Dodaj do ulubionych

Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2011

31.03.12, 15:53
Pierwszy poród miałam na Madalinskiego. Teraz mój lekarz pracuje w brudnowskim więc sie zastanawiam. Jak tam jest że znieczuleniem.podobno jest 3anestezjologow więc nie ma problemu i jest bezpłatne na życzenie.
Jak z jedzeniem(na Madalinskiego było ok)?
Czy jest czysto?
Ilu osobowe są sale po porodzie i czy z łazienkami?
Czy rutynowo nacinaja krocze?
No i jak z opieką? Czy bylyscie zadowolone? A z czego nie?
Obserwuj wątek
    • adzik27 Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 02.04.12, 11:45
      brÓdnowskim smile znieczulenie jest, koleżanka niedawno rodziła (tydzień temu)
      • princessa.of.persia faktycznie "ó" - sorki. 02.04.12, 12:11
        A czy cos wiecej mowila o tym szpitalu?
        • fipula Re: faktycznie "ó" - sorki. 10.04.12, 19:13
          moja koleżanka rodziła w wakacje 2011 i oprócz okropnie obskurnych sal wszystko wg niej było jak należy. Znieczulenie jest, miła obsługa. Ja jednak mimo iż to najbliżej mnie położony szpital jakoś nie mogę się przekonać najlepiej pojechać i podpytać
    • happ_y Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 16.04.12, 13:22
      Rodziłam w Bródnowskim 08.04.2012. Faktycznie, przez 2,5 roku (od pierwszego mojego porodu tam) w standardzie nie zmieniło się nic. Czyli obrzydliwe łazienki i sale. Za to co do obsługi. Miód. Począwszy od porodówki na położnych, pielęgniarkach i lekarzach na położnictwie skończywszy. Leżałam 8 dni, więc poznałam chyba wszystkich. Pomagają, odpowiadają na pytania, są cierpliwi. Gdy któreś dziecko za długo płacze na sali pielęgniarka sama przychodzi sprawdzić, czy nie potrzebuje się pomocy. Z czystym sumieniem mogę polecić ten szpital smile
      • happ_y Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 16.04.12, 13:25
        I jeszcze co do znieczulenia to nie wiem, bo i tak nie zdążyliby mi podać, ale poprosiłam o ochronę krocza i się udało, nie nacięli, nawet nie pękłam. Sale są czteroosobowe, ale tylko kilka z łazienką i prysznicem. Żarcie jak w każdym chyba szpitalu, dla mnie niedobre.
      • boni_76 Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 26.04.12, 21:24
        Tak czytam i myślę, że chyba w innym szpitalu rodziłam (02.2012 przez CC). Owszem zespół przedoperacyjny-prawdziwy miód. W oczekiwaniu na cięcie było bardzo miło. Udało mi się nawet zapomnieć o czekającej mnie operacji. Leząc dobę na sali pooperacyjnej trafiłam na fantastyczne pielęgniarki (młoda, szczupła blondynka oraz starsza niska,potężna siwa). Kolejne dni to porażka. Stare wysłużone łózka na nich materace chyba z magazynów wojskowych, szpary w oknach (co w lutym dało się odczuć) i pleśń na suficie w łazience, jak również na ramach okna. Sale 4 osobowe, ciasne, duszne. Personel zajmujący się maluszkami-okropny aż ciarki na plecach przechodzą (wyjątek stanowiła pani Jola, drobna, szczupła). Dziewczyna z mojej sali miała problemy z przystawianiem dziecka do piersi, jej synek nocami płakał i nikt jej nie pomógł choć problem był zgłaszany samej pani ordynator. Jedna z dziewczyn która wcześniej już rodziła w bródnowskim (miała cukrzycę i wielkiego wyboru w warszawskich szpitalach nie miała), powiedziała, że personel dziecięcy zawsze był niemiły i opryskliwy. Niestety nikt z tym nic nie robi. Ani pani ordynator ani pielęgniarka przełożona. Ja ODRADZAM.
        .
        P.S. W Bródnowskim panuje terror laktacyjny. Nikogo nie interesuje czy masz pokarm czy możesz karmić czy chcesz karmić .... Radzę zabrać ze sobą swoje mleko. Bo gdy w piersiach brakuje własnego dzieciak będzie głodny.
    • anna_boleyn Szpital Bródnowski 16.04.12, 13:34
      Rodziłam tam przez CC 2.04, nie wypowiem się co do SN ponieważ miałam CC z wskazań, a przed świętami była tam wręcz lawina chcących zdążyć na święta z dziećmi do domu.
      Co do samego CC, świetny zespół, bardzo miła Pani anestezjolog, CC nie była łatwa bo miałam zrosty po poprzedniej.
      Co do samego szpitala, przyznam że jestem mile zaskoczona, pokoje trochę ciasne - 4 osobowe, każdy z łazienką, w miarę czysto. Gdzieś czytałam o wyziewach śmierdzących - i fakt są (podobne są w luksusowym wieżowcu w centrum W-wy w którym pracuje - wyziewy z rur).
      Lekarze ginekolodzy sami z siebie za dużo nie mówią na obchodach, ale jak zapytasz to zawsze jest reakcja. Położne w porządku, nikt nie był nie miły (raz dostały zjebkę dziewczyny za spanie z dziećmi na wąskich łóżkach - wcale się nie dziwię), bez problemu z lekami przeciwbólowymi, pomocą.
      Co do pediatrów - jestem mile zaskoczona, mimo opinii (znalezionych na tym forum), jestem zadowolona, Pani ordynator trochę oschła, ale odpowiada zapytana, nie ignoruje. Nikt mi nie zabierał dziecka bez informacji, gdzie i po co, pielęgniarki same z siebie przychodziły słysząc płacz dziecka, i pomagały, zapamiętałam zwłaszcza jedną - młoda, czarne włosy za uszko - bardzo ładna, uprzejma, przychodziła jak tylko pomyślałaś o niej big_grin .
      Jeśli masz jakieś pytania pisz na gazetowego.

      • aniluna Re: Szpital Bródnowski 19.04.12, 21:52
        Ja rodziłam w sierpniu przez cc. Miałam zamartwice płodu (mówiąc "po ludzku" podczas porodu sn tętno dziecka zaczęło zanikać) błyskawiczna decyzja lekarza uratowała życie mojego synka za co zawsze będę wdzięczna. Wiem, że w tym szpitalu chronią krocze i znieczulenie jest bez problemu, sale porodowe pojedyńcze, mało przytulne, ale jakoś było mi wszystko jedno jak zaczął się poród. Porody rodzinne jak najbardziej.
        Co do warunków na położnictwie, sale są ok, 4-osobowe, w moim była łazienka. Łóżka są niestety niewygodne. Jedzenie nie bardzo (podobno jeszcze się pogorszyło, wiem od mamy, która regularnie odwiedza szpital na chemioterapię) i małe porcje. Jest dość czysto, personel, różnie, wiadomo, co 12 godz. przychodzi nowa zmiana, są położne bardzo pomocne i takie, które strzelają fochy, to chyba jak wszędzie. Ogólnie cały czas ktoś się kręci przy dzieciach, a to lekarze i obchód, położne, jacyś młodzi lekarze na stażach, więc jak masz pytania, to zawsze ci ktoś odpowie, nie ma problemu. Jedyne z czego nie byłam zadowolona jeśli chodzi o relacje z personelem to nauka karmienia piersią, nie mogliśmy z moim dzieckiem załapać jak to robić. On urodził się malutki, miał malutkie usteczka, a ja cyc 2x jego głowa, nie mógł uchwycić tej brodawki i nie jadł, a panie położne tylko sie dziwiły i mówiły, że on głodny i musze go w końcu nakarmić, no a ja na to, że nie wiem jak. No ale w końcu się znalazla jakaś wygadana położna z dłuższym stażem, która chwyciła, skręciła i wetknęła, no i w końcu poszło...Jak masz pytania to pisz Pozdrawiamsmile
    • seidhee Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 25.04.12, 09:57
      Może jeszcze jakieś opinie się pojawią smile Ja mam bardzo blisko do Bródnowskiego, więc chętnie się czegoś jeszcze dowiem.
    • mamamarty2006 Re: Dawno o brudnowskim nie bylo -swieze z 2012,2 29.04.12, 12:14
      Jak przygotować się do planowanego c.c. w tym szpitalu i co ze sobą zabrać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka