Dodaj do ulubionych

na Warmii i Mazurach

08.12.11, 15:12
Gość
na Warmii i Mazurach sa miejscowości gdzie bez pracy jest ko 30% a małe firmy rodzime sa poprostu miarżdzone,natomiast zagraniczne firmy mają mega ulgi wzamian za przyjęcie do "obozu pracy"-kamery ,kapo,mobbing mega ulgi


Ponad 1,9 mln osób nie ma pracy.

Coraz więcej osób w Polsce nie ma pracy. W listopadzie liczba bezrobotnych poszła w górę, i to we wszystkich województwach. Tak przynajmniej wynika ze wstępnych danych resortu pracy. Podał, że na koniec listopada stopa bezrobocia w naszym kraju wyniosła 12,1 proc. – donosi Rp.pl.

A to oznacza, że sytuacja na rynku pracy pogorszyła się zarówno w porównaniu z październikiem tego roku , jak i z listopadem 2010 roku . Niestety, do urzędów pracy zgłaszają się obecnie nie tylko pracownicy sezonowi, ale także właściciele małych firm, które nie poradziły sobie na rynku – czytamy.

Najgorsza sytuacja panowała w ubiegłym miesiącu na Warmii i Mazurach, gdzie bez pracy było 19,4 proc. osób, najlepsza – w Wielkopolsce (8,8 proc.). W sumie zatrudnienia nie ma w Polsce ponad 1,9 mln osób – podaje Rp.pl.

Gość
Trzy lata temu płaciłem 60 tys. rocznie podatku dochodowego i zatrudniałem 5-ciu pracowników. Od 1-go stycznia idę na zasiłek, bo uznałem, że moje pieniądze ukradli politycy i samorządowcy."Poślizgam " się po 33 latach pracy na budżecie. Nie mam szans dożyć upragnionej emerytury w wieku 67 lat, bo zostało mi jeszcze 13.Od stycznia w dupie miał będę kraj, który tam miał i ma nas wszystkich.Skoro nasza przyszłość jest uzależniona od Kłopotków, Sawickich, Palikotów, Ziobrów i Kaczyńskich - postanowiłem nie kopać się z końmi.
PS. Zawsze dołączę do protestującej grupy wku...onych.Zrobię to dla moich dzieci i wnuków.


Polacy tracą pracę i wybierają śmierć

W całym kraju policjanci odnotowują coraz więcej przypadków targnięcia się na życie. Specjaliści potwierdzają, że jedną z przyczyn może być pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju, za którą idą masowe zwolnienia pracowników.
Ludzie, którzy z dnia na dzień tracą zatrudnienie, szybko wpadają w depresję. Jeżeli w porę nie znajdą pomocy, dochodzi do dramatu.

Tylko w Warszawie od początku roku samobójstwo popełniło już 130 osób. Z policyjnych analiz wynika, że samobójstwo najczęściej popełniali mężczyźni (80 proc.). Większość była w sile wieku, mieli 50-59 lat - pisze "Życie Warszawy".
Gazeta podkreśla, że jedynie 15 proc. desperatów miało stałą pracę, a co dziesiąty był rencistą lub emerytem.
Fala samobójstw dotyczy jednak nie tylko stolicy. Niepokojący wzrost liczby takich zdarzeń obserwują także policjanci z innych dużych miast.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka