Dodaj do ulubionych

Żelazna polecam, rodziłam - super !!!

16.11.04, 16:23
Dziewczyny,
Rodziłam w czerwcu i z całego serca polecam!
Poród trwał długo ok 11godz i nie było łatwo.
Warunki w sali porodowej naprawdę bardzo dobre, pojedyncza sala, z oknem,
wygodne łózko do porodu, wanna, szafa, fotel , drabinki (800zł-niestety) ale
nawet jak bym miała zapłacić dwa razy tyle to bym się zdecydowała, nie
opłacałam już położnej.Opieka super, położna cały czas zagląda do pokoju i
pyta czy wszystko ok, pomaga, mówi co ma się robić, bada. Czułam,że wszystko
jest pod kontrolą, to mi dawało niesamowite poczucie bezpieczeństwa.
Lekarz był tylko przy samym porodzie.
Żadnego golenia, lewatywy...czułam się jak w prywatnej klinice, opieka
waruknki, miło wspominam pobyt w tym szpitalu.
Na oddziale noworodków też wszyscy są mili i bardzo pomocni, a trochę czasu
tam spędziłam, bo dzidzia miała żółtaczkę i leżała pod lampami.
jak macie pytania to z chęcią odpowiem,
acha znieczulenie też brałam i bardzo polecam.
pozdrawiam,
kaktus22
Obserwuj wątek
    • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 16.11.04, 17:08
      witam
      chodzilas do lekarza z Żelaznej??Jesli tak to napisze do jakiego
      z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam Ciebie i maluszka
      • ejdz Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 17.11.04, 10:07
        Czy za znieczulenie płaciłaś dodatkowo czy to w ramach tych 800zł???

        No i skoro nie golili, tzn że nie nacinali krocza?
    • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 17.11.04, 10:46
      cennik jest na stronie www.zofia.it.pl z niego wydaje mi sie ze 800zl zaplacila
      za prrod rodzinny, za znieczulenie placi sie dodatkowo 500
      dolanczam sie do pytania o krocze
      pozdrawiam
      • yvona79 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 17.11.04, 13:06
        Za znieczulenie na Żelaznej placi się dodatkowo. Z tego, co mówila mi umówiona
        polożna, to starają się chronić krocze, więc nie zawsze golą.
        • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 17.11.04, 13:55
          to dobrze ze chronia krocze
    • kaktus22 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 09:54
      Witam, już odpowiadam na Wasze pytania, co prawde przed chwilką wszystko
      napisałam ale gdzieś wcięło ten link sad
      Do lekarza chodziłam do przychodni przy szpitalu do dr. Jerzego Rodzenia,
      bardzo polecam, młody, fachowy i bardzo miły człowiek, ordynator na
      oddziale,dużo ma pacjentek więc trzeba się wcześniej zapisywać, wizyta 90zł.
      Do szkoły rodzenia nie chodziliśmy i uważam że bez tego sobie dobrze
      poradziłam, wszystko mówi położna co trzeba robić w danej chwili i z dzieckiem
      też mi wszystko pokazały położne, jak przewijać jak przemywać pępuszek, nawet
      same to robiły jak się poprosiło. Lepiej jka planujecie rodzić na Żelznej to
      chodzcie tam do przychodni, albo do szkoły rodzenia, bo często odsyłają, a
      swoje pacjentki zawsze przyjmą.
      Ja się bałam, ze nie będzie sali do porodów rodzinnych ( jest ich chyba 6-7),
      ale były wolne naszczęście.Chociaż jak pojechałam tydz. wcześniej- fałszywy
      alarm, to przez telefon położna powiedziła,że nie ma wolnych sal, ale kazała
      przyjechać, bo powiedziałam że jestem pacjentką dr. Rodzenia.
      Mity, że na Żelaznej na maksa dążą do porodów naturalnych za wszelką cenę, jest
      bzdurą, mnóstwo było cesarek!!!
      A opieka podczas porodu rewelacyjna , jak zaczęlo mi się robić słabo, zlecieli
      się lekarze, anestezjolog, pełna kontrola.
      Co do krocza to ja w domku trochę się podgoliłam, a położna chyba w czasie
      nacięcia krocza wydaje mi się maszynką w tym miejscu trochę ogoliła, tak mi się
      wydaje? Nacięcie krocza nic nie boli ze znieczuleniem.
      Znieczulenie kosztuje 500zł, ja w sumie miałam dokładane aż 3 razy, bo działa
      tylko godzinkę, potem już się nie wkłuwa tylko dokłada leku poprzez rurkę, ale
      opłata jedna! Anestezjolog do rany przyłóż już o nim wcześniej słyszałam,
      cudowny ciepły miły człowiek - facet.
      W sali po porodzie zostaliśmy jeszcze ok 4-5 godz. bo czekałam aż na górze
      zwolnią się miejsca, położna przyniosła mi od razu obiad, potem kolację
      (jedzenie dobre), Potem wózeczkiem na górę, dzidzia oczywiście cały czas przy
      mnie w takim plastikowym wózku. Na szczęście dzieci po porodzie śpią więc był
      spokój smile))
      W salach po porodzie czysto, ja byłam w 3 osobowe z umywalką, jest przewijak i
      przybory higieniczne dla dziecka (husteczki do pupy, kremy itp)
      Są sale nie płatne dwu osobowe z łazienką, ekstra odnowione, moja koleżanka
      miała szczęście i do takiej trafiła, ale moja też była ok.
      Zmiana pościeli bez problemu na każde zawołanie, często sprzątanie!!!
      ogólnie warunki sanitarne bardzo dobre.
      Co mi się jedynie nie podoba,że nie ma ograniczeń wizyt, mi na szczęście
      trafiły się współlokatorki do których przychodzili tylko mężowie, do mnie też,
      i często siedzieliśmy na korytarzu,żeby nie przeszkadzać dziewczynom, ale u
      innych to całe rodziny od rana do nocy ludzie nie mają wyczucia i za grosz
      kultury, nie raz widziałam jak ktoś kaszle itp...strach o takie mnaluszki!
      to powinni zmienić i kazać zakładać ochraniacze i fartuchy, a tam każdy
      wchodził jak chciał i kiedy chciał (ok 20:00 wypraszali), dobrze że rodziłam w
      lato to nie było kurtek itp.
      na razie kończę bo dzidzia płacze pa
      • jagasz Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 01.12.04, 10:41
        Podpisuję się pod tym co napisała Kaktus, rodziłam na Żelaznej 3 lata temu,
        takie same spostrzeżenia.
        I lekarz ten samwink

        aga
    • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 11:02
      kaktus dzieki za odpowiedz, teraz jestem spokojna ze mnie przyjma.
      ja chodze do lekarza z Żelaznej ale nie bylam pewna czy wystarczy mi to do
      przyjecia i zastanawialam sie nad polozna ale jak piszesz ze nie ma potrzeby to
      fajniesmile
      a jesli chodzi o te odwiedziny to uwazam tak jak TY.
      pozdrawiam Ciebie i maluszka
    • kaktus22 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 12:34
      cieszę się,że ci mogłam pomóc!
      naprawdę co do położnych to nie wiem po co się bierzę swoją prywatną za duże
      pieniądze, ja też się zastanawiałam nad położną, ale koleżanka rodziła
      wcześniej i mi to odradziła.
      Przy porodzie była zmiana położnych o 8:00 rano więc miałam okazję przetestować
      dwie i jedna i druga miłe pomocne fachowe.
      Nie miałam okazji zapytać kogoś kto miał opłaconą, bo mnie to zastanawia co za
      tą opłatą ma się dodatkowo, bo mi się wydaje,że one nic więcej nie mogłyby
      zrobić! Przychodziły, pytały, badały, mówiły co teraz robić, podłączały do
      KTG,wanna, piłka,pomoc przy kąpieli po porodzie...
      pocieszały, uspokajały...zawsze szpital kojarzył mi się strasznie,ale tam
      czułam się no może nie jak w domu, ale bardzo dobrze!
      pozdrawiam i życzę miłego porodu (jeżeli to może być miłe smile)
      • jamajka04 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 19:24
        To nie o to chodzi, że nie opłacone położne się gorzej zajmują pacjentkami.
        Tylko o to, że dla niektórych to jedyna "gwarancja" że przyjmą do szpitala. Ja
        na przykład nie chodziłam do lekarza z Żelaznej i boję się że sama szkoła
        rodzenia nie wystarczy. A nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej. Tylko
        szkoda, że za tę pewność trzeba tyle płacić.
        • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 19:54
          no ja tez tak slyszalam ze albo ktos chodzi do lekarza albo podpisuje umowe z
          polozna dla pewnosci przyjecia.

        • kasia_271 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 16.12.04, 11:15
          Sluchaj, ale ja nie rozumiem jak to jest z ta pewnoscia. Ze niby trzymaja dla
          Ciebie miejsce przez miesiac (czy w dniu terminu?) bo chcesz oplacic polozna
          (oplata nastepuje po porodzie). Nie sadze, ze tak jest.
          A ja dziekuje za taka pewnosc, ze mnie przyjma za wszelka cene, bo mam zamiar
          wykupic polozna i wtedy co, bede rodzic "na korytarzu" ?(to oczywiscie
          przenosnia-albo w innm miejscu, gdzie mnie upchna)
          • blablacja Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 16.12.04, 22:10
            z tego co wiem nie zdarzyło się jeszcze żeby ktoś rodził tam na korytarzu.
            Poród nie trwa godzinę. Zazwyczaj od pierwszych regularnych skurczy kilka
            godzin. Jak masz opłaconą położną i poinformujesz ją o regularnych skurczach
            ona dzwoni do szpitala i orientuje się jaka jest sytuacja. Jeśli sa wolne sale
            rezerwuje jedną dla Ciebie - wtedy jeśli przyjedzie ktoś "z zwnątrz" a wolna
            jest tylko ta sala nie zostanie przyjęty, bo sala czeka na Ciebie. Sal
            porodowych jest 6 czy 7. Do tego dochodzą sale pobytowe o podwyższonym
            standardzie, które teraz są wyposażone w specjalne łóżka prodowe (tam rodzisz i
            zostajesz) - moja koleżanka urodziła 3 dni temu własnie w takiej sali. A jeśli
            nie ma sali twoja położna ustala z położnymi na dyżurze za ile będzie wolna
            sala. Zazwyczaj można w ciągu godziny zwolnić salę porodową przenosząc
            pacjentkę po porodzie na oddział. Racze 6 kobiet na raz nie rodzi... a w czasie
            czekania na salę masz cały czas swoją położną. Możesz ja poprosic żeby
            przyjechała, albo umówić się z nią w szpitalu i w jej towarzystwie poczekać w
            bardzo ładnych salach na izbie przyjęć, aż sala porodowa dla Ciebie zostanie
            przygotowana. Piszę tak mniej więcej jak to wygląda. Nie z własnego
            doświadczenia, ale kilku koleżanek... Dwie z nich były w takiej sytuacji.
            Czekały w izbie przyjęć z położną. Jesli wynajmiesz położną ona Ci to wszystko
            dokładnie wytłumaczy.
    • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 18.11.04, 16:32
      kaktusek mam jeszcze jedno pytanko, czy jesli chodzi o zzo to musialas
      wczesniej powiedziec przed porodem swojemu lekarzowi ze bedzie taka mozliwosc
      ze wezmiesz?? Czy nie trzeba nic mowic na ten temat?? Bo slyszalam ze w
      niektorych szpitalach trzeba wczesniej sie zadeklarowac
      pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje za odpowiedz
    • kaktus22 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 19.11.04, 08:02
      Nie nic nie mówiłam, właściwie to ja nie chciałam tego znieczulenia przed
      porodem, bo balam się wkłucia w kręgosłup itp. Ale jak zaczęły się bóle
      zaczęlam poważnie o nim myśleć! Sama położna podczas porodu zapytała,czy chce
      znieczulenie bo już można dać, więc bez wachania się zgodziłam. Po chwili
      przyszedł anestezjolog i po bólu, przynajmniej na jakiś czas. Bo potem jak
      przestało działać położna stwierdziła,że trochę musi poboleć, bo miałam małe
      rozwarcie (oksytocyna itp), ale potem znowu mi dołożyli i odżyłam...smile
    • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 19.11.04, 11:21
      dzieki za wszystkie odpowiedzi, narazie wiem juz wszytko jak jeszcze mnie cos
      zaniepokoi to sie odezwe
      pozdrowionka
    • aniabasia71 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 21.11.04, 14:53
      Cztery lata temu także rodziłam na Żelaznej. Prawie dwa lata temu za granicą i
      mojego trzeciego dziecka absolutnie nie rodziłabym już w Polsce.Niestety zbyt
      dużą wagę przywiązuje się do ZZO (znieczulenie zewnątrzoponowe), które np w
      innych krajach (tych bardziej postępowych, np Wielka Brytania) stosuje sie
      niezwykle rzadko. Zamiast tego rodzące mają do wyboru Entonox (inaczej'głupi
      Jaś' w Polsce nie stosowany), oraz TENS (małe urządzenie, zakładane na okolice
      krzyża, które emituje prądy o małym, całkowicie bezpiecznym napięciu,
      oszukujące układ nerwowy przy przesyłaniu 'informacji' o bólu przy skurczu
      porodowym). Obie te metody, wraz z porodami w wodzie są najbardziej
      rozpowszechnione i skuteczne. Lekarze w Polsce niestety ich nie stosują, wolą
      zaaplikować ZZO, które nie pozostaje bez znaczenia dla przebiegu porodu (częsta
      koniecznośc nacięcia krocza na przykład, spowodowana brakiem udziału w porodzie
      przez rodzącą), oraz może spowodować komplikacje (moje nogi odmawiały
      posłuszeństwa przez pół roku po porodzie; anestezjolog niestety trafił w nerw)
      Jest to także bardzo opłacalne dla szpitali (średnio wydatek 500-700 zł).
      Biedne rodzące niestety rodzą w bólach.
      • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 21.11.04, 15:52
        tez bym chciala zeby w Polsce tak bylo, ale niestety jest inaczej i nic na to
        nie poradzimycrying
        pozdrawiam
        • wlud2 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 01.12.04, 10:25
          Wcale się nie dziwię, że jesteście takie zadowolone. Za TAKIE!!!pieniądze też
          bym skakała koło rodzącej, choć nie jestem położną, o zzo też się nie dziwię,
          że tak chętnie aplikują, przecież to dla szpitala to czysty bizness, same
          wątpicie w słuszność tego znieczulenia a jednak pozwalacie na to. Rodziłam
          dwoje dzieci, bez znieczulenia (drugie w praździerniku tego roku) i jakoś żyje.
          Szkoda by mi było marnować tyle pieniędzy, dobrze, że mnie poród nic nie
          kosztował, poza podziękowaniem położnej i bez pieniędzy była miła i fachowa i
          szybko uporała się z moim porodem.Pozdrowienia.
          • e5121 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!!do wlud2 01.12.04, 15:12
            Ja tych pieniedzy nie zmarnowałam. Ciesz się,że nie miałaś zadnych
            komplikacji.Ja przy pierwszym porodzie gratisowym miałam i biegali koło mnie,
            ale jak było już źle z dzieckiem i trzeba było ciąć.Załuję do dziś,że nie
            pojechałam wtedy na Zelazną tylko zostałam w szpitalu, gdzie nie umieli wkłuć
            weflonu, a wyszłam posiniaczona jak nie wiem co.Gdzie główną zasadą było nie
            przeszkadzać pielęgniarkom czytać gazet i oglądać telewizora. Dobrze, że syn
            wyszedł z tego zdrowy.Znieczulenie wzięlam przy obu porodach, wszak jest XXI
            wiek i nie musze wyć z bólu jak nie mam dużej odporności na ból.Tak jestem
            zadwolona, a przecież płaciłam tylko (az) za poród, opieka na patologii, a
            potem po porodzie była super. Wszystkim Zelazną polecam, zwłaszcza tym,którzy
            mają traumatyczne przeżycia z pierwszego porodu. I jeszcze jedno na Zelaznej
            płacić nie trzeba za poród i ponoc też jest OK. Natomiast trzeba mieć wtedy
            lekarza prowadzącego stamtąd. To tez wystarczy. Pozdrawiam
          • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 01.12.04, 18:55
            tez nie uwazam zeby to byly "TAKIE" pieniadze, a mysle ze zdrowie matki i
            dzieka jest warte nawet "TAKICH" pieniedzy.
            W dzisiejszych czasach nie ma sie co oszukiwac, ale w wiekszosci przypadkow
            ludzie nie robia nic darmo, zreszto nie ma sie co dziwic biednym poloznym ktore
            dostaja najniższa krajowa ze nie maja ochoty za to zajac sie pozadnie pacjetka.
            Dlatego ja wole zaplacic niz widziec miny i traktownie jak z "supermarketu", a
            juz napewno nie bede liczyla na los szczescia jadac do jakiegokolwiek szpitala
            z myslami moze "trafie na dobry personel", bo to nie sa zakupy tylko poród.
            Jesli jestes zadowolona z Twojego porodu to dobrze, ale moze nie krytykuj
            kobiet ktore za poczucie bezpieczenstwa chca zaplacic a nie grac w "rosyjska
            ruletke" to tylko i wyloncznie nasza sprawa.
            pozdrawiam
            • ewablabla Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 01.12.04, 19:51
              Witam
              Ja tylko dołacze sie do opini na temat szpitala. Rodziłam na żelaznej a poród
              poprzedzilam pobytem na patologii i kazdej dziewczynie polecam ten szpital.
              Personel na patologii super, przemily.Mój mąz nie mógł być przy porodzie i
              rodziłam na sali ogólnej bez opłat, ale kolejnym razem( o ile bedzie hi hi)
              napewno wybiore sale pojedynczą, jednak w takiej chwili jest potrzeba
              intymnosci. Oczywiscie przed porodem miałam obawy ze mnie odeslą..Ale uwierzcie
              mi tam naprawde jest ciężko z miejscsami, ja miałam porod wywoływany i kilka
              razy lekarka przekładala akcje na kolejny dzien z powodu braku miejsc na
              porodówce i oddz. z dzieciaczkami,mamy musiały lezeć na korytarzu.
              polecam szpital panuje tam naprawde wysoka "kultura" opieki
              A i rodziłam 25 wrzesnia tego roku
              Pozdrawiam
              Ewa I Juleczka
              • wlud2 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 02.12.04, 11:30
                płaćcie, płaćcie tylko zobaczymy jak nie będziecie miały z czego płacić, bo
                praca dziś jest a jutro nie ma, ciekawe czy wtedy będziecie tak chętnie
                napychać kieszenie lekarzom i położnym? A przy okazji, to rzeczywiście , bardzo
                biedne są nasze położne, mając tylko kilka rodzących w ciągu doby po 500,- czy
                800 zł. to rzeczywiście średnia krajowa przy nich jest za niska.
                Aha...pierwsze dziecko rodziłam cały dzień (też miałam poród wywoływany -
                zatrucie ciążowe więc nie było łatwo) i jakoś nie przypominam sobie żebym
                musiała płacić ok. 1000 zł za wspaniałą obsługę. Wszyscy lekarze ktorzy mieli
                być przy mnie, byli i wyobraźcie sobie,że nic mnie to nie kosztowało. Nie wiem
                czy nazywać to szczęściem, po prostu mialam należytą opiekę, (jak piszecie) o
                wysokiej kulturze obsługi. Przy drugim dziecku też nic nie płaciłam chociaż
                pytałam połóżnej czy za obecność męża mam zapłacić - była trochę zdzwiona,że
                nawet o to pytam bo nie było takiego wymogu.
                Znieczulenia nie brałam ( a też nie jestem już taka odporna na ból) , bóle
                miałam dość ostre ale dzięki położnej obyło się bez bez zzo, i dziękuje Bogu bo
                nie wiadomo (jak same piszecie, że nie zawsze wykonane jest to znieczulenie
                prawidłowo) jakie byłyby efekty po porodzie.
                • magenta174 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 02.12.04, 13:18
                  Ale piszesz brednie! Taka polozna ma limit, i ma ograniczone ile moze przyjac
                  porodow prywatnie, i nie przekracza to ilosci porodow w ramach kasy chorych. Po
                  za tym prowadzi dzialalnosz gospodarcza z ktorej sie musi rozliczac. A poza tym
                  jetes strasznie zazdrosna, jak kogos stac to niech placi nawt 3 tys. Jezeli
                  kogos stac na te pieniadze to napewno nie traci pracy z dnia na dzien. Ja
                  jestem na utrzymaniu meza, nie pracuje ale zalozylismy od samego poczatku ze
                  porod bedzie na Zelaznej. I tak odkladalismy przez te 8 miesiecy pieniaedze. To
                  nie sredniowiecze zyjemy w XXI wieku i jezeli ktos chce i ma taka mozliwosc
                  finansowa niech placi. A ze w innych szpitalach tak nie ma i ze wiele kobiet by
                  tak chcialo to pretensje tylko pod innym adresem!
                  Mag
                  • kmyczek Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 02.12.04, 13:45
                    zgadzam sie z magenta174, to jest tylko i wylacznie moja sprawa za co chce
                    placic, bo nie place z Twojej kieszeni tylko swojej, a to czy za miesiac czy
                    tam dwa bede miala prace to tez moja sprawa.
                    A wypowiedzi podobne do Twoich tez kojarza mi sie tylko i wylacznie z
                    zazdroscia, niczym innym.
                    pozdrawiam
                • lolalilu Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 06.12.04, 17:50
                  a zastanowiłaś się nad tym na co idą te pieniądze? Widziałaś ten szpital...
                  Znasz realia Polskiej służby zdrowia. Pomyśl co by było gdyby nie usługi
                  ponadstandardowe. Kobiety miały by wybór - albo zbiorcze porodówki rodem z PRL,
                  albo prywatne kliniki za bajońskie pieniądze. Przecież z tego co szpitale
                  dostają od swoich organów założycielskich (gminy itp.) czy z NFZu nie dałoby
                  się polepszyć warunków - i to dla wszystkich nie tylko dla tych których stać.
                  Czy sie zapłaci czy nie korzysta sie z tego samego oddziału poporodowego. Warto
                  jest pomyslec i spojrzeć na sprawę szerzej.
    • yvona79 Nie dajcie się wciągnąć w dyskusję z wlud2!!! 02.12.04, 14:47
      Dziewczyny, ksywkę wlud2 pamiętam z innej dosyć długiej dyskusji właśnie na
      temat opłacania porodów na Żelaznej. Widzę, że niestety nie wystarczyły jej
      argumenty z tamtego wątku i za wszelką cenę usiłuje namieszać pisząc po raz
      kolejny te same bzdury. Nie dajcie się wciągnąć w jałową dyskusję! Wpiszcie w
      wyszukiwarkę wlud2 i szukajcie jako autora.
      Pozdrawiam ciepło,
      Iwona (też rodząca lada moment na Żelaznej)
      • kmyczek Re: Nie dajcie się wciągnąć w dyskusję z wlud2!!! 02.12.04, 14:53
        dzieki yvona79smile
        • yvona79 Re: Nie dajcie się wciągnąć w dyskusję z wlud2!!! 02.12.04, 14:55
          aha, watek się nazywał "rodziłam na Zelaznej - bardzo polecam" i był
          rozpoczęty 24.09.2004 przez zeldę34, przeczytajcie sobie
          • kmyczek Re: Nie dajcie się wciągnąć w dyskusję z wlud2!!! 02.12.04, 14:59
            wlasnie zaczelam czytac, ale nie skoncze bo nie chce sie denerwowac
            pozdrawiam
          • wlud2 Re: NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGNĄC W DYSKUSJĘ Z YVONA 79 03.12.04, 17:31
      • kmyczek do yvona79 02.12.04, 14:56
        na kiedy masz termin??
        ja na 13,15 ale od 4 dni cos dziwnie sie czuje i mysle ze to moze nastapic lada
        moment, boje sie jak nie wiem co, ale jakos napewno przezyje. Najgorsze sa
        noce, budze sie i sprawdzam czy mi wody nie odeszly, pociesza mnie fakt ze to
        juz koncowkasmile
        pozdrawiam Cie serdecznie i inne przyszle mamusie
        • yvona79 Do kmyczek 02.12.04, 15:18
          Termin mam na 21 grudnia, ale wg. lekarza "zaraz" powinnam urodzić, zaczęłam
          dłużej spacerować, nie wypoczywam już tak jak wcześniej, bo chciałabym już
          zacząć akcję pt. porodówka smile Masz rację, TO może nastąpić lada moment, ale
          chyba nie ma co panikować, nie uda nam się przegapić objawów smile
          Co do dyskusji odnośnie Żelaznej, proponuję się nie denerwować. Czytając tamten
          wrześniowy wątek też przeżywałam strasznie, jak w ogóle mogą istnieć ludzie,
          którzy wyliczają innych z ich własnych pieniędzy itd., ale mąż mnie szybko
          wyprostował i teraz takie teksty mnie już nie ruszają.
          Masz umówioną położną albo lekarza prowadzącego w szpitalu?
          pozdrowionka
          Iwona
          • kmyczek Re: Do kmyczek 02.12.04, 15:41
            Mam lekarza prowadzacego z Żelaznej i mysle że to powinno mi wystarczyc, karte
            mam juz wypisana, lezy w szpitalu i czeka na mnie, niestety moj lekarz
            stwierdzi ze do 4 nie powinnam urodzic wtedy mam juz z nim
            ostatnie "spotkanie"smile, ale juz niedlugo bede miala swoja Karolcie ze sobasmile.
            Ja od poczatku ciazy zle zrobilam powinnam lezec plackiem i nic nie robic, a na
            koniec zaczac solidnie pracowacsmile, ale niestety tak nie potrafie i zmywanie
            podlogi, czy wieszanie firanek itd teraz na mnie a raczej na moja malutka nie
            dzialasmile
            Watek z Żelazna tez mnie potrafi zdenerwowac, dlatego staram sie nie czytac,
            ale czasem moja ciekawosc bierze gore nad wszystkimsmile. Nie moge zrozumiec
            takiej nienawisci jednej kobiety w ciazy do drugiej, ale nic na to nie
            poradzimy. Ja przez takie glupie gadanie nie mam zamiaru rezygnowac z
            Żelaznejsmile.
            pozdrowionka
            ps moze sie spotkamy na porodowcesmile
      • wlud2 Do Yvona 03.12.04, 17:22
        Mam prawo wypowiadać swoje zdanie na forum,nikt mi tego nie zabroni. Wtedy tez
        pisałam, że skoro stać Was na płacenie ciężkich pieniędzy za poród to już Wasza
        sprawa. Wygląda na to, że można jednak urodzić nie płacąc za to nic, mieć
        fachową opiekę i niekoniecznie męczyc się długie godziny. Tak samo jak Wy
        wszystkie bałam sie porodu bo jak też wcześniej pisałam, pierwszy poród mialam
        ciężki, wywoływany i leżałam na porodówce cały dzień, ale wcale nie odbieram
        tego jako jakieś katorgi, po prostu byli przy mnie lekarze ci którzy powinni
        być, interesowali się mną ( a jestem normalną i przeciętną kobietą), i nie
        musiałam odkładać, jak któraś z Was pisze od 8 miesięcy żeby uciułać pieniądze
        na opłacenie wygody czy luksusu porodu. Czułam się bezpieczna i spokojna, że
        lekarze się wszystkim zajmą i naprawdę nie musialam za to płacić! Tym razem
        było podobnie, z tym,że zawdzięczam to mojej położnej ( szkoda,że nie pamiętam
        nazwiska bo podałabym Wam ale chyba się poświęce i sprawdzę).
        Myślę, że przemawia przez Was lekki snobizm panującej obecnie mody płacenia za
        porody. Niedługo będziecie się licytować, która ile i gdzie płaciła. Powiem
        szczerze, że śmieszą mnie te dyskusje. Rozumiem,że ktogoś może czekać bardzo
        ciężka operacja z zagrożeniem życia i rzeczywiście można wtedy rozmawiać z
        lekarzem i ewentualnie przeznaczyć na lepszą opiekę jakąś kwotę pieniędzy ale
        żeby poród musiał nas kosztować? Dla jednych są to duże pieniądze dla innych
        bez znaczenia. Wasza sprawa - dziwię się tylko, dlaczego zaraz odbierane są
        moje wypowiedzi jako zawiść? Przyzanm,że nie rozumiem tego. Tak samo jak Wy
        tajk i ja mam prawo napisać co o tym myślę, prawda? Aha...Twoją ksywkę Yvona
        też sobie zapamiętam i będę stosować taką samą nagonkę na Ciebie jak Ty na
        mnie, przy okazji innych Twoich wypowiedzi na forum. Pozdrawiam zimno.
        • wlud2 NIE DAJCIE WCIĄGNĄĆ SIĘ W DYSKUSJĘ Z YVONA 79 03.12.04, 17:29
        • magenta174 do wlud2 03.12.04, 17:58
          i nie
          > musiałam odkładać, jak któraś z Was pisze od 8 miesięcy żeby uciułać
          pieniądze
          > na opłacenie wygody czy luksusu porodu.
          No nie wiem czy przy zarobkach meza 10 tys. miesiecznie, odkladanie pieniedzy
          przez 8 miesiecy na porod jest ciulaniem, jezeli zarabiasz 600 zł to chyba
          tak ...! Poprostu mozesz tylko pozazdrosc mojej sytuacji materialnej...
          • milaja Re: do wlud2 16.12.04, 11:37
            magenta174 napisała:

            > i nie
            > > musiałam odkładać, jak któraś z Was pisze od 8 miesięcy żeby uciułać
            > pieniądze
            > > na opłacenie wygody czy luksusu porodu.
            > No nie wiem czy przy zarobkach meza 10 tys. miesiecznie, odkladanie pieniedzy
            > przez 8 miesiecy na porod jest ciulaniem, jezeli zarabiasz 600 zł to chyba
            > tak ...! Poprostu mozesz tylko pozazdrosc mojej sytuacji materialnej...


            Jezu, a co to za wypowiedź????????
            Czytam to forum wraz z moimi koleżankami mamami i ciążówkami i wszystkie
            jesteśmy zaskoczone tą wypowiedź (rozbawione????). Myślę, ze prawie wszyscy
            podobnie zareagowali na taki tekst....

            Magenta174 jakim prawem szydzisz z kogoś kto zarabia uczciwie choćby 600
            zł??????????
            Może miałabyś prawo szydzić gdybys wogóle cokolwiek zarabiała?? Żenujący jest
            poziom Twojej wypowiedzi .... Szanuj bardziej innych magenta174!
            Czy bycie na utrzymaniu męża jest powodem do dumy? Zastanów się czy jest się
            czym chwalić...

            Twoja krótka wypowiedź bardzo wiele o Tobie mówi...
      • wlud2 Re: NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGNĄĆ W DYSKUSJE Z YVONA79 03.12.04, 17:35
    • yvona79 Do wlud2 03.12.04, 18:12
      Oczywiście, że masz prawo do wyrażania swojego zdania na forum, tylko nie
      rozumiem skąd u Ciebie taka zjadliwość. Przede wszystkim NIE MUSIMY płacić za
      porody, płacimy za zapewnienie sobie i dziecku lepszych warunków, tego, co
      stanowi w polskich szpitalach usługę ponadstandardową. Jeśli ktoś ma ochotę
      leżeć np. w pojedynczej sali poporodowej lub zapłacić za obecność danego
      lekarza przy porodzie, to czemu to negować? Ludzie różnie zarabiają i mogą
      sobie pozwolić na różny standard życia. Poza tym pieniądze, które płacą kobiety
      właśnie za usługi ponadstandardowe przeznaczane są również na poprawę warunków
      w szpitalu, a z tego korzystają już wszystkie kobiety, również te, które za
      poród nie płacą ani złotówki.
      Nie stosuję nagonki na Twoją osobę, tylko nie rozumiem trochę czemu ma służyć
      ten prześmiewczy ton Twoich wypowiedzi.
      Dla odmiany ja pozdrawiam Cię ciepło, bo myślę, że to forum ma służyć wzajemnej
      pomocy i wymianie opinii, a nie krytyce i wyśmiewaniu innych.
      • wlud2 Re: Do wlud2 03.12.04, 18:40
        yvona79 napisała:

        > Oczywiście, że masz prawo do wyrażania swojego zdania na forum, tylko nie
        > rozumiem skąd u Ciebie taka zjadliwość. Przede wszystkim NIE MUSIMY płacić za
        > porody, płacimy za zapewnienie sobie i dziecku lepszych warunków, tego, co
        > stanowi w polskich szpitalach usługę ponadstandardową. Jeśli ktoś ma ochotę
        > leżeć np. w pojedynczej sali poporodowej lub zapłacić za obecność danego
        > lekarza przy porodzie, to czemu to negować? Ludzie różnie zarabiają i mogą
        > sobie pozwolić na różny standard życia. Poza tym pieniądze, które płacą
        kobiety
        >
        > właśnie za usługi ponadstandardowe przeznaczane są również na poprawę
        warunków
        > w szpitalu, a z tego korzystają już wszystkie kobiety, również te, które za
        > poród nie płacą ani złotówki.
        > Nie stosuję nagonki na Twoją osobę, tylko nie rozumiem trochę czemu ma służyć
        > ten prześmiewczy ton Twoich wypowiedzi.
        > Dla odmiany ja pozdrawiam Cię ciepło, bo myślę, że to forum ma służyć
        wzajemnej
        >
        > pomocy i wymianie opinii, a nie krytyce i wyśmiewaniu innych

        Cieszę się, że nareszcie to zauważyłaś!

        Nie zjadliwość tylko takie mam zdanie na ten temat.
        Nie mam żadnego (jak to okresliłaś) prześmiewczego tonu.
        Wyrażam swoje zdania, tak jak każda z Was. Myślę, że zaglądają tu nie tylko
        kobiety które stać na opłacenie porodu ale także te których , najzwyczajniej na
        to nie stać. Chcę, żeby wiedziały, że niekoniecznie muszą odkładać zarobione
        pieniądze męża lub swoje miesiącami ale mogą równie w godziwych warunkach
        rodzić bez opłaty za to grosza. Z tonu Waszych wypowiedzi wynika,że jak się
        zapłaci to jest luks a jak się nie płaci to leż i wyj z bólu a nie jest to
        prawdą. Co sobie myślą kobiety oczekujące dziecka? że jak nie zapłacą to pies z
        kulawą nogą się nimi nie zainteresuje? Gdybym rodziła tylko raz mogłabym
        sądzić, że miałam szczęście, jednak dane mi było przejść przez to po raz drugi
        i również nic mnie to nie kosztowało. Byłam przygotowana na wydatek związany z
        porodem ale ominęło mnie to na szczęście. Aha..również bez opłaty leżałam w
        pojedynczej sali porodowej. Uważam , żę jeśli kobiety chcą płacić to przede
        wszystkim powinny płacić w prywatnych klinikach bo mają na przykład kaprys
        rodzenia w wodzie ale w szpitalach państwowych nie powinno miec to miejsca.
        Wystarczająco dużo płacimy miesięcznie na wypadkowe, chorobowe i inne.
      • wlud2 Re: Do Yvona79 03.12.04, 18:41
        yvona79 napisała:

        > Oczywiście, że masz prawo do wyrażania swojego zdania na forum, tylko nie
        > rozumiem skąd u Ciebie taka zjadliwość. Przede wszystkim NIE MUSIMY płacić za
        > porody, płacimy za zapewnienie sobie i dziecku lepszych warunków, tego, co
        > stanowi w polskich szpitalach usługę ponadstandardową. Jeśli ktoś ma ochotę
        > leżeć np. w pojedynczej sali poporodowej lub zapłacić za obecność danego
        > lekarza przy porodzie, to czemu to negować? Ludzie różnie zarabiają i mogą
        > sobie pozwolić na różny standard życia. Poza tym pieniądze, które płacą
        kobiety
        >
        > właśnie za usługi ponadstandardowe przeznaczane są również na poprawę
        warunków
        > w szpitalu, a z tego korzystają już wszystkie kobiety, również te, które za
        > poród nie płacą ani złotówki.
        > Nie stosuję nagonki na Twoją osobę, tylko nie rozumiem trochę czemu ma służyć
        > ten prześmiewczy ton Twoich wypowiedzi.
        > Dla odmiany ja pozdrawiam Cię ciepło, bo myślę, że to forum ma służyć
        wzajemnej
        >
        > pomocy i wymianie opinii, a nie krytyce i wyśmiewaniu innych.
        • wlud2 Re: Do Yvona79 03.12.04, 18:42
          wlud2 napisała:

          > yvona79 napisała:
          >
          > > Oczywiście, że masz prawo do wyrażania swojego zdania na forum, tylko nie
          >
          > > rozumiem skąd u Ciebie taka zjadliwość. Przede wszystkim NIE MUSIMY płaci
          > ć za
          > > porody, płacimy za zapewnienie sobie i dziecku lepszych warunków, tego, c
          > o
          > > stanowi w polskich szpitalach usługę ponadstandardową. Jeśli ktoś ma ocho
          > tę
          > > leżeć np. w pojedynczej sali poporodowej lub zapłacić za obecność danego
          > > lekarza przy porodzie, to czemu to negować? Ludzie różnie zarabiają i mog
          > ą
          > > sobie pozwolić na różny standard życia. Poza tym pieniądze, które płacą
          > kobiety
          > >
          > > właśnie za usługi ponadstandardowe przeznaczane są również na poprawę
          > warunków
          > > w szpitalu, a z tego korzystają już wszystkie kobiety, również te, które
          > za
          > > poród nie płacą ani złotówki.
          > > Nie stosuję nagonki na Twoją osobę, tylko nie rozumiem trochę czemu ma sł
          > użyć
          > > ten prześmiewczy ton Twoich wypowiedzi.
          > > Dla odmiany ja pozdrawiam Cię ciepło, bo myślę, że to forum ma służyć
          > wzajemnej
          > >
          > > pomocy i wymianie opinii, a nie krytyce i wyśmiewaniu innych.

          Cieszę się, że nareszcie to zauważyłaś!

          Nie zjadliwość tylko takie mam zdanie na ten temat.
          Nie mam żadnego (jak to okresliłaś) prześmiewczego tonu.
          Wyrażam swoje zdania, tak jak każda z Was. Myślę, że zaglądają tu nie tylko
          kobiety które stać na opłacenie porodu ale także te których , najzwyczajniej na
          to nie stać. Chcę, żeby wiedziały, że niekoniecznie muszą odkładać zarobione
          pieniądze męża lub swoje miesiącami ale mogą równie w godziwych warunkach
          rodzić bez opłaty za to grosza. Z tonu Waszych wypowiedzi wynika,że jak się
          zapłaci to jest luks a jak się nie płaci to leż i wyj z bólu a nie jest to
          prawdą. Co sobie myślą kobiety oczekujące dziecka? że jak nie zapłacą to pies z
          kulawą nogą się nimi nie zainteresuje? Gdybym rodziła tylko raz mogłabym
          sądzić, że miałam szczęście, jednak dane mi było przejść przez to po raz drugi
          i również nic mnie to nie kosztowało. Byłam przygotowana na wydatek związany z
          porodem ale ominęło mnie to na szczęście. Aha..również bez opłaty leżałam w
          pojedynczej sali porodowej. Uważam , żę jeśli kobiety chcą płacić to przede
          wszystkim powinny płacić w prywatnych klinikach bo mają na przykład kaprys
          rodzenia w wodzie ale w szpitalach państwowych nie powinno miec to miejsca.
          Wystarczająco dużo płacimy miesięcznie na wypadkowe, chorobowe i inne
          • yvona79 Re: Do wlud2 03.12.04, 18:58
            Wielokrotnie była poruszana kwestia dotycząca porodów, za które nie musimy nic
            płacić. I zgadzam się z Tobą, że można urodzić w godziwych, przywoitych
            warunkach,np. z mężem i nie wydać na to grosza. Jednak myślę, że decydując się
            na wydanie pieniędzy na poród, kobieta chce mieć po prostu zapewnione usługi
            wykraczające poza minimum szpitalne. Więc jeśli chce, aby np. konkretny lekarz
            przyjechał specjalnie dla niej, choć nie jest na dyżurze i stać ją na wydanie
            na ten cel 2 tys., to czemu jej tego zabraniać?
            Dobrze, że trafiłaś na fachową opiekę, porządne warunki i nic za to nie
            zapłaciłaś. Może zatem warto podzielić się z innymi kobietami na forum
            informacją o tym, jaki to był szpital, położna itp.?
            • kmyczek Re: Do wlud2 03.12.04, 19:35
              nie bede wypowiadala sie na ten temat bo nie ma to najmiejszego sensu, dyskusja
              jest naprawde jalowa.
              Kazdy ma prawo do swojego zdania, ale nie do atakowania innych, a w Twoim
              przypadku wlud2 tak wlasnie jest, Ty sie nie wypowiadasz Ty atakujesz inne
              kobiety.
              pozdrawiam
      • lolalilu +++ 06.12.04, 17:07
        zgadzam sie z Tobą. Jestem bardzo zadowolona z tego, że na terenie szpitala
        publicznego mogę mieć (jeśli mam możliwości i ochotę) warunki jak w prywatnej
        klinice. A to wszystko w placówce, która ciągle się rozwija, potwierdza swoją
        klasę certyfikatami, sprawdza sie i udoskonala. A równocześnie żadna prywatna
        klinika nie zapewni kobiecie i dziecku takiego bezpieczeństwa - sprzęt, dobrze
        wyposażony oddział neonatologiczny, świetna karda. I nie trzeba wcale płacić
        kosmicznych pieniędzy. Jest sporo kobiet, które rodzą za darmo. Ogromna
        większość płaci tylko za salę. Myślę, że jeśli komuś bardzo zależy można
        odłożyć te 1000zł.

        Masz też rację w kwestii korzysci. Za pieniądze z usług ponadstandardowych
        szpital kupuje sprzęt, odnawia kolejne oddziały, rozwija się, lekarze są
        wysyłani na szkolenia. To służy wszystkim - tym, którzy nic nie płacą, tym
        którzy płacą mnie i tym których stan na zapłcenie bardzo dużo.

        pozdrawiam

        P.S. A teraz kończy się remont płatnych jedynek - będzie ich 5 (z łazienkami).
        Oddano też po remoncie oddział patplogii ciąży. Miło widzieć jak są pożytkowane
        moje pieniądze smile)
    • lolalilu Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 06.12.04, 16:46
      i ja polecam! Rodziłam rok temu, nie miałam opłaconej położnej. Zapłaciliśmy
      tylko za salę i zzo. Po 6 godzinach stwierdzono brak postępu porodu (szyjka się
      nie rozwierała) i miałam CC. Mój mąż był ze mną. Dostał synka na ręcę i trzymał
      go przy mojej głowie, kiedy zszywano mój brzuch. Leązłam w sali dwuosobowej z
      łazienką (za darmo) na każde moje zawołanie przychodziła położna. Dodam, że
      bardzo źle zniosłam CC i kiedy byłam w szpitalu ani razu nie przewinęłam
      dziecka - wszystko robiły położne i mój mąż. Ponieważ rana bardzo mnie bolała,
      a mały miał problemy ze ssaniem nauczono mnie odciągania pokarmu i podawania mu
      sondą - wzdłuż palca (co nie zaburza prawidłowego ssania i później można
      spokojnie karmić piersią - ja zaczęłam po miesiącu). Położne robiły mi herbatę
      nawet w środku nocy. Raz też oddałam małego na noc na oddział noworodkowy (bo
      po 3 dobach bez snu już nie miałam na nic siły). Bardzo dobrze też wspominam
      lekarzy z oddziału. Mam ładną małą bliznę i dobre wspomnienia. A byłam w
      szpitalu 6 dni.
      • yvona79 Do Lolalilu 06.12.04, 17:14
        Miło przeczytać kolejne pozytywne wspomnienia odnośnie Żelaznej. Wybieram się
        tam za kilka, może kilkanaście dni i mam nadzieję, że moje odczucia będą
        podobne.
        Pozdrawiam,
        Iwona
        • lolalilu Re: Do Lolalilu 06.12.04, 17:54
          mam nadzieję, że będziesz równie zadowolona. Życzę dużo siły i szybkiego
          porodu smile)
          • monika277 do dziewczyn chcacych rodzic na Zelaznej 07.12.04, 13:19
            czesc dziewczyny
            ja tez bardzo chce rodzic na zelaznej. Termin mam na poczatek kwietnia. W lutym
            zapisze sie do szkoly rodzenia. Chce po prostu zobaczyc wszystko i byc
            przygotowana na wszystko co sie staniesmile to moj pierwszy porod.
            Zastanawiam sie nad lekarzem o ktorym mowicie.
            Czy nie jest za pozno zebym sie do niego zapisala?
            jestem w 23 tygodniu.
            jak radzicie? kiedy sie zapisac i do ktorego ginekologa?
            pozdrawiam serdecznie
            • lolalilu Re: do dziewczyn chcacych rodzic na Zelaznej 07.12.04, 23:44
              jeśli możesz sobie na to pozwolic zapisz sie do któregoś z lekarzy, którzy
              prywatnie przyjmują w prywatnym gabinecie na ul. Łuckiej - numer telefonu
              dostaniesz w sekretariacie szpitala (536 93 00). W tym gabinecie przyjmuje całe
              szefostwo szpitala - świetni i doświadczeni fachowcy. Inną opcją są wizyty w
              przychodni przyszpitalnej.

              Spokojnie możesz się teraz zapisać do któregoś z lekarzy. 23 tydzień, to wcale
              nie tak późno...
    • etato1 Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 07.12.04, 17:04
      wypowiedz wlud2 jest na poziomie osoby ktora wygrala w totolotka 1 mln zl i
      teraz sie smieje z osob ktore
      codziennie rano zasuwaja do pracy aby zarbic "marne" 1000 zl miesiecznie na
      utrzymanie rodziny
      kurna ludzie poco biegacie za te grosze do pracy jezeli mozna kupic los i
      wygrac na loteri kupe kasy ???

      wlud2 wybralas loterie i wygralas darmowa dobra opieke i dobre warunki porodu
      ja nie lubie loterii, nie lubie ryzyka, niepewnosci, nerwów, obaw, stresu
      szczegolnie w tak waznej sprawie jak porod gdzie wazy sie zdrowie a nawet zycie
      zony i dziecka
      a ze nas stac to wolelismy zaplacic za sale i polozna na Żelaznej aby miec
      spokoj, pewnosc
      i gwarancje ze wszystko pojdzie dobrze, ze nie bedziemy mieli zadnych innych,
      niepotrzebnych stresow,
      place za to ze jedyne o co moja zona ma sie martwic to aby przyjechac i urodzic
      i nic wiecej ja nie obchdzi bo wszystko ma zapewnione i miejsce i sale i
      konsultacje i polozna i dobra opieke i komfortowe warunki
      ktos sie pytal poco placic za polozną ? bo np za drugim razem juz rodzilismy z
      polozna ktora nas znala, mozliwosci mojej zony i ktora super prowadzila porod
      bo zajmuje sie absolutnie wszystkim od wejscia do szpitala az do polozenia na
      polozniczym i(tam tez stara sie zalatwic najlepsze warunki - 2 razy mielismy
      dwojke)
      bo zona przed porodem moze zadzwonic w dowolnym momencie i sie skonsultowac i
      powiedziec co i jak
      i tak bylo przed drugim porodem ze w ciagu dnia zona zdzwonila i opowiadala ze
      cos zaczyna sie dziac i bylismy caly czas w kontakcie z polozna a wieczorem bez
      problemu urodzilismy
      akurat moja zona rodzi bardzo szybko wiec nie testowalismy sw Zofii w ciezkich
      warunkach bojowych
      ale uwazam za bardzo dobre to ze jest jasna i klarowna sytuacja, place i
      wymagam, i dokladnie wiem ile, komu i za co !
      a nie jakies glupie latanie z bombonierkami po lekarzach i dowiadywanie sie
      cichaczem co, ile i komu trzeba zaplacic
      oczywiscie ze wkurza mmnie to ze osobno bule spora kase na panstwowe
      ubezpieczenie zdrowotne ale niestety rzeczywistosc jest brutalna i nawet jezeli
      jest tylko 0,01 % ryzyka ze cos zlego moze stac sie mojemu dziecku lub zonie
      dlatego ze poskapilem pieniedzy to wole wydac te kilka stów niz cieszyc sie
      kilkoma banknotami w kieszeni gryzac paznokcie w obawie czy aby na pewno
      wszystko dobrze pojdzie

      ten kto nie kupil ubezpieczenia samochodu od kradziezy smieje sie z tych co
      placa kilkaset zlotych skladki rocznie tak dlugo az mu samochodu nie ukradną
      chociaz sa pewnie i tacy co nawet jak im i samochod ukradna to sie cieszą ze
      nie "zmarnowali" tych kilkuset zlotych na skladki ubezpieczeniowe wink (teraz w
      koncu maja na taksówki prawda?)
      • lolalilu Re: Żelazna polecam, rodziłam - super !!! 07.12.04, 23:40
        smile Miło było przeczytać taką racjonalną i sensowną wypowiedź. Dodam tylko jedno
        w kwestii ubezpieczeń (płaconych obowiązkowo) Ci, którzy ich nie płacą za
        poród, cc, znieczulenie, opiekę itd. muszę zapłacić dużo, dużo, dużo więcej.
        Więc na coś w sumie się to ubezpeiczenie przydaje wink A że za różne rzeczy
        trzeba dopłacać. No cóż też mnie to czasem wkurza, ale taką już mamy tą nasza
        polską rzeczywistość smile)

        P.S. W bardzo wielu krajach świata jest obowiązek współpcenia za usługi
        medyczne - ale fakt oni mają normalniejsze stawki ubezpieczeń obowiązkowych smile
        • gaja26 Sale po porodzie !!! 15.12.04, 21:54
          Witajcie,
          Wiem już o opłacie 800-1000 zł za salę oraz o zzo za 500 zł. Natomiast mam
          pytanie takie: Jak wygląda opłata za salkę poporodową 1-2 os. z łazienką (do
          takiej chciałabym trafić nawet za opłatą). Jak mam to liczyć wg cennika w św.
          Zofii. Szczerze mówiąc to nie wiem też jak długo leży się po porodzie siłami
          natury, 2-3 dni? Jakie były Wasze doświadczenia? Warto płacić za te salki o
          podwyższonym standardzie czy nie?
          • blablacja Re: Sale po porodzie !!! 15.12.04, 23:49
            nie wiem czy warto. Na oddziale jest kilka sal 2 osobowych z łazienką (bardzo
            ładną z resztą). Może powinnaś poczekać z decyzją. Jak urodzisz to ci powiedzą
            czy są miejsca w sali 2 osobowej z łazienką - bez opłat, jeśli nie będzie
            możesz wtedy poprosić o położenie w sali o podwyższonym standardzie (1 os.) po
            remoncie jest ich więcej, więc pewnie będą jakieś wolne.

            Ja jedną noc spędziłam w salce 1 osobowej (płatnej) i było mi samej smutno
            kiedy mąż pojechał do domu. Przenieśli mnie więc do (darmowej) dwójki z
            łazienką na oddziale (sale o podwyższonym standardzie są w innej części
            szpitala) i było bardzo miło - choć spędziałam w szpitalu tydzień z powodu
            żółtaczki dziecka.
            • gaja26 Re: Sale po porodzie !!! 16.12.04, 09:18
              Dziękuję Blablacjo smile Może ktoś jeszcze dopisze swoje zdanie na ten temat?
              Czekam.
              • zelda34 Re: Sale po porodzie !!! 16.12.04, 09:41
                Ja lezalam trzy noce w salce platnej pojedynczej i bardzo mi to odpowiadalo,
                poniewaz nocowal ze mna maz. Bylismy wiec wszyscy we trojke od poczatku, a w
                dodatku babcie mogly siedziec ile chcialy i nikomu to nie przeszkadzalo. Ale
                drogo pierunsko - 400 PLN plus 25 za meza. Nie wiem jakie sa teraz ceny po
                remoncie, moze cos sie zmienilo.
                • aka_78 Re: Sale po porodzie !!! 16.12.04, 17:25
                  rodzilam w czerwcu i bylam w jedynce dwie doby, bo niestety w dniu porodu
                  wszystkei byly zajete.
                  Najdrozsza kosztowala wtedy 500PLN/doba, ja trafilam na taka za 400, gdzie
                  dzielilam lazienke z drugim pokojem (dwojka), ale przez te dwie doby nawet nie
                  widzialam sasiadek wink)
                  Dla mnie taka sala byla bardzo wazna, wazniejsza niz jedynka przy porodzie -
                  dlatego rodzilam na normlanej (bezplatnej) sali porodowej i nie placilam za
                  polozna. Koszty pobytu w szpitalu to w moim wypadku 1300PLN (2x400 + 500 zzo)
    • lolalilu ciekawe... dużo informacji 21.12.04, 18:04
      www.rodzicpoludzku.pl/konferencje/model/06.html
      znalazłam taki oto tekst - z konferencji Rodzic po Ludzku (2004 rok). Dużo
      informacji o funkcjonowaniu szpitala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka