Gość: selma IP: *.ppp.get2net.dk 13.03.02, 08:47 tesknie za starodawnymi czasami kiedy to kobiety siedzialy w domu a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Alina Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.03.02, 09:06 Ja siedzialam tradycyjnie przez 11 lat Dzieci ,obiadki,sprzatanie,czytanie, bajki,zakupy itp itd Fajnie bylo ale.. wiele ale wrocilam do pracy powrot byl bolesny ale ciesze sie ze pracuje i rodzina sie usamodzielnila ja nie tesknie ja to znam pa Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 10:07 Selmo, alez w domu jest najwiecej roboty! Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DundeeGi Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.prem.tmns.net.au 13.03.02, 10:19 ja tez tesknie, kurcze mam tyle roboty ze nie mam czasu sie ten tego podrapac a co dopiero czytac pisac na Forum! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 11:16 zastanowie sie nad problemem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: warspite.ch.u* 13.03.02, 11:34 zupelnie nie tesknie, zwlaszcza za zaleznoscia finansowa od kogos Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 11:55 A w domu to nie praca??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.pse.pl 13.03.02, 12:05 zdecydowanie za: kobiety w domu, dzisiejsze kobiety są narażone na coraz więcej stresów w pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma meka IP: 212.237.42.* 13.03.02, 13:37 prace domowe sa dla mnie przyjemnoscia pod warunkiem ze bym siedziala tylko w domu,praca zarobkowa i domowe obowiazki to koszmar,nawet jezeli maz pomaga to ile tej jego pomocy? wiem ze to niepopularne poglady,specjalnie tu w Skandynawii ,gdzie nawet matki niemowlat haruja jak woly ,co rano widze je jak odwoza o 6-7 godz malenstwa , odbieraja o 17.czy to jest zycie ?dla mnie to meka. niektore kobiety lubia prace i nudza sie w domu ,ja tez na swoj sposob czuje sie bardziej dowartosciowana przez prace, ale wole siedzenie w domu. ale coz zrobic ,musze pracowac i pogodzilam sie z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.sympatico.ca 13.03.02, 14:52 Boze ... nigdy. Praca to moj zywiol. Potrzebuje jej jak wody. Bez niej usycham. Kasia napisala, ze praca to stres ale to wlasnie on mnie napedza do dzialania. Wytworzona adrenalina daje mi wiecej energii. Dzieki temu mam sile na domowe obowiazki. Jestem aktywniejsza w kazdej dziedzinie i zadowolona z zycia. Pozdrawiam wszystkie "harujace" panie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: 209.226.65.* 13.03.02, 15:14 biala - zapisuje sie do twojego klubu mam dokladnie (100%) taki sam poglad na prace. a przy okazji wychowalam 3 dzieci ale wspolnych dzialan z mezem nigdy nie nazwe jego "pomoca". obowiazki zawsze byly i sa rowno (!) podzielone, inaczej sobie nie wyobrazam - nie jestem jakas matka polka czy inna tytanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna27 Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.proxy.aol.com 13.03.02, 15:46 Biala i dodo. Ja tez sie do waszego klubu zapisuje. Ja chce do pracy. Pracy mi trzeba jak kromki chleba!!!! Jezu, swira w domu mozna dostac. Odpowiedz Link Zgłoś
karelia kanarek w klatce 13.03.02, 17:34 z ta praca i domem , to tak jak z kanarkiem w klatce. Jak sie jest w domu to sie teskni do pracy, zycia zawodowego, . Jak sie pracuje , to sie teskni do zacisza domowego, powolnego rytmu, atmosfery spokoju. Majac dzieci kobiety przezywaja stress, sa zmeczone i nikt mi nie wmowi, ze to samo dobro. Nie jest to naturalne tylko wymyslone przez te wojujace sufrazystki, ktore nam wmowily kilka rzeczy hehehe. A moze to byli sufrazysci? Ktorzy aby nam upuscic troche wrodzonej energii zapedzili do prac domowych +zawodowych. 2!!! etaty, ale cwanniacy , tak nas omotali.Wmowlili, ze bedziemy wolne, jednoczesnie zniewalajac nas heheehe Z drugiej jednak strony praca daje utrzymanie, wolnosc ekonomiczna. Bez proszenia , tlumaczenia sie, ze ten ciuch/krem/buty/perfumy/torebka/ damski magazyn/rekawiczki/nowe firanki/apaszka/ciastko/posciel w kolorze zielonego groszku/bilet do kina/kapelusz/ wycieczka/nowe meble/comp/lakier do paznokci/reczniki pasujace do glazury/ponczochy jedwabne/kwiatek w doniczce/ksiazka Joan Collins/jedwabny jasiek pod glowe/obraz artysty nieznanego, ktory moze sie stanie znany.... sa nam naprawde niezbedne do zycia i bez tego bedziemy nieszczesliwe. My sobie to mozemy kupic. Nie wiem jak to jest u was , ale u nas przecietna rodzina jest zmuszona miec 2 doroslych pracujacych, zeby jako tako szlo. Juz nie wchodze w temat socjalny( emerytury, utrzymanie w razie rozwodu, bo to oddzielny temat). No chyba , ze jedno z pracujacych ma naprawde duzy dochod i jest w stanie utrzymac rodzinie i zapewnic jaki taki standart, czyli wysoki dom , samochody( co najmniej 2 heheehe, lodka, wakacje zima , wakacje latem, prezenty Swiateczne, i rozne prylar(compy, telefony, wycieczki,najmodniejsze w srodowisku ubrania) dla dzieciakow.Ale najczesciej jest tak ze kobieta i mezczyzna pracuja. Co do mnie to wole byc bogata i nie pracowac niz biedna i pracowac jak wol. Pracuje -wiec wszystko jest jasne, prawda ))) Juz ja bym sobie zorganizowala czas wolny tak, zebym sie nie nudziila . K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: kanarek w klatce IP: *.ppp.get2net.dk 13.03.02, 19:07 Brawo Karelio !Tak wlasnie jest . Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: kanarek w klatce 13.03.02, 19:52 podobienstwo widze takze ze stanem malzenskim. Jak sie jest wolnym , to sie chce wyjsc za maz, a jak sie juz wyjdzie , to chce sie z tego stanu uciec Mowie o kobietach, bo mezczyzni , to zupelnie inna para kaloszy. On , zeniac sie , po prostu robia kariere hehehehehehe ))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: kanarek w klatce 14.03.02, 09:58 karelia napisał(a): > z ta praca i domem , to tak jak z kanarkiem w klatce. Jak sie jest w domu to > sie teskni do pracy, zycia zawodowego, . Jak sie pracuje , to sie teskni do > zacisza domowego, powolnego rytmu, atmosfery spokoju. > Majac dzieci kobiety przezywaja stress, sa zmeczone i nikt mi nie wmowi, ze to > samo dobro. Nie jest to naturalne tylko wymyslone przez te wojujace > sufrazystki, ktore nam wmowily kilka rzeczy hehehe. A moze to byli sufrazysci? > Ktorzy aby nam upuscic troche wrodzonej energii zapedzili do prac domowych > +zawodowych. 2!!! etaty, ale cwanniacy , tak nas omotali.Wmowlili, ze bedziemy > wolne, jednoczesnie zniewalajac nas heheehe Brawo, wreszcie prawdziwie kobieca wypowiedz!!! > Z drugiej jednak strony praca daje utrzymanie, wolnosc ekonomiczna. Bez > proszenia , tlumaczenia sie, ze ten > ciuch/krem/buty/perfumy/torebka/ damski magazyn/rekawiczki/nowe > firanki/apaszka/ciastko/posciel w kolorze zielonego groszku/bilet do > kina/kapelusz/ wycieczka/nowe meble/comp/lakier do paznokci/reczniki pasujace > do glazury/ponczochy jedwabne/kwiatek w doniczce/ksiazka Joan Collins/jedwabny > jasiek pod glowe/obraz artysty nieznanego, ktory moze sie stanie znany.... > > sa nam naprawde niezbedne do zycia i bez tego bedziemy nieszczesliwe. My sobie > to mozemy kupic. Ale to jest kwestia umowy, u mnie w domu nikt nie powie, ze to sa moje pieniadze, moje rzeczy, one sa NASZE. Zona nie pracujac zawodowo ciezko pracuje w domu, ja zarabiajac zarabiam dla NAS. > Nie wiem jak to jest u was , ale u nas przecietna rodzina jest zmuszona miec 2 > doroslych pracujacych, zeby jako tako szlo. Juz nie wchodze w temat socjalny( > emerytury, utrzymanie w razie rozwodu, bo to oddzielny temat). No chyba , ze > jedno z pracujacych ma naprawde duzy dochod i jest w stanie utrzymac rodzinie > i zapewnic jaki taki standart, czyli wysoki dom , samochody( co najmniej 2 > heheehe, lodka, wakacje zima , wakacje latem, prezenty Swiateczne, i rozne > prylar(compy, telefony, wycieczki,najmodniejsze w srodowisku ubrania) dla > dzieciakow.Ale najczesciej jest tak ze kobieta i mezczyzna pracuja. U nas na szczescie nie ma potrzeby, aby zona pracowala. Co wcale nie znacze, ze nie bedzie, jesli bedzie chciala - to bedzie jej wybor. Musze szczerze przyznac, ze na pewno nie bede jej do tego namawial, ale i nie bede przeszkadzal. Ale z tego co widze to za bardzo nie pali sie do pracy zawodowej. Praca w domu jej wystarcza. Woli miec czas na przeczytanie ksiazki, czy pojscie do kina. > > Co do mnie to wole byc bogata i nie pracowac niz biedna i pracowac jak wol. > Pracuje -wiec wszystko jest jasne, prawda ))) > Juz ja bym sobie zorganizowala czas wolny tak, zebym sie nie nudziila . No wlasnie to tylko kwestia zainteresowan, horyzontow i podejscia do zycia. > K. > Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:54 Gość portalu: dodo napisał(a): > biala - zapisuje sie do twojego klubu mam dokladnie (100%) taki sam poglad > na prace. > Ja tez !!! Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 21:56 a co powiedza panowie? gdzie wola miec kobiete? A gdzie maja? Nio, chlopy , do odpowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 22:00 Karelia! Czy to przypadkiem nie retoryczne pytanie??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 22:13 moze i retoryczne , zlezy kto pyta i kto odpowiada. Ostatnio tak ,ee tego tam liczylam teoretycznie ile mi potrzeba , zeby byc niezalezna i wolna osoba. a musze powiedziec, ze nie jestem osoba zachlanna.... zgadnij ile sobie wyliczylam? )))) klart att jag pratar om svenska kronor )))) Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: kobieta w domu czy do roboty? 13.03.02, 22:19 Ile potrzeba? Ja tez o tym myslalam ))) 25000 przez 25 i dlatego kupuje 1 triss w tygodniu! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Rozne opcje dla polskiej kobitki !! IP: *.tnt19.ewr3.da.uu.net 13.03.02, 22:26 Jak chcesz prowadzic tradycyjny styl zycia kobiety [ czyli siedziec w domu] radze wyjsc za Araba wtedy chusta na glowe ,tuzin dzieci ,pranie ,gotowanie i lanie po pysku - zapewnione !! Jesli chcesz byc kobieta wspolczesna to wzoruj sie na exelent wyksztalconych amerykankach lub niemkach,a to oznacza - trzymanie sie na odleglosc od czegos takiego jak malzenstwo ,niezaleznosc,swoboda,dobre ciuchy i kosmetyki,kochankowie od wyboru do koloru i niezaleznosc finansowa z racji zajmowanej pozycji w swiecie buissnesu. Opcja nastepna wyjscie za maz za polusa [mam na mysli emigracje] to z kolei oznacza ,ciagniecie dwoch robot na raz harowka od 6 rana do 23 wieczor bo trzeba splacac dom ,samochody i inne zaciagniete kredyty i wychowac przynajmniej jedno lub dwoje potomstwa. A wiec Szanowne Panie wybor nalezy do was !!! Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: Szwedzka opcja dla polskiej kobitki !! 13.03.02, 22:30 50% z wszystkiego a jak nie to torby pakowac.Znajdzie sie inny! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: Szwedzka opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.ppp.get2net.dk 13.03.02, 22:56 rosmieszyles mnie z tym Arabem ,bo akurat mam kolezanke ktora ma meza Araba z iraku-facet jest lekarzem (studiowal w Polsce),cichutki,malutki ,lysawy ,po przyjsciu z roboty zmywa talerze.Ona pokrzykuje na niego ,siedzi w domu ,wysypia sie ,fakt ze moze nudzi sie, ale ma male dziecko i starsza coreczke wiec wymiguje sie nimi, ze niby dlatego nie moze pracowac.zreszta facet zarobi i swiety spokoj-w domu ma zadbana ,usmiechnieta zone zamiast wraka ludzkiego. ale niestety wiekszosc malzenstw tu zmuszona jest pracowac we 2.jezeli pracowac to najlepiej byc kobieta samotna ,wtedy zrzuca sie ciuchy i buty w przedpokoju i ma sie czas dla siebie -to jeszcze mozna wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Re: Inna opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 13.03.02, 23:13 A nie mowilem !!!! Opcja nr 2 wyglada na najlepsza !!! A co do Araba to ta twoja znajoma miala akurat wiecej szczescia jak rozumu w glowie ze trafila na takiego [wyksztalcenie] bo gdyby to byl fundamelista to pokazal by jej gdzie raki zimuja,choc nie wierze w to ze ma duzo do gadania w sprawach np. finansowych czy celebrowania takich czy innych swiat religijnych,no ale to osobny temat. Mam znajoma Niemke grubo po 30-tce w nosie ma malzenstwa choc kawal maszyny [sexi] jej styl to zima w Alpach i narty,lato plaze Francji lub Hiszpani,miedzyczasie praca dla renomowanej duzej niemieckiej firmy,ostatnio wyjazdy do Japonii [na koszt firmy oczywiscie] Samochody klasy BMW lub Audi. Pokazcie mi nasza rodaczke w tej klasie. No moze gdzies tam sie trafi jedna na milion,choc zyczyl bym polskim paniom tego poziomu na codzien !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Inna opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.sympatico.ca 13.03.02, 23:24 A moze by tak i w domu, i do roboty. Tak tez chyba mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi Re: Inna opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.03.02, 00:39 Gość portalu: ........ napisał(a): > A moze by tak i w domu, i do roboty. Tak tez chyba mozna. A może byś sam tego spróbował - dopiero byś zobaczył, co to jest harówka! Typowy polski facet-egoista! Mamusia zaharowywała się dla niego na śmierć, a teraz sądzi że znajdzie drugą taką głupią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: Inna opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.uc.nombres.ttd.es 14.03.02, 00:46 Gość portalu: ixi napisał(a): > Gość portalu: ........ napisał(a): > > > A moze by tak i w domu, i do roboty. Tak tez chyba mozna. > > A może byś sam tego spróbował - dopiero byś zobaczył, co to jest harówka! > Typowy polski facet-egoista! Mamusia zaharowywała się dla niego na śmierć, a > teraz sądzi że znajdzie drugą taką głupią. > znajdzie nie martw sie o to ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Inna opcja dla polskiej kobitki !! IP: *.sympatico.ca 14.03.02, 04:53 Gość portalu: ixi napisał(a): > Gość portalu: ........ napisał(a): > > > A moze by tak i w domu, i do roboty. Tak tez chyba mozna. > > A może byś sam tego spróbował - dopiero byś zobaczył, co to jest harówka! > Typowy polski facet-egoista! Mamusia zaharowywała się dla niego na śmierć, a > teraz sądzi że znajdzie drugą taką głupią. > * Czy musisz zaraz psy na mnie wieszac? Ja niczego zlego nie powiedzialem. Jedna woli byc w domu, druga w robocie. Co w tym zlego? Wasz wybor, nie moj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola Boss IP: *.extern.kun.nl 13.03.02, 23:42 life is about priorities, czyz nie? Kazdy lubi co innego... Tez znam taka Niemke grubo po trzydziestce jest, bmw jedzi, pracuje, do tego studiuje jeszcze, lata sobie na zakupy do Londynu, na wakacje, gdzie jej sie podoba, skacze z jednego zwiazku w drugi, z popaprancami zyciowymi, bo jakos tak chyba wiekszosc normalnych juz zajeta w tym wieku. I wcale nie jest szczesliwa. Nie dla kazdej kobiety zycie, jakie opisales jest gwarantem szczescia. Inna moze spelniac sie w domu, przy dzieciach i gotowaniu obiadkow... Jesli chodzi o mnie osobiscie, to jesli kiedykolwiek bede miala dzieci, mam nadzieje, ze nie bede musiala pracowac full-time, tylko poswiece im tyle czasu, ile potrzeba. Mam nadzieje, ze bede miala taka mozliwosc (finansowo). Odpowiedz Link Zgłoś
tea_4_2 Re: Boss 14.03.02, 02:02 W moim przypadku to wyglada tak, ze im wiecej mam zajec tym wiecej robie. Kiedys spredzilam 2 miesiace bez pracy, siedzac w domu. Mialam wrazenie, ze nic nie robie i jestem wiecznie zmeczona; nie mowiac juz o tym, ze nie mialam na nic czasu! Prawie wykonczylam wszytkich dookola bo podobno bez pracy jestem nie do zniesienia. Pracoholizm? Tak czy inaczej w stresie obowiazkow zawodowych najlepiej sie czuje, jestem swietnie zorganizowana, mam na wszystko czas i jestem bardzo happy Tea Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Re: Boss IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 14.03.02, 02:21 Ye,ye - gadu ,gadu. Jak sie nie ma co sie lubi ,to sie lubi co sie ma !!! znasz to piekne polskie powiedzenie ???? Jak juz sie jest kura domowa to za pozno zeby kijem Wisle zawrocic,wiec trzeba dorabiac sobie teorie o samozadowoleniu,choc tak naprawde kazda polska pani teskni byc wyzwolona buissnes women w stylu ich kolezanek z zachodu,ale nie wszystkim to dane ma sie rozumiec. Ktos musi zmieniac pampersy i gotowac pierogi- dobrze to rozumie !! Zycze wszystkiego dobrego ,moze malzonek wyslupa pare groszy na wyjazd na wyspy kanaryjskie, zycze tego tym zapracowanym i zamyslonym przy prasowaniu bielizny !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysz Re: Boss IP: *.ab.hsia.telus.net 14.03.02, 04:21 Owiedzilam dzisiaj solarium, fryzjera i pare sklepow.Zycie jest piekne. Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: Boss 14.03.02, 10:05 Gość portalu: boss napisał(a): < Ktos musi gotowac pierogi > Powiem Ci, że robi sie je z wielką przyjemnościa, ponieważ my kobiety czynne zawodowo jestesmy bardzo zadowolone z życia, tryskamy energią, dobrym humorkiem i zrobienie 100 pierożków jest frajdą. <zamyslonym przy prasowaniu bielizny !!!!! > Nie jest tak źle, wiele rzeczy juz sie nie prasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pola Re: Boss IP: *.extern.kun.nl 14.03.02, 12:25 tak naprawde kazda polska pani teskni byc wyzwolona > buissnes women w stylu ich kolezanek z zachodu,ale nie wszystkim to dane ma sie rozumiec. hahaha )) ja Ty nasz wszystkie dobrze znasz, jak pieknie nas wcisnales do jednej szuflady - business wome, haha, szczyt moich marzen ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: Boss IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 14.03.02, 04:57 tea_4_2 napisa?(a): > W moim przypadku to wyglada tak, ze im wiecej mam zajec tym wiecej robie. > Kiedys spredzilam 2 miesiace bez pracy, siedzac w domu. Mialam wrazenie, ze nic > > nie robie i jestem wiecznie zmeczona; nie mowiac juz o tym, ze nie mialam na > nic czasu! Prawie wykonczylam wszytkich dookola bo podobno bez pracy jestem nie > > do zniesienia. Pracoholizm? > Tak czy inaczej w stresie obowiazkow zawodowych najlepiej sie czuje, jestem > swietnie zorganizowana, mam na wszystko czas i jestem bardzo happy > > Tea podpisuje sie obiema rencami ) pod tym co naskrobalas Tea 4-2, jestem ten sam model bezrobocie wplywa na mnie niszczaco, a praca i ludzie motywuja i nagle wszystko staje sie mozliwe pozdrowki, aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
ya_bolek Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 04:42 Wedle wlasnego uznania. Ale dwie male uwagi. 1. podobno "najnowsze amerykanskie badania" wykazuja, ze dla rozwoju dziecka lepsze jest, jesli kobieta troche zawodowo sie udziela. 2. osobiscie nie przepadam za kobietami, ktore siedza w domu. Gość portalu: selma napisał(a): > tesknie za starodawnymi czasami kiedy to kobiety siedzialy w domu a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 05:18 miejsce kobiety jest w domu o co slysze glosy oburzenia? Powiedzmy sobie prawde-odkad mezczyzna nie jest w stanie zapewnic bytu na poziomie wlasnej rodzinie -odtad zaczely sie te wszystkie problemy. Potrzeba 2 dochodow a i to czesto jest za malo. W moim przypadku zona moja pracuje w domu -tak to jest praca. Ja natomiast probuje zarobic aby nam starczylo.I wiecie co- udaje mi sie dotychczas.Zona nie prosi sie o pieniadze bo one sa nasze i ma dostep do nich w kazdej chwili.Aby wyprzedzic wasze powatpiewania powiem ze dom (a raczej 3 domy) mamy splacone,samochodow to sa momenty ze nie wiem ile mam(wszystkie ponizej 4 lat)dzieci pracuja , sa na studiach i w szkole sredniej. Co do tych wakacji to nieuwierzycie ze ja wole w domu zostac niz jechac.A dlaczego ? Bo tu jestem u siebie a zyje jak na najlepszych karaibach. Doszlismy do tego razem z zona moja i tylko jej to zawdzieczam ze nie musze byc zazdrosny o to co inni maja.Na wakacje zabralem do Europy cala moja rodzinke - to nie mogli doczekac sie powrotu do Domu-to o czyms swiadczy. W roku biezacym planujemy spedzenie ok 3-4 miesiecy w Polsce aby poswiecic wiecej czasu naszym rodzicom.Miejsce kobiety jest w domu i tylko niezaradni mezczyzni zagonili ja do roboty wmawiajac jej ze sie samorealizuje czy inne glupoty.Rownouprawnienie ?Do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.ppp.get2net.dk 14.03.02, 07:16 Bogdan masz pelna racje-jestes prawdziwym mezczyzna wg mnie.opisywany maz Arab nie wtraca sie do spraw wiary-corka byla u komunii ,a wyplate oddaje zonie . Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 08:31 Jezeli to wasze wspolne pieniadze to dlaczego piszesz "Na wakacje zabralem do Europy cala moja rodzinke ". I w tym zdaniu zaprzeczasz samemu sobie. Nie powinno byc "Na wakacje pojechalismy do Europy"??? Pozdrawiam PS. A gdzie jest nasze miejsce pozwolcie nam zadecydowac o tym. Kobiety wywalczyly sobie prawo do pracy nie dlatego zeby sie samorealizowac lecz zeby nie sluchac takich wlasnie glupot "Zabralem rodzinke...", "kupilem dom.." itp. to ty myszko masz mnie obslugiwac. Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:09 _szwedka napisał(a): > Jezeli to wasze wspolne pieniadze to dlaczego piszesz "Na wakacje zabralem do > Europy cala moja rodzinke ". I w tym zdaniu zaprzeczasz samemu sobie. Nie > powinno byc "Na wakacje pojechalismy do Europy"??? Jak zwykle trzeba sie do czegos przyczepic? Czy wam, Polkom, w Skandynawii naprawde nie pomieszalo w biednych glowkach??? > Pozdrawiam > PS. A gdzie jest nasze miejsce pozwolcie nam zadecydowac o tym. > Kobiety wywalczyly sobie prawo do pracy nie dlatego zeby sie samorealizowac > lecz zeby nie sluchac takich wlasnie glupot "Zabralem rodzinke...", "kupilem > dom.." itp. to ty myszko masz mnie obslugiwac. No to walczcie same, zapladniajcie sie same, glupiejcie same i odczepcie sie od nas. To nie sluchaj i nie pisz na forum, bo od twoich wypocin naprawde mozna odniesc wrazenie, ze kobiety nadaja sie tylko do garow. Na szczescie jestes niechlubnym wyjatkiem. Sadzac po osiagnieciach naukowcow skandynawskich i australijskich juz niedlugo facet nie bedzie wam do niczego potrzebny. To wy piszecie ja mam sie samorealizowac, a gdzie partner i partnerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:27 Nam tu kobietom w Skandynawi sa mezczyzni jak najbardziej potrzebni. Lecz mezczyzni a nie wladcy!!! Z twojego postu wynika ze jestes nieprzyjemnym czlowiekiem. Trzymaj sobie swoja myszke w domu a co ja mam robic, wypowiadac sie na forum czy nie to nie ty bedziesz decydowac. Nie wysilaj sie zeby odpowiadac bo nie bede czytac twoich "wladczych" wypocin. Zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:37 Naucz sie wpierw koczmoluchu czytac. Gdzie ja pisze o wladczych stosunkach? Czy tak wyglada wedlug ciebie partnerstwo,ze jedna strona ma dominowac, bo miedzy innymi o tym napisalem o partnerstwie. No ale wy w Szwecji juz do tego przywyklysicie, ze to kobiety dominuja nad zniwiescialymi facetami, tak iwec nie macie pojecia o partnerstwie i normalnym zwiazku mezczyzny i kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 13:20 szwedka- Jezeli to wasze wspolne pieniadze to dlaczego piszesz "Na wakacje zabralem do Europy cala moja rodzinke ". I w tym zdaniu zaprzeczasz samemu sobie. Nie powinno byc "Na wakacje pojechalismy do Europy"??? zabralem dzieci bo nie chcialy jechac pani szwedko.Zabralem aby im pokazac stary kraj.Wiele razy czytam tutaj jak nasze dziecilubia jezdzic do Polski i dziwie sie bo dzieci moje i moich znajomych nie lubia tam jezdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: kobieta w domu czy do roboty? do Bogdana 14.03.02, 14:27 Zwracam honor w takim razie. Czesto slychac "Kupilem to..", "Kupilem tamto..". Raz uslyszalam od jednego pana "Kupilem jej (zonie) automatyczna pralke zeby jej lzej bylo". Nosi mnie jak cos takiego slysze. Wiec jak chce sie podroczyc z panami to mowie "Kupilam malzonkowi automatyczna zmywarke..." Powiedzialam to kiedys przy trzech panach zajmujacych b.wysokie stanowiska. Spojrzeli na mnie ciut zszokowani a pozniej rzeli ze smiechu. Kazde malzenstwo musi znalezc wlasna recepte na szczescie. Kazdy czlowiek ma prawo do podejmowania swoich WLASNYCH decyzji. Gdzie jest MOJE miejsce decyduje JA. I... najwazniejsze zebyscie byli zadowoleni z zycia. PS. Moje dzieci tez nie chca... Wola do cieplych krajow.... Dla kompromisu jezdzimy do Polski razem co 3-4 lata a ja sama jezdze czesciej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:04 Masz racje. To jest glownie sprawa utrzymania rodziny i wyboru kobiety. Mam podobno sytuacje do twojej i jestesmy oboje z zone naprawde zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 09:42 Gość portalu: bogdan napisał(a): > Powiedzmy sobie prawde-odkad mezczyzna nie jest w stanie zapewnic bytu na > poziomie wlasnej rodzinie -odtad zaczely sie te wszystkie problemy.> Problemy ??? > W moim przypadku zona moja pracuje w domu -tak to jest praca. > Bardzo odpowiedzialna, czasochłonna, często niedoceniana, ale.... > Co do tych wakacji to nieuwierzycie ze ja wole w domu zostac niz jechac.> Zmiana otoczenia przynajmniej raz w roku na okres 2 tygodni jest wskazana aby nabrać dystansu do tego, co mamy na codzien. < Miejsce kobiety jest w domu > A to dlaczego ??? Jakoś mi to islamem pachnie . < i tylko niezaradni mezczyzni zagonili ja do roboty wmawiajac jej ze sie samorealizuje czy inne glupoty.> Ja w takim razie wole tych niezaradnych facetów, gdyz dzieki ich postawie, moge pracować zawodowo, mieć nieograniczony kontakt z ludzmi, wzbogacać swoja osobowość, byc niezależną finansowo, w pełni dowartościowana kobietą, matką. Nawet gdyby mój "niezaradny" mężczyzna zarabiał miliony, nigdy/ przenigdy nie zrezygnowałabym z pracy zawodowej. Byc może, pracowałabym w mniejszym wymiarze godzin, ale nie pozwoliłabym sobie na pełną zaleznośc od mężczyzny. Nie uwierzę, że kobieta prowadząca dom, jest w pełni szczęśliwą osoba. Własnie obowiązki zawodowe powodują, że jestesmy wspaniale zorganizowane, i prace domowe wychodza nam o wiele sprawniej. A jesli mój "niezaradny" miałby miliony, to prace w domu zleciłabym innej osobie, za opłatą, naturalnie. Owszem, kiedy dzieci są malutkie, matka jest im niezbędna w domu przez okres 2-3 lat, ale tylko wtedy. Dzieci bardziej szanuja matke, której świat nie kończy sie na ich problemach, ktora ma tez inne zainteresowania. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 09:51 Gość portalu: selma napisał(a): > tesknie za starodawnymi czasami kiedy to kobiety siedzialy w domu a Wy? > Nie, nie, nie. Jesteś; albo zmęczona, albo masz nieciekawą pracę, albo wszystko razem. Odpowiedz Link Zgłoś
karelia do szwedki 14.03.02, 10:50 szwedka, uspokoj sie , nie bij mezczyzny!!!)))My w tej Skandynawii to takie babo-chlopy, czyli ni to ni owo, ale dlaczego te Skandynawki takie popularne wsrod facetow? Jesli w swiecie powiesz "o, Polka", to owszem . Ale czesto nie wieza z czym "toto" zjesc. Powiesz Scandinavian girl, az mlaskaja z ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: do szwedki 14.03.02, 11:06 Bo faceci na calym swiecie wiedza, ze to latwe panienki na jedna noc i zadnych zobowiazan, jesli odpowiada wam takie traktowanie to nie mam komantarzy. Jakos zenic z nimi nikt sie specjalnie nie chce, no moze z wyjatkiem Anglikow, ale ich kobiety do najurodziwszych nie naleza (delikatnie mowiac). Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: do szwedki 14.03.02, 11:17 alien, to, ze ty nie masz zony Szwedki, nie swiadczy , ze inni sie nie chca zenic.. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: do karelii 14.03.02, 11:33 Skandynawki, one wiedza czego chca. Jak jedna noc to jedna noc i z milosci pozniej nie umieraja. Gdyby nie to ze zaobraczkowana jestem to tez pewnie "latwych" panow na jedna noc bym wykorzystywala.hahaha A co do bicia... Cos ty...W domu same chlopy. W pracy same chlopy. Jak tu ich bic...Wrecz przeciwnie. Oni kochani tacy sa. Te Szwedki...Dobra robote dla nas zrobily )) Spytalam sie dzisiaj moich kolegow w pracy co by woleli. Pracowac 12h na dobe i miec zone w domu czy pracowac jak dzis i zajmowac sie domem, miec czas dla dzieci itp. Zgadnij co odpowiedzieli???? PS. Ktos tu dostal konkretnie w d... od jakiejs Skandynawki hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: do karelii 14.03.02, 11:40 _szwedka napisał(a): > Skandynawki, one wiedza czego chca. Jak jedna noc to jedna noc i z milosci > pozniej nie umieraja. Tylko ze taka nazywa(la) sie do nie dawna k...a, a robia to biedaczki z samotnosci. Gdyby nie to ze zaobraczkowana jestem to tez > pewnie "latwych" panow na jedna noc bym wykorzystywala.hahaha > A co do bicia... Cos ty...W domu same chlopy. W pracy same chlopy. Jak tu ich > bic...Wrecz przeciwnie. Oni kochani tacy sa. Te Szwedki...Dobra robote dla nas > zrobily )) > Spytalam sie dzisiaj moich kolegow w pracy co by woleli. Pracowac 12h na dobe i > > miec zone w domu czy pracowac jak dzis i zajmowac sie domem, miec czas dla > dzieci itp. A jam mam zone w domu i pracuje 8 godzin na dobe. > Zgadnij co odpowiedzieli???? > PS. > Ktos tu dostal konkretnie w d... od jakiejs Skandynawki hehehe Rozczaruje cie - nie traktuje ich wogole ich jako kobiet - dla mnie bylby to homesksualizm - przynajmniej psychiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: do karelii IP: warspite.ch.u* 14.03.02, 11:57 A moze troche tolerancji i niech kazdy robi to co mu odpowiada i czyni szczesliwym? Jedne kobiety chca pracowac inne siedziec w domu i zadna z nich nie jest gorsza lub lepsza. Ciekawe, ze Panie nie dyskutuja o tym co Panowie powinni robic bo tak wynika z praw przyrody albo czegos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _szwedka Re: do karelii IP: *.vattenfall.se 14.03.02, 12:51 Zgadzam sie z Toba w 100% i o to kobiety wlasnie walczyly. O prawo wyboru. Jasne ze ten wybor jest czesto ograniczony z ekonomicznych powodow. Lecz te ograniczenia dotycza rowniez mezczyzn, bo czyz faktycznie kazdy mezczyzna tak chetnie biegnie codziennie do pracy? Czy kazdy ma tak wspaniale platna i ciekawa prace? No i dlaczego mezczyzna by nie mogl "siedziec" w domu o ile mu to odpowiada. Rownouprawnienie to prawo wyboru zarowno dla kobiet jak i mezczyzn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 13:46 jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma!!! Mile moje panie nigdy nie zaprzeczalem waszemu prawu do pracy ktos musi przeciez pracowac na tych wszystkich interesujacych stanowiskach.Nigdy nie ograniczylbym wam kontaktu z ludzmi-polecam szczegolnie prace w tzw uslugach. Powiem wam ze zylismy w Szwecji rok i znamy ten klimat faktycznie tam w domu znaczy w domu przez 10 miesiecy w roku. Szwecja to taka troche lepsza komuna nic wiecej jezeli pragniecie tak wolnosci decydowania o sobie dlaczego nie zyjecie w USA ? Panie Szwedki gdyby nam los sprawil ze zylibysmy w Szwecji to moja zona napewno by pracowala,my zyjemy tutaj i mamy inny wybor. Poza tym pytanie troche odbiegajace od tematu-czy panie maja rodzine tzn dziecko lub dzieci ,meza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo male pytanko o duzy problem ... IP: *.ne.ch 14.03.02, 13:13 Czy ktoras z Forumowiczek, oprocz Aliny, miala "przerwe w zyciorysie" i wrocila do pracy po kilku - kilkunastu latach pracy w domu ? Czy moglybyscie napisac kilka slowek o wahaniach tuz przed podjeciem decyzji "o powrocie" (jesli takowe wahania byly ...) i o ewentualnych problemach / korzysciach juz po rozpoczeciu pracy ? Jak teraz oceniacie te decyzje ? Czy lepiej od razu na gleboka wode - 100% , czy lepiej wpierw jakies 25-50 % ? Zaznaczam, ze nie chodzi mi o kwestie finansowe ... zaznaczam rowniez, jak mozecie sie pewnie domyslic, ze problem nie jest czysto akademicki ... Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
karelia latwe panienki ;-) 14.03.02, 13:15 Skandynawki latwe panienki? No nie rozsmieszaj mnie, na jedna noc? a moze to facet jest na jedna noc. Jak sie do pewnych rzeczy nie nadaje to .... adios amore, naucz sie a pozniej startuj do Skandynawki. Jeden facet nadaje sie do pracy dziennej a drugi do nocnej hehehe tych 2 w 1 nie jest az tak wielu. Szwedka, alesmy sobie opinie przechlapaly heheheh latwe , babo-chlopy, w domu nic nie robia ino zasuwaja w robocie na rowni z chlopami, no homoseksualizm skandynawski. Alien, a teraz powazniej, wbrew opinii to niezupelnie jest tak tutaj, jak sobie wyobrazasz, albo jak ci koledzy opowiedzieli. Jest nie wiecej rozpustnych Skandynawek niz rozpustnych Polek, tak statystycznier liczac na 100 obywatelek polnocnych krain. Moze one sa bardziej zorientowane czego chca i nie wstydza sie tego i mowia o tym. Sam wiesz ,ze minely czasy , kiedy kupowalo sie "grisen i säcken" czyli swinie w worku , czyli po polsku kota w worku , ufffff zrozum mnie dobrze )))) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: latwe panienki ;-) 14.03.02, 13:18 karelia napisał(a): > Skandynawki latwe panienki? No nie rozsmieszaj mnie, na jedna noc? a moze to > facet jest na jedna noc. Jak sie do pewnych rzeczy nie nadaje to .... adios > amore, naucz sie a pozniej startuj do Skandynawki. Jeden facet nadaje sie do > pracy dziennej a drugi do nocnej hehehe tych 2 w 1 nie jest az tak wielu. A co nie znasz skandynawek? Wyglada na to, ze nie. > > Szwedka, alesmy sobie opinie przechlapaly heheheh latwe , babo-chlopy, w domu > nic nie robia ino zasuwaja w robocie na rowni z chlopami, no homoseksualizm > skandynawski. > > Alien, a teraz powazniej, wbrew opinii to niezupelnie jest tak tutaj, jak sobie > > wyobrazasz, albo jak ci koledzy opowiedzieli. Jest nie wiecej rozpustnych > Skandynawek niz rozpustnych Polek, tak statystycznier liczac na 100 obywatelek > polnocnych krain. Znam dobrze mieszkam tu juz nasci lat i nikt mi nie musial opowiadac Moze one sa bardziej zorientowane czego chca i nie wstydza > sie tego i mowia o tym. Sam wiesz ,ze minely czasy , kiedy kupowalo sie "grisen > > i säcken" czyli swinie w worku , czyli po polsku kota w worku , ufffff zrozum > mnie dobrze )))) Te ufff to bylo od nadmiaru wysilku intelektualnego. Myslenie ma przyszlosc, cwicz sie moze do czegos dojdziesz..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boss Bigos IP: *.tnt11.ewr3.da.uu.net 14.03.02, 15:39 Zamiast pierdoly i glupoty od samego rana wypisywac, ktorych i tak nikt nie czyta poza paroma maniakami z forum, zabralalybyscie sie Panie za zrobienie dobrego bigosu,gulaszu,pierogow,golabkow,czy wreszcie wyprasowaly te sterty prania co czekaja od tygodniana na wyprasowanie,a w lazience tez nie posprzatane od miesiaca. A wam tylko wypisywanie glupot w glowie na Forum ledwo oczy otworzycie rano Swieta za pasem Wielkanoc .,porzadki wiosenne czas robic !!!,okna myc,podlogi szorowac, A nie zapomnijcie do Kosciola do spowiedzi wielkanocnej bo juz czas najwyzszy na to !!!!!! Czas postu jest !!!! ksiedzu powiedziec co to za glupoty tu sie wypisuje !!!!![to troche zartem szanowne panie] A swoja droga niezly BIGOS sie zrobil na Forum od takich glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: Bigos 14.03.02, 19:46 Jak tylko zobaczylam to slowo BIGOS. Przeciez mam w zamrazarce!!! Ale uczte sobie zrobilam i z pelnym brzuszkiem "wyznaje te slowa, wyznaje" Dzieki ci Boss za te dary... No i masz szczescie ze to drugie zartem bylo )))hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Bigos 14.03.02, 20:23 heheehe asekurant, na wszelki wypadek napisal, ze mowi zartem hehehe. boi sie , ze bigosu nie dostanie. Ja to taki bigos gotuje, Boss, ze sprzedalbys ostatnia koszule zeby choc troche zjesc)) Golabkow nie lubie robic tudziez nienawidze prasowania i dlatego nie prasuje.Co do sprzatania, to tylko raz na tydzien, ale wtedy omiatam cale obejscie. Do spowiedzi nie uczeszczam, bo nie grzesze )) czy jestem kiepska kobieta??? A ja tak sie staram. Chociaz przyznaje sie bez bicia, ostatnio lece na totalnego lenia domowego, nawet jedzenie gotowe przynosze czsami. ale mam mase innych zajec, a ile myslenia, glowkowania , zeby wszystko powiazac , polaczyc wszystkie konce. czasmi padam, oczy w slup , tj w comp i tak odpoczywam, a tymczasem lece do moich zajec nadobowiazkowych, ale wymagajacych troche wysilku. Tj .myslenia. A tu mi ktos zarzucil, ze ja takie besmozgie stworzenie. I za co to, ja sie pytam, za co? K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: selma Re: latwe panienki ;-) IP: *.ppp.get2net.dk 14.03.02, 15:43 Dunki wcale do latwych nie naleza,wiele z nich zeby pojsc do lozka z facetem musi sie najpierw upic-i wtedy ida na calosc .Na pozor sa chlodne ,z rezerwa bardzo uwazaja na sekschikane ,nawet komplement wypowiedziany przez faceta, traktowany jest czesto jako zaczepka o podlozu seksualnym. nigdy nie zalezy zaczepiac kobiete na ulicy ,nie istnieje flirt na ulicy ,ani w pracy.w czasie rozmowy z facetem sa dosyc uprzejme ,co niektorzy obcokrajowcy traktuja jako zachete,czesto czytam o zatargach mlodych Dunek z Turkami np ktorzy blednie odzczytuja ich sygnaly(ubior ,uprzejmosc) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: latwe panienki ;-) 15.03.02, 07:54 Gość portalu: selma napisał(a): > Dunki wcale do latwych nie naleza,wiele z nich zeby pojsc do lozka z facetem > musi sie najpierw upic-i wtedy ida na calosc . Przeciez od tego jest weekend, mozna sie urznac w trupa i wtedy nie ma sie kompleksow i swiat nalezy do nich - z pozoru wyzwolonych i samodzielnych kobiet, ktore tak glebiej sa przede wszsystkim bardzo samotne i zagubione. LAe tego pod codzienna maska nie pokaza. Na pozor sa chlodne ,z rezerwa > bardzo uwazaja na sekschikane ,nawet komplement wypowiedziany przez faceta, > traktowany jest czesto jako zaczepka o podlozu seksualnym. > nigdy nie zalezy zaczepiac kobiete na ulicy ,nie istnieje flirt na ulicy ,ani w > > pracy.w czasie rozmowy z facetem sa dosyc uprzejme ,co niektorzy obcokrajowcy > traktuja jako zachete,czesto czytam o zatargach mlodych Dunek z Turkami np > ktorzy blednie odzczytuja ich sygnaly(ubior ,uprzejmosc) Wszystko to prawda, ale ostanio jest "cool" miec kolorowego boyfrienda. Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: latwe panienki ;-) 14.03.02, 20:27 cwicze sie , cwicze ale to mi tyle wysilku sprawia to myslenie, ze chyba zrezygnuje. Chociaz ? ja tak latwo sie nie poddaje, bede walczyc z oporna materia moich szarych komorek. Z kolei ja gratuluje intelektu, oczytania, latwosci wypowiedzi i ogolnego obycia towarzyskiego. K. Odpowiedz Link Zgłoś
_szwedka Re: latwe panienki ;-) 14.03.02, 19:53 "Opinie" bysmy se przechlapaly gdyby sie dowiedzieli jakie naprawde jestesmy hehehe Niech se polechtaja szare komorki hihihi ))) Pozdrawiam PS No i Tobie tez sie dostalo. To chyba brat rodaka! Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka3 Re: kobieta w domu czy do roboty? 14.03.02, 16:28 Hej, Najgorsze co istnieje na swiecie jest tak ostatnio modna praca typu "telearbeit", czyli: siedzisz w domu, wraz z kochanymi dziatkami, a jednoczesnie pracujesz. Kontakt z firma jest tylko w internecie (pracuje dla ludzi, ktorych na oczy nie widzialam), rano dostaje zlecenie, musze opracowac je do ok. powiedzmy 15.00. Z prawej ryczy syn, mama, slonce swieci, chodz na spacer, z lewej corka, mama pic: A ja szaleje miedzy komputerem a dziecmi, a kiedy wraca maz, to mam oczywiscie podac mu obiad, bo przeciez siedze w domu!!! Czysty obled, a kasy tak mam mniej niz gdybym pracowala w jakiejs firmie (bo placa nie za godziny, tylko za zlecenie, a z dziecmi trwa to dokladnie 2 razy dluzej.... A do tego - dzis poszlam na spacer ( bo nic nie przyslali) i jak wrocilam zastalam zlecenie. Swietnie, tyle, ze juz dzis nie zdaze. Wysle im jutro, moze w koncu strace te robote i bede miala swiety spokoj??????? FFF Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: kobieta w domu czy do roboty? IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.02, 21:39 fasolka3 napisał(a): > Hej, > > Najgorsze co istnieje na swiecie jest tak ostatnio modna praca > typu "telearbeit", czyli: siedzisz w domu, wraz z kochanymi dziatkami, a > jednoczesnie pracujesz. Tez pracuje w domu. Z ta roznica, ze znam moich pracodawcow i czesto musze sie z nimi spotykac. Uwazam, ze jest to idealne rozwiazanie bo: -unikasz biurowego stressu, dojazdow etc. -sama regulujesz sobie czas pracy (mozesz skoczyc do dentysty czy do fryzjera rano, a nie koniecznie wieczorem) -mozesz lepiej dopilnowac domu i dzieci -nie masz wyrzutow sumienia ze poswiecasz cos dla czegos -masz w sumie wiecej czasu dla siebie Z pewnoscia wielu kobietom ten typ pracy (kiedys nazywalo sie to "chalupnictwo"), nie odpowiada- ja z kolei tylko w ten sposob czuje sie wolna, zrealizowana, zrelaksowana i niezalezna. Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: male pytanko o duzy problem.... 14.03.02, 19:03 Ja miałam w sumie kilka lat przerwy w "życiorysie zawodowym", spowodowaną wychowywaniem dzieci. Świadoma decyzja, nie wyobrażałam sobie, by ktoś obcy opiekował się naszymi pociechami. Kiedy dzieci podrosły, obowiązków ubyło, czułam jakby ogarniał mnie "wtórny analfabetyzm". Pomimo, że uczyłam sie j. obcego, po to między innymi, aby mój mózg "nie spał", miałam wrażenie "uwsteczniania" w rozwoju. Już stanowisko "pani domu" nie dawało mi satysfakcji, a wręcz odwrotnie ! Bez wahania - decyzja o powrocie do firmy. Tylko jak ?? Upłynęło sporo czasu, tyle przepisów, ustaw uległo zmianie, a ja mam braki w tej dziedzinie. Strach czy podołam, czy nie za późno. Intensywna nauka, dzieci oraz mąż mi w tym pomagają i udany powrót do do życia w firmie. Rzucona zostałam na "głęboką wodę" 1 dnia, żadnej taryfy ulgowej. Niesamowity stres, stres o napędzie pozytywnym, dodającym skrzydeł, zmuszającym do błyskawicznego myślenia. Nagle ubyło mi lat, aczkolwiek nie metrykalnie. W oczach męża, dzieci zauważyłam jakis taki podziw, uznanie, nazwałabym to nawet większym szacunkiem. Przestano grymasić, kaprysić; ja juz nie miałam czasu na spełnianie każdej z zachcianek. Ale za to każdą czynność domową zaczęłam wykonywać (i nadal tak jest) o wiele szybciej, sprawniej i.... bardzo chętnie. Zresztą cala rodzina nagle poczuła się do obowiązku włożenia swego wkładu, by ten dom nadal był domem. Rodzina była, jest i będzie na I miejscu, ale dzięki spełnianiu się na arenie zawodowej, jestem pełnowartościową, zadowoloną z życia: matką, żoną, kobietą ( kolejność nie istotna ). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Re: male pytanko o duzy problem.... IP: *.sympatico.ca 14.03.02, 21:36 dodalabym jeszcze optymistka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś