acutecompute
20.02.04, 10:58
nie wiem czy to gazety podaja po prostu jako informacje cos co w Polsce
przeszloby bez echa , czy rzeczywiscie jest to problem a jesli jest to czy
jest to cos specyficznego dla Anglii?
chodzi mi o meningitis ( mam nadzieje ze nie pomylilam nazwy )
czytalam nieciekawa historie w gazecie o kobiecie prawniczce ktora jest w tej
chwili dzialaczka w fundacji na rzecz tej choroby .po niespodziewanym ataku
niestety lekarze amputowali jej obie dlonie i stopy .
niedawno w Brighton zmarl student na to samo .
czy meningitis to posocznica?
przyznam szczerze ze cos co trafia sie :z powietrza : i cos z czym spotkalam
sie pierwszy raz na taka skale w Anglii troche mnie przeraza.