LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RFN JOHANNESA RAUA
Drodzy przyjaciele!
List ten zamieszczam tu jako autorskie tłumaczenie z języka niemieckiego.
Oryginał wysłałem do adresata w dniu 13 Marca br. Jednocześnie niemiecki tekst
wysłałem do: „Bayern Kurier”, „Frankfurter Allgemeine Zeitung” i „Financial
Times Deutschland” z prośbą o opublikowanie.
Oryginał niemiecki zamieściłem także na stronie internetowej FAZ, w
dziale „Hier diskutieren Kluge Köpfe”.
Osoby, które identyfikują się z treścią tego listu proszę o przysyłanie do mnie
podpisów na adres: HTTP://WWW.WALDEMAR-KOZLOWSKI.ORG poprzez wpis
w „Gästebuch” z tekstem: „popieram treść listu otwartego do Prezydenta RFN
Johannesa Raua.” Proszę również o zbieranie podpisów na odręcznie zrobionych
listach (nie wszyscy mają wszak dostęp do internetu). Listy z podpisami proszę
wysyłać faxem a nr +4930/7121243. Wszystkie zebrane podpisy zostaną przekazane
Urzędowi Prezydenta RFN, o ile będą zawierały czytelne nazwiska i adresy
podpisujących.
Zachęcam również do kopiowania, drukowania i rozpowszechniania oraz wysyłania
listu przez internet do znajomych. Celem listu jest informowanie opinii
publicznej na Zachodzie oraz polityków o sytuacji w Polsce tak, jak ją widzą
Polacy, a nie tzw. „elity”.
Waldemar
Jego Ekscelencja, Prezydent Republiki Federalnej Niemiec, Johannes Rau
Jest Pan, Panie Prezydencie, człowiekiem pojednania, sprawiedliwości
społecznej, człowiekiem honoru, a także - w czasie pełnienia wysokiego urzędu
Prezydenta – pozostał Pan człowiekiem niezwykle serdecznym i bliskim innym
ludziom. Również Pana sympatyczny przydomek: „Brat Johannes” - jest
najlepszym przykładem jak blisko zwykłych ludzi, którzy tak Pana nazywają,
stał Pan zawsze i stoi Pan w tym kraju nadal. Dlatego ja osobiście także bardzo
Pana cenię.
Urząd Prezydenta jest urzędem politycznym, a polityka ma nieczęsto wiele
wspólnego z etyką i moralnością. Polityka powinna jednak nie być bez potrzeby
niemoralna. Myślę, że zgadza się Pan z tym moim poglądem.
Mówiąc to, mam na myśli wizytę polskiego prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego
w Berlinie i w Niemczech. Przy tej okazji nadal mu Pan najwyższy order
Republiki Federalnej Niemiec.
Pan Kwaśniewski, który w czasie panowania systemu komunistycznego w Polsce był
trzykrotnie ministrem w rządach Messnera i Rakowskiego, obecnie pełni urząd
Prezydenta Rzeczypospolitej. Ten związany z wysokimi honorami urząd osiągnął
on poprzez wyborcze oszustwo, podając jako kandydat na prezydenta, że uzyskał
dyplom na Uniwersytecie w Gdańsku, co okazało się kłamstwem.
Ostatnio zainicjował on uchwalenie ustawy w polskim parlamencie i ustawę tą, na
mocy której tzw. lustracja byłych komunistycznych agentów służb specjalnych
(polski odpowiednik STASI) została mocno ograniczona, podpisał. To wszystko
oraz wiele innych faktów wskazuje wyraźnie na to, że w Polsce nie ma żadnego
demokratycznego systemu, lecz system w którym dawni komuniści znowu przejęli
władzę.
Chcę tu tylko wyrywkowo podać nazwiska byłych i obecnych czołowych
funkcjonariuszy komunistycznego systemu: Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz,
Jaskiernia, Oleksy, Pastusiak, Pol, Sekuła, Szmajdziński - oni wszyscy byli
poprzednio bądź to członkami Biura Politycznego, bądź sekretarzami komitetów
partyjnych, bądź ministrami. Cały aparat administracyjny państwa, aparat
wymiaru sprawiedliwości, wojsko i służby specjalne, a także system kształcenia
i media, pomijając kosmetyczne retusze, nie zostały nigdy uwolnione od
komunistycznej nomenklatury. Oni posiadają w Polsce nadal wszystkie dźwignie
władzy i mogą o wszystkim decydować.
Komuniści trzymają także mocno w swoich rękach państwowe firmy i media
publiczne. Tymczasem, w dzisiejszej Polsce jedna afera goni inną. Są one
produkowane przez członków parlamentu, członków rządu, sędziów, prokuratorów i
funkcjonariuszy policji. Wielu z nich ma oczywiste powiązania z przestępczymi
mafiami. W aferach tych chodzi o wielomilionowe sumy łapówek, afery
prywatyzacyjne, kupowanie ustaw w parlamencie, przy czym wielokrotnie
wymieniane są nawet konkretne sumy. Przede wszystkim rozchodzi się tu jednak o
przestępcze wzbogacanie funkcjonariuszy reżimu, którzy gospodarzą głównie do
własnych kieszeni. Kryzys gospodarczy, bezrobocie (w rzeczywistości wynoszące
obecnie w granicach 30%), brak nadziei, szczególnie wśród młodej generacji,
oraz radykalizacja nastrojów w społeczeństwie jest logicznym tego następstwem.
W dzisiejszym polskim parlamencie, zwanym tradycyjnie Sejmem, dochodzi do
takich scen że nawet kabareciści nie mają szans nadążyć ze swa satyrą, tak
szybko następują po sobie skandaliczne wydarzenia. Fakty te są dobrze znane
także na Zachodzie i nikt na fakty te nie reaguje, mimo że informacje na ten
temat znajdują się codziennie w gazetach i zajmują się nimi także inne media.
Tymczasem na Zachodzie nawet tacy ludzie jak Pan, którzy zasady etyczne
stawiali zawsze na pierwszym planie, pomagają teraz jawnie komunistom w Polsce,
czyniąc ich salonowcami na parkietach dyplomatycznych Europy zamiast domagać
się ich odpowiedzialności przed prawem. My wszyscy chcemy w przeciągu kilku lat
żyć razem w Europie bez granic. Także Polacy będą do Europy należeć. Ale z kim
mamy my razem współżyć i współpracować? Także z komunistycznymi przestępcami,
którzy siedzą u władzy, ponieważ pojęli oni wcześniej od innych aby wyskoczyć
ze skóry wilka i przywdziać skórę owieczki popełniając teraz kryminalne
przestępstwa? Chcemy rzeczywiście do tego dopuścić, żeby komunistyczni
przestępcy zajmowali miejsca w parlamencie Europejskim, w Komisji Europejskiej
oraz zajmowali wiele innych stanowisk urzędniczych w Unii w imieniu
Rzeczpospolitej Polskiej?
Także wg opinii prof. Lecha Kaczyńskiego - lidera partii opozycyjnej
PiS „obecne SLD dąży do całkowitego zawłaszczenia państwa i zredukowania
opozycji do roli właściwie dekoracyjnej ( jak poprzednio pod rządami PZPR –
uwaga moja). Przykłady to bezwzględna dominacja w mediach publicznych, próby
podporządkowania sobie mediów prywatnych, nadużycia czynione przez służby
specjalne, brak poszanowania dla prawa a w przyszłości być może także sięganie
po metodę prowokacji wobec opozycji.” ( Źródło: Tygodnik „Polityka”
Jako były więzień polityczny spędziłem w polskich więzieniach 7 lat, z tego 4,5
roku w celach pojedynczych i na oddziałach izolacyjnych Mokotowa, Wronek i
Strzelec Opolskich. Dlatego wiem lepiej od innych co oznacza system
komunistyczny, jakimi metodami on się posługuje i jak manipuluje się ludźmi.
Gdy w przyszłości otrzymam w Niemczech emeryturę, niemiecki podatnik będzie
musiał z własnej kieszeni na moja emeryturę płacić, ponieważ w Polsce czas
prześladowań komunistycznych nie jest zaliczany do uprawnień rentowych, mimo że
w okresie prześladowań czasowo wykonywałem pracę. Jednocześnie komunistyczni
kaci, oprawcy i przestępcy otrzymują tam wysokie renty i dodatki specjalne dla
zasłużonych w systemie komunistycznym, żyjąc dużo lepiej niż wszystkie ich
ówczesne ofiary. A Pan, Panie Prezydencie, przyjmuje ze wszystkimi honorami i
odznacza w Niemczech przedstawiciela tego reżimu.
Prezydent Kwaśniewski reprezentuje własną osobą ten przestępczy system, ale nie
cały Naród i nie ofiary tego komunistycznego systemu. A ofiarami jest olbrzymia
większość Polaków. Nie można zapominać, że w okresie terroru komunistycznego
sama SB liczyła ponad 100 tys. etatowych pracowników i około 500 tys. szpicli i
3 miliony członków PZPR (innych jak milicja, ORMO, kontrwywiad wojskowy, WOP,
KBW etc. nie licząc), z których większość gotowa była na każdego donosić, w
ramach „partyjnego obowiązku.”
Czyż nie jest to żartem i paradoksem historii, że niemiecki podatnik będzie
tera