Dodaj do ulubionych

co mam zrobic??

11.08.07, 13:21
moja mała za 2 miesiace bedzie miała 3 latka jest bardzo
niesmiala,tylko mama i mama czasem nawet jak jaka obca osoba
przyjdzie do nas to płacz a jak przestanie to tylko kolo mnie siedzi
i teraz niewiem co mam robic od wrzesnia ma isc do przedszkola in
jak ma wygladac jej pierwszy dzien czy zostawic ja i wrzucic na
głeboka wode czy pierwsze dni przesiedziec z nia, bo napewno płakac
bedzie jest przyzwyczajona do mnie i niestety wiem jak reaguje na
obce osoby a moze powinnam narzazie odpuscic przedszkole?? prosze
doradzcie
Obserwuj wątek
    • piama2 Re: co mam zrobic?? 11.08.07, 17:06
      Możesz spróbować. We wrześniu, w grupie maluchów płacze duzo
      dzieciaków, może nie wszystkie, ale wiekszość. Niektóre po tym
      poczatkowym okresie szybko się adaptują, inne potrzebują wiecej
      czasu. Trudno powiedzieć jak bedzie z twoją córką. Czasem dobrze
      jest od razu zostawić dziecko płaczace i wyjść, a czasem panie
      pozwalają zostawać trochę z dzieckiem. Moze dobrze byłoby, żeby ktoś
      inny zaprowadzał dziecko w poczatkowym okresie, rosztanie z mamą
      jest wyjątkowo dla dziecka stresujące (u mnie tak było).
    • 261m Re: co mam zrobic?? 13.08.07, 07:22
      Mój Kuba poszedł do przedszkola też jak skończył 3 latka. Ja wpadłam
      na pomysł, aby codziennie na godzinę - dwie przez tydzień zostawać z
      nim w przedszkolu. Pokazywałam mu zabawki, troszkę się razem
      bawiliśmy. I tak oswoił się z przedszkolem. Wprawdzie pani z
      przedszkola krzywo na mnie patrzyła, być może jej przeszkadzałam,
      ale dla mnie syn był najważniejszy. Kubuś ładnie przyzwyczaił się do
      przedszkola, oczywiście na początku było trochę płaczu i odmowa
      jedzenia w przedszkolu, ale po tygodniu wszystko się uregulowało. Ja
      bym nigdy dziecka nie oddała szczególnie nieśmiałego na głęboką
      wodę, to poprostu byłoby dla mnie okrutne. I koniecznie musi być
      przytulanka ze sobą, to daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.
      Pozdrawiam. Marta.
    • kalina191 Re: co mam zrobic?? 13.08.07, 12:54
      dzieki wam za odpowiedzi, ostatnio rozmawiałam z mała o
      przedszkolu, ze bedzie musiała zostac sama itd od tamtej pory mowi,z
      e nie chcce isc tylko z mamusia, tez bym chciała z nia jakis czas
      zostac w przedszkolu, ale niewiem jak to bedzie wygladac jak juz
      bede musiała isc, a wrzesien juz tuz tuż...sad
      • vatum Re: co mam zrobic?? 14.08.07, 13:21
        Moja też była przylepka, poszła do przedszkola zanim skończyła 3 lata, od razu na głeboka wodę (tzn. do 14 a po kilku miesiacach do 16).
        Znane mi mamy, które odbierały dziecko o 12 miały potem koszmar bo dzieci w ogóle nie chciały dłużej zostawać.
        Nie martw się, wśród innych dzieci doskonale się odnajdzie, da sobie radę i baaardzo się zmieni smile oby na lepsze.
        pozdrawiam.
    • mloda0242 Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 11:36
      już teraz przygotowuj córkę na to że od września pójdzie do p-la, opowiadaj jej
      jak tam będzie, że nie będzie mamy ale będzie pani, inne dzieci, zabawki i
      mnóstwo świetnej zabawy; będzie protestować i twierdzić że nie chce iść i woli
      zostać z mamą ale myślę że powinnaś być nieugięta - Twoja stanowczość to jej
      poczucie bezpieczeństwa;
      myślę, że możesz zostać z nią na chwilkę kilka pierwszych dni, ale radziłabym
      jak najszybciej wycofywać się z grupy i zostawiać ją samą - w mojej grupie,
      jeśli dziecko bardzo mocno płakało mama zostawiała je dosłownie na 20 minut, ale
      jednak zostawiała a potem przychodziła po nie, żegnali się z dziećmi i oboje
      razem wychodzili - wyznaję zasadę, że nie należy dziecka przyzwyczajać do tego,
      że w przedszkolu jest z nim cały czas mama, wprost przeciwnie, należy
      przyzwyczajać je do rozstania; ważne, żeby zasady pierwszych dni w p-lu były
      jasno przez Ciebie ustalone, czytelne i konsekwentne - jeżeli powiesz córce, że
      zostaniesz z nią chwilkę a potem na troszkę wyjdziesz - zrób tak jak mówiłaś,
      nie zmieniaj zdania w trakcie pobytu w p-lu i nie pozwalaj córce decydować za
      Was obie;
      kolejna bardzo ważna sprawa to Wasze rozstanie... hm, nie oszukujmy się, kiedy
      będziesz zostawiała córkę przez kilka pierwszych dni ona będzie
      najprawdopodobniej płakała i kurczowo się Ciebie trzymała - bardzo ważne jest,
      abyś w momencie rozstania i oddawania córeczki nauczycielce zrobiła to szybko i
      sprawnie; nie tłumacz jej już wtedy niczego bo to tylko przeciąga sprawę, mocno
      na chwilkę ją przytul, powiedz że ją kochasz, powiedz kiedy po nią przyjdziesz
      (bardziej "po zupie" czy "przed podwieczorkiem" niż "o trzynastej"), daj
      porządnego cmoka, oddaj córeczkę nauczycielce, odwróć się i po prostu wyjdź;
      wiem że to brzmi bardzo sucho i okrutnie ale wierz mi, to działa;

      adaptacja to trudny okres dla wszystkich - zarówno dla dziecka jak i dla Ciebie
      i to jest w pełni zrozumiałe smile, u mnie często zdarzało się, że przerażone i
      krzyczące dzieciątko zostawione w grupie samo uspokajało się już po kilku
      minutach, natomiast mama stała pod p-lem i płakała całe 3 godziny smile wierz mi,
      dzieci naprawdę świetnie adaptują się w przedszkolu i naprawdę je kochają,
      baaardzo rzadko zdarza się że adaptacja się nie udaje (na około setkę dzieci w
      ciągu kilku lat mojej pracy które 'adaptowałam' taki przypadek zdarzył mi się
      raz, choć i tak uważam że to mama wtedy nie wytrzymała a nie dziecko smile

      do 261m: pewnie nie przeszkadzałaś nauczycielce, tylko ona ma pod swoją opieką
      kilkanaścioro/kilkadziesiąt takich maluszków i trudno jej odpowiadać na pytania
      dlaczego jeden chłopczyk może być tutaj z mamą a one nie mogą... niemniej cieszę
      się że wszystko się udało smile

      pozdrawiam i trzymam kciuki smile
      • adudi Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 13:22
        widze ze pracujesz w przedszkolu. moze jeszcze doradzisz....
        moja corka 2,9 idzie od wrzesnia.
        - czy lepiej, zeby szedl z nia tata a odbeirala mama?
        - czy lepiej odbeirac wczesniej przez 1 tydzien? tzn. godzine, dwie?
        - czy pierwszego dnia w ogole odebrac wczesniej?
        - pierwszego dnia pojde z mezem raczej. nie ma wczesniej spotkania
        rzadnego, wiec chce przekazac nauczycielece pare rzeczy. rozstanie
        wiec chyba bedzie koszmarne. w ogole nei wiem jak to rozwiazac.
        - ktos mi poradzil,zeby dac corke poznej, w polowie wrzesnia lub w
        pazdzierniku. ze wtedy dzieci sie wyplacza, Pani bedzie miec wiecej
        czasu, ze sie szybciej zaaklimatyzuje.
        - z ciekwosc: co robi nauczycielka, jak wszytkie dzieci zaczynaja
        plakac podczas pierwszych dni? jak moze zajac sie 25 dziecmi?
        • mloda0242 Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 15:11
          myślę, że warto przez pierwszy tydzień (mniej więcej) odbierać córę wcześniej
          jeżeli macie taką możliwość - zawsze to trochę łagodniej przebiega, kiedy można
          dziecku (i sobie) stopniować emocje smile u mnie ustalamy czasem tak z rodzicami -
          na przykład pierwszy tydzień zabierają pociechę przed leżakowaniem albo jeszcze
          przed obiadem - najważniejsze, żeby dziecko miało jasną informację (bo najgorsze
          co można zrobić to wymykać się po kryjomu kiedy dziecko się na moment odwróci
          albo obiecywać że "zostanie tu tylko na chwileczkę" a potem przyjść po nie po
          paru godzinach);
          co do odprowadzania/odbierania przez mamę/tatę to rzeczywiście, najczęściej jest
          tak, że łagodniej przebiega rozstanie z tatą, więc może warto ustalić taką
          regułę, przynajmniej na początku (myślę, że to wynika z tego, że ojcowie są z
          reguły bardziej, hm, opanowani smile a wiadomo, że emocje rodziców w prostej drodze
          przekładają się na dzieci);
          trochę dziwne że nie mieliście wcześniej żadnego spotkania, hm... to w takim
          razie proponuję tak: wchodzicie razem do p-la, tata z małą rozbierają się w
          szatni a Ty w tym czasie idziesz do nauczycielki i ustalasz wszystkie szczegóły,
          potem wracasz do rodzinki, w szatni dajesz małej cmoka i zostajesz a do sali
          zaprowadza ją już sam tata; myślę że to dobry pomysł, bo skoro mała będzie
          płakać (a pewnie będzie) to nie będziecie się przecież przekrzykiwać, poza tym
          sama nauczycielka będzie mogła szybko i sprawnie odebrać córę z rąk taty;
          co do posyłania później, w połowie miesiąca: można, choć nie widzę takiej
          potrzeby; trudno mi tak tutaj jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie co robię
          żeby uspokoić dwudziestkę płaczących dzieci bo to nie są żadne konkretne
          czynności - myślę, że wszystko tkwi w osobowości nauczycielki i klimacie w
          sali/grupie; naprawdę najczęściej jest tak, że już po kilku minutach większośś
          dzieci się uspokaja i zaczynają się bawić, wtedy te jeszcze płaczące, widząc to,
          same dołączają do zabawy i "zapominają" o płaczu smile na pocieszenie dodam, że
          naprawdę rzadko zdarza się, żeby płakały wszystkie, a kiedy płacze kilkoro
          zjawia się pomoc do przytulania - w każdym razie na pewno nie jest tak, że w
          pierwszych dniach września nauczycielka zostaje sama z dwudziestką płaczących
          dzieciątek smile

          wiem że łatwo mi się mówi ale musisz starać się przejść przez te dni jak
          najspokojniej, żeby Twoja córeczka czuła, że pomimo tego że ją "zostawiasz" jest
          wszystko w porządku;
          mocno trzymam kciuki, pytaj jeśli coś Ci jeszcze przyjdzie do głowy a postaram
          się pomóc smile


          --
          blog
          • adudi Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 21:24
            no coz... prawde mowiac to jestem przerazonasad
            chcialam powiedziec nauczycielce, ze corka spi z przytulanka-
            pielucha, ze musi ja wysadzac przed spaniem i po spaniu, choc
            ostatnio zaczela mi sikacsad i zaczelam zakladac pampersa do spaniacrying
            nie wiem czy do przedszkola tez dac. co bedzie jak sie zsika? jak to
            wyglada w przedszklu jak dziecko chce siku? corka nigdy nie byla
            wsrod obcych ludzi i nie wiem jak sie zachowa. mowie jej, ze jak
            pojdzie i bedzie sie jej chcialo siku, to ma isc do Pani i jej
            powiedziec, ale nie wiem jak bedzie.... sama pamietam jak poszlam do
            zerowki (juz w szkole) i bylo tak, ze do toalety o okrelonej
            godzinie byla kolejka, dzieci po koleji szly, mi sie strasznei
            chcialo, ale balam sie powiedziec i zrobilam w majtki na srodku
            sali. Jak mama mnie odbierala, to wszsytkie dzieci jej mowily, ze
            sie zsikalam....
            corka nie umie za bardzo pic z kubka. pije sprawnie rurka i niestety
            z butelki. nie wiem czy dawac butelke i rurki do przedszkola. nei
            wiem co oni tam pija. ona lubi Leona, ale najbardziej chyba herbatke
            koperkowa-rumiankowa. Nie wiem, czy to tez dac.
            w ogole przeraza mnie moment rozstania. jesli zlapie i powie, ze nie
            chce isc, zacznie plakac, czy krzyczec zeby jej nie zostawiac, to
            chyba nie dam rady i jej nie zostawie.... nie umiem jej swiadomie
            narazic na taki stres. tylko,ze musi isc do przedszkola. przez
            pierwszy tydzien moge rozlozyc tak urop, zeby ja godzinke wczesniej
            odbierac. ale inaczej to chyba nie bardzo..... przeraza mnie to i
            jest mi zle z tym, ze narazam ja na taki stres.
            ale z drugiej strony wiem, ze babcia nie daje rady, ze raczej sie
            juz nie zgodzi, no i corka chce ciagle do dzieci. do tego w
            przedszkolu lepiej sie rozwija....
            moze przez to, ze poszlam z nia w czerwcu na godzinke do tego
            przedszkola, to tak to odbieram.... czulam sie tam zle.
            niechciana.... dziecko bylo najpierw wystraszone, neismiale, potem
            zaczelo sie bawic. dziec wychodzily akurat na dwor. na dworze tak
            sobie, jakos Panie nic nie robily..... niektore nawet chyba nie
            widzialy wszytkich dzieci. corke ktos tam popchnal niechcacy, szla
            do mnie ze lzami w oczach.... Panie jakos ani mnie ani corki nie
            zachecaly, nie zwracaly w ogole uwagi... czulam sie tam niechciana i
            wyszlysmy.
            wiem, ze to dobre przedszkole. kolezanki dwojka dzieci tam chodzila
            niedawno. plakaly dlugo, ale przedszkole podobno ok.
            jednak zle to wszytko odbieram. no i powinno kurcze byc jakies
            spotkanie wczesniej chyba... czy mzona isc tak pod koniec miesiaca
            samemu, sa jakies dyzury w przedszkolu w wakacje? bo dzieci teraz
            tam nie przyjmuja...... dyzur mieli w lipcu.
            • mloda0242 Re: co mam zrobic?? 20.08.07, 14:26
              adudi,
              jeśli chodzi o spanie z przytulanką/pieluszką to nie powinno być żadnego
              problemu, ja sama często sugeruję rodzicom żeby przynosili do p-la ukochane
              pluszaki, pieluszki czy swoje własne poduszki - to bardzo pomaga i daje poczucie
              bezpieczeństwa jeśli dziecko może przytulić się do czegoś co zna, co pachnie
              domem i co kocha; po prostu daj to nauczycielce pierwszego dnia;

              miałam dzieci które potrzebowały do spania pampersa i nie robiłam z tego żadnego
              problemu, po prostu zakładałam go dziecku; nie zamartwiaj się tym, że na
              początku córka może wstydzić się
              powiedzieć, że chce jej się siku - myślę że każda nauczycielka/pomoc nauczyciela
              pilnuje tego, szczególnie na początku i sama zagaduje dziecko co jakiś czas czy
              chce siku, idzie z dzieckiem do łazienki, pomaga mu... czasy kiedy ustawiano
              dzieci w kolejce do ubikacji o
              określonej porze (mam nadzieję) odeszły w niepamięć już dawno, jasne że są
              sytuacje kiedy staram się "wysiusiać" wszystkie dzieci po kolei (przed i po
              spaniu, przed wyjściem na spacer) ale w międzyczasie toaleta jest, że tak
              powiem, "dostępna" bez ograniczeń smile

              co się stanie jeśli córka jednak się posiusia? - ABSOLUTNIE NIC SIĘ NIE STANIE!
              to są małe dzieci, takie "wypadki" zdarzają się każdemu z nich i naprawdę nie
              musisz się martwić że Twoja córa będzie wyśmiewana czy wytykana palcami; w takim
              wieku dzieci przyjmują się
              wzajemnie takimi jakimi są, nie śmieją się z siebie, naprawdę smile pamiętaj tylko
              o tym, żeby w worku w szatni albo w szafeczce zawsze były przynajmniej dwie
              zmiany ubranka dla Twojej córki (zestaw od majtek i skarpetek przez rajstopy,
              spodenki, podkoszulkę, koszulkę, bluzę/sweterek itp);

              kubeczek/butelka... hm, powiem Ci tak: zdarzały się dzieci u mnie w grupie,
              które nie potrafiły jeszcze sprawnie pić z kubeczka; co prawda pozwalałam
              rodzicom przynosić swoje butelki czy kubki-niekapki ale od samego początku
              starałam się uczyć dziecko pić z kubeczka i
              traktowałam jego naczynia domowe jako awaryjne; pewnie sama będziesz zdziwiona
              jak szybko córeczka nauczy się pić z kubeczka i sama zapomni o rurce; to jest
              magia przebywania wśród innych dzieci - widząc je wszystkie pijące z kubków
              córka sama zapragnie robić to samo co one i z pomocą nauczycielki szybko się
              tego nauczy; co do ulubionych napojów to niestety, może na samym początku
              nauczycielka zgodzi się podawać jej napoje które jej przyniesiesz, ale raczej
              będzie dawała jej to co innym dzieciom - zrozum, to jest cała grupa dzieci i
              decydując się na p-le musisz pogodzić się z myślą, że tym samym w pewnym sensie
              powierzasz swoją córkę zwyczajom panującym w p-lu i obowiązującym wszystkie
              dzieci bez wyjątku (pomijam oczywiście
              dzieci z alergiami ale to inna historia); widzisz, tak naprawdę wszystko zależy
              od konkretnego przedszkola i od konkretnej nauczycielki, ja generalnie zawsze
              staram się iść rodzicom na rękę i szczególnie w dniach adaptacji spełniam różne
              prośby, przyznaję jednak uczciwie, że zdarzają się rodzice i wymagania
              niemożliwe do spełnienia...

              moment rozstania... adudi, musisz zachować zimną krew i nie ma innego wyjścia;
              sama przecież piszesz, że mała musi pójść do przedszkola, zrób więc wszystko,
              żeby jej to jak najbardziej ułatwić; ja wiem że to co piszę brzmi dla Ciebie
              pewnie okrutnie i sucho, ale musisz być
              nieugięta; to Ty jesteś mamą, Ty jesteś "szefem", Ty ustalasz reguły i to co
              córce wolno a czego nie; jeżeli złamiesz się pierwszego dnia i ulegniesz, każde
              następne podejście będzie tylko trudniejsze, bo dasz córce przekonanie, że to
              ona może ustalać reguły, a tak przecież
              nie jest;
              nie oszukujmy się, pierwszego dnia będzie płacz, będzie krzyk i będą prośby...
              ale jesteś dorosłą poważną osobą i wiesz, że to co robisz jest dobre dla Twojego
              dziecka;

              rozumiem że masz złe wspomnienia z wizyty w przedszkolu w czerwcu i nie staram
              się bronić tamtych nauczycielek bo po prostu ich nie znam, myślę jednak, że to
              wcale nie było tak, że byłyście tam z córką niechciane; po prostu nauczycielki
              mają pod swoją opieką wiele dzieci, za które są w 100% odpowiedzialne i po
              prostu nie mogą poświęcać całego swojego czasu dziecku, które jest pod opieką
              swojej mamy... sama mam z tym często problem, mam wrażenie że za mało uwagi
              poświęcam dziecku i mamie które nas odwiedzają, ale z drugiej strony mam
              obowiązek dopilnować reszty dzieci;

              a co do spotkania - myślę, że możesz spokojnie przejść się do przedszkola
              ostatniego tygodnia sierpnia, my zawsze wracamy do pracy kilka dni przed 1
              września i jesteśmy w przedszkolu "dostępne"; ja bym poszła smile

              nie wiem czy dałam radę Cię choć w małym stopniu uspokoić ale mam nadzieję, że
              tak; nie daj się strachowi, pomyśl, że wszystko co odczuwasz i sposób w jaki to
              przeżywasz spływa na Twoją córkę; ja myślę, że wszystko będzie ok, naprawdę;
              czekam na wieści i ściskam smile
      • agamamajana Re: co mam zrobic?? 25.08.07, 08:34
        Mój syn wprawdzie jest śmiałym dzieckiem, łatwo nawiązuje kontakty, ale i tak
        obawiam się jak sobie poradzi. Przede wszystkim nie używam zwrotów "zostaniesz
        sam w przedszkolu"-takie wyrażenie ma bardzo negatywny wydźwięk. Mówię mu:
        będziesz w przedszkolu z paniami i dziećmi! Będzie zabawa i będzie bardzo
        ciekawie. Kiedy pyta gdzie będę ja: odpowiadam zgodnie z prawdą, że w pracy, i
        wrócę po niego gdy skończę pracować.
        Na początku, przez pierwsze dwa tygodnie, może m-c nie będę go zostawiała na
        drzemkę (mimo iż w dzień ładnie i chętnie śpi, a i wieczorem punkt 21-sza
        "odlatuje"), ponieważ w maju na spotkaniu organizacyjnym panie bardzo o to
        prosiły. Jak i o to, aby dziecko już przed wakacjami przyprowadzać na plac
        zabaw lub do przedszkola na troszkę. Nasza niania z nim chodziła kilka razy na
        godzinkę, więc miejsce nie jest mu obce i mały wracał zadowolony. I z dziećmi
        się ładnie bawił, więc jestem pełna wiary, że jakoś to będzie.
        Nie wiem jak to jest z siedzeniem z dzieckiem na początku w przedszkolu, panie
        mówiły mi, że prowadziły badania dla jakiegoś instytutu, testując różne techniki
        i, że właśnie zostawanie z dzieckiem niestety przynosiło najgorsze rezultaty w
        procesie adaptacji.
    • kalina191 Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 13:39
      bardzo ci dziekuje młoda za cenne rady, ja mojej małej duzo
      opowiadam o przeedszkolu, ale gdy tylko wejde na temat, ze potem
      bede musiała wyjsc i pani bedzie to ona juz nie chce mowi, ze nie
      pojdzie do przedszkola, ja wiem ,ze moze robie sobie problemy, ale
      jest naprawde bardzo niesmiała i dlatego bardzo sie martwie, jeszcze
      raz dzieki!!
      • mloda0242 Re: co mam zrobic?? 16.08.07, 15:16
        wcale nie robisz sobie problemów, to oczywiste że to przeżywasz; założę się że
        nie minie miesiąc a obie będziecie kochać przedszkole smile
        powodzenia smile
        • mamawiktorynki Do mloda0242 22.08.07, 21:56
          To może i ja się przyłączę z zapytaniem smile
          Nasza czteroletnia córeczka idzie od września do przedszkola. Cieszy się jak nie
          wiem co smile Jesteśmy ze sobą bardzo zżyte, a ponieważ ja sama mam dość przykre
          wspomnienia zwiazane w przedszkolem własnym, bardzo się denerwuję, ale wolałabym
          umrzeć niż okazać to córcesmileW związku z tym, postanowiliśmy, że do p-la pójdzie
          z tatusiem, ja ją będę odbierać po obiedzie. W ogóle tatuś doskonale się u nas
          sprawdza w sytuacjach, kiedy trzeba być twardym. Własnie tatuś nauczył dzieci
          zasypiać bez mamusi, chodzą spać bez szemrania.smile
          Moje pytanie dotyczy pierwszego dnia w p-lu. Czy ta zasada odprowadzania powinna
          być zastsowana już pierwszego dnia? Czy w tak waznym dniu moze pójśc bez
          mamy???? Jakoś nie mogę spokojnie wyobrazić sobie, ze moze mnie zabraknąć
          smileSama zwykle jestem spokojniejsza, kiedy sprawdzę sama smile Z drugiej jednak
          strony nie chciałabym stwarzać czegoś super szczególnego, żeby nie wprowadzać
          niepokoju u dziecka . Sama nie wiem.... Wyluzować się i puścic ich samych?
          pozdrawiam serdecznie Ola.
          • mloda0242 Re: Do mloda0242 23.08.07, 09:23
            myślę, że spokojnie tego pierwszego dnia możecie pójść we dwójkę, przygotujcie
            córkę na to, opowiadajcie jej że pierwszy dzień to takie trochę święto dla całej
            rodziny dlatego pójdziecie wszyscy razem, ale potem odprowadzał będzie już tylko
            tata a mama będzie odbierała; najważniejsze to wszystko jasno i czytelnie
            dziecku wytłumaczyć no i starać się zachować nerwy na wodzy smile
            skoro córka idzie pierwszy raz do p-la to może przy rozstaniu pojawić się trochę
            łez, wtedy ważne jest sprawne i szybkie pożegnanie, tak jak pisałam wyżej;
            a co do wspomnień... ech, my wszyscy chyba mamy niezbyt przyjemne, takie czasy
            były, niestety smile teraz jest już zupełnie inaczej więc nie ma się co martwić;
            trzymam kciuki i pozdrawiam smile
            • mamawiktorynki Re: Do mloda0242 23.08.07, 10:17
              Wielkie dzięki za tak szybką odpowiedź! Tak właśnie zrobimy smile ach, pewnie
              bardziej to przezywamy niż nasze dzieci.... smile pozdrawiam serdecznie i jeszcze
              raz dziekuję. Ola.
    • only-hania6 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 12:54
      Przeżywałam to samo co ty rok temu.My na szczęście adaptacje mamay
      za sobą.Mój też niespełna trzyletni synek w tamtym roku zaczął
      przygodę
      z przedszkolem.Jest dzieckiem bardzo wrażliwym, też był takim
      przylepką, mało tego on poprostu bał się obcych osób a w
      szczególności dzieci.Na placu zabaw chciał żebym była cały czas przy
      nim, a kiedy zbliżało się do niego jakieś dziecko wyciągał ręce i
      oddawał swoje zabawki. Kiedy przyszedł ten pierwszy dzień bardzo się
      bałam czy nie
      robie mu krzywdy, czy to nie jest rzut na głęgoką wode.Wyobrażałam
      sobie najgorsze, że jak sobie nie poradzi to zostanie w nim jakiś
      uraz na całe życie.Też myślałam o tym żeby z nim zostać na chwilę,
      pozwolić mu oswoić się z nową sytuacją.Rozmawiałam wcześniej o tym z
      jego wychowawczynią, powiedzała że kiedyś pozwalały zostawać
      rodzicom a dzieci i tak płakały przy rozstaniu(a najgłośniej płakały
      dzieci których rodzice nie mogli zostać co udzielało się całej
      grupie)więc może od razy przyzwyczaić ją do tego że w przedszkolu
      zostaje się bez mamy.Dowiedz się jak to jest u was.Nasz mały płakał
      pierwszego dnia ale dopiero po
      wejściu do sali,uspokoił się po kilku minutach(oczywiście stałam pod
      drzwiami i słuchałam).Po powrocie do domu nie chciał mówić o p-lu,
      wieczorem trochę popłakiwał że już tam więcej nie pójdzie.Następnego
      dnia było gorzej, pani musiała go ode mnie odrywać, ale właściwie
      zaraz po wejściu uspokoił się.Popłakiwał rano przez kilka dni, ale
      szybko się uspokajał.Przez kilka dni odbierałam go przed
      leżekowaniem.A po trzech dniach został do 14.Na początku był
      obserwatorem, tak relacjonowała mi pani,nie chciał uczestniczyć w
      zespolowych zabawach.Na szczęście nie był do niczego zmuszany,panie
      pozwalały mu na to aby się aklimatyzowal we własnym rytmie.Wszystkie
      koleżanki które mają teraz debiuty przedszkolne pocieszam i mówie
      że jak mojemu strachajle udało się polubić przedszkole to chyba
      wszystkim dzieciom się uda.Musisz się przygotować na to że mała może
      protestować (a może cię zaskoczy i spodoba się jej już pierwszego
      dnia)ale nie rezygnuj, daj jej szanse.Przed wakacjami po występie z
      okazji dnia mamy i taty zaczepiła nas pani wychowawczyni i mówi jaką
      ona sama czuje satysfakcje ze swojej pracy kiedy patrzy na Miłosza
      który z takiego bojażliwego na początku zmienia się w odważnego
      przedszkolaka.Myślę że przedszkole to było najlepsze co mogliśmy
      dla niego zrobić.Trzymam za was kciuki,będę oserwować ten
      wątek,wierzę że wam się uda.
    • kalina191 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 13:39
      dzieki only-hania6 podniosłas mnie troche na duchu, ale boje sie
      wiesz tym bardziej, ze mała jest naprawde wrazliwa , niesmiała
      dlatego tak sie przejmuje chciałabym zeby zmieniła sie jak twoj
      maluch no coz zobaczymy, dzieki
      • only-hania6 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 14:01
        Naprawdę przeżywałam to samo co ty teraz.Nie powiem że mały gra
        pierwsze skrzypce w grupie ale najwazniejsze że się
        zaadoptował.Dalej jest wrażliwy, ale to przecież nie wada tylko
        zaleta.Miałuście mozliwość oglądnięcia przedszkola ,sali wcześniej?
    • only-hania6 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 13:51
      Rozumiem co przeżywasz bo sama jestem mamą małego wrażliwca.My
      adaptacje mamy już za sobą.Rozpoczęliśmy przygodę z przedszkolem w
      tamtym roku mały miał wtedy niespełna 3 latka.Synek też był taką
      przylepką, bał sie obcych osób,wszystkich nowych sytuacji,a przede
      wszystkim bał się dzieci.Na placu zabaw chciał abym była cały czas
      przy nim, a jak zbliżało się do niego jakieś dziecko wyciągał ręce i
      sam oddawał swoje zabawki.Kiedy nadeszła godzina zero byłam
      przerażona, bałam się czy to nie jest rzut na głęboką wodę, czy jak
      mu się nie uda to nie zostanie w nim uraz na całe życie.Też chcialam
      zostać z nim na chwilkę aby dać mu czas na oswojenie się z nową
      sytuacją, rozmawiałam o tym w cześniej z wychowawczynią powiedziała
      że kiedyś pozwalały rodzicom zostawać a dzieci i tak płakały przy
      rozstaniu i to wcale nie mniej kiedy żegnali się w szatni.A
      najbardziej płakały dzieci których rodzice nie mogli zostać co
      udzielało się oczywiście całej grupie, więc pozostaliśmy przy
      buziaku w szatni.Zorientuj się jak to jest u ciebie w p-lu.Nie
      rezygnuj,nie poddawaj się nawet kiedy mała będzie protestować.Dajcie
      sobie trochę czasu, a przede wszystkim daj jej szanse może cię
      zaskoczy i spodoba się jej już po pierwszym dniu.Wszystkim moim
      koleżankom mówię że jak mojemu strachajle udało się polubić
      przedszkole to chyba uda się wszystkim dzieciom.Przed wakacjami po
      występie z okazji dnia mamy i taty zaczepiła nas pani wychowawczyni
      powiedzała jaką ona sama czuje satysfakcje ze swojej pracy kiedy
      patrzy na Miłosza który z bojażliwego na początku zmienia się w
      odważnego przedszkolaka.Trzymam za was kciuki,będę obserwować ten
      wątek, wierzę że wam się uda.
      • only-hania6 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 13:55
        Powtarzm się ale dostałam komunikat że mój post nie został wysłany
        więc przysiadłam drugi raz do klawiatury a tu proszę.
    • kalina191 Re: co mam zrobic?? 24.08.07, 22:50
      wiesz w maju był taki "dzien otwrty" tzn nowe przedszkolaki mogły
      sobie zobaczyc jak wyglada sala itd, niestety w sierpniu przed samym
      pojsciem do predszkola nie ma takiego dnia a szkoda sad
      • only-hania6 Re: co mam zrobic?? 28.08.07, 11:08
        Przepraszam że tak długo się nie odzywałam.My Właściwie nie byliśmy
        na takich dniach otwartych bo zostaliśmy przyjęci z listy
        rezerwowych.Byliśmy na koniec sierpnia podpisać umowę u pani
        dyrektor. Ale kilka razy zabrałam go na plac zabaw przy p-lu i
        bardzo dużo rozmawialiśmy czego tam się może spodziewać.Bądż dobrej
        myśli!!!
    • kalina191 Re: co mam zrobic?? 28.08.07, 12:41
      only-hania6 czy mogłabys mi podac swoj nr gg chetnie bym pogadała o
      przedszkolu i starcie twojego malucha, ja swoj napisze ci na
      gazetowy wiec odezwij sie jesli mozesz lub podaj swoj a ja sie
      odezwe, z gory dziekuje
    • kalina191 only-hania6 31.08.07, 08:53
      napisałam na gazetowy, odezwij sie jesli mozesz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka