Dodaj do ulubionych

dane dane..albo dana dana

04.01.08, 10:43
Podali europejskie PMI usługi - dane zgodne,a nawet ciut ciut lepsze.
Teraz czekamy na amerykański ISM usługi o 16 i jak nie będzie wielkiego
zaskoczenia na in minus to mamy odbicie od oporów i dalsze maglowanie w
strefie emocji.
Obserwuj wątek
      • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 13:19
        nudy nudy ,ja się trochę przespałem.
        Tak sobie myślę jak będzie wygladał handel jak przedłużą sesje do 17.Chyba
        ogłoszą sjestę w południe i to taką 3/4 godzinną .

        Dobranoc - idę jeszcze pokimać.
        • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 15:12
          No proszę - wstaję i mamy 50pkt niżej hmm .Znowu mamy dziwne dane z miejscami
          pracy.Myslałem,ze te o 14.30 takich emocji nie wywołają.Ciekawe jak amerykanie:
          ( może im gorzej tym lepiej).Obniżka stóp w styczni już pewna i znowu pytanie o
          ile?? 0,25 czy 0,50.Druga porcja o 16.Coś za bardzo alergicznie świat reaguje.
                      • zawodowiec4 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 18:18
                        Zobaczymy. A tak z innej beczki - jeszcze pogrywam na naszej
                        giełdzie kontraktami ale coraz bardziej przenoszę się do usa (jeśli
                        chodzi o indeksy). Coś jednak jest w tym, że gapimy się jak sroka w
                        gnat na te stany. Więc po cholerę ryzykować dwa razy handlując
                        naszymi futami i obstawiać co zrobią te głupie amerykańce. Stąd
                        coraz częstsza gra na kontraktach w usa.
                        • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 20:12
                          I dobrze robisz.To co wyprawiają na naszym rynku terminowym ustawiacze,te ruchy
                          po 50 pkt w 10min po danych,baza jak gumka.Kasyno,a nie rynek.Kiedyś,kiedyś lop
                          wynosił w porywach 30tys,też było ustawianie,trzepanie stopów itd.ale nie na
                          taka skale jak teraz.Ostatnimi czasy mamy lop w granicach 70tys , widać
                          wyraznie,ze parę grubasków ustawia to na chama i trzepie kasę jak chce.Otwarcie
                          większej ilości ,to jak stąpanie po cienkim lodzie.To wk... wig powinien wynosić
                          30/40 spółek,a nie jak teraz 20,a praktycznie 5

                          Coś te Stany słabe,chyba już czas na podniesienie indeksów.
                          • zawodowiec4 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 20:21
                            Bardzo słabe. Byki chyba poszły spać. W sumie to niech spadają -
                            niech się gnoje nauczą, cały czas na garnuszku świata, gospodarka
                            sterowana kroplówkami - jak ja ich nie lubię. To dobrze, że te ich
                            gó..ane spółki są tak wywalane.
                            Ja, jako stary schizofrenik, wciąż na długich ale stopik bliziutko,
                            oj bliziutko.
                • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 04.01.08, 23:39
                  Zaskoczył... no tak ,liczyłem,że byki coś powalczą po w miarę dobrym
                  ISMie.Lokalny dołek grudniowy pękł już na otwarciu.Ale byki dzisiaj sie poddały
                  całkowicie i jedziemy pod dołki listopadowe,a właściwie już tam jesteśmy.
                  W średnim terminie dalej jesteśmy w konsolidacji i najbliższy tydzień/dwa pokaże
                  kierunek.12800/13000 to strefa wsparcie na DJIA.Dla SP500 1400/1410.Jesteśmy pod
                  dolna bandą,podobnie u nas,a prawdziwy handel zacznie sie dopiero w przyszłym
                  tygodniu.
                    • futurek1 Re: dane dane..albo dana dana 05.01.08, 18:15
                      znow dolna banda jak Citro pisze czy my juz pod czy nad nia roznie to wsparcie
                      np na SP wypada jak tu: decisionpoint.com/ChartSpotliteFiles/080104_top.html
                      natomiast jest cos co przemawia dla mnie na odbicie od niej a mianowicie FED i
                      jen - obnizka stop prawie pewna i
                      stooq.pl/q/?s=jpy_i&d=20080104&c=1y&t=c&a=lg&b=1
                      wypelniona struktura z odwroconego RGR
                      na FW20 mysle ze strefa "dolna" dolnej bandy :-)to okolice 3250 i one nie
                      powinny zostac pokonane bo w pon to obrona wsparcia na 3300-40 sie szykuje
                      • zawodowiec4 Re: dane dane..albo dana dana 05.01.08, 18:27
                        Na to (odbicie) mi wygląda. Główne indeksy wciąż bronią sierpniowe
                        dołki albo są w trendzie rosnącym. Kiepsko wyglądają transport (jest
                        w bessie) i russell2000 (chyba też). Sytuacja jest ciekawa tyle, że
                        takie sytuaucje już były. I tak samo indeksy sentymentu sa na
                        bardzo niskich poizomach.
                        I tak samo inne wskaźniki sygnalizują odbicie (np. stosunek wolumenu
                        spółek spadających do rosnących - notuje poziom, przy którym były
                        odbicia).
                        I tak samo jak zawsze jest strach.
                        I tak samo jak zawsze jest uczucie beznadziejności czyli "Nie, to
                        koniec, już nie może rosnąć".
                        Czyli pewnie będzie jak zawsze.

                        Ja nie szukam teraz okazji d sprzedaży ale do kupna.

                        A piszę o giełdzie amerykańskiej (polska, jak będzie odbicie, też
                        odbije).
                        Na razie bez pozycji na indeksy w usa - czekam na sygnał wejścia a
                        dołków nie łapię.
                        • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 05.01.08, 20:17
                          A ja uważam ,że nasz wig20 się jeszcze teraz wybroni.Wig banki - to jest
                          kluczowe dla wig20 ( spora waga).Wig banki mamy na poziomie sierpniowych dołków
                          i spore wyprzedanie.Małe obroty w dwóch ostatnich tygodniach spadkowych,ten
                          spadek to strach i ucieczka popytu,a nie determinacja podaży.A pozostali
                          wielcy.KGHM,PKN,TPSA - tu tragedii na wykresach nie widać,a wręcz odwrotnie.

                          Moim zdanie spadki w dłuższej perspektywie sie pojawia,ale jeszcze nie teraz -
                          za dużo strachu i pesymizmu.Duży prostokącik jeszcze sie wybroni - tak uważam


                          • zawodowiec4 Re: dane dane..albo dana dana 05.01.08, 23:24
                            Też tak uważam, z tym, że może być to rozegrane np. w ten sposób, że
                            wig20 zjeżdża poniżej wsparć - tak, np. 3 - 5%. To byłaby panika,
                            sypanie akcjami na maksa, ogłoszenie bessy, krzyczące nagłówki
                            gazet, totalny pesymizm anali, otwieranie dużych krótkich, nawał
                            artkułów typu "Jak stać się milionerem podczas bessy" itd. A potem
                            poteżne odbicie w górę i może bicie rekordów - panika shortów,
                            pogubienie anali, cisza w mediach itp. A czemu tak ? Bo, jak pisze
                            Citro, za duży pesymizm (a po przebiciu wsparć byłby znacznie
                            większy). A właściwe fale spadkowe nie rozpoczynają się w takim
                            momencie (kto pisał o dużych spadkach jak byliśmy około 3.900 pkt na
                            wig20 ?). Miejmy na uwadze i taki rozwój wypadków.
                            Kolejna fala spadkowa i dalsze oczywiście nastąpią (bessa) ale na
                            teraz ja roboczo obstawiam powyższy wariant (albo ten o którym pisze
                            Citro czyli obrona wsparć).

                            Idą w kolejne scenariusze w usa pomyslmy co będzie jak:
                            fed obniży stopy np. o 50 - 75 pkt bazowych
                            kongres przyzna pomoc dla kredytobiorców
                            ropa zjedzie np. o 30 usd
                            To oczywiście nie uchromi usa przed recesją ale na kilka miesięcy
                            sytuacja może się całkowicie odmienić bo tłum kupi te bzdury. Taki
                            np. Schaeffer (amerykański analityk rynków badający głównie
                            nastroje) uważa, że obecna sytuacja w usa wskazuje na to, że bardzo
                            możliwy jest duży wzrost amerykańskich indeksów - im więcej syfu na
                            rynku tym lepiej dla akcji.

                            Podsumowując - sytuacja jest ciekawa i dla mnie nowa fala spadków
                            teraz jest mało prawdopodbna (co nie znaczy,że np. w poniedziałek
                            usa znowu nie spadnie - w krótkim terminie spadek poniżej
                            sierpniowych dołków czemu nie - ten sam schemat, o którym pisałem
                            powyżej). Ważne jest to aby patrzeć na to trzeźwym, niepodatnym
                            zbytnio na emocje, umysłem i mieć w zanadrzu kilka scenariuszy.
                            Czyli jak zawsze.

                            • citro1 Re: dane dane..albo dana dana 07.01.08, 22:26
                              No to sobie w Stanach pojeżdzili - góra/dół.Wsparcia listopadowe obronione.Na
                              wykresie mamy szpulkę i dalej brak rozstrzygnięcia.

                              A na naszym grajdołku spadek o 1,5% - tylko co to zmienia?? Nic, popyt nie ma
                              ochoty,a podaż naciska przez 20min (przy czerwonych Stanach).Kto pierwszy położy
                              większa kasę?? ,a może będzie teraz odwrotnie - podaż się wycofa na wyższe
                              poziomy i byki zrobią 2/3% na dwóch sesjach nędznym kapitałem.

                              Męcząca ta konsolidacja,ale zwrot w 2002/2003 trwał półtora roku,a my sie
                              męczymy na razie pół roku.Pocieszyłem Was:)
                            • rydzo Re: dane dane..albo dana dana 08.01.08, 01:24
                              Po pierwsze:
                              Juz gazety pisza o bessie. Ale czemu nie skoro mWig40 i sWig80 czyliw zdecydowana wiekszosc spolek sa od kilku miesiecy w fazie bessy. Wystarczy spojrzec na wykresy. Tam obowiazuje tylko jeden trend.
                              Pesymizm jest wsrod drobnych. Z pewnoscia wplaty do funduszy zmalaly znacznie. A zatem skad brac kapital na te wzrosty? Na rynku coraz wiecej spolek, fundy mysla o inwestycjach zagranicznych (Arka namacila ludziom w glowie i teraz masa ludzi chce zbijac kokosy na Bulgarii, Rumunii i tp). Bez zmiany nastawienia i swiezego kapitalu to my nie pojedziemy na nowe rekordy.
                              Zagranica omija nasz region. I nie ma sie co dziwic bo u nas drogie akcje sa. U nas juz sporo zarobili wiec szukaja innych okazji.

                              Po drugie:
                              banki to teraz kula u nogi Wigu20. Wykres Wigbanki wyglada bardzo zle. Banki polskie sa drogie. Jesli dolozyly do tego ogolna niechec do instytucji finansowych na rynkach kapitalowych swiata (zobaczymy jakie kwiatki beda w raportach kwartalnych bankow w USA :) ) to spadki nie powinny dziwic. Wskaznikowo sa za drogie. A ponadto AT dla indeksu nakazuje omijac ten sektor. Niby obroty nie sa najwieksze na tych spadkach ale i tak to wyglada brzydko. Jesli banki beda tak nadal dołować to i Wig20 nic nie osiagnie. Bez pomocy bankow to nasz rynek nie pojedzie wyzej. A jakos nie wierze w dobra koniunkture w tym sektorze. Zagrozenie spowolnieniem gospodarczym, podwyzki stop % i praktycznie brak eksansji zagranicznej to sa duze minusy. Poza tym nasze dwa giganty PKO BP i Pekao SA sa wielkimi molochami bez pomyslu w zarzadzaniu i kompletny brak poszanowania klienta.

                              FED jeszcze cos zjedzie ze stopami ale oni sami widza, ze te obnizki ich nie uratuja przed ew. recesja w tym roku. Nadal zagrozenie obnizeniem plynnosci w bankach jest duze. Teraz mamy maly kłopocik z bezrobociem. Powoli ukladanka sie ukazuje a obraz tej ukladanki jest malo optymistyczny. Pomysly na obrone kredytobiorcow sa ale rynek w dluzszym okresie w ogole na to nie patrzy. Poza tym nie wierze, ze w USA wydaliby b. duza kase aby ratowac spekulantow i nierobow, ktorzy niemajac niemal zadnej zdolnosci kredytowej pokupowali domy na gorce. Tu wchodzi w rachube polityka przed wyborami i taka dorazna pomoc moze byc zle postrzegana przez wiekszosc spoleczenstwa. Oni chca nizszych podatkow a nie kolejnych wydatkow. Zadluzac sie tez juz chyba bardziej nie powinni. A zatem watpie aby akcja ratowania kredytobiorcow byla wielkim sukcesem. To nie jest jakaś powszechna sytuacja. I nie wiadomo co naprawde robic w tej sytuacji bo niektore dzialania moga zaszkodzic jeszcze.
                              Ropa po 30usd - mozliwe ale bardzo malo prawdopodobne. Poza tym skoro taka droga ropa nie wywolala spodziewanego kryzysu (te wizje o katastrofie gdy ropa bedzie po 100$) to czemu nagle tania ropa ma byc takich zbawca dla rynku akcji i gospodarki.
                              innym problemem jest zywnosc, drozejaca zywnosc. USA ma na razie bzika na punkcie ekopaliw itp i teraz mocno winduja ceny roslin, ktore sluza do produkcji tych paliw (chocby kukurydza). tendencja ogolnoswiatowa jest taka, ze zywnosc bedzie drozec. Mozna tu podawac sporo argumentow.
                              A to tylko zaszkodzi poziomowi inflacji. A o tym nie mozna zapominac. W USA juz zaczynaja sie tego obawiac. A skoro FED ma jeszcze grac pod rynki i obnizac stopy to watpie aby inflacja nie zaczela stanowic problemu. Wczesniej FED bal sie obnizac stopy bo inflacja zagraza. Teraz przyszedl kryzys, rynki wymuszaja i FED tnie za kazdym razem. A odczyty inflacji wcale nie sa tak optymistyczne. Tu sie zaczyna robic konflikt interesow.

                              To jest moja opinia na temat tendencji w gospodarce USA. Bylo dobrze ale teraz do wielu zaczyna docierac, ze ten dobry okres sie konczy.
                              A czemu o tym pisze? Bo nie moge sobie wyobrazic powrotu hossy ( w USA jeszcze sie nie zakonczyla ale mam tu na mysli bardziej wejscie na nowe rekordy i wzrosty) w sytuacji gdy jest tyle problemow i zagrozen. Ceny mieszkan beda jeszcze spadac. Te kredyty to nie koniec bo w USA narobili takich roznych dziwnych instumentow, ze teraz w kazdym momencie moze wypasc trup z szafy. W lipcu byl spokoj a w sierpniu w ciagu kilku dni banki po kolei zaczely pokazywac swe grzechy jak u spowiedzi. I tego sie obawia wielu uczestnikow rynku.

                              Mozna powiedziec, ze jest zle, wszyscy pisza o bessie, tyle zlych danych a wiec powinno wkrotce isc w druga strone. Bo przeciez wiekszosc sie myli. Ale czy zawsze? Ja mam tez zaufanie do takiej scenariusza: samospelniajaca sie przepowiednia. Skoro wszyscy beda sie nakrecac na besse to w koncu ona bedzie. Ba, ona juz jest na wielu indeksach. Chocby Londyn gdzie sytuacja jest b. zla.



                              I kolejna rzecz: tutaj na forum w czasie wzrostow widzialem spory sceptycyzm. Teraz gdy rynek jest bardzo slabo czesciej widze pisanie o nowych rekordach i wzrostach niz prawdziwej hossie. Tak troche na przekor.
                              Pesymizm dla gieldy wcale nie jest dobry. Bo pesymizm na mniejszych spolkach mamy od 3-4 miesiecy. I jaki tego efekt? ano taki, ze indeks leci w dol a spolki coraz tansze. I may teraz tak przyzwyczajonych inwestorow, ze kupuja rano a wywalaja na koniec sesji bo sie boja zostac z akcjami przez noc. Tutaj nikt nie chce kupowac na dluzej bo sie boi, ze USA spadnie itp. I mamy taki chaos a rynek coraz nizej. Zgodnie z ta teoria to na mniejszych spolkach juz dawno powinny byc wzrosty. A ich nie ma. Do tego fundy nawet nie mialy ochoty na window dressing. Zamiast tego zrobily miejscowe wysypywanie sie w ostatnie dni. To nie jest normalna sytuacja dla hossy.

                              Poza tym jesli spojrzymy na 15 miesieczna srednia dla indeksow i jej znaczenie przez ostanie lata to wtedy widzimy co sie dzieje na rynku. A mianowicie nawet na najmocniejszym Wig20 po 4 latach nastapilo pierwsze wylamanie tej sredniej. Ostatnie bylo w 2003 i od tego czasu mielismy hosse. Teraz sygnal pokazal sie przeciwny......
                              To jeden ze wskaznikow AT ale dla mnie przykladowo jest dosyc wazny ....


                              • zawodowiec4 Re: rydzo 08.01.08, 09:34
                                Fajny tekst tyle, że jak dla mnie to z tą bessą to nie jest tak bo
                                ani mwig40 ani techwig ani swig80 ani indeks banków nie są w bessie
                                a są wciąż w długoterminowych trendach rosnących (linie trendu na
                                wykresach logarytmicznych nie są przełamane a większość tych
                                indesków zbliża się do tych linii). Natomiast wig20 i wig faktycznie
                                przełamały linie tyle, że są na wsparciach (nie przebiły
                                sierpniowych dołków). Więc technicznie tak źle to nie wygląda.

                                Podczas ostatnich zjazdów też wielu nie było sobie w stanie
                                wyobrazić wzrostów (sierpień 2007 , cerwiec 2006). I co ?

                                To tak pokrótce. Ja się nauczyłem jednego - tu nie ma nic pewnego a
                                jak ktoś nie jest w stanie sobie czegoś wyobrazić to...po prostu nie
                                ma wyobraźni. Moim zdaniem, w długim terminie masz rację - czeka nas
                                bessa tyle, że ja kasę stawiam na krótsze trendy a tu droga w dół
                                jest kręta i długa jak pisał js2.
                                • h2co Re: rydzo 08.01.08, 10:11
                                  jak pokazał ostatni kryzys subprimów - życie ciągle zaskakuje (swoją drogą jak
                                  wgłębiłem się w szkielet tej machineri finansowej to z podziwu wyjść nie mogę że
                                  tylko GS sie połapał że będzie be. co oni tam jedzą że tacy przymuleni?). w
                                  każdym razie , zycie takie proste nie jest bo większość byłaby milionerami ;)
                                  psychologia, psychologia...
                                  p.s.
                                  Fular mnie tu przegnał ;)
                                • rydzo Re: rydzo 08.01.08, 11:19
                                  Oczywiscie nie ma nic pewnego. Ja to dobrze wiem. Nie raz sie juz oczukalem na pewnosci. Ale tutaj jest inna sytuacja bo jestem delikatnie na eSkach jakis czas a akcje sprzedalem duzo wczesniej ....
                                  Jednak tutaj chcialem pokazac te argumenty, ktore wskazuja na pogorszenie atmosfery na rynku.
                                  Co do faktu czy jest bessa czy nie to ciezko powiedziec. Na pewno na mniejszych spolkach jest b. zle. Chocby dzisiaj: USA futures na plus, Europa na plus, tyle juz bylo spadkow a jedynie 24% idzie w gore. na mniejszych spolkkach otwarcia byly dosc dobre ale teraz po kolei indeksy zaliczaja minima sesyjne.
                                  Tu widac brak wiary we wzrosty. To nastawienie sie musi zmienic bo z taka nerwowoscia to trendu wzrostowego nie zbudujemy. bedzie boczniak albo powolne osuwanie. pesymistyczny wariant to mocniejsze spadki.

                                  Wczorajsza sesja w USa pokazala tez slabosc. Jesli nie ma zlych danych to i tak byki nie potrafia zaatakowac. Po malym podbiciu uaktywnia sie podaz.
                                  Wiekszosc mysli jak tu sprzedac akcje a nie jak tu kupowac. I kupujact schodza nizej a podaz powoli zrzuca rynek na nizsze poziomy....

                                  Na chwile obecna rynek jest bardzo slaby ....
                                  • rydzo Dodatek 08.01.08, 21:26
                                    zapomnialem jeszcze wspomniec o jednym.
                                    A teraz w USA wlasnie o tym troche pisza.

                                    Na rynku kredytow i innych instumentow narobili takiego balaganu, takich strat, że bedzie dla mnie dziwne jesli wszyscy wyjda z tego calo.
                                    A mianowicie jakas upadlosc wg mnie jest bardzo prawdopodobna. Taki news dolalby tylko oliwy do ognia i rynki naprawde by zanurkowaly.
                                    teraz mamy przedsmak bo Countrywide dementuje plotki o problemach w spolce. Co z tego skoro kurs leci 23% w dół. A to jest jedna ze spolek, ktora tak oberwala. Moga nie wystarczyc pieniadze pompowane przez Bliski Wschod i Chiny w kulejące spółki. Ewentualna upadłość mogłaby dać istotny sygnał zakonczenia hossy.

                                    Moze teraz wyglada to, ze pisze bo akurat ten temat jest dzis numerem 1 w USA ale ja juz od jakiegos czasu biore taki scenariusz pod uwage.

                                    jak na razie mamy wyłamane wsparcia na indeksach w USA i sytuacja robi sie bardzo nieprzyjemna.

                                    Pozdrawiam
                                    • zawodowiec4 Re: Dodatek 08.01.08, 21:28
                                      To się zgraliśmy z tym countrywide. Ale to bardzo ciekawy przypadek
                                      (jak i parę innych spółek w usa). Za jakiś czas będą o tym książki
                                      pisać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka