Dodaj do ulubionych

która rodzi na Polnej w Poznaniu?

07.10.03, 11:13
Witajcie mamusiewink
Może jest jakaś poznanianka, która bedzie rodzić na Polnej lub tam
rodziła niedawno??
Tak się składa,że mam tam lekarza prowadzącego i raczej nie bedę
kombinowała rodząc w innym szpitalu ( lepiej wszytsko po jednej linii)
Może któraś z Was chce się podzielić swoimi odczuciami na temat
szpitala na Polnej ( bo są jak zawsze zdania podzielone,co do opieki
personelu?)Mam jeszcze troche czasu bo to dopiero 19 tydzień, ale
lub coś wiedzieć.
Pozdówki dla wszytskich ciężarówekwink)
Obserwuj wątek
    • jelma Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 11:33
      cześć,
      wklejam Ci link jeszcze ze starego forum z opiniami na temat Polnej i nie
      tylko. Ja rodziłam na Polnej 1,5 roku temu i będę po raz drugi w listopadzie
      (teraz 33 tydz.) , no chyba, że jakimś cudem trafię do innego szpitala sad
      Gdybyś chciała o coś spytać to pisz na priv
      pozdrowionka

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=609&w=5392669&a=5392669
      • alabedz Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 19:32
        Czesc jelma

        Ja tez jestem w 33 tyg i chce rodzic na Polnej termin na 25.11 to moje
        pierwsza dzidzia troche sie obawiam jak sobie poradze z tymi wszystkimi nowymi
        dla mnie rzeczami. A moze sie spotaknmy na Polnej? smile
        Anka
        • jelma :-)))))))))) 07.10.03, 21:07
          coś mi się wydaje, że będzie niezła imprezka na Polnej pod koniec listopada,
          ale żeby nas wszystkich nie wzięło, bo porodówek zabraknie smile)
    • taszaa Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 13:07
      Witam! Ja na Polną wybieram się na przełomie 12.-01.2004, mam tam swietną
      lekarkę na którą mogłam liczyc w każdej sytuacji (w okresie choroby nawet w
      nocy) i tez nie będe kombinować, mimo że słyszałam rózne opinie o Polnej nie
      raz bardzo skrajne. |Uważam że liczy się bezpieczeństwo dziecka, a jak wiadomo
      Polna to jeden z najlepszych szpitali w Polsce pod względem opieki nad
      noworodkiem, jak by nie były wredne siostry wiem że ja to wytrzymam, byle
      poród był pod kontrolą dobrego lekarza i dziecko pod najlepszą opieką ( w razie
      czego). |Pozdrawiam!!!
      • amania Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 14:01
        Ja też rodziłam na Polnej. Ponad 4 lata temu. Mam lekarza z Polnej i myślałam,
        że tym razem tez będę tam rodzić. Tylko że, ze względów medycznych,
        zastanawiam sie nad innym miastem. To prawda maja tam świetny sprzęt. Tylko
        niestety sam sprzęt to nie wszystko. Ratują tam dzieci ważące mniej niz
        kilogram, a czasem nie potrafia sobie poradzić z 3-kilogramowym. Nie będę Ci
        pisać dokładnie co mnie tam spotkało, ale moja córka po opuszczeniu oddziału
        noworodkowego na Polnej, trafiła do szpitala na Krysiewicza, gdzie prawie
        miesiąc naprawiano zaniedbania lekarzy z Polnej.
        Teraz znowu sie na nich zawiodłam, bo mimo,że maja najlepsze USG w Poznaniu i
        jedno z kilku najlepszych w Polsce, to w ciężkich przypadkach, też sobie nie
        radzą, a co najgorsze nie potrafią sie do tego przyznać (mój wyjazd na badania
        do innego szpitala potraktowali troche jak fanaberię). No, ale juz nie będę
        Cię straszyć. Jeżeli z dzieckiem jest wszystko w porządku, to pobyt tam jest
        do przeżycia. A jeśli dzieje sie cos naprawde złego, to i tak wszystkie dzieci
        (z innych szpitali równiez) trafiają na Polną.
        Zaznaczam tylko, że moja opinia dotyczy wyłącznie położnictwa.
        Na ginekologii spędziałam 2 miesiące (przed porodem) i spotkałam tam wielu
        kompetentnych ludzi.
        Po prostu w razie problemów uważaj na "znane" nazwiska. Czasem tacy lekarze sa
        zbyt pewni siebie.
        • anatewka Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 16:20
          Ja też mam termin na listopad (dokładnie na 29 - JELMA MOŻE SIĘ SPOTKAMY?)i
          będę rodzić na Polnej ponieważ chcę zapewnić mojemu dziecku natychmiastową
          opiekę fachowców (mam nadzieję, że nie będzie potrzebna!). Też jestem po
          jednej tragedii i dlatego teraz zniosę wszystkie niemiłe położne, lekarzy,
          tabuny studentów itp. byleby dziecko miało najlepszą opiekę.
          Szczerze mówiąc zaniepokoiło mnie to, co napisała amania sad
          • jelma Re: :-do Anatew 07.10.03, 16:26
            anatewka napisała:

            > Ja też mam termin na listopad (dokładnie na 29 - JELMA MOŻE SIĘ SPOTKAMY?)i
            > będę rodzić na Polnej ponieważ chcę zapewnić mojemu dziecku natychmiastową
            > opiekę fachowców (mam nadzieję, że nie będzie potrzebna!). Też jestem po
            > jednej tragedii i dlatego teraz zniosę wszystkie niemiłe położne, lekarzy,
            > tabuny studentów itp. byleby dziecko miało najlepszą opiekę.
            > Szczerze mówiąc zaniepokoiło mnie to, co napisała amania sad
            • jelma Re: :-) 2 do Anatewki 07.10.03, 16:27
              ups, wysłało mi się...
              ja mam termin na 27 11, wiec nigdy nie wiadomo smile)))))
              chociaz lekaz stawia na wczesniej!!
              i oby...
              pozdrowionka
              smile))))))))
          • amania Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 16:30
            Anatewko, po prostu pamiętaj, że nikomu nie można wiezryć. Gdyby coś się
            działo to patrz im na ręce, kontroluj na każdym kroku!
            Mam nadzieje jednak, że wszystko przebiegnie bezproblemowo, czego Wam szczerze
            życzę!
            • ania30poz Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 21:20
              No to mi zostaje trochę późniejszy termin, bo dopiero luty 2004winkwięc
              będę za Was wszytskie trzymała kciuki wcześnejwink
              Poza tym sądzę,że trzeba myslec pozytywnie nawet jeśli zdarzy
              się "jędzowata"pięlegniarka, która nie bedzie chciala podejść na
              zawołanie. Wszytskie damy rade i juz, nawet na "Polnej"wink)

              Ania
              • m_drago Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 09.10.03, 13:09
                Ja mam termin na połowe stycznia i też wybieram sie na Polną. Teraz chodze na
                zajęcia do szkoły rodzenia (przy szpitalu na Polnej). Jedno ze spotkań odbyło
                się na oddziale położniczym. Serdecznie polecam ten sposób przygotowania się
                do porodu. Poznaje się terytorium smile) Jeśli moja dzidzia będzie się ociągać to
                kto wie może spotkamy sie w lutym 2004 smile

                Serdeczne pozdrowienia
                • mloda.mamuska Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 14.10.03, 16:21

                  a jak na Polnej wygląda szkoła rodzenia? jaki jest koszt?

                  ______________________________________
                  Asia z Bąbelkiem (termin: 21-02-2004)
              • beatah32 Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 28.10.03, 15:54
                ja też mam termin na 14 lutego - może się spotkamy na Polnej. Też sie trochę
                boje bo opinei słyszałam różne ale może jakoś przeżyję tych kilka dni w końcu
                nie to jest najważniejsze.
    • donatta Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 07.10.03, 23:26
      Hej,
      Mam troje dzieci i wszystkie urodziłam na Polnej (6 lat, 4 lata i 2 miesiące
      temu). Żebym nie zapomniała o niczym ważnym może napiszę w punktach:
      1. PORODÓWKA - super, pierwsze dziecko rodziłam jeszcze przed remontem, dwoje
      młodszych już po, więc mam porównanie. Piękny, kameralny pokoik, miłe
      oświetlenie, ładne kolorki, łazienka, łóżko sterowanwe przyciskami.
      2. OPIEKA PODCZAS PORODU - nie mam nic do zarzucenia. tylko gdy rodziłam
      pierwsze dziecko przewijali się studenci. Może dlatego, ze rodziłam w środku
      dnia? (drugie - w nocy, trzecie - pod wieczór). Najmilsza położna przy drugim
      porodzie, przy trzecim była trochę nieprzyjemna dla mojego męża.
      3. OPIEKA ZARAZ PO. Super, ale dopiero od drugiego porodu. Jest specjalny
      pokój dla kobiet, które właśnie urodziły. Przebywają tam dwie godziny, w tym
      czsie przychodzą pielęgniarki?położne? i mierzą temperaturę pytają o
      samopoczucie, itp.
      4. ODDZIAŁY POPORODOWE. Też super, ale dopiero przy ostatnim dziecku. Ładne
      pokoiki 2-3 osobowe (wcześniej sale wieloosobowe), w ładnych kolorkach,
      większość z łazienką, te które jej nie mają - wspólna na korytarzu.
      5. OPIEKA LEKARSKA. Jeśli chodzi o ginekologów to nic się nie zmieniło.
      Przychodzą podczas obchodu, zaglądają wiadomo gdzie pytając "jak sie Pani
      czuje" i już ich nie ma.
      6. OPIEKA PEDIATRYCZNA. Jestem zadowlona. Oczywiście wszystko zalęzy od tego
      na jakiego pediatrę sie trafi, ale generalnie odpowiadają wyczerpująco na
      pytania. Przy ostatnim dziecku pojawiły się drobne komplikacje (wody były
      zielone) i małą zabrali na obserwację na oddział opieki pośredniej. Można tam
      przebywać bez ograniczen, pielęgniarki miłe mimo pełnych rąk roboty.
      7. PERSONEL - zmienili się na korzyść. 6 lat temu pielęgniarki były
      nieprzyjemne, teraz sa bardzo miłe. Wyjaśniają watpliwości, służą radą.
      8. JEDZENIE - też się zmienili na korzyść, choć porcje małe smile Warto mieć
      zapasy uzupełniające. No i ta kawa zbożowa i mleko do śniadania! Fe!
      9. SPRZĘT I SPECJALIŚCI - bez porównania z innymi szpitalami. I daletego
      zawsze wybierałam Polną. Bo nawet jeśli ktoś będzie dla mnie niemiły, ścierpię
      to, bo najbardziej zależy mi na zdrowiu dziecka.
      Pozdrawiam
      donata

      ps. w razie dalszych pytań piszcie na priva
      • silije.amj Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 09.10.03, 11:46
        Rodziłam na Polnej moje pierwsze w styczniu 2000 i więcej tam nie wracam, bo
        ja i moje dziecko nie jesteśmy bezwolnymi przedmiotami ani numerkami
        ubezpieczenia. O szczegółach napisałam gdzieś w starych wątkach. W każdym
        razie po porodzie trudniej niż się wydaje znieść nieżyczliwość położnych i
        lekarzy, bo kobieta jest wtedy pod wpływem hormonów bardzo rozchwiana
        psychicznie. Co do jakości sprzętu to po pierwszym szczęśliwie przebytym
        porodzie nie mam zamiaru nastawiać się na najgorsze i oczekiwać komplikacji,
        zresztą w razie czego szpital na Raszei jest bardzo blisko Polnej. Moje oceny
        nie dotyczą wszystkich oddziałów na Polnej, parę razy z mymi ciążami leżałam
        na diagnostyczno-obserwacyjnym i atmosfera jak w domu a dr Cymerys to
        najtroskliwszy lekarz wśród najlepszych fachowców.
    • m_drago Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 09.10.03, 13:14
      Faktycznie, zapomniałam dodać, że na oddziale są studenci. Ja już wiem, że
      wyrażę zgodę na obecność studentów na porodówce. Niech się szkolą. Mój ojciec
      był lekarzem i mam słabość do tego zawodu (pomogę jak tylko bedę mogła). Może
      mój bobas też będzie się tak szkolić smile)
      • anatewka Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 13.10.03, 14:01
        Dziewczyny, ostatnio zaczęłam się niepokoić bo poczytałam sobie różne
        negatywne opinie o Polnej. Raczej nie będziemy się umawiać na poród z
        lekarzem, ale zaczęłam się zastanawiać nad położną. Mój mąż nalega, zeby się z
        jakąś umówić, zapłacić i niechby była przy nas cały czas i
        pilnowała "porządku";
        ale nie mamy żadnych namiarów. Może wam polecali jakieś położne z porodówki z
        Polnej? Czy tam sie w ogóle praktykuje płatną opiekę położnej?
        Agnieszka w 34 tyg.
    • mieszko02 Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 13.10.03, 21:48
      Hej Rodziłam na Polnej 1,5 roku temu a wlistopadzie czeka mnie następny poród
      i sama wybrałam własnie ten szpital mimo, ze za pierwszym razem trafiłam tam
      przez przypadek /miałam sie znaleźć w Raszei/. Na oddziale ginekologicznym
      leżałam przeszło dwa tygodnie /byłam "niczyja" bo nie miałam swojego lekarza/,
      i to wystarczyło by poobserwować lekarzy, a jednego wybrałam na nastepną
      potencjalną ciążę. Nie miałam pojęcia, że tak szybko będę go szukać. W tej
      chwili jestem w 34 t.c. - lekarza nie zamieniłabym na innego, trochę się
      jednak denerwuję, bo dowiedziałam się, że mogą wymuszać na mnie poród drogami
      natury mimo, że tak niedawno miałam cesarskie cięcie.
      Ale szpital o.k. Opieka na oddziale ginekologicznym /I/ wystarczająca, nawet
      bez lekarza prowadzącego ciążę; po porodzie trafiłam jednak na
      położniczy /chyba III/ raczej beznadziejny, z bezdusznymi pielęgniarkami,
      szczególnie jedna z tych starszych, higieną 0 w porównaniu z oddziałem
      ginekologicznym I, gdzie salowe dokładnie sprzatają sale dwa razy dziennie...
      Dużo można pisać, trzy tygodnie w szpitalu wystarczy by wyrobić sobie zdanie
      na jego temat. Ogólnie chyba nienajgorsze skoro tam dobrowolnie wracam...
      pozdrawiam
      • anatewka Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 13.10.03, 22:30
        mieszko, to juz jestes chyba czwarta na koniec listopada na Polna smile Ale
        bedzie zlot! Moze jakis znak rozpoznawczy sobie ustalimy?
        Oni chyba wszyscy maja hopla na punkcie tych naturalnych porodów po cesarce...
        Ja mialam cc dwa lata temu i tez myslalam ze bede miala drugi raz cesarke. W
        sierpniu dowiedzialam sie ze nie ma wskazan do cc i troche spanikowalam (nawet
        nie chodzi o mnie tylko boje sie strasznie o dziecko- komplikacji przy
        naturalnym porodzie... za duzo sie nasluchalam). Musialabym sie zabrac za
        zdobywanie jakiejs wiedzy, chocby teoretycznej, o tym oddychaniu w czasie
        naturalnego porodu itp. ale jakos mi sie nie chce... Chetnie spotkalabym sie z
        jakas polozna na taki krotki kursik, ale wypytuje tu na forum o polozne z
        Polnej i jak na razie nikt sie nie odzywa.
        Pozdrawiam serdecznie i... moze sie spotkamy
        Agnieszka z terminem na 29.11
        • jelma Re: która rodzi - do Anatewki :-) 14.10.03, 08:51
          Podobno na Polnej jest bezpłatna szkoła rodzenia, nie wiem, tylko powtarzam po
          koleżance... Może wybiez się i tam pogadaj z jakąś od wykładów o tym oddychaniu
          itd.. A moze na przerwie między zajęciami dowiesz się od koleżanek czegoś
          ciekawego o samych położnych??
          Ja w poprzedniej ciąży (1,5 roku temu) nie chodziłąm do szkoły rodzenia i nie
          miałam problemów, teraz też nie chodzę, bo nie mam czasu... i urodziłam bez
          problemu, jakoś tam oddychałam, parłam, nawet sama nie wiem skąd wiedziałam jak
          to robić... Chyba instynkt...
          do zobaczenia na Polnej smile
        • mieszko02 Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 14.10.03, 14:16
          hej anatewka, termin mam na 23.11, ale raczej urodzę wcześniej, czuję, że
          niedługo pęknę. Poprzednia ciąża zakończyła się w 33 tyg./odpukać, ale teraz
          jestem już ciut dalej/, a było mnie mniej o połowę co najmniej. Wiem, że nie
          sama cesarka jest straszna, koszmarne jest te pierwsze 10 dni po, ani spać,
          ani kaszlnąć...Z zazdrością patrzyłam na dziewczyny z sali po naturalnych
          porodach, które w 3 godziny po - choć po czworakach, ale mogły już wstawać. A
          więc ciebie lekarz też nastawia na poród siłami natury? /a propos jakiego masz
          lekarza? z polnej?/ Ja jeszcze miesiąc temu wiedziałam, ze będę mieć
          c.c. /miednicowe ułożenie dzidziusia/, ale maluch stanął na głowie, żeby było
          inaczej. A może nie będzie tak źle, bardzo wiele w koncu można wytrzymać, żeby
          w koncu ujrzeć maluszka. pozdrawiam i być może do zobaczenia.
          • anatewka Re: która rodzi na Polnej w Poznaniu? 15.10.03, 10:07
            Właśnie wczoraj byłam na Polnej na usg. Miałam robioną biometrię i okazuje sie
            że mój synuś jest już dość duży: ma 2620 a to dopiero 33 t+3 dni. Pani dr
            powiedziałą, ze jeśli się będzie rodził w terminie to będzie miał ponad 4 kg a
            wtedy na pewno nie będą ryzykowali porodu naturalnego.
            Ja też czułam się fatalnie po cc, na dodatek byłam kompletnie podłamana bo mój
            synek był w bardzo ciężkim stanie. Nie boję się drugiej cesarki, porodu
            naturalnego też nie, chciałabym po prostu żeby było jak najbezpieczniej dla
            dziecka.
            Dostałam namiar na położną z porodówki z Polnej: podobno bardzo miła. Mam
            zamiar się z nią umówić i pogadać, spróbuję w tym tygodniu.
            aha, mieszko: mam lekarza z Polnej dr Jasiński, mało kto go zna bo pracuje na
            Patomorfologii ale przy porodach też jest (na dyzurach).
            Aha, wg usg termin mi wyszedł na 16 listopada, ale to tylko oznacza ze dziecko
            będzie w tym czasie "odpowiadało" wagowo przecietnej. Na razie nic nie
            wskazuje na to, że coś by miało się zaczynać wcześniej. Jutro ide do gina i
            pogadam z nim o tym wszystkim.
            • alabedz Re: do ANATEWKA 29.10.03, 19:04
              Anatewka to moze podzielisz sie namiarem na Polozna. Ja tez nie chce lekarza
              ale z dobrej poloznej chetnie skorzystam. I mam nadzieje, ze nie przykjdzioe
              nam rodzic w tym samym czasie, wtedy rozumiem ze bedzie przywilej pierszenstwa.
              Moj gino z POlnej powiedzial, ze termin porodu okresli mi dopiero na nastepnej
              wizycie 6.11 , z moich wyliczen to 25.11. wyluzowany lekarz prawda.
              A
              • anatewka Re: do ANATEWKA 30.10.03, 11:01
                Ta położna to Agata Tarka, numer telefonu wysyłam ci na priv. Podobno do rzeczy
                i miła. Poleciła mi ją koleżanka która z nią rodziła. Nie ma pojęcia ile
                kosztuje ta przyjemność. Jeszcze nie wiem czy się z nią umówię, bo
                prawdopodobnie będę miała cesarkę (w zeszły piątek maluch był ułożony
                poprzecznie), więc się nie przejmuj tylko umawiaj.Zresztą i tak nie jesteśmy w
                stanie przewidzieć kiedy wylądujemy na porodówce wink
                • luty.222 kontakt 04.02.14, 09:51
                  witam.

                  Czy mogę prosić o numer telefonu do Agaty Tarki. Bardzo mi na tym zależy.
                  W kwietniu będę rodziła i chciałabym się z tą położną skontaktować.
                  mój mail: classica@op.pl

                  Pozdrawiam
                  Ania
              • anatewka Re: do ANATEWKA 30.10.03, 11:04
                hm, chciałam wysłać ci na priv nr telefonu, bo nie chcę go tak wrzucać na
                forum, w końcu to numer prywatny, ale nie widzę adresu.
                Jeśli chcesz ten numer to napisz do mnie: agid@zhr.pl
                Ale możesz też zadzwonić do pokoju położnych na porodówkę i jak będzie to ci ją
                zawołają. Zresztą nr komórki mam sprzed dwóch lat więc nie wiem czy jest
                aktualny.
            • mieszko02 Re: do Anatewka 30.10.03, 13:21
              To pozostał nam już tylko miesiąc. Twój maluszek nadal tak przyrasta? Moja
              mała w zeszłym tygodniu (35 + 2 dni) miała ok. 2900. To już waga w porównaniu
              do Mieszka, który przy wypisie ze szpitala miał 2110g. Mam nadzieję, że teraz
              mała bedzie juz tylko przybierać na wadzę i bez obaw doczekam sie cesarki.
              Jeszcze nie oswoiłam sie z myślą, że miałabym rodzić naturalnie - staja mi
              przed oczami same krwawe scenariusze. pozdrawiam
              • anatewka Re: do Anatewka 30.10.03, 16:46
                To nasze maluchy mają chyba podobne gabaryty smile Mój miał w 33 tyg+ 3 dni 2620 g
                więc teraz powinien mieć coś koło 3000 g.
                Ja już się zdążyłam w międzyczasie nastawić na naturalny poród, a teraz z
                powrotem na cesarkę (na ostatniej wizycie maluch był ułożony poprzecznie, poza
                tym jeśli się będzie rodził w terminie to będzie miał ponad 4 kg a wtedy po
                jednej cesarce nie będą ryzykowali porodu naturalnego).
                Powiedz mi czy planujesz się umawiać z kimkolwiek na poród? Ja się
                zastanawiałam nad położną ale to przy porodzie naturalnym. Na lekarza mnie nie
                stać...
                • mieszko02 Re: do Anatewka 30.10.03, 20:56
                  Raczej nie będę się umawiać z położną, wciąż mam nadzieje na cesarkę. Zresztą
                  przed poprzednią przeleżałam 16 godz na porodówce czekając na decyzję co
                  dalej - to akurat były święta - i zdążyły sie zmienić położne, tak że
                  odwiedziły mni e 4 - wszystkie miłe i sprawiały wrażenie kompetentnych. Jeśli
                  wiec będę rodzić naturalnie to położna na chybił-trafił. Lekarz do którego
                  chodzę niestety nie należy do "tanich", tak że z umawiaaniem się na poród dam
                  sobie spokój. Dzisiaj mała strasznie rządzi, może zmienia pozycję. Jak duża
                  aktywność dzidziusia powinna mnie zaniepokoić? Lekarz mówił, że martwić
                  powinien brak lub niewiele ruchów, ale te dzisiejsze poczynania małej
                  zaczynają mnie zastanawiać. Odczułam zresztą dziś kilka skurczów. Mam
                  nadzieję, że mala poczeka jeszcze trochę... Pozdrawiam, być może do zobaczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka