Dodaj do ulubionych

Jak wspominacie poród w Bielańskim??

05.07.06, 14:02
dziewczyny napiszcie jak wspominacie -termin mam na 29lipca i ciągle sie
waham miedzy Bielańskim a Inflancka??Doradzcie cos
Obserwuj wątek
    • anita.anita80 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 05.07.06, 15:16
      ja rodziłam 2 razy w bielanskim i miałam opłacone położne wszystko wspominam
      dobrze ale niestety moje 2 porody musiały skączyc się cc ( w celu ratowania
      dzieci)
      • iza3108 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 05.07.06, 21:37
        ja rodziłam w Bielańskim 23 maja miałam opłacona polozna, poród skończył się CC
        ponieważ miałam go wywoływany i dzidzia traciła tętno, ogólnie jestem bardzo
        zadowolona z opieki w szpitalu, położna była dla mnie jak matka w czasie
        porodu, naprawdę polecam, jak masz pytania to pisz na priva, warto opłacić
        położną bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo ze Cię przyjmą a mają tam
        sporo porodów.
        • katek11 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 05.07.06, 22:59
          Rodziłam w Bielańskim w maju, poród zakończył się CC. Na sali pooperacyjnej
          opieka super(szczególnie miło wspominam położne Panią Anię i Panią Grażynkę).
          Po przeniesieniu na zwykła salę (na drugi dzień)dostałam od razu dziecko i
          pomimo że nie mogłam się ruszać, nie mogłam zostawić małej na oddziale
          noworodkowym ale poinformowano mnie że mogę sobie wykupić opiekę pielęgniarki
          na całą noc za 200 zł. Odpuściłam, bo za te pieniądze wolałam coś kupić
          dziecku. Ponadto leżałam na sali z dwiema dziewczynami po porodzie naturalnym,
          które swoimi maluszkami zajmowały się szybciej i sprawniej więc w efekcie
          spędziłam całą noc na krześle przy łóżku bo nie byłam w stanie wchodzić i
          schodzić z łóżka.
          Jeśli chodzi o wypis ze szpitala byłam zdziwiona, że po CC w Bielańskim
          przebywa się tylko dwa dni.


          • helga1970 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 06.07.06, 07:33
            pewnie oszczedzaja, 100% kasy dostaja tylko za 2 pierwsze doby,potem juz duzo
            mniej.
            ja wspominam bielanski dobrze, ale bez rewelacji
            warto miec swoja połozna
            powiedzialabym nawet ze w kazdym szpitalu mozna rodzic byle ze swoja polozna
            a rodzilam juz kilka razy
          • iza3108 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 06.07.06, 12:23
            mnie tez po CC wypuscili po 3 dobach i całe szczęście bo tez 1 noc spedzilam na
            krzesle z powodu braku siły wchodzenia i złażenia z tych cholernych wysokich
            łóżek
            • luna333 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 06.07.06, 12:47
              dokładnie co do tych łóżek z pocietym tyłkiem to też makabra smile ja rodziłam z Basią Aleksandrowicz - urodziłam sn 4300 bobaska, nacięcie niestety było ale ogólnie poród wspominam bardzo dobrze, gorzej na sali poporodowej - pielegniarki to niezbyt ochocze jeśli chodzi o pomoc a ja nawet pampersa nie umiałam założyć, synek się darł a pielęgniarka żebym wstała i go ponosiła może 4 godz po porodzie hehe choć położna mówiła że mam nie wstawać przez parę godzin po porodzie, jak wstałam i łóżko krwią zabryzgałam to mi przyniosła podkład na łóżko żebym go sobie sama zmieniła a ja ledwo się na nogach trzymałam, na szczęście urodziłam ze środy na czwartek a w sobotę w południe już wychodziłam smile
              • iza3108 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 07.07.06, 15:27
                jak ja rodzilam to obok mnie dziewczyna rodzila z Basią Aleksandrowicz naprawdę
                super położna, opiekowała się tą dziewczyną rewelacyjnie, chociaż ja też miałam
                super opiekę swojej położnej.
    • sienaa Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 06.07.06, 13:38
      Polecam ten szpital. Urodziłam tam piękną córcię 12.06 sn i nie miałam opłaconej
      położnej, do szkoły rodz. też nie chodziłam. Być może miałam farta, jak
      przyjechaliśmy do szpitala o 3.30 w nocy (wody mi odeszły i miałam skurcze co 2
      minuty, mega bolesne) to nikogo nie było na izbie, sale porodów były wolne,
      tylko ja postawiłam całą ekipę na nogi, bo miałam na przyjęciu rozwarcie na 9
      centymetrów! Poród (pierwszy) trwał całe 2 godziny (szok) i ekipę wspominam b.
      miło, były b. b. pomocne i troskliwie sie mną zajęli, szef jest ładnie założony,
      już sie zagoił. Mała od razu trafiła na mój brzuszek i od tamtej pory non stop
      była już przy mnie. Na sali poporodowej musisz radzić sobie sama, ale jest OK,
      pomagają sobie dziewczyny nawzajem, a jak coś potrzeba to dzwoneczkiem
      przywołujesz położną i mówisz co chcesz. Zazwyczaj są miłe ale hetery też sie
      zdarzają, nie należy sie tym jednak przejmować, w końcu to tylko 2 doby i jakoś
      da sie przeżyć. Pozdrawiam i życzę równie szybkiego porodu
      • obiwe Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 06.07.06, 17:38
        A ile kosztuje znieczulenie w Bielańskim?
        I czy są pojedyńcze sale do porodu dobrze wyposażone?
        • sienaa zzo koszt 06.07.06, 20:15
          koszt zzo to 600 zeta, sala pojedyncza rewelacja, przestronna, sofa i fotele,
          piłki, worki sako, kabina z prysznicem (są też przy salach bezpłatnych) kosztu
          takiego pokoju nie pamiętam. Pozdrawiam
        • d-a-b-i-77 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 07.07.06, 12:19
          Sala porodowa 1-os kosztuje 600zł jesli prowadzi ciążę lekarz z Bielańskiego-
          jesli nie to 900 zł
          • monis80 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 07.07.06, 12:32
            łomatko... strasznie drogo. Na Inflanckiej rok temu za zzo płacilam 500zł, za
            salę porodową jednoosobową 500zł (a nie miałam tam lekarza) i za salę
            poporodową jednoosobową 200zł za dobę.
            • mwei Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 11.07.06, 10:46
              Nie polecam!!!
              Rodziłam tam w lutym i do tej pory nie mogę się pozbierać psychicznie.
              Przyszłam tam ok godz 20 na izbie przyjęć było miło i bardzo
              serdecznie,najgorsze było na porodówce.Nie mialam opłaconej położnej ,bo uważam
              że to ich obowiązek zając się należycie rodzącą.Położna traktowała mnie chłodno
              a własciwie nie zwracała na mnie uwagi ,prawie sama urodziłam .Podeszła na sam
              koniec bo chyba dziecko by poleciało w dół.Lekarz też nie lepszy badał mnie
              podczas skurczu co było strasznie okrutne.Mógł zaczekaż 30 sek.Potem przyszedł
              po dokumenty także kiedy mialam skurcz wrzeszczał gdzie je mam,pokazałam ze w
              torbie obok łózka to podniósł ją i kazał je wyjąć.Poprosiłam o ZZo usłyszałam
              ,że jeszcze mam czas gdy miałam 6 rozwarcie,błagałam.W końcu przyszła
              anestezjolog dała mi jedną dawkę i się ulotnila.Pomogło na 30 min a potem znowu
              bóle .Praktycznie urodzilam bez zzo i powiedziałam ,że nie zaplacę bo nie
              otrzymałam uslugi ponadstrandardowej jaką nazywają znieczulenie.
              Wypuscili mnie z tem 37,3 po 3 dobach twierdząc ,że się przeziębiłam.Potem
              okazalo się ,że resztki łożyska zostały i dostałam krwotoku.
              Jeśli nie masz opłaconej położnej to nie polecam i nie życzę nikomu takiego
              koszmaru.Odział super po remoncie ale serca i wyrozumiałości tam nie ma.Dodam
              ,że trafiłam na położną która przeniosla się z czerniakowskiego-wredne babsko.
              Podczas porodu jeszcze jedna dziewczyna rodziła ale chyba dała w łapę połoznej
              bo skakała koło niej co chwilę.Trzymajcie sie ale z dala od bielan.Uwazam ,że
              opłacanie połoznej jest przesadą ale jeśli ktoś chce to ok nie rozumiem tylko
              dlaczego nie zajmują się należycie jeśli nie zapłacisz to nieludzkie!!!
              • iza3108 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 11.07.06, 22:45
                a pamiętasz nazwisko tej położnej ??? ja rodziłam w maju, mialam opłaconą
                położną i super wspominam poród, ona była bardzo pomocna, ale nikogo innego nie
                opłacałam i tez wszyscy byli mili, uprzejmi i się mną opiekowali.
    • elm9 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 12.07.06, 12:33
      ja rodilam 20.08.2005r i bardzo dobrze wspominam
      bylam na sali dwu osobowej
      nie mialam oplaconej polonej, ale ta co siemna zajmowala byla w porzadku
      skonczylo sie na cc
      po porodzie przez pierwsza dobe lezalam na patologii bo na poloznictwie nie
      bylo miej
      na patologii byla super opieka pielegniarka non stop do mnie przychodila
      na poloznictwie troche mniej sie interesowali
      wyszlam po trzech dniach


      najgorsze co wspominam to te wysokie łóżko na które nie mogłam wejść!!!
    • alcarin Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 10:41
      Porod wspominam zle ze wzgledu na lekarke, ktora sie mna "zajmowala". Mialam
      porod wywolywany, ktory zakonczyl sie cc, bo nawet mi sie szyjka do konca nie
      zgladzila, mimo, ze skurcze trwaly 10h. Makabra. Wszystko byloby ok, gdyby nie
      lekarka, ktora za wszelka cene chciala, zebym urodzila silami natury i zwlekala
      z podjeciem decyzji o cc. Wczesniej na dyzurze byl lekarz, ktory powiedzial, ze
      nie beda mnie dlugo meczyc i w razie czego cc. Ale on skonczyl dyzur i nowa dr
      zafasowala mi 3 pompy z oksy, przebicie pecherza, czopki rozkurczowe, a nawet
      specjalny cewnik z obciazeniem wkladany w szyjke macicy sad
      Polozna (wykupiona) super. Warunki super i na porodowych, i na patologii i na
      poloznictwie. Personel srednio wylewny (na patologii babki fajniejsze niz na
      poloznictwie). Dzieckiem zajmujesz sie sama, nawet jak slaniasz sie na nogach -
      chyba, ze wykupisz opieke poloznej lub pielegniarki noworodkowej na noc za
      200zl. Zdzierstwo, ale dzieki temu zmieniono mi posciel, dostalam koc, gdy bylo
      mi zimno, dodatkowa poduszke, a nawet poduszke do karmienia + worek dobrych rad
      w kwestii pielegnacji dzieci (co pielegniarka, to inna opinia na dany temat) wink
      To taki rooming-in w polskim wydaniu - zagryz zeby i zajmuj sie maluchem, albo
      plac i odpoczywaj po porodzie. Ale tak jest wszedzie, wiec nie wplywa to na moja
      opinie o tym szpitalu. Generalnie polecam, bo czysto i nowoczesnie, lekarze tez
      zwykle (na patologii, na izbie) trafiali sie mili i zainteresowani pacjentka.
      Niestety, na sam porod trafila mi sie pracownica masarni, a nie ginekolog -
      poloznik sad
      • iza3108 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 11:30
        U mnie też tak było, za wszelką cenę chcieli żebym urodziła siłami natury ale w
        końcu po 9 godz męki wzieli mnie na CC i finał był taki że dziecko było w
        niewielkim stopniu niedotlenione o czym dowiedziałam sie dopiero na usg przez
        ciemiączkowym a to że urodziło sie w zamartwicy dowiedziałam sie wczoraj u
        ginekologa na kontroli bo na wypisie ze szpitala napisali po łacinie wszystko,
        co do lekarzy, pielęgniarek to nie mam zastrzeżeń natrafiłam na dobry zespół i
        miły położną miałam super (wykupioną)no ale niestety w szpitalu preferują
        porody naturalne, CC robią juz jak jest taka konieczność, mam tylko żal że nie
        zostałam o niczym poinformowana i gdybym nie zrobiła usg to nawet bym o tym nie
        wiedziała.
      • anita.anita80 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 11:45
        tak tu kolezanka ma racje na patologi personel bardzo miły na położnictwie
        gorzej co do pielęgniarek noworotkowych mam zastrzezenia nie pomagają przy
        noworotku i nikogo nie obchodzi ze człowiek ledwo zyje i jest po cc tylko co
        przyjechałam z sali pooperacyjnej to juz mi rzucili dziecko nawet niemogłam
        dosięgnąc łózeczka z dzieckiem bo postawiła jak jej się podoba a nie czy mi
        będzie wygodnie (jak rodziłam w 2004 przed remontem to moze szpital był
        obskórny i nie taki elegancki jak dzisiaj , ale opieka była 100% lepsza pierszą
        kiedy chciałam mogłam oddac dziecko na noc i same wszystko robiły przy dzidzi a
        zadaniem matki było nakarmic)ale ogólnie poród wspominam miło i zawsze miałam
        opłacona położną
    • roza_sylwia Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 13:08
      a czy wiecie coś co dzie dzieje kiedy nie odejdzie łożysko? czy robią ten zabieg pod znieczuleniem czy na zywca?
    • roza_sylwia Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 13:16
      a i jeszcze jedno pytanko czy partner na porodówce musi miec jakieś specjalne ubranko?
      • anita.anita80 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 13.07.06, 13:37
        musi miec ochraniacze na buty i specialny płaszcz z tego samego materiału co te
        ochraniacze
        • patrycja31 pytanie do alcarin - lekarz w Bielanskim 13.07.06, 17:50
          Czy mozna wiedziec, jaka Pani doktor byla przy Twoim porodzie? Zamierzam tam
          rodzic i bije sie. Czy sa polecani jacys lekarze z tego Szpitala? Ja slyszalam
          wiele dobrego o Pani dr Pasiak-Owczarek, ale nie wiem czy to prawda. E-mail:
          patrycja31@gazeta.pl
    • agnieszka724 Re: Jak wspominacie poród w Bielańskim?? 14.07.06, 11:27
      Ja rodziłam w Bielańskim w marcu. Szpital ten wybarałam z pełną świadomością z
      tego powodu, że w 2001 rodziłam tam córkę z opłaconą położną i teraz też
      chciałam z nią rodzić. Warunki między 2001 rokiem a 2006 zmieniły się
      całkowicie, na plus zaliczyć mogę: remont przeprowadzony na oddziale
      noworodkowym, na porodówce, nowy sprzęt, całość wygląda naprawdę imponująco w
      porównaniu z rokiem 2001. Teraz minusy: izba przyjęć zawsze zatłoczona,
      godzinami czeka się na KTG, jeżeli nie ma się opłaconej położnej (500 zł) lub
      lekarza prowadzącego mogą Cię odesłać do innego szpitala, w sali do porodu są
      tylko dwa łóżka, jest jeszcze sala pojedyńcza, za którą można zapłacić 600 zł,
      remont spowodował, że po prostu zrobiło się ciasno. Oddział dla noworodków: w
      pokojach są łazienki dla pacjentek i miejsce do mycia dzieciątka. Dzidziuś jest
      od samego początku z mamą i ona od samego początku wszystko przy nim robi, co
      dla mnie nie jest super rozwiązaniem, bo wydaje mi się, że po porodzie trzeba
      się porządnie wyspać/odpocząć. Strasznym minusem są łóżka w salach, okropnie
      wysokie, przez co schodzenie i wdrapywanie się na nie jest przeżyciem
      traumatycznym. Personel: pielęgniarki noworodkowe nie rwą się specjalnie do
      pomocy, nie jest to reguła ale...; lekarze: jest tam kilku ginekologów, których
      ja wolałam omijać z daleka; zdziwiona byłam pewną panią dokor pediatrą, która
      młodej mamie leżącej ze mną w sali powiedziała, że już ma dość głupich pytań.
      Miałam też „przyjemność” zwiedzić patologię, tam to inny świat, cały personel od
      sprzątającego do białego miły, uśmiechnięty i przyjazny. Podsumowując: poród
      wspominam dobrze, mimo małych komplikacji moja położna spisała się na medal za
      co jestem jej ogromnie wdzięczna, pobyt w szpitalu właściwie też dobrze, jakby
      Bielański nie był taką fabryką narodzin to właściwie wszystko bułoby super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka