Dodaj do ulubionych

opinie o Karowej - rodzę w maju 2005

02.02.05, 21:41
Mam termin na 25 maja. To będzie moje drugie dziecko. Pierwsze - synka
Kubusia rodziałam na Karowej 29 czerwca 2002. Miałam opłaconą położną Elę
Jakubowską, no i oczywiście poród rodzinny. Teraz też tak planuję. Poczytałam
na forum niezbyt dobre informacje o Karowej. Czy ktoś rodził niedawno i czy
miał kontakt z położną Elą Jakubowską? Proszę opowiedzcie mi trochę o
Karowej. Z góry dzięki za informacje.
Obserwuj wątek
    • m_godle Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 04.02.05, 14:24
      Ja rodziłam na Karowej w styczniu 2004 i byłam zadowolona, choć słyszę bardzo
      dużo złych opinii o tym szpitalu, głównie z powodu nastawienia na poród
      naturalny za wszelką cenę. Nie miałam opłaconej położnej, ale przy porodzie
      była Małgorzata Knaś (nie jestem pewna czy tak się pisze) i naprawdę mi
      pomogła. Dużo też słyszałam o Anecie Balcerzak, ale ona ma specyficzny
      charakter. Trzeba lubić ten typ. Chyba będę mieć drugiego dzidziusia w
      październiku smile))) i zaczynam szukać dobrego lekarza z Karowej. Może mogłabyś
      kogoś polecić. Z poprzedniego lekarza nie byłam zadowolona, ale on już na
      szczęście tam nie pracuje
      • monisot Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 04.02.05, 21:32
        Gratuluję!!!
        Niestety nie mogę polecić Ci lekarza. Tą ciążę prowadzi mi dr. Pietraszewska,
        która przyjmuje w przychodni Lim w Mariocie (firma opłaca mi kartę). Z zeszłej
        ciąży znam dr. Roszkowskiego i dr. Mogilińskiego. Dr. Roszkowski prowadził moją
        ciążę od 22 tygodnia, bo miałam przedwczesne skurcze i wylądowałam na Karowej,
        gdzie na patologii właśnie poznałam tego doktora. Jest sympatycznym starszym
        lekarzem, moim zdaniem dużo wie (jest z tej sławnej rodziny Roszkowskich, jego
        ojciec był założycielem szkoły dla położnych i miał wiele zasług w tym
        zakresie). Natomias o tym drugim lekarzu mogę powiedzieć wszystko, co
        najgorsze. Miała z nim styczność dwa razy. Raz robił mi usg, był
        niesympatyczny, nie odpowiadał na wszystkie pytania, bo mówił, że wszystko jest
        na karcie z badania. Drugi raz wszedł do sali, w której leżałam na położnictwie
        z małym synkiem i prawie krzyczał na wszystkie leżące, że nie wietrzymy krocza,
        że nam zgniją i będą śmierdzieć. Pewnie miał rację, ale mógł to powiedzieć
        inaczej. Ja rodziłam pierwszy raz i nie wiedziałam jak należy postępować.
        • cysia.b Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 07.02.05, 13:09
          Mam podobną opinię co do doktora Moglińskiego. Opryskliwy, wprowadza nerwową
          atmosferę, pacjentki trakuje bardzo przedmiotowo. Ja mogę polecić doktor Ewę
          Romejko, która prowadziła moją ciążę z położnych Anię Gorsiak (rodziłam w
          styczniu 2004)
      • margobo Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 08.03.05, 12:20
        Witam.
        Jestem w 8 miesiącu i chodze do lekarza na Karową. Moge z czystym sumieniem
        polecić panią dr.Niewiadomską, ale musisz być pewna że jesteś w ciąży bo ona
        przyjmuje tylko ciężarne.
        Pozdrawiam
    • agao_z Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 04.02.05, 20:19
      Witaj Monisot!
      Ja rodzilam podobnie jak ty, z polozna E.J. na Karowej, tyle, ze dwa dni
      pozniej wink moze sie spotkalysmy winkZ tego, co wiem, to opinie o szpitalu za
      specjalnie sie nie zmienily, a co do poloznej to wolalabym urodzic sama, niz
      ponownie z nia sad. W forumowej opinii ta pani jest troche niestabilna i
      nieprzewidywalna. Moze byc mila, albo wrecz przeciwnie...

      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • mariazofia Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 06.02.05, 21:13
      Witaj. Rodziłam 25 maja 2004 na Karowej. Nie polecam tego szpitala. Planuję
      drugie dziecko, ale na pewno Karową będę omijać szerokim łukiem. Z dzieckiem
      oczywiście wszystko ok., potem z opieki na oddziale noworodków też byłam
      zadowolona, ale najgorsze jest podejście personelu do pacjenta. Nie miałam
      oplaconego lekarza, położnej, rodziłam bez męża. I mam wrażenie, że to zaważyło
      na stosunku lekarzy i pielęgniarek do mnie. Tzn. traktowano mnie jak pacjenta
      drugiej kategorii. Troszkę zmienili się i zrobiło się ciut sympatyczniej w
      momencie kiedy poprosiłam o ZZO (400 zł. do kasy szpitala). Stało się też coś co
      chyba pozostawiło we mnie traumę - podczas porodu skradziono mi komórkę, która
      leżała obok mnie na łóżku. Byłam sama na sali i podczas bóli nie było mi w
      głowie pilnować telefonu. Uważam, że to podłość wykorzystywać taką sytuację. Nie
      ważny jest oczywiście koszt, ale to że nie mogłam podzielić się wiadomością o
      najważniejszym wydarzeniu w moim życiu z bliskimi. Od porodu minęło już kilka
      miesięcy, ale wspomnienie tego czasu wciąż jest okropne i na szcęście śliczna,
      zdrowa i wspaniała córka rekompensuje tamte upokorzenia. Kiedyś był w polskich
      szpitalach połżniczych taki program RODZIĆ PO LUDZKU, ale mam wrażenie że na
      Karowej o nim nie słyszeli. PS.Żeby do końca być uczciwą nie mogę pominąć
      położnej, która odebrała moją córeczkę - nazwiska nie pamiętam, ale imię
      oryginalne Ligia - bardzo sympatyczna i profesjonalna osoba.
      • cysia.b Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 07.02.05, 13:14
        Kurcze, okropna sytucja z tą komórką, aż się w głowie nie mieści. Współczuję
    • szaraiwka Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 08.02.05, 12:26
      ja urodzilam w listopadzie 2004, jeszcze nie ma pelnych 3 miesiecy od porodu.
      Porod wspominam bardzo dobrze ale mialam swoja polozna, bylam tez pacjentka
      lekarza z tego szpitala (na priv moge ci wyslac namiary bardzo polecam pania
      doktor). Za to uwazam ze potem opieka i nad matka i nad dzieckiem jest.... co
      najwyzej srednia. Obchody sa chyba po to zeby zrobic obchod a nie sprawdzic jak
      sie masz ty i malenstwo. Ale moze ja przesadzam, z nami wszystko bylo ok wiec
      nie trzeba bylo sie nad nami skupiac za bardzo, za to lezalam na polozniczym z
      dziewczyna ktora pol ciazy spedzila na patologii m.in ze wzgledu na cholestaze
      i dopiero sama musiala sie upomniec o leki na watrobe jak zobaczyla ze ma zolta
      twarz, mimo ze przed porodem lezala tez na karowej, po porodzie jakos
      zapomnieli kontynuowac kuracje, a nawet jak sie upomniala to zapomnieli jej to
      lekarstwo przyniesc. Jej dziecko bylo naswietlane ze wzgledu na zoltaczke i
      oczywiscie na jej pytania czy moze juz miec je z powrotem lekarz powiedzial ok
      tylko zrobimy badanie poziomu bilirubiny... i co? Zapomnieli, poszla po kilku
      godzinach zapytac co z malym, a oni... oj no nie sprawdzilismy.... Karowa to
      kombinat, ale zdaje sie ze jesli dziecko jest w gorszym stanie to akurat dobre
      miejsce, jesli za to jest w dobrym - mi brakowalo zwyklego ludzkiego podejscia,
      chocby poloznej ktora sprawdzilaby jak idzie karmienie, czy bedzie z tych
      piersi mleko itd. efekt byl taki ze wydawalo mi sie ze mleka nie mam, opilam
      sie herbatek mlekopednych, na trzeci dzien mnie wypisali a w domu dostalam
      takiego nawalu ze myslalam ze nie przezyje.... no ale ja mialam pecha i
      urodzialm w piatek a przez weekend nie ma doradcy laktacyjnego no a w
      poniedzialek juz mnie wypisali....
      • cysia.b Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 08.02.05, 12:33
        Ja też poród wspominam bardzo dobrze, a opiekę po już średnio. (rodziłam w
        sobotę). Ja akurat nie miałam żadnych problemów, więc nawet się cieszę, że
        musiałam sobie właściwie radzić sama, przynajmniej nie bałam się potem własnego
        dziecka. Ale gdybym miałam jakieś problemy, to na pewno byłabym innego zdania.
        • pynia78 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 08.02.05, 13:58
          Ja rodziłam w 26 grudnia 2004. Poród i pobyt wspominam bardzo dobrze (leżałam
          tam tydzień). Myślę, że personel zachowywał się tak jak w każdym polskim
          szpitalu, jedni byli mili inni nie, grunt to nie nastawiać się, że mają
          traktować mnie jak księżniczkę. Miałam lekarza z Karowej dr. Maciejewskiego
          (jest bardzo w porządku), który przyjmuje prywatnie niedaleko placu Wilsona i
          chyba w fundacji. Ja chodziłam prywatnie.
          Następne dziecko też tam planuję urodzić.
          Pozdrawiam Justyna
          • mooniaa74 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 15.02.05, 11:32
            Ja również rodziłam na Karowej Mam mieszane uczucia co do jakości usług. Czułam
            się jak królik doświadczalny najpierw młode położne przed dyplomem uczyły się
            na mnie wkuwać z bardzo marnym skutkiem. Później personel zapragnął, zeby moje
            dziecko wyszło 2 tygodnie przed terminem więc wywoływanie porodu leżałam cały
            dzień na porodówce wieczorem nawet nikt nie zaświecił mi światła koszmar!
            Nieudało się powrót na patologie Ponieważ za długo leżałam już na patologii a
            przecież inni czekają w kolejce. Powiedziano mi że muszą zrobić cięcie I tak
            się stało Po operacji dostałam zapalenia pęcherz poszłam do dyżurujących
            położnych a one powiedziały mi ze muszę czekać do rana bo teraz lekarza nie
            będą szukać. I tak ledwo poruszająca się nowa mamusia z bolącym brzuchem i
            pęcherzem miała się zajmować krzyczącym i wciąż głodnym dzidziusiem Koszmar!!
            Właśnie takie mam wspomnienia z Karowej!!!
          • esse1 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 15.02.05, 12:27
            pynia, ja tez chodze do dr. Maciejewskiego (za tydzien pierwsze usg), prowadzil
            mnie po laparoskopii i tez uwazam, ze jest bardzo OK. naczytalam sie postow
            mocno negatywnych nt porodu na Karowej i teraz troche jestem zdezorientowana,
            bo swoja hospitalizacje w tym szpitalu dobrze wspominam. No, ale to byl inny
            oddzial...Fakt, ze na bycie ksiezniczka sie nie nastawialam, zreszta bardziej
            cenie sobie fachowe i konkretne podejscie lekarza, niz pocieszajace
            poklepywanie po raczce. Z drugiej jednak strony to, co czasem opisuja
            dziewczyny troche mnie przeraza... Zwlaszcza, ze to bylby moj pierwszy raz.
            • sdomitrz Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 15.02.05, 17:57
              esse, właśnie - pobyt na patologii przez 2 miesiące tak samo wspominam bardzo
              dobrze. Nie mam nic do zarzucenia, bardzo miła atmosfera, pielęgniarki chyba
              wszystkie bez wyjątku są fajne i miłe, ale póxniej był oddział poporodowy - i
              tu niestety wszystko wyglądało ZUPEŁNIE inaczej - nie oczekiwałam tego nigdy,
              ale niestety.
              • monika2210 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 15.02.05, 23:47
                Witam ja rodzilam jesienia 2004 (pierwsze dziecko rodzilam gdzie indziej).
                Powiem krotko: sprzet, wyglad pokoi, lazienki w pokju, super wygodne lozka z
                pilotem do ustawiania pozycji - to naprawde fajne rzeczy w szpitalu
                Ale jesli chodzi o personel sad - dobrze, ze to bylo drugie dziecko i mialam
                doswiadczenie - bo inaczej bym sobie nie poradzila.
                Mialam cesarke, po 12 h przeslali mnie do normalnego pokoju i samodzielnie
                musialam wszystko robic. Przez 2 godziny po przewiezieniu z sali pooperacyjnej
                siedzialam skulona i plakalam z bolu - dobrze, ze mala spala i nie musialam sie
                nia zajmowac. Zero zainteresowania ze strony personelu sad(
            • pynia78 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 16.02.05, 10:17
              Jest mi ciężko doradzić tak na 100% czy Karowa to najlepszy wybór. Dla mnie był
              on najlepszy, wiem co dziewczyny piszą w postach, jedne zadowolone inne nie.
              Jest to sprawa indywidualna. Mi zależało na szybkim porodzie, dzięki zaleceniom
              znajomej położnej prawie całą I fazę porodu byłam w domu. W szpitalu byłam ok.
              siódmej z 6-centymetrowym rozwarciem. Urodziłam po dziesiątej bez znieczulenia.
              Cały poród wspominam bardzo dobrze, bólu się nie pamięta a dzidziuś wynagradza
              wszystko. Położne na oddziale położniczym są raczej w porządku, fakt niektóre
              trzeba było prosić by pomogły przy dziecku ale były też takie, co całą noc
              poświęcały mamom z płaczącymi dziećmi. Wiem, że można wykupić sobie u połóżnej
              opiekę nad dzieckiem w I dobie ale to chyba jest niepotrzebne, bo dziecko wtedy
              najwięcej śpi.
              Lekarze ginekolodzy spoko, jeden nie przypadł mi do gustu ale poznałam go
              ostatniego dnia (czytałam na jego temat wiele postów bardzo pochlebnych), więc
              sama widzisz ile osób tyle opinii.
              Pediatrzy są bardzo dobrymi fachowcami, o synka byłam spokojna.
              Reasumując pobyt w szpitalu kosztował mnie tylko 400zł, bo rodziłam z mężem
              (gorąco polecam).
              Jeżeli będziesz chciała wiedzieć coś więcej to napisz do mnie maila z numerem
              telefonu a ja postaram się oddzwonić do Ciebie.
              Pozdrawiam Pynia
              • czarrrna Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 21.02.05, 11:31
                Ja rodziłam (z mężem)pierwsze dziecko (wcześniaczek koniec 8 mc) na Karowej w
                2001 roku-poród wspominam bardzo dobrze, zreszta uratowali mi tam Małą...Przy
                porodzie była położna Ligia Kłosińska (polecam)-byłam podłączona do KTG, byłam
                zdecydowna na zzo, czekałam na 3 cm rozwarcia i nagle-bóle parte (przy 3 cm),
                mała zaczęła pchać główkę i nagle tętno dziecka spadło ze 140/min na
                40/min.Położna powiedział,że wszystko w porządku i wyszłą. W ciągu minuty zjawił
                się cały personel, a 10 min później w znieczuleniu ogólnym uratowali przez
                natychmiastową cc moją Malutką-dostał 7 pkt (była sina) a dziś... jest zdrowym 4
                latkiem.
                Opieka poporodowa była bardzo dobra, po cc mąż chciał dać położnej pare
                groszy,żeby do mnie w nocy zaglądała częście-dostał taki opierdziel,że mu było
                głupio, a położna sama ok.21.00 przyszłą do mnie, wyciągnełą cewnik i zapytała
                czy mnie umyć,żebym była piękną mamą...(SZOK!).Byłą w nocy na kazde
                zawołanie,podawałą środki p/bólowe i kilka razy przynosiłą mi córeczkę do
                karmienia, przewinęłą ją a rano pomogła mi wstać i pilnowałą mnie w łazience
                podczas prysznica.
                Zastrzegłam sobie w karcie przyjęcia do szpitala,że nie chce aby badali i
                oglądali mnie studenci medycyny, ani praktykujące położne-KAŻDA Z NAS MA DO TEGO
                PRAWO! Trzeba tylko o tym pamiętać i zawsze można odmówić nawet jeśli ni
                zdążyłyście niczego podpisać-ja wyprosiłam przed badaniem (przez lekarza) grupę
                studentów z pokoju i nie było żadnego problemu ze strony badającego.Uszanował to.
                Jedyne "ale" mam do porad laktacyjnych, choc troche winy upatruję w sobie-Mała
                poraniła mi piersi, bardzo bolałay, karmiłam mlekiem z krwią (w sumie przez 6
                tyg.). Mogłąm tego uniknąc gdybym od początku nie wychodziła z załozenia " co ja
                nie umiem karmic-sama dam sobie radę!" i to był błąd-powinnam dotąd męczyć
                położne aż nauczyły by mnie prawidłowo przystawiać pierś.
                W sierpniu rodzę drugie dziecko i na pewno skorzystam z Karowej. Polecam
                szczególnie prowadzącą doktor Ewę Wolniewicz-Romejko (jest
                ordynatorem)-wspaniały, ciepły, dobry człowiek a przy tym świetny specjalista.
                • cysia.b Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 21.02.05, 13:54
                  czarrrna napisała:

                  > . Polecam
                  > szczególnie prowadzącą doktor Ewę Wolniewicz-Romejko (jest
                  > ordynatorem)-wspaniały, ciepły, dobry człowiek a przy tym świetny specjalista.

                  Potwierdzamsmile
                  • ollas Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 22.02.05, 21:13
                    Ja też obiema rękami podpisuję się pod nazwiskiem dr Ewy Romejko.
                    Super konkretna osoba, której bezgranicznie ufam.
                    Jest ciepła, kompetentna i (co dla mnie dość istotne) nie roztkliwia się nad
                    pacjentkami.
                    Gorąco polecam!!!
                • tygrysiatko1 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 23.02.05, 22:13
                  Zastrzegłam sobie w karcie przyjęcia do szpitala,że nie chce aby badali i
                  > oglądali mnie studenci medycyny, ani praktykujące położne-KAŻDA Z NAS MA DO
                  TEG
                  > O
                  > PRAWO! jestem studentką połonictwa i uprzejmie informuje że nie jest to
                  prawda!!!! i nie robiętego ze złościwości tylko jeśli którejśz Pańto
                  przeszkadza to radzęwybraćinny szpital.... na Karowej w karcie podpisuje się w
                  dolnym lewym rogu zgodę na wsystkie zabiegi i badania (w tym równieżnha HIV)
                  również wykonywane w obecności i przez studentów... przyczyna jest prosta...
                  Karowa jest szpitalem klinicznym AM i ma obowiązek kształcić studentów i
                  pacjent nie ma nic do powodzenia... a to że studenci wyszli to była ich dobra
                  wola... my wiem kiedy pacjentki nie czują się dobrze w naszej obecności i
                  Karowa ma to do siebie że tam nie odbywa się jeden poród na dyżur tylko
                  znacznie więcej więc nie trzeba pacjentki dziecka ani siebie
                  • agnes1234 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 24.02.05, 14:42
                    Tygrysiatko1 niestety ale nie masz racji.

                    Prawa pacjenta określone w ustawie o zawodzie lekarza z 1996 roku gwarantują
                    między innymi:
                    1. wyrażenie zgody lub odmowy na uczestniczenie przy udzielaniu pacjentowi
                    świadczeń zdrowotnych osób innych niż personel medyczny niezbędny ze względu na
                    rodzaj świadczeń - art.36 ust. 1 i 2
                    2. poszanowania przez lekarza intymności i godności osobistej pacjenta - art.
                    36 ust.1

                    Powyższe informacje każdy może sprawdzić na stronach internetowych Biura Praw
                    Pacjenta więc nie wprowadzaj nikogo w błąd.
                    KAŻDY Z NAS MA PRAWO DO DECYDOWANIA KTO I W CZYJEJ OBECNOŚCI BĘDZIE NAS BADAŁ I
                    OGLĄDAŁ I WARTO O TYM WIEDZIEĆ.

                    Pozdrawiam
                    • tygrysiatko1 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 24.02.05, 23:55
                      w karcie podpisujesz zgodę na to a kliniki AM rządzą się innymi prawami wiem
                      bo moja matka jest lekarzem w szpitalu klinicznym i uwierz mi że jest to norma
                      że pacjent musi poddać się badaniom przez studenta i nie może sięnie zgodzićbo
                      jest to waqrunkiem przyjęcia i nie można nie wyrazić zgody
                      • lolalilu Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 25.02.05, 09:30
                        i właśnie dlatego nie zdecydowałabym się na poród na Karowej - bo skoro
                        personel medyczny ma takie nastawienie... Z Twoich wypowiedzi studentko
                        położnictwa wynika, że chcesz pacjentki traktowac przedmiotowo, a nie
                        podmiotowo sad

                        A gdzie jest dobro kobiety? Jej poczucie godności?
                        • voluptas Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 25.02.05, 10:17

                          > A gdzie jest dobro kobiety? Jej poczucie godności?

                          A po co? Pacjent to eksponat, taki trochę bardziej plastyczny manekin, który
                          służy tylko do tego, żeby studenci na nim praktykowali. I pomyśleć, że kobieta z
                          takim nastawieniem będzie kiedykolwiek położną... uchowaj mnie boże przed takimi!
                          A co do Karty Praw Pacjenta, to jest ona aktem prawnym wyższego rzędu, niż np.
                          zarządzenie Rektora AM, więc nikt nie ma prawa zmuszać pacjenta do podpisywania
                          oświadczenia, które w swej naturze łamie prawo. To jest jak najbardziej zaskarżalne.
                        • tygrysiatko1 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 25.02.05, 18:19
                          żle mnie zrozumiałaś... nie zamieerzam traktować pacjentek przedmiotowo i ja
                          wychodzę jak czuję że jestem niechciana aczkolwiek bardzo często kobiety
                          rodzące zwłaszcza te które nie rodzą rodzinnie proszą żeby zostać bo nie chcą
                          być same... ja tylko pisze jak sprawa wygląda.. w prawym dolnym rogu pierwszej
                          strony historii choroby podpisuje się zgodę na obecność studentów jest to
                          połączone ze zgodąna wszelkiekie zabiegi i badania jak już napisałam... ja
                          osobiście nie uważam żeby to było słuszne i rozumiem że pacjent może sobie nie
                          życzyć obecności studenta... mnie osobiście to nie przeszkadza nie muszę być
                          przy przy rodzącej w pierwszej lepszej sali bo wiem że napewno znajdzie się w
                          tym momencie taka która będzie potrzebowała czyjejś obecnjości i wsparcia
                          • malwes Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 27.02.05, 18:13
                            tygrysiatko1 napisała:

                            > żle mnie zrozumiałaś... nie zamieerzam traktować pacjentek przedmiotowo i ja
                            > wychodzę jak czuję że jestem niechciana aczkolwiek bardzo często kobiety
                            > rodzące zwłaszcza te które nie rodzą rodzinnie proszą żeby zostać bo nie chcą
                            > być same... ja tylko pisze jak sprawa wygląda.. w prawym dolnym rogu
                            pierwszej
                            > strony historii choroby podpisuje się zgodę na obecność studentów jest to
                            > połączone ze zgodąna wszelkiekie zabiegi i badania jak już napisałam... ja
                            > osobiście nie uważam żeby to było słuszne i rozumiem że pacjent może sobie
                            nie
                            > życzyć obecności studenta... mnie osobiście to nie przeszkadza nie muszę być
                            > przy przy rodzącej w pierwszej lepszej sali bo wiem że napewno znajdzie się w
                            > tym momencie taka która będzie potrzebowała czyjejś obecnjości i wsparcia


                            Bzdury wypisujesz takie, że szkoda gadać. Rodziłam na Karowej - to po pierwsze
                            a po drugie prawo znam bardzo dobrze - w lewym dolnym rogu możesz podpisać
                            nawet wielkimi literami co chcesz ale pacjent ma prawo w każdej chwili zmienić
                            zdanie - nawet cofnąć zgodę wyrażona na piśmie. Karta praw pacjenta wisi na
                            Karowej na większości oddzialów - a poza tym, powinnaś ją znać i nie masz prawa
                            wprowadzać pacjenta w błąd! Nie wiem, czy jesteś tego świadoma - ale to co
                            piszesz, albo nie daj Boże robisz w pracy - jest sprzeczne z prawem i możesz
                            być za to pociągnięta do odpowiedzialności. Prawa pacjenta dotyczą każdego
                            pacjenta - niezależnie czy szpital jest AM czy nie - kształcenie studentów
                            owszem ale TYLKO za zgodą pacjenta. Masz jeszcze wątpliwości - to może zapytaj
                            profesora...

                            Dla zainteresowanych - dwa razy odmówiłam w tym szpitalu udziału studentów w
                            badaniu (leżałam tam kilka miesięcy) - te dwa razy tylko dlatego, że lekarz nie
                            zapytał mnie o zdanie i miałam "przyjemność" przypomnieć mu o jego obowiązku
                            wyrzucając ekipę za drzwi. Nigdy nie miałam z tego powodu nieprzyjemności.
                            Zostałam dwukrotnie przeproszona.
                            W trakcie porodu - popisałam się "tam z lewej strony" gdzie szanowna koleżanka
                            by chciała - wykreślając z treści oświadczenie badanie przez studentów i
                            asystentów - nie zwrócono mi z tego powodu żadnej uwagi. Nikt mnie nie
                            niepokoił w trakcie porodu.
                            Szyła mnie asystentka - bo zapytała i uzyskała zgodę.

                            Pozdrawiam,
                            G.
            • monika136 proszę o opinię Dr. Milewczyka lub DR Skórzewskiej 09.06.05, 21:02
              jeżeli któras z Was chodziła do dr. Milewczyk lub dr, Skórzewskiej to proszę o
              inf. Oboje pracują w Centrum Medycznym LIM
    • monisot Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 24.02.05, 14:41
      Bardzo dziękuję za wszystkie opinie.
      Mam nadzieję, że nie będę musiała sprawdzać jak dobry sprzęt ma Karowa dla
      wcześniaków. Teraz jestem w 26 tygodniu ciąży i na razie jest ok, nic się nie
      dzieje.
      A jeżeli chodzi o list studentki położnictwa to nie masz racji. Ponieważ
      pacjentka ma prawo wyprosić studentów, a po drugie ja w pierwszej ciąży nie
      wybierałam Karowej tylko musiałam tam pojechać, ponieważ tam chcieli ratować
      moje dziecko, które chciało się rodzić w 22 tygodniu ciąży. Jeżeli teraz będzie
      wszystko w porządku to może się okazać, że nie wybiorę Karowej tylko
      Międzylesie-Kolejowy, bo jest mi blisko (mieszkam w Józefowie), ale tego
      jeszcze do końca nie wiem. Dopiero od miesiąca rozważam z mężem taką możliwość.
      Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję.
      • niutas Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 27.02.05, 19:05
        Witaj,
        chciałam tylko dodać, że położna o której pisałaś sama jest w ciąży i lada
        moment urodzi dzidziusia smile Także na Jej pomoc raczej nie mozesz liczyć, ale za
        to polecam, wspominaną juz tu, Ligię Kłosińską.
        Pozdrawiam
        • malwes Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 28.02.05, 10:29
          Ja też rodziałam z Igą i bardzo polecam - z lekarzy zdecydowanie dr Katarzynę
          Więch.
    • justyna62 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 14.03.05, 16:50
      Hej
      Proszę podajcie mi dziewczyny namiary na dr Romejko! Gdzie mogę się do niej udać
      aby prowadziła mi ciąże??? Jakis adres, telefon??

      Pozdrawiam
      Justyna
    • majka995 Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 16.03.05, 13:13
      ja rodziłam na Karowej 15 stycznia 2005 z płożną Agnieszką Muchą.Jestem bardzo
      zadowolona z tego szpitala,jest to mój drugi poród tam. Wcześniej rodzilam z
      Małgosią Knaś i również byłam zadowolona.Oprócz tego mam tam lekarza. W
      szpitalu są super warunki,jak w prywatnej klinice,ogólnie jest ok.,mam tylko
      małe zastrzeżenia co do opieki na oddziale położniczym,niektóre pracujące tak
      położne są nieprzyjemne,ale pocieszające jest to że większość jest w porządku.
      • mamagocha Re: opinie o Karowej - rodzę w maju 2005 10.06.05, 10:54
        Nareszcie pozytywne opinie o tym szpitalu. Za dwa tygodnie mam termin i właśnie
        tam "zamówiony" poród. Będę rodziłą z Panią Anią Gorsiak. Uff.... uspokoiłam sięsmile)
        Tak sobie czytam ten wątek i jedyne słowa krytyki dotyczyły gorszego traktowania
        nas od naszych dzieci - moim zdaniem słusznie, bo właśnie nasze pociechy są
        nawjażniesze. I opryskliwych lekarzy czy położne, hmm, cóż nie można mieć
        wszystkiego. Wolę mieć chama lekarza na obchodzie ale za to spokój o dziecko,
        niż miły personel i bylejaki sprzęt dla maleństwa!!!
        Idę do tego szpitala jedynie ze względu na mojego dzidziusia. Ja sobie dam radę,
        nawet z lekarzem chamem,czy pyskatą położną, duża ze mnie dziewczynkasmile))

        Pozdrawiamsmile
        • mamagocha I jeszcze jedno 10.06.05, 11:06
          Dodać muszę, że brak zainteresowania jakiego oczekujemy nie wynika ze złej woli
          personelu a z natłoku pracy. Na Karowej rodzi cała Polska!!!.
          Wybaczcie, że to napisze ale nie miałybyśmy żadnych problemów z wyborem
          szpitala, czy złym traktowaniem personelu na Karowej i innych obleganych
          placówkach gdyby nie pacjętki pokonujęce setki km by tu rodzić i oczywiście
          wszystkie pracujące w stolicy - nowe warszawianki. Oczywiście ja to rozumiem, bo
          każda z nas chce rodzić w przyzwoitych warunkach, ale błagam nie narzekajcie na
          takie warunki jeśli same możecie być ich powodem!!!
          Warszawa nie ma tylu obywateli, zapewniamsmile))
          Wybacznie mi proszę to co piszę ale taka jest prawdasad((
          • jaque Re: I jeszcze jedno 10.06.05, 11:24
            Rodziłam na Karowej w styczniu 2004. Wybrałam ten szpital tylko ze względu na
            świetna opiekę nad dzieckiem. Tu opisałam jak to się skończyło:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=10717204&a=10740513
            Nie chcę Cię bynajmniej zniechęcać do tego szpitala. Trzeba mieć jednak
            świadomość, że nawet w najlepszej klinice, z super sprzętem i najwyższym
            stopniem referencyjności można trafić na takiego konowała jak pediatra, który
            kompletnie zbagatelizował żółtaczkę poporodową naszego synka (mnie przy okazji
            nazywając histeryczką...).
            pozdrawiam
            Magda
            • mamagocha Re: I jeszcze jedno 10.06.05, 18:57
              Wszędzie może się to zdarzyć, niestetysad(
              Nie, nie zniechęcę się. Jestem przekonana, że to najlepszy wybór.
              • hanna26 Re: I jeszcze jedno 12.06.05, 02:12
                Rodziłam na Karowej córkę dwa lata temu. Teraz zdecydowałam się ponownie na ten
                szpital, będę rodzić na początku września. Powód - taki sam, jak napisała już
                Mamagocha: dla mnie najważniejsza jest opieka nad dzieckiem wczasie porodu i po
                nim - a do tej nie mam zastrzeżeń. Wprawdzie źle zszyta rana krocza goiła mi
                się przez miesiąci i nie wiadomo co by było dalej, gdyby nie mój drugi lekarz z
                innego szpitala... Wprawdzie opieka pielęgniarska nad mamą po porodzie, opieka
                pań z poradni laktacyjnej pozostawia wiele do życzenia... Mam jeszcze
                parę "ale" odnośnie np. opryskiwych i bezczelnych salowych, niektórych
                pielęgniarek itd. - ale dla mnie jest tu sprawa jasna - nie jadę tam na
                wypoczynek, jadę z bardzo konkretnym celem: chcę mieć zdrowe dziecko. Za
                pierwszym razem sprawdzili się, nie miałam zastrzeżeń, mam nadzieję, że i tym
                razem będzie dobrze.
                Czego oczywiście i wam wszystkim życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka