ullam1 20.04.05, 10:45 Dziewczyny, czy któraś z Was miała cc w Orłowskim? bardzo proszę o opinie, kto Was ciał, itp.Z góry dziękuje za odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania.silenter_exunruzanka Re: CC na Czerniakowskiej 20.04.05, 15:40 Miałam cc w Orłowskim 14 miesięcy temu, cięła mnie jakaś pani, anestezjologiem też była kobieta. Po 2 tygodniach byłam już całkowicie "na chodzie", blizna malutka - zagoiła się bardzo szybko. Rewelacja! Współżycie zaczęłam 4 tyg. po porodzie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1715 Re: CC na Czerniakowskiej 20.04.05, 17:29 Hej! Ja także miałam cc na Czerniakoweskiej i to dwa razy! Raz 4 lata temu, drugi - prawie rok. Wszystko było ok. Za pierwszym razem (odeszły mi wody) i przy braku postępu podano mi oksytocynę. Spadło tętno naszej Gosi i w dwie chwile byłam na stole (brawo za szybką reakcję!). Za drugim razem spodziewano się, ze urodzi się gigant (z usg tak nam wychodziło) i ze względu na wcześniejsze cc nie chciano mnie narażać ani dzidziusia. Też było bez problemów. Dwa razy miałam znieczulenie podpoajęczynówkowe. Nie pamiętam lekarza, który robił mi pierwsze cc (ale pracuje na 100% w szpitalu) a drugi to dr Radźko - niesamowity. Wogóle polecam bo było bardzo dobrze, i z opieką nad dzieckiem i z opieką nad mamusią Pozdrawiam a i jeszcze dodam, że miałam dwukrotnie niskie (bardzo płytki) wiec bardzo bano się, by nie było krwotoku, naprawdę opieka godna polecenia i zaufania Odpowiedz Link Zgłoś
primka Re: CC na Czerniakowskiej 21.04.05, 00:15 Ewa, możesz napisać jakie miałaś te płytki. Ja tez mam małopłytkowość i z tego względu myślę o tym szpitalu, dziękuję i pozdrawiam, Primka. Odpowiedz Link Zgłoś
ivona18 Re: CC na Czerniakowskiej 20.04.05, 19:12 MOja siostra miała tam cesarkę w styczniu tego roku. Ciął ją dr Kretowicz. Była bardzo zadowolona. To była jej druga cesarka, szwy były bardzo ładnie założone, lekarz bardzo kompetentny. Lipiec/sierpień sama zamierzam się zgłosić do Kretowicza, ale na poród własnymi siłami. Pozdro Iwka 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 ja bylam :) 2 tyg temu 21.04.05, 08:59 ja bylam 2 tyg temu ktory to jets ten kretowicz??? po 15h bezskutecznej indukcji od zapadniecia decycji o cc (nie bylo zagrozenia ani dla mnie ani dla dzidzi ale wody odeszly 12h temu i 0 postepu porodu szyjka dalej dluga na 2cm puszczala ledwo opuszek) blyskawicznie bylam na bloku operowal mnie przesympatyczny pan dr z tego co pamietam Szczepański i przyznam ze wykonal kawal dobrej roboty. mam malutka blizne juz teraz ledwo ja widac (!)wszystko sie slicznie goi w sali ponarkozowej wylądowalam bez pojemnika - saczka na krew jak wiele kobiet spod noża innych fachowców. dodam że mialam rozpuszczalne szwy + jeden ktory jesli sie nie rozpusci po tygodniu do wyjecia - sam wyszedl (troche mu pomoglam - bez potrzeby szwedania sie po szpitalach) jeszcze jeden plus! tak mnie wyczyścił że w kilka dni po operacji z krwawienia miesiaczkowego zaczelam plamic jestem 2 tyg po porodzie i od 4 dni sucho w majtach )) ani kropelki! personel wsanialy naprawde ! zawiezli mnie blyskawicznie na sale operacyjna i anastezjolog i te wszystkie panie naokolo ktore pomagaly lekarzowi chodzily wokol mnie jak wokol wlasnej corki co chwila pytaly czy nic mnie nie boli czy sie dobrze czuje i informowali mnie na bierzaco o tym ze jest wszystko w porzadku od momentu jak uslyszalam pierwszy krzyk dzidzi po sekundzie pokazali mi ja owinieta w reczniczek ) powiedzieli" mama pocaluj sunka" zabrali na chwile do zwazenia mierzenia itd i znowu przyniesli pokazali znowu kazali pocalowac - kobieta pochylila malego nade mnia bo ja sama nie bylam w stanie sie ruszyc. prosilam zeby pokazali tacie obiecali ze napewno to szybko zrobia i maz zobaczyl po chwili malego podobno od momentu jak sam uslyszal za drzwiami pierwszy krzyk ) polozna dala zrobic zdjecie tatusiowi jak tylko pokazala mu go po wyniesieniu z sali )) maz polecial za nia na oddzial noworodkow i podobno wpuscila go tam pokazala jak myla itd mnie w tym czasie zszywali) i mowili co robia. po przewiezieniu na sale "ponarkozowa" (wszystkie tam laduja nawet po zzo) przyszedl maz wyslalam go do dzidzi po chwile przyszla polozna wrocila z mezem i malym i po kilku minutach przystawila mi synka do piersi powiedziala ze przyniesie go na 15 minut a byl z nami prawie godzine. jestem zachwycona nie zostawilam w szpitalu złotówki pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
sofi84 Re: ja bylam :) 2 tyg temu 21.04.05, 09:08 wyszlam sama po 3 dniach bo sie dobrze czulam od soboty chodze z malym na 3h spacery musicie szybko wstac po operacji! I DUZO CHODZIC! to klucz do szybkiej regeneracji orgamnizmu i zapobieganie ewentuaLNYM ZROSTOM I NIE DAJCIE SIE JA O 22.05 URODZILAM I O 12.00 WSTALAM I PROBOWALAM CHODZIC. przydusilo ciagnelo (to operacja w koncu) ale za kazdym razem mniej!! i duzo sie ruszalam ile mogal i na 3 dzien wyszlam sama - opwiedzialam ze jesli mnie nie wypisza to sie sama wypisze (spytalam lekrza o opinie czy moge jesli sie dobrze czuje) i w koncu sami mnie wypisali. 3 dnia wstalam bez bolu))!!! dlatego ucieklam do domu Odpowiedz Link Zgłoś
ivona18 Re: ja bylam :) 2 tyg temu 21.04.05, 10:08 Ale masz fajnie, że masz to wszystko już za sobą)) U mnie też będzie synek i też Kubuś)) A Kretowicz to jest wysoki blondyn z okrągłą twarzą, grubiutkimi rączkami, ma ok. 35-40 lat i charakterystyczne jest to, że jest bardzo konkretny. Całuski dla Ciebie i Twojego Kubusia No i dla dumnego taty też Odpowiedz Link Zgłoś
tunia8 Re: CC na Czerniakowskiej 21.04.05, 20:27 czy ktoś wie który lekarz na czerniakowskiej, mógłby zrobić cc na zyczenie??? bardzo proszę o pomoc. jesli nie chcecie pisac o tym na forum to tunia1@op.pl czy może ktoś wie czy na czerniakowskiej honoruja zaswiadczenie od psychologa, jako wskazanie do cesarki??? prosze pomóżcie... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_aga75 Re: CC na Czerniakowskiej 21.04.05, 10:31 A czy któraś w Was ma może informacje o cc wykonanej przez Roszkowskiego? Bo wiem że on został na Czerniakowskiej (tzn nie przeprowadził sie na Bielany) i zastanawiam się nad cc u niego. Odpowiedz Link Zgłoś
ullam1 Re: CC na Czerniakowskiej 21.04.05, 11:59 Dziewczyny Bardzo dziękuję , podnosłyście mnie na duchu, a do tego, potwierdziłyście dobre opinie, ktróre słyszałam o tym szpitalu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renia73 Re: CC na Czerniakowskiej - ??????????????? 22.04.05, 08:22 Dziewczyny, 5 lat temu miałam CC (polozenie posladkowe i malowodzie). Teraz jestem w 33 tygodniu ciazy i znow jest polozenie miednicowe. Spotkałam sie z kilkoma opiniami ze nie powinnam rodzic sama, ale dochodza mnie słuchy, ze niektorzy lekarze skłaniaja sie do PROBY porodu siłami natury mimo, ze wskazania do cc sie powtarzaja. Czy w Czerniakowskim decyzje o CC sie odwleka i kobiety rodza naturalnie az do upadlego, czy tez raczej w pewnych przypadkach jest to raczej oczywiste, ze robi sie cc? Jakie sa wasze odczucia? Powiem szczerze - jesli połozenie przed porodem bedzie główkowe - moge walczyc, ale w przeciwnym razie zalezy mi na cesarce - zwlaszcza ze pierwsza byla cesarka i nie jestem typową "wieloródką"... Renia Odpowiedz Link Zgłoś
madzik2304 Re: ile kosztuje CC u dr Kretowicza? 15.06.05, 20:42 Czy któraś z Was może zdradzić ile kosztuje CC u dr Kretowicza? Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
iks_75 Re: CC na Czerniakowskiej 16.06.05, 12:40 Podciągam. Zależy mi na informacji: czy przy położeniu miednicowym powinnam się umawiać z konkretnym lekarzem czy powinnam normalnie poczekac na akcje porodową i jechac do szpitala? Nie ukrywam, że wolałabym te drugą wersję choćby z uwagi na fakt, iż wtedy cc mam na NFZ, a nie płacę. Słyszałam, że z medycznego punktu widzenie lepiej jest poczeakać aż akcja porodowa sama się zacznie, bo wtedy wszystko w środku się przygotowuje do porodu i lepiej się goi. Czy ktoś był w podobnej sytuacji? A w ogóle to ile (mniej więcej) kosztuje taka "prywatna cesarka" (rząd wielkości)? Odpowiedz Link Zgłoś