Dodaj do ulubionych

Przebudowa DK 1 już ma poważne opóźnienia

11.06.12, 10:20
Przepraszam, a jak niby ta budowa nie ma mieć opóźnień?

Jadę rano (7:30) do pracy - na DK1 pracuje może z 20 osób. Wracam (a raczej staję w korku) o 16:30 - pracuje może z pięć osób. Na odcinku od początku robót (koło salonu Toyoty) do DK44 pracuje 1 koparka i jedna ciężarówka. A przygląda się temu może dwóch ludzi, którzy patrzą, czy operator koparki równo ładuje.

Z tą 100 zatrudnionych ludzi to są jakieś jaja. No chyba, że wliczono do tego pracujące przy tej inwestycji kadrowe, księgowe, biurowych inżynierów, podwykonawców i kierowców ciężarówek z firm zewnętrznych. Przejeżdżam tą trasą nawet kilka razy dziennie, w rożnych godzinach, i nie udało mi się jeszcze nigdy widzieć nawet połowy tej liczby ludzi przy pracy. O takich dniach jak 30 kwietnia, 2 i 4 maja, czy 8 czerwca nawet nie będę wspominał. Drogowcy mają luz, długie weekendy trzeba przecież wykorzystać na wypoczynek...

Nie rozumiem też, jak można było dopuścić do opóźnień sięgających miesiąca przy robotach trwających cztery miesiące. To 25% opóźnienia w pracach!!! Z jakiej racji wydłużono termin wykonania prac, zamiast od razu naliczać kary za nieterminowe wykonywanie inwestycji? Czy ktoś miał z tego jakąś korzyść?

OK - nie było pełnej dokumentacji pod wiadukt kolejowy, tam prace mogły się przeciągnąć. To logiczne. Ale równie logiczne jest to, że w takim wypadku wszystkie inne zadania powinny być wykonane nie tyle terminowo, co nawet przed terminem, skoro były wolne dodatkowe siły robocze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Przebudowa DK 1 już ma poważne opóźnienia IP: *.play-internet.pl 11.06.12, 11:25
      Dobrze gadasz.

      Tak btw, to dlaczego ludzie się dziwią, że na Śląsku nie ma Euro. Przecież tu zgodnie z planem miała nastąpić drogowa apokalipsa, więc nikt tu żadnych kibiców nie chciał. A pamiętam jeszcze jak to niby Chorwaci się zastanawiali nad bazą w Tychach LOOL
      • Gość: pasażer nie wspomnę o SKR IP: 109.95.202.* 11.06.12, 17:32
        z uwagi na w/w remont DK1 zacząłem korzystać z kolei tzw. SKR, gdzie S- oznacza ponoć, że kolej regionalna jest SZYBKA :) ha ha Nie ma dnia, żeby pociąg przyjeżdżając do stacji Tychy Miasto (planowo 16.25 - tym kursem najczęściej jeżdżę) nie notował opóźnienia około 10 minut. To połączenie nie jest w żaden sposób konkurencyjne czasowo nawet podczas remontu, nie wspomnę o konkurencji kolei po zakończeniu przebudowy. Moje pytanie do szeroko rozumianych władz - jak chcecie zachęcić do korzystania z komunikacji publicznej - czyżby tylko benzyną po 10 zł :) Ps. jeszcze jedno pytanie jak długo będzie trwać "budowa" nowych stacji w Tychach i po jakiego wała robicie tam windy w szkle, macie za dużo kasy ... ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka