Dodaj do ulubionych

Poznań - Polna

08.07.05, 16:17
Proszę o opinie na temat szpitala na ul. Polnej w Poznaniu. Czy miałyście
swoją położną? jeśli tak i jesteście zadowolone to proszę o jakieś namiary.
Bardzo mnie też interesuje jak tam wygląda opieka poporodowa - czy położne
pomagają przy maluszku, czy pomagają przy karmieniu piersią (konsultant
laktacyjny)??
Obserwuj wątek
    • iwonabw Re: Poznań - Polna 08.07.05, 21:00
      Rodziłam na Polnej 2 lata temu, teraz mam termin na sierpień. Miałam opłaconego
      lekarza, który o wszystko się troszczył i byłam z tego rozwiązania bardzo
      zadowolona, tak więc teraz planuję to samo. Jesli chodzi o pomoc w opiece nad
      maluszkiem to słyszałam rózne opinie, z przewagą tych najgorszych, ale szczerze
      mówiąc chyba zależy od tego na który oddział trafisz po porodzie. Ja byłam na
      IV położniczo-gonekiologicznym i pielegniarki były bardzo miłe i pomocne gdy
      sie o to poprosiło. Doradcy laktacyjnego tam nie widziałam, moze coś się
      zmieniło. Mnie uczyła przystawiać pielęgniarka, ale jej się nie udało i
      pierwsze dwa dni moja córka jadła z butelki. Dopiero jak wyszłam ze szpitala
      zawołałam do domu doradcę laktacyjnego i mi pomogła pani.
      • renata745 Re: Poznań - Polna 17.07.05, 21:14
        Rodziłam na Polnej w sierpniu 2003.Nie mialam oplaconego lekarza ani poloznej,
        wszyscy byli dla mnie mili, choc w koncu bylam czlowiekiem nieznanym.W marcu
        bede ponownie rodzic i tez sie zdecyduje (raczej) na Polna i zycze sobie i Wam
        podobnego traktowania
        Pozdrawiam.
    • ann99 Re: Poznań - Polna 10.07.05, 20:30
      juska, a na kiedy masz "termin"???? ja na koniec września i też pomyslałam,że
      warto by się rozejrzeć i zorientować...Chciałabym rodzic z własną połozną..Więc
      jakby jakieś namiary...........
      • juska77 Re: Poznań - Polna 20.07.05, 18:12
        Termin mam na 23 września. Jeszcze nie mam namiarów na położną ale postaram się
        zdobyć w najbliższym czasie. Będe się też dowiadywać o zzo, czy na Polnej
        faktuycznie jest bezpłatne.
        Pozdrawiam
        Juska
        • ssyl Re: Poznań - Polna 27.07.05, 19:00
          juska jak bedziesz miala te info napisz prosze
          bede wdzieczna
          pozdrawiam
          syl
    • renata745 Re: Poznań - Polna 17.07.05, 21:16
      zapomnialam napisac, ze doradca laktacyjny przyszedl, ale ta pani nie byla zbyt
      mila.Na szczescie nie mialam klopotow z karmieniem.,
    • mag.flo Re: Poznań - Polna 22.07.05, 15:40
      rodzilam na Polnej rok temu. Nigdy wiecej tam nie bede chciala rodzic. Po
      porodzie bylam zdana na wlasne sily, pielegniarki jak cos maja pomoc , to jest
      wielka laska. opieprzaja jak im cos nie pasuje. Mialam oplaconego lekarza, i
      to jedyne co wspominam mile, bo przz 8 godz porodu, ktory odbywal sie w nocy
      prawie non stop przychodzil, widac bylo ze sie staral. No i moze salową , ktora
      przynajmniej sie usmiechala.
      Ten szpital to fabryka, wole juz kameralnie np. w Św. Rodzinie....
      • silvik Re: Poznań - Polna 28.07.05, 12:15
        Ja rodziłam na Polnej 2 lata temu,jeszcze do teraz jak pomyslę o tym przez co
        przeszłam to odechciewa mi się mieć drugie dziecko.Dlaczego?
        Poród(z uwagi na wagę dziecka-ciężki)ale w naprawde dobrej atmosferze,wszyscy
        starali się mi pomóc urodzić.Łącznie na porodówce spędziłam 17 godzin, poród
        zabiegowysad.
        Niestety myslałam,że wszystko najgorsze mam już za sobą-poród za mną, dziecko
        zdrowe.Niestety opieka nad młoda matką, która jeszcze nie ma pokarmu a dziecko
        wciąż głodne to po prostu obraza jakiś najzwyklejszych ludzkich odruchów.
        Synek 24h/dobę przy piersi,gdy szłam do toalety to za każdym razem miałam
        zwróconą uwagę,że mam uciszyć dziecko, w ogóle prawie nie spałam. Nie wiem
        jakbym musiała zostać tam dłużej jakby wyglądał mój synek(przez parę dni bardzo
        schudł), nie wiem jak ja to wytrzymałam...nigdy w życiu nie czułam się tak jak
        tam, na Polnej, na oddziale z moim synkiem- a podobno to są najpiękniejsze
        chwile:wreszcie upragnione dziecko...
        Dodam tylko,że nie miałam opłaconego lekarza, a i tak zajmowano się mną bardzo
        dobrze na porodówce, często zaglądano by sprawdzić jak posuwa się poród.
        Jestem osobą odporną na ból, nie jestem też jakoś przeczulona na swoim punkcie
        ale to co było później, to ...ech szkoda gadać.
        Pozdrawiam
    • iwonkatb Re: Poznań - Polna 28.07.05, 12:28
      Rodziłam na Polnej w grudniu 2004. Miałam wynajętą położną i byłam bardzo
      zadowolona. Jeśli chodzi o opiekę na oddziale położniczym to zależy, na który
      oddział się trafi. Ja byłam na III i było ok. Panie nie zawsze były miłe gdy
      prosiło się o pomoc, ale ja się tym nie przejmowałam i dzwoniłam po nie za
      każdym razem gdy tej pomocy potrzebowałam. Wydaje mi się, że pacjentki, których
      lekarz prowadzący pracuje na Polnej są trochę lepiej traktowane. Jeśli
      potrzebujesz namiarów na położną to daj mi znać na adres: iwonkatb@poczta.onet.pl
    • iwonkatb Re: Poznań - Polna 28.07.05, 12:30
      Jeszcze jedno. Konsultantka laktacyjna była każdego dnia. Ja na szczęście nie
      miałam problemy i wpółpraca z moim synkiem przebiegała bez zarzutu, ale mojej
      sąsiadce na pewno pomogła.
    • kasiali2 Re: Poznań - Polna 28.07.05, 14:18
      Cześć, rodziłam na Polnej i jak w każdym klinicznym ośrodku jest tam mnustwo
      porodów i nie cackają się z kobietami. Ja wspominam swój poród niemilo gdyż
      trafiłam na okropną lekarkę dyżurującą. Udało mi się to przetrzymać dzieki mojej
      położnej. Tak iwec sama porodówka to super sprzęt i zabiegani lekarze, ktorzy
      ogólnie mają gdzies że cie boli, że nie możesz urodzić. Opieka na sali
      poporodowej super!!!!!!!!! Lepszej sobie nie mogę sobie wyobrazić. Całodobowa
      opieka, na każdy dzwonek przychodziła pielęgniarka. Położne laktacyjne również
      pod ręką (leżalam trzy dni w szpitalu i każdego dnia pojawiały się na sali z
      zapyaniem czy coś pomóc pokazać). Mimo tego, że poród miałam bardzo trudny, a
      lekarka dzyżurująca miała mnie gdzieś (pierwsze jej zdanie: "pani jest
      pierworódką i musi długo rodzić"), to i tak będę drugie dziecko rodzić na
      polnej. Młoda urodziła się lekko niedotleniona, od razu trafiła na oddział
      neonatologiczny pod fachową opiekę pediatry dziecięcego. Ja nie powiem polecam
      lub nie polecam ten szpital, bo samemu trzeba sobie ocenić plusy i minusy. Każdy
      szpital położniczy ma takie plusy i minusy i ciężko jest sie na coś zdecydować.
      Ja wiedziałam że Polna to kołchoz jeśli chodzi o porody, ale dla mnie jest
      najważniejsze zdrowie malucha i dlatego wybrałam Polną.
      • bborucka11 Re: Poznań - Polna 28.07.05, 16:16
        ja też się zastanaiwam nad Polną a czy pamiętasz może nazwisko tej lekarki i
        mogłabys mi przesłać na priva? będę bardzo wdzięczna
        • kasiali2 Re: Poznań - Polna 29.07.05, 12:38
          Sprawdź pocztę.
      • nusia_re Re: Poznań - Polna 29.07.05, 16:14
        Mloda pewnie pojdzie do szkoly specjalnej. Pozdrawiam.
        • kasiali2 Re: Poznań - Polna 01.08.05, 08:18
          A to do kogo??? I a propos czego??? Nie bardzo rozumiem.
    • anka241 Re: Poznań - Polna 31.07.05, 22:34
      Witam, rodziłam na Polnej w marcu.Za zzo płaciłam 150zł.Więcej info dla
      zainteresowanych na priva.Pozdrawiam
    • ssyl Re: Poznań - Polna 09.08.05, 11:47

      proszę o namiary na położne z polnej?
      a moze ktos wie na temat szkoly rodzenia tam?
      pozdrawiam serdecznie poznanianki smile
      syl
      • kasiali2 Re: Poznań - Polna 10.08.05, 15:38
        Szkoła rodzenia fajna, ale trzeba być świadomym, ze jest tam spęd ludzi. Jak ja
        byłam to było jakieś 50 par. Miejsce przeznaczone na prelekcje też nie
        rewelacyjne bo na korytarzu, ale w sumie bardzo duzo fachowych porad i ja sobie
        to chwalę. Ćwiczenia sa już w małych kameralnych grupach.
    • kabo25 Re: Poznań - Polna 12.08.05, 18:33
      listopad 2004 nie płaciłam trudny poród bo mała była duża i nie było rozwarcia
      ale wszyscy byli dla mnie bardzo mili mimo że dałam im też nieżle w kość,fakt
      dzieckiem raczej trzeba samemu sie opiekować ale z drugiej strony to pozwala
      szybciej dojśc do siebie to coraz szersza praktyka w szpitalach, a doradca
      laktacyjny bardzo mi pomógł
    • kabo25 Re: Poznań - Polna 12.08.05, 18:40
      a jeszcze jedna położna była super nie pamiętam nazwiska ale grażyna miała na
      imię
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka