Dodaj do ulubionych

Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA...

IP: 207.61.17.* 19.02.02, 19:10


Obywatele polscy przy przekraczaniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej maja
obowiazek legitymowania sie polskimi paszportami

Podstawa prawna:
· Ustawa z dnia 29 listopada 1990r. o paszportach (Dz. U. nr 2 z dnia 7
stycznia 1991r.), art. 1.

Uwaga:

Poslugiwanie sie przez obywatela polskiego paszportem innego panstwa przy
przekraczaniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej jest wykroczeniem, zagrozonym
kara grzywny do 5000,- zl. (Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczen, Dz.
U. nr12 z dnia 31 maja 1971r., art. 65 par. 1).

*********************************************************************

Ponizsze pytanie i odpowiedz pochodza z oficjalnej interpretacji jednego z
konsulatow w Kanadzie:

Co mam odpowiedziec, jesli Straz Graniczna przy wyjezdzie z Polski zada mi
pytanie, do jakiego kraju wyjezdzam?

Nalezy odpowiedziec zgodnie z prawda, ze do Kanady. Na ewentualne zyczenie
Strazy Granicznej mozna okazac paszport kanadyjski, na dowod posiadania
obywatelstwa kanadyjskiego

*******************************************************************************

Bez wzgedu na przepisy prawne, sluzby graniczne w Polsce moga (ewentualnie)
zazyczyc/zazadac by obywatel Polski, w Polsce, “ przy przekraczniu granicy RP”,
poslugiwal sie nie-polskim paszportem (albo zarowno polskiem jak I nie-polskim
paszportem). ALE, takie poslugiwanie sie jest, wedlug polskiego prawa,
wykroczeniem, karalnym grzywna.

Sytuacja wiec wskazuje na to, ze sluzby graniczne moga zazadac by obywatel
Polski popelnil to wykroczenie.

Cos z tym prawem, w praktyce, nie gra.

Albo mozna poslugiwac sie (pokazac, uzywac, legitymowac sie, itp itd) nie-
polski paszport na granicy albo nie. Prawo mowi ze nie mozna; konsulat i sluzba
graniczna mowia ze mozna.

Obserwuj wątek
    • muzaaa Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... 19.02.02, 19:39
      Czy dla Ciebie Celnik to nowosc, ze polskie prawo roi sie od sprzecznosci i
      fizycznych niemozliwosci jego przestrzegania?
      Pamietam sytuacje w Polsce, kiedy to pewna osoba nie mogla starac sie o wize
      pobytowa dlatego ze nie byla zameldowana, ale jednoczesnie nie mogla sie
      zameldowac poniewaz nie miala wizy pobytowej. Po wielkich staraniach pani w
      biurze meldunkowym okazala sie tak mila, ze "zlamala" przepisy i wydala zgode
      na meldunek.
      • Gość: jack Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: 206.47.171.* 19.02.02, 23:12
        A to, ze W-wie mozna sie bylo zameldowac tylko jak sie posiadalo oferte pracy,
        ale oferty pracy ci w W-wie nie dali jak najpierw nie byles zameldowany ...
        • Gość: 517 Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 23:52
          wiecie, w Polsce bywaly tez inne absurdy (i nie tylko w Polsce)
          a czy lepsze jest prawo np. takiego Ohio, ktore pozwala na posiadanie broni od
          18 roku zycia, a picia piwa od 21? He? Z reszta jest mnostwo takich
          idiotycznych praw, ujetych w takie zbiorki.
          Wiem ze piwo a prawo cywilne ma sie nijak, ale stystem legislacyjny nigdy nie
          jst ok. I u was, i u nas.
          wink
          • Gość: Rafal Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: 199.71.64.* 20.02.02, 00:04
            Przy wyjezdzie z Polski legitymujemy sie paszportem polskim ; paszport innego kraju pokazujemy aby
            udowodnic , ze mamy prawo wjazdu do kraju w ktorym mieszkamy .Prawo polskijest tutaj jasne i nie
            jest lamane .Ja mysle , ze na Okeciu powinien stac piesek i olewac tych zagraniczniakow za dwa zlote
            ktorym nie podoba sie polskie prawo .
            • Gość: Funnel Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.vf.shawcable.net 20.02.02, 01:18
              Gość portalu: Rafal napisał(a):

              > Przy wyjezdzie z Polski legitymujemy sie paszportem polskim ; paszport innego k
              > raju pokazujemy aby
              > udowodnic , ze mamy prawo wjazdu do kraju w ktorym mieszkamy .Prawo polskijest
              > tutaj jasne i nie
              > jest lamane .Ja mysle , ze na Okeciu powinien stac piesek i olewac tych zagrani
              > czniakow za dwa zlote
              > ktorym nie podoba sie polskie prawo .

              *****Przy wyjezdzie z Polski na okeciu MUSZE pokazac kanadyjski paszport,Co jest
              NIELEGALNE (pod grozba kary vide Celnik),na polskim nie wpuszcza mnie do samolotu
              Rafalku ,piesek ci na mozg nasikal ???
              Mozna tepocie tysiac razy a ona nic nie zrozumie
            • Gość: rumcajs Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.B1.srv.t-online.de 21.02.02, 23:30
              1. A niby dlaczego mam polskiej strazy granicznej udowadniac, ze mam prawo
              wjazdu do jakiegos innego kraju ? Co ich to obchodzi ?

              2. Nie moge sie juz doczekac, kiedy wreszcie Polskie wladze mnie "oleja".
              Obywatelstwa probuje sie pozbyc juz trzeci rok.
              • Gość: WC Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.sympatico.ca 23.02.02, 01:24
                Gość portalu: rumcajs napisał(a):

                > 1. A niby dlaczego mam polskiej strazy granicznej udowadniac, ze mam prawo
                > wjazdu do jakiegos innego kraju ? Co ich to obchodzi ?
                >
                > 2. Nie moge sie juz doczekac, kiedy wreszcie Polskie wladze mnie "oleja".
                > Obywatelstwa probuje sie pozbyc juz trzeci rok.

                Szkoda, ze nie zapomniales jezyka bo nie musielibysmy czytac twoich pierdol
          • Gość: ........ Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.sympatico.ca 20.02.02, 00:08
            Gość portalu: 517 napisał(a):

            > wiecie, w Polsce bywaly tez inne absurdy (i nie tylko w Polsce)
            > a czy lepsze jest prawo np. takiego Ohio, ktore pozwala na posiadanie broni od
            > 18 roku zycia, a picia piwa od 21? He? Z reszta jest mnostwo takich
            > idiotycznych praw, ujetych w takie zbiorki.
            > Wiem ze piwo a prawo cywilne ma sie nijak, ale stystem legislacyjny nigdy nie
            > jst ok. I u was, i u nas.
            > wink
            * A wiesz o co tu chodzi? O to zeby nauczyc obchodzic sie
            z bronia po trzezwemu. Pozdrawiam
            • muzaaa Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... 20.02.02, 00:40
              Je, je, a to ile jest urzednikow tyle inerpretacji prawa to nie znacie?
            • Gość: Funnel Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.vf.shawcable.net 20.02.02, 01:24
              Gość portalu: ........ napisał(a):

              > Gość portalu: 517 napisał(a):
              >
              > > wiecie, w Polsce bywaly tez inne absurdy (i nie tylko w Polsce)
              > > a czy lepsze jest prawo np. takiego Ohio, ktore pozwala na posiadanie bron
              > i od
              > > 18 roku zycia, a picia piwa od 21? He? Z reszta jest mnostwo takich
              > > idiotycznych praw, ujetych w takie zbiorki.
              > > Wiem ze piwo a prawo cywilne ma sie nijak, ale stystem legislacyjny nigdy
              > nie
              > > jst ok. I u was, i u nas.
              > > wink
              > * A wiesz o co tu chodzi? O to zeby nauczyc obchodzic sie
              >
              > z bronia po trzezwemu. Pozdrawiam

              Zabij , a oni nie pojma ,ale rownaja do Ameryki,zlotowka juz blisko
              Pozdrawiam

    • Gość: Stary Odpowiedz Komentatorowi IP: *.clover.com.au 20.02.02, 12:42
      Moja odpowiedz Komentatorowi jest w watku:
      Polskie Prawo: OBYWATELSTWO, DOKUMENTY

      (przepraszam za wielokrotne powtorzenia cz.3 - komp mi na krotka chwile
      oszalal)
      • Gość: Funnel Re: Do Starego IP: *.vf.shawcable.net 20.02.02, 12:55
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Moja odpowiedz Komentatorowi jest w watku:
        > Polskie Prawo: OBYWATELSTWO, DOKUMENTY
        >
        > (przepraszam za wielokrotne powtorzenia cz.3 - komp mi na krotka chwile
        > oszalal)

        ***** Odpowiedz ZNAKOMITA !!! Gratuluje ! przypuszczam .ze komputer oszalal Z
        WRAZENIA.
        Pozdrawiam

    • Gość: Realista Prawo prawem, a zycie- zyciem... IP: *.il.us.prserv.net 20.02.02, 17:00
      W praktyce wyglada to tak:
      obywatel PLu posiadajacy 2 obywatelstwa wjezdza i wyjezdza z Kraju na obcym
      paszporcie, a urzednikowi nic do tego.
      Wiem, ze tak jest z wlasnego doswiadczenia, niespelna 2-wu miesiecznego.
      Koniec. Kropka.

      Dodatkowo, PL nie jest jedynym krajem absurdow, wiec przestancie (co niektorzy)
      demonizowac nasza Ojczyzne.
      • Gość: Nemo Re: Prawo prawem, a zycie- zyciem... IP: 216.94.245.* 20.02.02, 17:17

        Realista,
        czy wjezdzasz do Polski bez wizy?
        Z Kanady bez wizy nie wjedzesz a konsulat Ci wizy nie wyda bo albo w kartotece u nich figurujesz jako polski
        obywatel albo podejzewaja cie o polskie obywatelstwo (miejsce urodzenia, polskie nazwisko)
        Czyli nasza ojczyzna jak to piszesz ma rozne standarty.
        Doucz sie o faktach na ten temat a pozniej zbieraj glos
        • Gość: Realista Re: Prawo prawem, a zycie- zyciem... IP: *.il.us.prserv.net 20.02.02, 19:13
          Gość portalu: Nemo napisał(a):

          >
          > Realista,
          > czy wjezdzasz do Polski bez wizy?

          *** Czy naturyzowany obywatel USA (majacy rowniez obywatelstwo polskie)
          potrzebuje wizy wjazdowej do PLu? Jesli nie wiesz, to oswiadczam Ci ze- nie, nie
          potrzebuje.

          > Z Kanady bez wizy nie wjedzesz a konsulat Ci wizy nie wyda bo albo w kartotece
          > u nich figurujesz jako polski obywatel albo podejzewaja cie o polskie
          obywatelstwo (miejsce urodzenia, polskie nazwisko)

          *** Facet, bedac obywatelem polskim nie potrzebujesz zadnej wizy do PLu. Nie wiem
          jak jest Kanadzie, lecz wyjezdzajac z USA nie potrzebujesz wizy do PLu bedac na
          paszporcie USA, a tym bardziej polskim. O co Ci chodzi?

          > Czyli nasza ojczyzna jak to piszesz ma rozne standarty.
          > Doucz sie o faktach na ten temat a pozniej zbieraj glos

          *** Dziekuje za "cenne" rady. Ja, jednak, nie mam zamiaru Cie pouczac...

        • Gość: Realista Re: Prawo prawem, a zycie- zyciem... Nemo IP: *.il.us.prserv.net 20.02.02, 19:13
          Gość portalu: Nemo napisał(a):

          > Realista,
          > czy wjezdzasz do Polski bez wizy?

          *** Tak, jak najbardziej!

          > Z Kanady bez wizy nie wjedzesz a konsulat Ci wizy nie wyda bo albo w kartotece
          > u nich figurujesz jako polski obywatel albo podejzewaja cie o polskie
          obywatelstwo (miejsce urodzenia, polskie nazwisko)

          *** Czy jako obywatel Kanady potrzebujesz polskiej wizy?
          Jesli jestes obywatelem oboja- to nie potrzebujesz zadnej wizy, facet. Po co
          zatem, szwedasz sie po konsulatach?

          > Czyli nasza ojczyzna jak to piszesz ma rozne standarty.
          > Doucz sie o faktach na ten temat a pozniej zbieraj glos

          *** Dziekuje za "cenne" rady, lecz moglbys sie jednak powstrzymac...

        • Gość: speaker Re: Prawo prawem, a zycie- zyciem.-Nemo.. IP: *.sympatico.ca 20.02.02, 19:14
          Takich osobnikow jest tu paru, a ja ich okreslam mianem "nietoperze", bo slepe
          toto, powonienia nie ma, a we wlosy i tak sie wkrecic musi. Taka juz ONEGO
          natura.
          • Gość: Speaker Re: Prawo prawem, a zycie- zyciem.-Nemo.errata. IP: *.sympatico.ca 20.02.02, 19:34

            Zeby nie bylo nieporozumien to oswiadczam, ze w powyzszym moim tekscie uciekly
            dwa slowa (jak realista) i prawidlowo powinien brzmiec:
            > Takich osobnikow jak realista jest tu paru, a ja ich okreslam
            mianem "nietoperze", bo slepe
            > toto, powonienia nie ma, a we wlosy i tak sie wkrecic musi. Taka juz ONEGO
            > natura.

      • Gość: Nemo Serenity now! IP: 216.94.245.* 20.02.02, 20:07
        Cytuje twoj artykul ponizej by niebylo niporozumien.

        > W praktyce wyglada to tak:
        > obywatel PLu posiadajacy 2 obywatelstwa wjezdza i wyjezdza z Kraju na obcym
        > paszporcie, a urzednikowi nic do tego.

        Ja nie moge wjechac na kanadyjskim paszporcie bez wizy bo mnie do samolotu nie wpuszcza.
        Do Polski kanadyjczycy musz miec wize.
        Wiec MUSIALBYM wyrobic sobie paszport polski lub dostac wize (co robilem do 1997) do mojego kanadyjskiego
        paszportu. Wizy mi nie dadza teraz wiec jedynym wyjsciem byloby wykupienie polskiego paszportu.

        Czy teraz rozumiesz realisto?

        > Wiem, ze tak jest z wlasnego doswiadczenia, niespelna 2-wu miesiecznego.
        > Koniec. Kropka.
        >
        > Dodatkowo, PL nie jest jedynym krajem absurdow, wiec przestancie (co niektorzy)
        >
        > demonizowac nasza Ojczyzne.

        Ja nie demonizuje Ojczyzny tylko opisuje glupote ekipy ktrora jest u wladzy.
        Polska a rzad RP to nie ta sama rzecz. Pojdz po rozum do glowy zanim odpiszesz.
        • Gość: Realista Re: Serenity now! Nemo, Nemo... IP: *.il.us.prserv.net 20.02.02, 20:41
          Gość portalu: Nemo napisał(a):

          > Cytuje twoj artykul ponizej by niebylo niporozumien.
          >
          > > W praktyce wyglada to tak:
          > > obywatel PLu posiadajacy 2 obywatelstwa wjezdza i wyjezdza z Kraju na obcy
          > m
          > > paszporcie, a urzednikowi nic do tego.
          >
          > Ja nie moge wjechac na kanadyjskim paszporcie bez wizy bo mnie do samolotu nie
          > wpuszcza.
          > Do Polski kanadyjczycy musz miec wize.
          > Wiec MUSIALBYM wyrobic sobie paszport polski lub dostac wize (co robilem do 199
          > 7) do mojego kanadyjskiego
          > paszportu. Wizy mi nie dadza teraz wiec jedynym wyjsciem byloby wykupienie pols
          > kiego paszportu.
          >
          > Czy teraz rozumiesz realisto?

          *** Wiem teraz.
          Czy nie zauwazyles, iz napisalem, ze nie wiem jak to jest w Kanadzie?
          Dzieki za wyjasnienie, nie zdawalem sobie sprawy jak tam przechlapane macie...

          Po drugie, co za problem zrobic sobie paszport polski?
          Ja to zrobilem i co? I nic. Nie mam zadnych dylematow, Nemo. Biore 2 paski w reke
          i jade...

          > > Wiem, ze tak jest z wlasnego doswiadczenia, niespelna 2-wu miesiecznego.
          > > Koniec. Kropka.
          > >
          > > Dodatkowo, PL nie jest jedynym krajem absurdow, wiec przestancie (co niekt
          > orzy)
          > >
          > > demonizowac nasza Ojczyzne.
          >
          > Ja nie demonizuje Ojczyzny tylko opisuje glupote ekipy ktrora jest u wladzy.
          > Polska a rzad RP to nie ta sama rzecz. Pojdz po rozum do glowy zanim odpiszesz.

          *** Napisalem "co niektorzy". Od kiedy to zaliczasz sie do tychze?

          Ja pisalem o moich WLASNYCH, OSOBISTYCH doswiadczeniach z USA, lecz ty chyba tego
          nie zauwazyles, co?
          I zaczales pisac o SWOICH, OSOBISTYCH z Kanady. Dwie rozne rzeczy, Nemo.

          I prosze, przestan mowic takim napastliwym oraz pouczajacym tonem...


          • Gość: Mirko Hipotetyczne pytanko do Radia Erewań. IP: 65.206.44.* 20.02.02, 22:37
            Czy Obywatel Zbigniew Brzeziński - gdyby miał ochotę wyrobić sobie polski
            paszport - mógłby TYLKO nim się posługując wjechać do USA?

            Odpowiedź (moja własna, z własnych doświadczeń i eksperymentów granicznych):
            TAK, bo w USA wystarczy PRZEKONAĆ urzędnika granicznego, że jest się obywatelem
            USA.
            Ale i jednocześnie NIE jeśli chciałby to zrobić samolotem, bo żadna linia
            lotnicza nie zabrałaby go na pokład BEZ WYRAŹNEGO DOWODU na to, że będzie mógł
            przekroczyć granicę USA.
            • Gość: Funnel Re: Hipotetyczne pytanko do Radia Erewań. IP: *.vf.shawcable.net 21.02.02, 13:30
              Wrong radio,boy!
          • staryw Czesc, Realo 21.02.02, 12:03
            Czesc, Realo. W Australii jest tak jak w Kanadzie, z tym ze czasem przymykaja
            oko i daja wize do paszportu australijskiego na zasadzie "pan wie, a ja
            rozumiem" ze to na twoje ryzyko. Ludzie sie boja, bo przytrzasniecie w kraju na
            kilka tygodni to utrata roboty w Australii, czasem tez domu, samochodu
            (niezaplacone raty pozyczki). Ty w razie czego mozesz do Reichu wplaw przez
            Odre, a kto bedzie plynal do Australii?
            • Gość: Realista Re: Czesc Stary IP: *.il.us.prserv.net 21.02.02, 16:13
              staryw napisał(a):

              > Czesc, Realo. W Australii jest tak jak w Kanadzie, z tym ze czasem przymykaja
              > oko i daja wize do paszportu australijskiego na zasadzie "pan wie, a ja
              > rozumiem" ze to na twoje ryzyko. Ludzie sie boja, bo przytrzasniecie w kraju na
              >
              > kilka tygodni to utrata roboty w Australii, czasem tez domu, samochodu
              > (niezaplacone raty pozyczki). Ty w razie czego mozesz do Reichu wplaw przez
              > Odre, a kto bedzie plynal do Australii?

              Stary, prosze wyjasnij mi jedna rzecz: dlaczego nie dwa "paski" w kieszeni?
              Ktos powiedzial: "kasa- cale $130 CDN kosztuje pasek polski". Czy marne $130 jest
              az takim problemem? Cale $13 w przeliczeniu na rok?
              Ktos inny (ty chyba tez) nie chce do Starego Kraju jechac z powodu tych zawirowan
              paszportowych i kwestii- dual citizenship.

              Dlaczegoz to nie posiadac 2 paszporty? Prosze o zwiezle wyjasnienie.

              Pozdrawiam (nie z Reich'u) lecz z USA...


              • Gość: NYSE2000 Re: Czesc Stary IP: *.sympatico.ca 21.02.02, 21:43

                Wiesz co, to jest kwestja wojska w moim przypadku

                Bylem ostatnio na granicy polskiej w 1992 roku ale mnie nie wpuscili nawet na
                polskim paszporcie. Pan mi go wzial, poszedl sprawdzic cos i wyszedl i
                powiedzial ze nie wiade i zebym nie probowal innym przejsciem

                Juz nigdy do Polski nie porbowalem jechac bo sie boje

                Inni mieli moze podobne przezycia ?
              • Gość: NYSE2000 Re: Czesc Stary IP: *.sympatico.ca 21.02.02, 21:46

                Aha ! To bylo na granicy niemieckiej a nie w warszawie na lotnisku

                Bylem z plecakiem itp
              • Gość: RealNY Re: Czesc Stary IP: *.152.165.47.Dial1.NewYork1.Level3.net 22.02.02, 00:34
                Realisto: Widze zes przespal przysiege ktora robiles??? otrzymujac obywatelstwo USA (jesli takie
                masz). A tak na marginesie, to jesli Jurek sobie na George zmienil imie to powiedz mi jadac na
                dwoch paszportach na jakie imie ma byc bilet - no nie mowie juz o innych dokumentach jak prawko
                itd. ktore wedlug dzisiejszego prawa w Polsce trzeba znow potwierdzic Polskim
                Paszportem. No nie mowiac wogole o zdziwieniu INS na granicy gdy przy recznym
                sprawdzaniu tokowy paszport wypada, lub nastepuje pytanie dlaczego nie ma pieczatki
                wyjazdu, z danego kraju - przy ostatnio troche zaostrzonej kontroli INS po 9/11. Problemow takich jest
                odrobina wiecej ale troche trza pomyslec...
              • Gość: Stary Re: Czesc Stary - już objaśniam, Realo IP: *.clover.com.au 23.02.02, 02:02
                Gość portalu: Realista napisał(a):
                ) paszportowych i kwestii- dual citizenship.
                )
                ) Dlaczegoz to nie posiadac 2 paszporty? Prosze o zwiezle wyjasnienie.
                )
                ) Pozdrawiam (nie z Reich'u) lecz z USA...

                Już objaśniam:


                1. Wojsko.

                Zobacz www.iyp.org/wojsko.gif (wycinek z Trybuny Śląskiej z 19 sierpnia 1999
                roku; podkreślam: 1999, nie 1979!). III RP, państwo członkowskie NATO, nadal
                energicznie ściga podejrzanych o uchylenie się od służby wojskowej w latach 1956-
                1989 w szeregach Ludowego Wojska Polskiego, członka nie istniejącego od ponad 10
                lat Układu Warszawskiego. Ch.g.w. po co. Jest to najczystsza znana mi odmiana
                sztuki dla sztuki.

                Zbrodnia taka się w Polsce nie przedawnia podczas tzw. "samowolnego pobytu
                sprawcy za granicą". Zgodnie ze stosowaną w Polsce interpretacją obowiązującej
                ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP z 1967 roku, "samowolnie" przebywa za
                granicą każdy mężczyzna, który nie służył w LWP, a wyjeżdżając z PRL miał
                czelność nie zameldować WKU przed wyjazdem, że pojutrze ucieka z kraju, i nie
                wymeldować się z adresu stałego zamieszkania.

                W każdym normalnym kraju dawno nastąpiłaby formalna abolicja odpowiedzialności za
                takie przestępstwa, popełnione przed wielu laty, w zupełnie innym ustroju. Ale
                nie w Polsce, bo Polska kocha mieć na każdego jakiegoś "haka". A że cała rzecz ma
                tyle sensu, co ewentualne ściganie w 2002 roku w Niemczech dezerterów z
                Wehrmachtu, a we Francji opornych poborowych do armii Vichy, to nikomu w Polsce
                nie wadzi.

                Teoretycznie, paszport polski albo obcy nie powinien robić różnicy przy
                wygrzebywaniu się z takich sytuacji, ale w praktyce robi, ponieważ wojsko
                słusznie obawia się incydentu międzynarodowego. Jeżeli wjechałeś na paszporcie
                polskim - you are on your own.



                2. Opieka konsularna.

                Teoretycznie, III RP odmawia obcym konsulatom dostępu do osób, które uważa za
                (wyłącznie) swoich obywateli. W praktyce, jeśli wjazd nastąpił na paszporcie
                obcym, zdeterminowany zachodni dyplomata w końcu doprowadza do świadomości MSZ RP
                konsekwencje polityczne nadużywania władzy oraz naruszania polskiego prawa wobec
                Polaka z podwójnym obywatelstwem (odnotuj interwencję ambasady opisaną w wycinku
                wyżej). Jeżeli wjechałeś na polskim - you are on your own, nikt się za tobą nie
                ujmie.

                Nie mylić z rzekomym wykręcaniem się z odpowiedzialności za rzeczywiste
                przestępstwa popełnione w Polsce przez osobę przebywającą tam na paszporcie
                obcym, tu żaden konsul nikomu nic nie pomoże, i bardzo dobrze.



                3. Traktowanie.

                Nie daj Boże być w Polsce napadniętym lub okradzionym jako obywatel polski.
                Postępowanie policji wobec ofiar przestępstwa z paszportem polskim waha się od
                obojętności do agresji. Na widok paszportu obcego następuje metamorfoza
                policyjnej duszy: funkcjonariusze zaczynają się uśmiechać, maniery poprawiają im
                się radykalnie i zaczynają pracować na niezłym poziomie europejskim.

                Nie dlatego, że kochają cudzoziemców, tylko dlatego, że obawiają się smrodu i
                dodatkowej roboty, jakich może narobić policji zachodni konsul, dzwoniąc do MSZ
                RP. MSZ w takim wypadku co najmniej pyta policję, co się stało, żeby móc do
                rzeczy odpowiedzieć konsulowi. Natomiast komisariat w Kozich Pupach Dolnych nie
                może sobie pozwolić na odpowiedź swojej zwierzchności z wysokiego szczebla
                Komendy Głównej Policji w Warszawie, że przyszedł ktoś pobity czy okradziony, ale
                oni mu powiedzieli, żeby sobie poszedł won i nie zawracał im głowy. Niższa jest
                również szansa wymuszania łapówek przez kontrolę drogową.



                4. Zagubienie lub kradzież paszportu polskiego.

                Grozi uwięzieniem w granicach RP do czasu wyrobienia nowego. Zależnie od
                indywidualnej sytuacji, wyrobienie nowego może trwać od 3 dni do 6 miesięcy i
                dłużej (emigrant bez dowodu, PESELU, meldunku, książeczki wojskowej i miejsca
                stałego zamieszkania w Polsce). W razie dłuższego zatrzymania w granicach RP
                odwiedzający w najlepszym wypadku straci u siebie w domu robotę za spóżnienie z
                urlopu; w najgorszym wypadku możliwa jest np. utrata domu z powodu niepłacenia w
                terminie rat pożyczki hipotecznej, a nawet bankructwo. Te argumenty albo na nikim
                w Polsce nie robią żadnego wrażenia, albo powodują wybuchy złośliwej
                Schadenfreude.

                Nikomu nie przychodzi do głowy, że konsulat RP za granicą, który wydał oryginalny
                paszport, mógłby zaświadczyć faxem, telexem lub e-mailem odpowiedniemu organowi
                krajowemu, że rzeczywiście wydał był taki paszport, a w Polsce wydawano by wtedy
                duplikat bez dalszych ceregieli. Procedura administracyjna w kraju jest na ogół
                dalej PRL-owska: nie ustawiona na to, żeby komukolwiek cokolwiek załatwić, tylko
                na rytualne urzędowanie, aby urzędnicy mieli co robić.

                Zagubiony lub skradziony paszport zachodni prawie każda zachodnia ambasada wyda
                na nowo w ciągu 48 godzin. Jeśli ktoś wjechał na paszporcie obcym i nie ma
                polskiego, ambasada zazwyczaj pomoże mu przewalczyć ewentualne wstręty z
                wypuszczeniem; władze RP na ogół po około tygodniu wytrząsania się, wypuszczają
                delikwenta. Jeżeli wjechałeś na paszporcie polskim - you are on your own.


                5. Dwuznaczność Isetu Isetam.

                Co najważniejsze, to ja nie po to z Polski wyemigrowałem, żeby stać okrakiem nad
                oceanem jako członek dziwacznej polskiej sekty Isetu Isetam (i se tu, i se tam),
                tylko po to, żeby być wolnym człowiekiem gdzieś indziej. Ten cel osiągnąłem.

                Bardzo mi przykro, że rodacy w kraju nie mogą znieść myśli, że ktoś inny jest
                wolny. Nie mam zamiaru korzystać w Polsce z jakichkolwiek praw jej obywatela,
                robić tam jakichkolwiek interesów, ani obmyślać rzekomo lukratywnych przekrętów
                płynących z posiadania dwóch paszportów (nota bene, czy one rzeczywiście istnieją
                i zdarzają się? wszyscy o nich mówią, ale mało konkretnie). Nie mam zamiaru
                okradać w Polsce supermarketów, demolować knajp ani bić policjantów. U siebie
                tego nie robię, więc dlaczego miałbym specjalnie w tym celu kupować sobie bilet
                za półtora tysiąca dolarów i lecieć na drugi koniec świata? Nie będę nawet
                przekraczał dozwolonej szybkości samochodem - po same pachy mogę się ujeździć
                samochodem u siebie w Australii, na pustych szosach, gdzie prosta ginie na
                horyzoncie.

                Chcę wjechać jako turysta, na dwutygodniowe wakacje raz na dwa-trzy lata,
                zobaczyć się z rodziną, zobaczyć stare kąty i starych przyjaciół i po dwóch
                tygodniach wyjechać, kompletnie ignorowany przez wszystkie jawne, tajne i
                dwupłciowe urzędy państwowe Rzezczypospolitej, odlatując z lotniska, gdzie sennym
                strażnikom granicznym w okienku całkowicie, dokładnie, gruntownie i kompletnie
                zwisa, jakiego koloru mam paszport i jaki rodzaj flory, fauny, drobiu i biżuterii
                ten paszport ma na okładce (orła w koronie, czy strusia emu bez korony, ale za to
                w uścisku z kangurem). Czy ktoś może mi objaśnić, w jaki sposób ta moja skromna
                ambicja zagraża w Polsce podstawom bezpieczeństwa państwa lub polskiej racji
                stanu?

                Z powodów rodzinnych i zawodowych w Australii, potrzebuję mieć w Polsce rozsądną
                gwarancję bezpieczeństwa osobistego, w systemie prawa, nie na gębę, nie
                w "szarej strefie" łaskawości lub niełaskawości kaprali Straży Granicznej - że
                jak się skończy mój urlop w Polsce, to nikt mi nie będzie czynił wstrętów z
                wyjazdem do domu, do Australii. Za stary jestem na rosyjską ruletę na polskiej
                granicy, nie mam zamiaru grać dorobkiem całego życia, ani żoną i dziećmi w
                Australii, które cholera wie kto będzie tam utrzymywał, podczas kiedy mąż i
                ojciec będzie się w Polsce szamotał z urzędami, żeby go zechciały wypuścić do
                domu.

                Fakty są takie, że po dwudziestu kilku latach spędzonych na emigracji, jestem w
                Polsce de facto cudzoziemcem. Moje nominalne obywatelstwo polskie ma czysto
                techniczny charakter. Mam to obywatelstwo dalej wyłącznie dlatego, że III RP
                uczyniła procedurę rezygnacji z obywatelstwa polskiego wyjątkowo upierdliwą,
                kosztowną i trudną do pokonania (ni
                • Gość: Stary Re: Czesc Stary - już objaśniam (dokonczenie) IP: *.clover.com.au 23.02.02, 02:04
                  Mam to obywatelstwo dalej wyłącznie dlatego, że III RP uczyniła procedurę
                  rezygnacji z obywatelstwa polskiego wyjątkowo upierdliwą, kosztowną i trudną do
                  pokonania (nie wiem, za karę, na złość, czy dlatego, że tak sobie Komentatorowie
                  III Rzeczypospolitej wyobrażają cywilizację europejską). Nie mam zamiaru
                  dostarczać żadnemu polskiemu urzędnikowi pretekstu do odreagowywania na mnie
                  kompleksów "polskiego kotła". Za stary jestem, żeby w pokorze znosić wytrząsanie
                  się nade mną kretynów chorych z zawiści, że to ja mieszkam w Australii, a nie
                  oni, że zarabiam lepiej, niż oni, i że słońce świeci u mnie przez ponad 300 dni w
                  roku, a u nich nie.

                  6. Praca zawodowa w kraju zamieszkania.

                  Mnie to akurat nie dotyczy, bo ja jestem na mało podniecającej posadzie w
                  sektorze prywatnym, ale osobom pracującym na Zachodzie w wojsku, przemyśle
                  zbrojeniowym, high-tech, albo administracji państwowej, grożą poważne przykrości,
                  do utraty pracy włącznie, za podróże zagraniczne na paszporcie innym niż paszport
                  kraju ich obywatelstwa, w którym stale mieszkają i pracują.

                  Warszawa ustami wiceministra (Piotr Stachańczyk, MSWiA, na konferencji prasowej
                  w Ambasadzie RP w Ottawie w marcu 2001 roku, odnośnik do sprawozdania z tej
                  konferencji mogę podać na żądanie) figlarnie proponuje takim osobom, żeby
                  zmieniły sobie pracę, albo zrzekły się obywatelstwa w drodze błagania o łaskę
                  prezydenta. Nie wiem kto, ale ktoś w Warszawie doprawdy upadł na głowę
                  napompowaną napoleońskimi ambicjami.

                  Znaczy, Amerykanin, Kanadyjczyk czy Australijczyk (co z tego, że urodzony w
                  Polsce, kiedyś stale zamieszkały w Polsce, albo polskiego pochodzenia?) ma
                  dopasować swoje życie w USA, Kanadzie czy Australii, oraz swoją karierę zawodową,
                  do życzeń polskiego urzędnika na drugim końcu świata, po to, żeby móc raz na trzy
                  lata bezpiecznie zobaczyć się z rodziną w Polsce?

                  Po to taki Polak studiował po nocach, ciężko pracował, wspinał się po awansowej
                  drabinie w amerykańskim, kanadyjskim czy australijskim wyścigu szczurów, żeby mu
                  teraz warszawskie MSWiA uczyniło pomocną sugestię, gdzie może sobie wsadzić to
                  wszystko?

                  Albo ma sporządzić błagalny wniosek do prezydenta, dodać własnoręcznie napisany
                  życiorys, fotografie paszportowe, zarejestrować swoją żonę i dzieci w polskim
                  USC, ponownie rozwieść się, tym razem przed polskim sądem, z babą, z którą 20 lat
                  temu rozwiódł się gdzie indziej, dobrze zapłacić Konsulatowi RP, potem cierpliwie
                  czekać dwa lata, to pan prezydent może go zwolni z obywatelstwa polskiego, a może
                  nie, przy czym pan prezydent może w ogóle nie podejmować żadnej decyzji, jeśli
                  nie ma ochoty?

                  Wolne żarty. Sny o potędze, sny o miliardach dolarów, sny o zbiegłych poddanych
                  przebywających chwilowo, turystycznie, za granicą, którzy pewnego dnia wrócą do
                  Ojczyzny z workami gotówki, by w Warszawie zapłacić od niej podatek, z karnymi
                  odsetkami za ostatnie 30 lat.


                  W atmosferze tych chorych majaczeń urzędników opętanych władzą, ja reflektuję na
                  ewentualne podróże do Polski WYŁĄCZNIE na moim legalnie posiadanym paszporcie
                  australijskim, albo w ogóle. Jeśli trzeba, chętnie zapłacę rozsądną sumę za wizę
                  czy inny ozdobny stempel lub nalepkę w moim australijskim paszporcie; podczas
                  pobytu w Polsce będę skrupulatnie przestrzegać przepisów obowiązujących tam
                  cudzoziemców. Tak jak jest teraz, ze swoim paszportem australijskim mogę legalnie
                  i bez obawy głupich szykan podróżować do wszystkich krajów świata, z wyjątkiem
                  Polski. Podróże do Polski muszą poczekać, aż Unia zrobi tam porządek.

                  Koszt paszportu polskiego jest zupełnie bez znaczenia, Realo, tu chodzi o zasadę:
                  nie pojadę do kraju, który mi przejrzyście pokazuje, że mnie nienawidzi takim,
                  jakim dziś jestem, a następnie żąda, bym mu się bez gadania podporządkował i
                  udawał kogoś całkiem innego, kim bylem ponad 20 lat temu.

                  Paradoks polega naturalnie na tym, że ponad 20 lat temu Polska Rzeczpospolita
                  Ludowa też mnie nienawidziła takim, jakim wówczas byłem, i też dawała temu wyraz
                  ustami swoich urzędników. Czy każda Polska musi zawsze rozglądać sie za wrogiem,
                  obcym, dogodnym przedmiotem nienawiści?

                  Stary
                  • Gość: Realista Re: Czesc Stary - cenie sobie Twoja wypowiedz... IP: *.il.us.prserv.net 26.02.02, 17:31
                    Stary, dziekuje za "zwiezle" wyjasnienia oraz za trud wlozony w swoja
                    wypowiedz.
                    Nie mam zamiaru odnosic sie do Twoich argumentow- sa wystarczajace by
                    zrozumiec "mindframe" w ktorym jestes- masz swoje powody.
                    Niekoniecznie zgadzam sie ze wszystkimi faktami oraz opiniami zawartymi Twoim
                    post'cie, lecz gratuluje Ci rzeczowego podejscia do pytania.
                    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie, Wiarusie!
                    Realista
                    PS. Wciaz utrzymuje, Stary, iz Twoje talenty marnuja sie tam "down-under"...


    • Gość: rumcajs Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: *.B1.srv.t-online.de 21.02.02, 23:26
      Sens tych przepisow jest prosty. Sluza mianowicie zmuszeniu pewnej grupy ludzi,
      ktorym sie wydawalo ze sie juz na zawsze uwolnili od "waadzy" emigrujac, do
      lamania prawa, aby miec na nich haka, ktorego w dowolnej sytuacji bedzie mozna
      uzyc, zeby pokazac kto tu rzadzi. To przeciez normalny sposob stanowienia prawa
      w PL. Cale prawo podatkowe skonstruowane jest tez wedlug tej idei. Tym ktorzy
      sadza ze pozniej UE zrobi z tym porzadek, chcialbym odebrac zludzenia. Wlochy -
      czlonek zalozyciel UE- funkcjonuja w podobny sposob.
      • Gość: Bruno Re: Dwa paszporty - UWAGA, UWAGA... IP: 199.71.64.* 22.02.02, 00:55
        Wyobrzmy sobie taka sytuacje ;Jedziemy pociagiem z Kairu do Doliny Krolow i pociag opanowuja
        terrorysci islamscy my mamy dwa paszport jeden USA drugi RP .Pokazujemy oczywiscie polski i to
        ratuje nam zycie .
        • Gość: PKP Re: Dwa paszporty - UWAGA, Bruno IP: *.proxy.aol.com 22.02.02, 01:15
          Zycie moze ci darujemy ale jaja i tak obetniemy
          • Gość: Wolny Re: Dwa paszporty - UWAGA, Bruno IP: *.157.73.230.Dial1.Weehawken1.Level3.net 22.02.02, 03:48
            >>>>>>>>>>
            Bruno pisze:
            Wyobrzmy sobie taka sytuacje ;Jedziemy pociagiem z Kairu do Doliny Krolow i
            pociag opanowuja
            terrorysci islamscy my mamy dwa paszport jeden USA drugi RP .Pokazujemy
            oczywiscie polski i to
            ratuje nam zycie .


            PKP pisze:
            Zycie moze ci darujemy ale jaja i tak obetniemy
            <<<<<<<<<


            Nie tak, wtedy nie wyciagamy nic.
            Mowimy: my nie winni, my jedziemy na gape.
    • Gość: Dupek Re: Dwa paszporty, jedno zycie! IP: *.netcom.ca 22.02.02, 04:06
      Czy nie szkoda Wam czasu leszcze na pisanie o takich bzdurach? Jak
      Wam zbyt trudno przychodzi przekraczac granice Rp to jedzcie na Bermudy
      lub do Argentyny. Tam nikt Was nie zapyta o dwa paszporty ... bankowo!
      • Gość: Apollo Re: 18 i 21 IP: *.enter.net 23.02.02, 01:46
        od 18 lat mozna miec bron od 21 pic alkohol bardzo dobry przepis PRZEZ
        PIERWSZE TRZY LATA TRZEBA STRZELAC NA TRZEZWO a u mnie na dodatek przez
        pierwsze piec lat trzeba jezdzic samochodem na trzezwo prawko od 16-stki a
        wodzia od 21
        • Gość: Apollo Re: 18 i 21 IP: *.enter.net 23.02.02, 01:48
          Najbardziej przechlapane z paszportem przez pierwsze 21 lat nie mozna pic
          paszport od chwili narodzin!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka