sugar_mama_danielcia
25.03.04, 15:31
Jestem zla i strasznie mi przykro. Wczoraj brat mi zarzucil, ze wrobilam go w
opieke nad moja samotna mama, kiedy to sie ona zestarzeje. Na razie jest pare
lat przed 60tka i jest sprawna, zdrowa jak na swoj wiek, ma towarzystwo. Ale
za 10-20 lat sprawy beda wygladaly inaczej, a ja przeciez mieszkam daleko od
domu. Brat mieszka stosunkowo niedaleko (15 min tranwajem) i na moja uwage by
odwiedzal czesciej mame (bo wspominala mi, ze on do niej nie zaglada i przez
to czuje sie samotna) zarzucil mi, ze 'ja tu juz w ogole bym sie nie
odzywala, bo....'
I co mam rzucic meza i wrocic?? Uwazam, ze biorac pod uwage moja sytuacje i
tak duzo robie. Przyjezdam do PL 3 razy w roku, zapraszam mame czesto do
siebie. Powinnam czuc sie winna, ze wybralam dom daleko od 'domu'??
Czy jest tu jeszcze ktos z innych mam emigrantek, kto przechodzi przez
podobne rozterki???
Sugar