Gość: Klientka
IP: *.eranet.pl
08.04.08, 09:54
Długo oczekiwany sklep przy ulicy Kosciuszki w Katowicach ,nie
spełnia oczekiwanych wymogow,glownie za sprawa niekompetentnego
personelu, za bardzo nie wiedza co sprzedaja ,ostatnio prosiłam o
kiełbase głogowska, w domu okazało sie ze to wiejska,czesto wedliny
i mieso nie najswiezsze,,na paczkowanych wedlinach zdarzaja sie
przeterminowane,od 10 dni nie ma maszyny do krojenia chleba, brak
wielu produktów w tym sklepie i to na stoiskach chemicznych,personel
nie zna kodów produktu ,szukanie ,czekanie.Wiele produktów po
zawyzonych cenach , nie ma promocji.kazdy nawet ten co ma pieniadze
lubi czasem cos kupic taniej a nie przeplacac a to niestety w Almie
rzecz nagminna>Czekalismy na ten sklep dlugo z nadzieja ale na razie
zawodzicie na calej lini , nawet w kredesie krakowskim wedliny nie
prezentuja sie najlepiej do tego nie kumaty personel , nie wszystkie
panie potrafia pakowac , czy udzielic informacji o
produkcie.Poprawcie sie bo odejdziemy z tego sklepu a wy bez nas
rowniez opuscicie to miejsce.Dbajcie o klientow na poczatku sa
straty ale zdobywa sie klintow i to potem procentuje u was niestety
tego nie widac , przejdzie po sklepach w katowicach zorientujcie sie
w cenach i w kompetencjach personelu oraz w produktach jakie sa na
polkach.A prase tez eksponujcie jakos przyzwoicie nie tak ze
czlowiek musi sie schylac po nia az do ziemi i szukac tytulu , bo
codzienna prasa tam sie wlasnie znajduje.Za malo profesjonalizmu w
tym wszystkim a opinie latwo stracic a pozniej ja odbudowac to juz
bedzie nie mozliwe.Kase tez trzeba szukac gdzie siedzi jakas
panienka bo kas wiele ale nie widac gdzie jest jakas czynna.Zycze
wam dobrze ale wezcie sie do roboty bo wasza przygoda w Katowicach
szybko sie skonczy nie z winy zawiedzionych konsumentow ale
wylacznie z waszej niekompetencji i braku wyczucia cenowego