Gość: Cyklop IP: *.netcom.ca 21.03.02, 17:48 Zadajmy na przyklad pytanie: czy rozpad rodziny w dobrobycie zagranica jest lepszy od trwalej rodziny w krajowej biedzie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
d.eszcz Re: Koszty emigracji? 21.03.02, 18:04 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Zadajmy na przyklad pytanie: czy rozpad rodziny w dobrobycie zagranica > jest lepszy od trwalej rodziny w krajowej biedzie? Moze szczesliwsi sa po rozpadzie niz podczas zycia z "rodzina". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Koszty emigracji? IP: *.ne.ch 21.03.02, 18:09 Rozpatrzmy tez inne warianty : czy lepszy jest rozpad roziny w dobrobycie czy w nedzy ? czy lepszy jest rozpad rodziny w nedzy czy stala rodzina w dobrobycie ? czy lepsza jest stala rodzina w nedzy czy w dobrobycie ? Mozna wprowadzic jeszce dodatkowe zmienne i wtedy liczba wariantow gwaltownie sie wydluzy ... Mozna tez stopniowac : takie sobie pozycie malzenskie przy takim sobie srednim dostatku ... itd itp .. takie sobie popoludniowe klitus - bajdus ... , czyli prosze drogich sluchaczy, klasyczny przyjklad austriackiego gadania .... Brawo ten Pan, temu Panu juz dziekujemy ... zadzwonimy do Pana ... Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklop Re: Koszty emigracji? IP: *.netcom.ca 21.03.02, 18:15 Gos´c´ portalu: Baloo napisa?(a): > klasyczny przyjklad austriackiego gadania .... Baloo, przyznam sie szczerze, ze nie kumam o co Ci tutaj biega? Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Koszty emigracji? 21.03.02, 18:16 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Gos´c´ portalu: Baloo napisa?(a): > > > klasyczny przyjklad austriackiego gadania .... > > Baloo, przyznam sie szczerze, ze nie kumam o co Ci tutaj biega? > wogole malo kumasz, mniej niz maly milego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklop Re: Koszty emigracji? IP: *.netcom.ca 21.03.02, 18:23 jot-23 napisa?(a): > wogole malo kumasz, mniej niz maly milego. Widze, ze Ty masz wiadomosci z "pierwszej reki" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo " O co tu biega ? " IP: *.ne.ch 21.03.02, 18:28 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Gos´c´ portalu: Baloo napisa?(a): > > > klasyczny przyjklad austriackiego gadania .... > > Baloo, przyznam sie szczerze, ze nie kumam o co Ci tutaj biega? > A termin "bicie piany " znasz ? To to samo, ale ten poprzedni jest nieco starszy i troszeczke "eleganciejszy" .... A korzenie jego wywodza sie z przemowien , ktorymi raczyla swoich poddanych C.K. administracja ... termin, znaczy sie, pochodzi z Galicji i Lodomerii , ale samo "austriackie gadanie", jak widac, nie zna granic - calkiem jak Armia Radziecka .. caluski Baloo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mily Trzy zlote piecdziesiat groszy IP: 170.28.16.* 21.03.02, 18:47 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Zadajmy na przyklad pytanie: czy rozpad rodziny w dobrobycie zagranica > jest lepszy od trwalej rodziny w krajowej biedzie? A co powiesz o trwalej rodzinie w dobrobycie na emigracji, cwaniaczku ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklop Re: Trzy zlote piecdziesiat groszy IP: *.netcom.ca 21.03.02, 18:54 Powiem: way to go! Jest to jednak takie rzadkie na emigracji ... moze sie myle? Miec albo byc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mily Re: Trzy zlote piecdziesiat groszy IP: 170.28.16.* 21.03.02, 19:01 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Powiem: way to go! Jest to jednak takie rzadkie na emigracji ... moze sie > myle? Miec albo byc! Mylisz sie. Ile polskich rodzin rozpada sie przez ubostwo->pijanstwo-> walenie baby po ryju po pijaku? Odpowiedz Link Zgłoś
drapieznik A moje straty sa miarzalne w dolarach, 21.03.02, 19:39 np. musialem zostawic rower-skladak, koszt $250xl=$25, zegar stojacy co go sobie sam naprawilem i odnowilem - koszt byl olbrzymi, powiedzmy $30, kilka zeszytow z 3 do 6 tej klasy. Szereg cennych ksiazek takich jak: Jak Hartowala sie Stal, czy jakies tam dziela Ostrowskiego. Acha, mialem tez ksiazeczke Majakowskiego: Do Przyjaciela Zolnierza. No tak, to by bylo wszystko. O, zostalo jeszcze kilka kilogramow cennego cukru, ktorego tez mi szkoda. Calosc podliczam na jakies $500, wliczajac w to inflalcje i olbrzymie zubozenie intelektualne po tych tych straszliwych stratach. Na zone sie jeszcze nie zalapalem wiec moge tylko teoretycznie: wielka strata rozwodzic sie w dolarach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mily Re: A moje straty sa miarzalne w dolarach, IP: 170.28.16.* 21.03.02, 19:49 drapieznik napisał(a): > np. musialem zostawic rower-skladak, koszt $250xl=$25, zegar stojacy co go > sobie sam naprawilem i odnowilem - koszt byl olbrzymi, powiedzmy $30, kilka > zeszytow z 3 do 6 tej klasy. Szereg cennych ksiazek takich jak: Jak Hartowala > sie Stal, czy jakies tam dziela Ostrowskiego. Acha, mialem tez ksiazeczke > Majakowskiego: Do Przyjaciela Zolnierza. No tak, to by bylo wszystko. O, > zostalo jeszcze kilka kilogramow cennego cukru, ktorego tez mi szkoda. > > Calosc podliczam na jakies $500, wliczajac w to inflalcje i olbrzymie zubozenie > > intelektualne po tych tych straszliwych stratach. Na zone sie jeszcze nie > zalapalem wiec moge tylko teoretycznie: wielka strata rozwodzic sie w dolarach! Chyba zartujesz.... $ 130.00 1-800-DIVEASE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yada Re: Trzy zlote piecdziesiat groszy IP: 192.75.43.* 21.03.02, 20:18 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Powiem: way to go! Jest to jednak takie rzadkie na emigracji ... moze sie > myle? Miec albo byc! Jeszcze jeden pajac od "miec albo byc"...a kiedy wpadniesz na genialny pomysl, ze nie ma zadnej sprzecznosci pomiedzy jednym a drugim...mozna przeciez i miec i byc, tak jak mozna byc i nie miec, nie byc i miec, mozna tez i nie byc i nie miec...innymi slowy co ma piernik do wiatraka...kazdy maly czlowieczek pijany z zazdrosci pociesza sie tym ze "ja przynajmniej jestem !!!"...yada yada yada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pathetic Re: Trzy zlote piecdziesiat groszy IP: 192.75.43.* 21.03.02, 20:20 Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Powiem: way to go! Jest to jednak takie rzadkie na emigracji ... moze sie > myle? Miec albo byc! Jeszcze jeden pajac z pseudofilozofia typu "miec albo byc". A czy mozna i miec i byc ? Albo byc i nie miec ? Albo nie byc i miec ? Albo i nie byc i nie miec ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adzia Re: Koszty emigracji? IP: *.dip.bcc-ip.net 21.03.02, 20:09 Co za madrala postawila takie pytanie? A czy bieda laczy?JAk sie trzeba dwoic i troic,zeby bylo dla dzieci na banana,a w lepszym wypadku na nowego punto,czy inne osiagniecie wloskiej techniki? Jak sie malzenstwo rozpasc,to sie rozpadnie,a gdzie sie mieszka,to obojetne,nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yada Re: Koszty emigracji? IP: 192.75.43.* 21.03.02, 20:27 Gość portalu: adzia napisał(a): > Co za madrala postawila takie pytanie? > A czy bieda laczy?JAk sie trzeba dwoic i troic,zeby > bylo dla dzieci na banana,a w lepszym wypadku na nowego > punto,czy inne osiagniecie wloskiej techniki? > Jak sie malzenstwo rozpasc,to sie rozpadnie,a gdzie sie > mieszka,to obojetne,nie? A jeszcze gorzej jak z powodu biedy malzenstwo sie rozpada, choc oboje w nim tkwia bo ich nie stac na rozwod...tak tez niestety bywa...no i przyjdzie Ci taki madrala i powie, no prosze co prawda biedni, ale razem...na pewno gdydby sie dorobili toby sie rozwiedli...a przeciez wazniejsze zeby byc niz miec...i tak dalej i tak w kolko...wciskaja kit... Odpowiedz Link Zgłoś
ya_bolek Jesli Was mialaby cementowac bieda... 21.03.02, 20:22 Cyklop, jesli to bieda ma byc tym spoiwem trzymajacym rodzine razem, to do d. z czyms takim. Nie wiem, co bylo bezposrednia przyczyna rozpadu Twojej rodziny na emigracji ale jesli to emigracyjny dobrobyt pozwolil Wam spojrzec inaczej na zycie to rownie dobrze mogles sie dorobic i rozwiesc w Polsce. Gość portalu: Cyklop napisał(a): > Zadajmy na przyklad pytanie: czy rozpad rodziny w dobrobycie zagranica > jest lepszy od trwalej rodziny w krajowej biedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oscar Re: Koszty emigracji? IP: *.ADSL.mnsi.net 22.03.02, 02:29 prponuje zbadac statystyki rozwodow w kraju i porownac z rozwodami na emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
don2 Re: Koszty emigracji? 22.03.02, 02:35 Malzenstwo to sie szybciej rozpadnie przez ta cholerna pile,ktora noc i dzien opowiada o sasiadach ,co to maja i maja ,a ty ofermo nie umiesz zarobic.I to nie ma znaczenia czy to jest w kraju czy zagranica ! Chlop to zaczyna pic z rozpaczy,ze sie z taka cholera zenil i potem on jest powodem rozwodu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklop Re: Koszty emigracji? IP: *.netcom.ca 22.03.02, 04:14 Gos´c´ portalu: Oscar napisa?(a): > prponuje zbadac statystyki rozwodow w kraju i porownac z rozwodami na > emigracji Swietny pomysl. Zrob tak, a gdy bedziesz mial jakies konkretne rezultaty to daj cynk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FRIDOM Re: Koszty emigracji? IP: *.proxy.aol.com 22.03.02, 04:29 A ja jestem szczesliwy ze ta jedza wyniosla sie. Po 25latach mam nareszcie spokoj. NIECH ZYJE WOLNOSC. F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruno Re: Koszty emigracji? IP: 199.71.64.* 23.03.02, 17:55 Z Austri przylecialo nas 6 czterech sie rozwiodlo , jeden sie powiesil .Bardzxo wielu zaplacilo wysoka cene za emigracje ; rodziny sie rozpadly , a dzieci nie pokonczyly szkol i zasilily rzesze cymbalow .Jak widze wiekszosci emigracja wyszla bokiem .Mnie sie udalo zachowac rodzine i wyksztalcic dzieci .I za to Bogu dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Koszty emigracji? 25.03.02, 00:26 Gość portalu: Bruno napisał(a): > Z Austri przylecialo nas 6 czterech sie rozwiodlo , jeden sie powiesil .Bardzxo > wielu zaplacilo wysoka cene > za emigracje ; rodziny sie rozpadly , a dzieci nie pokonczyly szkol i zasilily > rzesze cymbalow .Jak widze > wiekszosci emigracja wyszla bokiem .Mnie sie udalo zachowac rodzine i wyksztalc > ic dzieci .I za to Bogu dzieki. Bruno, z moich porownan wynika, ze emigracja z lat 1980tych (przez obozy w Austrii i Niemczech) bardzo odchorowala wyemigrowanie. Emigranci z lat 90tych, ktorzy przeszli przez proces otrzymania wiz skladajac podania w kraju, po dokladnym przemysleniu decyzji wyjazdu i wyjezdzajacy calymi rodzinami, wydaja sie byc bardziej odporni na zalamania psychiczne. Oczywiscie rozwody wsrod Polonii sie zdarzaja, ale w Australii ciagle jest ich mniej niz 50% w USA. Zreszta ktos juz kiedys zwrocil uwage, ze kobiecie z dziecmi jest w Australii latwiej sie rozwiesc niz w Polsce, bo istnieje pomoc panstwa dla samotnych matek. W takiej sytuacji niejednej Polce traktowanej przez meza po bozemu - po polsku (bicie, "sluzebna rola kobiety", "Matka-Polka" etc), oczy sie otwieraja i wyfruwa z klatki. Udanych malzenstw zycze Luiza-w-Ogrodzie-szczesliwie-rozwiedziona Odpowiedz Link Zgłoś
belus77 Re: Koszty emigracji? 25.03.02, 00:40 Czy Ty bejbi masz cienkie usta, dlugie stopy i maly biust? To mi przypomina zone kumpla z Sydney. Rozwiodl sie z ta poczwara, no ale mial powody! PS. Zapomnialem o waskich biodrach. Fe! Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Koszty emigracji? 25.03.02, 02:10 belus, darlink, moj maz mial duze stopy, waskie usta i duzy brzuch - dla Ciebie chyba bylby to warunek dostateczny do rozwodu? Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raji Re: Koszty emigracji? IP: *.netcom.ca 25.03.02, 02:18 A jaki mial nose darjerrling? Odpowiedz Link Zgłoś
ya_bolek Re: Koszty emigracji? 25.03.02, 05:48 Szczesciarz. Ale nie zalujesz sp...dolonego zycia? Czemu nie wczesniej, samemu? Gość portalu: FRIDOM napisał(a): > A ja jestem szczesliwy ze ta jedza wyniosla sie. > Po 25latach mam nareszcie spokoj. > NIECH ZYJE WOLNOSC. > F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Koszty emigracji? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 12:51 mni to wcale nie dziwi, ze rodziny sie rozpadaja, albo wcale sie nie tworza potrzeba czasu i wysilku, by o to zadbac, bez wzgledu na miejsce zamieszkania a wplyw emigracji? na pewno ma znaczenie, w koncu jest to zawsze jakis dodatkowy stres Odpowiedz Link Zgłoś