Dodaj do ulubionych

oskarżenie

23.02.07, 09:25
wychowawczyni mojego dziecka na zebraniu przedszkolnym bez pardonu wygarnęła
mi że uważa że powinnam się zastanowić jakie zaniedbania w wychowaniu mojego
dziecka poczyniłam, że obecnie mój przedszkolak tak wiele choruje, powinnam
się zastanowić cytat " co takiego zrobiłam że doprowadziłam dziecko do takiego
stanu, wpędziłam ją w chorobę", faktycznie mała ostro choruje ostatnio na
oskrzela i dlatego chodzi tydzień w miesiącu do przedszkola, ale jak do tej
pory nie winiłam się za to, zdębiałam , a co wy myślicie o tym
Obserwuj wątek
    • dorka.3 Re: oskarżenie 23.02.07, 09:31
      no jak dla mnie to przegięcie, na pewno nie powinna przy wszystkich tak mówić,
      przecież dzieci chorują w przedszkolach, fakt że wiele zależy od naszego
      wychowania, ale nie zawsze. Może zapytaj o co jej konkretnie chodzi? Może
      chciała powiedzieć np. że dziecko jest przegrzewane, źle karmione no nie wiem,
      moje dziecko też nie było przegrzewane, starałam sie dobrze karmić, całymi
      dniami siedział na dworze, i co? Swoje niestety odchorował.
      • dorka.3 Re: oskarżenie 23.02.07, 09:32
        poza tym musimy wziąć pod uwagę to jaka teraz jest pogoda, nie ma prawdziwej
        zimy i niestety są choroby, a to już nie twoja wina. U nas padają nawet te co
        najbardziej wytrwałe dzieciaki.
    • justi54 Re: oskarżenie 23.02.07, 09:33
      Widzę że ta pani ma niespełnione ambicje może się nie dostała na medycynę,
      chciała zostać pediatrą a została nauczycielką w przedszkolu. Zapytaj o jakie
      konkretnie zaniedbania jej chodzi i "poproś" o wypisanie recepty. A tak
      nawiasem zjedź ją ile wleźie.
      • fugitive Re: oskarżenie 23.02.07, 09:47
        powiem szczerze że ja uznałam tę osobę za niezrównważoną umysłową, nawet jeśli
        faktem jest że jakaś część odporności zależy od wychowania ( niestety wydaje mi
        się że niewielka, mam również syna wychowuje ich razem i on prawie nie choruje,
        a już na pewno nie poważnie) to co ta kobieta może wiedzieć o moim wychowaniu?
        • meg_2 Re: oskarżenie 23.02.07, 10:25
          Moim zdaniem ta Pani nie miała prawa, a już na pewno nie w ten sposób oceniać i
          napadać na Ciebie. Nawet jeśli ma jakieś uwagi co do za ciepłych ubranek czy coś
          w tym stylu to nie robi sie tego w ten sposób. To jest zwykły brak szacunku.
      • mallard Re: oskarżenie 23.02.07, 12:03
        justi54 napisała:

        > Widzę że ta pani ma niespełnione ambicje może się nie dostała na medycynę,
        > chciała zostać pediatrą a została nauczycielką w przedszkolu. Zapytaj o jakie
        > konkretnie zaniedbania jej chodzi i "poproś" o wypisanie recepty. A tak
        > nawiasem zjedź ją ile wleźie.

        Zapomniałaś dodać, że Wy z Waszą radą rodziców, podjęlibyście starania o
        zwolnienie tej pani...

        Co do meritum zaś: Jeśli pani przedszkolanka sformułowała zarzut dokładnie tak,
        jak podała Twórczyni wątku, to doprawdy teoria z Księżyca!
        • fugitive Re: oskarżenie 23.02.07, 12:07
          dokładnie tak padły następujące sformułowania:
          proszę poszukać winy w sobie
          zaniedbanie w przeszłości w wychowaniu
          co takiego pani zrobiła, że wpędziła ją pani w chorobę
          • mallard Re: oskarżenie 23.02.07, 16:20
            fugitive napisała:

            > dokładnie tak padły następujące sformułowania:
            > proszę poszukać winy w sobie
            > zaniedbanie w przeszłości w wychowaniu
            > co takiego pani zrobiła, że wpędziła ją pani w chorobę


            Słuchaj, a może to jaka sekciara jest? Ja zanim bym "zjechał", zapytał bym kto
            jej nakładł do głowy takich chorych teorii!
            • fugitive Re: oskarżenie 24.02.07, 08:55
              hmm i tu jest chyba pies pogrzebany......
        • justi54 Re: oskarżenie 23.02.07, 12:32
          No jasne żę My no jasne że z nasza radą rodziców no może nie zwalnialibyśmy tej
          Pani ale zosatłaby zbojkotowana.
    • artpasja Re: oskarżenie 23.02.07, 10:51
      Niestety zdarzają się takie "elementy" wśród wychowawców.
      Przykro, po prostu.
      • demika Re: oskarżenie 23.02.07, 10:57
        Brak słów.Nawet jak miała jakieś zastrzeżenia to powinna z Tobą o nich
        porozmawiać na osobności a nie przy wszystkich.Poza tym jakie to błędy w
        wychowaniu miała na mysli które doprowadzją do choroby dziecka?To nieuniknione
        w większym skupisku.Nie powinnaś tak tego zostawić
        • fugitive Re: oskarżenie 23.02.07, 11:02
          no właśnie ale co powinnam zrobić? zaczęłam się powżnie obawiać że z kobietą
          jest coś nie tak, autentycznie, do tej pory wydawała mi się całkiem ok, no ale
          po takich tekstach, to zupełnie nie wiem co się jej jeszcze w umyśle wykluje, a
          w końcu pod jej opieką jest moje dziecko
    • kerstink Re: oskarżenie 23.02.07, 11:16
      Wychowaczynia nie powinna tak sie zachowac, porozmawiaj z nia, co ma na mysli i
      co sugeruje, i czy choruje wiecej niz inne dzieci. Napewno jest wiecej takich
      dzieci.

      Swoja droga, powinnas szukac przyczyne, ze dziecko choruje. Wez pod uwage diete
      (cukier, mleko moga mocno wplywac na odpornosc dziecka), obecnosc pasozytow,
      bakterii.
    • fugitive Re: oskarżenie 23.02.07, 12:14
      sama nie wiem jak mam teraz do tego problemu podejśc, choroby mojej córki i ich
      przyczyna to odrębna sprawa, w którą tu teraz nie wchodzę, ale kobieta w moich
      oczach jawi się obecnie jako osoba, z którą wszelka rozmowa jest niecelowa, no
      bo jak rozmawiać z kimś komu brak podstawowej wiedzy, kultury i podejścia
      pedagogicznego, a przy okazji jest pochopny w swoich sądach i chętnie je
      wygłasza, takich ludzi zwykłam unikać, no ale ta pani będzie wychowawczynią
      mojej córki jeszcze ponad dwa lata, i co tu z tym fantem zrobić?
      • putka2 Re: oskarżenie 23.02.07, 12:27
        wychowanie nie ma nic wspólnego z chorobami dróg oddechowych, moja córka więcej
        nie chodzi niż chodzi do przedszkola bo też co chwilę choruje. Chorobę nie
        przynosi np ze spacerów ze mną tylko właśnie z przedszkola, bo rodzice
        przyprowadzają chore dzieci, a panie nie zwracają na to uwagi.Oczywiście
        stratni są rodzice bo opłatę muszą zapłacić i ktoś musi siedzieć z chorym
        dzieckiem w domu. Nie bierz jej gadania do siebie, radzę porozmawiaj z
        dyrektorką
    • belkao Re: oskarżenie 23.02.07, 12:40
      Szczerze powiem , że jestem w szoku,co ma wychowanie do odporności dziecka ??,
      sama jestem mamą 3 letniej Julki i zdarza sie niestety że ona też choruje ale
      tak samo jak inne dzieci.... ta kobieta chyba nie wiedziała co mówi, poniosło
      ja bardzo.... ale bym ją zjechała....
      • justi54 Re: mallard 23.02.07, 12:57
        mallard to naprawdę nie mój nowy nick.
      • fugitive Re: oskarżenie 23.02.07, 13:16
        no ja jakoś jej nie zjechałam, zawsze jakoś taka grzeczna jestem, może też nie
        chciałam zamykać sobie drogi do kontaktów z wychowawaczynią mojej córki, ale
        sama nie wiem jak ułożyć teraz nasze kontakty
        • justi54 Re: oskarżenie 23.02.07, 13:27
          grzeczność grzecznością a walczyć trzeba. Ja byłam taka grzeczna do ciąży potem
          to już jest tylko walka o dobro dziecka.
          • artpasja Re: oskarżenie 23.02.07, 13:54
            Własnie " grzeczność grzecznością, ale... " - ja chyba bym ja zjechała.
    • kasiozuzia Re: oskarżenie 23.02.07, 19:45
      Temat rzeczywiście drażliwy, ale...
      Może wychowawczynic po prostu puściły nerwy...mi osobiście (jako rodzica)
      puściły jak zobaczyłam, że rodzice dają dziecku leki (typowo na zapalenie
      oskrzeli, m.in. mucosolvan) w szatni przed wejściem na grupę....
    • przedszkolak2 Re: oskarżenie 23.02.07, 19:54
      Nauczycielce brak piątej klepki, nie wiem czy rozmowa z kimś takim jest celowa.
      • warszawianka1970 Re: Każdy kij ma dwa końce 23.02.07, 22:45
        No dobra,zjechałyscie od gory do dolu nauczycielke,to może teraz zapytajcie
        zalozycioelkę wątku jak to bylo NAPRAWDĘ? Czy naprawdę oszczedza na ogrzewaniu
        w domu bo ma ciężkie warunki? Czy tym razem chodzilo o brak pieniedzy na
        witaminki?
        • fugitive Re: Każdy kij ma dwa końce 24.02.07, 08:46
          trafiłaś w sedno, dziecko do późna w nocy pracuje w polu, a potem wraca do domu
          i dostaje miskę kaszy w nieogrzewanej chacie, gdzie do świtu śpi zagrzebana w
          popiele. Tak było NAPRAWDĘ
          • putka2 Re: byłabym ostrożna z dziką awanturą 24.02.07, 13:56
            jak w temacie poniewaź może się to odbić na dziecku, tzn. np pani może dziecko
            podszczypywać, ignorować, "nieładnie patrzeć " itp. szkoda dziecka, poniewaź
            dopiero takie zachowanie może się odbić na psychice dziecka, jak pisałam
            wcześniej do dyrektorki pójść porozmawiać, czasami spokojem można więcej
            zdziałać niż dzikimi nerwami, zobaczysz zresztą jak zareaguje dyrektorka i co
            zrobi ? powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka