mama_frania a ja mam dobre wspomnienia... 22.11.08, 22:31 Urodzilam w tym roku córkę w tym szpitalu i złego słowa na opiekę powiedzieć nie mogę. Położne z dyzuru super się mną zajęły, porod nie był niczym pospieszany, badania podczas porodu wykonywane z wyczuciem. Mimo, że faza parcia była błyskawiczna (2 skurcze, córcia własciwie sama się pchala na świat) uniknęłam nacinania i zaraz po porodzie mogłam niemal normalnie siedzieć. Opieka na oddziale położniczym super. Mała miała infekcję, więc kilka dni spędziła na noworodkach i tu chylę czoła przed pediatrami, którzy o każdej porze wyczerpująco i zrozumiale odpowiadali na moje pytania i bardzo dokładnie zajęli się Gabrysią. Pielęgniarki noworodkowe bardzo miłe, z ludzkim podejściem do maluchów i bardzo pomocne przy karmieniu (dzięki ich pomocy mogłam karmić swoją córkę piersią mimo kroplówek i innych kabelków, którymi była monitorowana. Wykonano jej mnóstwo badań łącznie z konsultacją fizjoterapeutyczną. Leżałam w sumie 13 dni i przez cały ten czas nie spotkałam nikogo niechętnego do pomocy czy nieuprzejmego. Odpowiedz Link Zgłoś
lamciad Re: a ja mam dobre wspomnienia... 22.11.08, 23:49 Ja tez mam dobre wspomnienia mimo trudnego porodu.Wierzcie mi,oplacenie położnej nie czyni z nas nadludzi.Czy z dyżuru czy opłacona to nie ona decyduje o ewentualnym cięciu tylko lekarz dyżurny.Ja płacilam i co...rodziłam 20 godzin,zakończone cc. Ze wszystkich koleżanek,ktore rodziły na Żelaznej(a jest ich naprawdę sporo) tylko 2 mialy opłacona położną,a każda ma takie same wspomnienia-jak rodzić to tylko tam! Odpowiedz Link Zgłoś
b.wierzbowska1 Re: Szpital Św. Zofii 24.11.08, 10:33 Rodziałm na Żelaznej 3 razy. Zawsze byłam zadowolona, co nie znaczy, że nie mozna było sie do niczego przyczepic. Zawsze można Same porody były fantastyczne, rodziłam z Monika Droździel i każdemu ja polecam. Jest wspaniała Odpowiedz Link Zgłoś
aiwka Re: Szpital Św. Zofii 24.11.08, 14:32 Ja również nie mogę złego słowa powiedzieć. Miałam rodzić naturalnie ze swoją położną. Niestety w dniu planowanego porodu okazało się, że kwalifikuję się na CC. Zostało wykonane 5 dni później. Niestety nie obyło się bez komplikacji pooperacyjnych, jednak to zdarza się w każdym szpitalu. Położne na oddziale pooperacyjnym były fantastyczne. Pomagały mojemu mężowi zajmować się synkiem, gdyż ja nie byłam w stanie. Położne z oddziału położniczego, na który zostałam przeniesiona później również wspaniałe. Niektóre potrafiły wpaść do mnie w środku nocy, żeby zobaczyć jak się czuję mimo, iż nie musiały. Odpowiedz Link Zgłoś
klarci Re: Szpital Św. Zofii 24.11.08, 23:57 Ja co do porodu się nie wypowiem. Mogę jedynie skomentować sytuację na izbie przyjęć. Otóż siedziełąm tam ostatnio przez ponad 3 godziny. Przez pierwsze 2 lekarz przyjął jedną pacjentkę. Po mnie jedna dziewczyna zrezygnowała i pojechała do innego szpitala. A dziewczyna po niej musiała znowu czekać, bo lekarz przyjął znajomą położnej. Dla mnie to było bezczelne. O pacjentkach przyjmowanych z uśmiechem i bez kolejki, przez opłacone polożne nie wpomnę, bo tu już dużo o tym było. Nie powiem, z badania jestem zadowolona. Lekarz był dokładny, konkretny i nie spieszył się. Natomiast wkurzyło mnie, że badała mnie praktykantka bez pytania. Rozumiem uczestnictwo, ale badanie i to bez oytania, to przegięcie. Tak więc o ile chciałam tam rodzić, coraz bardziej się nad tym zastanawiam Odpowiedz Link Zgłoś
epa77 Re: Szpital Św. Zofii 04.12.08, 23:37 Złego słowa nie mogę powiedzieć o tym szpitalu. Rodziłam tam latem tego roku. Profesjonalnie, uprzejmie. Położne w każdej chwili gotowe służyć pomocą (nie miałam opłaconej). Nikt nie okazał mi nawet cienia zniecierpliwienia. Dla mnie to szpital na medal. Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka1978 no to się załamałam... 09.12.08, 23:58 Tyle złego się naczytałam od Was...Będę tam w styczniu ( CC )hmmmm...trudno. Mam nadzieję, że trafię na miły personel ps:nie płacę za nic Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: no to się załamałam... 10.12.08, 09:04 Nie nastawiaj sie jakos zle. ja lezalam z corka 13 dni jak pisalam wczesniej i naprawde zlego slowa powiedziec nie moge. wprawdzie rodzilam sn, ale z tego co zauwazylam to mamami po cc zajmowali sie bardzo troskliwie. moim zdaniem ten szpital to bardzo dobry wybor (mam porownanie z Inflancka 3 lata temu). p.s. przepraszam za brak polskich liter ale dziec mi cos zrobil z klawiatura Odpowiedz Link Zgłoś
dominika2521 Re: no to się załamałam... 10.12.08, 15:06 cesarki robia dobrze moim zdaniem ja mialam i wiele moich kolezanek jesli chcesz wiecej info pytaj na dominika2125@gazeta.pl madziarka1978 napisała: > Tyle złego się naczytałam od Was...Będę tam w styczniu > ( CC )hmmmm...trudno. Mam nadzieję, że trafię na miły personel > ps:nie płacę za nic Odpowiedz Link Zgłoś
carolinecat do madziarka 11.12.08, 14:23 rodziłam w Zośce 6 grudnia - przyjęto mnie z ulicy, nie miałam lekarza prowadzącego, ani opłaconej położnej, jedynie ukończoną u nich szkołę rodzenia. pewnie miałam sporo szczęścia, bo panuje u nich straszny nawał porodów, zresztą jak wszędzie w Warszawie. miałam ludzki poród (chodź wcale do łatwych nie należał) i wspaniałą opiekę, personel jest życzliwy i zawsze gotów do pomocy. o wszystkim byłam rzetelnie informowana. w przyszłości zamierzam rodzić tylko tam. myślę, że bardzo dużo zależy od nastawienia pacjentki i podejścia do życia w ogóle. zdarzają się "królewny", które w każdej sytuacji będą niezadowolone. winę za to, że miały trudny poród albo że nie wyglądał on tak, jak sobie wymarzyły, zwalają na personel, nie zważając na jego kompetencje albo faktyczne utrudnienia, które wymusiły daną sytuację. tylko potem trudno jest oddzielić takie opinie od obiektywnych komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika2521 Re: Szpital Św. Zofii 10.12.08, 15:03 moj porod wygladal podobnie tez oksytocyna tez przebijanie pecherza - po prostu nie czeka sie az kobieta bedzie gotowa a mialam oplacona polozna dlugo tez mnie trzymali z partymi bez efektu wkoncu wyprosilam cesarke Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakos85 a szkoła rodzenia przy szpitalu?? 12.12.08, 21:06 Zaczęłam zastanawiać się nad zajęciami w szkole Joanny Wilk "Centrum rodziny" lub Małgorzaty Gierady-Radoń. Mam takie pytania: 1) Która z Was uczęszczała na zajęcia do którejś z tych szkół i może polecić?? 2) która z tych szkół jest lepiej widziana przy przyjęciu do szpitala? 3) Czy to w ogóle ma jakieś znaczenie przy przyjęciu na Żelazną, że skończyłosię szkołę rodzenia, akredytowaną przy tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
ivivavi Re: Szpital Św. Zofii 28.07.13, 22:56 Witam, ja również zdecydowałam się na poród w szpitalu Sw. Zofii ale pewno tam nie wrócę i odradzam. Szpital bardzo ładny, odnowiony, jest miły personel, ale jak tylko pojawiają się komplikacje to wszyscy tam są bezradni. Miałam cesarkę, podano mi znieczulenie i mimo że mówiłam że mam czucie w nogach to oni zaczęli ciąć mój brzuch z tekstem "wydaje się Pani". zaczęłam krzyczeć a oni z niedowierzaniem pytają "co Pani czuje, cięcie?" i ciachnęli drugi raz. ja znowu w krzyk. wtedy uwierzyli że znieczulenie nie zadziałało i chcieli podać narkozę ogólną bo leżałam na plecach i nie mieli jak podać jeszcze raz znieczulenia w kręgosłup. ja mówię że mogę się obrócić na bok bo wszędzie mam czucie. i tak było, obróciłam się na bok, podano mi drugi raz znieczulenie i zadziałało. ale po 5 dniach pojawiły się silne bóle głowy przy pionizacji. lekarze nie mieli wątpliwości ze to popunkcyjne bóle głowy spowodowane nieudanym znieczuleniem, ale zalecenia to leżeć, pic, i brać paracetamol i czekać aż ból ustąpi. nic nie pomagało, ból się utrzymywał, dowiedziałam 3 szpitale i kilka przychodni prywatnych i ciągle słyszałam żeby leżeć, pic i brać paracetamol. po 6 tygodniach dostałam skierowanie do szpitala na zabieg "łata z krwi" który powinien zrobić anestezjolog ze szpitala gdzie nastąpiło powikłanie. Usłyszałam że w szpitalu sw. Zofii nie mogą mi pomoc bo nie posiadają oddziału neurologicznego (zabieg który trwa 15 min i po godz można iść do domu) i żeby udać się do szpitala wielooddziałowego. szpital wielooddziałowy powiedział że oni nie leczą nie swoich powikłań i żeby zabieg ten zrobił szpital gdzie rodziłam. ponownie udałam się do sw.zofii i tam usłyszałam że oni tego nie robią i z trudem dostałam kartę informacyjna z wizyty z przyczyna odmowy przyjęcia do szpitala jako "inne". z bólem męczyłam się 7 tygodni i w końcu lekarz z Bielska Białej (400 km od Warszawy) przekonał żeby szybko przyjechać do niego i on wykona łatę z krwi (metoda najbardziej skuteczna, i bezpieczna). następnego dnia miałam zabieg, trwał 15 min. poleżałam 10 min zanim krew skrzepnie w kręgosłupie i już siadałam. czekałam na ból (jak zwykle od 7 tygodni) i bólu nie było! czułam tylko obolałość w głowie ale to było od wcześniejszego długotrwałego bólu. wystarczył prosty zabieg a kilkunastu lekarzy w Warszawie nie potrafiło go zrobić ani zlecić (zabieg prosty i bardzo skuteczny, bez ryzyka). a najgorsze było podejście szpitala św Zofii który zupełnie nie poczuwa się do naprawienia ich powikłania. minęło kilka dni od zabiegu i ból zniknął na dobre. gdyby ktoś cierpiał na popunkcyjne bóle głowy (ból przy pionizacji, który ustępuje w pozycji leżącej) dłużej niż 1 tydz, to piszcie na ivivavi@yahoo.com. Odpowiedz Link Zgłoś
kosma2000 Re: Szpital Św. Zofii 25.09.17, 14:05 O matko jest 2017 rok szukalam opini na temat tego szpitla (gastroenterologa) i trafilam na te historie. Pierwszy raz odpisuje na formum. Twoja historia to moja z 2000 roku tyle, ze w klinice w Szczecinie. Moja refleksja: personel medyczny w Polsce dziala wg tych samych poskomunistycznych mechanizmów i potrzeba dlugich lat, zeby to sie zmienilo. Dodam tylko, ze po tym wszystkim zmienilam lekarza i urodzilam jeszcze trójke dzieci. Kazdy poród mialam wywolywany, lekarz po prostu umawial sie ze mna na konkretny dzien i rodzilam (oksytocyna koszmar). Troche mi zal, ze nie przezylam nigdy zupelnie normalnego porodu. Minelo prawie 17 lat, moja pierwsza córka miewala troche trudniej w nauce niz pozostale nasze dzieci (niedotlenienie, 6 punktów i zakazenie) ale za to ma cudowna osobowosc i chociaz jest jest trudniej nie odstaje i osiaga swoje sukcesy. Pozdrawiam Was wszystkie cudowne mamy Odpowiedz Link Zgłoś
lalala888 Re: Szpital Św. Zofii 10.01.18, 10:30 Rodziłam w Sw, Zofii rok temu i jestem zachwycona profesjonalizmem lekarzy oraz położnych. Pań "nie zadowolonych" posłała bym na próbę do np. szpitala Wojewódzkiego w Płocku to przeżyły by Panie szkołę życia. W św. Zofii trafiłam z ciążą zagrożona i nie miałam "swojego lekarza" a czułam się zawsze otoczona profesjonalną opieką lekarze mili i do tego znają się na swoim fachu. Także neonatologia JEST NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE, wiedziałam przez ponad miesiąc jak panie położne i lekarze zajmują się moimi dziecimi (jestem mamą bliźniąt), ile ciężkiej pracy wykonują. I uważam, że powinni zarabiać 3x tyle co lekarze i położne z mojego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica33 Re: Szpital Św. Zofii 22.02.18, 13:50 hej Dziewczyny, trochę offtop, ale związny ze szpitakem Sw. Zofii Muszę wybrać Szkołę Rodzenia, a że już nie ma miejsc w Zosience, zastanawiaqm się nad wyborem Szkoły Rodzenia akredytowanej przez Szpital Św. Zofii. Czy macie jakieś doświadczenia, wnioski, uwagi , jeeli chodzi o szkoły rodzenia akredytowane przez Szpital Św. Zofii? Za wszelkie będe zobowiązana Rozważam następujące (głównie ze wzgklędu na o lokalizację): - Szkoła Rodzenia Magdaleny Witkiewicz - Szkoła Rodzenia Małgorztaty Gierady-Radoń - Szkoła Rodzenia aKuku Magdalena Kukulska Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś