Dodaj do ulubionych

Urodziłam, cc, Łódź, Madurowicz

07.04.05, 09:23
Cześć, Dziewczyny,

30 marca o godzinie 8.43 drogą cesarskiego cięcia przyszedł na świat mój syn,
Tadeusz Leon, waga 2800, 52 cm, APGAR 9. Rodziłam w szpitalu Madurowicza w
Łodzi. Poród odbierała doc. Agata Karowicz-Bilinska, znieczulenie
zewnątrzoponowe robił dr Kaczorowski. Jeśli chodzi o sam szpital, to mam
porównanie, bo przed pięcioma laty rodziłam w nim (także przez cc) córkę.
Zmiany są duże, choćby w zakresie dostępności środków opatrunkowych - pięc
lat temu nie mogłam się doprosić o podkłady, na tydzien pobytu po cięciu
dostałam chyba ze trzy, a teraz było ich pod dostatkiem. Pięc lat temu nikt
mnie nie dopilnował, żebym wstała na drugi dzien po operacji i tak sobie
lezałam przez trzy czy cztery dni, a tym razem, następnego dnia przyszła
położna i kazała wstać i przesiąść się na wózek, który mnie zawiózł z sali
pooperacyjnej na oddział położniczo-noworodkowy. Generalnie: opieka medyczna
bardzo dobra, średni personel bardzo życzliwy i skory do pomocy, naprawdę nie
ma się do czego przyczepić (jeśli chodzi o opiekę). Łazienka niestety jedna
na cały oddział: dwa wc i dwa prysznice, ale kolejek nie było. Cesarskich
cięć bardzo dużo: w dniu, w którym rodziłam były dwa planowe i trzy nagłe i
tak było mniej więcej codziennie (od trzech do pięciu cięć dziennie). Ważne
jest to, że nie czekają do ostatniej chwili, tylko jak się zaczyna coś dziać,
to od razu robią cięcie. O samym cięciu nie będę się rozpisywać, bo temat ten
był niejednokrotnie wałkowany, powiem tylko, że najbardziej mi się dłużył
czas przed cięciem, od momentu wkłucia do wyjęcia mojego synka upłyneło
zaledwie 30-40 minut(a w tym czasie miałam także wycinaną paskudną bliznę po
poprzednim cięciu). Jeśli macie jakieś pytania, chętnie służę pomocą.

Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka, mama Marianny (5 lat) i Tadzia (8 dni)
Obserwuj wątek
    • mobiadek Re: Urodziłam, cc, Łódź, Madurowicz 16.04.05, 15:56
      Też mam zamiar rodzić w Madurowiczu, chociażby dlatego, że mam stamtąd lekarza
      (dr Kalinka). Dzięki bardzo za opiniesmile) Zdrówka dla Ciebie i Malucha
    • jola777 Re: Urodziłam, cc, Łódź, Madurowicz 17.04.05, 16:13
      Gratuluję dzidzi. Ja też Będeę tam rodziła na przełomie maja i czerwca.jeśli
      chodzi o moje pytania to jestem ciekawa czy było coś czego nie zabrałaś do
      szpitala a okazało się potrzebne?czy dzieci leżą na sali z mammi czy w osobnym
      pomieszczeniu?
      • agnieszkamr Re: Urodziłam, cc, Łódź, Madurowicz 17.04.05, 17:18
        czy było coś czego nie zabrałaś do
        > szpitala a okazało się potrzebne?
        Poduszka - jasieczek - nie wzięłam swiadomie, bo mi się do torby nie zmieścił.
        Poza tym trzeba wziąć stanik do karmienia, bepanten, wkładki laktacyjne.
        Smoczek. Nie miałam, a synuś ma "silny orduch ssania". Pamiętajcie też o
        sztućcach i kubku.
        Dzieci są na sali z mamami - po cięciu od trzeciej doby, wcześniej je tylko
        przynoszą na karmienie.

        Pozdrawiam
        Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka