Gość: zuza
IP: 83.238.230.*
30.09.06, 18:22
Mieszkam w tzw. wieżowcu w Sosnowcu, mój szef dyrektor banku w Katowicach -
czasem podwozi mnie do domu bo mieszka dosłownie obok w niezaleznie stojącym
domu, od pewnego czasu wyzywa na ludzi mieszakającyh w blokowiskach,
kmentarze są tak czeste ze juz mam dość, cZęsto bez sensu, np. ktoś nie
płaci " wiadomo z blokowiska" ktoś przychodzi po kredyt " wygląda na
człowieka z blokowiska" on wie " bo on tez musi mieszkać obok takich
wiezowcow itd. nie wiem ja na to reagować, wiem że te złośliwości sa pod moim
adresem, nie czuję się gorszym człowiekiem tylko dlatego że mieszkam w takim
domu - jak sobie z tym radzić , pozdrawiam