Dodaj do ulubionych

Jakas wojna

IP: 213.186.78.* 06.04.03, 20:38
Polska prowadzila jakas wojne z bolszewicka Rosja w 1920 roku. Czy przegrana
Polski mialaby wplyw na wyniki plebiscytu (przegranego i tak przez opcje
polska) i losy raczej bardzo ewentualnie oderwanej w tym momencie od calosci
wschodniej czesci Slaska? Prosze o konstruktywne wypowiedzi - tworzenie
historii alternatywnej jest przeciez tylko swego rodzaju gimnastyka
intelektualna.

Pyrsk - Arnold
Obserwuj wątek
    • Gość: arcykr Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 20:56
      Gość portalu: Arnold napisał(a):

      > Polska prowadzila jakas wojne z bolszewicka Rosja w 1920 roku.

      W momencie, kiedy piszę te słowa, pokazują ją w 2. odcinku
      serialu "Przedwiośnie"... Patrzysz (patrzałeś)? W końcu nie wiadomo, kiedy to
      będziesz czytał...
      Swoją drogą, zaczynam mieć wątpliwości, czy skończyłeś chociaż zawodówkę,
      skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kraju niż
      Polska.
      • Gość: ärz Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 21:12
        Gość portalu: arcykr napisał(a):

        > Gość portalu: Arnold napisał(a):
        >
        > > Polska prowadzila jakas wojne z bolszewicka Rosja w 1920 roku.
        >
        > W momencie, kiedy piszę te słowa, pokazują ją w 2. odcinku
        > serialu "Przedwiośnie"... Patrzysz (patrzałeś)? W końcu nie wiadomo, kiedy to
        > będziesz czytał...
        > Swoją drogą, zaczynam mieć wątpliwości, czy skończyłeś chociaż zawodówkę,
        > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kraju niż
        > Polska.

        seriale, ojcowie dyrektorzy, wielcy bracia, mali polacy, podstawowka,
        zawodowka... tutaj (chyba mimowolnie i przez przypadek?...) powiedziales nam
        prawde: tak, my uczymy sie innej historii, wolnej od nacjonalizmow i
        propagandy! sienkiewicz, konopnicka i inni nie maja dla nas najmniejszego
        znaczenie... my jestesmy po prostu wolni od slabosci, ktorym codziennie
        ulegacie...

        • Gość: arcykr Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 21:24
          Gość portalu: ärz napisał(a):

          > Gość portalu: arcykr napisał(a):
          >
          > seriale, ojcowie dyrektorzy, wielcy bracia, mali polacy, podstawowka,
          > zawodowka... tutaj (chyba mimowolnie i przez przypadek?...) powiedziales nam
          > prawde: tak, my uczymy sie innej historii, wolnej od nacjonalizmow i
          > propagandy! sienkiewicz, konopnicka i inni nie maja dla nas najmniejszego
          > znaczenie... my jestesmy po prostu wolni od slabosci, ktorym codziennie
          > ulegacie...

          I taki "ponadnarodowy" profil nauczania historii skłonił cię do pisania na tym
          forum?
          Jakiej historii się uczycie i kim "wy" jesteście?
          Jeżeli nie skończyłeć żadnej polskiej szkoły, dlaczego tak dobrze piszesz po
          polsku?
          • Gość: Arnold Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: 213.186.78.* 06.04.03, 21:29
            Gość portalu: arcykr napisał(a):

            > Gość portalu: ärz napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: arcykr napisał(a):
            > >
            > > seriale, ojcowie dyrektorzy, wielcy bracia, mali polacy, podstawowka,
            > > zawodowka... tutaj (chyba mimowolnie i przez przypadek?...) powiedziales n
            > am
            > > prawde: tak, my uczymy sie innej historii, wolnej od nacjonalizmow i
            > > propagandy! sienkiewicz, konopnicka i inni nie maja dla nas najmniejszego
            > > znaczenie... my jestesmy po prostu wolni od slabosci, ktorym codziennie
            > > ulegacie...
            >
            > I taki "ponadnarodowy" profil nauczania historii skłonił cię do pisania na
            tym
            > forum?
            > Jakiej historii się uczycie i kim "wy" jesteście?
            > Jeżeli nie skończyłeć żadnej polskiej szkoły, dlaczego tak dobrze piszesz po
            > polsku?

            Kursy w Pullach sa na naprawde wysokim poziomie. I jeszcze dobrze placa za
            udzial:))))

            Arnold
            • Gość: arcykr Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 07.04.03, 13:10
              Gość portalu: Arnold napisał(a):

              > Kursy w Pullach sa na naprawde wysokim poziomie. I jeszcze dobrze placa za
              > udzial:))))

              Co to jest Pullach?
      • Gość: Arnold Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: 213.186.78.* 06.04.03, 21:13
        Gość portalu: arcykr napisał(a):

        > Gość portalu: Arnold napisał(a):
        >
        > > Polska prowadzila jakas wojne z bolszewicka Rosja w 1920 roku.
        >
        > W momencie, kiedy piszę te słowa, pokazują ją w 2. odcinku
        > serialu "Przedwiośnie"... Patrzysz (patrzałeś)? W końcu nie wiadomo, kiedy to
        > będziesz czytał...
        > Swoją drogą, zaczynam mieć wątpliwości, czy skończyłeś chociaż zawodówkę,

        Nie skonczylem zawodowki, daje slowo.

        > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kraju niż
        > Polska.

        Uczylem sie na Slasku. A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla
        to wtedy taka sama jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
        Ale chodzilo o gimnastyke intelektualna, pra?

        • Gość: arcykr Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 06.04.03, 21:30
          Gość portalu: Arnold napisał(a):

          > Nie skonczylem zawodowki, daje slowo.
          Nawet ci wierzę. Tam też uczą o tej "jakiejś" wojnie. A może skończyłeś
          przynajmniej podstawówkę?
          >
          > > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kraju n
          > iż
          > > Polska.
          >
          > Uczylem sie na Slasku.
          A w granicach jakiego państwa był wtedy ten region? Jaki był język wykładowy w
          tej szkole (w tych szkołach).

          > A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla to wtedy taka sama
          > jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
          > Trochę jednak miała wpływu na perspektywy ewentualnej pomocy Polaków dla
          Powstańców Śląskich, no nie?

          > Ale chodzilo o gimnastyke intelektualna, pra?
          Komu niby chodziło i o czyją gimnastykę?
          • Gość: Arnold Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: 213.186.78.* 06.04.03, 21:42
            Gość portalu: arcykr napisał(a):

            > Gość portalu: Arnold napisał(a):
            >
            > > Nie skonczylem zawodowki, daje slowo.
            > Nawet ci wierzę. Tam też uczą o tej "jakiejś" wojnie. A może skończyłeś
            > przynajmniej podstawówkę?

            Hehhe, tak, mialem 5 z ortografii, co bardzo wkurzalo gorolska nauczycielke z
            Sosnowca.
            > >
            > > > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kr
            > aju n
            > > iż
            > > > Polska.
            > >
            > > Uczylem sie na Slasku.
            > A w granicach jakiego państwa był wtedy ten region? Jaki był język wykładowy
            w
            > tej szkole (w tych szkołach).

            Byl juz, tak jak dzis, pod polska administracja. Wykladowy jezyk byl i jest dla
            mnie jezykiem obcym.


            > > A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla to wtedy taka sam
            > a
            > > jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
            > > Trochę jednak miała wpływu na perspektywy ewentualnej pomocy Polaków dla
            > Powstańców Śląskich, no nie?

            Polacy mieli jakies swoje interesy na bogatym Slasku, obce i niekorzystne dla
            Slazakow.
            Przykladowo taki Korfanty.

            Dlatego zalozylem ten watek. Czy Polska bylaby w stanie rozpetac wojne o
            praktycznie nic nie majacy wspolnego z Polska bogaty wtedy Slask z Niemcami po
            przegranej wojnie z Rosja?
            >
            > > Ale chodzilo o gimnastyke intelektualna, pra?
            > Komu niby chodziło i o czyją gimnastykę?

            Oj. Szkoda godac.
            • Gość: arcykr Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 07.04.03, 13:39
              Gość portalu: Arnold napisał(a):

              > Gość portalu: arcykr napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Arnold napisał(a):
              > >
              > > > Nie skonczylem zawodowki, daje slowo.
              > > Nawet ci wierzę. Tam też uczą o tej "jakiejś" wojnie. A może skończyłeś
              > > przynajmniej podstawówkę?
              >
              > Hehhe, tak, mialem 5 z ortografii, co bardzo wkurzalo gorolska nauczycielke
              z
              > Sosnowca.
              A ja miałem 5 z wszystkich przedmiotów z wyjątkiem plastyki i WF, co bardzo
              wkurzało hanysowskich kolegów. Ale dałem paru z nich w ryj i się zamknęli.
              > > >
              > > > > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w inn
              > ym kr
              > > aju n
              > > > iż
              > > > > Polska.
              > > >
              > > > Uczylem sie na Slasku.
              > > A w granicach jakiego państwa był wtedy ten region? Jaki był język wykłado
              > wy
              > w
              > > tej szkole (w tych szkołach).
              >
              > Byl juz, tak jak dzis, pod polska administracja. Wykladowy jezyk byl i jest
              dla mnie jezykiem obcym.
              To jesteś mistrzem ortografii obcych języków... Może umiesz pisać po
              chińsku? ;-)
              A czy można wiedzieć, że edukację w polskim szkolnictwie zakończyłeś przed czy
              po 1989 roku. Jeżeli przed, to nic dziwnego, że nie mówili ci o wojnie polsko -
              bolszewickiej. Czy nauczycielka historii też była z Zagłębia? Jeżeli tak, to
              są duże szanse, że była komunistką i tym bardziej nie wspominała o tej wojnie.
              >
              >
              > > > A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla to wtedy tak
              > a sam
              > > a
              > > > jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
              > > > Trochę jednak miała wpływu na perspektywy ewentualnej pomocy Polaków
              > dla
              > > Powstańców Śląskich, no nie?
              >
              > Polacy mieli jakies swoje interesy na bogatym Slasku, obce i niekorzystne
              dla Slazakow.
              A więc miała jakiś wpływ - mam więc rację.

              > Przykladowo taki Korfanty.
              Sformułuj pełne zdanie. Tego cię chyba w Polsce nauczyli.
              >
              > Dlatego zalozylem ten watek. Czy Polska bylaby w stanie rozpetac wojne o
              > praktycznie nic nie majacy wspolnego z Polska bogaty wtedy Slask z Niemcami
              > po przegranej wojnie z Rosja?
              Wielu historyków (nie tylko polskich) jest zdania, że w razie przegrania przez
              Polskę wojny z Rosją Sowiecką (Jakbyś nie wiedział, przełomem w tej wojnie na
              korzyść Polski była bitwa pod Warszawą - "cud nad Wisłą". Nietrudno zgadnąć,
              co by się stało z Polską, gdyby przegrała tę bitwę) następne w kolejce byłyby
              Niemcy. Politycy sowieccy mieli wtedy wizję rozprzestrzenienia ustroju
              komunistycznego na całą Europę. W takiej sytuacji spór o przynależność
              państwową G. Śląska to byłoby i dla Polaków, i dla Niemców "małe piwo".

              Swoją drogą, ciekawe, że ty wymyślasz głownie wątki o historii i nierealnych
              (patrz wyniki wyborcze RAŚ) wizjach dot. Śląska, a ja - o terażniejszości
              (węglokrady) i realnej przyszłości (przebieg DTŚ w Gliwicach). Gdzie twoje
              górnośląskie cnoty?

              Proponuję ci zakład: jeżeli G. Śląsk uzyska szybciej autonomię niż zostanie
              ukończona DTŚ, to ja napiszę na forach "Katowice", "Gliwice" i "Śląsk,
              Ślązacy, narodowość śląska": "Jestem głupcem, jestem głupcem, jestem głupcem",
              a jeżeli będzie na odwrót - to ty.
              • Gość: Arnold Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: 213.186.78.* 07.04.03, 15:47
                Gość portalu: arcykr napisał(a):

                > > Hehhe, tak, mialem 5 z ortografii, co bardzo wkurzalo gorolska nauczycielk
                > e
                > z
                > > Sosnowca.
                > A ja miałem 5 z wszystkich przedmiotów z wyjątkiem plastyki i WF, co bardzo
                > wkurzało hanysowskich kolegów. Ale dałem paru z nich w ryj i się zamknęli.

                Ja tez mialem 5 z wszystkich przedmiotow, z wyjatkiem polskiego i rosyjskiego,
                natomiast moich slaskich i gorolskich kolegow wcale to nie wkurzalo.

                > > Byl juz, tak jak dzis, pod polska administracja. Wykladowy jezyk byl i jes
                > t
                > dla mnie jezykiem obcym.
                > To jesteś mistrzem ortografii obcych języków... Może umiesz pisać po
                > chińsku? ;-)

                Niestety nie.

                > A czy można wiedzieć, że edukację w polskim szkolnictwie zakończyłeś przed
                czy
                > po 1989 roku. Jeżeli przed, to nic dziwnego, że nie mówili ci o wojnie
                polsko -
                > bolszewickiej. Czy nauczycielka historii też była z Zagłębia? Jeżeli tak, to
                > są duże szanse, że była komunistką i tym bardziej nie wspominała o tej wojnie.

                Szczerze mowiac historia Polski niezbyt mnie interesowala.
                > >
                > >
                > > > > A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla to wted
                > y tak
                > > a sam
                > > > a
                > > > > jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
                > > > > Trochę jednak miała wpływu na perspektywy ewentualnej pomocy Pol
                > aków
                > > dla
                > > > Powstańców Śląskich, no nie?
                > >
                > > Polacy mieli jakies swoje interesy na bogatym Slasku, obce i niekorzystne
                > dla Slazakow.
                > A więc miała jakiś wpływ - mam więc rację.

                Jakis wplyw miala, jak to jakas wojna. Powazny wplyw mialy dopiero wyniki tej
                wojny, bo dzieki wygranej Polska mogla swoje pazerne lapy skierowac w strone
                Slaska.

                > > Przykladowo taki Korfanty.
                > Sformułuj pełne zdanie. Tego cię chyba w Polsce nauczyli.
                Hahaha i co jeszcze?
                > >
                > > Dlatego zalozylem ten watek. Czy Polska bylaby w stanie rozpetac wojne o
                > > praktycznie nic nie majacy wspolnego z Polska bogaty wtedy Slask z Niemcam
                > i
                > > po przegranej wojnie z Rosja?
                > Wielu historyków (nie tylko polskich) jest zdania, że w razie przegrania
                przez
                > Polskę wojny z Rosją Sowiecką (Jakbyś nie wiedział, przełomem w tej wojnie na
                > korzyść Polski była bitwa pod Warszawą - "cud nad Wisłą". Nietrudno zgadnąć,
                > co by się stało z Polską, gdyby przegrała tę bitwę)

                Czyli odpowiedz na moje pytanie brzmi "nie", pra?


                następne w kolejce byłyby
                > Niemcy. Politycy sowieccy mieli wtedy wizję rozprzestrzenienia ustroju
                > komunistycznego na całą Europę.
                Wizja to jedno, a interesy z Niemcami - toczyly sie juz rokowania o wspolpracy
                militarnej, gospodarczej i technicznej - to drugie.

                > Swoją drogą, ciekawe, że ty wymyślasz głownie wątki o historii i nierealnych
                > (patrz wyniki wyborcze RAŚ) wizjach dot. Śląska, a ja - o terażniejszości
                > (węglokrady) i realnej przyszłości (przebieg DTŚ w Gliwicach). Gdzie twoje
                > górnośląskie cnoty?

                Gornoslaskie cnoty sa na swoim miejscu, a pisze na forum to, na co mam akurat
                ochote. W sytuacji syfu na Slasku, do jakiego doprowadzila polska administracja,
                czasem wole zajac sie historia Slaska. Bo historia opisuje rowniez zrodla tego
                syfu.
                Cos Ci powiem. Jest wolnosc slowa i mozesz rozpoczynac watki na kazdy temat. To
                Twoja sprawa.

                >
                > Proponuję ci zakład: jeżeli G. Śląsk uzyska szybciej autonomię niż zostanie
                > ukończona DTŚ, to ja napiszę na forach "Katowice", "Gliwice" i "Śląsk,
                > Ślązacy, narodowość śląska": "Jestem głupcem, jestem głupcem, jestem
                głupcem",
                > a jeżeli będzie na odwrót - to ty.

                Czyli jesli G. Slask uzyska autonomie pozniej, niz zostanie ukonczona DTŚ, ja
                napisze na wymienionych forach "Jestem glupcem"?
          • Gość: ärz Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 21:45
            Gość portalu: arcykr napisał(a):

            > Gość portalu: Arnold napisał(a):
            >
            > > Nie skonczylem zawodowki, daje slowo.
            > Nawet ci wierzę. Tam też uczą o tej "jakiejś" wojnie. A może skończyłeś
            > przynajmniej podstawówkę?
            > >
            > > > skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w innym kr
            > aju n
            > > iż
            > > > Polska.
            > >
            > > Uczylem sie na Slasku.
            > A w granicach jakiego państwa był wtedy ten region? Jaki był język wykładowy
            w
            > tej szkole (w tych szkołach).
            >
            > > A Slask w 1920 roku nie byl w Polsce i dla Slazakow byla to wtedy taka sam
            > a
            > > jakas wojna, jak kazda inna toczaca sie gdzies tam.
            > > Trochę jednak miała wpływu na perspektywy ewentualnej pomocy Polaków dla
            > Powstańców Śląskich, no nie?
            >
            > > Ale chodzilo o gimnastyke intelektualna, pra?
            > Komu niby chodziło i o czyją gimnastykę?

            ale ty jestes plytki! biedactwo! wszyscy na kazdym kroku przewyzszaja ciebie
            poziomem... jakie to smutne...
            • Gość: arcykr Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: *.devs.futuro.pl 07.04.03, 15:58
              > ale ty jestes plytki! biedactwo! wszyscy na kazdym kroku przewyzszaja ciebie
              > poziomem... jakie to smutne...

              Wejdź na to forum i zobacz, kto kogo przewyższa:
              www1.gazeta.pl/forum/forum/790620,30353,790602.html?f=10607
              Przestudiuj zwłaszcza to:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5496591&a=5496591&v=2&strona=0

              Napisałeś już jakieś artykuły naukowe?




              • Gość: Arnold Re: Widać skutki wąskich horyzontów. IP: 213.186.78.* 07.04.03, 17:18
                Gość portalu: arcykr napisał(a):

                > > ale ty jestes plytki! biedactwo! wszyscy na kazdym kroku przewyzszaja cieb
                > ie
                > > poziomem... jakie to smutne...
                >
                > Wejdź na to forum i zobacz, kto kogo przewyższa:
                > <a href="www1.gazeta.pl/forum/forum/790620,30353,790602.html?
                f=10607"tar
                > get="_blank">www1.gazeta.pl/forum/forum/790620,30353,790602.html?f=10607</a>
                > Przestudiuj zwłaszcza to:
                > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=10607&w=5496591
                >
                &a=5496591&v=2&strona=0"target="_blank">www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,79465
                > 2.html?f=10607&w=5496591&a=5496591&v=2&strona=0</a>
                >
                > Napisałeś już jakieś artykuły naukowe?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5496591&a=5503435
                Darwinowska ewolucja wszechswiatow - Smolin 1997, rowniez Rees 1997
      • Gość: Dejavu czegos mu zal.... IP: *.kennisnet.nl 07.04.03, 16:15
        Gość portalu: arcykr napisał(a):

        W momencie, kiedy piszę te słowa, pokazują ją w 2. odcinku
        > serialu "Przedwiośnie"... Patrzysz (patrzałeś)? W końcu nie wiadomo, kiedy to
        > będziesz czytał...Swoją drogą, zaczynam mieć wątpliwości, czy skończyłeś
        chociaż zawodówkę, skoro nie wiesz nic o tej wojnie. No chyba, że uczyłeś się w
        innym kraju niż Polska.

        Rzecz w tym ,ze na wynik tej wojny czekalo zrewoltowane talatajstwo w Berlinie
        i Monachium.Byc moze Arnold nalezy wlasnie do spadkobiercow tej
        opcji.Pamietaj,ze powersalski dziwolag zwany republika weimarska kolaborowal na
        polu wojskowym z bolszewicka Rosja.Byc moze gdyby nie agresja
        bolszewicka ,daloby sie wyzwolic Slask po Odre i Nyse i zlikwidowac wrzod Prus
        wschodnich.
        • dejavvu Re: czegos mu zal.... 07.04.03, 16:29
          A nastepnie uderzyć, aż po Ren kładąc na kolana rasę niemieckich panów. Mając
          tak mocną pozycję, nie byłoby przeszkód, by wyzwolić Czechów od ich państwa,
          które przecież jest idiotycznym tworem grupki dywersantów, niepomnych iż wiąże
          nas prawie tysiącletni sojusz zapoczątkowany małżeństwem Mieszka i Dobrawy.
          Bohemia od zawsze polska.
          • Gość: Dejavu kompleksik? IP: *.kennisnet.nl 07.04.03, 16:47
            dejavvu napisał:

            > A nastepnie uderzyć, aż po Ren kładąc na kolana rasę niemieckich panów. Mając
            > tak mocną pozycję, nie byłoby przeszkód, by wyzwolić Czechów od ich państwa,
            > które przecież jest idiotycznym tworem grupki dywersantów, niepomnych iż
            wiąże nas prawie tysiącletni sojusz zapoczątkowany małżeństwem Mieszka i
            Dobrawy. Bohemia od zawsze polska.

            Nie napinaj sie robaczku,bo tak czy owak mozesz byc tylko z malej literki...


    • Gość: jks Re: Jakas wojna IP: w3cache:* / 192.168.222.* 06.04.03, 21:47
      Gdyby Polska przegrała nie byłoby żadnego plebiscytu.
      Faceci z czerwonymi gwiazdami na czapkach nie bawili
      się w takie fanaberie.
      Ale tak szczerze, oczekiwałeś jakiś głębokich analiz na
      swoje niezbyt rozsądne pytanie? Co prawda po
      zdeklarowanym potomku Silingów można się wszystkiego
      spodziewać, ale oczekiwałem jednak inteligentniejszego
      pytania. Uprawianie historii alternatywnej potrafi być
      frapujące (typu "niedźwiedź i Jagiellonowie"), ale trzeba
      umieć postawić problem.
      • Gość: Arnold Re: Jakas wojna IP: 213.186.78.* 06.04.03, 21:55
        Gość portalu: jks napisał(a):

        > Gdyby Polska przegrała nie byłoby żadnego plebiscytu.

        A gdyby termin byl juz ustalony, komisja plebiscytowa gotowa do dzialania itd?

        > Faceci z czerwonymi gwiazdami na czapkach nie bawili

        > się w takie fanaberie.

        Zakladasz, ze nie zadowoliliby sie tylko Polska?

        > Ale tak szczerze, oczekiwałeś jakiś głębokich analiz na
        > swoje niezbyt rozsądne pytanie? Co prawda po
        > zdeklarowanym potomku Silingów można się wszystkiego
        > spodziewać, ale oczekiwałem jednak inteligentniejszego
        > pytania. Uprawianie historii alternatywnej potrafi być
        > frapujące (typu "niedźwiedź i Jagiellonowie"), ale trzeba
        > umieć postawić problem.
        >
        Nie ma glupich pytan:)
        Po prostu sprobuj wyobrazic sobie, ze Polski pod koniec 1920 roku czy na
        poczatku 1921 juz by nie bylo. Jakie bylyby skutki tej sytuacji dla Slaska?
        Chyba lepsze, pra?

        republika.pl/silesia2/sondaz.html
        Arnold - zdeklarowany potomek Silingow, hehhee
        • Gość: jks Re: Jakas wojna IP: w3cache:* / 192.168.222.* 06.04.03, 22:10
          Gość portalu: Arnold napisał(a):
          > Zakladasz, ze nie zadowoliliby sie tylko Polska?
          Nie mam cienia wątpliwości. Wywołanie rewolucji w
          Niemczech (i w całej Europie) było głosno wyrażanym
          celem bolszewików. Nie na darmo bitwę warszawską
          nazywano "osiemnastą bitwą decydującą o dziejach
          świata", właśnie dlatego że zatrzymano pochód
          bolszewików na zachód.
          To wszystko są elementarne fakty z historii Europy (nie
          tylko Polski), którą - jak mniemam - znasz jednak nieźle
          (nawet jeśli tylko jednostronnie). Dlatego uznałem Twoje
          pytanie za niezbyt sensowne.
          Jest to zresztą także odpowiedź na inne Twoje pytanie, co
          by było gdyby do plebiscytu było bardzo blisko i udało się
          jednak przeprowadzić. Po prostu po kilku
          dniach/tygodniach straciłoby na ważności.

          > Arnold - zdeklarowany potomek Silingow, hehhee
          Wiedziałem, że Cię to trafi :-)
          • Gość: ärz Re: Jakas wojna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 22:19
            dlaczego nie udala sie bolszewicka rewolucja w niemczech?
            • Gość: jks Re: Jakas wojna IP: w3cache:* / 192.168.222.* 06.04.03, 22:32
              A nie odpowiedziałem? Jednym z ważniejszych powodów
              było to, że bolszewickie pułki dotartły co najwyzej kilkaset
              kilometrów od Niemiec, a potem zawróciły i ta odległość
              zaczęła się szybko powiększać.
          • Gość: Arnold Re: Jakas wojna IP: 213.186.78.* 06.04.03, 22:37
            Gość portalu: jks napisał(a):

            > Gość portalu: Arnold napisał(a):
            > > Zakladasz, ze nie zadowoliliby sie tylko Polska?
            > Nie mam cienia wątpliwości.

            Ja mam. Nie daliby rady. Polska by ich zalatwila na amen.

            Wywołanie rewolucji w
            > Niemczech (i w całej Europie) było głosno wyrażanym
            > celem bolszewików. Nie na darmo bitwę warszawską
            > nazywano "osiemnastą bitwą decydującą o dziejach
            > świata", właśnie dlatego że zatrzymano pochód
            > bolszewików na zachód.

            To sie mocie s czego cieszyc:)
            Ale ta bitwa nie miala az takiego znaczenia. Mity.

            > To wszystko są elementarne fakty z historii Europy (nie
            > tylko Polski), którą - jak mniemam - znasz jednak nieźle
            > (nawet jeśli tylko jednostronnie). Dlatego uznałem Twoje
            > pytanie za niezbyt sensowne.
            A ja mialem na mysli gimnastyke intelektualna. A gdyby jednak......
            > Jest to zresztą także odpowiedź na inne Twoje pytanie, co
            > by było gdyby do plebiscytu było bardzo blisko i udało się
            > jednak przeprowadzić. Po prostu po kilku
            > dniach/tygodniach straciłoby na ważności.

            O! Wlasnie:) Mimo ze polska opcja i tak by przegrala, tylko ze z kretesem:)
            Tuchaczewski - spaprou zejs!

            >
            > > Arnold - zdeklarowany potomek Silingow, hehhee
            > Wiedziałem, że Cię to trafi :-)

            To lubia. Arnold - Siling ze Kattowitz! Tyz S`loonzok!
            • Gość: jks Re: Jakas wojna IP: w3cache:* / 192.168.222.* 06.04.03, 23:22
              Gość portalu: Arnold napisał:
              [...]
              > To sie mocie s czego cieszyc:)

              O przepraszam, powinno być "momy sie s czego cieszyc",
              a nie "mocie". A przynajmniej ja sie z tego cieszę w
              imieniu zarówno swoich śląskich przodków jak i polskich
              przodków (w każdym razie tych, których ci pierwsi określali
              jako "Polocy", w żadne ostre rozgraniczanie nie wierzę).
              Pochód Armii Czerwonej jaki ci pierwsi zobaczyli w
              kwietniu 1945 był wystarczająco traumatycznym
              przeżyciem, by cieszyć się, że los oszczędził im tego 25
              lat wcześniej.
          • slezan Re: Jakas wojna 07.04.03, 15:56
            Po pierwsze nie odróżniasz faktów od ich interpretacji - a to poważny błąd.
            W odróżnieniu od Arnolda uważam, że lepiej się stało także dla Śląska, że
            Polska wygrała wojnę z bolszewikami. Jakkolwiek są to tylko domysły, mwydaje
            się, że sowieci w przypadku klęski Polaków mieliby duże sznase na opanowanie i
            innych krajów regionu. Nasz los byłby wtedy przesądzony.
            • Gość: Arnold Re: Jakas wojna IP: 213.186.78.* 07.04.03, 19:08
              slezan napisał:

              > W odróżnieniu od Arnolda uważam, że lepiej się stało także dla Śląska, że
              > Polska wygrała wojnę z bolszewikami. Jakkolwiek są to tylko domysły, mwydaje
              > się, że sowieci w przypadku klęski Polaków mieliby duże sznase na opanowanie
              i
              > innych krajów regionu. Nasz los byłby wtedy przesądzony.

              Jest mozliwe, ze w tej sytuacji byloby jeszcze gorzej niz jest. Wielka
              slowianska wspolnota pod wodza Moskwy. Weles i inne Nikloty byliby w siodmym
              niebie.
              Ja przyjalem zalozenie, ze Polska przegralaby bitwe, a Sowieci mimo to nie
              dazyliby do opanowania reszty Europy, z powodu oslabienia wojna z Polska,
              porozumienia z Niemcami badz perspektywy wojny z prawdopodobnym w tej sytuacji
              antykomunistycznym sojuszem Wielkiej Brytanii, Czechoslowacji, Francji i
              Niemiec.
              I wtedy nie doszloby do rozerwania Slaska i przylaczenia jego czesci do Polski
              wbrew woli wiekszosci Slazakow.
              Oczywiscie to sa tylko hipotetyczne rozwazania. Wcale nie zyczylbym Polakom
              przegrania tej wojny. Az taki wredny to ja nie jestem. Ale z zegarkiem mozna
              sie bylo obchodzic delikatniej.

              Pyrsk - Arnold
          • Gość: Dejavu Lem sie nie umywa.... IP: *.kennisnet.nl 07.04.03, 16:25
            Gość portalu: jks napisał(a):

            >> Arnold - zdeklarowany potomek Silingow.....

            Doskonaly motyw do nastepnego odcinka z cyklu "Wladca pierscieni" albo
            innego "Stars Trek",hi,hi....
    • polski-husarz [...] 06.04.03, 23:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: keta [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 23:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • polski-husarz [...] 06.04.03, 23:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: kette Re: Jakas wojna? Kiedy to bylo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.04.03, 23:35
            ooo, sorry. nie wiedzialem, ze mam do czynienia z osoba, ktora tak
            inteligentnie po polskiemu...
            • polski-husarz Re: Jakas wojna? Kiedy to bylo? 07.04.03, 00:06
              To idz sie wyspac!
              • Gość: Arnold Re: Jakas wojna? Kiedy to bylo? IP: 213.186.78.* 08.04.03, 22:45
                Swietny argument. Bravo mrW!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka