Dodaj do ulubionych

do scher - leki a nauczyciel

27.03.09, 08:01
Piszesz w wątku (w którym już się nie będę wypowiadać, bo unikam bicia piany),
że nauczyciel ma prawo podawać dzieciom leki. Proszę, podaj mi numery ustaw,
gdzie to jest napisane. Może wiesz na jakiej podstawie pani Hall tak twierdzi?
Bardzo mnie to interesuje.
Obserwuj wątek
    • edor67 Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 12:10
      www.oficynamm.pl/porada.php?id=169
      www.przedszkolak.pl/forum/index.php?dzial=0&kategoria=7&query=2&grupa=3&ktory_id=2523
      Co prawda nie są to ustawy, ale argumenty za tym, że nauczyciel nie
      może podać leku.
      • klarasz Dzięki za linki 28.03.09, 13:52
        Może się przydadzą. A pytania zadałam celowo, bo rok temu z MENu nikt nie umiał
        nam (list wysłany przez dyrektora mojej szkoły) odpowiedzieć, jak mamy
        postępować z dziećmi które biorą leki w czasie wycieczek szkolnych. Odp do dziś
        nie ma. A tu Pani Hall twierdzi, że mamy taki obowiązek. No więc pytam - na
        jakiej podstawie?.

        Dziwi mnie wypowiedź (na tamtym forum) jednej pani, która podaje się za
        prawnika, że oświadczenie rodziców wystarczy. Do podania leku to wystarczy, ale
        do ochrony przed ewentualnym pozwem już nie. Być może mamy średniowieczne
        podejście do dzieci przewlekle chorych, ale staram się też myśleć o moim dziecku
        i tym, żeby jego mamusia nie siedziała w więzieniu za nieprawidłowe podanie
        leku....uncertain

        A MEN pytaliśmy też jak rozwiązać taki problem: Mieliśmy w gimnazjum ucznia z
        cukrzycą. Procedura postępowania z nim w przypadku zgłaszania złego samopoczucia
        była taka , że nie wolno go spuścić z oka, należy odprowadzić do gabinetu
        lekarskiego, poczekać aż podany cukier/insulina (zależy z jakiego powodu się źle
        czuje) zadziała, w tym czasie tel do rodziców. A co z resztą klasy, za którą do
        dzwonka jestem prawnie odpowiedzialna? Akurat z mojej pracowni do gabinetu jest
        2 kroki i obok też jest sekretariat, więc jakoś bym dała radę Ale np pracownię
        fizyczno-chemiczną mamy w podziemiu. NIE WOLNO dzieciom w takiej pracowni pod
        żadnym pozorem zostać samym.
        Odpowiedzi także nie dostaliśmy do dziś.
        • scher Re: Dzięki za linki 29.03.09, 16:59
          klarasz napisała:
          CytatMoże się przydadzą. A pytania zadałam celowo, bo rok temu z MENu nikt nie umiał nam (list wysłany przez dyrektora mojej szkoły) odpowiedzieć, jak mamy postępować z dziećmi które biorą leki w czasie wycieczek szkolnych.
          Moim zdaniem normalnie, powinna być to sprawa do ustalenia między rodzicami, a ich dzieckiem. Dzieci w wieku szkolnym mogą brać leki samodzielnie, a jeżeli rodzic uważa, że nie, to nie posyła dziecka na wycieczkę. Ewentualnie siedmio-, ośmiolatkowi lek poda nauczycielka na pisemną prośbę rodziców.

          CytatDziwi mnie wypowiedź (na tamtym forum) jednej pani, która podaje się za prawnika, że oświadczenie rodziców wystarczy. Do podania leku to wystarczy, ale do ochrony przed ewentualnym pozwem już nie.
          Dlaczego nie? Skoro rodzic wydał dyspozycję i określił dawkowanie, to gdzie wina nauczyciela?

          Cytatżeby jego mamusia nie siedziała w więzieniu za nieprawidłowe podanie leku
          To uważaj, żeby podać prawidłowo.

          CytatMieliśmy w gimnazjum ucznia z cukrzycą. Procedura postępowania z nim w przypadku zgłaszania złego samopoczucia była taka, że nie wolno go spuścić z oka, należy odprowadzić do gabinetu lekarskiego, poczekać aż podany cukier/insulina (zależy z jakiego powodu się źle czuje) zadziała, w tym czasie tel do rodziców. A co z resztą klasy, za którą do dzwonka jestem prawnie odpowiedzialna?
          Zostawiasz pozostałe dzieci, bo ratowanie życia cukrzyka jest ważniejsze. Taka sytuacja nazywa się w terminologii prawniczej kolizją obowiązków - nie możesz jednocześnie wykonywać dwu wykluczających się obowiązków.

          W przypadku gdy uczeń chory dostanie ataku, podczas gdy na stole w pracowni chemicznej znajdują się niezabezpieczone odczynniki, ja osobiście wyprowadziłbym też z sali pozostałych uczniów, polecając im ustawić się dwójkami pod klasą i poczekać.
          Ewentualnie jednego ucznia wysłałbym prędko po inną osobę do pomocy.
      • barakudaa Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 14:53
        edor67 napisała:

        > Co prawda nie są to ustawy, ale argumenty za tym, że nauczyciel
        nie
        > może podać leku.

        Wiec po co piszesz jesli nie sa to prawne ustawy?Nie umiesza czytac
        pytań ze zrozumieniem czy chcesz pojątrzyć??????
      • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 29.03.09, 16:47
        edor67 napisała:
        Cytatwww.oficynamm.pl/porada.php?id=169
        Co prawda nie są to ustawy, ale argumenty za tym, że nauczyciel nie może podać leku.

        Ja tam czytam co innego:

        Czy nauczyciel przedszkola na ustną prośbę rodziców może podać dziecku lek? Czy istnieją jakieś przepisy, które regulują to zagadnienie?
        ODPOWIEDŹ:
        Nie ma przepisów wprost regulujących kwestię poruszoną w pytaniu.
        Moim zdaniem wskazane jest otrzymanie przez nauczyciela, który podejmie się czynności podania leku dziecku, pisemnego polecenia rodziców. Powinno ono zawierać dokładny opis leku który ma być podany, dawki jaka ma być podana, o jakiej porze dnia, w jakiej postaci itp.
    • ariana1 Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 13:20
      Nie liczyłabym na jego odpowiedź. Tak jak napisałam: on się pojawia
      tylko po to, żeby namieszać. I z uporem godnym maniaka drąży temat
      nie znając źródeł, przepisów. Kiedyś też zadałam mu jakieś
      szczegółowe pytanie, nie pamiętam już o co chodziło. Nie raczył się
      się odezwać.
      • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 29.03.09, 17:02
        ariana1 napisała:
        CytatKiedyś też zadałam mu jakieś szczegółowe pytanie, nie pamiętam już o co chodziło. Nie raczył się się odezwać.
        To jest forum dyskusyjne, nie biuro doradztwa udzielające płatnych porad.
        Odpowiadam, gdy mam czas, gdy chcę - i komu chcę. Widać wtedy nie uznałem pytania za ważne albo nie miałem czasu.
        • ariana1 Re: do scher - leki a nauczyciel 02.04.09, 17:23
          scher napisał:

          > ariana1 napisała:
          > CytatKiedyś też zadałam mu jakieś szczegółowe pytanie, nie
          pamiętam już o co
          > chodziło. Nie raczył się się odezwać.

          > To jest forum dyskusyjne, nie biuro doradztwa udzielające płatnych
          porad.
          > Odpowiadam, gdy mam czas, gdy chcę - i komu chcę. Widać wtedy nie
          uznałem pytan
          > ia za ważne albo nie miałem czasu.
          >
        • ariana1 Re: do scher - leki a nauczyciel 02.04.09, 17:26
          scher napisał:

          > ariana1 napisała:
          > To jest forum dyskusyjne, nie biuro doradztwa udzielające płatnych
          porad.
          > Odpowiadam, gdy mam czas, gdy chcę - i komu chcę. Widać wtedy nie
          uznałem pytan
          > ia za ważne albo nie miałem czasu.


          To nie była prośba o poradę, tylko normalne ppytanie odnośnie twojej
          własnej wypowiedzi. Najwyraźniej zagłębiłeś się w temat za daleko i
          nie znałeś tej odpowiedzi. Nie ośmieszaj się takimi bzdurnymi
          tłumaczeniami.
    • pinokio.1 Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 15:22
      Ja jako nauczyciel boję się podawać leki, które przynoszą rodzice
      bez zleceń (na piśmie z podanym dawkowaniem)od lekarza.
      • edor67 do barakudy i ariany 28.03.09, 15:30
        Barakudaa, lepsze to niż twoje NIC.
        Ariana1- nie pamiętam, zebyś zadawała mi jakieś pytanie.Może je
        powtórz, chętnie udzielę odpowiedzi. Pod warunkiem, że nie będzie to
        jakieś durne pytanie.
        OBIE nie macie nic do powiedzenia, dlaczego więc się udzielacie.
        Może łaskawie któraś poda numery ustaw. Chętnie sama skorzystam. Ale
        nie, pyskówkę urządzać wam łatwiej.
        • barakudaa Re: do barakudy i ariany 28.03.09, 17:01
          edor67 napisała:

          > Barakudaa, lepsze to niż twoje NIC.
          > OBIE nie macie nic do powiedzenia, dlaczego więc się udzielacie.
          > Może łaskawie któraś poda numery ustaw. Chętnie sama skorzystam. A


          Nie nie lepsze.Taką "poradą" nie podeprzesz się w kuratorium,w
          sądzie czy u dyrektorki przedszkola.Tak-lepsze NIC a nie
          badziewie,przynajmniej nie oszukuję ludzi wyciagając cos co nie ma
          żadnej mocy prawnej.
          • edor67 Re: do barakudy i ariany 28.03.09, 17:29
            "Przedszkole jest instytucją opiekuńczo-wychowawczą, która ma za
            zadanie zapewnienie dzieciom właściwych warunków rozwoju fizycznego,
            umysłowego, emocjonalnego i społecznego, wyrównywania ewentualnych
            baraków i przygotowanie dziecka do szkoły. Placówka zadania
            realizuje poprzez zatrudnionych nauczycieli. Zakres i charakter
            działań które należą do obowiązków nauczyciela zatrudnionego w
            przedszkolu publicznym wynika z art. 4 i 6 ustawy z dnia 7 września
            1991 r. o systemie oświaty Teks jednolity Dz.U. 2004 Nr 256,
            poz.2572 ze zm.) oraz art.6 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. -
            Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2003 r. Nr 118, poz. 1112, ze.zm.)
            Na podstawie przywołanych przepisów, nauczyciel jest zobowiązany do
            rzetelnego realizowania zadań związanych z powierzonym mu
            stanowiskiem i funkcjami placówki. Cechą identyfikującą ten zawód
            jest podejmowanie w ramach swoich kompetencji zawodowych działań o
            charakterze dydaktycznym, wychowawczym i opiekuńczym, które zawsze
            muszą być podjęte z uwzględnieniem dobra ucznia (w omawianym
            przypadku przedszkolaka), troską o jego zdrowie, postawę moralną i
            obywatelską z poszanowaniem godności osobistej podopiecznego.
            Natomiast nauczyciel nie jest zobowiązany do udzielania świadczeń
            zdrowotnych na podstawie zlecenia lekarskiego. Udzielanie świadczeń
            zdrowotnych jest cechą identyfikującą zawody medyczne tj. m.in.
            lekarza, pielęgniarki czy ratownika medycznego (art.4 ustawa z 1991
            r. o zakładach opieki zdrowotnej (Tekst jednolity Dz. U.z 2007 Nr
            14, poz. 89).
            W sytuacji ataku padaczkowego obowiązkiem nauczyciela będzie
            udzielenie dziecku pierwszej pomocy ( każdy obywatel jest do tego
            zobowiązany) do chwili przybycia odpowiedniego pracownika opieki
            zdrowotnej (np. zatrudnianej w przedszkolu pielęgniarki, wskazanego
            lekarza czy pogotowia). Przy czym, nie jest obowiązkiem nauczyciela
            podejmowanie działań, które wymagają interwencji lekarza lub innych
            osób uprawnionych. (kwestie tę reguluje art.162 ustawy z dnia 6
            czerwca 1997 r. kodeks karny Dz.U 1997 r. Nr 88, poz.553 ze zm.).
            Nauczyciel jest bezwzględnie zobowiązany do zapewnienia warunków
            poszanowania intymności i godności chorego dziecka wobec pozostałych
            osób, w tym dzieci.
            Należy jednoczenie pamiętać, iż w razie wyrządzenia dziecku szkody w
            trakcie podjęcie przez nauczyciela działań w ramach pomocy medycznej
            w omawianym przypadku, nauczyciel staje się dłużnikiem zobowiązanym
            do jej naprawienia z tytułu odpowiedzialności cywilnej (art.415
            ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. kodeksu cywilnego Dz.U. z 1964 Nr
            16, poz.93 ze zm.)
            Umieszczenie dziecka wymagającego specjalnej opieki zdrowotnej w
            palcówce przedszkolnej jest decyzją rodziców i dyrektora placówki.
            Obowiązkiem dyrektora placówki będzie w tych okolicznościach
            zapewnienie możliwości otoczenia dziecka odpowiednia opieką
            zdrowotną."
            A wystarczyło poczytać ze zrozumieniem. Ale dla ciebie widać to zbyt
            trudna czynność umysłowa. I napisałam też, że nie podałabym leku
            dziecku w przedszkolu/szkole


            • aga_sama Re: do barakudy i ariany 28.03.09, 17:58
              Podaj jeszcze proszę źródło smile

              dzięki
            • scher Właśnie te dotychczasowe "interpretacje" 29.03.09, 17:11
              minister Radziszewska uznała za bzdurne. I ja się z nią zgadzam.
    • ariana1 scher = edor67? 28.03.09, 20:05
      Rozdwojenie jaźni masz? W dodatku raz jesteś płci męskiej a raz
      żeńskiej? I dyskutujesz sama (sam) ze sobą w wątku o zastrzykach,
      mając skrajnie różne zdania????
      • edor67 Re: scher = edor67? 28.03.09, 20:44
        Pogięło cię?NAUCZ SIĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM!Nigdy nie wypowiadałam
        się w rodzaju męskim. Ale analfabetka tego nie doczytała.
        Rozdwojenia jaźni też nie mam. Tak ciężko ci sprawdzić, że to dwie
        różne osoby?Leń do tego.Boże, jaka durnota się tu wypowiada. Szkoda
        słów
    • edor67 Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 20:55
      Nic dziwnego, że olałam twoje pytanie (jeśli mi je zadałaś).
      Uznałam, że nie warto odpowiadać takiemu nieukowi.
      • ariana1 Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 21:22
        Nie zadałam go TOBIE, tylko scher. Pytanie w wątku też było do scher
        a nie do ciebie. Analfabetka, durnota, nieuk, leń - czy to cały
        zakres chamskiego słownictwa, którym dysponuje osoba "pracująca na
        codzień z dziećmi"? Zapomniałeś (łaś) się wylogować. Już poszło w
        eter. Skończ z tym, bo się tylko bardziej pogrążasz.
        • ariana1 proszę bardzo, odgrzebane pytanie 28.03.09, 21:38
          do SCHER:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=78737123&a=78793983
          • edor67 Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 28.03.09, 23:34
            Na to pytanie ci nie odpowiem, bo nie było skierowane do mnie,
            idiotko jedna
            • ariana1 Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 02.04.09, 17:34
              edor67 napisała:

              > Na to pytanie ci nie odpowiem, bo nie było skierowane do mnie,
              > idiotko jedna

              Pięknie! Takiej chamki jak ty, to jeszcze to forum nie widziało.
              Jasne, że nie do ciebie. Eureka! W końcu to zrozumiałaś. Więc po co
              się w ogóle w tym wątku odzywasz, skoro pytanie główne też było nie
              do ciebie! Rozumiem, że "idiotka" też należy do zakresu słownictwa,
              którym operujesz, pracując "na codzień z dziećmi". Chroń nas Panie
              Boże (i nasze dzieci) przed takimi aroganckimi i wulgarnymi
              opiekunkami od siedmiu boleści. I wracaj do tego psychiatryka, z
              którego najwyraźnej za wcześnie cię wypisali, zamiast rzucać
              bluzgami na forum publicznym. Żenua...
              • edor67 Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 02.04.09, 21:32
                Wiesz, akurat słownictwo znam od dzieci, z którymi pracuję. Te
                natomiast znają je od swoich rodziców. Takich jak ty.
                • mallard Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 03.04.09, 12:10
                  edor67 napisała:

                  > Wiesz, akurat słownictwo znam od dzieci, z którymi pracuję.

                  No pięknie!
                  A ty je czegoś nauczyłaś, czy tylko one ciebie?
                • ariana1 Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 04.04.09, 12:54
                  edor67 napisała:

                  > Wiesz, akurat słownictwo znam od dzieci, z którymi pracuję. Te
                  > natomiast znają je od swoich rodziców. Takich jak ty.

                  Wiesz, jednak nic a nic nie łapiesz. Czy to ja posługuję się
                  wyrażeniami, cyt: "idiotka jedna", "analfabetka", "nieuk", "leń"
                  itp.???? Ja używam normalnego słonictwa i nie obrażam nikogo
                  epitetami typu "idiotka". I bądź łaskawa się już ode mnie odczepić,
                  bo nie mam ochoty zadawać się z takim dnem jak ty.
                  • edor67 Re: proszę bardzo, odgrzebane pytanie 04.04.09, 14:49
                    "nie mam ochoty zadawać się z takim dnem jak ty"- i nawzajem
                    • ariana1 edor czy odór 05.04.09, 14:50
                      edor67 napisała:

                      > "nie mam ochoty zadawać się z takim dnem jak ty"- i nawzajem

                      Zgodnie z porzekadłem: "głupiemu zawsze trzeba ustąpić", odpisuję ci
                      ostatni raz. Dla mnie nie jesteś żadnym partnerem do jakiejkolwiek
                      dyskusji, bo twój poziom kultury osobistej jest tak prymitywny, jak
                      poziom żula spod budki z piwem. Twój sposób wysławiania się i twoje
                      argumenty świadczą o tym, że jesteś osobą wyjątkowo chamską,
                      wulgarną i prostacką. Bo nie sądzę, żeby ktoś w anonimowym necie
                      rzucał buzgami czując się bezkarny a w realu kreował się na
                      uprzejmego i kulturalnego. Dlatego takie osoby tak ty powinny mieć
                      całkowity zakaz zbliżania się do dzieci a co dopiero kontaktu z
                      nimi. Wszystko to dyskwalifikuje cię jako pedagoga i wychowawcę.
                      Powinno ci być wstyd, ale nie łudzę się, bo cham chamem na wieki
                      wieków amen. I potem wszyscy wydziwiają, jaka to nasza młodzież
                      niewychowana itp, itd. A czemu tu się dziwić, skoro ma do czynienia
                      z takimi edorami.... Dno i wodorosty. Możesz się dalej nie wysilaćz
                      komentarzem, bo dalsze twoje wypowiedzi potraktuję jak ujadanie
                      głupiego, wściekłego psa. Czyli oleję i obśmieję. Żegnam do nigdy.
                      • edor67 Re: edor czy odór 05.04.09, 16:37
                        Zabolało, oj zabolało cięsmileI zniżyłaś się do poziomu " żula spod
                        budki z piwem". Po kiego czorta piszesz, mamuśko niewychowanych
                        dzieci?
    • zofia_bialek Re: do scher - leki a nauczyciel 28.03.09, 21:53
      Jest interpretacja zapisu z ustawy o systemie oświaty mówiącego, że dyrektor
      placówki odpowiada za życie i zdrowie uczniów, mówiąca, że na pisemne żądanie
      rodziców poparte zaświadczeniem od lekarza z wyszczególnioną nazwą i dawką leku,
      dyrektor może zdecydować by osoba wyznaczona przez niego lek podawała. Tę
      interpretację uzyskałam z kuratorium warszawskiego.
      Innym wyjściem w przypadku starszych dzieci jest samodzielne wykonywanie np.
      zastrzyku z insuliny.
      • klarasz do zofia_białek 29.03.09, 10:00
        Jakiś głos normalny a nie awantura - dzięki. A gdzie tę interpretację można
        przeczytać? Czy to tylko na jakimś jednym piśmie występuje?
        • zofia_bialek Re: do zofia_białek 31.03.09, 01:18
          Ja wystąpiłam do kuratorium i dostałam na piśmie - ale dla mojej placówki -od
          wizytatora. Ostateczną decyzję zawsze musi podjąć dyrektor, bo to on pod
          nieobecność rodziców odpowiada za dzieci. Warto by w dokumentacji placówki była
          odpowiednia notatka dyrektora z załączoną prośbą rodziców i zaświadczeniem od
          lekarza, zaznaczeniem kto ma lek podawać.
          Pozdrawiam
      • przedszkolaczkowy_swiat Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 10:54
        zofia_bialek napisała:

        > Jest interpretacja zapisu z ustawy o systemie oświaty mówiącego,
        że dyrektor
        > placówki odpowiada za życie i zdrowie uczniów, mówiąca, że na
        pisemne żądanie
        > rodziców poparte zaświadczeniem od lekarza z wyszczególnioną nazwą
        i dawką leku
        > ,
        > dyrektor może zdecydować by osoba wyznaczona przez niego lek
        podawała. Tę
        > interpretację uzyskałam z kuratorium warszawskiego.
        > Innym wyjściem w przypadku starszych dzieci jest samodzielne
        wykonywanie np.
        > zastrzyku z insuliny.

        Tak,tylko,że nauczyciel może odmówć ,NIKT nie ma prawa go zmuszać do
        tej czynności,więc wracamy do punktu wyjścia .
        • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 16:38
          przedszkolaczkowy_swiat napisała:
          CytatTak,tylko,że nauczyciel może odmówć ,NIKT nie ma prawa go zmuszać do tej czynności,więc wracamy do punktu wyjścia.
          Po pierwsze nie każda nauczycielka jest bezduszna.
          Po drugie w przypadku chorób przewlekłych uważam można by to zaliczyć do czynności opiekuńczych i wydać nauczycielce pisemne polecenie służbowe. Rzecz jasna po krótkim przeszkoleniu i zapoznaniu jej z ustalonym przez lekarza dawkowaniem.
          • nikorason Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 16:59
            Coś Ty się tak tych nauczycielek uczepił. Troska o twoje dziecko to bezduszność?
            Nie martw się, nauczycielki protestując przeciw takiemu rozwiązaniu nie mają na
            myśli jedynie swoją "wygodę", od podawania lekarstw powinna być osoba do tego
            odpowiednia, czyli pielęgniarka. Nauczycielka ma w grupie dużo dzieci (ja np
            31!), trafi się pech i jedno będzie wymagać podania insuliny, drugie będzie
            miało atak padaczki, a trzecie z wrażenia zacznie się dusić... Daj spokój
            człowieku, chorymi dziećmi powinni się zająć ludzie do tego stworzeni, a nie
            zalatana nauczycielka z wykształcenia raczej humanistka niż medyk. Uważasz, ze
            do zakresu obowiązków powinno dopisać się podawanie leków, myślisz jednostkowo,
            tylko i wyłącznie o swoim dziecku, pomyśl szerzej, będzie taki nakaz w grupie
            będzie kilkoro dzieci, które w każdej chwili będą wymagać opieki medycznej a
            nauczycielka będzie wtedy zmuszona wybierać komu udzielić najpierw pomocy.
            Oczywiście myślisz, ze przesadzam smile, pewnie nigdy nie miałeś "na głowie" 31
            4-latków i nawet sobie nie wyobrażasz jakie pomysły maja takie maluchy big_grin.
            • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:06
              Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ramowych statutów liczebność grupy dzieci w przedszkolu nie może przekroczyć 25 osób.

              Poza tym ja piszę o sytuacjach wyjątkowych - jedno dziecko przewlekle chore w grupie. Kiedy byłoby ich więcej, należałoby rozważyć utworzenie w placówce dodatkowego etatu.
              • nikorason Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:11
                O to widać słabo znasz przepisy, bo jeśli dyrekcja się zgodzi można powiększyć
                (za zgoda oczywiście wychowawczyni wink ) grupę.
                • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:12
                  nikorason napisała:
                  CytatO to widać słabo znasz przepisy, bo jeśli dyrekcja się zgodzi można powiększyć (za zgoda oczywiście wychowawczyni wink ) grupę.
                  Podaj zatem podstawę prawną.
                  • nikorason Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:27
                    smile ta sama co i Twoja.
                    Poza tym polikwidowano przedszkola publiczne, stworzono niepubliczne, pozwolono
                    ludziom uwierzyć, że na wychowaniu dzieci można zarobić i mamy tego efekt. Grupy
                    są przeładowane i Kuratorium nie ma nic do tego (u nas była w tamtym roku
                    kontrola z Kuratorium). Nikogo już nie obchodzi dobro dziecka, liczy się zarobek
                    właściciela przedszkola i wygoda rodziców (no niestety zdarzają się rodzice,
                    którzy traktują przedszkola jak przechowalnie, takim rodzicom nie przeszkadza,
                    że dopisują 31-sze dziecko do grupy)
                    • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:39
                      nikorason napisała:
                      Cytatsmile ta sama co i Twoja.
                      Ale moja istnieje.

                      Ramowy statut publicznego przedszkola:
                      § 5. 1. Podstawową jednostką organizacyjną przedszkola jest oddział obejmujący dzieci w zbliżonym wieku, z uwzględnieniem ich potrzeb, zainteresowań, uzdolnień, rodzaju i stopnia niepełnosprawności.
                      2. Liczba dzieci w oddziale nie może przekraczać 25, z zastrzeżeniem ust. 3—5.

                      (ust. 3-5 w pewnych przypadkach wprowadzają ostrzejsze limity, nie łagodniejsze, jak sugerujesz)
                      • nikorason Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:43
                        Nie pamiętam dokładnie która to ustawa, ale jest tam w niej napisane, ze można
                        powiększyć grupę na takich właśnie zasadach jak pisałam i jest to legalne.
                        • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:53
                          Zarzuciłaś mi nieznajomość przepisów, więc zacytuj podstawę swojego twierdzenia.
                          • nikorason Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 17:59
                            Ty nie zacytowałeś swojej big_grin, ale proszę masz czas to czytaj, gdzieś tu było:
                            Dz.U. 2009 nr 4 poz. 18 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 6
                            stycznia 2009 r. w sprawie dopuszczania do użytku szkolnego programów wychowania
                            przedszkolnego, programów nauczania i podręczników oraz cofania dopuszczenia
                            Dz.U. 2009 nr 4 poz. 17 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23
                            grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz
                            kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół Dz.U. 2008 nr 175 poz. 1086
                            Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 18 września 2008 r. w sprawie
                            sposobu i trybu organizowania indywidualnego rocznego przygotowania
                            przedszkolnego i indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży Dz.U. 2008 nr 104
                            poz. 667 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 13 czerwca 2008 r.
                            zmieniające rozporządzenie w sprawie rodzajów innych form wychowania
                            przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich
                            działania Dz.U. 2008 nr 102 poz. 653 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13
                            czerwca 2008 r. w sprawie maksymalnych cen mleka i przetworów mlecznych
                            dostarczanych do przedszkoli i szkół w roku szkolnym 2008/2009 Dz.U. 2008 nr 7
                            poz. 38 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 stycznia 2008 r. w
                            sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i
                            organizowania tych form oraz sposobu ich działania Dz.U. 2007 nr 214 poz. 1579
                            Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 listopada 2007 r. w
                            sprawie warunków i sposobu wykonywania przez przedszkola, szkoły i placówki
                            publiczne zadań umożliwiających podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej,
                            etnicznej i językowej uczniów należących do mniejszości narodowych i etnicznych
                            oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym Dz.U. 2007 nr 201 poz.
                            1449 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 października 2007 r. zmieniające
                            rozporządzenie w sprawie maksymalnych cen mleka i przetworów mlecznych
                            dostarczanych do przedszkoli i szkół w roku szkolnym 2007/2008 Dz.U. 2007 nr
                            159 poz. 1118 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 22 sierpnia
                            2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu uprawnień i
                            obowiązków nauczycieli i wychowawców zatrudnionych w niepublicznych
                            przedszkolach i niepublicznych placówkach prowadzonych przez kościelne osoby
                            prawne Dz.U. 2007 nr 136 poz. 960 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24
                            lipca 2007 r. uchylające rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej zmieniające
                            rozporządzenie w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz
                            kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół Dz.U. 2007 nr 102 poz. 692
                            Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 czerwca 2007 r. w sprawie maksymalnych
                            cen mleka i przetworów mlecznych dostarczanych do przedszkoli i szkół w roku
                            szkolnym 2007/2008 Dz.U. 2007 nr 35 poz. 222 Rozporządzenie Ministra Edukacji
                            Narodowej z dnia 9 lutego 2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych
                            statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół Dz.U. 2006 nr 107 poz.
                            725 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 13 czerwca 2006 r. w sprawie
                            maksymalnych cen mleka i przetworów mlecznych dostarczanych do przedszkoli i
                            szkół w roku szkolnym 2006/2007 Dz.U. 2005 nr 105 poz. 880 Rozporządzenie Rady
                            Ministrów z dnia 14 czerwca 2005 r. w sprawie maksymalnych cen mleka i
                            przetworów mlecznych dostarczanych do przedszkoli i szkół Dz.U. 2005 nr 19 poz.
                            167 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18 stycznia 2005
                            r. w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci
                            i młodzieży niepełnosprawnych oraz niedostosowanych społecznie w przedszkolach,
                            szkołach i oddziałach ogólnodostępnych lub integracyjnych Dz.U. 2005 nr 19 poz.
                            166 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18 stycznia 2005
                            r. w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci
                            i młodzieży niepełnosprawnych oraz niedostosowanych społecznie w specjalnych
                            przedszkolach, szkołach i oddziałach oraz w ośrodkach
                            • scher Re: tak,tylko,że.... 29.03.09, 19:24
                              nikorason napisała:
                              CytatTy nie zacytowałeś swojej
                              Kpisz czy o drogę pytasz? Zacytowałem ci rozporządzenie w sprawie ramowych statutów załącznik nr 1. Grupa przedszkolna może liczyć maksymalnie 25 dzieci.

                              Nie zarzucaj mi nieznajomości prawa, skoro sama go nie znasz, i nie wprowadzaj ludzi w błąd.
                          • nikorason cd 29.03.09, 17:59
                            ...
                            Dz.U. 2005 nr 10 poz. 75 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z
                            dnia 11 stycznia 2005 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych statutów
                            publicznego przedszkola oraz publicznych szkół Dz.U. 2004 nr 112 poz. 1186
                            Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie maksymalnych cen
                            mleka i przetworów mlecznych dostarczanych do żłobków, przedszkoli i szkół
                            Dz.U. 2004 nr 66 poz. 606 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z
                            dnia 26 marca 2004 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych statutów
                            publicznego przedszkola oraz publicznych szkół Dz.U. 2003 nr 146 poz. 1416
                            Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 sierpnia 2003 r.
                            zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola
                            oraz publicznych szkół Dz.U. 2003 nr 107 poz. 1003 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 29 maja 2003 r. zmieniające rozporządzenie w
                            sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki
                            dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz
                            rodzajów tej dokumentacji Dz.U. 2003 nr 11 poz. 114 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 stycznia 2003 r. w sprawie zasad udzielania
                            i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach,
                            szkołach i placówkach Dz.U. 2002 nr 204 poz. 1722 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 19 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowego
                            zakresu uprawnień i obowiązków nauczycieli i wychowawców zatrudnionych w
                            niepublicznych przedszkolach i niepublicznych placówkach prowadzonych przez
                            kościelne osoby prawne. Dz.U. 2002 nr 69 poz. 635 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 24 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków i
                            trybu dopuszczania do użytku szkolnego programów nauczania, programów wychowania
                            przedszkolnego i podręczników oraz zalecania środków dydaktycznych. Dz.U. 2002
                            nr 23 poz. 225 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 19
                            lutego 2002 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkole, szkoły
                            i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i
                            opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji. Dz.U. 2002 nr 10 poz. 96
                            Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 stycznia 2002 r.
                            zmieniające rozporządzenie w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola
                            oraz publicznych szkół. Dz.U. 2001 nr 135 poz. 1516 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i
                            sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki
                            krajoznawstwa i turystyki. Dz.U. 2001 nr 131 poz. 1458 Rozporządzenie Ministra
                            Edukacji Narodowej z dnia 4 października 2001 r. w sprawie przyjmowania osób
                            niebędących obywatelami polskimi do publicznych przedszkoli, szkół, zakładów
                            kształcenia nauczycieli i placówek. Dz.U. 2001 nr 61 poz. 624 Rozporządzenie
                            Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów
                            publicznego przedszkola oraz publicznych szkół. M.P. 1995 nr 54 poz. 591
                            Zarządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 października 1995 r.
                            zmieniające zarządzenie w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń dla
                            pracowników nie będących nauczycielami, zatrudnionych w przedszkolach, szkołach
                            i innych placówkach. M.P. 1995 nr 31 poz. 367 Zarządzenie Ministra Pracy i
                            Polityki Socjalnej z dnia 22 czerwca 1995 r. zmieniające zarządzenie w sprawie
                            zasad wynagradzania i innych świadczeń dla pracowników nie będących
                            nauczycielami, zatrudnionych w przedszkolach, szkołach i innych placówkach.
                            M.P. 1995 nr 4 poz. 64 Zarządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia
                            19 stycznia 1995 r. zmieniające zarządzenie w sprawie zasad wynagradzania i
                            innych świadczeń dla pracowników nie będących nauczycielami, zatrudnionych w
                            przedszkolach, szkołach i innych placówkach. M.P. 1994 nr 58 poz. 500
                            Zarządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 27 października 1994 r.
                            zmieniające zarządzenie w sprawie zasad wynagradzania i innych świadczeń dla
                            pracowników nie będących nauczycielami, zatrudnionych w przedszkolach, szkołach
                            i innych placówkach. M.P. 1994 nr 31 poz. 255 Zarządzenie Ministra Pracy i
                            Polityki Socjalnej z dnia 13 maja 1994 r. w sprawie zasad wynagradzania i innych
                            świadczeń dla pracowników nie będących nauczycielami, zatrudnionych w
                            przedszkolach, szkołach i innych placówkach. M.P. 1966 nr 17 poz. 96
                            Zarządzenie Ministra Oświaty z dnia 15 kwietnia 1966 r. w sprawie prowadzenia i
                            finansowania zawodowych szkół przyzakładowych, internatów, przedszkoli, świetlic
                            dziecięcych, ogrodów jordanowskich oraz wczasów dla dzieci i młodzieży w ramach
                            działalności pozaoperacyjnej przedsiębiorstw państwowych.
                          • nikorason albo skorzystaj... 29.03.09, 18:00
                            isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
                            z wyszukiwarki sejmowej, nie jestem pewna czy nawet bardzo wytrawny prawnik zna
                            daty wszystkich ustaw w danym temacie...
    • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 29.03.09, 16:44
      klarasz napisała:
      Cytatże nauczyciel ma prawo podawać dzieciom leki. Proszę, podaj mi numery ustaw, gdzie to jest napisane. Może wiesz na jakiej podstawie pani Hall tak twierdzi?
      To była niedawna interpretacja minister Radziszewskiej. Jestem ostatnio bardzo zapracowany i nie mam czasu grzebać w archiwum, przepraszam. W każdym razie w pełni się zgadzam - dziecko przewlekle chore ma prawo chodzić do przedszkola i fakt podania mu leku na wniosek rodziców i na określonych przez lekarza zasadach nie może rodzić żadnej odpowiedzialności nauczycielki, przeciwnie, musi być to (w razie braku pielęgniarki) traktowane jako czynność opiekuńcza mieszcząca się w ramach ustawowych zadań przedszkola.
      • przedszkolaczkowy_swiat Re: do scher - leki a nauczyciel 29.03.09, 18:53
        scher napisał:


        > Po pierwsze nie każda nauczycielka jest bezduszna.
        >>

        Wiesz co,idealistką to ja bylam 20 lat temu po studiach,teraz to ja
        juz wiem na czym stoję i za co moge oberwać lub stracic prace,
        owszem daję dla dzieci wszystko z siebie,kocham swą pracę ale
        obowiązuja mnie konkretne przepisy i skoro nie ma wytycznych to ja
        dostane po dupie a nie Ty i skoro podpisalam kategoryczny zakaz
        podawania dziecku lekow to ja wylece z pracy a nie TY i skoro moja
        kolezanke ciągali po sądach przez 3 lata za to ze podała niby zwykly
        syropek po ktorym dziecko zaczelo sie dusic to wiec daruj sobie te
        idealistyczne wywody jak nie masz pojęcia o realiach.

        Jest bezczelnym pisanie o bezdusznosci o osobie o ktorej pracy nie
        masz pojęcia.Na cale szczescie nie Ty mnie oceniasz ale moje kochane
        obecne maluchy i ich rodzice i "maluchy" ktore obecnie juz
        studiują ,wiec zastanow sie dwa razy zanim oskarzysz całą grupe
        zawodową o cos.Zresztą-Twoja opinia to dla mnie wielkie ZERO (patrz
        wyzej dlaczego)
        • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 29.03.09, 19:29
          przedszkolaczkowy_swiat napisała:
          Cytatskoro podpisalam kategoryczny zakaz podawania dziecku lekow
          Minister Radziszewska mówiła właśnie, że te zakazy wynikały ze złej interpretacji przepisów.
          • kasiaczek1887 Re: do scher - leki a nauczyciel 02.04.09, 18:11
            mnie uczą na studiach,że mam w żadnym wypadku nie zgadzać się na to jak rodzic
            przyniesie lekarstwa by dziecku je podawać.Może to zrobić tylko pielęgniarka,bo
            jak okaże sie że leki są źle dobrane i dziecko trafi do szpitala,będzie miało
            jakiś potem uszczerbek na zdrowiu albo umrze to ja będę za to odpowiadać.
            • dorotamakota1 Re: do scher - leki a nauczyciel 02.04.09, 21:54
              kasiaczek1887 napisała:

              > mnie uczą na studiach,że mam w żadnym wypadku nie zgadzać się na to jak rodzic
              > przyniesie lekarstwa by dziecku je podawać.Może to zrobić tylko pielęgniarka,bo
              > jak okaże sie że leki są źle dobrane i dziecko trafi do szpitala,będzie miało
              > jakiś potem uszczerbek na zdrowiu albo umrze to ja będę za to odpowiadać.

              Dokładnie.
              A później tylko rodzice będą mieć pretensję...
              Nauczyciel to nie lekarz czy też pielęgniarka. Jeżeli dziecko jest chore to
              niestety czasem trzeba z czegoś zrezygnować aby zagwarantować mu maksimum
              bezpieczeństwa.
              • ewaamam Re: do scher - leki a nauczyciel 03.04.09, 09:09
                a przypadek corki znanej aktorki Ewy Blaszczyk. Matka tylko podała
                tabletke a dziecko źle ja połknęło i co... teraz dziewczynka jest w
                stanie śpiączki przez tyle lat, bez szans na normalne zycie.

                Jak myslicie czy w podobnym przypadku gdyby tabletke podala
                nauczycielka to po latach patrzc na cierpienie swojego dziecka matka
                nie zarzuciłaby osobie podajacej lek ze to jej wina. Podejrzewam i
                ta nauczycielka pewnie żyłaby tym poczuciem winy.

                Odszkodowanie tez przyznanoby tylko po wnikliwym rozpatrzeniu sprawy
                i wskazaniu winnego.
                Czyli tego kto bezpośrednio przyczynił się do stanu dziecka. Jeżeli
                matka dała własciwe lekarstwo a nauczycielka źle je podała lub nie
                zrobiła tego na czas (np w przypadku cukrzyków) to winna jest ona.

                Czy jak pielęgniarka pomyli kroplówki to odpowiedzialny jest za to
                lekarz, pacjent czy ktoś z rodziny. Nie odpowiedzialna jest ona i
                tylko ona.

                Życie jest brutalne.

                Nauczycielki ubezpieczone sa od następstw nieszczęśliwych wypadków,
                ktore przytrafić mogą sie dziecom w ramach ich pobytu i
                funkcjonowania w placówce są to sytuacje niespodziewane typu...
                urazy, wypadki losowe, nagłe które mają miejsce w czasie gdy
                nauczyciel wykonuje swoje obowiązki edukacyjno - wychowawcze
                itp...nie mamy ubezpieczenia na wypadek komplikacji u dziecka po źle
                podanym leku.

                Przynajmiej w mojej polisie niczego takiego się nie doczytałam.
                • monique76 Re: do scher - leki a nauczyciel 03.04.09, 20:07
                  ewaamam napisała:

                  > a przypadek corki znanej aktorki Ewy Blaszczyk. Matka tylko podała
                  > tabletke a dziecko źle ja połknęło i co... teraz dziewczynka jest
                  w
                  > stanie śpiączki przez tyle lat, bez szans na normalne zycie.

                  Z tego co wiem, to problemem u córki Ewy Błaszczyk był nie sam
                  problem z połknięciem tabletki, tylko to, że dziecko przez kilka czy
                  kilkanascie minut nie było reanimowane (w czasie czekania na
                  karetkę). Myślę, że w żadnych przedszkolu cos takiego - czyli
                  właśnie brak reanimacji - nie może się zdarzyć.
                  Wracając do tematu - ja mialam problem w żłobku z podawaniem dziecku
                  żelaza w syropie. Panie nie podjęły ryzyka podawania leku, a ja po
                  prostu w porozumieniu z learzem tak ustaliłam dawki leku, zeby
                  podawać go przed zlobkiem i po zlobku. Nie wiem co zrobilabym w
                  przypadku konieczności podania leku w trakcie pobytu dziecku w
                  przedszkolu/zlobku..
                  • grore Re: do scher - leki a nauczyciel 03.04.09, 21:55
                    nawiedzona absolwentka studium farmacetycznego rozpoczęła ten
                    wątek!!!!!!!!! wszystkie statuty placówek przedszkolnych opierają
                    się o podstawowe zasady bhp.Nikt w przedszkolu nie poda dziecku
                    leku !!!!!
                    • kocianna Re: do scher - leki a nauczyciel 03.04.09, 22:07
                      Tia, u mnie jakoś podają... mają kartkę od lekarza ze wskazaniem i dawkowaniem,
                      mają turbohaler z instrukcją obsługi (który zresztą moje dziecko samo
                      obsługuje). To jest lek ratujący życie.
                      • grore Re: do scher - leki a nauczyciel 03.04.09, 23:22
                        gratulacje !!!! Wyjątkowe przedszkole !!! Znakomite nauczycielki !!!!
                        mam nadzieję ,że są po podstawowym szkoleniu BHP !!!!!!Panie kochane
                        znacie zmianę przepisów po 2007 !!! Jeśli nie, to przeczytajcie
                        dokładnie nowe przepisy_) kilkanaście procesów cywilnych wytoczonych
                        nauczycielom w róznych placówkach przekona was, aby nie godzić się
                        na podawanie jakichkolwiek środków dzieciom w przedszkolu - po
                        fakcie rodzice są bezwzględni i to wy jesteście odpowiedzialni za
                        wszelkie sprawy zdrowotne !!!! Do przedszkola uczęszczają dzieci
                        zdrowe !!!!! Dawkowanie leków - to sprawa rodziców , zwalnia się z
                        pracy i podaje lek dziecku !!!!
                        • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 04.04.09, 16:31
                          Po pierwsze przeczytaj wątek źródłowy, bo opierasz się na kwestionowanej przez panią minister absurdalnej intepretacji przepisów.

                          Po drugie nie używaj tylu wykrzykników, niczym jakieś dziecko neostrady.
                        • kocianna Re: do scher - leki a nauczyciel 05.04.09, 23:02
                          Gnore, bez podania tego leku (nie codziennie, powiedzmy, raz na 2-3 miesiące)
                          moje dziecko by się udusiło. W ciągu 4 minut. Żadna karetka nie dojedzie. Ani ja
                          z pracy tym bardziej.

                          I co, myślisz, że nie wytoczyłabym procesu za nieudzielenie pomocy?
                          • dorotamakota1 Re: do scher - leki a nauczyciel 06.04.09, 20:58
                            kocianna jakoś nie chce mi się w to wierzyć... na co chore jest twoje dziecko?
                            jeżeli jest tak bardzo chore to może powinnaś zrezygnować z przedszkola?
                  • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 04.04.09, 16:42
                    monique76 napisała:
                    Cytatja mialam problem w żłobku z podawaniem dziecku żelaza w syropie. Panie nie podjęły ryzyka podawania leku
                    Kolejny przypadek absurdu.
                • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 04.04.09, 16:41
                  ewaamam napisała:
                  Cytata przypadek corki znanej aktorki Ewy Blaszczyk. Matka tylko podała tabletke a dziecko źle ja połknęło
                  I to jest nieszczęśliwy wypadek. Jeżeli ze strachu przed nieszczęśliwymi wypadkami odmawiamy przyjmowania do przedszkoli astmatyków albo cukrzyków, to właśnie dochodzimy do absurdu, z którym trzeba walczyć.

                  Cytatta nauczycielka pewnie żyłaby tym poczuciem winy.
                  Tak samo jak wtedy, gdy zagada się z koleżankami, a dziecko w tym czasie spadnie z huśtawki, uderzy w głowę i poniesie śmierć na miejscu.

                  CytatJeżeli matka dała własciwe lekarstwo a nauczycielka źle je podała lub nie zrobiła tego na czas (np w przypadku cukrzyków) to winna jest ona.
                  No więc podaj je na czas i podaj je właściwie. Ale nie skazuj chorego dziecka na wieloletnie siedzenie w czterech ścianach.

                  Cytatnie mamy ubezpieczenia na wypadek komplikacji u dziecka po źle podanym leku.
                  Przynajmiej w mojej polisie niczego takiego się nie doczytałam.

                  Bo powinnaś szukać w polisie organu prowadzącego przedszkole, to on ponosi w razie czego odpowiedzialność.
            • scher Re: do scher - leki a nauczyciel 04.04.09, 16:33
              kasiaczek1887 napisała:
              Cytatjak okaże sie że leki są źle dobrane i dziecko trafi do szpitala,będzie miało jakiś potem uszczerbek na zdrowiu albo umrze to ja będę za to odpowiadać.
              Źle cię uczą. Podajesz na zlecenie rodziców, na podstawie dawkowania ustalonego przez lekarza. Brak podstaw, aby przypisać ci winę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka