PETARDA W PSA

16.12.02, 00:58
W sobote na os. Karpackim w Bielsku-B. trzech nie pierwszej trzezwosci typkow
wystrzelilo petarde w mojego psa, ktory uciekl w panice i do tej pory nie
wrocil do domu. Poszukiwania takze nie przyniosly zadnych efektow. Wydawalo
mi sie, ze czlowiek ma prawo wyjsc na spacer z dziecmi i psem po osiedlowej
laczce,nie obawiajac sie o niczyje zdrowie. Jak widac, bylam w bledzie.
Dotychczasowe wypadki nikogo nie nauczyly rozumu, race i petardy sa dostepne
bez ograniczen - i bez ograniczen wykorzystywane. Nie musze dodawac, ze
wspomniani przeze mnie "panowie" oczywiscie nie zainteresowali sie losem
zwierzecia, pewnie tez przez mysl im nawet nie przeszlo, ze narazili kogos na
strate - o wiele powazniejsza, niz tylko finansowa. Za psem placze dwojka
dzieci, a "panowie" pewnie dumni sa ze swojego wyczynu - bo duzy pies uciekal
przed nimi z podkulonym ogonem...
Licze na to, ze nie wszystkim jest obojetny los zagubionego psa - wiec jezeli
ktos widzial samotna mloda suczke rasy Golden Retriever, zlota z jasnym
podpalaniem, nr tatuazu w uchu 265B - bardzo prosze o pilny kontakt,
najlepiej na adres dedykacja@onet.pl
Na znalazce naszej suczki czeka nagroda.
    • Gość: mrW Re: PETARDA W PSA IP: *.blueyonder.co.uk 16.12.02, 01:11
      -przykro mi ale nie moge pomoc!
      -powiem krotko - cholerna cholota!
      -na nastepny raz wejs ze soba kij i palnij takiego jednego w leb - moze sie
      nauczy poszanowania!
    • krikra Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 13:19
      Przykro mi z powodu twojego psa. Ja też mam psa. Dwa lata temu na Nowy Rok ktoś
      musiał przestraszyć go petardą, bo od tego czasu boi się głośnych wystrzałów i
      hałasów. Chciałam powiedzieć, że jestem za absolutnym zakazem używania petard,
      sztucznych ogni na osiedlach mieszkaniowych, a także za zakazem ich sprzedaży
      gówniarzom.
    • lubieslask Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 15:28
      wzruszajaca hisroria
      moze teraz twoj pies podrozuje pociagiem po calej Polsce?
      ale nie martw sie - kiedy bedziesz miec 80 lat pewnego dnia gdy bedziesz szla
      do sklepu twoj PIMPUŚ cie odnajdzie!!!
      ty i twoje dzieci znowu bedziecie szczesliwe
      • un1 Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 15:42
        Jestem z innego miasta, nie mogę pomóc. Bardzo współczuję Tobie i Psu, napisz
        czy się znalazł. A ten lubieslask to jakiś mały,wredny człowiek.
        • lubieslask Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 16:01
          un1 napisał:

          > Jestem z innego miasta, nie mogę pomóc. Bardzo współczuję Tobie i Psu, napisz
          > czy się znalazł. A ten lubieslask to jakiś mały,wredny człowiek.



          jestescie zalosni
          a autorka tego watku - no coment
          wiem,przypomnialem sobie!!!
          widzailem twojego psa!!!
          byl w Mcdonladzie i pil szejka :-)
          • un1 Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 16:20
            lubieslask napisał:

            > un1 napisał:
            >
            > > Jestem z innego miasta, nie mogę pomóc. Bardzo współczuję Tobie i Psu, nap
            > isz
            > > czy się znalazł. A ten lubieslask to jakiś mały,wredny człowiek.
            >
            >
            >
            > jestescie zalosni
            > a autorka tego watku - no coment
            > wiem,przypomnialem sobie!!!
            > widzailem twojego psa!!!
            > byl w Mcdonladzie i pil szejka :-)


            No tak, jak ktoś ma małego lubi dowartościować się kosztem innych. Pokój ci,
            niedowcipny ciuliku lubieslasku.
            • lubieslask Re: PETARDA W PSA 16.12.02, 16:27
              un1 napisał:

              > lubieslask napisał:
              >
              > > un1 napisał:
              > >
              > > > Jestem z innego miasta, nie mogę pomóc. Bardzo współczuję Tobie i Psu
              > , nap
              > > isz
              > > > czy się znalazł. A ten lubieslask to jakiś mały,wredny człowiek.
              > >
              > >
              > >
              > > jestescie zalosni
              > > a autorka tego watku - no coment
              > > wiem,przypomnialem sobie!!!
              > > widzailem twojego psa!!!
              > > byl w Mcdonladzie i pil szejka :-)
              >
              >
              > No tak, jak ktoś ma małego lubi dowartościować się kosztem innych. Pokój ci,
              > niedowcipny ciuliku lubieslasku.

              no gratulacje!!!!!
              ty jestes za to dowcipny/a
              biedny ten piesek, nie?
              wsiadl do pociagu i przyjechal do katowic z Bielska-Bialej
              Albo lepiej!!
              on tu przyszedl na wlasnych nogach!!!
              mozliwe mozliwe
              i teraz AGABI pyta sie nas- KATOWICZAN- czy go czasem nie widzielismy
              (moze gdzies sie szweda na francuskiej albo na 3-maja :-) )
              gratulacje swietny sposob na znalezienie psa!!!
              • agabi Re: PETARDA W PSA 17.12.02, 09:27
                Tak, pytałam sie WAS - KATOWICZAN, czy nie widzieliście mojego psa. 50
                kilometrów do przebiegniecia dla goldena to pestka - tym bardziej, kiedy pies
                jest przerażony. A pociągiem również mógł przyjechac - może ktoś zabrał go ze
                sobą? Mógł też przyjechać z kimś samochodem... Nieważne zresztą.
                Zależy mi na mojej suczce i będę jej szukać wszędzie - niezależnie od tego, co
                taki-czy-owaki sobie myśli i pisze. Wiem, że i w Katowicach są ludzie, którzy
                zechcą pomóc. Już pomagają, zresztą...
                Niniejszym z grona adresatow mojego pytania o psa wyłączam Powiedzmy_Ludzi, dla
                których ta historia (i zapewne wszelkie podobne) jest śmieszna lub żałosna i
                znajdują w niej jedynie temat do bardzo marnej jakości żartów.
                Tym, którzy zechcieli się zainteresować i może przekazać wiadomość dalej wśród
                swoich znajomych - dziękuję.
                • lubieslask Re: PETARDA W PSA 17.12.02, 14:12
                  agabi napisała:

                  > Tak, pytałam sie WAS - KATOWICZAN, czy nie widzieliście mojego psa. 50
                  > kilometrów do przebiegniecia dla goldena to pestka - tym bardziej, kiedy pies
                  > jest przerażony. A pociągiem również mógł przyjechac - może ktoś zabrał go ze
                  > sobą? Mógł też przyjechać z kimś samochodem... Nieważne zresztą.
                  > Zależy mi na mojej suczce i będę jej szukać wszędzie - niezależnie od tego,
                  co
                  > taki-czy-owaki sobie myśli i pisze. Wiem, że i w Katowicach są ludzie, którzy
                  > zechcą pomóc. Już pomagają, zresztą...
                  > Niniejszym z grona adresatow mojego pytania o psa wyłączam Powiedzmy_Ludzi,
                  dla
                  >
                  > których ta historia (i zapewne wszelkie podobne) jest śmieszna lub żałosna i
                  > znajdują w niej jedynie temat do bardzo marnej jakości żartów.
                  > Tym, którzy zechcieli się zainteresować i może przekazać wiadomość dalej
                  wśród
                  > swoich znajomych - dziękuję.

                  ok, widze ze nie dociera
                  to sobie dalej pozartuje
                  gdy twoj pies skonczyl pic szejka w Mcdonaldzie i nabral sil
                  dal wszystkim do zrozuminia (zrobil glosno hau hau) ze spieszy mu sie do
                  szczecina
                  moze wiec tam warto popytac?
                  lepiej sie spiesz bo ze szczecina do berlina nie tak daleko!!!
                  • Gość: QCZ Re: PETARDA W PSA IP: *.proxy.aol.com 17.12.02, 14:34
                    Ty lec za nim moze go dogonisz i zawiedziesz go nazot do Bielska.
                    Jak wiesz kaj lon jedzie.
                    • lubieslask Re: PETARDA W PSA 17.12.02, 16:40
                      Gość portalu: QCZ napisał(a):

                      > Ty lec za nim moze go dogonisz i zawiedziesz go nazot do Bielska.
                      > Jak wiesz kaj lon jedzie.

                      no niestety
                      mam wazniejsze sprawy
          • Gość: matley Re: PETARDA W PSA IP: *.tychy.net.pl / 10.10.14.* 16.12.02, 17:17
            dobre hehe
    • Gość: X54 Re: PETARDA W PSA IP: *.zak.com.pl 17.12.02, 14:37
      Raczej nie mam fizycznej mozliwosci zeby Ci pomoc .... ale . Nie wiem jak taki
      pies wyglada i nawet gdyby przebiegl kolo mnie nie wiedzialbym , ze o niego
      chodzi. Moze umiesc jakis link do fotki takiego zwierzaka.
      Wspolczuje Ci i mam nadzieje , ze sie znajdzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja