ywwy
02.09.08, 09:14
Córeczka zaczyna właśnie chodzić do przedszkola...jest nie za
dobrze. Przed chwilą stamtąd wróciłam, mała za chętnie tam nie szła,
a w sali ogólny płacz! Niektóre dzieciaczki już spociły się od
płaczu. Reszta ma też miny nietęgie. Ryczą prawie wszystkie -
dziewczynki, chłopcy oraz pani. Tak, jest nowa i zupełnie zagubiona,
też wpada w histerię i krzyczy na niektóre dzieci " Masz w tej
chwili usiąść na dywanie!".Wiem, że o 11-stej pani się zmieni i
będzie energiczna i doświadczona pani.
Dziewczyny,jak długo ten zbiorowy ryk potrwa, czy to w ogóle
normalne? Mam mieszane odczucia...