chrisraf
15.09.07, 18:40
Wielokrotnie zastanawialem sie dlaczego Katowice nie maja ulic i
placow z imionami swoich wielkich corek (noblistka prof. Maria
Goeppert-Mayer,) i synow (.Philipp M. Schmutzer
, Hans Sachs, Kurt Goldstein, Franz Landsberger, Erich Przywara,
Franz Leopold Neumann Willy Fritsch, Hans Bellmer, Hans-Christoph
Seebohm, Berta Waterstradt, Georg Thomalla
.... Franz Mauve.
Jednym z wyjatkow stanowia Korfanty i Rozdzienski. Pierwszy nie
zapisal sie chlubnie w pamieci Gornoslazakow, nazwisko drugiego
jest prowadzone w wersji polskiej, a nie rodowej. O ile o Korfantym
wiele juz pisalem, tematu Rozdzienskiego na lamach tego forum
jeszcze nie poruszylem. Nie wiele osob wie, „tworca“ „polskiej“
metalurgii byl pochodzacy z Misni „Slazak“ ...Valentin Herzig alias
Walery Rozdzienski.
O ile „hutnik“ Herzig/Rozdzienski zawodowo silnie jest zwiazany z
naszym regionem, trudno sobie wyobrazic, by katowiczanin mogl
byc...admiralem.
Ale, drodzy katowiczanie, my mamy naszego admirala!
Miedzy ponad 36 slaskimi admiralami XX stulecia znajduje sie
urodzony 11.11.1864 roku w Katowicach Franz Mauve, pozniejszy
wiceadmiral cesarskiej Kriegsmarine. Jako jeden z dowodcow bral on
udzial w najwiekszej bitwie morskiej IWS – Bitwie na Skagerraku.
Dowodzac w stopniu kontradmirala druga eskadra pancernikow (SMS
Deutschland, SMS Pommern, SMS Hannover, SMS Schlesien, SMS Schleswig-
Holstein, SMS Hessen) przyczynil sie bezposrednio do zadania
Brytyjczykom sporych strat. Sama bitwa byla patem, jednak
zdecydowanie ciezsze straty poniosla Grant Fleet.
W latach 1916-1917 byl dowodca IV eskadry ciezkich pancernikow (IV
Geschwader). Za jego zaslugi zostal mu nadany tytul „ekscelencji“.
Pjyroony, to bou karlus z noszygo miasta!!!
Nima kasik placu eli ulicy co by jego imiy nosiouo???