lmalczewski
28.05.04, 13:50
Należy się zgodzić z twierdzeniem, że w czasach komunizmu w znacznym stopniu
oszpecono terytorium Polski, jednakże zdanie, cytuję: "Paradoks polega
jedynie na tym, że funkcjonariuszy stalinowskiego terroru można ścigać,
podczas gdy elita ówczesnych architektów i urbanistów jest bezkarna" jest
raczej nie na miejscu. Jeżeli dla Pana Smolorza torturowanie ludzi przez UB
jest porównywalne z negatywnymi doznaniami estetycznymi, jakich doznaje w
centrum Katowic, to Jego życie w istocie musi być przepełnione cierpieniem.
Artykuł jest niestety pełen wzburzenia, nasuwa się tutaj w związku z tym
pamięć o emocjach, jakie budziła w czasach PRL architektura "burżuazyjna", co
niestety często kończyło się bezmyślnym wyburzaniem całych kwartałów polskich
miast, które do tej pory nie zostały zabudowane. Nie jest prawdą, że centrum
Katowic nie ucierpiało w 1945 roku. Sformułowanie takie świadczy, że autor
tego artykułu, niestety nie zna w pełni historii naszego miasta. Zalecam
jednak Panu Smolorzowi zainteresowanie się także, jak przebiegała
modernizacja wielu miast w Zachodnich Niemczech. Chyba bez podawania
przykładów można się zgodzić z twierdzeniem, że dokonywano tam wyburzeń wielu
historycznych kwartałów pod współczesną zabudowę i często była to znaczenie
cenniejsza zabudowa niż dwupiętrowa eklektyczna kamieniczka „delikatesów”
przy katowickim rynku. Zdaniem jednak Pana Smolorza, to, co stało się w
Katowicach, ma związek raczej z socjalizmem i wyznających jego idee
architektów, niż z panowaniem w architekturze i urbanistyce funkcjonalizmu,
jaki w tym okresie panował powszechnie na całym świecie pod wpływem osób
związanych z Congrès Internationaux de l'Architecture Moderne. Oskarżenia
Pana Smolorza nie są niczym nowym, lecz raczej trudno się z nimi zgodzić z
powodu, o jakim wspomniałem powyżej. Na zabudowę Katowic przydałoby się
jednak spojrzeć bardziej w sposób analityczny a nie w duchu
kontrrewolucyjnym. Ten bardzo emocjonalny w swym tonie artykuł zawierający
też niemające wiele wspólnego z „dobrym smakiem” porównanie Pana Smolorza,
budzą obawy, co do tego jak będzie przebiegała dyskusja nad modernizacją
centrum Katowic. Mam nadzieję, że ich efekt będzie wynikiem raczej
profesjonalnych studiów, projektów i analiz, niż emocji lub
jakichkolwiek „szczytnych” idei.