Dodaj do ulubionych

POLKA + HOLENDER

24.02.02, 19:02
Kilka miesiecy temu poznalam w Polsce Holendra, a wlasciwie to on mnie poznal;-
))). Znajomosc staje sie coraz bardziej powazna i nie wykluczone, ze w
przyszlosci bede musiala podjac decyzje o przeprowadzce do Holandii. Przez
jakis czas mieszkalam w Anglii i USA, jednak Holandia jest mi zupelnie obca.
Chcialabym poznac Wasze opinie (szczegolnie Polek mieszkajacych w Holandii) o
tym jak sie tam zyje... jak postrzegane sa takie "mieszane" zwiazki, czy sa
szanse na znalezienie konkretnej pracy (ukonczylam ekonomie, znam b. dobrze
angielski, mysle o nauce holenderskiego) itp.

Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • Gość: baker Re: POLKA + HOLENDER IP: *.tnt1.portland.or.da.uu.net 24.02.02, 19:43
      here we go....
    • jot-23 Re: POLKA + HOLENDER 24.02.02, 19:48
      emka1 napisał(a):

      > Kilka miesiecy temu poznalam w Polsce Holendra, a wlasciwie to on mnie poznal;-
      > ))). Znajomosc staje sie coraz bardziej powazna i nie wykluczone, ze w
      > przyszlosci bede musiala podjac decyzje o przeprowadzce do Holandii. Przez
      > jakis czas mieszkalam w Anglii i USA, jednak Holandia jest mi zupelnie obca.
      > Chcialabym poznac Wasze opinie (szczegolnie Polek mieszkajacych w Holandii) o
      > tym jak sie tam zyje... jak postrzegane sa takie "mieszane" zwiazki, czy sa
      > szanse na znalezienie konkretnej pracy (ukonczylam ekonomie, znam b. dobrze
      > angielski, mysle o nauce holenderskiego) itp.
      >
      > Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam...

      holandie znam tylko jako turysta i do tego jestem facetem. hehhe ale musze cos
      dodac smile). tzn dlatego ze lubie ten kraj. z pobytow tam narzucaja mi sie pewne
      spostrzezenia: imigranci wydaja sie tam o wiele bardziej "zintegrowani", mam na
      mysli ze zachowuja sie tak jakby to byl ich dom, ze nie czuja sie tam wyobcowani.

      zwiedzajac male miasteczka, widzac dzieci bawiace sie same na ulicach, hahha
      podgladajac rodziny przy obiedzie w ich livingroomach, myslalem ze to bylby
      swietny kraj na zalozenie rodziny i normalne spokojne zycie smile.

      poza tym ciekawa historia, podbudowywujaca wiare w czlowieka, ze nie wszystko i
      nie zawsze trzeba robic "ogniem i mieczem".
      • Gość: joki Re: POLKA + HOLENDER IP: *.com21.casema.net 26.02.02, 18:49
        Znowu polskie kurwisko leci na kabze!!
        • emka1 Re: POLKA + HOLENDER 26.02.02, 21:10
          Gość portalu: joki napisał(a):

          > Znowu polskie kurwisko leci na kabze!!

          Nie napisze tego co mi na jezyk sie cisnie, poniewaz nie bede sie znizala do
          twojego poziomu. Powiem tyle - wlasnie takie jednostki jak ty robia opinie
          Polakom za granica, nie takie jak ja!!! I jesli myslisz, ze mnie obrazisz takim
          stwierdzeniam, to sie grubo myslisz. Ja mam swoja godnosc, w przeciwienstwie do
          ciebie. Najwyrazniej jestes jadna z wielu osob na tym forum, ktorych celem jest
          jedynie ublizenie komus (nie znajac go)!!!

        • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 26.02.02, 22:50
          > Znowu polskie kurwisko leci na kabze!!
          Cos Ty taki sfrustrowany, joki? Brak kabzy i zadne
          "kurwisko" Cie nie chce?
    • node Re: POLKA + HOLENDER 24.02.02, 21:27
      emka,

      Dwie kolezanki mojej zony maja mezow Holendrow i sa to udane malzenstwa.
      Jezeli sie obawiasz roznic kulturowych, to osobiscie sadze ze nie jest to
      wielki problem. Wszyscy holendrzy, ktorych znam sa raczej wywazeni i bardzo do
      rzecy - do tego o wiele bardziej samodzielni niz polscy faceci - kwestia
      wychowania. Mysle, ze u kandydata na meza to wazne wink.

      Jezeli dobrze znajdowalas sie w innych kulturach, to nie powinnas obawiac sie
      Holandii - swiat nalezy do odwaznych! Najwazniejsze, zebys sama czula ze to
      dobra decyzja DLA CIEBIE.
      • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 24.02.02, 22:29
        > emka,
        >
        > Dwie kolezanki mojej zony maja mezow Holendrow i sa to udane malzenstwa.
        > Jezeli sie obawiasz roznic kulturowych, to osobiscie sadze ze nie jest to
        > wielki problem. Wszyscy holendrzy, ktorych znam sa raczej wywazeni i bardzo do
        > rzecy - do tego o wiele bardziej samodzielni niz polscy faceci - kwestia
        > wychowania. Mysle, ze u kandydata na meza to wazne wink.
        > Jezeli dobrze znajdowalas sie w innych kulturach, to nie powinnas obawiac sie
        > Holandii - swiat nalezy do odwaznych! Najwazniejsze, zebys sama czula ze to
        > dobra decyzja DLA CIEBIE.


        A na czym na samodzielnosc wedlug Ciebie polega?
        Oni w kazdym calu maja latwiejsze zadanie, jesli chodzi o szkole, prace itd.
        Wiele rzeczy maja podanych na tacy, wiec nie musza ich zdobywac. W Polsce jest
        trudniej, to wlasnie tam jesli ktos chce cos osiagnac musi byc samodzielny i
        zaradny...
        Wydaje mi sie, ze Holendrzy pozniej dojrzewaja do zalozenia rodziny, czy nawet
        stalego zwiazku, a moze raczej pozniej sie na to decyduja...to jest taka
        zasadnicza roznica. Zreszta, nie generalizowalabym na podstawie narodowosci.
        Give it a try, emka...
        I powodzenia w zalatwianiu formalnosci, jesli juz sie zdecydowalas na
        przeprowadzke do Holandii. Tutejsze wladze bywaja upierdliwe i ostrozne, wbrew
        temu co sie mowi o liberalizmie Hol...wiecej napisze na priva wink
        • node Re: POLKA + HOLENDER 26.02.02, 23:07
          > A na czym na samodzielnosc wedlug Ciebie polega?
          Np - zadbac sobie o jedzonko, wyprac ubrania, majac dobra posade, szukac jeszcze
          lepszej, nie dzwonic raz dziennie do mamusi.

          > Oni w kazdym calu maja latwiejsze zadanie, jesli chodzi o szkole, prace itd.
          > Wiele rzeczy maja podanych na tacy, wiec nie musza ich zdobywac. W Polsce jest
          > trudniej, to wlasnie tam jesli ktos chce cos osiagnac musi byc samodzielny i
          > zaradny...

          Nie wiem, czy zwrocilas uwage, ze na zachodzie dzieci czesto opuszczaja dom, gdy
          zaczynaja studiowac. Nawet, jezeli rodzice placa czesne, zazwyczaj taki student
          musi pracowac, zeby dorobic sobie do przezycia. To uczy samodzielnosci i
          odpowiedzialnosci. Nie znam zadnego 'zachodniego' studenta, ktoremu rodzice
          funduja podroze wakacyjne. Dorabianie na wakacje jest norma.

          Zupelnie inna sprawa jest, ze mlody czlowiek na zachodzie ma szanse zarobic
          prawdziwe pieniadze, ktore pozwola przezyc. W Polsce takiej mozliwosci nie ma.
          Moi znajomi z Polski, nawet po studiach, sa de facto na utrzymaniu rodzicow. Co
          wiecej, rodzice kupuja im mieszkania, samochody itd. Nie dziwi mnie to, bo
          zarabiajac 1500 PLN to za wiele sie nie zaoszczedzi. Ale nie zminia to faktu, ze
          sa wciaz pod parasolem rodzicow i nie mieli sie szansy nauczyc samodzielnosci.

          > Wydaje mi sie, ze Holendrzy pozniej dojrzewaja do zalozenia rodziny, czy nawet
          > stalego zwiazku, a moze raczej pozniej sie na to decyduja...to jest taka

          Nie widze w tym nic zlego. Sposrod moich znajomych, wiekszosc zakladala rodziny
          zaraz po studiach. W Polsce, zazawyczaj to jest okres zaleznosci finansowej od
          rodzicow - a w takim wypadku to nienajlepszy pomysl. Zaleznosc finansowa od
          rodzicow, pozwala im latwo manipulowac zwiazkiem.
          Dla mnie, bycie niezaleznym finansowo jest jednym z podstawowych warunkow do
          malzenstwa. Co to za mezczyzna, jak co miesiac dostaje od mamy pieniazki zeby
          oplacic mieszkanie dla siebie i zony? Jak dojdzie do konfliktu mama-zona i
          mamusia zagrozi ze nie da pieniazkow to co wtedy? Znam wiele pzrypadkow wsrod
          znajomych, ze maz przyjezdza do 'mamusi na obiadek' - i to faceci po 40 -
          lakarze, inzynierowie!

          > zasadnicza roznica. Zreszta, nie generalizowalabym na podstawie narodowosci.

          Tak, zgadzam sie, ze generalizowanie na podstawie naradowosci to sliska sprawa.
          Mysle, ze jedyne co pozwala tak generalizowac, to fakt, ze Polska i Holandia
          maja jednak rozna kulture i mentalnosc ludzi. Sam robie to troche dla zabawy wink
          • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 26.02.02, 23:45

            > Np - zadbac sobie o jedzonko, wyprac ubrania, majac
            dobra posade, szukac jeszcze lepszej, nie dzwonic raz
            dziennie do mamusi.

            Wiekszosc moich znajomych, pracujacych studentow wozi
            pranko do mamusi winkNa obiadki nie maja co liczyc, bo
            mamusia ma wyliczone ziemniaczki, chyba, ze wczesniej
            zadzwonia wink

            > Nie wiem, czy zwrocilas uwage, ze na zachodzie dzieci
            czesto opuszczaja dom, gdy zaczynaja studiowac. Nawet,
            jezeli rodzice placa czesne, zazwyczaj taki student
            musi pracowac, zeby dorobic sobie do przezycia. To uczy
            samodzielnosci i odpowiedzialnosci. Nie znam zadnego
            'zachodniego' studenta, ktoremu rodzice funduja podroze
            wakacyjne. Dorabianie na wakacje jest norma.

            No tak, ale panstwo pomaga w finansowaniu studiow, do
            tego nie ma problemu ze znalezieniem dodatkowej pracy,
            chociaz kilka godzin w tygodniu, zeby sobie dorobic,
            dlatego nie musza liczyc na rodzicow.
            A w Polsce studenci korzystaja z tego kredytu, tylko
            ciekawe jak beda go splacac, skoro takie bezrobocie...


            >
            > Zupelnie inna sprawa jest, ze mlody czlowiek na
            zachodzie ma szanse zarobic prawdziwe pieniadze, ktore
            pozwola przezyc. W Polsce takiej mozliwosci nie ma.
            > Moi znajomi z Polski, nawet po studiach, sa de facto na
            utrzymaniu rodzicow. Co wiecej, rodzice kupuja im
            mieszkania, samochody itd. Nie dziwi mnie to, bo
            > zarabiajac 1500 PLN to za wiele sie nie zaoszczedzi.
            Ale nie zminia to faktu, ze sa wciaz pod parasolem
            rodzicow i nie mieli sie szansy nauczyc samodzielnosci.

            No tak, kwestia podejscia do zycia, nie pozwolilabym moim
            rodzicom na ciulanie dla mnie kasy na samochod czy
            mieszkanie (sic!).

            > > Wydaje mi sie, ze Holendrzy pozniej dojrzewaja do
            zalozenia rodziny, czy nawet stalego zwiazku, a moze
            raczej pozniej sie na to decyduja...to jest taka
            >
            > Nie widze w tym nic zlego.
            Ja tez nie smile

            ....a wogole...to jest baardzo szeroki temat o wielu
            aspektach wink
            Pozdrawiam
            Pola




    • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 24.02.02, 22:23
      emka1 napisał(a):

      > Kilka miesiecy temu poznalam w Polsce Holendra, a wlasciwie to on mnie poznal;-
      > ))). Znajomosc staje sie coraz bardziej powazna i nie wykluczone, ze w
      > przyszlosci bede musiala podjac decyzje o przeprowadzce do Holandii. Przez
      > jakis czas mieszkalam w Anglii i USA, jednak Holandia jest mi zupelnie obca.
      > Chcialabym poznac Wasze opinie (szczegolnie Polek mieszkajacych w Holandii) o
      > tym jak sie tam zyje... jak postrzegane sa takie "mieszane" zwiazki, czy sa
      > szanse na znalezienie konkretnej pracy (ukonczylam ekonomie, znam b. dobrze
      > angielski, mysle o nauce holenderskiego) itp.
      >
      > Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam...


      Emka, napisze do Ciebie jutro na priva ...
      Pozdrawiam
      Pola

    • emka1 Re: POLKA + HOLENDER 25.02.02, 11:46
      Dzieki za wszystkie posty... szczegolnie te przychylnesmile)) Na te w stylu "here
      we go..." odpowiem krotko: "no comment"wink))

      Pola - masz racje z tym dojrzewaniem do stalych zwiazkow. Cos na ten temat juz
      wiemwink Reszta na privie.

      Pozdrowienia,
      Emka
    • terowka Re: POLKA + HOLENDER 26.02.02, 22:36
      Coz, traf chcial ze i ja jestem w zwiazku z Holendrem.
      Nasz zwiazek trwa 4 lata. Od dwoch lat mieszkamy razem i powiem Ci szczerze, ze
      nie wazna jest narodowsc, wazne sa uczucia i fakt czy "nadajecie na tych samych
      falach". Owszem, pewnie po przeprowadzce do Holandii (powodzenia ze wszystkimi
      formalnosciami - biurokracja tu gorsza niz w Polsce) niejednokrotnie bedziesz
      miala dolki i serdecznie dosc tej Krainy Deszczowcow. Zycie tu (aczkolwiek
      latwiejsze niz w kochanej ojczyznie) nie jest uslane rozami - jak wielu rodakow
      sobie wyobraza. Co do pracy, masz spore szanse na znalezienie ciekawej (i
      dobrze platnej) posady, ale to wymaga cierpliwosci.
      Jak chcesz wiecej wrazen z pierwszej reki, daj znac. Chetnie sie nimi z Toba
      podziele.
      POzdrawiam,
      • komentator Re: POLKA + HOLENDER 28.02.02, 18:11
        terowka napisał(a):

        > Coz, traf chcial ze i ja jestem w zwiazku z Holendrem.
        > Nasz zwiazek trwa 4 lata. Od dwoch lat mieszkamy razem i powiem Ci szczerze, ze
        >
        > nie wazna jest narodowsc, wazne sa uczucia i fakt czy "nadajecie na tych samych
        >
        > falach". Owszem, pewnie po przeprowadzce do Holandii (powodzenia ze wszystkimi
        > formalnosciami - biurokracja tu gorsza niz w Polsce) niejednokrotnie bedziesz
        > miala dolki i serdecznie dosc tej Krainy Deszczowcow.

        A napisz cos wiecej na ten temat bo na tym Forum sa tabuny ludzi ktorzy
        uwazaja ze na "Zachodzie" nie ma zadnej biurokracji a w Polsce jest potworna,
        stalinowska i komunistyczna.


        • terowka Re: POLKA + HOLENDER 28.02.02, 18:26
          Co do tej holenderskiej biurokracji to wierzcie mi lub nie, jest naprawde
          okropna. Zdawaloby sie, ze w zautomatyzowanej Holandii (w niektorych sklepach
          juz nawet kasjerki sa niepotrzebne, bo full self-service jest tu bardzo na
          topie) wszystko mozna szybko zalatwic. Nic bardziej falszywego. Nie tylko z
          wlasnego doswiadczenia wiem, ze zeby zalatwic drobna sprawe, trzeba porzadnie
          sie natrudzic i miec bardzo duzo cierpliwosci. Trzeba im jednak przyznac, ze sa
          bardziej customer-friendly niz urzednicy w Polsce. Niektorzy pisza tu o
          malzenstwach, czy zwiazkach dla paszportu - Nawet jak sie ma Holendra za
          partnera, nie jest to takie 1,2,3 zeby od reki dostac obywatelstwo. Jedna z
          moich kolezanek dostala nawet decyzje odmowna na... poslubienie Holendra. I kto
          by pomyslal?
          • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 09.03.02, 01:23
            Podpisuje sie pod tym. Oni sa straszni biurokraci.
          • mister1 Re: POLKA + HOLENDER 12.03.02, 09:08
            terowka napisał(a):

            > Co do tej holenderskiej biurokracji to wierzcie mi lub nie, jest naprawde
            > okropna. Zdawaloby sie, ze w zautomatyzowanej Holandii (w niektorych sklepach
            > juz nawet kasjerki sa niepotrzebne, bo full self-service jest tu bardzo na
            > topie) wszystko mozna szybko zalatwic. Nic bardziej falszywego. Nie tylko z
            > wlasnego doswiadczenia wiem, ze zeby zalatwic drobna sprawe, trzeba porzadnie
            > sie natrudzic i miec bardzo duzo cierpliwosci. Trzeba im jednak przyznac, ze sa
            >
            > bardziej customer-friendly niz urzednicy w Polsce. Niektorzy pisza tu o
            > malzenstwach, czy zwiazkach dla paszportu - Nawet jak sie ma Holendra za
            > partnera, nie jest to takie 1,2,3 zeby od reki dostac obywatelstwo. Jedna z
            > moich kolezanek dostala nawet decyzje odmowna na... poslubienie Holendra. I kto
            >
            > by pomyslal?
            ***********************************************
            Piosenkarce Kayah tez odmowiono zezwolenia na poslubienie Holendra,motywujac,ze
            robi to dla...paszportu.Jej wybranek byl jakims 3 rzednym rezyserem.
            Nawiasem mowia slub wzieli w Polsce,a teraz o ile wiem ,sa juz po rozwodzie.

    • monikaj Re: POLKA + HOLENDER 28.02.02, 15:51
      hej
      Ja za kilka miesięcy zamierzam też poślubić Holendra ale nie będziemy mieszkać
      w Holandii.
      Niemniej ponad 20 lat temu moja ciocia wyszła za Holendra i mieszka w Holandii
      do dziś, nigdy nie żałowała tego kroku.
      Natomiast nie cały rok temu wyszła za mąż za Holendra i wyjechała do Holandii
      moja przyjaciółka. Z tego co pamiętam załatwianie wizy trwało ok. 3 miesięcy.
      Przyjaciółka jest po ekonomii, w Polsce pracowała w firmie międzynarodowej
      przez 3 lata, zna bardzo dobrze angielski. Pracę (dwa dni w tygodniu) w firmie
      handlującej z Polską znalazła po ok pół roku po przyjeździe do Holandii. Z tego
      co mówiła barierą w znalezieniu pracy jest głównie jej brak znajomości
      holenderskiego. Teraz uczęszcza na intensywne kursy językowe opłacane przez
      gminę. Ogólnie jest zadowolona z życia w Holandii, chociaż narzeka na służbę
      zdrowia.
      A z mniej przyjemnych rzeczy to ciocia mi mówiła, że Holendrzy żenią się z
      kobietami z krajów Europy wschodniej a przed upływem trzech lat rozwodzą się
      (ona musi wrócić do siebie) i biorą następną. Oznacza to że znajdują sobie
      tanią gosposię. Na trzy lata ponieważ przez ten okres żona Holendra ma w
      Holandii ograniczone prawa i dopiero po tym okresie może starać się o
      obywatelstwo. Oczywiście nie jest to zwyczaj a przypadki.
      Jeśli masz pytania pisz na adres jak wyżej. pozdr
      • jot-23 Re: POLKA + HOLENDER 28.02.02, 15:55
        monikaj napisał(a):
        Holendrzy żenią się z
        > kobietami z krajów Europy wschodniej a przed upływem trzech lat rozwodzą się
        > (ona musi wrócić do siebie) i biorą następną. Oznacza to że znajdują sobie
        > tanią gosposię.

        haha gosposie mowisz? i najczesciej wykonywana praca to zmywanie podlogi w kuchni.
        • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 28.02.02, 16:35
          No prosze, pierwsze slysze wink
          ja slyszalam opinie wsrod Holendrow, ze wiele Polek
          wychodzi za Holendrow wlasnie dla obywatelstwa i paszportu
          • Gość: Monis Re: POLKA + HOLENDER IP: *.dial.xs4all.nl 28.02.02, 18:15
            A slyszalas to od holenderskich Holendrow czy od tureckich/marokanskich
            Holendrow? Sama znam wiele takich przypadkow! Latwe Poleczki w ten wlasnie
            sposob psuja nam opinie. Znam bardzo duzo polsko-holenderskich zwiazkow i musze
            przyznac, ze po raz pierwszy slysze, zeby Holendrzy po trzech latach zmieniali
            partnerki jak rekawiczki. Ludzie, skad Wy takie brednie bierzecie? A moze to
            wlasnie te Poleczki po uzyskaniu paszportu uwalnialy sie od swoich Tulipanow?
            • bolski Re: POLAK + HOLENDERKA 28.02.02, 20:49
              Piszecie tu duzo o zwiazkach Polek i Holendrow.
              A czy zdarzaja sie zwiazki Holenderek z Polakami?
              Jesli nie, to jak myslicie, jakie sa tego przyczyny?
              • terowka Re: POLAK + HOLENDERKA 28.02.02, 22:49
                bolski napisał(a):

                > Piszecie tu duzo o zwiazkach Polek i Holendrow.
                > A czy zdarzaja sie zwiazki Holenderek z Polakami?
                > Jesli nie, to jak myslicie, jakie sa tego przyczyny?

                A i owszem, jest kilka takich zwiazkow, ale musze przyznac, ze naleza one jednak
                do mniejszosci. Znam nawet przypadek zwiazku Polaka z Holendrem. W koncu nie
                wazna plec, licza sie uczucia osmile)


              • Gość: Don Re: POLAK + HOLENDERKA IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.02.02, 22:58
                bolski napisał(a):

                > Piszecie tu duzo o zwiazkach Polek i Holendrow.
                > A czy zdarzaja sie zwiazki Holenderek z Polakami?
                > Jesli nie, to jak myslicie, jakie sa tego przyczyny?


                sa takie zwiazki.Najbardziej znanym jest Polski Zwiazek Hodowcow Krow
                Holenderek. Krowy tej rasy sa wysoko cenione. Malo wybredne w paszy i daja duzo
                mleka.Holenderki szybko przywiazuja sie do wlasciciela w tym przypadku Polaka.
                • Gość: Pola Re: POLAK + HOLENDERKA IP: *.extern.kun.nl 01.03.02, 00:47

                  >
                  > sa takie zwiazki.Najbardziej znanym jest Polski
                  Zwiazek Hodowcow Krow
                  > Holenderek. Krowy tej rasy sa wysoko cenione. Malo
                  wybredne w paszy i daja duzo
                  >
                  > mleka.Holenderki szybko przywiazuja sie do wlasciciela
                  w tym przypadku Polaka.

                  Don smile)))))))))

                  • Gość: on Re: POLAK + HOLENDERKA IP: 146.101.149.* 02.03.02, 05:58
                    Pewnie jest bogaty nie ?kasa to duzy plus.Zawsze mnie zastanawia,jesli obydwoje
                    ludzi kocha sie rownie mocno itd.to dlaczego zawsze Polki przenosza sie do
                    Holandii czy innego kraju a nie Holendrzy do Polski np.(dla swoich wybranek)
                    Oczywiscie tu chodzi tylko o milosc(reszta nie ma znaczenia).
                    • emka1 Re: POLAK + HOLENDERKA 02.03.02, 10:33
                      Czy ON jest bogaty czy nie, to nie towj interes! Kasa nie jest celem, ale
                      srodkiem do realizacji celow i ulatwia wiele spraw! Hmmmm, a moze w swiecie tak
                      zmaterializowanym, gdzie kazdy dazy by miec wiecej i wiecej, duchowe wartosci
                      (takie jak np. milosc) zatracily swoje znaczenia i przestaly sie liczyc dla
                      niektorych osob??? Moze stad sie biora te wypowiedzi..... Ja jednak wolalabym zyc
                      w przecietnych warunkach, ale z osoba ktora kocham i ktora odwzajemnia te uczucia.

                      Jedynie milosc do NIEGO mogla by mnie sklonic do opuszczenia Polski. Do twojej
                      wiedzy... nie wykluczone, ze ON przeprowadzi sie tutaj. Klamka nie zapadla.
                      Jednak biorac pod uwage sytuacje jaka panuje obecnie w Polsce (gdzie
                      wyksztalcenie, znajomosc jezykow, doswiadczenie nic nie znacza dzisiaj), a takze
                      jego prace, ktorej raczej nie moglby wykonywac poza Holandia. Sklaniam sie do
                      mysli o opuszczeniu Polski. I wcale to nie jest latwe (chyba dla wiekszosci osob
                      decydujacych sie na wyjazd z kraju powodow innych niz wspomniana tutaj kasa).

                      Poza tym dlaczego wszyscy (szczegolnie mezczyzni) gnoja Polki, ktore wiaza sie z
                      obcokrajowcami?! To jest cecha bardzo polska.... oceniac ludzi, bardzo
                      krytycznie, nie znajac osob, ich wartosci, dazen itp. A moze po prostu Polacy sa
                      wkur...., ze my dostrzegamy w obcokrajowcach cos czego Polscy faceci nie maja??!!

                      Nastepna rzecz - po co wypowiadac sie na forum, kiedy nie ma sie nic do
                      powiedzenia na dany temat, prosbe!!! Tylko po to, zeby komus ublizyc??? To i tak
                      nie ma sensu, bo takie teksty nie dzialaja, ani na mnie ani na inne osoby w
                      podobnych sytuacjach. Tylko my wiemy jaka jest prawda i kilka chamskich
                      komantarzy nie ma zadnego wplywu na nasze dazenia i pragnienia!!!

                      To na tyle... ten temat mozna by ciagnac nie wiem jak dlugo...

                      Pozdrawiam,
                      eMka

                      • Gość: DundeeGi Re: POLAK + HOLENDERKA IP: *.prem.tmns.net.au 02.03.02, 10:39
                        emka1 napisał(a):

                        > Czy ON jest bogaty czy nie, to nie towj interes! Kasa nie jest celem, ale
                        > srodkiem do realizacji celow i ulatwia wiele spraw! Hmmmm, a moze w swiecie tak
                        >
                        > zmaterializowanym, gdzie kazdy dazy by miec wiecej i wiecej, duchowe wartosci
                        > (takie jak np. milosc) zatracily swoje znaczenia i przestaly sie liczyc dla
                        > niektorych osob??? Moze stad sie biora te wypowiedzi..... Ja jednak wolalabym z
                        > yc
                        > w przecietnych warunkach, ale z osoba ktora kocham i ktora odwzajemnia te uczuc
                        > ia.
                        >
                        > Jedynie milosc do NIEGO mogla by mnie sklonic do opuszczenia Polski. Do twojej
                        > wiedzy... nie wykluczone, ze ON przeprowadzi sie tutaj. Klamka nie zapadla.
                        > Jednak biorac pod uwage sytuacje jaka panuje obecnie w Polsce (gdzie
                        > wyksztalcenie, znajomosc jezykow, doswiadczenie nic nie znacza dzisiaj), a takz
                        > e
                        > jego prace, ktorej raczej nie moglby wykonywac poza Holandia. Sklaniam sie do
                        > mysli o opuszczeniu Polski. I wcale to nie jest latwe (chyba dla wiekszosci oso
                        > b
                        > decydujacych sie na wyjazd z kraju powodow innych niz wspomniana tutaj kasa).
                        >
                        > Poza tym dlaczego wszyscy (szczegolnie mezczyzni) gnoja Polki, ktore wiaza sie
                        > z
                        > obcokrajowcami?! To jest cecha bardzo polska.... oceniac ludzi, bardzo
                        > krytycznie, nie znajac osob, ich wartosci, dazen itp. A moze po prostu Polacy s
                        > a
                        > wkur...., ze my dostrzegamy w obcokrajowcach cos czego Polscy faceci nie maja??
                        > !!
                        >
                        > Nastepna rzecz - po co wypowiadac sie na forum, kiedy nie ma sie nic do
                        > powiedzenia na dany temat, prosbe!!! Tylko po to, zeby komus ublizyc??? To i ta
                        > k
                        > nie ma sensu, bo takie teksty nie dzialaja, ani na mnie ani na inne osoby w
                        > podobnych sytuacjach. Tylko my wiemy jaka jest prawda i kilka chamskich
                        > komantarzy nie ma zadnego wplywu na nasze dazenia i pragnienia!!!
                        >
                        > To na tyle... ten temat mozna by ciagnac nie wiem jak dlugo...
                        >
                        > Pozdrawiam,
                        > eMka
                        >
                        Emka, daj spokoj takich jak on jest tu mase i tylko potrafia ublizac ze
                        wychodzimy za obcokrajowcow dla kasy. Pewnie sam puchnie z zazdrosci i jakby mu
                        sie jakas gruba Amerykanka oswiadczyla to z radosci by osiwial.
                        Swoja droga, idz za glosem serca. Ja zrobilam to samo i jestem o wiele dalej niz
                        Holandia. Jesli nie zaryzykujesz do konca mozesz zalowac. Trzymam kciuki.
                        POzdrawiam

                        Dundee Girl

                      • arsene Re: POLAK + HOLENDERKA 02.03.02, 13:18
                        emka1 napisał(a):


                        >
                        > Poza tym dlaczego wszyscy (szczegolnie mezczyzni) gnoja Polki, ktore wiaza sie
                        > z
                        > obcokrajowcami?! To jest cecha bardzo polska.... oceniac ludzi, bardzo
                        > krytycznie, nie znajac osob, ich wartosci, dazen itp. A moze po prostu Polacy s
                        > a
                        > wkur...., ze my dostrzegamy w obcokrajowcach cos czego Polscy faceci nie maja??
                        > !!
                        >
                        Chwileczke!
                        Zgodze sie z tym, ze owe gruboskorne komentarze, ktore pojawily sie na forum sa
                        zupelnie nie na miejscu. A to dlatego, ze przeciez nikt nie ma prawa oceniac w
                        ten sposob jednostek. Z drugiej strony statystyki pokazuja JEDNAK ze to wlasnie
                        wiekszosc Polek wiaze sie z obcokrajowcami, a nie vice versa (jak juz ktos
                        stwierdzil), co swiadczy o tym, ze w wiekszosci przypadkow o prawdziwej milosci
                        nie bylo mowy. Dlatego, prosze, nie dziw sie, ze ten temat jest tak bulwersujacy.
                        I to nie tylko Polacy tak uwazaja, moja droga! Pamietam jak bylem na kontrakcie w
                        Szwajcarii, gdzie pracowalismy w grupie miedzynarodowej, wlasnie Holender zapytal
                        mnie dlaczego tyle Polek przyjezdza do Holandii i wychodzi za maz za oblesnych
                        farmerow, ktorych inne kobiety nie chca. Stojacy obok Norweg powidzial: "They do
                        it in Norway too". Myslalem, ze sie spale ze wstydu. Mialem okazje byc w Szwecji
                        pare razy i sytuacja byla podobna.

                        Pozdrawiam,
                        • emka1 Re: POLAK + HOLENDERKA 02.03.02, 13:53
                          Chyba kazdy z nas, kto przebywal za granica dobrze wie jakie opinie kraza nie
                          tylko o Polkach, ale takze o Polakach. Ja zdaje sobie sprawe, ze nie mozna
                          generalizowac, a mimo wszystko tez nie raz sie wstydzilam za naszych rodakow
                          (np. w '94, w Anglii jeden z opiekunow w szkole zaproponowal mi wypicie
                          kielicha. Gdy ja odmowilam, on na to: "przeciez wszyscy Polacy pija wóde"). To
                          ze sa kobiety, ktore wchodza w zwiazki dla pieniedzy zdaza sie wszedzie. Ale
                          czy to znaczy, ze wszyscy maja miec takie wlasnie etykietki i cierpiec z tego
                          powodu?! Czy to, ze wielokrotnie slyszalam za granica opinie o Polakach
                          nagminnie bijacych zony i chlejacych wóde, to znaczy, ze wszyscy tacy sa?!
                          Chyba nie....

                          Wiecej tego tematu nie porusze, bo przyklady mozna by mnozyc. Nie o to chodzi w
                          temacie tego watku.

                          A tak na marginesie, to slyszalam o autobusowych wycieczkach Holendrow-
                          farmerow przyjezdzajacych do Polski w celach matrymonialnych. Chwala Bogu,
                          ze "moj" Holender nie jest ani farmerem, ani tym bardziej oblesnym typemsmile

                          Pozdrowienia dla wszystkich.... tych o ciasnych mozczkach i tych o szerokich
                          horyzontachsmile))
                          eMka
                        • _szwedka Re: POLAK + HOLENDERKA 02.03.02, 14:50
                          Mieszkam w Szwecji 20 lat. Tak, wiele tu Polek ktore wyszly za Szwedow i to w
                          rozny sposob. Nigdy, powtarzam, nigdy zlego slowa ze strony Szwedow na ten
                          temat nie slyszalam. Wrecz przeciwnie. Mowia: o ile tu znajdzie szczescie to
                          dlaczego nie...
                          Ci co najgorzej o tych zwiazkach mowia to panowie Polacy!!!!
              • Gość: Pola Re: POLAK + HOLENDERKA IP: *.extern.kun.nl 02.03.02, 17:07
                > Piszecie tu duzo o zwiazkach Polek i Holendrow.
                > A czy zdarzaja sie zwiazki Holenderek z Polakami?
                > Jesli nie, to jak myslicie, jakie sa tego przyczyny?

                Mysle, ze jedna z przyczyn moze byc fakt, ze w Polsce
                ciagle jeszcze niestety panuje tzw. tradycyjny model rodziny.
                taki pan (Polak)prawdopodobnie przestraszylby sie
                perspektywy bycia z Holenderka, ktora mu nie ugotuje, nie
                upierze skarpet i nie posprzata po nim, bo chce
                partnerskiego zwiazku. aa, przypomnialo mi sie, co
                powiedzial moj znajomy Holender, ktory stwierdzil, ze
                woli Polki od Holenderek, bo Holenderka Knows what she
                DOESN't want but doesn't know what she wants...
                Jakas moze w tym jest prawda, ale jak juz pisalam
                wczesniej, nie lubie generalizowac na podstawie
                narodowosci, to sa tylko takie moje subiektywne
                spostrzezenia...
                A jesli chodzi o grubych farmerow, no to coz, rozne sa
                gusta i sie o nich nie dyskutuje smile))))


                A, i jeszcze cos. Dla mnie osobiscie wyjazd do Holandii
                nie byl zbyt wielkim poswieceniem, w imie milosci
                (niektorzy tu uwazaja, ze kasy), dlatego nie wymagam od
                mojego Holendra przeprowadzki do Polski, bo wiem, ze nam
                tu bedzie lepiej, a do Polski blisko, wiec czesto
                odwiedzam rodzine, ot i cala filozofia.
                Pozdrawiam wszystkie Polki z Holendrami, Polakow z
                Holenderkami, Polakow z Holendrami, Polki z Holenderkami,

                groeten uit Nijmegen
                Pola
                • Gość: VQ Re: POLAK + HOLENDERKA IP: *.dyn.optonline.net 08.03.02, 18:45
                  Gość portalu: Pola napisał(a):

                  > > Piszecie tu duzo o zwiazkach Polek i Holendrow.
                  > > A czy zdarzaja sie zwiazki Holenderek z Polakami?
                  > > Jesli nie, to jak myslicie, jakie sa tego przyczyny?
                  >
                  > Mysle, ze jedna z przyczyn moze byc fakt, ze w Polsce
                  > ciagle jeszcze niestety panuje tzw. tradycyjny model rodziny.
                  > taki pan (Polak)prawdopodobnie przestraszylby sie
                  > perspektywy bycia z Holenderka, ktora mu nie ugotuje, nie
                  > upierze skarpet i nie posprzata po nim, bo chce
                  > partnerskiego zwiazku.

                  Watpie czy w tym przyczyna tym bardziej ze w dzisiejszych czasach chyba juz
                  wszedzie sa automatyczne pralki, suszarki czy zmywarki do naczyn a do sprzatania
                  domu znacznie lepiej jest zatrudnic na godzine czy dwie tygodniowo profesjonalna
                  sprzataczke czy pomoc domowa.

                  Wydaje mi sie ze nadal panuje ogolnie na swiecie przekonanie (prawdopodobnie
                  sluszne) ze Polki sa wartosciowsze niz Polacy. Poza tym stereotypy sa ciagle
                  umacniane i czesto mozna sobie poczytac w lokalnych gazetach na zachodzie
                  prawdziwe zdarzenia ze np. pijany Polak spowodowal wypadek, pijany Polak byl
                  zamieszany w bojke, Polak ukradl cos w lokalnym supermarkecie, nielegalny Polak
                  wlamal sie do samochodu etc. kiedy byc moze pijane Polki lub Polki zlodziejki
                  etc. tez sie zdarzaja ale napewno ze znacznie mniejsza czestotliwoscia i
                  wyraznie znacznie mniej o tym slychac.
    • Gość: cara Re: POLKA + HOLENDER IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 11:11
      a ja zycze eMce wszystkiego dobrego. na pewno sie uda!!
      kiss*
    • mister1 Re: POLKA + HOLENDER 07.03.02, 16:46
      malzenstaw z Holendrem odradzam - 3/4 Polsko-Holenderskich malzenstw sie
      rozpada,glownie z powodu mentalnosci Holendrow ( cecha narodowa jest skapstwo
      i brak serdecznosci). Wiem co mowie,bo mieszkam tu od dziecka (30 lat)
      • Gość: Miko Re: POLKA + HOLENDER IP: 62.89.116.* 08.03.02, 16:30
        Ciekawe skąd czerpiesz te statystyki?
        • mister1 Re: POLKA + HOLENDER 08.03.02, 21:26
          od pewnego adwokata - Holendra mowiacego po polsku
          • Gość: Pola mister1 IP: *.extern.kun.nl 08.03.02, 22:18
            a spytaj tego adwokata o statystyki dotyczace malzenstw
            holenderskich, tez niewesolo, prawda?
      • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 08.03.02, 17:36
        Jejku, a ten znowu swoje sad
        Jak Ty wytrzymales 30 lat w tym kraju zimnych skapcow?
        Gdzie nie spojrzec, same negatywny, co za okropny kraj!

        • mister1 Re: POLKA + HOLENDER 08.03.02, 21:27
          do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic - Polska tez jest daleka od idealu...
        • Gość: __jan Re: POLKA + HOLENDER IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 20:18
          i dlatego na temat skapstwa tyle dowcipow o was, mieszkasz w Nimwegen? napewno
          jest ktos w twoim gronie, moze nawet ty sama i zna niemiecki, wejdz sobie
          na strone www.ihrseidnichtdabei.de i poczytaj sobie wice o was,
          interesujace::smile))
          • Gość: Pola Jan IP: *.extern.kun.nl 13.03.02, 10:47
            Jan

            Nie wyczules ironii w moim poscie, ktory byla reakcja na
            czyjes malkontenctwo?


            > na strone www.ihrseidnichtdabei.de i poczytaj sobie
            wice o was, interesujace::smile))

            ---o nas, tzn o kim??

      • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 09.03.02, 01:25
        mister1 napisał(a):

        > malzenstaw z Holendrem odradzam - 3/4
        Polsko-Holenderskich malzenstw sie
        > rozpada,glownie z powodu mentalnosci Holendrow ( cecha
        narodowa jest skapstwo
        > i brak serdecznosci). Wiem co mowie,bo mieszkam tu od
        dziecka (30 lat)

        To czemu az tyle tutaj mieszkasz skoro?
    • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 09.03.02, 01:02
      Mieszkam w Holandii. Holendrzy sa bardzo tolerancyjnym
      narodem, pelno tu imigrantow i czlowiek nie czuje sie
      wyobcowany. Nie ma problemow z porozumieniem sie po
      angielsku, wiec wiele osob mieszka tu od lat i
      holednerskiego nie zna.Jesli jednak chcesz znalesc
      sensowna prace to jednak bedziesz musiala sie nauczyc.
      Jesli chcesz sobie cos poczytac, to polecam ksiazke
      "The Undutchables", mozna kupic w amazonie, bardzo
      humorystycznie opisujaca kraj,widziany z perpektywy
      cudzoziemcow , traktowac z przymrozeniem oka, ale cos w
      niej jest.
      Mnie najbardziej przeszkadza w Holandii ... pogoda.
      Fatalna. Klimat morski, bardzo, naprawde bardzo czesto
      wieje wiatr i pada deszcz. Slonecznych dni jest
      niewiele.I to nie tylko moje odczucie, na pogode
      narzekaja wszyscy z Holendrami wlacznie.
      Nie wiem co chcialbys wiedziec. Jak zadasz bardziej
      konkretne pytania to chetnie na nie odpowiem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: morsa Re: POLKA + HOLENDER IP: *.telia.com 09.03.02, 01:46
        emka!
        Ty dziewczyno masz glowe na karku i napewno ulozysz sobie zycie tak jak
        ty bedziesz chciala. Otrzymalas kilka slow otuchy, kilka konkretnych i
        zyczliwych odpowiedzi, a takze glupie komentarze od glupich Polaczkow.
        Znasz swojego Holendra od kilku miesiecy. To nie jest dlugo. Ale czasami
        moze to wystarczyc, zeby wyrobic sobie opinie o czlowieku. Czasami nie.
        Jak masz mozliwosc, wyjedz ze swoim lubym do Holandii, pomieszkaj z
        nim troche, rozejrzyj sie wokol i dopiery wtedy mozesz podjac decyzje.
        A jezeli zwiazek prysnie? No to co?
        Wydaje mi sie, ze nalezysz do tych, ktorzy potrafia dac sobie rade.
        Serdecznie zycze ci powodzenia.
        • Gość: Anna27 Re: POLKA + HOLENDER IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 03:54
          Moze tez powodem dla ktorego Polki wiaza sie z cudzoziemcami czescien niz
          Polacy z obcymi babami jest to, ze my kobiety jestesmy bardziej odwazne.
          Dostosowujemy sie do sytuacji innego kraju bardzo dobrze. A czesto jest tak,
          ze cudzoziemiec przyjedzi do Polszy, spotka nas w jakims barze czy na rynku,
          czy w czasie wymiany studenckiel. Wyjezdza, ale nie zapomina. Potem gnebi
          telefonami, mailami i listami i taka kobieta dochodzi do wniosku: "hmm, jaki on
          fajny. Dba o kontakt ze mna. Ciekawe, czy bylby dobrym partnerem." Moze gdyby
          w tym samym czasie jakis rodak tak mocno zabiegal - to kto wie. Ale rodak
          zabiegac nie lubi. Taki cudzoziemice to sie nie wstydzi powiedziec kobiecie,
          ze ona beautiful, ze nie moze przestac o niej myslec. Potem nastepuje jakies
          odwiedziny i para, ktora juz mentalnie sobie opracowala wizje nastepnego
          spotkania dostaje szalu milosnego - a potem to juz tylko kroczek by sie
          zagranice Polszy kopnac. I nie zawsze jest tak, ze ten cudzoziemiec ma kase.
          Coz, rodacy, niektorzy tez przy forsie, a nikt nie oskarza o milosc do mamony.

          Obserwowalam mojego brata w Chicago. On Amerykanki nigdy nie poderwie, bo
          inna, bo do kosciola nie chodzi, bo nie zrozumie jego potrzeb...itd. Musi byc
          Polka, zeby oboje pochodzili z tej samej kultury patrialchalnej, gdzie facet
          zarbia, a zona jest sliczna i pachnaca i zarabia mniej od meza, a jak nie
          zarabia to tez ok. I moj brat nawet tego nie umie uzasadnic dlaczego woli
          polske dziewczyne. Mowi, ze ma lepszy kontakt z naszymi, ze jak amerykanskiego
          slowa braknie to polskie sie znajdzie. (I o dziwo nikt nie mowi, ze w takim
          tradycyjnym zwiazku chodzi o kase.)
          • Gość: MalMal Re: POLKA + HOLENDER IP: *.nyc.rr.com 09.03.02, 03:58
            ... niech zgadne ... brat zarabia ok $35,000 lub nizej rocznie ...
            • Gość: A27 Re: POLKA + HOLENDER IP: *.proxy.aol.com 09.03.02, 04:30
              Nie wiem co to ma do rzeczy, ale zarabia duzo wiecej.
              Amerykanski maz zarabia mniej niz 30K.
              • Gość: baker Re: POLKA + HOLENDER IP: *.tnt4.portland.or.da.uu.net 09.03.02, 04:41
                Gość portalu: A27 napisał(a):

                > Nie wiem co to ma do rzeczy, ale zarabia duzo wiecej.
                > Amerykanski maz zarabia mniej niz 30K.
                zielona karte masz, to mozesz poszukac jakiegos nastepnego, tym razem krok dalej,
                przy kasie, bo ponizej 30K to jakas jalmuzna.....

                • Gość: on Re: POLKA + HOLENDER IP: 146.101.149.* 09.03.02, 08:49
                  Te kity o milosci to mozecie swoim holenderskim dzieciom opowiadac.Jakos zadna
                  ze szlachetnych polek nie zakocha sie np. w Ukraincu i nie wyjedzie na
                  wschod.Poza tym bez przesady z tym patriarchalizmem,wadami Polakow itd. ,to
                  jest szukanie usprawiedliwien,tanie w dodatku.Wszystko sie zmienia,minely czasy
                  z tradycyjnym modelem rodziny.I dobrze,jesli chodzi o mnie, nigdy bym nie
                  chcial zyc z jakas kura domowa.Oczywiscie nie tylko Polki wyjezdzaja na
                  zachod,oni tez.To nie jest metoda wyjechac tam gdzie wiecej placa,jest to takie
                  pojscie na latwizne.Tutaj jest duzo zwyklej,podstawowej pracy do zrobienia .Po
                  to zeby bylo lepiej,dla siebie i potomnych.Pozdrawiam smile))
                  • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 09.03.02, 14:07
                    Gość portalu: on napisał(a):

                    > Te kity o milosci to mozecie swoim holenderskim
                    dzieciom opowiadac.Jakos zadna
                    > ze szlachetnych polek nie zakocha sie np. w Ukraincu i
                    nie wyjedzie na
                    > wschod.Poza tym bez przesady z tym
                    patriarchalizmem,wadami Polakow itd. ,to
                    > jest szukanie usprawiedliwien,tanie w dodatku.Wszystko
                    sie zmienia,minely czasy
                    Szukanie usprawiesliwienia? Czlowieku! Nikt nie musi sie
                    przed nikim usprawiedliwiac dlaczego chce sie zwiazac z
                    takim a nie innym czlowiekiem.

                  • Gość: Jacal Re: POLKA + HOLENDER IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 09.03.02, 17:13
                    Gość portalu: on napisał(a):

                    > Te kity o milosci to mozecie swoim holenderskim dzieciom opowiadac.Jakos zadna
                    > ze szlachetnych polek nie zakocha sie np. w Ukraincu i nie wyjedzie na
                    > wschod.Poza tym bez przesady z tym patriarchalizmem,wadami Polakow itd. ,to
                    > jest szukanie usprawiedliwien,tanie w dodatku.Wszystko sie zmienia,minely czasy
                    >
                    > z tradycyjnym modelem rodziny.I dobrze,jesli chodzi o mnie, nigdy bym nie
                    > chcial zyc z jakas kura domowa.Oczywiscie nie tylko Polki wyjezdzaja na
                    > zachod,oni tez.To nie jest metoda wyjechac tam gdzie wiecej placa,jest to takie
                    >
                    > pojscie na latwizne.Tutaj jest duzo zwyklej,podstawowej pracy do zrobienia .Po
                    > to zeby bylo lepiej,dla siebie i potomnych.Pozdrawiam smile))
                    Mysle "on" zes ujal sedno sprawy. Dla czego one (nasze polskie panie)zakochuja
                    sie tak masowo i bezgranicznie w tych "zachodnich". A gdzie Ukraina, Bialorus,
                    Irak, Afganistan....itd.Na Wschodzie kandytat na meza dla Polki musi byc mafioso,
                    wzglednie posiadac pole - tyle, ze nie kartofli, lecz naftowe.
                    Nasze Panie ,co slusznie zauwazasz, i ich serca bija mocniej w kierunku
                    zachodnim, bo jezeli istnije milosc, to co za roznica miedzy farmerem wschodnim i
                    zachodnim,gdy jest uczucie, a procentowo malzenstw zawieranych z rolnikami ze
                    wschodu ( ~ 0%) do tych z zachodu jest nieporownywalna. Polki na Wschodzie
                    stanowia nikly procent tych, ktore zawarly malzenstwa na Zachodzie i ta roznica
                    jest KOLOSALNA.Czy to zle - kazdy ma prawo budowac wlasne zycie, szczegolnie
                    kobiety, ktore pragna poprzez instynkt macierzynski znalezc takiego partnera,
                    ktory zapewni potomstwu najlepsze warunki.Nie nam panowie oceniac to zjawisko,
                    gdyz jako samce(brak instynktu macierzynskiego - ojcowski jest daleki od
                    matczynego)) nie jestesmy w stanie tego pojac.
                    "On", masz duzo racji, ale natura tak nas stworzyla, ze kazda kobieta bedzie
                    szukac najlepszej opcji dla jej potomstwa. TO PRAWO NIE JEST OD NAS ZALEZNE, to
                    prawo natury, dlatego nie nam ( choc czasem smutno i podwaza nasze polskie meskie
                    ambicje) je oceniac.
                    Nie miej Twoje spostrzezenia sa sluszne w znaczeniu statystycznym i tu masz racje
                    , ale natura (jak powyzej) rzadza inne prawa.


                    • Gość: A27 Re: POLKA + HOLENDER IP: *.proxy.aol.com 10.03.02, 17:50
                      Polkie w moim wieku nie wychodza za maz za panow ze wschodu, bo wychowano nas w
                      czasach, gdy komunizm sie walil i "Rusekie" byli be. Nie mialysmy tez
                      mzliwosci, by poznac Rosjan czy Ukraincow w innym wymiarze niz na bazarze,
                      kupujac od nich lyzki, sagany i inne 'ustrojstw'. Gdyby Polki mialy wiecej
                      kontaktu z wykszatlconymi Rosjanami i Ukrancami to pewnie liczba malzenstw z
                      nimi bylaby podobna.
                      Podejrzewam tez, ze takie malzenstwo wolaloby osiedlic sie w Polsce i nie
                      spotkamy ich na watku "polacy za granica".

                      Baker, Ty mi nie mow o jalmuznie, tylko piecz te donuts na jutro. Nie tylko
                      peienidza sa wazne. Rozmiar tez.
                  • Gość: Pola ON IP: *.extern.kun.nl 09.03.02, 18:12
                    No, prosze, jaki kurwa doktor Judym sie znalazl, praca u
                    podstaw, idealizm, asceta pewnie w dodatku, bo na co komu
                    dobra doczesne, w Polsce jest tyle do zrobienia...
                    Z tego, co napisales, wynikaloby, ze Polki to kurwy,
                    ktore sprzedaja sie cudzoziemcom za kase, a Polacy to jw.
                    idealisci, ktorzy zostaja w Polsce, coby nasz kochany
                    kraj budowac?? Taka jest przyczyna tych statystyk?

                    Bardzo niskie macie o nas mniemanie, panowie, nie wiem,
                    zawisc przez Was przemawia??
                    Naprawde myslicie, ze zyciowym marzeniem Polek jest bycie
                    kura domowa Holenderskiego farmera czy innego?

                    Wogole to dyskusja nam schodzi troche z torow. Dziewczyna
                    pytala o porady ludzi, ktorzy maja pojecie o tym jak sie
                    zyje w Holandii, a tu jak zwykle atak i to ze strony
                    tych, co gowno wiedza.
                    Zreszta, jak juz stwierdzila powyzej goga, nikt nie ma
                    obowiazku tlumaczyc sie (tym bardziej obcym, z gory wrogo
                    nastawionym osobnikom) ze swojego zwiazku. To jest tez
                    prywatna sprawa kazdego z nas i takiej pary, jaki kraj
                    wybiera i jakie pobudki nimi kieruja i nic Wam do tego...
                    Emka - jak-by-co masz mojego maila.
                    Pozdrawiam
                    Pola
                  • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 09.03.02, 18:15
                    No wlasnie, a moze by tak z innej manki i przeanalizowac,
                    dlaczego wiecej jest Polakow bioracych sobie za zony
                    kobiety ze wschodu niz Polek etc...
                    Pewnie beda sie tlumaczyc, jacy to oni szlachetni, albo
                    cos w tym stylu smile)


                    • Gość: baker Re: POLKA + HOLENDER IP: *.tnt1.portland.or.da.uu.net 09.03.02, 18:31
                      Gość portalu: Pola napisał(a):

                      > No wlasnie, a moze by tak z innej manki i przeanalizowac,
                      > dlaczego wiecej jest Polakow bioracych sobie za zony
                      > kobiety ze wschodu niz Polek etc...
                      > Pewnie beda sie tlumaczyc, jacy to oni szlachetni, albo
                      > cos w tym stylu smile)
                      >
                      Jedno jest pewne Polacy tego nie robia dla kasy i paszportu, chyba ze najwiekszym
                      marzeniem kogos jest zamieszkanie za wschodnia granica. Statystyki nie klamia.
                      >

                      • goga.74 pudlo 09.03.02, 19:46
                        Gość portalu: baker napisał(a):

                        > Gość portalu: Pola napisał(a):
                        >
                        > > No wlasnie, a moze by tak z innej manki i przeanalizowac,
                        > > dlaczego wiecej jest Polakow bioracych sobie za zony
                        > > kobiety ze wschodu niz Polek etc...
                        > > Pewnie beda sie tlumaczyc, jacy to oni szlachetni, albo
                        > > cos w tym stylu smile)
                        > >
                        > Jedno jest pewne Polacy tego nie robia dla kasy i paszportu,


                        Kotku. Pieniadze mam swoje, bo tak sie sklada ze ma dobre wyksztalcenie.

                        > ym
                        > marzeniem kogos jest zamieszkanie za wschodnia granica. Statystyki nie klamia.

                        Skoro jestesmy przy statystykach to przecietny Holender zuzywa rocznie duzo wicej
                        mydla niz przecietny Polak.
                        • Gość: baker Re: pudlo IP: *.tnt3.portland.or.da.uu.net 09.03.02, 19:51
                          goga.74 napisał(a):

                          > Gość portalu: baker napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Pola napisał(a):
                          > >
                          > > > No wlasnie, a moze by tak z innej manki i przeanalizowac,
                          > > > dlaczego wiecej jest Polakow bioracych sobie za zony
                          > > > kobiety ze wschodu niz Polek etc...
                          > > > Pewnie beda sie tlumaczyc, jacy to oni szlachetni, albo
                          > > > cos w tym stylu smile)
                          > > >
                          > > Jedno jest pewne Polacy tego nie robia dla kasy i paszportu,
                          >
                          >
                          > Kotku. Pieniadze mam swoje, bo tak sie sklada ze ma dobre wyksztalcenie.
                          >
                          > > ym
                          > > marzeniem kogos jest zamieszkanie za wschodnia granica. Statystyki nie kla
                          > mia.
                          >
                          > Skoro jestesmy przy statystykach to przecietny Holender zuzywa rocznie duzo wic
                          > ej
                          > mydla niz przecietny Polak.


                          Jak szukasz tego polaka w slamsach to pewnie i masz racje. Nie zmienia to jednak
                          faktu, ze polki generalnie wychodza za obcokrajowcow dla kasy i paszportu. Nikt
                          nie mowi, ze to zle. Taki sam dobry sposob na zycie jak kazdy inny, a napewno
                          najlatwiejszy sposob na ustawienie siei tyle.
                          • goga.74 Re: pudlo 10.03.02, 14:00

                            > > Skoro jestesmy przy statystykach to przecietny
                            Holender zuzywa rocznie duz
                            > o wic
                            > > ej
                            > > mydla niz przecietny Polak.
                            >
                            >
                            > Jak szukasz tego polaka w slamsach to pewnie i masz
                            racje. Nie zmienia to jedna
                            > k
                            > faktu, ze polki generalnie wychodza za obcokrajowcow
                            dla kasy i paszportu. Nikt
                            >
                            > nie mowi, ze to zle. Taki sam dobry sposob na zycie jak
                            kazdy inny, a napewno
                            > najlatwiejszy sposob na ustawienie siei tyle.

                            Moje zdanioe bylo uogolnieniem, rownie "madrym" jak
                            Twoje. Chcialam Ci pokazac ze tego rozdzaju uogolnienia
                            dobre nie sa, ale widze ze nie zrozumiales.
                            Teraz ja Ci moge napisac podobna odpowiedz ja Ty mi.
                            Jesli znasz tylko takie kobiety dla ktorych slub jest
                            sposobem na ustawienie sie w zyciu, bo same nie maja np.
                            wyksztalcenia, to dajesz odpowiedz na pytanie w jakim
                            srodowisku sie obracasz.
                  • node Re: POLKA + HOLENDER 09.03.02, 20:13
                    > To nie jest metoda wyjechac tam gdzie wiecej placa,jest to takie
                    > pojscie na latwizne.

                    Moim zdaniem nie pojscie na latwizne, a bardzo rozsadny wybor. Wbrew pozorom, to
                    jest trudniejsze, niz mieszkanie przy mamusi i dawnych kolegach. Wymaga
                    zdecydowania, odwagi i samodzielnosci. A mam wrazenie ze u polskich facetow z
                    tym raczej kiepsko i to z powodow kulturowych a nie innych.

                    > Tutaj jest duzo zwyklej,podstawowej pracy do zrobienia .Po
                    > to zeby bylo lepiej,dla siebie i potomnych.Pozdrawiam smile))

                    Widze ze patriotyczna propaganda zrobila ci przyslowiowa 'wode z mozgu'. Pracuj
                    i mecz sie w tym kraju, a co sprytniejsi beda na takich co ty zerowac.
                    W tym czasie, ci co wyjada i im sie 'uda' beda sie cieszyc zyciem.


                    Moje osobiste doswiadczenie, mowi mi, ze polskie kobiety rzeczywisci lepiej daja
                    sobie rade niz mezczyzni. Mam wiele kolezanek, ktore przebojowo ida przez zycie -
                    ciagle sie rozwijaja, zmieniaja miejsca pracy czy pobytu. Wsrod moich kolegow
                    jest dwoch, ktorzy wyjechali za granice - ryzykujac. Natomiast wielu mieszka tam
                    gdzie sie urodzilo (mimo ze mogliby z latwoscia zyc pelniej w innych miejscach),
                    zazwyczaj 'z mamusia' - nawet majac wlasna rodzine odwiedzajac 'mamusie'
                    codziennie i pozwalajac jej sterowac malzenstwem. Gledza w kolko o 'walce
                    plci', 'upadku moralnosci' i innych tego typu bzdurach, czujac sie pewnie gdy
                    opowiadaja dowcipy o glupocie kobiet. Te pajacyki nie zdaja sobie sprawy, o czym
                    marza ich dziewczyny/zony i z jaka latwoscia odeszlyby od nich.

                    Moze moja wypowiedz jest 'troche' jednostronna, ale jestem swiazo po rozmowie z
                    takim jednym pajacykiem, ktory zwierzal mi sie ze swoich klopotow malzenskich.
                    • Gość: baker Re: POLKA + HOLENDER IP: *.tnt4.portland.or.da.uu.net 10.03.02, 00:25
                      node napisał(a):

                      > > To nie jest metoda wyjechac tam gdzie wiecej placa,jest to takie
                      > > pojscie na latwizne.
                      >
                      > Moim zdaniem nie pojscie na latwizne, a bardzo rozsadny wybor. Wbrew pozorom, t
                      > o
                      > jest trudniejsze, niz mieszkanie przy mamusi i dawnych kolegach. Wymaga
                      > zdecydowania, odwagi i samodzielnosci. A mam wrazenie ze u polskich facetow z
                      > tym raczej kiepsko i to z powodow kulturowych a nie innych.
                      >
                      > > Tutaj jest duzo zwyklej,podstawowej pracy do zrobienia .Po
                      > > to zeby bylo lepiej,dla siebie i potomnych.Pozdrawiam smile))
                      >
                      > Widze ze patriotyczna propaganda zrobila ci przyslowiowa 'wode z mozgu'. Pracuj
                      >
                      > i mecz sie w tym kraju, a co sprytniejsi beda na takich co ty zerowac.
                      > W tym czasie, ci co wyjada i im sie 'uda' beda sie cieszyc zyciem.
                      >
                      >
                      > Moje osobiste doswiadczenie, mowi mi, ze polskie kobiety rzeczywisci lepiej daj
                      > a
                      > sobie rade niz mezczyzni. Mam wiele kolezanek, ktore przebojowo ida przez zycie
                      > -
                      > ciagle sie rozwijaja, zmieniaja miejsca pracy czy pobytu. Wsrod moich kolegow
                      > jest dwoch, ktorzy wyjechali za granice - ryzykujac. Natomiast wielu mieszka ta
                      > m
                      > gdzie sie urodzilo (mimo ze mogliby z latwoscia zyc pelniej w innych miejscach)
                      > ,
                      > zazwyczaj 'z mamusia' - nawet majac wlasna rodzine odwiedzajac 'mamusie'
                      > codziennie i pozwalajac jej sterowac malzenstwem. Gledza w kolko o 'walce
                      > plci', 'upadku moralnosci' i innych tego typu bzdurach, czujac sie pewnie gdy
                      > opowiadaja dowcipy o glupocie kobiet. Te pajacyki nie zdaja sobie sprawy, o czy
                      > m
                      > marza ich dziewczyny/zony i z jaka latwoscia odeszlyby od nich.
                      >
                      > Moze moja wypowiedz jest 'troche' jednostronna, ale jestem swiazo po rozmowie z
                      >
                      > takim jednym pajacykiem, ktory zwierzal mi sie ze swoich klopotow malzenskich.

                      Teraz wy pieprzycie kolezanko. Zaradnosc nie polega na sprzedaniu sie za
                      obcokrajowca a na poradzeniu sobie samemu. Ja osobiscie znam wielu Polakow,
                      ktorzy zaryzykowali wszystko co mieli i z rodzinami przyjechali tutaj. Nie mieli
                      prawie nic w kieszeni, nie mieli oparcia w tubylcach (nie wyszli za amerykanki) i
                      dali sobie rade. Zaczynali od zera i potrafili do czegos tutaj dojsc, wiec skoncz
                      to nawijanie o mamicyckach. Co do kobiet, ktore tutaj znam to zgadnij jak sie
                      ustawiliy tutaj. Przyklad: przyleciala do usa na wizie turystycznej. Kiedy czas
                      sie zblizal do powrotu do polski szybko znalazla goscia do zeniaczki. Wtedy znala
                      moze z 10-siec slow po angielsku. Milosc nie zna granic!!smile))))))

                      • goga.74 drodzy panowie 10.03.02, 13:56
                        Emka zadala konkreten pytanie i czesc osob po prostu
                        usiluje jej odpowiedzic. Moze zalozyczecie sobie osobny
                        watek np. pod tytulem "Dlaczego Polki wyjezdzaja za
                        granice" i tam bedziecie odreagowywac swoje
                        niepowodzenia z kobietami.
                        • mister1 Polki i "Holendrzy" we wszystkich kolorach teczy 14.03.02, 09:21
                          widze na roznego rodzaju imprezach polonijnych Polki z arabami,murzynami -
                          ostatnio z Hindusem (i jego licznymi dziecmi z ktorymi ich "mamusia" nawet nie
                          byla w stanie sie dogadac).Normalne to to nie jest.
                          • Gość: Pola mister1 IP: *.extern.kun.nl 14.03.02, 10:45
                            A Holenderek nie widzisz w kolorowym towarzystwie??????
                            • Gość: mister1 Hlenderki i kolorowi IP: 145.4.198.* 14.03.02, 10:59
                              widze takze - ale zazwyczaj sa w stanie sie z nimi dogadac...
                          • Gość: ikke Re: Polki i IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 14.03.02, 19:36
                            mister1 napisał(a):

                            > widze na roznego rodzaju imprezach polonijnych Polki z arabami,murzynami -
                            > ostatnio z Hindusem (i jego licznymi dziecmi z ktorymi ich "mamusia" nawet nie
                            > byla w stanie sie dogadac).Normalne to to nie jest.

                            a co tu, ze tak sie niepolitycznie wyraze, kolor ma do rzeczy, moj laskawco?
    • Gość: alla Re: POLKA + HOLENDER IP: *.a2000.nl 10.03.02, 03:10

      Mieszkam w Holandii juz od dobrych 7 lat i coraz czesciej mysle o tym zeby
      wrocic do Polski. Nostalgia czlowieka zzera i tyle. Warunki mam bardzo dobre,
      wyksztalcenie wyzsze, meza-Holendra naprawde na poziomie, domek mamy niezly, a
      ja chce wracac. Brakuje mi w Holandii:
      - pomocy medycznej i dentystycznej - pewnie w Polsce tez sie zrobi ten sam syf
      z pomoca medyczna co tutaj, ale tu jest naprawde zle - brakuje lekarzy, bo taka
      byla polityka panstwa przez dlugie lata, zeby obcinac ilosc przyjec na medycyne
      i teraz sa rezultaty - wielu ludzi NIE MA nawet lekarza pierwszego kontaktu,
      nie mowiac juz o dentyscie czy wizycie u specjalisty (zero dostepu do
      specjalisty, nie ma tak jak w Polsce gabinetow prywatnych jak grzybow po
      deszczu, jezeli jest jakis specjalista to dwoch-trzech na 150 tys miasto i
      tylko pracuja przy szpitalu, nie maja prywatnych gabinetow). Wedlug mnie
      profilkatyka nie istnieje, a ludzie umieraja w kolejkach do specjalisty, bo
      nawet jak lekarz pierwszego kontaktu skieruje to trzeba czekac pare miesiecy w
      kolejce. Wszelkie badania profilaktyczne wykonuje w Polsce - jestem po 30-tce a
      nie moge sobie tu wykonac ani cytologii, ani mammografii. Cytologia po 30-tce
      przysluguje w Holandii raz na... 5 lat. Fakt autentyczny. Lekarze tu lecza
      przez... telefon. Idiotyzm.

      - brakuje mi spontanicznych przyjacielskich kontaktow z Holendrami, bo
      Holendrzy sa zamknieci w sobie, zimni, ciezko do nich dotrzec, dzialaja wedlug
      grafiku (trzeba sie umawiac na prywatne wizyty telefonicznie), nie wypada
      zwrocic sie o pomoc (od tego sa rozne instytucje), sa jacys bez serca. Ta cala
      machina biurokratyczna, sprofesjonalizowana do bolu, zorganizowana do
      zarzygania, bez ludzkich odruchow. Moje kontakty to przewaznie zamieszkale tu
      Polki.
      - trzeba miec tu duza sile przebicia i pewnosc siebie, bo Holendrzy na ogol
      uwazaja, ze jak ktos przyjedzie z Europy Wschodniej to juz musi sie bardzo
      cieszyc ze tu w ogole jest i akceptowac kazdy rzucony ochlap, ze to straszny
      awans spoleczny siedziec w Holandii, ze z Polski to wiadomo, jest sie
      automatycznie gorszym i glupszym i trzeba wszystkim udowadniac ze sie jest dwa
      razy lepszym niz Holendrzy. Pokutuja rozne stereotypy, a mimo pozorow
      uprzejmosci dla obcokrajowcow, nie traktuje ich sie na rowni z Holendrami.

      - Ogolnie Holandia jest drogim krajem, zimnym, pogoda fatalna, wbrew pozorom
      zacofanym, nudy na pudy i ogolnie depresja.

      • Gość: Don Re: POLKA + HOLENDER IP: *.uc.nombres.ttd.es 10.03.02, 03:20

        Ty nie jestes Alla ,ty jestes bla bla bla ! Jak to jest masz tak dobrze a
        twierdzisz,ze Holandia to drogi kraj.Jak mam dobrze to jest mi wszystko jedno
        co ile kosztuje-a jak nie mam forsy to wszystko jest drogie.A jak mam meza
        skapca to go ucze zyc normalnie -o innych bzdurach ktores wypisala nie wspomne !
        • Gość: Alla Re: POLKA + HOLENDER IP: *.a2000.nl 14.03.02, 23:07
          A co ty Don mozesz wiedziec o zyciu w Holandii?
          Nie mam meza skapca, a zreszta mam swoje pieniadze wiec i tak nie ma to zadnego
          znaczenia. Napisalam, ze drogo, bo tak jest. I to nie ma nic wspolnego z
          liczeniem sie z kazdym groszem i zyciem z olowkiem w reku - po prostu
          stwierdzenie faktu i tyle.
          A reszta zgadza sie jak najbardziej.
      • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 10.03.02, 14:01
        Emka, napisalam Ci w sumie optymistycznego mail-a, ale
        nalzey Ci sie rowniez informacja o opiece medycznej.
        Alla napisala prawde, mam nadziej ze jestes zdrowa i
        nie bedziesz musila isc tutaj do zadnego specjalisty.
      • Gość: Mister Alla - w jakiej prowincji NL mieszkasz ? IP: 145.4.198.* 12.03.02, 10:24
        moze bede Ci mogl dac troche namiarow na Polakow w okolicy czy tez na polskie
        imprezy
        Mister (Utrecht)
        • Gość: Alla Re: Alla - w jakiej prowincji NL mieszkasz ? IP: *.a2000.nl 14.03.02, 22:57
          w Geldrii (Apeldoorn)
          Pozdrawiam smile))
          • mister1 Re: Alla - www.polonia.nl 18.03.02, 17:38
            Alla,
            popatrz na tej site - zwlaszcza Scene Polska i PNKV
    • Gość: ZET Re: POLKA + HOLENDER IP: *.proxy.aol.com 12.03.02, 20:12
      W mojej rodzinie jest Polka, ktora wyszla za maz za Holendra. Jest to jedno z
      najbardziej udanych malzenstw jakie znam. Holender nauczyl sie Polskiego, ich
      corka, prawie juz dorosla pana, mowi wspaniale po Polsku. Mieszkaja w
      Amestardamie, ale bardzo czesto przyjezdzaja do Polski. Wszyscy sa
      wielojezyczni, oprocz holenderskiego i polskego, znaja biegle angielski.
      Szczescie rodzinne budowane jest przez ludzi, a milosc nie zna granic, ani
      jezykowych, ani geograficznych...... Zycze powodzenia....
      • Gość: __jan Re: POLKA + HOLENDER IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.02, 20:30
        tu mala dygresja, 99% Holendrow mowi po angielsku, troche mniej po niemiecku,
        tak wiec to nie jest zaden cymes mowic w tym jezyku, nie maja przemyslu,
        maja tylko swoje kwiazy, cebulki i krowy no jest ich tylko 13 Mio., nie maja
        innego wyjscia
        • Gość: ZET Re: POLKA + HOLENDER IP: *.proxy.aol.com 12.03.02, 20:50
          Gość portalu: __jan napisał(a):

          > tu mala dygresja, 99% Holendrow mowi po angielsku, troche mniej po niemiecku,
          > tak wiec to nie jest zaden cymes mowic w tym jezyku, nie maja przemyslu,
          > maja tylko swoje kwiazy, cebulki i krowy no jest ich tylko 13 Mio., nie maja
          > innego wyjscia

          No tak w Polsce mamy wszystko i jest nas duzo, po co nam angielski.......
        • Gość: Miko Re: POLKA + HOLENDER IP: 62.89.116.* 13.03.02, 09:12
          W praktyce ten angielski u 99% Holendrów to wcale tak biegle nie wygląda.
          • mister1 Re: POLKA + HOLENDER 13.03.02, 10:15
            mylisz sie chlopie,po angielsku mowi kazdy kto chociaz troche chodzil do szkoly.
            Mam kolege Anglika w pracy - ja pracuje tu 17 lat,a on byl tu jeszcze przede
            mna. Do tej pory nie mowi ani slowa po holendersku (a zone ma Holenderke).
            Wcale to ani jemu,ani komu badz nie przeszkadza - 2 lata temu awansowal nawet
            na managera.
            • Gość: Miko Re: POLKA + HOLENDER IP: 62.89.116.* 14.03.02, 09:45
              mister1 napisał(a):

              > mylisz sie chlopie,
              Wbrew pozorom jestem kobietą


              po angielsku mowi kazdy kto chociaz troche chodzil do szkoly
              > Mam kolege Anglika w pracy - ja pracuje tu 17 lat,a on byl tu jeszcze przede
              > mna. Do tej pory nie mowi ani slowa po holendersku (a zone ma Holenderke).

              Poza tym chyba trochę uogólniasz bazując na własnym środowisku a domniemam że są
              to ludzie raczej z wyższym wykształceniem a nie podstawowym. Nie wydaje mi się
              aby 99% Holendrów reprezentowało wykształcenie na poziomie wyższym i mówiło
              biegle po angielsku. Szkoła podstawowa natomiast to trochę za mało by bardzo
              dobrze władać językiem obcym. Oczywiście podstawowy angielski + pomaganie sobie
              rękami to może faktycznie wyjdzie z tego 99% Holendrów chociaż i w to śmiem
              wątpić.

              > Wcale to ani jemu,ani komu badz nie przeszkadza - 2 lata temu awansowal nawet
              > na managera.
              To sporo czekał na ten awans że dopiero po ponad 15 latach pracy go zauważyli i
              zrobili managerem. Rozumiem że wspinanie się po szczeblach kariery w Holandii nie
              odbywa się tak jak w Polsce w latach 90-tych (kiedy można było zostać w 2 lata
              managerem) ale 15 lat to kawał czasu aby zostać managerem. Może nie jest taki
              dobry ale może jednak bali się, że bez holenderskiego będzie mu trudno na takim
              stanowisku?


              • Gość: mister1 manager-obcokrajowiec w NL i english IP: 145.4.198.* 14.03.02, 10:25
                Miko,
                W firmie w ktorej pracuje (Fundusz Emerytalny - zatrudniajacy 1300 pracownikow)
                w dziale IT awans po kilkunastu latach pracy jest rzecza calkiem normlna (mnie
                tez sie to przytrafilo),to ze koles Anglik a ja Polak nie ma wielkiego
                znaczenia.
                Znajomosc angielskiego jest w NL powszechna - bo te dwa jezyki (mimo
                pozorow,jak ktos niderlandzkiego nie zna) sa bardzo podobne.
                • Gość: on Re: manager-obcokrajowiec w NL i english IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 14.03.02, 11:27
                  Co do idealizmu,ideologia yuppie to przezytek.W tej chwili na zachodzie jest
                  popularne cos takiego jak woluntaryzm.Praca w roznych organizacjach zajmujacych
                  sie pomaca potrzebujacym,edukacja,obrona praw czlowieka,ochrona srodowiska
                  naturalnego itd.Mlodzi ludzie wyjezdzaja np.do jakiegos kraju w Afryce gdzie
                  zajmuja sie edukacja lokalnych spoleznosci(ksiaze William w
                  Argentynie ,przyklad z UK)Sposobow jest wiele.Jesli chodzi o Judyma ,naczytalas
                  sie za duzo ksiazek.Dzialalnosc spol. nie musi oznaczac ascezy,ani jakiegos
                  ponurego wyrzekania sie czegokolwiek.To moze byc fajna zabawa. Szkoda ze pod
                  tym wzgledem nie wzorujemy sie na zachodzie.Dominuje <ustawianie sie>
                  • Gość: mister1 Re: manager-obcokrajowiec w NL i english IP: 145.4.198.* 14.03.02, 11:35
                    niespecjalnie rozumiem co to ma wspolnego z tematem
                  • Gość: Pola Re: manager-obcokrajowiec w NL i english IP: *.extern.kun.nl 14.03.02, 12:07
                    I znowu nastepny madrala mnie analizuje na podstawie
                    jednego postu...(patrz watek o kurach domowych i
                    kobietach pracujacych)

                    Tak sie sklada, ze jestem urodzona spolecznica, a to, co
                    napisalam o idealizmie i Judymie akurat wpadlo mi do
                    glowy w przyplywie chwili w momencie odpowiadania na
                    czyjs post...przeczytaj sobie to jeszcze raz....

                    Ok, uciekam, bo musze posprzatac i ugotowac obiad mojemu
                    holenderskiemu partnerowi, coby mial sile, zeby dalej sie
                    dorabiac i nas "ustawiac"....
                    Co za czasy, co za obyczaje....
                    • Gość: mister1 Re: manager-obcokrajowiec w NL i english IP: 145.4.198.* 14.03.02, 12:13
                      co gotujesz ? jarmuz ? to bedzie mu z pewnoscia smakowac...
                    • Gość: Pola On IP: *.extern.kun.nl 14.03.02, 12:13
                      sory, nie zauwazylam, ze to Tobie wczesniej
                      odpowiedzialam smile))
                      Ale teraz to juz naprawde nie wiem o co Tobie biega.
                      Najpierw mowisz o tym, ze w Polsce tyle do zrobienia, a
                      Polki uciekaja na zachod, wychodzac za obcokrajowcow
                      (idac w ten sposob na latwizne - hahaha)....
                      Pozniej wyjezdzasz z tym, ze na zachodzie jest modny styl
                      yuppie, piszesz o wolontariacie...to sie jakos kupy, a
                      raczej tematu wszystko nie trzyma...
                      Moze zalozysz nowy watek?
            • Gość: bolski Re: POLKA + HOLENDER IP: *.telia.com 14.03.02, 22:31
              To musi byc wyjatkowy antytalent jezykowy.
              Choc znam ten typ ze Szwecji i musze powiedzie, ze tacy Anglosasi mi nie
              imponuja. Przeciwnie, swiadczy to tylko o ich waskich horyzontach. Ciekawe czy
              przez te 17 lat nigdy nie zrozumial wiadomosci w hol. TV, czy na wywiadowkach w
              szkole tez rozmawial po ang. z nauczycielka, czy gdy jego dziecko zapytalo sie
              o cos z hol. podrecznika to odsylal do mamy itd.
              Anglik o ktorym wspomniales w swym ograniczeniu jezykowo-kulturowym niczym nie
              rozni sie w moim odczuciu od np. tych Rosjan z Estonii (po 30 latach w Estonii
              ani slowa po est.) albo od szwedzkich Turkow, ktorzy wlasne dzieci uzywaja jako
              tlumaczy, gdy ida na zakupy.
              • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 15.03.02, 00:47
                Gość portalu: bolski napisał(a):

                > To musi byc wyjatkowy antytalent jezykowy.
                > Choc znam ten typ ze Szwecji i musze powiedzie, ze tacy
                Anglosasi mi nie
                > imponuja. Przeciwnie, swiadczy to tylko o ich waskich
                horyzontach. Ciekawe czy
                > przez te 17 lat nigdy nie zrozumial wiadomosci w hol.
                TV, czy na wywiadowkach w szkole tez rozmawial po ang. z
                nauczycielka, czy gdy jego dziecko zapytalo sie
                > o cos z hol. podrecznika to odsylal do mamy itd.

                Albo w towarzystwie samych Holendrow nie rozumie jak mu
                dupe obrabiaja smile))
                A swoja droga...nie chce mi sie wierzyc, ze po tylu
                latach nie nauczyl sie jezyka...chcac nie chcac....

                do mistar1 - widze, ze sie rozkreciles juz i oprocz
                wklejania fragmentow z De Telegraaf, probujesz dowcipem
                zablysnac, good for you smile

                • mister1 Anglik nie mozwiacy po niderlandzku 15.03.02, 08:50
                  Pola,
                  Phil (bo ten Anglik tak ma na imie) doskonale rozumie po niderlandzku
                  z tym ze nie mowi bo mu sie nie chce po prostu - angielski i tak kazdy rozumie.
                  Mam z nim co tydzien managementteam meeting.Zebranie jest prowadzone oczywiscie
                  w miejscowym narzeczu ale Phil spokojnie zabiera glos po angielsku.
                  W pokoju w ktorym pracuje jest jest 2 Anglikow i jeden Holender wiec
                  rozmawiaja oczywisci w english.Nikogo to zreszta nie dziwi i nikomu nie
                  przeszkadza.
                  • Gość: Pola Re: Anglik nie mozwiacy po niderlandzku IP: *.extern.kun.nl 15.03.02, 11:16
                    hmmm, no to ignorant z Niego, ja jestem tu o wiele krocej
                    i nie wyobrazam sobie rozmawiania tylko po angielsku, a
                    rodzina? ma dzieci? im to nie przeszkadza?
                    • Gość: mister Re: Anglik nie mowiacy po niderlandzku IP: 145.4.198.* 15.03.02, 11:31
                      Phil jest ogolnie lubiany a zone ma zdaje sie Holenderke (co do potomstwa to
                      nie wiem)
    • Gość: 4you Re: POLKA + HOLENDER IP: *.stradom.com.pl 15.03.02, 12:24
      Emka, nie przejmuj sie glupolami, ktorzy wypisuja brednie. Na pewno na poczatku
      na nowym miejscu jest ciezko, ale to dotyczy zarowno obcego kraju jak i Polski!
      Wyobraz sobie sytuacje, ze sie przeprowadzasz w Polsce do innego miasta, ktorego
      nie znasz - tez musisz nauczyc sie tam zyc, pracowac, wyrobic przyjaznie,
      znajomosci itd, itp. Na pewno bariera jest jezyk holenderski, ktorego wymowa jest
      jak pila tarczowa, ale i to da sie jakos zwalczyc. Jezeli chodzi o ludzi, to i tu
      i tam sa ludzie i ludziska, i na pewno da sie znalezc grupe, w ktorej mozna
      zapuscic korzenie. Jezeli chodzi o partnera, to narodowosc jest niewazna, wazny
      jest charakter, wspolne tematy, hobby, itd. Panowie "Polacy", urazeni na swoim
      honorze, nie zauwazaja czesto, ze przydaloby im sie troche wody i mydla, wizyta u
      dentysty, fryzjera, troche kultury na codzien, zainteresowan innych niz piwko i
      przeklinanie.... No coz, wlasnie mam obok siebie w pracy takiego zadowolonego z
      siebie "macho", który smierdzi, jakby sie z tydzien nie myl, a najulubiensze jego
      slowa to; k... i pier...
      W Holandii jest rzeczywiscie wietrznie i zimno, trzeba sie do tego przyzwyczaic i
      dobrac odpowiednie ubranka smile))
      Ja bym wolala tam mieszkac niz w Polsce - powody: czysciej, spokojniej, i kultura
      jazdy kierowcow!!! i sciezki rowerowe wszedzie! i nie spotyka sie takiej
      bezinteresownej agresji! Naturalnie pisze z wlasnych obserwacji, pewnie sie to
      niektorym nie spodoba, ale coz c'est la vie...
      odwagi i konsekwencji zycze.
      • Gość: mister "czysci" Holendrzy IP: 145.4.198.* 15.03.02, 12:30
        z ta czystoscia Holendrow to nie przesadzaj,to wszystko na pokaz a sa brudasy
        ze ho,ho...
        • 4you Re: lepiej byloby napisac: ja jestem taki i taki 15.03.02, 13:38
          Panie mister, nie mozna uogolniac, a obrona nie polega na ataku. Sa ludzie
          kulturalni i niekulturalni i z takimi nie ma co dyskutowac. Ogolne moje
          wrazenie z Holandii jest takie, jak napisalam, ktos inny moze miec inne, i to
          jego sprawa. A czy Pan aby napewno: ma wszystkie zeby wyleczone?, bierze
          prysznic przynajmniej dwa razy dziennie, lub wiecej?, ma czyste paznokcie?,
          umyte codziennie wlosy??????? Tak z reka na sercu, co?????
          A co z wyrazami ogolnie uznawanymi za wulgarne??????
          • Gość: Mister Re: lepiej byloby napisac: ja jestem taki i taki IP: 145.4.198.* 15.03.02, 13:59
            4you napisał(a):

            > Panie mister, nie mozna uogolniac, a obrona nie polega na ataku. Sa ludzie
            > kulturalni i niekulturalni i z takimi nie ma co dyskutowac. Ogolne moje
            > wrazenie z Holandii jest takie, jak napisalam, ktos inny moze miec inne, i to
            > jego sprawa. A czy Pan aby napewno: ma wszystkie zeby wyleczone?, bierze
            > prysznic przynajmniej dwa razy dziennie, lub wiecej?, ma czyste paznokcie?,
            > umyte codziennie wlosy??????? Tak z reka na sercu, co?????
            > A co z wyrazami ogolnie uznawanymi za wulgarne??????
            *************************************************************************
            a.biore prysznic dwa razy dziennie
            b.wlosy myje codziennie szamponem "Voor elke dag"
            c.wczoraj bylem na copolrocznej kontroli u dentysty.Wszystko OK
            d.panokcie mam czyste,sprawdzilem
            ale:
            z wielka krempacja musialem zwrocic uwage jednemu z moich podwladnych,by poszedl
            sie umyc (facet ok.30-tki,po sredniej szkole)bo cuchnelo od niego na dwa metry.
            Kilble w biurowcu w ktorym pracuje na okraglo obsrane,mimo stojacej w nich
            szczoty i dwukrotnego codziennego sprzatania.
            I tak to wyglad ta holenderska czystosc...
            PS
            z wyrazow wulgarnych uzywam niekiedy "cholera" a takze "shit"
            • 4you Re: i umyl sie?????? 15.03.02, 14:14
              Ja mojemu wspolpracownikowi zaoferowalam gume do zucia, ala nie zalapal, i
              dalej mu cuchnie z ust, chyba jestem za delikatna, ale to nie jest moj
              podwladny, niestety, a kierownik smierdzi tak samo jak on i sie chyba nie czuja
              nawzajem! I co ja moge, jaka mam miec opinie o Polakach? W calym zakladzie
              kilkusetosobowym, moze do paru mezczyzn daje sie podejsc bez odrazy sad(((((
              No ale to nie jest ten watek, przepraszam, dalej tematu rozwlekac nie bede.
    • 4you Re: POLKA + HOLENDER 15.03.02, 14:21
      No i zapomnialam napisac, ze tam nie ma problemu z odsniezaniem, bo nie ma
      sniegu, ale nie wiem, czy to dla ciebie wada, czy zaleta, bo moze lubisz
      wieczne zaspy na jezdniach w zimie i z wyrozumieniem traktujesz tlumaczenia
      naszych sluzb drogowych??
      • Gość: Mister Re: POLKA + HOLENDER IP: 145.4.198.* 15.03.02, 14:28
        Czasami jest problem z odniezaniem w NL - w niedziele przed Sylwesterm jechalem
        do Polski A1 (przez Hengelo) - o 9 rano bylo nieodsniezone, Niemczech zas droga
        byla OK
        • 4you Re: POLKA + HOLENDER 15.03.02, 14:41
          Ale to byl nietypowy sylwester, raz na sto lat!
          No coz, zobacze w poniedzialek, jak sie watek rozwinie, bo juz dzisiaj koncze
          robote smile)))))) i weekend smile)))))
          Milego wolnego!!!!!
          • Gość: Mister Re: POLKA + HOLENDER IP: 145.4.198.* 15.03.02, 14:48
            wzajemnie - ja tez wlasnie skonczylem prace...
    • Gość: ala Re: POLKA + HOLENDER IP: 145.4.198.* 08.04.02, 11:42
      Tekst ten jest osnuty po osobistch wynurzeniach pewnej koszalinianki,ktora za
      moim posrednictwem,chce ostrzec polskie dziewczyny przed pochopnymi decyzjami i
      wyborami.


      Ogloszenie prasowe w Kurierze Polskim wydalo sie Zofii kuszace:40-letni
      mezczyzna poszukuje kandydatki…do prowadzenia domu.Zadna gradka,gdyby nie to,ze
      mezczyzna zamieszkuje w Holandii,a w koncowce ofery wspomnial niesmialo;
      malzenstwo niewykluczone.Dwa slowa ktore natychmiast ozywily kobieca wyobraznie.
      Zofia nie zastanawiala sie dlugo,ale na wszelki wypadek przedyskutowala rzecz
      cala z mama i najlepsza kolezanka. Zaryzykuj,radzily obie,choc matka z
      mniejszym przekonaniem.Przyjaciolka za to perswadowala: zarabiasz tu niewiele,
      w dodatku nie wieszczy cie za pare miesiecy zzakladu nie zwolnia.Ledwie wiazesz
      koniec z koncem,nic w zyciu nie widzialas- a tu HOLANDIA! . Marzenie.
      Pewnie,zgodzila sie Zofia,robiac na poczekaniu zyciowy rachunek:pierwsze wiosny
      juz dawno minely,ksiaze z bajki jakos sie nie zjawil,choc kolezankom dzieci juz
      podrastaja. A przeciezi niebrzydka jest,i nieglupia,i roboty zadnej sie nie
      boi.Wiec moze tym razem los postanowil usmiechnac sie do niej?
      Odpisala Holendrowi,laczac do listu zdjecie,niespecjalnie rozne od oryginalu.
      Z niecierpliwoscia czekala na odpowiedz.Serdeczne zaproszenie do Holandii
      nadeszlo po trzech tygodniach.Autor ogloszenia pytal,czy nie zechcialaby witac
      z nim Nowego Roku.Ta propozycja wydala sie jej bardzo taktowna,a nawet nieco
      romantyczna.Mimo to przez dwa nastepne tygodnie wlaczyla z uczuciami; radoscia
      i strachem na przemian.Drugiego dnia swiat wyslala telegram:przyjezdzam,a w
      kilka dni pozniej ruszyla przez dwie miedze/granice/, po swoja zyciowa szanse i
      przygode.
      Miasto bylo dwukrotnie wieksze jak Koszalin, oczarowalo ja od razu, w
      przeciwienstwie do absztifikanta.Od poczatku wydal jej sie podejrzany.Niby
      mily, ale tak jakby po <wierzchu> tylko.Taksowal ja jak rasowa holenderke ,
      szacujac wartosc.Ona z przerazeniem najpierw dostrzegla przerzedzone i silnie
      ufarbowane wlosy na czrno,potem podejrzanie bialy garnitur zebow.Wkrotce miala
      sie przekonac, ze to wyjsciowa proteza,zazwyczaj moczona w szklance przy
      lozku.Nic takiego to, wmawiala sobie na poczatku.Lepsze porcelanowe zeby, niz
      sprochniale,choc jednak te protezy napawaly ja wstretem,podobnie jak brud pod
      paznokciami. W dodatku facet wygladal na lat 55 ,albo klamal w ofercie,albo byl
      tak zyciem sterany.
      Niebawem okazalo sie ,ze to styl zycia tak go postarzal.Pan Holender posiadal
      maly domek a mieszkla razem z umyslowo niedorozwinietym synem z pierwzego
      malzenstwa.Z nastepnymi zonami szczesliwie nie mial potomstwa.Obowiazek
      ten,polaczony z prowadzeniem domu najwyrazniej go przerastal.
      Zofia troche slyszala o holenderskiej pedanterii i czystosci,ze na widok brudu
      i zaniedbania domu swego pracodawcy –absztyfikanta,doznala wstrzasu.Trzeba
      bedzie mocno zakasac rekawy,pomyslala,majac na uwadzerole sprzataczki,bo wizja
      szczesliwej narzeczonej jakos jej przybladla.Po kilku dniach pobytu pod dachem
      holendra mgla ostatecznie opadla Zofii z oczu.Okazalo sie bowiem,ze mezczyzna z
      jej snow,liczyl glownie na sile robocza niezbedna do utrzymania domu, opieki
      nad doroslym synem bez omowienia zaplaty.
      Na uregulowanie czerkalo na lawie mnostwo rachunkow i kar.Okazalo sie , ze
      holender ¾ skromnej renty oddawal na obowiazkowe comiesieczne wydatki, a reszta
      guldenikow wystarczyla na dwutygodniowe tylko przezycie.Od czasu do czasu cos
      na czrno dorobil. No i co tu kryc, kombinowal jak mogl zadzierajac nawet z
      prawem. Na przyklad zaproponowal Zofii by zglosila w Polsce fikcyjne wlamanie
      do samochodu, tym samym bylaby okazja do wziecia odszkodowania.Kiedy Holender
      zaproponowal Zofii jeszcze kilka innych kombinacji
      I tzw<przekretow> na wspolna ich przyszlosc, otrzasnela sie ze zludzen. W
      koncu miala swoje lata a i glowe nie od parady. Co ja tu robie?- myslala w
      panice,poplakujac samotnie w poduszke.
      Ale przeciez wracac do Polski za nic nie chciala,spalilaby sie ze
      wstydu,chciala zostac tylko jak najdalej od tego holendra z feralnego
      ogloszenia.Z opresji pomogla jej wybrnac pewna Polka .Dala jej ogloszenie do
      pewnego biura matrymonialnego ,ofert przyszlo kilka, w koncu wybrala i to
      trafnie.Solidnego posrednika firmy ubezpieczeniowej.
      Zofia nie musi pracowac,uczy sie w szkole jezyka, prowadzi dom
      mezowi.Zapewnia , ze jest wreszcie szczesliwa.
      A ten pierwszy farbowany holender ? Uparl sie jednak na Polke.Kolejna oferta
      skusil panne ze wsi, panne ale ze swoim dzieckiem.Zofia wrozy jej czarna
      przyszlosc u boku holendra. A moze sie myli ??
      • Gość: Pola Re: POLKA + HOLENDER IP: *.extern.kun.nl 08.04.02, 12:45
        ten przypadek, ktory opisalas jest ekstremalny, nigdy sie
        z takim czyms nie spotkalam
        • mister1 przypade niestety dosyc czesty 09.04.02, 08:39
          malo jeszcze widzialas - byly przypadki ze niechciana Polke przedtem "zakochany"
          Holender zawozil pod polska ambasade lub po prostu wystawial jej walizke na
          ulice. Pogadaj z urzednikami z ambasady - potwierdza.
          • Gość: Pola Re: przypade niestety dosyc czesty IP: *.extern.kun.nl 09.04.02, 08:53
            Mister, az tak mi nie zalezy na potwierdzaniu takich
            przypadkow smile)))

            ale podpisuje sie pod tym, co napisala goga74, nawiazujac
            do tematu watku smile mysle, ze eMce cos takiego nie grozi smile
            • Gość: mister handelek dziewczynami z Polski IP: 145.4.198.* 09.04.02, 10:35
              Istnieje nawet biuro matrymonialne prowadzone nota bene przez Polke,
              ktore sprowadza z Polski raz na jakis czas (zaleznie od zamowien)
              autobus pelen kobiet-dziewczyn i Holendrzy,przedtem zapisani,po zaplaceniu
              "oplaty manipulacyjnej" moga sobie odpowiednia kandydatke wybrac na poczekaniu.
              • goga.74 Re: handelek dziewczynami z Polski 09.04.02, 13:28
                Nie watpie ze istniej, jak zapewne pelno adresow
                internetowych na ktroych mozna kandydatke obejrzec.
                Napisze troche dobitniej to co juz napisalm powyzej,
                wiem ze zabrzmi to niemile dla tych wyjezdzajacych pan,
                ktorym nawiasem mowic wspolczuje, ale dziewczyny po
                studiach a te wyjezdzajce panny z Koziej Wolki bez
                wyksztalcenia, to troche inna ...klasa spoleczna. Wiem,
                brzmi to niemilo, ale nie wiedzilam jak to inaczej
                ujac, zeby niektorzy ( a zwlaszcza Ci panowie co
                poobrzucali Emke roznymi epitetami) w koncu cos
                zrozumieli. Pokaz mi inteligentna dziewczyne, po
                studiach, umiejaca porozumiec sie w innym jezyku niz
                polski ktora jedzie wychoidzc za maz za jakies
                holedenrkiego farmera.
                • Gość: Pola Re: handelek dziewczynami z Polski IP: *.extern.kun.nl 09.04.02, 20:06

                  Goga, mister zaraz zarzuci Cie setkami przykladow,
                  przeciez on niejedno widzial smile)
                  ciekawa tylko jestem czy znam te sama Polke, ktora ma te
                  agencje, co mister smile
                  ja nie krytykuje nawet tych pan z Koziej Wolki, ktorym
                  odpowiada siedzenie w domu i bycie house-wife Holendrowi,
                  a niech mu tam gotuje i sprzata i czeka, az on z pracy
                  przyjdzie. Skoro jest z tym szczesliwa, moze jest
                  szczesliwsza niz bylaby na tej koziej wolce z
                  Polakiem-pijakiem smile

                  • goga.74 Re: handelek dziewczynami z Polski 09.04.02, 23:12
                    Tez nie krytykuje, mozliwe ze dla takiej pani biura
                    matrymonialne sa jedyna mozliwoscia poznania kogos.
                    Chodzilo mi o glownie o to, ze taka pani ma wieksze na
                    bycie przypadkiem opisanym przez Ale. Mniejsza znajomosc
                    siwat, chyba wieksza desperacja. Tak mi sie wydaje, bo ja
                    nie znam takich przypadkow. Pewnie mister1 wie wiecej smile
                    A propos agencji, kiedys znajoma szukajac w interencie
                    informacji prawnej znalazla "perelke". Zapraszam na strone
                    www.e-femle.nl
                    a ponizej dla zachety cytat from FAQ:

                    1.Why would I want to get in touch with a woman from
                    Eastern-Europe?

                    Awnser. Most of the time women from Russia or Poland are
                    sweet and beautiful. They're easy to satisfy because
                    there are more women then men. The men from their country
                    usually treed their women not so good and the life in
                    Eastern-Europe is not as good as in the west. Women from
                    Eastern-Europe have old fashioned standards, that is why
                    they do not mind to run up the household.


      • goga.74 Re: POLKA + HOLENDER 08.04.02, 17:46
        Alu,
        Ta historia raczej nie grozi emce...
        To historia pani ktorej nie uklada sie w Polsce, marzy
        o wyjezdzie za granice i szuka ofert w biurach
        matrymonialnych. Wiesz, mi mloda dziewczyna,
        parwdopodobnie studentka, ktora za granica byla nie raz
        ( w koncu gdzies musieli sie poznac) inaczej patrzy na
        swiat, nie traktuje wyjazdu jako poprawienia sytuacji
        materialno-zycioweuj.
      • emka1 Re: POLKA + HOLENDER 08.04.02, 21:39
        Zaczne od tego, ze sadzialam, ze ten watek juz dawno temu umarl smiercia
        naturalna, a tu prosze kolejne posty...smile

        Alu, dziekuje za ostrzezenia (bo zapewne glownie mnie mialas na mysli piszac o
        twojej kolezance), jednak tak jak pisze Goga, mnie ta sytuacja nie grozi. Nie
        jestem tak zdesperowana, ani tak naiwna by wplatac sie w cos takiego. Poza tym
        jestem rozsadna i uwazna osoba, stad miedzy innymi umiescialm posta na dany
        temat.

        Dziekuje za wszystkie wypowiedzi.
        Pozdrawiam,
        eMka
    • Gość: co_i_jak Re: POLKA + HOLENDER IP: 64.215.245.* 09.04.02, 19:24
      Bardzo fajna dyskusja..ja jestem zdania, ze uderz w stol a nozyce sie
      odezwa...Ja nie bede podnosic krzyku i nie bede sie bronic...Tak, wyszlam za
      Amerykanina z wszystkich 'brzydkich' powodow.

      Moglabym mowic, ze tylko obcokrajowiec moze zrozumiec moja fascynacje "The
      Simpsons", ze tylko nie-Polak pojdzie ze mna na randke na silownie albo
      wspolnie bedziemy planowac kupno kina domowego (szaleje na punkcie DVD).
      Codziennie slysze, ze mnie kocha, gdy jestem chora lub grymasna jedzie do Star
      Bucks kupic mi ulubiona kawe, spiewa mi ulubione piosenki...

      To wszystko jednak nie zmienia faktu, ze TAK, NIE WYSZLABYM ZA UKRAINCA

      Ja
      PS Kazdy chce byc mlody, zdrowy i bogaty..to chyba naturalne.
      PSS (hey, wiekszosc z tych potencjalnych mezow zarabia minimum w ich kraju)I
      wcale to nie zawsze prawda, ze obcokrajowcy 'zabieraja' kwiat zenskiej czsci
      spoleczenstwa polskiego. Czasem, jak w adopcji, biora to, co nie chciano w
      Polsce. Oczywiscie NIE JEST TO KOMENTARZ DO SYTUACJI opisanej w pierwszym
      poscie ( jak juz ktos napisal, wydajesz sie byc przebojowa, wspaniala, madra
      dziewczyna)SA TO MOJE 3 GROSZE( CENTY) NA TEMAT OBCOKRAJOWIEC A POLKA.
      Pozdr

    • Gość: duCanada Re: POLKA + HOLENDER IP: *.qc.sympatico.ca 10.04.02, 04:48
      witam

      w holandji mowia glownie po ..... holendersku.
      dlategotez doradzam aby nie myslec o nauce holenderskiego
      lecz uczyc sie holenderskiego. znasz angielski -
      gratuluje, to bylo by koniczne do znalezienia pracy np. w
      angli, nowej zelandii, giblartarze itp. W holandii
      natomiast, bez znania holenderskiego mozna o pracy
      zapomniec, chyba ze chodzi o obieranie ziemniakow w
      restauraciach lub cos takiego.

      Musze przyznac ze nigdy w Niederlandach nie bylem, ale te
      rady odnosza sie do wszystkich krajow zachodnich.

      zycze powodzenia

      Peter

      PS: co do reszty tej dyskusji. Z wlasnego doswiaczenia
      moge powiedziec ze wiekshosc facatow szuka kobiet glownie
      atrakcyjnych fizycznie. Majac wybor pomiedzy bogata
      ropucha lub biedna Miss Warszawa, 99% mezczyzn wybieze ta
      druga. Kobiety, z drugiej strony, wola facetow z grubym
      portfelem, nawet obrzydliwych. Nie mowie ze tak jest w
      tym przypadku, lub nawet ze to jest nie do przyjecia; ale
      tak po prostu jest.

      Zazwyczaj jest tak ze w jakims tam kraju osoby piekne sa
      bogatsze od brzydkich (ja tego nie wymislilem, do bylo
      udowodnione statystycznie w USA). tak wiec przystojni
      faceci maja wiecej forsy i dostaja ladniejsze kobiety.
      Natomiast w europie istnieje duza roznica finansowa
      miedzy wschodem a zachodem: brzydcy np holendrzy sa
      bogatsi od przystojnych polakow. wiec i kobiety ida w
      tamta strone. to oczywiscie denerwoje polskich facetow
      ktorzy traca najladniejsze dziewczyny, i musza zaspokajac
      sie brzydszymi lub importowac ladne ze wschodu - to
      znaczy krajow gdzie pisza cyrylicami.

      widzialem w ameryce dosc troche takich pieknych
      importowanych zon (glownie z rosji) z mezami fajtlapami.
      lokalne dziewczyny o takej samej pieknosci jak te
      rosjanki to by tych facetow nawet patykiem nie dotknely,
      chyba zeby mieli wielka forse jak na tutejsze warunki.
      Ale oni maja wielka forse jak na ruskie warunki, to tez
      tak sie dzieje.

      jesze raz podkreslam ze to sa uogolnienia i mam nadzieje
      (dla ciebie) ze nie sa prawda w tym przypadku, bo te
      kobiety nie wygladaly bardzo szesliwe. Nidz dziwnego,
      jak inni pisza, ze 75% polek po 3 latach w holandji swych
      mezow opuszcza, bo znajduja tam przystojniejszych i
      bogatszych.

      koniec
      • Gość: mister jezyk w NL IP: 145.4.198.* 10.04.02, 09:45
        W Nl mowi sie po niderlandzku - nie znajac go mozna poslugiwac sie w niektorych
        zawodach wylacznie angielskim i miejscowym narzeczem glowy sobie nie zawracac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka