Dodaj do ulubionych

Siostro, mamy problem

02.09.08, 00:16
Podczas gdy większość rodziców martwi sie o pierwszy dzień w przedszkolu-jak
dziecko to zniesie, czy bardzo będzie płakać itd- my z mężem najbardziej
martwimy sie o to, że nasz Miłoszek nie będzie chciał załatwiać potrzeb
fizjologicznych w toalecie (właściwie chodzi o tą drugą, bardziej kłopotliwą...)
Mały ma prawie 4 lata i do dzisiaj zdarza mu sie uciekać przed nami gdy chcemy
go zaprowadzić do łazienki, szuka ustronnych miejsc gdzieś za zasłoną,
fotelem. Kiedy jesteśmy nieustępliwi, tłumaczymy, prosimy kończy się płaczem.
Miłoszek potrafi sie powstrzymywac nawet kilka dni, potem są bóle brzuszka,
trzeba podawać czopki.
Pradźcie mi coś proszę. Czy mamy mu pampersy znowu zakładać? Kiedy wiosną tego
roku zapisywaliśmy dziecko do przedszkola nic nie mówiliśmy na ten temat, bo
myślelismy, że do tego czasu wszystko się unormuje (naprawdę staralismy się
ale nie wyszło).
Obserwuj wątek
    • moccia1 Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 00:32
      U nas podobnie, tylko syn ma 2 lata 9 miesiecy. Nie wola, robi w
      gacie. Uwazam, ze nie nalezy wracac do pampersa. W przedszkolu
      uprzedzilam i powiedziano mi, ze przedszkole i rowiesnicy to
      najlepsza lekcja jaką moze dostac. Mam nadzieje, ze pani
      przedszkolanki beda wyrozumiale, w razie wpadki przebiorą dziecko i
      obejdzie sie bez przykrych sytuacji.
      A co do problemu wyproznien, to musisz zasiegnac porady lekarza,
      zeby nie doprowadzic do nawykowych zaparc. Ja polecam syrop
      Lactulosum, ale podobno nie zawsze przynosi efekty.
      • asiam.33 Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 08:22
        W zeszłym roku to by jakoś przeszło, ale teraz mam obawy. Jedyna
        nadzieja, że faktycznie może się zawstydzi choć trochę Pani i jej
        uda się na Małego wpłynąć. Zawsze dziwiliśmy się jak to jest, że
        taka super niania przychodzi i w godzinę załatwia takie trudne
        sprawy.
    • elamoma Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 09:53
      asiam.33 jeśli chodzi o zaparcia to też mieliśmy z tym problem ,gdy
      młodzian miał 2,5 roku i rewelacyjny okazał się polecony przez
      pediatrę syrop duphalac ok.10ml.codziennie rano na czczo.Terapię
      należy stosować 1-2 miesiące ,ale efekt super.Spróbujcie może i u
      Was podziała ten sposób.powodzenia.
      Jeśli chodzi o brak chęci na załatwianie się na sedesie ja
      załatwiłam to może dość brutalnie ,ale skutecznie .Po prostu gdy
      widziałam ,żę ma ochote na kupę posadziłam go i przytrzymałam na
      siłę do puki nie zrobił.Trochę pobeczał ,ale potem sam
      stwierdził ,że tak jest wygodniej i lepiej i tak zostało na dobre.
      A jeśli chodzi o pampersy to zapomnij o nich na dobre.
    • koral777 Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 11:23

      Moje dziecko ma 3 klatka i ten sam problem. Codziń wieczorem
      informuje że chce kupę i czy mogę załozyc jej pieluchę, zakładam,
      robi NA STOJĄCO - to chyba problem, ściąga sama, każe się umyć a
      pieluchę albo zostawia na podłodze, albo niesie do kosza. Co jakiś
      czas kiedy informuje że chce się załatwic proponujemy wc z nakładką
      lub nocnik - zawsze jest NIE. Tak się unormowała, że robi to u
      siebie w domu. Natomiat obawiam się co biedna zrobi, jak np bedzie
      miała problemy z jelitkami - jaiś wius, chyba zaopatrze ją w
      pieluchę w szafce i przekażę Pani że M nie zrobi do WC.

      b3.lilypie.com/O4UDp2.png
      • asiam.33 Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 11:43
        U nas to wygląda tak, że ja go sadzam na sedes lub nocnik (w
        zależności od widzimisię wielmożnego pana) a on sie wtedy
        powstrzymuje. Pieluchy nie wchodzą w grę. Teraz mu specjalnie
        zakładamy pampersa, bo przynajmniej przed "zajściem" nas informuje,
        że będzie coś robić i żeby mu zdjąć pieluchę-no i wtedy jest ryk. A
        zaparcia to są na jego własne życzenie, żebyśmy mu dali spokój. Mały
        myśli, że to jest normalne, że mamusia lub babcia upiorą majtki i
        tyłek umyją.
        Ja mam wpływ na niego tylko w weekendy, w tygodniu pracujemy i
        zajmują się nim dziadkowie -już od dwóch lat, bo w zeszłym roku
        zabrakło miejsca w przedszkolu- a oni zrobia wszystko byle tylko
        Miłoszek nie miał zaparcia, nawet pod sufitem by go zawiesili. U
        nich jest tak, że mały informuje, że zbliża się prezent a babcia
        mówi to rób dziecko, rób. Jeśli jestem przy tym to reaguję
        oczywiście a babcia na to, żebym nie przeszkadzała...I tak jest od
        dawna a tymczasem od listopada tego roku będzie już czterolatkiem.
    • weronikarb Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 13:58
      Moj juz drugi rok zaczyna przedszkole - a kupy nie zrobi,
      przetrzymuje i "zanosi" do domu smile
      Tez przeszlismy przez kupe w majty, jakos sam do etgo dorosl, choc
      przez 2 lata kupa tylko na nocnik musiala byc.

      W zeszlym roku jak zaczynal przedszkole to przez 2 dni wogole nei
      chodzil do toalety - zglosilam pani aby miala go na oku i aby go
      przekonala aby sie nie wstrzymywal - dopiero wtedy zaczal chociaz
      siku robic.
      • beata3211 Re: Siostro, mamy problem 02.09.08, 16:31
        Mój mały też wstrzymuje kupe. Daje mu czas, tłumacze, pytam,
        przekonuje. ostatnio mnie zszokował jak wełam do pokoju a on
        siedziął na nocniku i robił kupe smile Normalnie myślałam ze padne.
        Konsekwencja to jedno co mozna poradzić. U ciebie jest to o tyle
        trudne że dziadkowie pozwalają mu robić w majtki. moze jak zrobi w
        majtki to niech pochodzi troszkę w tej kupie moze wtedy sie
        przekona.
        • asiam.33 Re: Siostro, mamy problem 08.09.08, 11:14
          Jest mały sukces-byliśmy "okrutni" dla Miłoszka przez cały weekend,
          efektem był prezent do nocnika po trzech dniach (oczywiście po
          czopku, bo inaczej to by chyba z tydzień trwało) zobaczymy co będzie
          dalej. Wykorzystaliśmy dni wolne, poza tym mąż zmienia właśnie pracę
          i może do 15 września zająć się małym w domu. Dziadkowie jak tylko
          się pochwliliśmy sukcesem to ubolewali strasznie, że przez nas go
          brzuszek bolał pewnie, podczas gdy mały był taki dumny
          jak "sprzątał" po sobie...no i był taniec radości, ktory mu się
          bardzo spodobał.
          • malgosia.w Re: Siostro, mamy problem 08.09.08, 11:32
            Mam ten sam problem.
            Gdy próbowaliśmy być konsekwentni mały łapał już takiego stresa, że
            widać było że jest mu z tym źle, potrafił się nie załatwiać kilka
            dni, świadomie wstrzymując.
            Po rozmowie z przedszkolanką postanowiliśmy odpuścić na jakiś czas,
            żeby nie potęgować stresu (kupa + przedszkole).
            Od zeszłego tygodnia jest w przedszkolu, na razie kupa
            była 'przynoszona' do domu.
            Chyba wznowimy konsekwentne działania, bo nie widzę jak miałby się w
            przedszkolu nauczyć, nie ma tam zbiorowego sadzania na nocnik, więc
            rówieśników nie podpatrzy.
    • ala.0 Re: Siostro, mamy problem 08.09.08, 15:08
      Ciekawe z jakiego powodu boi sie łazienki?Może mu się z czymś żle kojarzy.W
      każdym razie 4 latkowi zakładać pampersy?.To niczego nie rozwiąże a nawet jest
      trochę śmieszne.Tu trzeba cierpliwości i konsekwencji.Pisze Pani ,że każda
      prośba z Państwa strony kończy sie płaczem.Bo wie ,że mu się ulegnie . On już
      jest wystarczająco duży żeby umieć załatwiać swoje potrzeby na sedes.Z tego co
      się orientuję w przedszkolu dzieci w pampersach nie są mile widziani i na pewno
      będzie kłopot
      • ala.0 Re: Siostro, mamy problem 08.09.08, 15:14
        Nie doczytałam drugiej części tego co Pani pisała.Problemem tu są głownie
        dziadkowie .Dziecko zawsze wybierze to co jest łatwiejsze dla niego i nie ma tu
        konsekwencji w działaniu ,rodzice swoje ,dziadkowie swoje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka