Dodaj do ulubionych

Sezon, jak wiadomo

25.07.04, 23:09
jest ogórkowy, ale z łamów prasy nie straszy potwór z Loch Ness, ale Tadeusz
Rydzyk jako domniemany kierowca. Wieść gminna niesie, że ojciec dyrektor nie
prowadzi, jak jego wyznawcy, zdezelowanego malucha, podtatusiałego Wartburga
ani nawet nieskorodowanego przez lata eksploatacji Trabanta, ale ni mniej, ni
więcej tylko Maybacha, czyli najdroższy seryjnie produkowany samochód świata
(360 tys. euro – 1,5 mln zł). Maybach podobno porusza się po Toruniu, rodowym
gnieździe Radia Maryja, na wrocławskich numerach rejestracyjnych. We
Wrocławiu znajduje się telewizja Trwam i fundacja Lux Veritatis (Światło
Prawdy), a założycielami obu jest ojciec dyrektor. Maybach opromieniony jest
Światłem Prawdy, gdyż do tej fundacji jest ponoć przypisany. Ojciec Rydzyk
twierdzi, że nie wie nawet, co to jest Maybach, ale przecież nie każdy musi
wiedzieć, czym jeździ, zwłaszcza jeśli samochód ma 6,17 m długości, a więc
trzeba daleko chodzić, żeby odczytać plakietkę z marką. Zdaniem kół
zbliżonych do ojca dyrektora, na ataki mediów odpowiedź wiernych może być
tylko jedna – zwiększona ofiarność (istnieje domniemanie, że samochód został
wzięty tylko w leasing).

(K.L.)

Obserwuj wątek
    • squatt-n-leavitt Re: skoro przy katolikach 25.07.04, 23:22
      jestesmy to jeszcze jedno wyszperalem:

      jezuita, teolog, o zmianach w Kościele:

      „...Niby co niedziela wyznajemy: wierzę w jeden powszechny Kościół – ale coś
      się z tą wiarą stało niedobrego. Trzeba by się nad tym poważnie zastanowić,
      zwłaszcza biskupi, bo wygląda na to, że nasze mówienie o kryzysie Kościoła,
      kryzysie chrześcijaństwa zbyt często wiążemy z działaniem szatana, wrogów
      Kościoła, różnych ciemnych i tajemnych sił lub w najlepszym przypadku
      traktujemy jako owoc naszego grzechu. A może jest tak, że to Chrystus burzy to,
      co my chcemy tak bardzo budować? Może forma istnienia dotychczasowego Kościoła
      się przeżyła, tak jak to było już nieraz w jego historii. Może trzeba poszukać
      innego sposobu istnienia Kościoła, czyli nas – chrześcijan. Być może Chrystus
      już nie chce chodzić w dotychczasowym »ubraniu«? Być może spod tego ubrania
      Chrystusa nie widać?

      Weźmy choćby pomysł, żeby ukoronować Chrystusa na króla wszechświata czy też
      Polski. W rozmowie z jednym z księży powiedziałem, że powinniśmy być trochę
      ostrożniejsi, bo już raz ukoronowaliśmy Pana Jezusa i wyszło to fatalnie”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka