Dodaj do ulubionych

jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie?

08.11.06, 19:10
ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 09.11.06, 08:58
      nikt tam ostanio nie rodził...? smile
      • agnesma1 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 09.11.06, 09:07
        na kiedy nasz termin? ja jestem już po terminie i zamierzam tam rodzić, ale jak
        na razie nie mogę Ci nic powiedziećwink
        • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 09.11.06, 16:35
          termina mam na 27. list. Ale lekarz powiedział mi ostanio, że urodzę raczej
          przed terminem...
          • agnesma1 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 11.11.06, 08:11
            Jeśli zdążę to napiszę w takim razie. Ja jestem po terminie i nadal czekam, że
            coś się ruszysmile
            • aintha hehehehe 12.11.06, 20:54
              to może się spotkamy :], bo ja już też po terminie smile
              ------------------------------
              Nasza Fasolka
              Fasolkowo-Filmowo
              • agnesma1 Re: hehehehe 12.11.06, 23:30
                jest szansawink pewnie jutro będę wiedziała czy i ew. kiedy mnie położą na
                patologię. choć wolałabym, żeby się jednak dzidek pospieszył, aby tego uniknąć.
                • caroleck Re: hehehehe 13.11.06, 09:48
                  a ile dni jesteście po terminie..?
                  • agnesma1 Re: hehehehe 13.11.06, 16:11
                    10 dni, termin miałam na 03.11. a Ty? I potencjalnie chcą Cię położyć do
                    szpitala?
                    • caroleck Re: hehehehe 20.11.06, 22:06
                      ja mam termin na 27. listopada...jeszcze tydzień smile
                      Wiem, że jak do tego czasu nie urodzę to mam przyjechać do izbę przyjęć... no i
                      co wtedy? robią KTG pewnie ...i co dalej?
                      Kiedy się wywołuje poród? Jak to u Ciebie wygląda?
                      • juleg Re: hehehehe 21.11.06, 08:21
                        Po terminie 5 dni jedziesz do nich na KTG i USG, sprawdzają stan dziecka i łożyska, ilość wód itp. POtem jeździsz do nich co kilka dni na KTG, raczej starają się na siłę nie wywoływać jeżeli wszystko jest ok.
                        Ja urodzilam w 42 tygodniusmile
                      • agnesma1 Re: hehehehe 28.11.06, 13:38
                        lekarz mnie zostawił w szpitalu na wywołanie. w nocy mi odeszły wody więc nie
                        potrafię Ci odpowiedzieć dokładnie jak wygląda procedura.
    • monicx Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 13.11.06, 12:33
      Znajoma urodziła tydzień temu na Inflanckiej bo Żelazną się nie dostała i tam
      ja odesłali... Nic wiecej nie wiem
      • anula273 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 20.11.06, 11:23
        No wlaśnie i to jest podstawowy problem z Żelazną.
        Szpital ma świetna opinię, dziewczyny bardzo chwalą sobie porody, ale coż z
        tego skoro w kwestii przyjęcia na poród uczetniczy sie w wielkiej loterii i
        dopiero po przyjeździe do szpitala okazuję się czy ma się szczęscie i jest
        miejsce, czy miejsca nie ma i odsylają tam gdzie akurat są miejsca. Ja też na
        początku typowalam Żelazną na poród, ale prawdę mówiąc coraz bardziej się
        zniechęcam, bo akurat w tak ważnej kwestii jak poród wolalabym nie fundować
        sobie niespodzianek, zwlaszcza ze mam termin na wakacje.
        • marweg25 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 21.11.06, 10:50
          To niestety będziesz miała loterię. Już od kilku lat w wakacje zaczynają się
          wielkie remonty i 3-4 porodówki a czasem i 5 są nieczynne. Wtedy wszędzie jest
          tłok. Generalnie szpitale nie trzymają się wcześniej ustalonych terminów
          remontów - wcześniej zaczynają, opóźniają otwarcie itp. Nawet jak wcześniej
          pójdziesz się popytać czy nie planują remontu to raczej nie powiedzą Ci nic
          konkretnego.
    • agnesma1 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 22.11.06, 15:30
      Ja już jestem "po". Generalnie zależy od dnia. W dniu kiedy ja rodziłam był
      luz. A dwa dni później było tyle porodów, że zrobił się tłok. Ja
      wspomniałyście "loteria".
    • mkgosia1 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 23.11.06, 14:49
      Ja jestem 7 dni po terminie, chodzę co drugi dzień na KTG na Żelazną. I właśnie
      wczoraj dowiedziałam się od lekarza, że na patologii nie ma w ogóle miejsc, są
      zapisy. Czyli jeżeli akcja porodowa nie nastąpi u mnie w nabliższych 2 dniach
      muszą mnie położyć na patologii- w związku z tym o Żelaznej mogę zapomnieć. I
      nie pomoże to że już tam jedno dziecko rodziłam. Nie dość że się stresuję samym
      opóźniającym się porodem, to dodatkowo jeszcze tym, że mnie nie przyjmą do
      szpitala. Poza tym w innym szpitalach kładą na oddział po 7-u dniach po
      terminie, a na Żelaznej po 10-12 dniach. Zaczynam ustawiać sobie inny szpital.
      • juleg Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 23.11.06, 15:37
        A nie możesz jeszcze trochę poczekać? Ja urodziłam 12-14 dni po terminie i łożysko jak i wody były jak najbardziej ok. CHyba, ze u Ciebie nie wytrzymają do tego czasu kiedy się zwolnią miejsca na patologiiuncertain
      • mariken Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 23.11.06, 16:46
        witaj w klubie smile
        jestem dokładnie tyle samo po terminie, ale w sobotę mam ktg i zobaczymy, wody w
        normie, młode w dobrym stanie - dlatego liczę, że jeszcze tydzień jakoś
        wytrzymam albo urodzę naturalnie - paranoja, na porodówkach miejsca są, na
        patologii nie ma...
        a na patologii nie ma miejsca w każdym praktycznie warszawskim szpitalu - pisała
        już w tym wątku aintha, której udało się wczoraj rano wywalczyć miejsce na
        madalińskiego, a lekarz z żelaznej chciał ją odesłać do międzylesia...

        j.
        • anula273 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 23.11.06, 17:23
          Dziewczyny to co tu piszecie o braku miejsc na patologii w calej Warszawie to
          jakaś paranoja. Wszyscy biadolą nad niską liczbą urodzin, a jak dziewczyny
          decydują się zajść w ciążę to okazuje się że przed nimi droga krzyżowa -
          nieustanna obawa o miejsce na patologii a potem na porodówce. Nie wiem czy
          pamiętacie ale w wakacje tego roku dziewczyny z WArszawy byly odsylane na
          porody nawet do Lodzi. Z tego wynika że warszawskie szpitale nie są w stanie
          zapewnić opieki nawet przy tak niskiej liczbie ciąż i porodów.
    • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 25.11.06, 11:57
      ej... ale z żelaznej odsyłaja nawet "swoich"??? ja mam tam lekarkę prowadzącą i
      skończyłam szkołe rodzenia akredytowaną przy tym szpitalu...
      Zaczynam się bać, nie mam planu B...
      • amwaw Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 25.11.06, 13:09
        Oczywiście,ze tak-jak z każdego szpitala-jeżeli nie ma miejsc to przecież ich
        nie stworzą...
        • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 25.11.06, 21:22
          niby tak...ale mogą mieć / oszczędzać miejsca dla "swoich"... np.
          wysyłając "nie swoich" do innych szpitali albo na inny oddział, np. ginekologię
          lub patologię a nie na porodówkę... (znam 2 takie przypadki "nie swoich"
          pacjentek...
          • mariken Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 25.11.06, 22:56
            na patologii, gdzie na żelaznej jest tylko 17 łóżek i tak nie ma miejsc,
            zresztą brakuje ich w całej warszawie
            i jeszcze nie słyszałam, żeby "oszczędzali" miejsca dla swoich pacjentek -
            chyba, że rodząca zadzwoniła do umówionej położnej że zaczęła rodzić - może w
            takiej sytuacji... koleżanka, która chodziła przez całą ciążę na żelazną
            została odesłana z braku miejsc
            szpital nie jest niestety z gumy
            dlatego, mimo, że bardzo chciałabym tam rodzić, poszukałam sobie "wyjść
            awaryjnych" - jak wyjdzie, okaże się już w tym tygodniu

            joaśka
            • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 06:08
              aż mi się wierzyć nie chce! Nawet jest tak jak się wybiera poród rodzinny???
              Przecioeż nie każdego stać, by wydać ok. 1000zł!
              No zaniepokoiłam się, bo nie mam planu "B" i nie wiem nic o innych szpitalach...
              Termin mam na jutro...
              • amwaw Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 08:44
                Nie każdego, ale Warszawa to stolica Polski.Sporo osób stać na wydanie
                1000zł.Zreszta-jak przyjeżdża dziewczyna z rozwarciem na 4 cm to co mają
                robić??Odsyłać?Bo nie ma lekarza z tego szpitala i nie chce porodu
                rodzinnego?Chyba żartujesz...To szpital państwowy, a nie prywatna klinika i ma
                obowiązek przyjmować wszystkie pacjentki.Założenie pierwszeństwa jest
                takie-jeżeli jest jedna sala a przyjeżdzają 2 pacjentki na tym samym etapie
                porodu to pierwszeństwo ma "swoja".
                • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 10:41
                  czyli wniosek taki: czekać jak najdłużej, by mieć jak największe rozwarcie...
                  COOL...
                  • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 11:36
                    ja mając swojego lekarza, swoją położną, planując branie płatnej sali itp. -
                    miałam plan "B", bo zakładałam, że mogą mnie nie przyjąć. to, że miałam trochę
                    więcej kasy, niź niektóre dziewczyny, nie oznacza, że mieliby jakąś wywalić, a
                    mnie przyjąć......
                    • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 15:10
                      ok...ja nie twierdzę, że ten, kto ma kasę ma pierszeństwo. I nie twierdzę, że
                      ja ma kasę...

                      a jaki miałaś plan "B"...kurcze...jutro mam termin i nawet nie mam planu "B"...
                      Nie brałam pod uwagę takiej możliwości, że mogą nie przyjąć na porodówke...
                      • agan10 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 15:57
                        ja mialam termin na 9 listopada. o pólnocy z 7 na 8 dostalam skurczów od razu
                        co 5 minut(2 ciąża). zadzwoniłam na izbę, czy mogę przyjechać, żeby obejrzal
                        mnie lekarz, żebym wiedziala, czy to już czy jeszcze nie. Pani z którą
                        rozmawialam powiedziala żebym przyjechała. No to pojechalam. Na miejscu lekarka
                        mnie zbadala i stwierdziła 5 cm rozwarcia. Zostalam przyjęta--wzięłam ostatnie
                        łóżko na porodówce. Akurat było miejsce w sali jednoosobowej. Po dwóch
                        godzinach od przyjęcia mnie do szpitala urodziłam corkę.
                        Gdyby wtedy nie było wolnego łóżka i musiałabym jechać do innego szpitala, to
                        chyba urodziłabym w drodze. Miałam na pewno szczęście, że było wolne łóżko.
                        Dodam, że miałam ukończoną szkołę rodzenia z tego szpitala i byłam na kilku
                        wizytach prywatnych u lekarza z tego szpitala, więc może częściowo to
                        pomogło.Choć jeżeli nie byłoby wolnej sali porodowej, to nie wiem, czy
                        zostalabym przyjęta. Trudno powiedzieć.

                        Dodam jeszcze, że przez pół dnia leżałam na korytarzu(w sumie to trzy kobiety
                        leżały).Po południu, gdy do domu wyszlo kilka kobiet przeniesiono nas do sal.
                        Na Żelaznej faktycznie tłok jest chyba zawsze i trudno powiedzieć a raczej
                        przewidzieć, jak będzie w momencie, gdy zaczniecie rodzić.

                        życzę powodzeniasmile
                        • cahir4 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 23:24
                          Nikt odpowiedzialny nie odesłałby Cię z realną groźbą urodzenia w samochodzie.
                          Co najwyżej rodziłabyś w gabinecie badań na izbie przyjęć lub innym awaryjnym
                          miejscu (chyba, żebyś nie chciała). Widziałam akcję, która o mały włos właśnie
                          tak by się skończyła. Czekałam cierpliwie, aż zwolni się miejsce na porodówce
                          (naprawdę swoich starają się nie odsyłać, jeśli jest perspektywa, że coś się
                          szybko zwolni, a ta, która przyjechała, może czekać, to proponują czekanie),
                          kiedy przyjechała dziewczyna z 6 centymetrami rozwarcia i skurczami takimi, że
                          ją zwijało. Kazali się jej przebrać i umieścili właśnie w pokoju badań - no i
                          emocje były, czy zdążą posprzątać i przeprowadzić ją na porodówkę, czy nie.
                          Zdążyli, tylko że ja musiałam jeszcze trochę poczekać.
                          To było z pół roku temu, jak widać nic się nie zmieniło.

                          Caroleck, pomyśl, że jednak więcej osób tam rodzi, niż jest odsyłanych, może
                          więc nie będzie tak źle. A poród rodzinny dla swoich kosztuje 800. Chyba,
                          kurcze, że znowu podwyżka była smile.
                          • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 27.11.06, 06:23
                            dzięki smile))
                      • duszka30 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 19:01
                        Jedź na Solec, jeśli już skończyli remont, a wydaje mi się, że tak. Nie
                        będziesz żałować takiej decyzji.
                        • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 20:29
                          a tam bez problemu przyjmują "z ulicy"? a poza tym...tam nie ma tłoku...? Chyba
                          nigdzie nie będzie się miało pewności... sad
                      • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 26.11.06, 20:07
                        > a jaki miałaś plan "B"...kurcze...jutro mam termin i nawet nie mam
                        planu "B"...
                        w odwodzie planowałam Orłowskiego. a tu sporo osób mówi o odremontowanym Solcu.
                        wiesz, może plan B nie będzie potrzebny, ale jeśli się nastawisz, że mogą nie
                        przyjąć, nie będziesz się tak denerwowała już w trakcie.
                        • duszka30 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 27.11.06, 07:19
                          Na Solcu raczej przyjmują, no chyba, że przyjedziesz bez akcji porodowej. Ja
                          się tam spotkałam z samą życzliwością, a przyjechałam "z ulicy".
                        • anula273 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 27.11.06, 07:46
                          Moreno500,
                          Napisz koniecznie czy Tobie udalo się dostać na Żelazną czy musialas
                          wykorzystac plan B
                          • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 27.11.06, 20:07
                            urodziłam na żelaznej. jak wspomniałam, miałam swoją położną, ale na przyjęcie
                            mnie do szpitala nie miała wpływu - zostawili mnie na patologii po którymś KTG
                            (byłam po terminie). potem tylko położna z patologii powiedziała mi, że czas
                            już dzwonić po "moją" położną (miałam poród wywoływany i moja położna
                            przechwyciła mnie po ok. 3 godzinach podawania oksytocyny).
                            • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 28.11.06, 10:24
                              a po ilu dniach wywoływali, po 14? a byłaś w Punkcie Konsultacyjnym na żelaznej?
                              • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 28.11.06, 14:04
                                tak, byłam w punkcie, jakieś 8 dni po terminie i okazało się, że nie mam wód
                                płodowych - prawdopodobnie łożysko było już w kiepskim stanie. no i wywoływano
                                mi z tego powodu. a tak standardowo (jeśli wszystkie KTG wypadają dobrze) to
                                przyjmują do szpitala 12 dni po terminie.
                                • caroleck Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 28.11.06, 14:10
                                  aha...dzięki smile
                                  ja wczoraj na ktg byla, jutro tez ide, a w sobote do punktu konsultacyjnego...
                                  A co oni tam robia? jakie badania?
                                  • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 28.11.06, 16:28
                                    standard to KTG + bad.ginekologiczne i co któryś raz USG (ja na 3 wizyty w
                                    punkcie miałam 2 USG)
                                  • moreno500 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 28.11.06, 16:30
                                    poza tym może zacznie się samo, koleżanka w sobotę była w punkcie i nic się nie
                                    działo, zamknięta na cztery spusty, żadnych skurczy przepowiadających itp., a
                                    właśnie rodzi. i dziś na żelaznej ok.13 nie było wolnej sali porodowej.
                                    • juleg Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 05.12.06, 14:51
                                      Może są jakieś newsy z Żelaznejsmile?

                                      juleg & antulek 789dni.
                                      Tulek
                                      Mój malec w brzuchu!
                                      • a.zaborowska1 Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 05.12.06, 17:01
                                        Wczoraj jak byłam w szpitalu na patologii było wolnych 5 łóżek. Czekałam o.k 30
                                        min. na lekarkę w międzyczasie wszystkie pacjentki były przyjmowane
                                        • juleg Re: jaka sytuacja na żelzanej w listopadzie? 06.12.06, 14:17
                                          Dzięki za odpsmile Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka