Dodaj do ulubionych

Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z niewo...

IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:37
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kelowna Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z niewo... 02.08.06, 23:43
      Jestem rozczarowany Mariusza podejsciem do hokeja w NHL, widocznie woda
      sodowa do glowy uderzyla. Nie mialbym nic przeciwko temu, aby byc "tym
      niewolnikiem w NHL" - grac w hokeja to jest jego zawod i byl za to oplacany
      bardzo dobrze a to, ze w jeden dzien jestes w jednej druzynie a w drugi w
      innej, to tak juz jest w zyciu. NHL juz go nie chce wiec jest teraz zla!!!
      • Gość: .... Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:47
        a ty byś nie wolał zamiast grać i męczyć się na treningu balować, ru.. i
        szczerzyć się w TVP???
      • Gość: adam Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:48
        "Jestem rozczarowany Mariusza podejsciem do hokeja w NHL, widocznie woda
        > sodowa do glowy uderzyla...."

        ale on ma racje i nie ma to nic wspólne go z woda sodową. Taka jest prawda,że w
        NHL (i Nba) zawodników traktuje się jak niewolników. Co prawda baaaaaaaaardzo
        bogatych, ale jednak.....niewolników.
        • kelowna Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie 03.08.06, 07:28
          Adam, nie wiem dlaczego uwazasz ze On ma racje? Od 25 lat mieszkam w Kanadzie,
          z czego 20 w Calgary a wiec w miescie z druzyna NHL. Kilku zawodnikow z zepsolu
          Flames znalem nawet dobrze (Roberts, Gigeure, Iginla) i naprawde nie widze
          niewolnictwa chyba, ze moje pojecie niewolnika jest inne niz Twoje czy Mariusza.
          • Gość: adam Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 08:58
            "Adam, nie wiem dlaczego uwazasz ze On ma racje? Od 25 lat mieszkam w Kanadzie,
            > z czego 20 w Calgary a wiec w miescie z druzyna NHL. Kilku zawodnikow z
            zepsolu Flames znalem nawet dobrze (Roberts, Gigeure, Iginla) i naprawde nie
            widze niewolnictwa chyba, ze moje pojecie niewolnika jest inne niz Twoje czy
            Mariusza"

            Może to różnica kulturowa. W Europie i w Polsce nie do pomyslenia jest aby
            zawodnika bez jego zgody "sprzedać" tam gdzie chce właściciel klubu. (Gdy
            Baszczyńskiego chcieli sprzedać na wschód, zawodnik się nie zgodził i było po
            sprawie)Dlatego w tym przypadku zgadzam się z Mariuszem. Podobnie było z innymi
            Polakami, np w Nba. Lampe, Trybański dowiadywali się,że są już zawodnikami
            innego zespołu i musieli to zaakceptować nie mając nic do gadania.
            O takie niewolnictwo chodzi w tej wypowiedzi Mariusza.
            • kelowna Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie 04.08.06, 08:26
              Gość portalu: adam napisał(a):

              > "Adam, nie wiem dlaczego uwazasz ze On ma racje? Od 25 lat mieszkam w
              Kanadzie,
              >
              > > z czego 20 w Calgary a wiec w miescie z druzyna NHL. Kilku zawodnikow z
              > zepsolu Flames znalem nawet dobrze (Roberts, Gigeure, Iginla) i naprawde nie
              > widze niewolnictwa chyba, ze moje pojecie niewolnika jest inne niz Twoje czy
              > Mariusza"
              >
              > Może to różnica kulturowa. W Europie i w Polsce nie do pomyslenia jest aby
              > zawodnika bez jego zgody "sprzedać" tam gdzie chce właściciel klubu. (Gdy
              > Baszczyńskiego chcieli sprzedać na wschód, zawodnik się nie zgodził i było po
              > sprawie)Dlatego w tym przypadku zgadzam się z Mariuszem. Podobnie było z
              innymi
              >
              > Polakami, np w Nba. Lampe, Trybański dowiadywali się,że są już zawodnikami
              > innego zespołu i musieli to zaakceptować nie mając nic do gadania.
              > O takie niewolnictwo chodzi w tej wypowiedzi Mariusza.

              Faktycznie zawodnik w NHL, NBA, NFL etc. praktycznie w kazdej lidze w Pln.
              Ameryce jest do dyspozycji managera druzyny chyba, ze w kontrakcie ma
              zastrzezone aby wyrazil zgode na kazdy transfer (nie sprzedasz, tutaj sie
              wymienia a nie sprzedaje). Oczywiscie taka zgoda jest na ogol w kontraktach
              tych najlepszych. Dalej uwazam, ze uzywac slowa niewolnictwo nie jest wlasciwe.
      • Gość: jacek Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.08.06, 00:31
        przynajmniej w odroznieniu do K.Oliwy Czerkawski nie wyzekl sie
        polskosci,podkresla swe pochodzenie na kazdym kroku i jest z niego dumny, nie
        jak Oliwa ktory w jednym z wywiadow dla polskiej gazety wychodzacej w NY,
        podkreslil z duma opowiadal jak to po przyjezdzie do Stanow chcial sie pozbyc
        akcentu polskiego by go czasem nie brali za obcokrajowca,ozenil sie z
        amerykanka /ktora rozwiodla sie z nim zreszta/a corce dal jakies kosmiczne imie
        bo wg,jego slow polskie jakos nie pasuje. I pewnie to mial na mysli
        M.Czerkawski mowiac,ze naleza do odmiennych swiatow
      • Gość: smerf madrala Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.cogeco.net 03.08.06, 14:33
        Mariusz Czerkawski to cienki bolek. Rok temu pisalem ze w Toronto to On nie
        pogra. W nhl nikt go nie chce i taka jest prawda.
      • Gość: mis3u Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.dyn.optonline.net 07.08.06, 23:44
        na bezrybiu i rak ryba
        gwiazdorem to on sobie moze byc na polskiej hokejowej prowincji...tyle on
        znaczy w swiatowym hokeju co 'gwiazdor' typu pazura w swiatowym kinie
    • Gość: Pamiętliwy Uśmiechnięty, przystojny, a jednak wał IP: *.citynet.pl 02.08.06, 23:45
      A tego, że uśmiechnięty, bogaty i przystojny p. Mariusz nie przyjechał na
      mistrzostwa świata (nie pamiętam w którym roku) by pomóc chłopakom w awansie
      do grupy A, bo szukał nowego klubu, to ja nie zapomnę.
    • gizmoj Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie 02.08.06, 23:46
      Szkoda, Mariusz, ze jeszcze rok nie zostales w Bostonie. Wszystkiego
      najlepszego w Europie!
      • Gość: ,,,, Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:49
        typowy polak.
        Po co się męczyć, jak jest kasa i robią gwiazdę ze mnie na każdym kroku na tej
        wsi zwanej warszawa...
        • Gość: han solo Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.asta-net.com.pl 03.08.06, 00:10
          krakus ? :)
        • Gość: kirloy Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.wi.net.pl / *.wi.net.pl 03.08.06, 00:11
          Czepiace sie goscia - a to on jest jedyna osoba jaka typowemu polakowi kojarzy
          sie z hokejem - jest Holowczycem polskiego hokeja. Konsekwentnie buduje swoj
          wizerunek promujac przy okazji ten sport - ma poukladane w bani.
          Po co mial dalej gracw NHLu - 800 meczy, wystep w meczu gwiazd, kupa goli -
          zasluzyl sobie na szacunek. Moze juz ma dosc tej ilosci meczy - tych przelotow.

          Nie wiem czy wam usmiechalo by sie przenosic do montrealu - gdzie wszyscy gadaja
          po francusku jesli masz zycie pokukladane w innym miescie - hokeisci to tylko
          ludzie.

          Nie wiem na ile mocna jest liga szwacjarska - w Czechach bylby blizej - a chyba
          tez jakis szmal maja i grac umieja.
          • Gość: gosc z TOR Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.08.06, 06:19
            Polish Prince??? Moze ma szacunek u was w Tychach, ale nie za bardzo tutaj w
            NHL - zawsze byl uwazany za indywidualiste i nigdy niczego ze swoim klubem nie
            wygral. Tylko dla ciemniakow Islanders cos zrobil, bo byly z nich takie ofermy.
            Teraz to bedzie chcial pozowac ze niby jak Gretzky i poprowadzic narodowy
            zespol.

            I tak przy okazji w Montrealu to nie gadaja tylko po francusku - kazdy kto jest
            w hokeju kims, chce tam grac. On tam byl za slaby, to go odeslali do Hamiltonu,
            gdzie mieszka nawet sporo Polonii - jezyk to nigdy nie wymowka. Nawet podczas
            lokautu w Szwecji siedzial na lawce Djurgarden, bo braklo mu zapalu. W Toronto
            juz ledwo jezdzil na lyzwach. Teraz jest nawet za slaby, by grac w Czechach,
            Szwecji lub Niemczech.

            Even now he's just going there for the money. Good luck and good night, Polish
            Prince!

            GO LEAFS GO
            • sunny25 Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie 03.08.06, 09:31
              ja mimo wszytko cieszylem sie ze Czerku gral te pare miesiecy w Toronto.Bylem
              nawet na meczu z NJD dumnie w koszulce z jego numerem i nazwiskiem na plecach.
              Nie predko sie zdarzy zeby w tak legendarnym klubie zagral znowu polak.
            • Gość: adamp [...] IP: 80.55.181.* 03.08.06, 13:07
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: gosc z TOR IP Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.08.06, 19:34
                Czytajac takie posty jak twoj i ogladajac taka "gwiazde" polskiego sportu to naprawde chcialbym zapomniec, ze mam z wami cos do czynienia. Ja sie tutaj urodzilem, gamoniu. Podrosnij chlopie albo idz glosowac raz jeszcze na Kaczorow. Tylko za was wstyd na calym swiecie.
                I don't know why I even bother... Dickheads.
        • Gość: andrzej Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: *.dyn.optonline.net 03.08.06, 13:42
          mozesz pisac o M.C co ci sie podoba ale od W-wy wara glupi chamie
          • Gość: NowePokolenie Re: Mariusz Czerkawski dla "Gazety": koniec z nie IP: 66.81.66.* 04.08.06, 13:58
            Gość portalu: andrzej napisał:

            > mozesz pisac o M.C co ci sie podoba
            > ale od W-wy wara glupi chamie

            No pewnie! Właśnie! (Czyli, jak to
            chamy mówią "dokładnie") --

            nie masz cwaniaka
            nad warszawiaka!!!
    • Gość: Fobos Drugiego takiego nie bedzie IP: *.qc.sympatico.ca 03.08.06, 01:17
      Mariusz Czerkawski jest dla hokeja w Polsce tym, czym Kazimierz Deyna byl dla
      futbolu. Moze za sto lat doczekamy sie znow takich diamentow sportowych. Ja
      mialem szczescie ogladac obu zawodnikow latami w akcji i stad moj ogromny
      szacunek dla osiagniec obu sportowcow...
      • maksimum Re: Drugiego takiego nie bedzie 03.08.06, 05:43
        Gość portalu: Fobos napisał(a):

        > Mariusz Czerkawski jest dla hokeja w Polsce tym, czym Kazimierz Deyna byl dla
        > futbolu.

        Oooooooo,to Czerkawski pije,tak jak Kazek????????
        Nic o tym nie slyszalem.
        Przeciez Deyna nie mial zadnych osiagniec poza Polska,a Czerkawski gral w NHL.
        To tak ,jakby Kazek gral zamiast Dudka w druzynie mistrzow.

        > Moze za sto lat doczekamy sie znow takich diamentow sportowych. Ja
        > mialem szczescie ogladac obu zawodnikow latami w akcji i stad moj ogromny
        > szacunek dla osiagniec obu sportowcow...

        Ich osiagniecia sa zupelnie nieporownywalne.
        • Gość: mikolajl Re: Drugiego takiego nie bedzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 12:41
          >Przeciez Deyna nie mial zadnych osiagniec poza Polska

          ?????
          Serio?

          No to mały wycinek:
          - mistrz olimpijski z Monachium - 1972 r.;
          - wicemistrz olimpijski z Montrealu - 1976 r.;
          - zdobywca trzeciego miejsca na X Mistrzostwach Świata w RFN - 1974 r.;
          - uczestnik XI Mistrzostw Świata w Argentynie - 1978 r.;
          - król strzelców turnieju olimpijskiego w Monachium '72 - 9 goli w siedmiu meczach;
          - grał w półfinale Pucharu Europy w sezonie 1969/70;
          - grał w ćwierćfinale Pucharu Europy w sezonie 1970/71;
          - mistrzostwo ligi MISL (USA) w 1983, 1985, 1986 r.;
          - wybrany do All Star ligi NASL w sezonie 1983/84;
          - wybrany do All Star ligi MISL w sezonie 1982/83;
          - dnia 12.08.1983 r. ustanowił rekord w lidze NASL pod względem liczby punktów
          zdobytych w jednym meczu; - sockers Most Valuable Midfielder - 1982/83 (MISL);
          - najszybciej strzelone trzy gole - w 15,53 min. w meczu przeciw Edmonton
          03.01.1982.
          - trzecie miejsce w plebiscycie France Football na najlpeszego piłkarza Europy
          - szóste miejsce w plebiscycie France Football na najlpeszego piłkarza Europy (2
          razy)
      • Gość: Polakpotrafi Re: Drugiego takiego nie bedzie IP: 151.157.129.* 03.08.06, 11:41
        A niby dlaczego ma nie byc. Mala Slowacja produkuje rocznie kilku zawodnikow
        lepszych od Czerkawskiego a ty kompleksiarzu myslisz ze oni sa z lepszej gliny?
    • Gość: Dr hab. Cwaniaku IP: 82.160.248.* 03.08.06, 11:33
      Zawiedziony... Jesteś taki cwaniak to daj sobą porzucać w różne miejsca,
      zobaczymy czy będziesz profesjonalistą. Mi by się odechciało.
      • Gość: lupus Re: Cwaniaku IP: *.ustronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 14:08
        @Dr.Hab

        Taki jest sport, nie siedzi sie w jednym klubie cala kariere.
        I nawet jak Cie w trakcie sezonu zsylaja do innego trzeba sie starac a nie
        olewac i sie orbazac
        • Gość: cichy Re: Cwaniaku IP: *.aei.ca 07.08.06, 12:56
          zeby grac dobrze dla jakiegos klubu to trzeba sie troche zzyc z nim
          a jesli grasz raz w jednej druzynie a na drugi dzien przeciwko tej w ktorej
          grales wczoraj to kazdemu by sie odechcialo
          kazdy czlowiek, nawet zawodowy hokeista potrzebuje troche stabilizacji
    • Gość: haman Czerkawski IP: 172.16.2.* 03.08.06, 14:12
      spoty.blox.pl/html
      • Gość: kuba Re: Czerkawski IP: 216.46.22.* 03.08.06, 14:26
        O Biedny Czerkawski.
        Placili mu setki tysiecy rocznie i jeszcze odwazyli sie go przeniesc z klubu do
        klubu. Naprawde mam "szczere wspolczucie"
        Get your soft ass to Switzerland.
    • leaffan No i dobrze ze konczy z NHL 03.08.06, 16:02
      No i dobrze ze konczy kaiere w NHL. Sezon w Toronto to byla pomylka. Czerkawski
      jest zbyt miekki zeby grac w NHL. Kazde jego zagranie czy strzal na bramke to
      tylko z daleka, zeby bron boze nie wejsc w kontakt z obronca. Zdziwiony jestem
      ze natychmiast go nie przeniesli do jakiegos klubu kobiecego. Tam by sie
      nadawal najlepiej. Z drugiej strony go rozumiem bo jak on by pozniej z
      pocharatana buzia robil za gwiazde hokeja w TVP.
      • Gość: funky Re: No i dobrze ze konczy z NHL IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 03.08.06, 20:05
        to chyba stary nie oglądałeś żadnego meczu Mariusza w Toronto, wszystkie jego
        gole były strzelone z bardzo bliska i dawno nie widziałem takich "garbage" w
        wykonaniu Polaka.
        2 sprawa - nie rozumiem czemu tak na niego jedziecie,że nie chce grać w NHL.A no
        dlatego,że to jego życie i on decyduje co i gdzie chce robić.Więc ODP się od
        niego,bo nie jest tchórzem,że nie chce tam grać.Jak wam to przeszkadza to wasz
        problem.To jego życie nie wasze:)
        A najsmieszniejszy był koleś który napisał,że mieszk a w Calgary i zna
        zawodników tego klubu np. Giguere'a:)));D no maksymalny lol
    • Gość: Ewka A SC Rapperswil-Jona - druga liga? IP: *.dclient.hispeed.ch 05.08.06, 16:34
      Ladny artykol Panie redaktorze!Opis Rapperswil mnie zachwycil!
      Szkoda, ze Pan zapomnial napisac, ze ten szwajcarski klub to taki troche
      podrzedny...Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka