12.07.09, 13:16
23go lipca mam termin porodu. Zastanawiam się czy opłacać położną. Po
przeczytaniu różnych postów na tym forum, myślę , że się zdecyduję.
Położna w szpitalu na karowej w warszawie kosztuje 1200zl. Czy to dużo czy
takie są ceny? Czy położną opłaca się prywatnie czy w kasie szpitala?
zastanawiam się czy tą cenę można negocjować (jestem studentką). Co leży w
obowiązkach takiej położnej? do któego momentu taka osoba jest( powinna być)
ze mną?
Obserwuj wątek
    • lilabe1 Re: położna 12.07.09, 21:52
      W stolicy wszystko jest droższe . Wrocław - położna od początku do
      końca porodu plus kontakt przed porodem ( oprowadzenie po sali
      porodowej i oddziałach ) - 600 zł.
      • kata47 Re: położna 12.07.09, 22:05
        ja chcę rodzić w bielanskim i ceny są 600 i 700 pln w zależności
        pewnie od stażu,,,,więc znów nie jest w tej stolicy tak drogo!! smile
        radzę Ci sie pospieszyć jak masz termin tak niedługo,ceny sa
        ustalone przez szpital i położna dostaje tylko częśc tej kasy,,,ja
        np spotkałam się z moja jakieś 3 tyg temu pokazała mi sale
        porodowe,porozmawialyśmy jak to ma wyglądać i już się z nią
        kontaktuje teraz jak coś się dzieje (oczywiście oprócz lekarza ) jak
        zacznie się poród to się do niej dzwoni i ona się zjawia i jest od
        początku do końca i potem wiem,że zagląda tez jak już sie lezy po
        urodzeniu ,,,myślę,że warto odżałować akurat na to ,choc 1200 to już
        rzeczywiście sporawo
      • my_valenciana Re: położna 12.07.09, 22:08
        Argumentem na nie jest to, że w trakcie porodu to ja najlepiej
        wiedziałam czego mi trzeba i obecność obcej osoby bardzo by mnie
        irytowała. Położna do której chodziłam prywatnie przed porodem
        pokazała mi ćwiczenia, które miałam wykonywać w czasie trwania
        skurczu - dobrze, że je nie było bo wysłałabym ją do diabławink Poza
        tym, nie wiem na ile taka położna jest decyzyjna - czy może podjąć
        decyzję o podaniu jakiegoś znieczulenia, czy pójściu na spacer,
        korzystaniu z dostępnych sprzętów. Jeśli tylko ma mówić jak oddychać
        to nie opłaca się.
        Argumentem za jest to, że kiedy ja rodziłam pierwsza zmiana
        położnych miała mnie totalnie w nosie - po 7 godzinach porodu
        położna z drugie zmiany powiedziała mi,że źle oddycham. Nikt mnie o
        niczym nie informował a poród przyspieszany oksytocyną. Zwiększały
        dawkę, nawet nie kierując wzroku w moją stronę. Druga zmiana była
        super, ale 7 godzin czułam się okropnie. Bezduszne klępy.
        Mimo, że rodziłam w kiepskiej atmosferze nadal nie wiem czy lepiej
        jest mieć taką położną czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka