Dodaj do ulubionych

MESCO GAYS

IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.01, 21:22
Powoli, spokojnie, Auto-Gays wracają
Znowu są na scenie, teksty zapodają
Smuci się nam serce, smuci się nam dusza
Że dziś między nami nie ma tu Dariusza
Smuci się serce, ale nie umiera
Bo dziś między nami mamy tu Brunera
Rok nas tu nie było, dni 360
Czy za rok będziemy? Nie możemy przysiąc

Ociep, Mazur, Bruner, Max, no i Piana
Oni są już sławni, to ekipa zgrana
Zabrze i Mikołów, Chorzów i Gliwice
A Wojtek Brunne to zaś Katowice
Od jutra w nowej Polsce, od jutra w nowym świecie
Automatic Gays najlepsi w powiecie
Pewnie nikt z was się tu nie obrazi
Gdy Piana wam pewną tajemnicę zdradzi

Moje słowa są krótkie, to nie przemówienie
Mam już w głowie nawet jedno przemyślenie
Powiem wam coś, bo myśl mi tutaj świta
Wszystkie te boysbandy to jedna wielka lipa
Wszyscy oni piękni, chłopcy z makijażem
A przypominają tirówy ze stażem
Ciągle te koncerty, wywiady i zdjęcia
Jak to szkodzi na skórę, wy nie macie pojęcia
By być w dobrej formie, każdy w tajemnicy
Robi sobie codziennie płukanie odbytnicy
A chyba od boysbandów to bardziej mnie rusza
Inflacja w Indiach i tłok w autobusach

Zaś Automatic Gays to boysband autentyczny
Każdy z nas jest mądry, każdy z nas jest śliczny
Oprócz tego przypomnieć może by warto
Każdy z nas przystojny jest jak Leonardo
Spójrz teraz na nas, popatrz no człowieku
Nikt z nas nawet nie śpiewa z playbacku
Chłopaki na scenie ruszają się żwawo
Nasze zdjęcia niedawno były nawet w „Bravo”
Nam nie potrzebna wywiadów i sławy
A to wszystko dziś robimy dla zabawy
Teraz zapodamy trochę informacji
Tyczących się naszej obecnej sytuacji

A więc po pierwsze, to tak między nami
To wóda się leje całymi strumieniami
Codziennie imprezy i to całonocne
Nasze głowy muszą więc być bardzo mocne
Idąc spać nigdy nie wiemy
Czy to przeżyjemy , czy też zamarzniemy
Rano się budzimy czując mocne dreszcze
I tylko myślimy : Napali ktoś wreszcie ?

I przyjemnością jest każdy ranek
Pełen różnych miłych niespodzianek
Tam w kuchni stoi kuchenka mała
Uważaj , by ciebie też nie pokopała
Idąc do kibla trzymaj mocno drzwi
Bo wiele krzywdy mogą zrobić ci
O przyjemnościach wspomnieć warto
Gdy siedząc w kiblu ktoś wyłączy światło
Do tego jest także wiele sposobów
Rozwalić sobie głowę spadając ze schodów
Tę część teraz trafnie podsumowujemy :
To doprawdy cud , że jeszcze żyjemy

Automtic Gays! Stop! Wódy nalej!
Radzą sobie dobrze, radzą doskonale
Tak w ogóle, to dla totalnego szpanu
Nie przepuścimy żadnego odcinka „Klanu”
Telewizja i reklama rządzą tym światem
Dr Quinn twą siostrą, a McGyver bratem
Chcesz dostać się na górę, wejść na sam TOP
Lecz czasami metka, metka mówi STOP
I kiedy wreszcie pojawi się ten znaczek
Nie pomogą nawet najlepsze wybielacze
Nie przyjedzie babcia, ani też teściowa
I już tańsza nie będzie międzymiastowa
I nie myślcie sobie, że jesteście lepsi
Gdy żujecie gumę i pijecie Pepsi
A my za to mamy czasem trudne dni
Dlatego dziś wybieram bramkę numer 3

Ja za to wybieram bramkę numer 4
W końcu nasze teksty lecą do kamery
Dostałem już nawet informacje na faxie
Nasz koncert będzie zaraz w Disco-Relaxie
Ponieważ teraz występ zbliża się do końca
Pora wyjaśnić to, co jaśniejsze od słońca
Najwyższa więc pora powiedzieć odważnie
Nie bierzcie tych tekstów zupełnie na poważnie
To przecież jest tylko słowna układanka
Dobra na kaca jak „Staropolanka”
Wszystko przemija, odchodzi w zapomnienie
Co my tu robimy? Tego ja już nie wiem!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka