Dodaj do ulubionych

przedszkole bez spaceru

03.09.08, 22:36
Witam,
Przeprowadzamy się i dziś byłam na zebraniu w nowym przedszkolu, na Ursynowie.
Najpierw, w porównaniu z poprzednim - wpadłam w zachwyt - potem jakoś tak w
trakcie zebrania, pani dyrektor wspomniała coś półgębkiem, że w sezonie
jesienno-zimowym dzieci na dwór nie wychodzą. Poszłam do domu, przemyślałam
sprawę: przedszkole ma bardzo rozszerzony program różnych zajęć - od teatru (3
x w miesiącu) po rozmaite korektywy, tańce itp. + rozszerzony angielski. To
wszystko wymaga od dziecka wysiłku, choćby w formie nie wiem jak zabawowej
było podane. Wycieczka do teatru np. może być atrakcją, kiedy jest 1 raz w
miesiącu, ale kiedy się staje stałym elementem życia, oznacza to, że w końcu
jeszcze dziecko zamiast się pobawić, musi się ubrać, stanąć w pary, wsiąść do
autokaru, gdzie musi znów siedzieć, wyjść w parach, rozebrać się, siedzieć w
teatrze i śledzić akcję sztuki, nie przeszkadzając innym, potem z powrotem to
samo - całe wyjście = całe przedpołudnie.
Nie rozumiem, jak można rezygnować z ruchu na świeżym powietrzu. Sezon
jesienno-zimowy trwa przez większość roku szkolnego. Zdaje się, że stanowisko
kuratorium jest zupełnie inne, zgodne zresztą z powszechnie znanymi prawdami,
jak można fundując dzieciom tak naładowany po brzegi program zajęć, obcinać im
możliwość dotlenienia mózgu.
Jestem załamana. Najwyraźniej nikt z rodziców nie zamierza o to kopii kruszyć,
dla mnie jest to nowe przedszkole, więc przypuszczam, że pani dyrektor nie
przekonam ja sama jedna, nowa osoba, do kuratorium też przecież na nią nie
naskarżę, byłam z synem na tym zebraniu, bo nie miałam z kim go zostawić, a
już mam ochotę zmienić mu przedszkole na takie, gdzie spacer jest w programie
przez cały rok.
Żeby nie było wątpliwości, rozumiem, że: silny wiatr, deszcz lub śnieżyca,
temp. poniżej - 10 C też dla mnie wykluczają spacer.
Obserwuj wątek
    • lilian_ka Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 09:14
      Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. Rezygnowanie z wychodzenia w chłodniejsze
      dni jest bardzo wygodne dla Pań, nie muszą ubierać, rozbierać a wiadomo ile to
      ciuszków, gdy jest chłodno. Ale szczerze mowiąc nie wyobrażam sobie, jak tak
      można??? I co, dzieciaki siedzą cały dzień w dusznej sali??
      Nie wiem, co Ci doradzić, spróbuj porozmawiać z dyrekcją (może jednak nie tylko
      Ty tak uważasz), a w ostateczności sama postaraj się po odebraniu z przedszkola
      iść z dzieckiem na spacer. CHociaż w zimie, gdy ciemno się robi o 16???
    • szalicja Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 09:16
      To jakaś bzdura. Może motywują to chęciąuniknięcia chorób w
      przedszkolu? Przecież właśnie przez ruch na świeżym powietrzu dzieci
      nabierają odporności na choróbska! Pewnie nie chce im się chodzić bo
      to za dużo zachodu, ubrać wszystkie bąki w te kombinezony a potem
      rozebrać. Paranoja jakaś. Poza tym dzieciństwo a zwłaszcza wczesne
      jest po to, aby chasać , bawić się, szaleć a nie ukulturalniać się
      na siłę. Na to też przecież przyjdzie czas. Ja bym pogadała w tej
      sprawie z innym rodzicami a jeśli nie byłoby efektu to poprostu bym
      je zmieniła. W innych prywatnych przedszkolach zawsze znajdzie się
      jakieś wolne miejsce, a rozumiem, że to właśnie jest prywatne.
    • bazylea1 Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 09:25
      ja bym powalczyła zanim podejmiesz decyzję o zmianie. u nas na
      szczescie jest odgórna zasada że wychodzi się przez cały rok chyba
      że leje. ale w zeszłym roku starszy syn miał leniwe panie i często
      dzieci nie wychodziły (panie zawsze miały jakies wytłumaczenie a to
      że błoto, a to że cośtam). poszłam do dyrektorki, zainterweniowała i
      odtąd wychodzili regularnie.
    • stypkaa Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 09:26
      Dla mnie jedne z ważniejszych spraw w przedszkolu (pomijając
      przedszkolanki, które są najważniejsze, a raczej to jakie mają
      podejście) to jest kwestia jedzenia i spacery. Nie wyobrażam sobie,
      żeby dziecko przez 5 czy 6 m-cy w roku, spędzając w przedszkolu
      prawie cały dzień, nie wychodziło na dwór.
      Na szczęście w naszym przedszkolu Panie mają zdrowe podejście do
      tego, dzieci wychodzą przez całą jesień i zimę, poza dniami kiedy
      leje czy jest naprawdę b. silny mróz.
      Inna sprawa to podejście niektórych rodziców - sama słyszałam jak
      ktoś skarżył się, że dziecko ma "znowu przemoczone spodnie". "Kto
      wychodzi z dziećmi na dwór kiedy jest tak mokro??" (czyli kilka
      godzin wcześniej padał deszcz)
      Moja odpowiedź do takich rodziców może być tylko jedna - to ubież
      kobieto tak dziecko, żeby nie miało przemoczonych spodni, albo daj
      coś na przebranie.
    • joanna_poz Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 10:26
      dla mnie to sytuacja dyskwalifikująca takie przedszkole.
      • kaskazuza Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 10:57
        joanna_poz napisała:

        > dla mnie to sytuacja dyskwalifikująca takie przedszkole.

        Mam takie samo zdanie. Szczególnie, że często po powrocie z pracy i zabraniu
        dzieci nie ma juz czasu na popołudniowy spacer, a pobyt na dworze tylko w
        weekendy to jednak za mało.
    • mama2chlopakow Re: przedszkole bez spaceru 04.09.08, 10:54
      w przedszkolu gdzie uczęszcza mój synek wychodzą na spacery nawet
      zimąsmilejak dzieci się przemocza to ubrania panie przedszkolanki
      susza na kaloryferach. a poza tym dzieci zawsze powinny miec coś na
      przebranie.trzylatki sa juz w miare samodzielne to wiekszosc ubran
      potrafia same nałozyc na siebie,tak wiec panie za duzo roboty nie
      majasmilechociaz na 40 min ale spacer to podstawa!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka