Gość: mirmat
IP: *.dialup.eol.ca
03.03.02, 05:15
Atak muzulmanskich fanatykow na Nowojorski World Center, wywolal na Zachodzie
iscie orgie masochismu, wyrazajaca sie pokutniczym wyznaniem "win"
Europejczykow, ktore mialy spowodowac bestialstwo Bin Ladena. Cala
gama "specjalistow" z kregow akademickich, politycznych i mediowych szukaly bez
wytchnienia uzasadnienia, jezeli nie usprawiedliwienia terroryzmu na calym
swiecie. I znalezli. Jak to oswiadczyl Clinton, wszystkiemu sa winni miedzy
innymi... Krzyzowcy, ktorzy niegrzecznie usuneli z Ziemi Swietej niedawno
wtedy usadowionych tam wyznawcow Koranu. Nareszcie, wszystkiemu jestesmy winni
sami, odetchneli wszyscy, od marksistow to nazistow. Przez stolice demokracji
zachodnich, przesunely sie tysieczne demonstracje, gdzie rownym marszem i z
okrzykiem Smierc Wielkiemu Szatanowi, maszerowali feministki i zawiniete w
burkach muzalmanki, terrorysci i pacifisci, marksisci i ze swastyka nazisci,
ateisci i zwaleni skrucha chrzescijanie, homosesualisci i ci co by ich
kamieniowali zgodnie z przepisami Proroka.
Pomowmy wiec o Krzyzowcach (nie mylic z Krzyzakami ktorych w Ziemi Swietej
praktycznie nie bylo). Pierwsza krucjata byla odpowiedzia na atak muzulmanow,
ktorzy po zagarnieciu Palestyny uderzyli na Bizancjum i po bitwie pod Manzikert
(1071 rok) byli o krok od zdobycia Konstantynopola. Ale ta wojna byla przeciez
przerywnikiem w ciaglych napasciach wyznawcow Mohameta na Europe. W 846 roku
muzulmanie wdarli sie do Itali i zniszczyli Rzym i Monte Casino. Uprzednio
zniszczyli chrzescijanstwo w Polnocnej Afryce i wdarli sie do Hiszpani.
Wyprawy Krzyzowe byly naturalnym odruchem samoobrony po 4 wiekach
muzulmanskiego bestialstwa. Czy jezeli wiec pszepraszamy za Krzyzowcow to nie
nalezaloby przeprosic Bin Ladena za Wieden?