Dodaj do ulubionych

15 lat PRL-bis

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 17:27
Jestem jednycm z tych b. dzialaczy "S" co musieli opuscic Polske w pamietnym roku 1981. Nie to, zebym osobiscie narzeka
bo w Polsce nie bedac partyjnym ani katolikiem nie zrobilbym doktoratu (i to nie dosc, ze za darmo, ale jeszce mi za to placili,
bo na zachodzie gdzie stosuja krtyeria merytoryczne, moglem wygrc konkurs na prestizowe rzadowe stypendium),
nie zbudowalbym domu z uczciwej pracy, nie wyksztalcicl dzieci na dobrych uczelniach, czy wreszcie nie poznal bym,
i to a darmo (podroze sluzbowe, sytpendia itp.) pol swiata. Ale moj zysk byl zyskiem dla zagranicy, a nie dla Polski,
gdzie wciaz rzadza elity post-PZPRowskie z Michnikiem (Szechterem) iI Kwasniewskim (Stoltzmannem) na czele...sad
Obserwuj wątek
    • 00155abc Re: 15 lat PRL-bis 05.06.04, 21:27
      To wrescie ci sie powiodlo czy nie?
      • rajchman Re: 15 lat PRL-bis 07.06.04, 18:28
        00155abc napisał: To wrescie ci sie powiodlo czy nie?
        K: Sam to ocen! wink
    • prawdziwystarywiarus Re: 15 lat PRL-bis 06.06.04, 14:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=13195013&a=13211929
      Keller, zdecyduj się, czy w Australii odniosłeś sukces, czy porażkę.

      Zgodnie z tym co piszesz, wygrałeś tam konkurs na prestiżowe rządowe stypendium,
      zbudowałeś dom z uczciwej pracy, wykształciłeś dzieci na dobrych uczelniach i
      poznałeś pół świata. Ale wyraźnie ci tego mało, bo teraz jeszcze chcesz, żeby
      Australia reklamowała w Polsce twój doktorat o Lemie i załatwiła ci jego
      uznanie przez polskie uczelnie.


      Uznanie albo nie twojego doktoratu jest naturalnie wewnętrzną sprawą
      Pomrocznej.Australia zainstalowała sobie system oceny dyplomów uzyskanych w
      innych krajach, i nic nie stoi na przeszkodzie, by RP zainstalowała sobie
      podobny.

      Natomiast mieszanie do tego ambasadora kraju, który systematycznie opluwasz,
      dowodzi tylko, że twoje inwalidztwo psychiatryczne pogłębia się z minuty na
      minutę.
      • rajchman Re: 15 lat PRL-bis 07.06.04, 18:30
        prawdziwystarywiarus napisał: Keller, zdecyduj się, czy w Australii odniosłeś
        sukces, czy porażkę. Zgodnie z tym co piszesz, wygrałeś tam konkurs na
        prestiżowe rządowe stypendium, zbudowałeś dom z uczciwej pracy, wykształciłeś
        dzieci na dobrych uczelniach i poznałeś pół świata. Ale wyraźnie ci tego mało,
        bo teraz jeszcze chcesz, żeby Australia reklamowała w Polsce twój doktorat o
        Lemie i załatwiła ci jego uznanie przez polskie uczelnie.
        Uznanie albo nie twojego doktoratu jest naturalnie wewnętrzną sprawą
        Pomrocznej.Australia zainstalowała sobie system oceny dyplomów uzyskanych w
        innych krajach, i nic nie stoi na przeszkodzie, by RP zainstalowała sobie
        podobny.
        Natomiast mieszanie do tego ambasadora kraju, który systematycznie opluwasz,
        dowodzi tylko, że twoje inwalidztwo psychiatryczne pogłębia się z minuty na
        minutę.
        K: Czyli, ze mi zazdroscisz nawet tego umiarkowanego sukcesu... I pamietaj, ze
        jesli Australia chce exportowac wyksztalcenie, to musi zadbac o to, czy jej
        dyplomy beda uznawane w calej UE... Reszty atakow ad personam nie skomentuje...
        • soup_nazi Do Kagana 07.06.04, 18:46
          Kagan, do ciebie swietnie pasuje powiedzonko:

          "Nie jest mi dobrze, nie jest mi zle
          Cholera wie, czego ja chce."

          I to niezaleznie od kraju, ktory akurat zaszczycasz swoja obecnoscia. Moze
          popros lekarza o zmiane tabletek, hehehe.
          • Gość: VIP-1 Re: Do Kagana IP: *.cwshs.com 07.06.04, 18:49
            soup_nazi napisał:

            > I to niezaleznie od kraju, ktory akurat zaszczycasz swoja obecnoscia. Moze
            raczej zaszczywa, hehehe
            • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 22:12
              Nedzne ataki ad personam... sad
          • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.04, 22:13
            Nie biore neonazistow z USA na serio...
            • Gość: karlik Re: Do Kagana-Polska panstwo fikcji IP: *.187.49.215.porchlight.ca 12.06.04, 04:46
              doslownie tak jest,tylko dzieki sprzyjajacym okolicznosciom geopolitycznym w
              Europie czyt;brak zagrozen panstwo to jeszcze istnieje,nie wypelnia
              podstawowych swoich obowiazkow jak dostep do opieki medycznej,nie zapewnia
              bezpieczenstwa obywatelom,nie likwiduje bezrobocia itp,mozna by liczyc i
              liczyc,to chory organizm przezarty korupcja,zlodziejstwem,Ylity polityczne
              skompromitowane doszczetnie,caly uklad do wymiany,ci ludzie nie zrobia nic z
              wyjatkiem ustawienia sie przy korycie jkak najdluzej ,oraz swoim krewnym,nie ma
              wtej chwili zadnego uczciwego lidera ktory porwal by narod za soba,same
              miernoty ,massz racje to stary uklad rzadzi,afera rywina obnazyla caly
              stabliszment krajowy,narod zobaczyl te ich uklady kolesiow-
              zlodzieji,gangsterow,za forse sprzedadza wszystko,sejm?to kabaret,tragikomiczny
              gdzie buraki bawia sie w panstwo,kosztem obywateli ,jeden wielki cyrk,pyrsk.
              • Gość: tato Polska panstwo...................... IP: *.fastres.net 12.06.04, 15:25
                .......I pomyslec ze milerek wygral wybory z haslem odnowy RP.........
                Nierozumiem sprawy........wybieraja komuchow w kraju i placza,dadza miejsca w
                sejmie lepperkowi i beda plakac.........masochizm jakis czy co?.........
                • Gość: karlik tato -to nastepny akt IP: *.187.49.1.porchlight.ca 14.06.04, 03:27
                  nastepny akt tej tragedi juz nastapil,wygrala tepota,cyrk siev kreci,pyrsk.
              • rajchman Re: Do Kagana-Polska panstwo fikcji 14.06.04, 17:40
                Masz racje, ale z drugiej strony to bogata Australia funkcjonuje niewiele
                lepiej, a w USA prawie 40% ludnosci zyje na marginesie, bez zagwarantowanej
                pracy, srodkow do zycia czy tez opieki zdrowotnej. To jest kryzys globalny... sad
                • sajjitarius Re: Do Kagana-Polska panstwo fikcji 14.06.04, 22:24
                  Hej rajchman, Ty zrobiles doktorat, majac prestizowe stypendium rzadowe, a
                  przepraszam pieprzysz jak najlepszy propagandzista PRL'owski...Przeczytaj swoje
                  wlasne zdanie:

                  "USA prawie 40% ludnosci zyje na marginesie, bez zagwarantowanej
                  pracy, srodkow do zycia czy tez opieki zdrowotnej"

                  Czyli co ? W USA jest 40% bezrobocie ? Dla Twojej informacji, jesli jeszcze
                  tego nie zauwazyles w USA nikt nikomu nie gwarantuje pracy, jak i trzech
                  posilkow dziennie, tudziez zycia szczesliwego i dostatniego...Nie jest rola
                  panstwa gwarantowac nikomu zadnego z tych dobrodziejstw...i nie tyczy sie to
                  tylko USA ale rowniez Polski...tyle tylko ze w Polsce zbyt wielu jeszcze sie
                  ludzi, ze panstwo moze cos gwarantowac i stad popularnosc partii ktore obiecuja
                  gruszki na wierzbie...Wszysto to nie zmienia faktu, ze kazdy kto ma glowe na
                  karku (nie koniecznie doktorat z Monash University w Australia) po przybyciu do
                  USA, tudziez Kanady i innych krajow w ktorych decydujaca role odgrywaja
                  kryteria merytoryczne, jakos sobie niezle radzi i pomimo braku gwarancji o
                  ktorych chrzanisz nie mysla o powrocie do Pomrocznej choc ta z uporem maniaka
                  mowi, ze gwarantuje...dopki wlasnie Pomroczna bedzie udawac ze gwarantuje cos
                  czego nikt nikomu zagwarantowac nie jest w stanie, kolejki w Warszawie po wizy
                  amerykanskie nie znikna...taka juz jest natura ludzka...woli pracowac nie majac
                  gwarancji, niz miec gwarancje nie pracujac...
                  • kamila_z_nz Re: Do Kagana-Polska panstwo fikcji 15.06.04, 14:19
                    sajjitarius napisał:
                    Hej rajchman, Ty zrobiles doktorat, majac prestizowe stypendium rzadowe, a
                    przepraszam pieprzysz jak najlepszy propagandzista PRL'owski...Przeczytaj swoje
                    wlasne zdanie:
                    "USA prawie 40% ludnosci zyje na marginesie, bez zagwarantowanej
                    pracy, srodkow do zycia czy tez opieki zdrowotnej"
                    Czyli co ? W USA jest 40% bezrobocie ? Dla Twojej informacji, jesli jeszcze
                    tego nie zauwazyles w USA nikt nikomu nie gwarantuje pracy, jak i trzech
                    posilkow dziennie, tudziez zycia szczesliwego i dostatniego...Nie jest rola
                    panstwa gwarantowac nikomu zadnego z tych dobrodziejstw...i nie tyczy sie to
                    tylko USA ale rowniez Polski...tyle tylko ze w Polsce zbyt wielu jeszcze sie
                    ludzi, ze panstwo moze cos gwarantowac i stad popularnosc partii ktore obiecuja
                    gruszki na wierzbie...Wszysto to nie zmienia faktu, ze kazdy kto ma glowe na
                    karku (nie koniecznie doktorat z Monash University w Australia) po przybyciu do
                    USA, tudziez Kanady i innych krajow w ktorych decydujaca role odgrywaja
                    kryteria merytoryczne, jakos sobie niezle radzi i pomimo braku gwarancji o
                    ktorych chrzanisz nie mysla o powrocie do Pomrocznej choc ta z uporem maniaka
                    mowi, ze gwarantuje...dopki wlasnie Pomroczna bedzie udawac ze gwarantuje cos
                    czego nikt nikomu zagwarantowac nie jest w stanie, kolejki w Warszawie po wizy
                    amerykanskie nie znikna...taka juz jest natura ludzka...woli pracowac nie majac
                    gwarancji, niz miec gwarancje nie pracujac...
                    K: O USA poczytaj sobie na:
                    www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
                    • prawdziwystarywiarus Keller Lyndon dwa bratanki 15.06.04, 16:07
                      kamila_z_nz napisała:

                      > K: O USA poczytaj sobie na:
                      > www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html

                      Keller, każdy ma takie autorytety, na jakie zasługuje.
                      =========


                      en.wikipedia.org/wiki/Lyndon_LaRouche
                      Lyndon LaRouche

                      Lyndon Hermyle LaRouche, Jr. (born September 8, 1922) is an American
                      politician, and a perennial candidate for President of the United States. While
                      he associates himself with the Democratic Party, he has never been that party's
                      nominee for office and he is not accepted within the mainstream of the party,
                      although he has won the acceptance of Democratic Party mavericks such as
                      Senator Eugene McCarthy and former Attorney General Ramsey Clark. He has also
                      won some non-binding Democratic state primaries, including North Dakota in 1992
                      and Michigan in 2000. He believes that a monetary-financial crisis akin to the
                      Great Depression is imminent, and is a candidate in the 2004 US Presidential
                      Election. In his early political career LaRouche often used the pseudonym Lyn
                      Marcus.

                      His political views are extremely controversial. To his detractors, which
                      include the better part of the U.S. news and entertainment media, he is a
                      purveyor of complex conspiracy theories, involving global plots to establish a
                      frightening New World Order. To his admirers, who are more visible outside the
                      U.S., he is the last remaining American statesman in the anti-colonial
                      tradition of Franklin Delano Roosevelt, and particularly in Russia (where
                      LaRouche has often addressed the Duma and the Russian Academy of Sciences in
                      the past decade), he is celebrated as one of the greatest scientific minds that
                      the U.S. has produced.

                      LaRouche maintains that the U.S. has abandoned its historic mission, and become
                      increasingly like the British Empire against which it originally rebelled,
                      because of an organized subversion, involving particularly Wall Street-based
                      financial circles of what he has characterized as a "synarchist" political
                      movement of the oligarchy. He also asserts that this faction has taken rather
                      extraordinary measures to eliminate him and his political movement from the
                      scene: a typical claim is that the government of East Germany
                    • sajjitarius Re: Do Kagana-Polska panstwo fikcji 19.06.04, 06:07
                      kamila_z_nz napisała:

                      > sajjitarius napisał:
                      > Hej rajchman, Ty zrobiles doktorat, majac prestizowe stypendium rzadowe, a
                      > przepraszam pieprzysz jak najlepszy propagandzista PRL'owski...Przeczytaj
                      swoje
                      > wlasne zdanie:
                      > "USA prawie 40% ludnosci zyje na marginesie, bez zagwarantowanej
                      > pracy, srodkow do zycia czy tez opieki zdrowotnej"
                      > Czyli co ? W USA jest 40% bezrobocie ? Dla Twojej informacji, jesli jeszcze
                      > tego nie zauwazyles w USA nikt nikomu nie gwarantuje pracy, jak i trzech
                      > posilkow dziennie, tudziez zycia szczesliwego i dostatniego...Nie jest rola
                      > panstwa gwarantowac nikomu zadnego z tych dobrodziejstw...i nie tyczy sie to
                      > tylko USA ale rowniez Polski...tyle tylko ze w Polsce zbyt wielu jeszcze sie
                      > ludzi, ze panstwo moze cos gwarantowac i stad popularnosc partii ktore
                      obiecuja
                      > gruszki na wierzbie...Wszysto to nie zmienia faktu, ze kazdy kto ma glowe na
                      > karku (nie koniecznie doktorat z Monash University w Australia) po przybyciu
                      do
                      > USA, tudziez Kanady i innych krajow w ktorych decydujaca role odgrywaja
                      > kryteria merytoryczne, jakos sobie niezle radzi i pomimo braku gwarancji o
                      > ktorych chrzanisz nie mysla o powrocie do Pomrocznej choc ta z uporem maniaka
                      > mowi, ze gwarantuje...dopki wlasnie Pomroczna bedzie udawac ze gwarantuje cos
                      > czego nikt nikomu zagwarantowac nie jest w stanie, kolejki w Warszawie po
                      wizy
                      > amerykanskie nie znikna...taka juz jest natura ludzka...woli pracowac nie
                      majac
                      > gwarancji, niz miec gwarancje nie pracujac...
                      > K: O USA poczytaj sobie na:
                      > www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html

                      A po co mam czytac te wypociny ? Mieszkam w Kanadzie, pracuje w USA, nie musze
                      czytac tych wypocin by wiedziec ze Ty chrzanisz...
    • sajjitarius Re: 15 lat PRL-bis 14.06.04, 03:54
      Kagan, z tego co piszesz moznaby wywnioskowac, ze Ty geniusz jakis...

      "na zachodzie gdzie stosuja krtyeria merytoryczne, moglem wygrac konkurs na
      prestizowe rzadowe stypendium"

      Jak to brzmi !!! Nie jakies tam zwykle stypendium, ale rzecz jasna rzadowe i to
      jeszcze prestizowe !!! Polak to zawsze umie sie odmalowac i przedstawic jako
      cudo jakies...nie wiem jak jest w Australii, ale wiem jak jest w Kanadzie, wiec
      domyslam sie, ze "down under" jest pod wieloma wzgledami podobnie. A w Kanadzie
      jest tak, ze niemal kazdy "graduate student", czyli magistrant lub doktorant
      dostaje stypendium, albo rzadowe, albo uniwersyteckie, albo ze zrodel
      prywatnych. W moich czasach jak robilem studia na UofT, polityka wydzialu bylo
      zapewnienie kazdemu studentowi pomocy finansowej (albo rzadowej, albo
      uniwersyteckiej, a w ostatecznosci sam wydzial mial fundusze na te cele)...
      A ta pomoc finansowa polaczona z asystentura (iles tam godzin tygodniowo
      uczenia studentow undergraduate) pozwalala na "normalne" zycie, czyli wynajecie
      mieszkania, wyzywienie, ksiazki, kino i pub od czasu do czasu, a nawet trzy
      wycieczki turystyczne w Europie...do "osiagniecia" tego wszystkiego nie trzeba
      byc zadnym geniuszem, wystarczy byc takim sobie szarakiem jak ja, wystarczy
      jako taka znajomosc jezyka, troche solidnosci i ewentualnie realistyczna ocena
      wszelkiego rodzaju (dez)informacji plynacej od zawsze lepiej wiedzacych
      Polaczkow.


      • rajchman Re: 15 lat PRL-bis 14.06.04, 17:37
        sajjitarius napisał:
        Kagan, z tego co piszesz moznaby wywnioskowac, ze Ty geniusz jakis...
        K: Znow ad personam... sad

        "na zachodzie gdzie stosuja krtyeria merytoryczne, moglem wygrac konkurs na
        prestizowe rzadowe stypendium"
        Jak to brzmi !!! Nie jakies tam zwykle stypendium, ale rzecz jasna rzadowe i to
        jeszcze prestizowe !!! Polak to zawsze umie sie odmalowac i przedstawic jako
        cudo jakies...nie wiem jak jest w Australii, ale wiem jak jest w Kanadzie, wiec
        domyslam sie, ze "down under" jest pod wieloma wzgledami podobnie. A w Kanadzie
        jest tak, ze niemal kazdy "graduate student", czyli magistrant lub doktorant
        dostaje stypendium, albo rzadowe, albo uniwersyteckie, albo ze zrodel
        prywatnych. W moich czasach jak robilem studia na UofT, polityka wydzialu bylo
        zapewnienie kazdemu studentowi pomocy finansowej (albo rzadowej, albo
        uniwersyteckiej, a w ostatecznosci sam wydzial mial fundusze na te cele)...
        K: A w Oz, jak ja sie staralem, to bylo ponad 10 kandydatow na 1 stypendium
        doktoranckie czy na tzw. Masters. 90% doktorantow w OZ nie ma stypendium. Ja
        dostalem pierwsze na Melbourne, a drugie na Monash University, tzw. Australian
        Postgraduate Scholarship, ktore jest prestizowe, podobnie jak owe uczelnie
        (uniwerytet uniwerytetowi nierowny tez i w Australii)... To sa fakty...
        I bylem pierwszym Polakiem, co dostal takie (doktoranckie) stypendium na
        wydziale Arts Monash University (najwiekszy wydzial najwiekszego uniwersytetu
        na antypodach)...

        A ta pomoc finansowa polaczona z asystentura (iles tam godzin tygodniowo
        uczenia studentow undergraduate) pozwalala na "normalne" zycie, czyli wynajecie
        mieszkania, wyzywienie, ksiazki, kino i pub od czasu do czasu, a nawet trzy
        wycieczki turystyczne w Europie...do "osiagniecia" tego wszystkiego nie trzeba
        byc zadnym geniuszem, wystarczy byc takim sobie szarakiem jak ja, wystarczy
        jako taka znajomosc jezyka, troche solidnosci i ewentualnie realistyczna ocena
        wszelkiego rodzaju (dez)informacji plynacej od zawsze lepiej wiedzacych
        Polaczkow.
        K: Moze w Kanadzie, ale nie w Australii, gdzie 90% doktorantow musi pracowac,
        najczesciej fizycznie, aby zwiazac koniec z koncem...
        • sajjitarius Re: 15 lat PRL-bis 14.06.04, 20:37
          No to gratulacje w takim razie...dostales rzadowe stypendium, bardzo
          prestizowe, ktore nie latwo dostac, bo przeciez jest az 10 kandydatow na jedno
          stypendium ? I w dodatku zaden Polak wczesniej takiego stypendium nie
          dostal !!! Hej, to swietnie...
          Tylko jednego w tej calej Twojej propagandzie nie rozumiem...w jednym poscie
          piszesz, ze dostales sttypendium (rzadowe, prestizowe), dorobiles sie domu,
          wyksztalciles dzieci, poznales pol swiata, a to wszystko dlatego, ze w kraju w
          ktorym zyjesz licza sie kryteria merytoryczne, a w drugim poscie
          (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=13427722) usilujesz przekonywac,
          ze w Australii Polakow sie ordynarnie dyskryminuje...no to jak jest z tymi
          kryteriami merytorycznymi ? Zdecyduj sie na cos...
          • Gość: Halina Re: 15 lat PRL-bis IP: *.ip-pluggen.com 15.06.04, 00:54
            Ja tez tu czegos nie pojmuje... Dlaczego Australia ma "eksportowac" swoich
            wyksztalconych ludzi? Jak ich wyksztalcila, to chce zeby zostali na miejscu i
            jej sluzyli...
            • kamila_z_nz Re: 15 lat PRL-bis 15.06.04, 14:11
              Gość portalu: Halina napisał(a): Ja tez tu czegos nie pojmuje... Dlaczego
              Australia ma "eksportowac" swoich wyksztalconych ludzi? Jak ich wyksztalcila,
              to chce zeby zostali na miejscu i jej sluzyli...
              K: Po prostu nie ma dla nich pracy. We mnie rzad Australii zainwestowal
              conajmniej 100 tys. dolarow (stypendia, koszty nauki, koszty badan, wyjazdy na
              konferencje itp.), ale mimo iz mam MA (Melbourne) z ekonomii i PhD (Monash) z
              nauk politycznych, to pracy dla mnie w Australii nie ma... sad Stad musialem
              wyjechac do Europy.
            • visa_nazi Ja tez czegos nie rozumiem 15.06.04, 15:10
              Kaganek wyjechal z AU do Europy, bo w AU nie bylo dla niego roboty
              odpowiadajacej jego ambicjom. Pasuje i gra.
              Ale: Teraz pisze Z POLSKI?
              Wyjechal z AU do POLSKI by wykorzystac optymalnie swe wyksztalcenie uzyskane w
              AU?
              Czy ja cos poplatalem, bo strasznie duszno dzis?
              • rajchman Re: Ja tez czegos nie rozumiem 17.06.04, 16:00
                Znow tylko anonimowe ataki ad personam? crying
          • kamila_z_nz Re: 15 lat PRL-bis 15.06.04, 14:15
            sajjitarius napisał: No to gratulacje w takim razie...dostales rzadowe
            stypendium, bardzo prestizowe, ktore nie latwo dostac, bo przeciez jest az 10
            kandydatow na jedno stypendium ? I w dodatku zaden Polak wczesniej takiego
            stypendium nie dostal !!! Hej, to swietnie...
            K: To sa fakty, zreszta pisalem wyraznie, ze nie dostal przede mna na Monash,
            nie wiem jak na innych uniwerkach...

            - Tylko jednego w tej calej Twojej propagandzie nie rozumiem...w jednym poscie
            piszesz, ze dostales sttypendium (rzadowe, prestizowe), dorobiles sie domu,
            wyksztalciles dzieci, poznales pol swiata, a to wszystko dlatego, ze w kraju w
            ktorym zyjesz licza sie kryteria merytoryczne, a w drugim poscie usilujesz
            przekonywac, ze w Australii Polakow sie ordynarnie dyskryminuje...no to jak
            jest z tymi kryteriami merytorycznymi ? Zdecyduj sie na cos...
            K: Merytoryczne licza sie do pewnego miejsca, np. w rekrutacji na studia. A
            dalej licza sie, niestety, kryteria niemerytoryczne. Swiat realny nie jest
            czarno-bialy... wink A dorobilem sie w OZ nie dzieki nauce, ale dzieki temu, ze
            poszly w gore ceny real estate...
            Pozdr.
            • prawdziwystarywiarus Kamila? Keller zmienił płeć? Szczyt schizofrenii. 15.06.04, 15:20
              kamila_z_nz napisała:



              > K: To sa fakty, zreszta pisalem wyraznie, ze nie dostal przede mna na Monash,
              > nie wiem jak na innych uniwerkach...
              >


              > K: Merytoryczne licza sie do pewnego miejsca, np. w rekrutacji na studia. A
              > dalej licza sie, niestety, kryteria niemerytoryczne. Swiat realny nie jest
              > czarno-bialy... wink A dorobilem sie w OZ nie dzieki nauce, ale dzieki temu, ze
              > poszly w gore ceny real estate...
              > Pozdr.
              • Gość: Halina Re: Kamila? Keller zmienił płeć? Szczyt schizofre IP: *.ip-pluggen.com 15.06.04, 17:58
                No a teraz masz dobra prace w Polsce. Dlaczego jestes niezadowolony?
                Musi Ci sie swietnie powodzic, z mysla o dolarach ze sprzedanego domu...
                Wielu bylych emigrantow byloby z tego powodu bardzo zadowolonych!
                • prawdziwystarywiarus Kamila Krawczyk-Keller po prostu tak już ma 17.06.04, 13:53
                  Gość portalu: Halina napisał(a):

                  > No a teraz masz dobra prace w Polsce. Dlaczego jestes niezadowolony?
                  > Musi Ci sie swietnie powodzic, z mysla o dolarach ze sprzedanego domu...
                  > Wielu bylych emigrantow byloby z tego powodu bardzo zadowolonych!


                  Keller jest zawsze niezadowolony, ponieważ pomimo ponad dwudziestu lat
                  intensywnych poszukiwań nie odkrył dotąd kraju, który by go docenił, więc stale
                  czuje się wyzyskiwany, poniżany i dyskryminowany. Gdyby Keller (hipotetycznie)
                  wygrał na loterii, zaraz by smędził, że Żydzi wygrywają więcej, a właściciele
                  loterii uprawiaja dyskryminację, bo on wygrał tylko milion, a nie dwadzieścia
                  milionów.

                  Proszę się nie przejmować, ten typ po prostu tak ma.

                  • rajchman Re: Kamila Krawczyk-Keller po prostu tak już ma 17.06.04, 15:58
                    PANIE RYGIELSKI - ZALEGA PAN PODOBNO Z RAPORTEM ZA ZESZLY TYDZIEN!
                    Za malo Pan szpieguje Polonie w Australii, zbytnio koncetrujac sie na mnie i
                    mych alter ego(es)... wink
                • rajchman Re: Kamila? Keller zmienił płeć? Szczyt schizofre 17.06.04, 15:59
                  Gość portalu: Halina napisał(a):
                  No a teraz masz dobra prace w Polsce. Dlaczego jestes niezadowolony?
                  Musi Ci sie swietnie powodzic, z mysla o dolarach ze sprzedanego domu...
                  Wielu bylych emigrantow byloby z tego powodu bardzo zadowolonych!
                  K: Domu w OZ nie spredalem, bo i po co, jak mam tez dom i w Polsce...
                  A pisac prawde, to me demokratyczne prawo...

                  • Gość: merytorycznie Re:Wszystko o prawdzie IP: *.qc.sympatico.ca 17.06.04, 23:22
                    rajchman napisała:


                    >
                    > A pisac prawde, to me demokratyczne prawo...
                    >
                    Tak, tylko ze to jest Twoja prawda, a jesli to jest Twoja prawda, to rownie
                    dobrze z innego punktu widzenia moze to byc gowno prawda.
    • prawdziwystarywiarus Krawczyk, telefon! Lyndon do ciebie! 17.06.04, 13:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=13211145&a=13452946
      • rajchman Re: Krawczyk, telefon! Lyndon do ciebie! 17.06.04, 15:59
        Ccialbys miec takie znajomosci....
    • rajchman Re: 15 lat PRL-bis 17.06.04, 16:01
      A Rygielskiemu ("wiarusowi"), kapusiowi z ASIS/ASIO sie to nie podoba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka