Dodaj do ulubionych

Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic...

    • grba Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... 28.03.12, 10:17
      Jako student 25 lat temu pracowałem w izbie przyjęć szpitala chirurgicznego. Wtedy też istniała kategoria niebezpiecznych dla otoczenia pacjentów: awanturników, pijaków, ćpunów, wariatów, nożowników, zboczeńców, których trzeba było poskramiać "siłom i godnościom osobistom", a na dodatek milicja przywoziła do nas aresztantów na badania... Przepracowałem kilka miesięcy, bo miałem luźniejszy semestr i sobie poszedłem... Ci co zostali dalej musieli poświęcać drogi czas na walkę z chuliganami, zamiast zajmować się normalnymi pacjentami.
    • Gość: dr franka Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.ipartner.com.pl 28.03.12, 10:17
      Szczególne chamstwo pacjentów jest w woj. śląskim. Uprzywilejowana niegdyś przodująca klasa przyzwyczajona jest do "rządzenia". Lekarze powinni się szanować i wzywać policję za każdym razem. Chamscy pacjenci powinni płacić słone odszkodowania - lekarz jak urzędnik państwowy - ma być nietykalny.
    • Gość: lob1 Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 28.03.12, 10:17
      Ja nie popieram ale też się nie dziwię pacjentom,to czekanie ,proszenie ,błaganie żeby być przyjętym jest żenujące.Jesteśmy traktowani jak zło konieczne.Najlepiej prywatnie.Wtenczas inaczej się na nas patrzy i traktuje.Ludzie są tak sfrustrowani i nerwowi,że nieraz nie wytrzymują.Jest nas w przychodniach i w szpitalach za dużo.Szkoda,że nas nie stać na prywatne leczenie,wtedy byłoby wszystko cacy.No ale jeśli ludzie mają po 1.300,-zł pensji a wizyta kosztuje l50-200 zł. to skąd na to wziąć pieniądze.Większość to od wypłaty do wypłaty.Tak nas urządziła nasza władza.Jeszcze chcą nam ciągle zabierać,a najlepiej jakby starzy ludzie zaraz umarli bo szkoda na nich pieniędzy.ALe oni też się kieddyś zestarzeją.Ale jak młody to nie myśli tak daleko jak nasza władza.
    • Gość: Gosc Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.pl 28.03.12, 10:18
      Sądzę że jest jeszcze jedna przyczyna takiej zmiany zachowań pacjentów.
      Niestety lekarze (w mniejszym stopniu pielęgniarki) uczciwie pracują na swoją fatalną opinię. W ciągu ostatnich kilku lat ich zarobki poszły do góry o kilkadziesiąt-ponad sto procent (znacznie więcej niż dla nie-lekarzy). Tymczasem sposób podejścia do pacjentów bardzo się pogorszył. Widzę coraz więcej lekceważenia. Kilka przykładów z ostatnich miesięcy:
      1. Pani doktor nie dość że się spóźnia na umówioną wizytę, to jeszcze przed pacjentem wpuszcza przedstawiciela medycznego, który siedzi w gabinecie 20 minut. Potem nawet nie powie "przepraszam".
      2. Lekarz nie chce powiedzieć pacjentowi co mu dokładnie dolega, jedynie przepisuje leki. Na pytania czemu dany lek służy i czy są tańsze zamienniki mówi że nie ma (chociaż tak naprawdę są i są lepsze, wiem od znajomego lekarza). W ogóle normą jest że lekarz nie chce powiedzieć nic konkretnego o chorobie. W wypadku dalszych pytań wyrzuca z gabinetu.
      3. Ogólnie wielu lekarzy (szczególnie mężczyzn) stawia się w pozycji "pana i władcy" w stosunku do pacjenta. Nie chce powiedzieć cokolwiek więcej, ucina dyskusję.
      4. Ostatnio (w "GW" zresztą) był przykład absolwentki medycyny po specjalizacji, która dokształca się, ciężko pracuje, i strasznie narzeka że na podstawowym etacie "tylko" 5 tys. zł. brutto. Autorka wraz z nią boleją nad tym faktem że państwo tak nie docenia lekarzy że ci "muszą" dorabiać sobie na drugim a czasami trzecim etacie żeby "godnie żyć".

      Zdaję sobie sprawę że nie dotyczy to wszystkich lekarzy, jednak wielu z nich - tak. Dlatego wcale się nie dziwię gdy dowiaduję się że jakiś pacjent nie wytrzymał i obrzucił lekarza wyzwiskami.
      • Gość: jottsp Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 10:46
        5 tys na etacie kiedy jeszcze sie doksztalca to mity - ja widze juz lekarzy jak pracuje 15 zl za godzine dyzuru (24 h) i to na ostro
        • najlepszygeorge Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo 28.03.12, 13:38
          I uwierzyłaś w to co tobie powiedzieli :D? Ja nie mówię tu o absolwentach tylko o lekarzach z uprawnieniami - tacy mają podstawowe pensje od 10tys. brutto. Ci co biorą dodatkowe dyżury w nocy mają ze 3 razy tyle.
          • Gość: jottsp Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 15:32
            kazdy lekarz jest absolwentem (mam nadziej) , uprawnienia do leczenia ma po zdaniu egzaminu , stazy juz nie ma. Moze chodzi ci o rezydentow - ale ci maja uprawnienia do leczenie. "zwykly" lekarz w szpitalu nie zarabia 10 nawet jesli ma specjalizacje
            • najlepszygeorge Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo 28.03.12, 16:29
              No tak, oczywiście nie uwzględniasz dyżurów, itd. Ja znam takich co pracując na kontrakcie zarabiają ok. 30 tys pln.
              • Gość: jottsp nie znasz tematu IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 18:33
                - pisze wyzej ze sa lekarze co na dyzurze na ostro (SOR) maja stawke 15 zl / h - sam wylicz ile za caly dyzur i czy ty bys pracowal za tyle 24 h ciagiem majac przy tym odpowiedzialnosc za zdrowie pacjenta wpisana w warunki pracy . jesli chodzi o kontrakt to nie jest on pensja , a wiec tylko czesc z tego co dostaje zakontraktowny to zarobek - wszak placi z tego ZUS, fund. emerytalny, oprocz tego placi ubezpiecznie lekarskie bez czego szpital go nie zatrudni, oraz musi z tego oplacic zmiennika podczas gdy jest na urlopie, nie twierdze ze nie ma takich co sie ustawili i doja system, ale na SOR ich raczej nie spotkasz
    • Gość: agnes Więcej kasy na przywileje dla mundurowych IP: *.cli.nitronet.pl 28.03.12, 10:19
      Trzeba więcej kasy dawac na wojsko na ich emerytury. Na przywileje a nie na szpitale i potrzeby zwykłych ludzi. Na żołnierzy, którzy przechodzą w stan spoczynku przed 40. Q-re-wska Polska polityka. Daleko nam jeszcze do normalności.
    • Gość: 44 Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.bcs.com.pl 28.03.12, 10:19
      czemu jesteś agresywny:

      bo nikt Ci nic nie wytłumaczy
      bo nie wiesz ile będziesz czekał
      bo nie wiesz gdzie masz iść
      bo nie rozumiesz procedur a nikt ci ich nie da na kartce (np - złamana noga - idziesz do ambulatorium, potem na rentgen w pokoju xx, po wynik - poczekaj przed pokojem, z powrotem do ambulatorium itd.)
      bo traktują cie jak idiotę i zbywają byle czym
      bo nie chcą ci zrobić testu w laboratorium : nie, bo nie
      bo twój bliski płacze z bólu a ty nie wiesz co robić
      bo nie wiesz czy chcą łapówkę czy po prostu system jest taki porąbany

      jak to powyżej spotyka cię jak jesteś z dzieckiem to wybacz ... jak nie potrząśniesz burdelem to koniec
      • Gość: eeee Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.ups.pl 28.03.12, 11:17
        tak wlasnie, tak wlasnie, tak wlasnie, tak wlasnie
      • sim.salabim Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo 28.03.12, 12:15
        Jaki czlowiek takie traktowanie. Idiotow trzeba traktowac jak idiotow. Wiem, ze to przykre dla Ciebie, ale jakbys przestal byc idiota, to moze i traktowanie by sie zmienilo.
        • Gość: er Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.bcs.com.pl 28.03.12, 15:17
          alboś lekarz albo nie byles w szpitalu
    • gajane4 Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... 28.03.12, 10:21
      Pracownicy publicznej służby zdrowia powinni mieć status FUNKCJONARIUSZY PAŃSTWOWYCH i stosowna do tego ochrone prawną !
      • Gość: Ja Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: 212.87.227.* 28.03.12, 11:56
        wiele osób /pacjentów/ ma racje, ale nie wszyscy pracownicy służby zdrowia tak się zachowują czy lekceważą swoją pracę. ..................
        Przez kilka miesięcy mogłem obserwować - przebywałem w Klinika laryngologii w Katowicach oraz Instytut Onkologii w Gliwicach - tak kulturalnych ludzi - od Lekarzy prof. , pielęgniarek do Pań salowych nigdy nie spotkałem - zastanawiałem się - czy CI ludzie nie przeszli przeszkolenia - żadnego zdenerwowania, uśmiechnięci ......... itd. Życzyłbym takiego personelu w moim mieście Częstochowie......................
    • Gość: j55 Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.dynamic.mm.pl 28.03.12, 10:22
      Widac akcja rozgrywala sie dynamicznie, wobec czego uznajemy, ze nic sie nie zadarzylo!
    • Gość: Teo Czekaj spokojnie i umrzyj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:23
      To było ledwie kilka miesięcy temu. Pewna bardzo mi bliska osoba tak właśnie czekała. Odsyłali ją od Annasza do Kajfasza, a ona potulnie chodziła. Chodziła i zupełni nic z tego nie wynikało.Pewnego dnia znalazłem ją martwą.

      Dziś już nie wierzę. Nie wierzę w to, że w służbie zdrowia zrobią wszystko co trzeba, aby człowieka leczyć czy wręcz ratować. Dziś wiem, że powinienem był wtedy pójść i obić takiemu jednemu mordę. Co gorsza - następnym razem, nauczony doświadczeniem, chyba się nie zawaham.
      • sim.salabim Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... 28.03.12, 11:55
        Jeden przypadek nie potwierdza reguly, pacjenci nie umieraja w przychodniach od czekania. A jesli juz umieraja, to nie z winy lekarza, tylko wlasnych zaniedban. Lekarz nie jest odpowiedzialny za to jak zyjesz, jak dbasz o swoj organizm - Ty jestes za to odpowiedzialny.
        • Gość: Teo Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 13:01
          Wybacz, ale pier..... głupoty. Jeśli lekarz specjalista ma przyjmować od 12 do 15, a bawi się z pacjentami w chowanego i przyjmuje od 10 do 11.30 a następnie "idzie do domu bo nie było pacjentów", co dla pacjenta oznacza to kolejne tygodnie odwlekania, to co to k.... znaczy? .

          A mówienie o tym, że ludzie umierają od własnych zaniedbań to już zupełne kuriozum. Rozumiem, że ty najpewniej nie umrzesz, bo zdrowo żyjesz, dbasz o siebie i tylko z myśleniem masz drobne kłopoty...
          • sim.salabim Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... 28.03.12, 13:48
            Kultura wychodzi z Ciebie w calej rozciaglosci, ale to zapewne moja wina, bo tak Ci wygodniej. Ja umre i nie mam co do tego zadnych watpliwosci. A zeby wyjasnic CI pewne zaleznosci, uzyje siebie jako przykladu: od dziecka bylam uczona, ze jak nie bede myla zebow, to mi wypadna. Teraz place dentyscie majatek, za to ze nie dbalam o zeby w dziecinstwie i zapewniam Cie, ze nie obijam dentyscie twarzy za to, ze mam zepsute zeby i musze czekac miesiac na wizyte u niego (u prywatnego zreszta).
            • Gość: Teo Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 14:11
              Mówimy o schorzeniach mogących doprowadzić człowieka do śmierci, a nie o bolących zębach. Choć zaniedbane zęby wpływają paskudnie na serce - więc lecz je czym prędzej, bo jeśli ci serce siądzie, to zrozumiesz mnie w całej rozciągłości.
              • sim.salabim Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... 28.03.12, 14:38
                Prawdopodobnie nie bede miala tej przyjemnosci, bo obecnie mieszkam w Danii. Jednak tutaj wogole lekarz nie przyjmuje jak nie widzi potrzeby. Zdarzylo mi sie krwawic dosc porzadnie z drog rodnych, i moj lekarz rodzinny nie mogl mnie przyjac wczesniej niz za 2 tygodnie. Oburzajace, nie? A widzisz dzialo sie to w tak rozwinietym kraju jak w Danii i zapewniam Cie, ze tutaj jeszcze wiecej sie placi za sluzbe zdrowia. A ja tylko chcialam skierowanie do ginekologa, nic wiecej. W koncu poszlam do innego lekarza i skierowanie dostalam. Do ginekologa musialam czekac nastepny tydzien, a ten po ogladnieciu mnie powiedzial, ze to cysta, i ze powinnam poczekac az sama sie wchlonie. Zero lekow. I co? zyje i nic mi nie jest. Moj kolega mial atak kamienia nerkowego, wiec zawolalam taksowke i pojechalam z nim na pogotowie do dyzurujacego szpitala. Bolalo go tak bardzo, ze prawie mdlal. Lekow nie dostal, bo nie byl pilnym praypadkiem. Gdy po wielu godzinach czekania lekarz go mogl przyjac, bol juz minal, a lekarz powiedzial pacjentowi, ze ma odpoczywac i pic duzo wody. I co? Chlopak przezyl i ma sie dobrze. Moja kolezanka rodzila, i mial wyznaczony szpital do ktorego miala sie zglosic w razie bolow porodowych. Gdy te sie zaczely, szpital jej powiedzial, ze nie ma miejsca dla niej, zeby polewala brzuch letnia woda pod prysznicem, to bedzie opoznialo porod i odeslal do innego szpitala. Inny szpital tez nie mial miejsca dla rodzacej. W koncu po jezdzeniu od szpitala do szpitala znalazlo sie miejsce (jezdzila wlasnym samochodem, nie karetka) i co? Urodzila zdrowe dziecko i przezyla. Oburzajace nie? A jednak w Danii nikt lekarza po gebie nie pierze. Kwestia kultury.
                • Gość: sd Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... IP: *.bcs.com.pl 28.03.12, 15:21
                  emigranci powinni mieć bana na fora w Polsce
                  po tygodniu już nic nie rozumieją, nie pamietają
                  a kobiety w domu już zwłaszcza
                  mózg zlasowany
                  • sim.salabim Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... 28.03.12, 15:53
                    I co, pokazales swoja kulture? Pewnie nalezysz do tego typu, ktory obija ryje, co? Przeczytales wogole moj post, czy tylko pierwsze zdanie? I skad pomysl, ze nie pracuje? Ksiedzem jestes czy prostakiem-szowinista z Pipidowy Dolnej, ktorego dziewczyna zostawila? Tacy ludzie jak Ty powoduja napady agresji u innych.
                • Gość: Teo Re: Czekaj spokojnie i umrzyj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 17:35
                  "Prawdopodobnie nie bede miala tej przyjemnosci, bo obecnie mieszkam w Danii"

                  Wybacz, ale nie mamy o czym dyskutować. Wróć tu, do tego raju na ziemi, pomieszkaj tu trochę, to wrócimy do dyskusji.
    • Gość: m-isio Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:24
      Ok, ale z drugiej strony ciężko spotkać się z większą pogardą ze strony personelu niż w szpitalu. Pacjenci są traktowani jak zwierzęta to też tak się zachowują...
    • Gość: klm Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.tktelekom.pl 28.03.12, 10:26
      Samo nakręcająca się spirala. Pacjenci chamscy w stosunku do lekarzy, lekarze odreagowują na pacjentach i odwrotnie. Identycznie z urzędnikami i policjantami. Polacy są jednym z najbardziej sfrustrowanych narodów w Europie. Zalegalizujcie broń jak postulują niektórzy, a problem bezrobocia i emerytur sam się rozwiąże.
    • Gość: Cierpliwy Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.bielsat.com.pl 28.03.12, 10:27
      Przykro stwierdzic, ale nasi lekarze w przychodniach przyszpitalnych, nagminnie spazniaja sie do pracy. Przepraszam nikt z pacjetów nie usłyszy , dzien dobry tez bardzo rzadko, a przecież siiedza tam ludzie 70- 80 letni. Kazdy boi sie zwrócic uwage aby majestatu nie obrazic.Byłem w szpitalu w zachodnim kraju, tam pielegniarka cały czas jest przy pacjetach, nie ma czasu na pogaduszki, przerwa sniadaniowa i tyle. na dyżurce jedna osoba załatwia wszystkie formalnosci.Patrzac co jest w Polskim szpitalu , to jeden wielki dramat, wypis uzyskac to tez trzeba ze 6 godz.O innych sprawach nie bede wspominał, kto był to wie. Rodziny chorego pracuja, koło niego, a pielegniarki maja czas, ale i tak płacza e sa przepracowane.
      • polsz Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo 28.03.12, 10:47
        duża część tych 70-80 latków chodzi po lekarzach bo się nudzi w domu
        W Czechach, po wprowadzeniu niewielkiej opłaty za każdą wizytę u lekarza obłożenie przychodni spadło o prawie 50%. Okazało się, że jednak nie wszyscy są chorzy...
      • sim.salabim Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo 28.03.12, 11:52
        Powiem CI na to tak: w "zachodnim" kraju - Danii, gdzie mieszkam - karetka nie przyjezdza do domu jak to jest w Polsce. Trzeba samemu sie do szpitala przemiescic. A jak juz dotrzesz do przychodni przyszpitalnej - pogotowia - to czekasz w zaleznosci od tego co CI dolega, a nie wedlug kolejki. Tak wiec mozesz czekac nawet 8 godzin, jesli sa powazniejsze przypadki, a po 8 godzinach lekarz na Ciebie spojrzy, poklepie Cie bo plecach i powie ze wszystko bedzie ok. Znacznie wyeliminowalo to zachorowalnosc i umieralnosc wsrod Dunczykow. W Polsce tez tak powinno byc, bo przynajmniej 50% Polakow to hipochondrycy, a juz nie wspomne o tym, ze Polacy nie uprawiaja sportu, niezdrowo i tlusto jedza, a potem w szpitalach laduja na serce. Troche szacunku dla wlasnego ciala trzeba miec :)
        • Gość: gosc Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 19:13
          Pierdolisz, co to znaczy 'nie przyjeżdża do domu'? Do zawału, porażenia elektrycznego czy spadnięcia z drabiny też nie przyjeżdża? LOL
    • yesname Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... 28.03.12, 10:27
      Co by nie mówić nic bydlaka nie tłumaczy. Żadne argumenty. Gdybyśmy chcieli tego bydlaka usprawiedliwić świat stanąłby na głowie i wszyscy praliby się tylko po pyskach. Chama do pierdla i po kłopocie.
      • Gość: DD Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.kghm.pl 28.03.12, 10:33
        sporo ostatnio po lekarzach się "szwędam"
        dwa lata - dokładnie - dwa! czekam na diagnozę problemu
        w kwietniu mam rezonans
        służba zdrowia to porażka!
        gdyby miał wiekszy problem z zdrowiem - straciłbym prace - godnosc życie

        A do kogo mogę miec pretensję? Tylko do obsługi w szpitalu ... reszta jest enigmatyczna.
    • Gość: goper I bardzo dobrze zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:29
      kto ostatnio załatwiał coś w szpitalu czy przychodni zgodzi się, że "damy" w białych fartuchach są najważniejsze w szpitalu, a pacjent to tylko zbędny balast!
      Przykład: czekałem na wypis dziecka ze szpitala, gdy cały oddział (lakarki i pielęgniarki) mierzyły ubrania, które w torbach przyniosła jakaś staruszka celem zarobkowym. Katastrofa jakaś!
    • Gość: jottsp kazdy moze wejsc do szpitala IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 10:29
      i robic awanture bezkarnie - choc nie przejdzie cos takiego w restauracji, barze, biurze, urzedzie , etc. W szpitalach niby jest ochrona ale we wiekszosci przypadkow robi za portiera - nie ruszy sie by interweniowac a wrecz ma wpisane w umowe ze "chronia tylko mienie". Jedyne wyjsce to aby o lekarze zaczeli skarzyc pracodawce = szpital za brak odpowiednich warunkow pracy, ochrony, skarzenie pacjetow to inna sprawa.
    • radnor Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... 28.03.12, 10:29
      Personel latami pracował sobie na takie traktowanie. Oschłość, brak empatii, przedmiotowe traktowanie pacjentów, którym nieraz całe życie załamuje się w jednej chwili. Znajoma poroniła w czwartym miesiącu, siedziąc sama na sali płakała jak bóbr, a jedyne co usłyszała to "i czego pani tak ryczy, bedą jeszcze następne ciąże". Na zachodzie nie do pomyślenia jest nie zapewnienie w takich momentach pomocy psychologa i otoczenie pacjenta szczególną opieką, w Polsce niestety lekarz wciąż uważa siebie za boga, a pacjentów za krowy które trzeba leczyć, bo dają mleko.
    • Gość: watyklna Oto efekt medialnego szczucia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:31
      .
    • nf123 Pacjenci!!! 28.03.12, 10:32
      to nie lekarzy trzeba nap***ć, tylko tych co się wożą limuzynami za 55% naszych pensji!!!!!!!
    • Gość: xx Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.12, 10:34
      System, w którym ten co płaci 100PLN i ten co płaci 1000PLN dostaje tą samą usługę jest chory i idiotyczny od początku do końca.

      Ja przez lata płaciłem na NFZ ponad 1000PLN na miesiąc. Doszedłem do wniosku, że to czysty idiotyzm i teraz płacę 116,49PLN.

      W tym kontekście news, że w SZ jest coś nienormalne, jest dziwny. Zdziwiłbym się, jakby w SZ było coś normalnie.
    • Gość: joankb Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:34
      To nie tak. Mamy naturę chłopską, zwykle czekamy i czekamy ze spuszczonym łbem. Może łaskawca - ksiądz, urzędnik, lekarz wreszcie zareaguje.
      Ale to już zaczęło przekraczać wszelkie normy. Nie czeka się dwóch godzin tylko 4, 6, 8. Tygodniami.
      Traktują Cię jak przedmiot.
      Nie umiemy się zachowywać inaczej - bo nie działają inne procedury - skarga, odwołanie. Nie działa informacja.
      A nam się naprawdę NALEŻY. Ciężko na te nieliczne już usługi publiczne pracujemy.
      Reagujemy w końcu agresją? Nic w tym dziwnego.
    • Gość: Dziadek tetryk Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.12, 10:34
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Lekarze owszem są przemęczeni ale głównie dlatego, że łapią robotę gdzie się da, a nocne dyżury traktują jak wypoczynek. A rozwiązanie jest proste: wystarczy zlikwidować wersalki w dyżurkach i problem budzenia lekarza na izbę przyjęć mamy z głowy. Do tego taki wyrwany z głębokiego snu lekarz jest często opryskliwy, co z punktu widzenia "śpiocha" jest normalne" ale z punktu lekarza już nie. Parę dni temu córka pojechała z dzieckiem na wyczekiwaną ponad 4 miesiące wizytę u specjalisty w jednym z najbardziej renomowanych szpitali w Polsce. Lekarz zamiast na 8.00 przyszedł o 11.30 i bez słowa jakiegokolwiek usprawiedliwienia "obleciał" w pozostałe 2,5 godz. CAŁĄ FEST JUŻ NAKRĘCONĄ KOLEJKĘ ! Jakość wykonania tej wizyty nasuwa się sama, a o dzieciach zmuszonych na kilkugodzinne bezcelowe siedzenie w korytarzu przychodni przez delikatność nie wspomnę... Czy kierownik przychodni w jakiś sposób zdyscyplinował lekarza ? Wątpię, gdyż kierownik natychmiast stał się nieosiągalny, przy czym w dobie telefonów komórkowych NIKT z pytanego personelu nie odpowiedział na pytanie: co z lekarzem. Nie ma bo nie ma...

      Czy przesadzam ? Proszę sobie przypomnieć pokazywany w telewizji szpital, w którym dyrektor wprowadził elektroniczne karty czasu pracy a czytnik zamontował przed kamerą, by było widać KTO faktycznie odbija kartę. I co ? Po pół roku w szpitalu wybuchł strajk, że dyrektor jest despotą że stosuje mobbing itd. Dziś idę o zakład, że tego dyrektora już tam dawno nie ma a w sprawie godzin pracy wróciły stare zwyczaje.

      Jedynym lekarstwem na uzdrowienie służby zdrowia jest jej GRUNTOWNA prywatyzacja. Tyle że sprzeciwiają się jej przede wszystkim lekarze, którzy w państwowych szpitalach pourządzali sobie prywatne folwarki oraz politycy oderwani od życia poprzez gwarantowany im z naszych podatków dostęp do oddziałów VIP-owskich a także powiązani z lekarzami układami towarzysko-biznesowymi. W sumie słynne powidzonko: "pokaż lekarzu co masz w garażu nie wzięło się z nikąd....
    • shedows1969 Bo lekarz to nie Bóg 28.03.12, 10:41
      Poznań szpital na Szwajcarskiej. Pacjent ze skierowaniem do szpitala nie jest przyjęty. Po 2 dniach już taki stan że przywozi go pogotowie. 6 godz walki na SOR o przyjęcie i łaskawie dostaje się na oddział. Po 8 dniach leczenia zwolniony w stanie ogólnym dobrym. Po 4 dniach pacjent ląduje w innym szpitalu na OIOM ( taki zdrowy) i dopiero tam go normalnie leczą. Inny przykład, pacjent spada ze schodów ( zdarza się), w szpitalu na Szwajcarskiej "chirurg" stwierdza stłuczenie (musi bolec). Po 4 dniach inny chirurg stwierdz złamanie łokcia w trzech miejscach i ciężka operacja. Jak nie bić lekarzy w takim szpitalu gdzie najważniejszym zadaniem jest nie wpuścić chorego na oddział
    • piotr.sko Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... 28.03.12, 10:42
      A może również za chamstwo, brak kompetencji, obrażanie pacjentów, zarozumialstwo, opryskliwość itd.
      • Gość: lekarz Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: *.g1.citymedia.pl 28.03.12, 11:11
        prosze mi wierzyć,praca lekarza na izbie przyjęć w \polsce jest niezwykle trudna ,a roszczeniowośc pacjentów i agresywne zachowania nagminne.nikt nie chce pracowac na izbie zwłaszcza wewnętrzego |Oddziału i może się zdarzyc,że nikt nie będzie pracował, i to już niebawem.gdyż w małych szpitalach najczęściej zaopatruje się jedniocześnie i izbę i oddział a to jest bardzo złe i dla chorych i dla pracujących tam lekarzy.
        • Gość: Dziadek tetryk Nie tylko lekarz ma trudna pracę IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.12, 11:32
          Mógłbym Ci "na jednym tchu" wymienić kilkanaście innych, "trudnych" zawodów, bo na lekarzach świat się nie kończy. Ale wracając do sprawy: trudną pracę to ma chirurg na sali operacyjnej lub anestezjolog na OJOM-ie. Lekarz na Izbie ma za zadanie zdiagnozować i to zaledwie WSTĘPNIE pacjenta, czyli zbadać go palpacyjnie, przeprowadzić wywiad i wypisać skierowania na rtg, analitykę itp. Więc CO TU TAKIEGO CIĘŻKIEGO BĄDŹ TRUDNEGO ?
          • Gość: jottsp nie masz pojecia o SOR, IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 12:26
            nie wiesz o czym piszesz - np "wstepnie diagnozowac " - naprawde nikt nie tylko nie chce dyzurowac na SOR a zwlaszcza internista na ktorym laduje wiekszosc przypadkow, ale nawet jest ciezko znalezc ordynatora dla SORu. W wielu szpitalach dyzury na SOR robi lekarz ktory rownoczenie dyzuruje na swoim oddziale - bez ekstra pieniedzy za to , po prostu dlatego ze taka jest decyzja dyrektora szpitala w ramach oszczednosci i rozwiazania problemow z SOR. Jesli masz pretensje o jakosc pracy lekarzy na SOR to idz z tym do dyrekcji szpitala oraz do swojego ubezpieczyciela i dysponenta skladek - NFZ - wedlu wszelkich regul sztuki i przepisow , zarzadzen - na SOR powinni byc internista, chirurg, neurolog, lekarz kwalifikujacy (ktory decyduje kto jest "obsluzony" pierwszy a kto czeka) , oraz pielegniarki. Pokaz mi choc 1 szpital gdzie to wyglada w ten sposob - zazwyczaj jest internista ktory w razie czego dzwoni po innego specjaliste i przewaznie slyszy zeby sie bujal sam bo inni sa zajeci a zreszta placa im za 1 etat a nie za bieganie. Inna sprawa to wizty na SOR ludzi z kleszczem, drzazga w palcu, niestrawnoscia po kotlecie i kapuscie, uczuciem dyskomfortu po zmieszaniu amfy, wodki, piwa i konopi, itp - tu moze pomoc tylko wprowadznie oplaty minimalnej za samo "widzenie sie lekarzem" - np. 40 zl - co zawsze wplywa dyscyplinujaco na korzystajacych ze systemu
            • Gość: Dziadek tetryk Może nie mam, a może jednak mam... IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.12, 12:50
              Czy nie widzisz że błąd jest w systemie ? Jak sama nazwa wskazuje, SOR to powinien być ODDZIAŁ RATUNKOWY a nie klinika "jednego dnia" czy "modnie" nazwana Izba Przyjęć Wygląda więc, że komuś na szczeblu Władz coś się wyraźnie pomyliło. A swoją drogą - to gdzie ci "z kleszczem" "z drzazgą" czy "po amfie" mają iść ? Do swojego lekarza POZ, który przyjmuje 4 godziny dziennie i do którego trzeba się zapisywać dwa tygodnie wczesniej ? Czy do specjalisty, do którego najpierw trzeba zdobyć skierowanie stanąć do zapisu o 4 rano a później miesiąc czekać na wizytę ? Dlaczego w ŻADNYM mieście nie ma takiej całodobowej przychodni z dentystą, chirurgiem itp. ?
              • Gość: jottsp Re: Może nie mam, a może jednak mam... IP: *.ibch.poznan.pl 28.03.12, 13:20
                "A swoją drogą - to gdzie ci "z kleszczem" "z drzazgą" czy "po amfie" mają iść " - na pewno nie na SOR bo ten zajmuje sie tylko przypadkami gdzie jest zagrozenie zycia. jesli widzisz rynek na drobne uslugi pielgniarsko - med - typu wyciagniecie kleszcza to zaloz punkt pomocy, zobaczymy na ile skalkulujesz taka usluge by i samemu nieco zarobic i pozyskac klientow - wedlug mnie przy nawet minimalnej oplacie chetnych bedzie mniej niz 10% tych co teraz leca na SOR z "uczuciem dyskomfortu w brzuchu po obiedzie", albo z dzieckiem ktore zjadlo robaczywe sliwki
                • Gość: Dziadek tetryk Co tu kalkulować ? IP: *.warszawa.mm.pl 28.03.12, 21:12
                  Chyba masz problemy z logicznym myśleniem. A niby czemu miałbym płacić extra za wyjęcie kleszcza czy drzazgi ? Skoro NFZ "nie widzi" potrzeby finansowania takich gabinetów nastawionych na szeroko rozumianą pomoc doraźną to nie dziw się że ludzie idą do szpitala i nie patrzą czy to SOR czy nie SOR. Niedawno żonie została w uchu kawałek waty z "pałeczki-wacika". Do laryngologa trzeba mieć skierowanie więc poszła prywatnie. Cała trwająca 3 minuty wizyta czyli diagnoza oraz zabieg (obie usługi policzono oddzielnie) kosztowały 260 zł ! Drugi już raz NIKT z mojej rodziny nie da się nabrać na taki numer. Pojadę na ten SOR i niech mi tylko ktoś spróbuje powiedzieć nie !
      • Gość: gość Re: Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swo IP: 31.178.126.* 28.03.12, 11:46
        piotr.sko napisał:

        > A może również za chamstwo, brak kompetencji, obrażanie pacjentów, zarozumialst
        > wo, opryskliwość itd.

        Jakie społeczeństwo, taki personel ochrony zdrowia ( nie służby!!)
        Personel nie spada z nieba, wywodzi się z NAS!! My, Polacy, jesteśmy chamami , pyskaczami. Jesteśmy niesympatyczni, niegrzeczni itp. Czemu to raptem "personel"ma być inny!!??
    • Gość: Gość Fala przemocy w szpitalach. Pacjenci biją swoic... IP: *.free.aero2.net.pl 28.03.12, 10:50
      Cóż ludzie jeszcze nie zapomnieli jak dawniej lekarz na pogotowiu był panem i władcą, nie mówiąc już o lekarzu w szpitalu czy nawet salowej, która gdy niebyła odpowiednio dowynagrodzona potrafiła nieźle dopiec pacjentowi. W świadomości społecznej przestało królować przekonanie, iż świadczenia są fundowane przez państwo czyli nikogo lecz każdy widzi ile jego zarobków kierowanych jest rzecz opieki zdrowotnej. Upadł też mit lekarza ciężko pracującego z powołania za głodową pensję, lekarza którego wypada wspomóc. I teraz mamy zwyczajne odreagowanie - płacę więc wymagam.
      Tak sobie myślę że jeszcze jedna, dwie zdecydowane ogólnopolskie akcje środowiska medycznego, na których koniec końców i tak najwięcej traci pacjent, a dopiero wówczas agresja opisana w tym artykule wybuchnie.
    • Gość: mi Druga strona medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 10:52
      Nigdzie w życiu nie widziałam takiego chamstwa jak na SORze w jednm z warszawskich szpitali. Chamstwa w rejestracji i pielęgniarek. Te panie nie potrafiły powiedzieć zdania normalnym tonem, a zwykła uprzejmość wystarczyłaby często, żeby rozładować napiętą sytuację, bo ludzie tam traktowani byli jak jakieś bydło. Wiem, ze to nie wina personelu, że były tłumy ludzi, że musieli siedzieć na podłodze, bo nie było miejsca itp., że trzeba było czekać na lekarza (w końcu się nie sklonują), ale naprawdę wzajemnie traktujmy się jak ludzie. Podkreślam: wzajemnie. Zdenerwowany i przestraszony pacjent, który zostaje dla zasady opieprzony przez pielęgniarkę zareaguje tak samo.
      Absolutnie nie pochwalam agresji wobec personelu, w sytuacji zagrożenia dla personelu powinna być szybka i skuteczna reakcja ochrony , ale mam wrażenie, że nakręca się często jakaś spirala agresji. Którą można pewnie często rozwiązać odpowiednim postępowaniem wobec pacjentów. Na tym SORze byłam zaskoczona pozytywnie profesjonalizmem lekarzy, potrafili na spokojnie i rzeczowo rozmawiać z pacjentami. Ale o pielęgniarkach i rejestratorkach tego powiedzieć nie mogę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka