Kochani.
11-11-2003 urodzilam o 2:00 w nocy Sylwunie. Dzidzia miala 51 cm wazyla 3200 i
dostala 10pkt. Rodzilam w sali rodzinnej z pania Lena Baldyga. Bardzo mila i
oddana polozna. Warunki byly dobre a z dzieckiem obchodzono sie jak z jajkiem.
Po porodzie zrobiono malej caly zestaw badan a pielegniarki i pediatrzy
cierpliwie mi pomagali i odpowiadali na wszystkie pytania. Jedyny defekt to
ogrzewanie w mojej pojedynczej sali. Kaloryfer (na prad) grzal za mocno a po
wylaczeniu go bylo w pokoju za zimno, gdyz okno bylo nieszczelne. Jednak
"jedynek" jest wiecej wiec mozna trafic na inna - lepsza.

Jesli macie
jakies pytania to z przyjemnoscia odpowiem.
Pozdrawiam.