15.10.04, 10:50
Najwieksza gafa jaka strzeliliście !
Moja- to zadzwonienie do kolegi Ojca i zaproszenie faceta do odebrania
węgorza/ węgorze Ojciec złowił na Mazurach i uwedził w miejscowej wedzarni/.
Facet przjechał po moim telefonie. Cos mi sie opis tego faceta nie zgadzał z
tym, który przyjechał. Ale myslę sobie: co tam ? Moze schudł ostatnio a
ojciec go nie widział dawno. Taaaak. Musiłby i duzo schudnąć i zmaleć!
Węgorz został wydany, zgodnie z życzeniem Ojca. Tylko, ze ja pomyliłem
telefony i przyjechał cholera wie kto :)) Pomyłka wydała się na drugi dzień,
jak sam z siebie przyjechał ten co trzeba:((( A węgorza juz nie było :((
Obserwuj wątek
    • kelo Re: Gafa ! 16.10.04, 22:16
      Przed chwilą strzeliłem gafę. Powiedziałem żonie, że moja koleżanka ze szkoły
      ma syna siedemnastoletniego, na co żona odpowiedziała, że mam stare koleżanki.
      A ja??! Odpowiedziałem: No! stara baba, zbliża się do czterdziestki. Swiadkiem
      był mój siedemnastoletni syn, który natychmiast pochwalił mnie za bystrość
      umysłu. Ale to już było po drugim piwie (choć to niczego nie usprawiedliwia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka