Dodaj do ulubionych

Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców

04.05.06, 23:25
Czemu zdanie Hołdy ma być ważniejsze?
Wielu profesorów ma odmienne zdanie.
Nie mówiąc o zwykłych ludziach.
Obserwuj wątek
    • oryganion Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 04.05.06, 23:48
      dla mnie pijak kory wsiada do samochodu niczym nie rożni sie od pijaka który
      łapie odbezpieczony granat i wybiega na ulicę
      i jeden i drugi w kazdej chwili moze zabić
      w czasie ostatniego długiego weekendu złapano około 3000 pijanych kierowców
      zgineło na drogach ponad 100 osób 3 razy tyle zostało rannych
      praktyka pokazuje że nie dajemy sobie jako społecznośc z tym rady
      trwa produkcja sierot
      bez litości dla pijaków, zero tolerancji - szybkie i skuteczne egzekfowanie
      prawa - nawet tak drastycznie jak to zaproponowano
      czy Pan Profesor ma wnuki i dzieci?
      • Gość: Tommy Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.l1.c4.dsl.pol.co.uk 05.05.06, 00:03
        Dokladnie podpisuje sie pod glosem przedmowcy obiema rekami. Rowniez uwazam ze
        nie ma innej rady na kierowcow-mordercow. Jedynie jak najbardziej surowe i
        egzekwowane prawo moze zmienic ten paskudny nawyk wsiadania po pijaku do samochodu.
        • Gość: ma-ryja Sa rowni i rowniejsi IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.06, 11:25
          Najwiekszy problem w uporaniu sie z pijakami-zabojcami widze w braku rownosci
          przed prawem. Jednych rownych bedzie sie karac - i to slusznie - wedlug
          powyzszego katalogu kar, a innych - rowniejszych - nie, bo maja uklady. To jest
          zmora Polski i polskiego prawodawstwa: brak konsekwencji i rownosci przed prawem
          dla wszystkich. Gdy kryminalisci moga zasiadac w rzadzie, pijani policjanci
          pelnic sluzbe i maczac rece w przestepstwach, to dlaczego szary
          obywatel-kierowca mialby byc gorszy. Rozklad moralny polskiego spoleczenstwa juz
          jest tak zaawansowany, ze zagrozone kary nie sa w stanie wywrzec jakichkolwiek
          skutkow. Ryba psuje sie od glowy, a obecny rzad robi wszystko, aby smrod
          rozkladu dotarl pod najdalsza strzeche. Dobranoc!
          • znajomy_jennifer_lopez Więzienia dla przestępców nie dla ćwierćgłowków!!! 05.05.06, 12:04
            Jestem za jak najcięzszymi karami dla pijaków - morderców ale kogos tu chyba pogieło.
            Jakby nie patrzec morderca taki zabija z głupoty - nie przypie.. przeciez w drzewo celowo, tylko przez skrajna głupotę i nieodpowiedzialność.

            Poza tym taka kara to jak 6 w totolotku - tak nierealna ze nie odstraszy 2 mln "zwykłych" alkoholików-kierowców.
            Przede wszystkim powinny być BARDZO DOKUCZLIWE kary dla ludzi złapanych za jazde po pijaku - bo wtedy juz trzeba karac - jak zabiją to - generalnie - juz za pózno - taka kara to juz jak zemsta a takie kary powinny miec głownie funkcję ODSTRASZAJACA : zakaz prowadzenia MINIMUM (a nie max jak teraz) na 3 lata plus kara pienieżna (wysoka! minimum wartosc samochodu jakim jechał) plus DUŻO DUZO pracy publicznej.
            Do zamiatania ulic przez pijaków nie potrzeba wiezniarki z psami a wystarczy własciwie kierowca z firmy komunalnej ktory przyjedzie rano z miotłami i łopatami i bedzie sprawdzał czy pracuja - a kto nie zamiata ten dostaje jeszcze jedna grzywnę (bo wiezienie kosztuje!!!!
            Nie utrzymujmy głupków!!! Wiezienia są dla morderców, przestępców ludzi zwyrodniałych
            a nie dla debili i ćwierćgłowków czy po prostu zwykłych nałogowców.
            • Gość: Lucusia Re: Więzienia dla przestępców nie dla ćwierćgłowk IP: 212.244.186.* 05.05.06, 12:15
              Jestem za. Karać PRZED i pokazywać przestępców. Można jeszcze wprowadzić zasadę, że przestępstwa drogowe sa poza wszelkimi immunitetami i zawsze następuje egzekucja. A jak ktos nie chce się dać zbadać na zawartość alkoholu, to od razu uznać, że ma przekroczone granice dopuszczalnego poziomu alkoholu - bo niby czemu się nie daje zbadać.
              • Gość: karać_bandytyzm Ten Hołda To Alkoholik ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.midsouth.biz.rr.com 05.05.06, 12:25
                ekstrawaganckie komentaże Hołdy
                wobec tysiecy pomordowanych
                przez pijanych piratów drogowych
                są nie na miescu
                • Gość: trzeźwy Re: Ten Hołda To Alkoholik ?!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zchpolice.com 05.05.06, 12:29
                  też mi to pierwsze przyszło na myśl. Albo alkoholik albo totalny ignorant z
                  tego "profesorka" (celowo w cudzysłowiu).
                  • Gość: manhu Re: Ten Hołda To Alkoholik ?!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 14:00
                    Nie wiem czy taki ingorant, bo mi się nie podoba co innego: nagonka na pijanych kierowców. A co morderca za kierownicą-trzeźwy to ma być bezkarny? A tak obecnie jest np.4lata więzienia za mordestwo 4 osób, albo zwykle prawie nic (jakieś zawieszenie, jeśli się nie udało i ofiara zmasakrowana, połamana przeżyła).

                    Trzeba zejść z tematu zastępczego-pijanych kierowców, a zająć się problemem realnym: trzeźwymi kierowcami wymuszającymi np. "pierszeństwo" na pasach na czerwonym świetle itp.
                    • Gość: Marek Pijany powinien zawsze uznany za winnego ... IP: 193.0.122.* 05.05.06, 20:33
                      Ja jestem za nieco inna wersja:

                      Pijany zawsze winny i karac go tak jak winnego trzezwego - tak jak za umyslne
                      zabojstwo.

                      Do tego bez immunitetow, zakaz prowadzenia pojazdow
                      na 5 lat i bardzo dotkliwa kara finansowa - np. 1/3 calego majatku + 1/10
                      dochodu do koncu zycia na odszkodowania dla ofiar i sluzby ratownicze.
                  • ufo54 Re: Ten Hołda To Alkoholik ?!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.06, 14:59
                    Gość portalu: trzeźwy napisał(a):

                    > też mi to pierwsze przyszło na myśl. Albo alkoholik albo totalny ignorant z
                    > tego "profesorka" (celowo w cudzysłowiu).

                    Naucz się chamie polszczyzny ty... cudzysłowiu.
                    Chama łatwo wyczuć tylko on o tym nie wie.
                • polska_baba To kłamstwo - ohydna potwarz 05.05.06, 13:51
                  Znam prof. Hołdę od połowy lat 70. (znajomość raczej jednostronna - był
                  wykładowcą na moich studiach), widuję go dość często (2-3 razy w tygodniu) i
                  nigdy, ale to nigdy nie widziałam, żeby był pod wpływem alkoholu.
                  • Gość: konopnyjasio Re: To kłamstwo - ohydna potwarz IP: *.chello.pl 05.05.06, 15:53
                    to prawdziwy bohater z tego profesora,ani razu nie był pijany?na wykładach?
                • ufo54 Re: Ten Hołda To Alkoholik ?!!!!!!!!!!!!!!!! 05.05.06, 14:03
                  > ekstrawaganckie komentaże Hołdy
                  > wobec tysiecy pomordowanych
                  > przez pijanych piratów drogowych
                  > są nie na miescu

                  Naucz się głupku ortografii. A do tego czasu nie zabieraj głosu bo tylko sobie
                  wstyd robisz.
                • Gość: abc Sam jesteś alkoholik I do tego ignorant. IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 14:15
                  w 2005 roku z winy pijanego kierującego zginęło 568 osób (a nie tysiące).
                  ogółem w 2005 roku zginęło 5427 osób .. rachunek jest prosty.
                  Tysiące pomordowanych zostało przez TRZEŹWYCH piratów drogowych.
                  • Gość: jaceek Re: Sam jesteś alkoholik I do tego ignorant. IP: 212.160.172.* 05.05.06, 14:28
                    Rachunek jest prosty, a Ty i tak sobie z nim nie radzisz. Zapomniałeś dodać ilu
                    mamy na drogach trzeźwych, a ilu pijanych kierowców. Gdybyś uwzględnił to w
                    swoich obliczeniach wyszłoby ci, że w grupie pijanych kierowców odsetek
                    wypadków śmiertelnych jest dużo większy niż w grupie trzeźwych.
                    • Gość: przebi Re: Sam jesteś alkoholik I do tego ignorant. IP: *.prokom.pl 05.05.06, 15:08
                      Właśnie problem w tym, że nie mamy takich danych ilu statystycznie kierowców
                      jest pijanych a ilu trzeźwych. Wystaeczy żeby okozało się, że co 10 kierowca
                      jest pod wpływem alkoholu a już okozało by się, że jeżdzenie po pijaku jest
                      bezpieczniejsze niż na trzeźwo. Poza tym co to znaczy pijany. Czy gościu, który
                      wypił jedno małe piwo i wsiadł do samochodu jest pijany??? W świetle polskiego
                      prawa tak jest.
                      • zezowaty_cyklop Re: Sam jesteś alkoholik I do tego ignorant. 10.05.06, 23:50
                        To że Ty nie masz takich danych nie znaczy, że nie istnieją.
                        Twoje szacowania (10% kierowców jest pijanych) moim zdaniem są grubo zawyżone.
                        Ja daję max 1 promil.
                        Nie wiem co znaczy pijany w świetle polskiego prawa. W polskim prawie używa się
                        innych pojęć do określenia stopnia upojenia alkoholowego.
            • greg_slask Re: Więzienia dla przestępców nie dla ćwierćgłowk 05.05.06, 12:54
              Jak to miło przeczytać głos rozsądku...
          • Gość: afiag Re: Sa rowni i rowniejsi IP: *.mofnet.gov.pl 05.05.06, 15:10
            jak ktoś ma trochę oleju w głowie to nie wsiądzie do auta z pijanym kolegą
            kierowcą.
            jak takie karanie ma się do karania "normalnych" morderców (nie
            zmotoryzowanych), którym orzeka się najczęściej kilka, kilkanaście do 25
            lat???????????
      • polonus3 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 00:10
        To wlasnie przez takich HOLDOW profesorow mamy taki rozkwit bandytyzmu,
        chuliganstwa, zlodziejstwa i wszelkiej patologii spolecznej w Polsce po 89 r.
        Takich wlasnie "uczonych profesorow naukowcow" nalezy bezceremonialnie eliminowac
        z urzedow i uczelni.
        • Gość: roro68 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 05:08
          Dokładnie tak. To nie prokurator pozwala sobie na ekstrawagancję (cóż za
          język!). To Hołda i jemu podobni profesorowie-teoretycy-obrońcy "wolności" są
          jedną koszmarną egstrawagancją, która naszenormalne życie zamienia w koszmar!
          Dosyć bezczelności pajaców w togach! Pora, żeby i oni złapali chociaż minimalny
          kontakt z rzeczywistością.
          • acid.jazz Bądźmy konsekwentni 05.05.06, 09:28
            Dla projektantów, budowniczych i zarządców MTK - czapa
            Dla lekarza, który zapomniał czegoś wyciąć lub coś wypił - czapa
            Dla kucharza, który nie umył rąk i ktoś się zatruł - czapa
            Dla pracodawcy, który kogoś zwolnił i ten się powiesił - czapa
            itd. itp.
            • rsrh Porównanie jazziku jest głupie ! Nie wiesz co 05.05.06, 11:33
              różni pijaka mordercę od kucharza.
              Oczywiste dożywocie dla takich "kierowców"!!!
            • tygrysio_misio Re: Bądźmy konsekwentni 05.05.06, 11:34
              Dla Otylii Jedrzejczak tez.....przeciez zabila swego brata

              co za roznica czy pijany czy szalony...jeden i drugi stwarza niebezpieczenstwo

              Otylia na dozywoscie!!!!
              • Gość: marek Re: Bądźmy konsekwentni IP: *.elisa-laajakaista.fi 05.05.06, 11:45
                z tego co wiem , to pani otylia nie byla pijana ! a o pijanych kierowcach tu
                mowimy .
                • Gość: abc Czym różni się pijany kierowca od wariata kierowcy IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 11:54
                  Dla mnie nie ma znaczenia czy zabił bo jechał pijany, czy zabił bo jechał 200km/h.
                  Ta sama kategoria debilizmu. I jeżeli ma być sprawiedliwie, to w obu przypadkach
                  taka sama kara.

                  Nie wiem czy wiesz, ale tylko 10% śmiertelnych wypadków to pijani kierowcy.
                  Większość to właśnie nadmierna szybkość lub niedostosowanie prędkości do
                  warunków jazdy.
                • tygrysio_misio Re: Bądźmy konsekwentni 05.05.06, 13:27
                  mowimy o kierowcach ktorzy zabijaja i o karze za zabujstwo

                  zabojstwa jak to chcecie nazywac na drogach dokonuja czesciej kierowcy
                  trzezi..o czym to swiadczy??

                  pozatym nie widzisz korelacji w "motywach zbrodni" ludzi pijanych i ludzi
                  ktorzy pedza 200km na godzine??

                  w jednym i drugim przypadku jest to zabujstwo z glupoty...

                  ale czy czlowiek ktory ma ograniczona przez alkohol zdolnosc oceniania skutkow
                  jego czynow zasluguje na znacznie wieksza kare niz czlowiek ktory tych skutkow
                  jest w pelni swiadomy??

                  czy to moze taka swiadoma Otylia powinna poniesc wieksza kare za to ze w pelni
                  swiadomie weszla do samochodu i zabila swego brata...przez swoja glupote a
                  raczej debilizm??
                  • Gość: ktoś Re: Bądźmy konsekwentni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:54
                    ortografia się kłania;(
                    • tygrysio_misio Re: Bądźmy konsekwentni 05.05.06, 14:00
                      a moze raczej literowki??

                      gratuluje zrozumienia tego co napisalam
                      • ufo54 Tygrysi-kretysio 05.05.06, 14:09
                        zabujstwo to nie literówka
                        krul - nie literówka
                        smarzyć - nie literówka
                        kórwa - nie literówka
                        h...j - nie literówka
                        literufka - nie literówka

                        Tylko nieuctwo. Nie rozumiesz pojęcia literówka.
                        • tygrysio_misio ograniczony ufo 05.05.06, 14:15
                          literowka w pojeciu komputerowym jest klikniecie w nie ta luterka...o od u
                          dzieli zaledwie i

                          oprocz tego przestawiam tez r i z ..wychodzi "zr" i czesem zamiast h pisze
                          g...bardzo czesto tez klika mi sie z zamiast a lub nawet x

                          malo teraz...ostatnio jak pisze szybko robiac jednoczesnie cos innego to czesto
                          zdaza mi sie pisac zamiast chciales chcialem..

                          pozatym wielkim ograniczeniem umyslowym jest zwracanie na to jak ktos cos
                          napisal niz na to co napisal...to tak jabys przyczepil sie ze seplenie zamiast
                          do tego co napisalam....
          • Gość: zenon Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:49
            Wzruszajace sa Wasze krzyki o nakladanie jak najsurowszych kar na pijakow. Byc
            moze beda mialy one skutek odstraszajacy, byc moze nie. Czlowiek wsiadajacy za
            kierownice po pijanemu na ogol sadzi, ze jemu sie uda, bo nie czuje sie pijany,
            przeciez tylko wypil kilka lykow. Uwaza, ze nie jest niebezpieczny, albo
            niczego nie uwaza, albo w koncu chce zaimponowac kumplom, bo lamanie prawa w
            Polsce nalezy do rzeczy modnych, towarzysko wrecz cenionych.

            Ale teraz zastanowcie sie, jesli prowadzicie samochod: kto z was nie popelnil
            wykroczenia drogowego. Czy aby po miescie jezdzicie zawsze 50 km/h a na drogach
            90 km/h. Bo jesli spojrzec chocby na Warszawie, to 99% jesli nie wiecej lamie
            przepisy drogowe przekraczajac notorycznie predkosc. Jazda 50 km/h jest tu
            niezwykle stresujaca i trzeba miec duzo sily zaparcia, zeby wytrzymac, ci
            wszyscy "porzadni", ukladni na co dzien zmieniaja sie za kierownica w zadnych
            krwi szalencow, jakby dopiero w swych smrodzacych szczekoblaszakach czuli sie
            dowartosciowani.
            A co z jazda no polskich drogach? Tu dopiero objawia sie prawdziwa dusza
            Polaka - chama, jak nigdzie indziej prawo silniejszego nie prezentuje sie w
            calej okazalosci. Bez milych slowek, towarzyskiej oglady - na polskich drogach
            maski polskiej frustracji i chamstwa opadaja, Polak-cham objawia sie w calej
            swej okazalosci (nota bene od dzis najznamienitszy przedstawiciel polskiej
            duszy bedzie nam wicepremierem).

            Dlatego zamiast rzucac sie - byc moze zreszta slusznie - na pijakow - mordercow
            za kierownica, zastanowcie sie, czy sami, na trzezwo, nie jestescie
            potencjalnymi mordercami, kiedy wpychacie sie na trzeciego przy wyprzedzaniu,
            nie zwalniacie przed przejsciem dla pieszych, notorycznie przekraczacie
            predkosc, migacie swiatlami na tych jakze nielicznych w Polsce, dla ktorych
            prawo ma jakas wartosc.

            Byc moze malo widzialem, ale jak dotad w zadnym kraju nie spotkalem sie z takim
            chamstwem na drogach.
          • Gość: gość Więzienia przecież resocjalizują... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:07
            Tak... zamykajmy wszystkich jak leci przestępców w więzieniach. Każdy kto
            wychodzi z więzienia po odbyciu kary jest przecież lepszym człowiekiem --
            szczególnie jak siedzi w 10 osobowej celi o powierzchni trzech metrów
            kwadratowych z prawdziwymi mordercami i psychopatami.
        • Gość: Gość Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:32
          może powinno im sie wypłacać odszkodowania za straty moralne jakie ponieśli?:> i
          proszę panie Profesorze nie mówić, że nie działają celowo..koleś wie, że alkohol
          nie robi najlepiej na koncentrację i czas reakcji, wie, że jest on zabroniony
          dla kierowcy, a jednak wsiada za kółeczko. i co? jakie dostane racjonalne
          wytłumaczenie tego działania?on w tym momencie jest potencjalnym zabójcą. jest
          śmiertelnie niebezpieczny.owszem, wrzaśnięcie, że to morderca i walnięcie mu
          dozywoci, to trochę radykalne- i drogie, więzienia nam sie przepełnią, ale
          odebranie temu zabójcy-niezabójcy narzędzia zbrodni, np. dozywotni zakaz
          prowadzenia samochodu, za łamanie tegogoż, grzywna, jedna druga, areszt..albo
          podskórny czip. facet jest zupełnie niewiarygodny, skoro jemu dorosłemu gościowi
          nie można zaufać, dać samochodu, pozwoli.c go prowadzić, bo ten uchlany do niego
          wsiądzie, to lepiej go ciągle mieć na oku.
          • Gość: gość Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:44
            Tak - ja proponuję posunąć się dalej i tych co widzieli, że pijany wsiada za
            kierownicę i nic nie zrobili też okrzyknąć mordercami i wsadzić na dożywocie.

            Naprawdę uważam, że ci trzeźwi są gorsi od pijanego.
      • ufo54 bezsensowna przesada 05.05.06, 14:00
        > dla mnie pijak kory wsiada do samochodu niczym nie rożni sie od pijaka
        > który łapie odbezpieczony granat i wybiega na ulicę

        Sądzisz według siebie. Wielokrotnie jeździłem po alkoholu i nigdy nie miałem
        nawet stłuczki. Nie stosuj głupawych porównań, bo taka przesada nie jest
        przekonująca.


        ------------------------
        Mówi się, że sprawcami 30% wypadków są nietrzeźwi. To dowód na to żeby się
        zająć raczej tymi pozostałymi 70-ma procentami. Dożywocie za jazdę na trzeźwo.
        • Gość: didi Re: bezsensowna przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 15:52
          Dokładnie tak samo twierdził mój ojciec (przez ok. 20 lat). Do czasu aż
          spowodował wypadek w którym o mało nie zginęła moja siostra. "Na szczęście"
          skończyło się na padaczce pourazowej i bezpłodności.
      • Gość: kruk A za pobicie ze sk. smiertelnym pewnie tylko 5 lat IP: *.cable.mindspring.com 05.05.06, 14:20
        i to w zawiasach???
      • kaphis Propozycja... 05.05.06, 18:12
        Ludzie opamietajcie sie, bo sami nie jestescie lepsi, przyznajcie sie lepiej
        (nawet sami przed soba) czy nie jechaliscie kiedys po kilku glebszych, czy nie
        przejechaliscie na czerwonym swietle, czy nie przekroczyliscie nigdy predkosci itd.

        Wszyscy dobrze wiemy jak wyglada sytuacja w Polsce, ale moze niektorym trzeba to
        uswiadomic - Polacy nie potrafia jezdzic, na drodze zachowuja sie jakby byli
        sami, kierowca siedzacy za kolkiem ma gleboko w czterech literach kazdego innego
        uzytkownika drogi, czy to pieszego, czy rowerzyste, czy tez innego kierowce,
        jesli juz sie czyms przejmuje to tym zeby sie wcisnac przed innego, zeby byc
        szybciej na nastepnych swiatlach itp. Sa natomiast gleboko przeswiadczeni o
        wlasnym perfekcyjnym opanowaniu samochodu i przepisow. A tymczasem gdyby
        wszystkich skierowac na powtorny egzamin teoretyczny zapewne co najmniej 3/4 by
        oblalo nie mowiac juz o sytuacji w ktorej obowiazkowe by byly testy psychologiczne.

        Oczywiscie nie wszystko jest wina wylacznie kierowcow, za stan rzeczy jest
        odpowiedzialny rowniez _brak_ drog, bo to co mamy w Polsce nawet w najsmielszych
        marzeniach nie mozna nazwac drogami. Nie wiem jaki kretyn wpadl na pomysl zeby
        bita polna droge obsadzona po obu stronach drzewami przeznaczona z zalozenia dla
        furmanek wyasfaltowac i nazwac "Droga krajowa nr. XX", rownie niedorzecznym
        pomyslem jest kierowanie ruchu tranzytowego przez centrum wiekszosci miast i
        brniecie dalej w ten poroniony pomysl poprzez wyburzanie przlegajacych do
        rzeczonych drog budynkow w celu wybudowania szerszej "nowej" drogi "bo trzeba
        rozladowac jakos ruch". Jednak najwieksza zbrodnia jest przesrywanie pieniedzy z
        podatku drogowego (ktory z zalozenia ma byc wykorzystany na poprawienie obecnego
        stanu rzeczy) na zapychanie dziury w budzecie i zaspokajanie wlasnych
        hedonistycznych zachcianek.

        Karanie kierowcow wiezieniem za lamanie przepisow, za jazde po pijanemu itd jest
        rownie bzdurnym pomyslem bo nie zamierzam utrzymywac do konca zycia jakiegos
        darmozjada za jego szczeniackie pomysly. Jedyna sluszna kara jest bezwzgledna
        konfiskata narzedzia przestepstwa (samochodu), kilkuletnie odebranie prawa jazdy
        (za jazde bez prawa jazdy konkretna grzywna powiedzmy 20.000zl, w razie braku
        mozliwosci egzekucji naleznych pieniedzy zasadzac roboty publiczne), kilkaset
        godzin robot publicznych przy utrzymaniu drog.

        Niestety trzeba by rowniez sprawic by w tym kraju zapanowala sprawiedliwosc
        jednakowa dla wszystkich, wiaze sie to rowniez z uchylaniem immunitetow dla
        poslow powodujacych wypadki niewazne czy jadacych po pijaku czy nie.
    • Gość: marecki_ Zamknij się Panie Hołda !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 06:13
      Pijani kierowcy to po prostu mordercy, tyle że zamiast noża czy pistoletu
      korzystają z samochodów. Oni po prostu nie dorośli do prowadzenia samochodu,
      tak jak pan Hołda chyba nie dorósł do tytułu profesora...
      • sneaker Re: Zamknij się Panie Hołda !!! 05.05.06, 11:00
        O ile za jazdę po pijanemu powinno się zabierać się prawo jazdy, o tyle za
        wygadywanie bredni jak Sz.P. Hołda powinno się zabierać tytuły profesorskie.

        Zapewniam Pana, że dla mnie nie było by żadnej różnicy, czy pijany kierowca
        zabił mi kogoś z rodziny celowo , czy "przypadkiem", bo akurat walnął kilka
        kielichów, wsiadł za kółko i miał pecha. A nie, przepraszam, to ofiara miała
        pecha, bo wtargnęła pijakowi na jezdnię.
        • Gość: Bartek czyli przyznajesz ze masz masz prawo w d... IP: 195.190.143.* 05.05.06, 13:27
          >Zapewniam Pana, że dla mnie nie było by żadnej różnicy, czy pijany kierowca
          >zabił mi kogoś z rodziny celowo , czy "przypadkiem".

          Albo ktos kogos pozbawia zycia celowo - albo nie.

          To co proponuje pan prokurator to nie nowelizacja prawa (ktora moze jest
          potrzebna), ale najwyrazniej wymaganie od podwladnych bezprawnego dzialania.
          Pomijajac dobre checi pana prokuratora, jest to szczyt glupoty i bezprawia (w
          obu przypadkach powinni pana prok. wywalic na zbity ...). Cale te naginanie
          prawa prowadzi do tego, ze:

          - bezpodstawne oskarzenie o zabojstwo - powinno skutkowac oddaleniem sprawy (i
          sprawa bedzie sie odwlekac);
          - nawet jezeli sedzia przychyli sie do wniosku prokuratora - to dzialanie
          bezprawne lub na granicach prawa znacznie ulatwi sprawcy wypadku wygranie
          ewentualnej apelacji;
          - zezwolenie na takie luzne traktowanie prawa spowoduje, ze prokuratura i inni
          beda tez luzno traktowac prawo w innych przypadkach - takze tych niekorzystnych
          dla Ciebie (wiec potem sie nie dziw jak pan prokurator czy urzednik ze
          skarbowki bedzie Cie nekal, dla zabawy, bo mu nie dales lapowki albo bo mu zona
          nie dogadza).

          Jak Ci sie nie podoba obecne prawo to proponuje, zebys dzialal w kierunku jego
          zmiany - albo zebys siedzial cicho bo poprostu dzialasz rowniez na swoja
          niekorzysc.



    • ziut7 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 06:34
      Brawo brawo no nareście ruszyła machina prawna. Dlaczego mają ginąć niewinni
      ludzie.ALBO PICIE ALBO JAZDA, NIECH WYBIERAJĄ [ALBO DOZYWOCIE] Prosze wybierać.
      • Gość: h3x Idiotyzm i nic wiecej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:18
        jakis czas temu zaostrzono kary dla pijanych kierowcow - od tego czasu ich
        ilosc systematycznie rosnie. Udowodniono ponad wszelka miare ze zaostrzanie kar
        za nie wplywa na ilosc dokonywanych przestepstw. A takie jak ten populistyczne
        i demagogiczne projekty są tworzone po to, żeby zdobywac poparcie ciemnej
        ćwierćinteligentnej publicznosci lechtanej tak debilnymi pomyslami. Oddalamy
        sie od Europy coraz bardziej i obiecuje wam ze za 4 lata bedziecie plakac nad
        swoja glupota. Pozdrowienia dla ciemnogrodzkiego
        • Gość: poganin Re: Idiotyzm i nic wiecej IP: 213.17.140.* 05.05.06, 13:06
          o jakich zaostrzeniach człowieku pieprzysz?????podaj mi przykład (chociaż
          jednen), w którym pijaka sąd zamknął w więzieniu za jazde po pijaku (nie mówic
          już o karach w "zawiasach" za "nieumyślne spowodowanie śmierci pod wpływem
          alkoholu". I jęsli nie wiedzisz, że to patologia to sam może najpierw wyjdź ze
          swojego ciemnogrodu baranie
          • Gość: Q Re: Idiotyzm i nic wiecej IP: *.lublin.mm.pl 05.05.06, 13:48
            Chodzi o to ze chyba przed 4 laty jazda po pijaku była wykroczeniem, a teraz
            jest przestepstwem, za które odrazu mozna trafic do wiezinia (rzadko to orzekają
            -fakt) ALe zdecydowanie prawdą jest to że zaostrzenie tego do dozywocia to jakas
            paranoja! Oczywiscie zaden normalny sedzia tego nie orzeknie. A swoją drogą:
            Wpakujemy np. studenta medycyny, który wracał po sympozjum i wypił 3 lamki wina,
            na 2 lata... I co? posiedzi z prawdziwymi przestepcami i nie ma chłopaka-
            wychodzi przestępcą jeszcze gorszym; koniec medycyny, bedzie kradł, podniesie
            sie poziom przestepczości, ludzie beda chcieli surowszych kar i tak w kółko!
            • Gość: poganin Re: Idiotyzm i nic wiecej IP: 213.17.140.* 05.05.06, 14:34
              oczywiście takiego studenta należy jak najszybciej wypuścić i dać mu jeszcze
              stypendium...
              Tak się składa, że ów student ma chyba na tyle intelektu, aby mógł z powodzeniem
              przewidzieć konsekwencje jazdy po pijaku i wiedzieć co mu za to grozi
              • tygrysio_misio Re: Idiotyzm i nic wiecej 05.05.06, 15:13
                czy to co napisale oznacza,ze uwazasz, ze Otylia nie ma intelektu bo nie
                przewidziala tego co grozi za jazde taka jak wtedy w czasie wypadku??
      • Gość: h3x idiotyzm wysokich lotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 12:27
        Udowodniono ponad wszelka watpliwosc ze zaostrzanie kar (ulubione populistyczne
        narzedzie pseudospecjalisty od prawa Zioberka) nie ma prawie żadnego wpływu na
        ilość dokonywanych przestępstw. Jest to typowa demogogiczna i populistyczna
        metoda obecnych władz na zdobywanie poklasku wsrod ciemnego i
        cwiercinteligentnego spoleczenstwa dajacego sie nabrac na lotne ale za to bez
        zadnego odzwierciedlenia w rzeczywistosci nawet najglupsze pomysly. Gratuluje
        wam konsekwentnego wspierania rzadu w oddalaniu polski od Europy. Za 4 lata
        będziecie plakac nad swoja, bez urazy, naiwnoscia i, powiedzmy bez ogrudek,
        glupota. "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie ..."
        • Gość: poganin Re: idiotyzm wysokich lotow IP: 213.17.140.* 05.05.06, 13:07
          możesz napisać gdzie to udowodniono? bo jakoś o źródłach nic nie wspominasz
        • Gość: Zgryz Re: idiotyzm wysokich lotow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:16
          OK!
          Proponuję aby naćpanemu albo pijanemu gó..arzowi w samochodzie tatusia,
          który po dyskotece wali w drzewo i zabija kilka osób
          za kare pogrozic paluszkiem i kazac jeżdzić dziecinnym rowerkiem trójkołowym
          Będzie ładodnie i postępowo.

          PS.
          Proponuję również popracować nad ortografią.
          To sie przydaje nie tylko w ciemnogorodzie.
          I Jeszcze jedno.
          Rozumiem, że w tej kołtuńskiej, ciemnogrodzkiej Anglii z bandydatmi na
          stadionach rozprawiono sie perswazją i czułymi słówkami.
          Lewusom mówimy NIE!!
          • Gość: Bartek jezeli wali w drzewo to co za problem? IP: 195.190.143.* 05.05.06, 13:36
            > Proponuję aby naćpanemu albo pijanemu gó..arzowi w samochodzie tatusia,
            > który po dyskotece wali w drzewo i zabija kilka osób
            > za kare pogrozic paluszkiem i kazac jeżdzić dziecinnym rowerkiem trójkołowym
            > Będzie ładodnie i postępowo.

            ostatecznie jezeli pasazerowie sa tacy glupi by pozwolic prowadzic pijanemu
            koledze/rowiesnikowi a nawet by jechac samochodem prowadzonym przez pijanego z
            wlasnej nieprzymuszonej woli no to w takim wypadku smierc jest na wlasne
            zyczenie

            ludzie myslcie troche - pan prokurator podal durny przyklad drastycznego
            wypadku a wy potem powtarzacie jak papugi

          • tygrysio_misio Re: idiotyzm wysokich lotow 05.05.06, 14:32
            > Rozumiem, że w tej kołtuńskiej, ciemnogrodzkiej Anglii z bandydatmi na
            > stadionach rozprawiono sie perswazją i czułymi słówkami.
            > Lewusom mówimy NIE!!



            w tej Anglii rozprawiono sie z chuliganami a nie bandytami na stadionach nie
            wsadzaniem ich do wiezien ale przewencja

            zakazem wpuszczania na stadiony...wysokimi karami pienieznymi


            nikt nie zostal skazany na dozywoscie
            • tygrysio_misio Re: idiotyzm wysokich lotow 05.05.06, 14:33
              wiesz czym jest dla kibica dozywotni zakaz wstepu na stadion??


              DEBILOM MOWIMY ZDECYDOANE NIE!!
    • Gość: x Trzebaby zacząć łby odcinać za zabójstwo autem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 07:06
      po pijanemu, to moze trochę odstraszyłoby od picia przed jazdą....
    • Gość: Matti Brawo!!!!!-nigdy nie zabiją już nikogo po pijaku ! IP: *.chr2.1000lecie.pl 05.05.06, 07:20
      Kara ma być represją ale również prewencją!
      • Gość: Q Re: Brawo!!!!!-nigdy nie zabiją już nikogo po pij IP: *.lublin.mm.pl 05.05.06, 13:53
        Hehe, NAJPIERW prewencją. a swoja drogą wierzysz ze nie zabiją???? W niektórych
        stanach jest kara smierci za morderstwo i co? to oznacza ze nie ma zabójstw???!!
        Beezzdura...
    • Gość: krzysztof 54 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.energomontaz.pl / *.energomontaz.pl 05.05.06, 08:21
      Dlaczego mamy ich utrzymywać ?-z podatków
      Proponuje odpłatną amputacje np.kawałek nogi lub ręki oczywiście odpłatnie (tak
      aby nigdy nie mógł prowadzić pojazdu nawet po trzeźwemu w co i tak
      wątpię),oraz płatną publikacje danych osobowych w celu poznania świadomych
      morderców.
      Pan Hołda winien zająć się wyszukaniem dobrze płatnej pracy dla tych degeneratów
      to byłby gest! po likwidacji przez pijanego kierowcę kogoś mu bardzo bliskiego
      "Pokój Tobie człowieczeństwo -Jan Paweł II"
      • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 09:36
        Proponuje odpłatną amputacje np.kawałek nogi lub ręki oczywiście odpłatnie

        Złodziejom i oszustom też obcinać ręce i wydłubywać oczy ! Gwłacicieli
        kastrować. Kobietom, które usunęły ciążę obcinać piersi. Pewnie, jeszcze można
        sporo wymyślić...

        > "Pokój Tobie człowieczeństwo -Jan Paweł II"

        Oczywiście Papież był wielkim zwolennikiem takiego traktowania ludzi.
        • sneaker Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:08
          greg_slask napisał:

          > Proponuje odpłatną amputacje np.kawałek nogi lub ręki oczywiście odpłatnie
          >
          > Złodziejom i oszustom też obcinać ręce i wydłubywać oczy ! Gwłacicieli
          > kastrować. Kobietom, które usunęły ciążę obcinać piersi. Pewnie, jeszcze
          można
          > sporo wymyślić...


          A wiesz dlaczego w Danii jst taki niski odsetek kradzieży w społeczeństwie?
          Bo jeszcze w XIX w. za kradzież obcinano rękę.
          • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:13
            A w krajach arabskich prawo szariatu do dzisiaj przewiduje takie kary. Tylko co
            z tego ? Uważasz, że zapełnienie kraju kalekami jest czymś dobrym ? A jeśli ten
            co jechał po pijanemu był jedynym zywicielem, to reszta rodziny - żona, dzieci
            też powinny z głodu zdechnąć ? Ludzie opamiętajcie się...
            • Gość: mtr Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.crowley.pl 05.05.06, 11:19
              Czyli zwykly morderca, jedyny zywiciel rodziny, rowniez powinien uniknac kary?
              Zlodziej, jedyny zywiciel rodziny, tez nie powinien za bardzo ucierpiec?
              Kiepska logika.

              Rodzinie w takiej sytuacji pomoc powinno zapewnic panstwo. A zywiciel morderca
              do pierdla i tyle.
              • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:24
                Oczywiście - bardzo słusznie mówisz: "do pierdla". Tylko, że tu się pojawiły
                jakieś absurdy dotyczące ucinania rąk czy nóg i z tym polemizuję.
                • Gość: mtr Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.crowley.pl 05.05.06, 12:38
                  Nie no, to juz sa farmazony ;)
      • Gość: JohnnyD Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.pwn.net.pl 05.05.06, 12:09
        Nie utrzymujmy ich z podatków.

        Niech sami pokrywają koszt swojego osadzenia tzn zabezpieczać ich majątek i
        konfiskować go na rzecz kosztów osadzenia.

        A jak nie mają majątku albo nie chcą to niech osoby osadzone w więzieniach
        wykonują roboty publiczne i w ten sposób zapracowują na swoje utrzymanie.

        A kto nie pracuje ten nie dostaje jeść. Proste. Na wolności kto nie pracuje albo
        nie ma kasy ten nie je. Dlaczego w więzieniach ma być lepiej?
    • Gość: olo Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 08:46
      Głupiś, redaktorze, głupiś... No i znowu ten "obiektywny" dobór eksperta :-)
    • Gość: policjant a zlodzieje za zabicie maja max 15 lat IP: *.hell.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 09:02
      brawo !!
    • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 09:18
      Wiem, że to co powiem spowoduje odsądzenie mnie od czci i wiary i dlatego od
      razu mówię, że twierdzę, że pijanych kierowców należy przykładnie karać ale:

      Gdyby to było takie proste, to już dawno prokuratorzy i sądy by to stosowali.
      Zabójstwo jest przestępstwem umyślnym. Oznacza to, że w sądzie trzeba udowodnić
      winę w tzw. zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Inaczej mówiąc, prokurator
      musi udowodnić, że siadając po pijanemu za kierownicę delikwent CHCIAŁ kogoś
      zabić albo przynajmniej GODZIŁ się na to, że kogoś zabije. Konia z rzędem temu,
      kto to udowodni - najgorszy adwokat obali to oskarżenie z palcem w... Innymi
      słowy to zwykłe polityczne bicie piany - pan szef Prokuratury Apelacyjnej chce
      się przypodobać swojemu szefowi Ziobrze i tyle.

      Czemu zdanie Hołdy ma być ważniejsze?
      > Wielu profesorów ma odmienne zdanie

      Podaj może jakich "innych profesorów" bo pierwsze słyszę.

      Po drugie - czemu nie polemizujesz z profesorem medycyny na temat tego czy ma
      być zastosowana taka czy inna kuracja ?

      • Gość: raf Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: 203.76.49.* 05.05.06, 09:34
      • Gość: raf_slask Zgadzam sie z prof. Holda IP: 203.76.49.* 05.05.06, 09:50
        Zgadzam sie.
        Gdy glupi czlowiek jest pijany i chce sie popisac, raczej nie mysli o karze a
        juz napewno jest swiecie przekonany, ze nie spowoduje wypadku. On?? Nigdy!
        Mysle, ze madrzej jest inwestowac w kampanie spoleczne, intensywne, widoczne
        codziennie, podnoszenie swiadomosci spolecznej, przedstawianie kierowania po
        pijanemu jako przymiotu ludzi glupich i nieodpowiedzialnych + prewencja,
        policja, kontrole na drogach codziennie gdzie indziej. Wylapywanie pijanych
        kierowcow przed a nie karanie po. Mnozenie dramatu razy dwa.
        To moze, niestety zdarzyc sie kazdemu, wiekszosc ludzi wracajacych po
        weekendzie jest, czesto nieswiadomie na granicy 0,2 promila. Badalem to juz
        kilka razy podrecznym alkomatem. To nalezy uwypuklac przekazem
        spolecznym.Drakonskie kary to najprostrze a zarazem najgorsze wyjscie,
        usprawiedliwione jedynie pierwtnym odruchem zemsty.
        Chcialbym tez pogratulowac redaktorowi za stwierdzenie, ze rehabilitacja
        kosztowala "kilka milionow" - bardzo precyzyjnie zbadany temat! oraz
        internaucie, ktory najpierw proponuje odrabywanie czlonkow ciala a potem cytuje
        Papieza.
        Pozdrowienia dla wszystkich, bezpiecznego weekendu!!!

      • Gość: change Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: 217.153.68.* 05.05.06, 11:05
        o ile zamiar bezpośredni jest tu rzeczywiście trudny do udowodnienia, o tyle
        wydaje mi się, że nie byłoby większych kłopotów z udowodnieniem, że koleś
        siadający po kielichu za kierownicą ma świadomość, że może spowodować wypadek, a
        więc w domniemaniu - zgadza się na możliwość popełnienia przestępstwa. moim
        zdaniem to kwestia woli i determinacji prokuratury.

        problem wg mnie leży gdzie indziej. w naszym kraju jest ciągle niewiarygodnie
        duża społeczna akceptacja dla jazdy po pijanemu. matki, ojcowie, żony często bez
        mrugnięcia wsiadają do samochodów, które prowadzą ich pijane dzieci / mężowie.
        laseczki z dyskoteki kręci taki szpan, że nawalony koleś gotów jest odwieźć je
        do domu. przy rodzinnych stołach częstokroć ludzie się licytują, kto i jak
        pijany jak daleko i jak szybko jechał. w takiej sytuacji świadomość kary nie
        tylko nie działa prewencyjnie, ale czasami wręcz nakręca jeszcze tę spiralę,
        uatrakcyjniając ją większym ryzykiem, większą adrenaliną.

        na nic więc działania policji i prokuratury, jeśli w narodzie nie zmieni się
        podejście do problemu jako takiego. tylko ile dzieci musi zginąć, by do
        świadomości tysięcy ludzi coś wreszcie dotarło?
        • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:17
          Ja naprawdę nie popieram jazdy po pijanemu. Uważam, że należy karać z całą
          surowością - za spowodowanie wypadku będąc pod wpływem ( a taki przepis jest )
          można dostać 12 lat ! I nie zgodzę się, że można wykazać, że ktoś siada za
          kierownicą po pijanemu z założeniem "a jak kogoś przejadę to trudno". Już
          pomijam możliwość udowodnienia tego, ale nie wierzę, że ktoś taki zamiar
          rzeczywiście ma.
          • change Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 12:10
            greg_slask napisał:
            (...) I nie zgodzę się, że można wykazać, że ktoś siada za
            > kierownicą po pijanemu z założeniem "a jak kogoś przejadę to trudno". Już
            > pomijam możliwość udowodnienia tego, ale nie wierzę, że ktoś taki zamiar
            > rzeczywiście ma.

            wobec tego z jakim założeniem siada?
            próżne dywagacje.
            "powzięcie zamiaru" jest prawniczym kruczkiem, który pozwala uwolnić od
            odpowiedzialności niemal każdą niegodziwość. właściwie równie dobrze możnaby
            uwalniać od odpowiedzialności tych kompletnie zalanych, opierając się na
            twierdzeniu, że w chwili siadania za kółkiem byli chwilowo niepoczytalni. i tak
            dalej. problem w tym, że właśnie wszyscy sobie doskonale zdają sprawę, że
            niezmiernie łatwo jest się wykręcić od odpowiedzialności, wobec czego cały
            system prewencyjny działa w tym zakresie kulawo.

            właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żebym za chwilę wyszedł na rynek i
            zaczął rzucać do góry i przed siebie dwukilogramowymi cegłami. i mógłbym
            właściwie czuć się bezkarnie, bo przecież moim zamiarem nie jest zranienie
            kogokolwiek, tylko porzucanie sobie cegłami.
            z pijanymi kierowcami jest tak samo. też nie mają zamiaru nikogo zabić, ale
            tylko dojechać po imprezie do domu.

            nieszczęście polega na tym, że ciągle wyżej się ceni intencje, niż konsekwencje.
            a właśnie świadomość konsekwencji takiego czy innego zachowania powinna być
            tutaj kluczowa. powinienem ponieść karę za zranienie kogoś cegłą, bo dobrze
            wiem, albo przynajmniej powinienem wiedzieć, że prawo ciążenia powoduje, że
            cegła spadając, może równie dobrze spaść komuś na głowę. to, że ja nie miałem
            zamiaru, by spadła, nie powinno mieć tutaj żadnego znaczenia.
            • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 12:53
              Widzisz, taka jest właśnie różnica pomiędzy profesorem Hołdą a "ludowym
              poczuciem sprawiedliwości". Masz poczucie sprawidliwości ( z którym oczywiście
              się zgadzam - bo jestem za surowym karaniem pijanych kierowców ) ale
              wypowiadasz się o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
              • change Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 13:33
                tak, tak :)
                oczywiście zapomniałem, że prawo nie jest tworzone dla obywateli... o,
                przepraszam, dla "ludu", ale dla wąskiej grupy światłych profesorów, którzy jako
                jedyni potrafią się w tych zawiłościach poruszać.
                jak również zapomniałem o tym, że oczywiście stosowanie prawa nie ma za wiele
                wspólnego ze sprawiedliwością i zdrowym rozsądkiem, ponieważ samo w sobie jest
                pewną formą sztuki, uprawianej przez wąską grupę wtajemniczonych.
                obrona już dawno przestała mieć cokolwiek wspólnego z poszukiwaniem
                okoliczności, które pozwalałyby zrozumieć motywy postępowania sprawcy, by tą
                drogą dążyć do umniejszenia jego winy i złagodzenia kary, stała się za to
                wyrafinowaną sztuką poszukiwania luk w systemie prawnym, które pozwalają na
                wykręcenie się od jakiejkolwiek odpowiedzialności.

                skutki widzimy gołym okiem, szczególnie wyraźnie właśnie na przykładzie pijanych
                kierowców: mamy prawo, ale kompletnie nieskuteczne.

                ale przecież ja nie jestem profesorem, tylko ludem z poczuciem sprawiedliwości :)
                wydaje mi się jednak, że tylko to poczucie jest dla ludu, a sprawiedliwość dla
                wtajemniczonych.
                • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 14:12
                  Zasady winy i kary, szczególnie dotyczące kwestii tak podstawowej dla prawa
                  karnego jak zabójstwo nie zmieniają się od lat. Możesz mi wierzyć zasady te
                  były takie same ( albo bardzo zbliżone ) w komunie i przed wojną. Zbliżone są
                  też w innych państwach demokratycznych. Nigdzie też nie karze się śmiercią czy
                  dożywotnim więzieniem ( bo o tym tu mówimy ) za spowodowanie wypadku ( nawet po
                  pijanemu ).
                  Nie miałem zamiaru Cię obrażać, ale porównaj sytuację: leczysz się w szpitalu i
                  profesor aplikuje Ci jakąś kurację - będziesz z nim dyskutować co do zasad i
                  sposobu ? A przecież tak zdrowie jak i prawo dotyczy wszystkich.
                  • change Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 15:09
                    wybacz, ale to trochę kiepskawe porównanie.

                    w przypadku medycyny, ufam, że lekarz, który mnie leczy jest na bieżąco z
                    postępem nauki, że jest gotów wykorzystać całą dostępną mu wiedzę, by mnie
                    wyleczyć. i oczywiście ufam, że nie ma on żadnego interesu, by leczyć mnie źle,
                    bo zyska na tym ktoś inny (choć i takie rzeczy jak wiadomo się zdarzają).
                    mniejsza o to. jestem w stanie zaufać lekarzowi, bo wiem, że medycyna to ta
                    dziedzina nauki, którą w miarę rozwoju coraz bardziej się odkrywa.

                    ale z prawem jest nieco inaczej. nie odkrywa się go, ale stanowi. nie jest
                    niezmienne, jak prawa fizyki i chemii, które rządzą medycyną. ma służyć ludziom,
                    ale służy im tak, jak inni ludzie zadecydują.
                    i o tym właśnie mówię: nie ufam profesorowi prawa (żadnemu konkretnemu w tym
                    przypadku), który swą profesję traktuje jak sztukę żonglowania interpretacją.
                    nie ufam tym, którzy obwołują się wszechwiedzącymi wyroczniami w zakresie tego,
                    co dla mnie dobre. nie ufam im tym bardziej, gdy ich wyroki są sprzeczne z tym,
                    co nazywasz "ludowym poczuciem sprawiedliwości", oraz gdy stanowione lub
                    instrumentalnie traktowane przez nich prawo, nie przynosi spodziewanych efektów.

                    a że nie przynosi... widzimy na naszych drogach.

                    i żeby było jasne: absolutnie nie jestem zwolennikiem dożywotnich więzień dla
                    pijanych kierowców. co więcej, w ogóle mam jakiś wewnętrzny opór przed
                    utrzymywaniem na koszt podatnika ludzi, którzy nie potrafili zrobić użytku z
                    wyobraźni, rozsądku i odpowiedzialności. ale też nie potrafię zgodzić się z
                    takim stanowiskiem, które nakazuje oceniać czyjeś intencje.
                    • Gość: gość Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 15:58
                      > co dla mnie dobre. nie ufam im tym bardziej, gdy ich wyroki są sprzeczne z tym,
                      > co nazywasz "ludowym poczuciem sprawiedliwości", oraz gdy stanowione lub
                      > instrumentalnie traktowane przez nich prawo, nie przynosi spodziewanych efektów.

                      No właśnie... według mnie problem tkwi już w samej nazwie "Wymiar
                      Sprawiedliwości" - nie da się przestępcy wymierzyć sprawiedliwości bo:
                      1. Nie można w 100% ocenić winy (sędzia nie ma wiedzy absolutnej - nie wie co
                      sprawca czuł i co myślał, nie wie czy żałuje i w jakim stopniu itd.)
                      2. Nie ma możliwości ocenienia jak bardzo dotkliwa dla danego człowieka jest
                      dana kara (dla jednego człowieka 50000 zł grzywny to prawie koniec świata, dla
                      drugiego niewiele, to samo tyczy się kar więzienia które zwykle są bardziej
                      dotkliwe dla ludzi mniej zdemoralizowanych i mniej niebezpiecznych).

                      W związku z tym należałoby bardziej mówić o resocjalizacji i prewencji i w tych
                      kategoriach myśleć. No i tu dochodzimy do sedna problemu bo pobyt w więzieniu
                      zamiast resocjalizować demoralizuje. Zamykając ludzi w więzieniach zamiast
                      rozwiązywać problem pogarszamy sprawę. Zamiast mieć mniej przestępców będziemy
                      mieć więcej, gorszych.
                    • greg_slask Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 08.05.06, 10:57
                      i żeby było jasne: absolutnie nie jestem zwolennikiem dożywotnich więzień dla
                      > pijanych kierowców. co więcej, w ogóle mam jakiś wewnętrzny opór przed
                      > utrzymywaniem na koszt podatnika ludzi, którzy nie potrafili zrobić użytku z
                      > wyobraźni, rozsądku i odpowiedzialności. ale też nie potrafię zgodzić się z
                      > takim stanowiskiem, które nakazuje oceniać czyjeś intencje.

                      Ten ostatni fragment Twojego postu świadczy o tym, że zgadzamy się właściwie w
                      100%.

                      nie ufam tym, którzy obwołują się wszechwiedzącymi wyroczniami w zakresie tego,
                      > co dla mnie dobre. nie ufam im tym bardziej, gdy ich wyroki są sprzeczne z
                      tym,
                      > co nazywasz "ludowym poczuciem sprawiedliwości", oraz gdy stanowione lub
                      > instrumentalnie traktowane przez nich prawo, nie przynosi spodziewanych
                      efektów

                      Ludowym poczuciem sprawiedliwości nazywam proste podejście - zabił ( bo jechał
                      pijany ) to zamknąć na zawsze albo lepiej powiesić. Inaczej mówiąc - jestem
                      wrogiem uproszczeń, które mają kogoś skazywać na ciężką karę.
                      Mówisz o kruczkach prawnych i sprzecznością z poczuciem sprawiedliwości ( nie
                      tym "ludowym" ale po prostu poczuciem sprawiedliwości ) - ja się z Tobą
                      naprawdę zgadzam, ale zauważ że profesor nie mówił o jakiś tam zawiłosciach
                      prawnych tylko o prostej interpretacji, która powoduje, że nie ma mozliwości
                      skazania pijanego kierowcy, który zabił samochodem na dozywocie. Krótko mówiąc -
                      masz rację ale wypowiedź dotyczącą konkretnej kwestii ougólniasz na całość.

                      Po wtóre, jeżeli jakieś rozwiązanie nie przynosi spodziewanych efektów to
                      nalezy je zmienić. Zaostrzono przecież kodeks karny w tym zakresie i nie dało
                      to rezultatów. Twierdzę, że to też jest wynik prostego ( prostackiego )
                      myślenia naszych rządzących - przekonania, że zakaz ( nakaz ) i ostra kara to
                      antidotum na różne bolączki.
        • ufo54 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 14:24
          > nie byłoby większych kłopotów z udowodnieniem, że koleś siadający po
          > kielichu za kierownicą ma świadomość, że może spowodować wypadek,
          > a więc w domniemaniu - zgadza się na możliwość popełnienia przestępstwa
          -----------------------------
          Trzeźwy koleś siadający za kierownicę ma świadomość, że nie zabije. A potem
          zabija bo popełnia fatalny i niechlujny błąd.
          Swoista to jest logika.
          Widzałem już rozsądnych i ostrożnych "nietrzeźwych"
          i widziałem głupich, nierozsądnych, nieostrożnych "trzeźwych".
          Nie ma takiej reguły, że:
          pijany - zły kierowca
          trzeźwy - dobry kerowca.
          • change Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 15:47
            > Trzeźwy koleś siadający za kierownicę ma świadomość, że nie zabije. A potem
            > zabija bo popełnia fatalny i niechlujny błąd.

            i czy pozostaje bezkarny? z reguły nie, choć odpowiada za innego rodzaju czyn.
            nigdzie też nie napisałem, że trzeźwi kierowcy są dobrzy, a pijani źli, więc nie
            uprawiaj demagogii.

            idąc tokiem myślenia grega, do którego się odnosiłem: równie dobrze trzeźwy
            kierowca, który spowodował wypadek, mógłby powiedzieć: "nie miałem zamiaru
            nikogo zabić".
            czy odpowiada za zamiar? nie, z reguły odpowiada za konsekwencje i za to, co
            było ich przyczyną (nadmierna prędkość, niedbałość o stan techniczny pojazdu itd.).
            trzeźwi kierowcy również są karani za spowodowanie wypadku. ale gdy tylko mowa o
            pijanych, którzy przecież łamią prawo zanim jeszcze spowodują wypadek, pojawia
            się argument: "ale on nie miał takiego zamiaru, trzeba mu udowodnić zamiar".
            tego nie rozumiem i z takim podejściem się nie zgadzam.
    • alpepe za "niebudowanie" dróg i "nieremontowanie" dróg 05.05.06, 09:26
      powinno się wieszać zarządy dróg i autostrad i ministra infrastruktury na
      drzewach wzdłuż tych duktów, traktów i szlaków, które mamy zamiast dróg. Czemu o
      tym nic nikt nie wspomni? Bo PiS ma ciepłe posadki w w/w?
      • Gość: ewcia Re: za "niebudowanie" dróg i "nieremontowanie" dr IP: 217.153.187.* 05.05.06, 10:55
        dobre. ubawiłam się. dziękuję.
        jestem za.
        mam dosyć uskuteczniania jazdy slalomem w drodze do pracy w naszej cudnej,
        podziurawionej stolycy.
      • sensei4 Re: za "niebudowanie" dróg i "nieremontowanie" dr 05.05.06, 11:17
        alpepe napisał:

        > powinno się wieszać zarządy dróg i autostrad i ministra infrastruktury na
        > drzewach wzdłuż tych duktów, traktów i szlaków, które mamy zamiast dróg.

        Dziury na drogach i ich wąskość to sprawa innego gatunku. Są takie jakie są.
        Za dziury nie wieszać a wywalać“ z roboty. Ale nie tylko zarządy dróg. Również i
        tych, którzy dopuszczją do jazdy pojazdami przekraczającymi dopuszczalne
        obciążenie drogi.
        Co do drzew, to rzeczywiście są przeszkodą, podobnie jak rowy przy drogach. Jak
        nie uderzy w drzewo to wywróci się w rowie.
        Zatem wyciąć drzewa, zasypać rowy, nawierzchnie zrobić o szerokości kilometra.
        Ale i tak brzeg tak szerokiej drogi będzie niebezpieczny dla idioty w BeeMWicy
        czy innym Audiku.

        Boska cierpliwość i ludzka głupota są nie ograniczone.
        • alpepe Re: za "niebudowanie" dróg i "nieremontowanie" dr 05.05.06, 13:29
          do drzew nic nie mam, one służą selekcji naturalnej kandydatów do nagrody
          Darwina i są potrzebne, jak najbardziej. A wywalanie z roboty to nic innego,
          tylko wkład w bogacenie się polskiego społeczeństwa: jednego wywalą, dadzą
          odprawę a poten następny może lody kręcić. Wieszanie wychodzi taniej.
    • Gość: rus Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.elsat.net.pl 05.05.06, 10:39
      Hołda - mówi to za co mu płacą bandyci, bo innego wytłumaczenia nie widzę. I
      taki ktoś ma czelność legitymować się profesurą?
    • Gość: jjjj prawo po stronie bandziorow, dzieki takim hlodom IP: *.7002.adsl.tele2.no 05.05.06, 10:50
      Zakichany profesorek, wymyslil jakas teoryjke prawna, doszedl do profesury i
      broni dorobku jak niepodleglosci. Przez takich wlasnie prawo stoi po stronie
      bandziorow.Uczciwi nie boja sie surowego prawa.
      Dzis urzedasy swiadomie podejmuja decyzje na nie, gdy chcesz, mozesz sie udac
      do sondu. Jesli wygrasz to urzedas zmieni decyzje. Nie poniesie zadnej
      odpowiedzialnosci.
      Przez takich holdow, nie funkcjonuje w kraju instytucja precedensu sondowego.
      Dochodzi do sytuacji, ze w identycznej sprawie, sondy wydaja diametralnie rozne
      wyroki.A wystarczyl by jeden.
      • Gość: sondy czy sądy Re: prawo po stronie bandziorow, dzieki takim hlo IP: 83.142.201.* 05.05.06, 11:05
        SONDY to są narzedzia do badania danej wielkości, np. opinii publicznej,
        natezenia swiatła, głebokości jeziora, etc.

        natomiast wyroki wydają SĄDY

        kumasz różnice???
        • ufo54 Re: prawo po stronie bandziorow, dzieki takim hlo 05.05.06, 14:30
          Psiakrew, ile tu mądrali na forum, którzy znają się na prawie, a ortografii nie
          mogli się nauczyć. I potem się tłumaczą, że to literówki.
          A może:
          mondrali ktuży tłómaczą rze to literufki ;-)
    • rezurekcja za sama jazde po kielonku 05.05.06, 10:50
      nalezaloby zamykac.
      NIe wysokosc kary lecz jej nieuchronnosc dziala odstraszajaco.
    • Gość: Gość Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: 212.160.236.* 05.05.06, 10:52
      I bardzo dobrze, oby jak najprędzej !!! Powinno to też dotyczyć "psychopatów",
      którzy wciskają pedał gazu do oporu - jeśli kogoś zabiją - dożywocie. I
      rekwirować im samochody, też dożywotnio. Dość już głupich i bezsensownych
      śmierci przez głupich, nieodpowiedzialnych ludzi.
      • Gość: gr Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.pke.pl 05.05.06, 10:58
        W ogóle powinno się uprościć pracę sądów: Niewinny - może iść, winny (
        czegokolwiek - zabójstwo, gwałt, kradzież, pornografia, bigamia, plucie do
        zupy ) - dozywocie albo lepiej kara śmierci. O ile byłoby prościej.
    • Gość: tadian a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: *.veranet.pl 05.05.06, 10:55
      jak wszyscy to wszyscy.
      • Gość: ewcia Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: 217.153.187.* 05.05.06, 10:56
        ona głąbie nie byla pijana.
        • Gość: calcinus Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: *.m.pppool.de 05.05.06, 11:15
          On nie zrozumial ze tu chodzi o alkoholikow :) 90% nie rozumie czytanej tresci :)
          • Gość: xx29 Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 12:11
            a ty zaliczasz sie do tych 90% :P

            nie chodzilo o zadnych alkoholikow, tylko o pijanych kierowcow. wroc lepiej do szkoly
            • Gość: room_service Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: 217.153.187.* 05.05.06, 12:26
              oj nie czepiaj się.
              ona użyła skrótu myślowego.
        • Gość: gość Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:29
          A co za różnica czy ginie się z ręki wariata czy pijaka? Może chcesz powiedzieć,
          że będąc trzeźwa i jadąc 200km/h Otylia nie zdawała sobie sprawy że może kogoś
          zabić? Nie zapominajmy że pijak siadając za kierownicą nie podejmuje tej decyzji
          na trzeźwo... a ona naciskała gaz będąc zupełnie trzeźwa.

          Jestem przeciwnikiem jazdy po pijaku, ale każdy kto jest dostatecznie dojrzały
          stara się widzieć obie strony medalu i nie pozwala sobie na uproszczenia.
          • Gość: elo Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: 217.153.187.* 05.05.06, 15:38
            a ta informacja że 200 to z super expresu chyba...
            • Gość: gość Re: a co na to Otylia Jędrzejczak ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 16:04
              > a ta informacja że 200 to z super expresu chyba...

              Ok. Ile w takim razie jechała, a ile było dozwolone?
    • Gość: iridia jestem za ! IP: 83.168.122.* 05.05.06, 10:59
      moze warto ustalic jednak minimalna dawke alkoh. we krwi...
      • kaphis Re: jestem za ! 05.05.06, 18:35
        A ja nie, bo nie mam zamiaru utrzymywac kolejnych darmozjadow przez zasadzone X
        lat. Jedynym skutecznym wyjsciem jest konfiskata samochodu, zakaz jazdy
        samochodem , roboty publiczne przy utrzymaniu drog (rowniez przy uprzataniu
        scierwa jakiegos idioty rozsmarowanego na drzewie).
        Skuteczna metoda jest rowniez wystawianie powypadkowych wrakow (oczywiscie
        oczyszczonych z resztek idiotow) w miejscach publicznych takich jak centra
        rozrywkowe - to naprawde przemawia do rozsadku.
    • Gość: Zadowolony Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.stk.net.pl 05.05.06, 11:08
      I bardzo dobrze. Powinni być karani jak za zabójstwo. Przecież dokonale więdzą
      że mogą zabić człowieka.
    • dzakarta Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:10
      Ciekawe czy dożywocie będą dostawać też pijani "kierowcy-zabójcy" księża i
      posłowie. Znając polską obłudę i głupotę dla nich uczyni się wyjątek.
      • Gość: nikc Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:42
    • Gość: realista Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.ifd.uni.wroc.pl 05.05.06, 11:11
      może jak jakieś pijane bydle zabije kogoś z najbliższego otoczenia Pana Hołdy
      to zaręczm, że on szybko zmieni zdanie
    • Gość: petronela Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:13
      dlatego, że jest profesorem prawa i ma troszke większą wiedzę o skuteczności
      kar niż ty
    • Gość: Funky Dożywocie ? Jak najbardziej !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:18
      Ktos, kto wsiada po pijaku do auta zawsze kalkuluje: zlapia/nie zlapia, bedzie
      wypadek/nie bedzie, zabije/nie zabije... Dlatego godzac sie na takie ryzyko,
      powinien rowniez ponosic SUROWE konsekwencje swojej decyzji.
      • Gość: abc Szczególnie jak rano nawet nie pamięta że jechał.. IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 11:23
        Tak kalkuluje to kierowca który przekracza dozwoloną prędkość.
        Pijany nie kalkuluje, pijany to idiota.
    • Gość: abc Ale.. większość wypadków powodują trzeźwi... IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 11:22
      Dlaczego trzeźwy który zabił jadąc samochodem ma być inaczej traktowany niż pijany.

      Oto fakty:

      Rok:2005 Wypadki:48.049 zabici:5.427 ranni:61.107
      Nietrzeźwość: z winy kierującego
      Wypadki:4460 zabici: 568 ranni:6118

      Jasno widać, że pijani kierowcy są przyczyną tylko ok. 10% nieszczęścia na
      drodze. Pytanie, dlaczego oni mają być traktowani ostrzej niż wariaci jadący
      200km/h i pozostałe 90% kierowców którzy przyczynili się do śmierci na drodze?

      A co z pijanymi pieszymi którzy powodują wypadki ze skutkiem śmiertelnym
      (zakładając że pieszy przeżył?) - też do paki!

      Dla mnie nie ma znaczenia czy ktoś był pijany, jechał jak wariat czy rozmawiał
      przez komórkę. Wszyscy powinni być traktowani równo. Wsiadając do samochodu
      musisz sobie zdawać sprawę że możesz kogoś zabić. Pijani nawet mniej sobie z
      tego zdają sprawę niż trzeźwi.

      jestem za karaniem jak najsurowiej ale sprawiedliwie.
      majątki bandytów także zabezpieczać nawet jeżeli są przepisane na żonę to jednak
      można nasła US, wykryć gdzie były prane pieniądze itp...

      Akurat było więcej wypadków i wielki raban.
      Średnio dziennie na naszych drogach ginie ~14 osób - nie ważne czy weekend czy
      nie. I nawet nikt nie robi ogólnonarodowej zrzutki na rodziny ofiar tych
      wypadków... A niby dzieci których rodzice zgineli w czołówce z tirem to są
      gorsze niż dzieci których rodzice zginęli w jakiejś hali?

      Wielu moich rodaków jest podszyta jakąś ogromną hipokryzją, nie myśli
      samodzielnie tylko powtarza zasłyszane opinie a potem się dziwią, że Kurski
      wyganduje takie rzeczy w radiu. I ma rację - bo ci o których mówił tego radia
      nie słuchają...
      • tygrysio_misio Re: Ale.. większość wypadków powodują trzeźwi... 05.05.06, 11:40
        > Wielu moich rodaków jest podszyta jakąś ogromną hipokryzją, nie myśli
        > samodzielnie tylko powtarza zasłyszane opinie


        i to jest wlasnie zalosne...

        media napadaja na pijanych kierowcow zapominajac o tym,ze to trzezwi wiecej
        zabijaja

        gani sie mlodych kierowcow za szalona jazde i podwyzsza wiek w ktorym moga
        dostac prawojazdy...ale zapomina,ze znacznie wiekszy % ludzi po 55 roku zycia
        powoduje wypadki

        moze by tak idac za przykladem tych ktorzy sie tu wypowiedzieli skazywac na
        dozywoscie 60-latka ktory kieruje samochodem mimo iz wie,ze juz jest stary i
        mam zwolniony reflaks i grozi mu zawal za kierownica??
        • Gość: abc Re: Ale.. większość wypadków powodują trzeźwi... IP: *.acn.waw.pl 05.05.06, 11:58
          > moze by tak idac za przykladem tych ktorzy sie tu wypowiedzieli skazywac na
          > dozywoscie 60-latka ktory kieruje samochodem mimo iz wie,ze juz jest stary i
          > mam zwolniony reflaks i grozi mu zawal za kierownica??

          Dokładnie. Myślę, że Hołda mógł mieć podobne przykłady na myśli.
          Nie widzę powodu dlaczego lepiej traktować trzeźwego który zabija jadąc za
          szybko, nieostrożnie itp. niż pijanego. Wszystkich równo.

          Pijany kierowca często nawet nie wie że siedzi za kółkiem taki jest pijany,
          nieświadomy czasami tego co robi.
          Trzeźwy jadący 200km/h doskonale wie co robi i mimo tego ma być 'lepiej'
          traktowany jak zabije?
        • polska_baba Skąd masz te dane? 05.05.06, 14:04
          napisałeś:
          gani sie mlodych kierowcow za szalona jazde i podwyzsza wiek w ktorym moga
          dostac prawojazdy...ale zapomina,ze znacznie wiekszy % ludzi po 55 roku zycia
          powoduje wypadki

          Skąd masz takie dane i jak ten % był liczony, skoro wiadomo, że znaczna część
          ludzi w tym wieku ma samochód, a 18-latki jeżdżą z reguły tylko wtedy, gdy
          tatuś pozwoli.
          • tygrysio_misio Re: Skąd masz te dane? 05.05.06, 14:22
            kiedys w Tv w wiadomosciach albo innych faktach podawano takie dane...

            i wcale nie wiekszosc..jakos malo jest emerytow ktorych stac na samochod...a to
            liczylo sie ludzi emerytowanych i tuz przed

            dane ogolnie byly takie...

            wiekszosc mlodych ludzi (18-26) ma samochod....temu powoduja wiecej wypadkow
            liczbnie niz starzy

            negujesz to ze 60-latek zadziej jezdzi niz 26-letek??

            ale jesli sie wezmie ilosc ludzi majacych prawojazdy w danej grupie wiekowej do
            tego ile jest wypadkow to okazuje sie ze starzy ludzie znacznie czesciej (ponad
            2-krotnie) powoduja wypadki
    • g_m11 Re: Dożywocie dla pijanych kierowców-zabójców 05.05.06, 11:25
      Niech sady wymierzaja tylko maksymalne kary , które moga bez anciągania
      wymierzać i już będzie lepiej.Nie trzeba od razu wieszac -wystarczy ,że kary
      beda bez zawieszenia. I zakaz prowadzaenia na zawsze.
    • Gość: mrLusiek pijany kierowca furmanki, rowerzysta też się liczy IP: *.smgr.pl 05.05.06, 11:32
      3000 pijanych ale w tym 1300 roweżystów 430 motocyklistów, 7 traktorzystów, i z
      tego 2300 złapanych na wiejskich drogach 9 kat. Robienie z nas kierowców pijaków
      to ulubione zajęcie mediów, robią nas w balona. Zbudowana takimi uogulnieniami
      opinia jest krzywdząca nas, 10 mln rzeszę kierowców ! Nie ufajmy tej demagogii !!
      • Gość: dziki Re: pijany kierowca furmanki, rowerzysta też się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 16:58
        Dokladnie tak !
        ja juz od roku mieszkam w uk, 2-3 razy w tygodniu idziemy po pracy z kolegami
        na piwo albo dwa, wracam spokojnie do domu i nie boje sie o prawo jazdy nikt
        mnie nie uwaza za pijaka za kierownica. w polsce zabrali mi prawo jazdy na rok
        za to ze plywalem kajakiem po jeziorku, stracilem przez to prace i to byl tez
        jeden z powodow wyjazdu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka