Dodaj do ulubionych

Praca w Kanadzie

IP: 217.153.44.* 26.03.02, 13:44
Kochani,
Mam w planach emigracje do Kanady (do Vancouver), poniewaz mam tam rodzine.
Jednakze chcialabym wyemigrowac legalnie i sprobowac znalezc prace. Mam wyzsze
wyksztlcenie + studia podyplomowe i jestem specjalista ds. wdrazania systemu
zarzadzania jakoscia zgodnie z norma ISO 9000. Ciekawa jestem czy w Kanadzie
jest popularna ta norma, czy firmy ja wdrazaja a co za tym idzie czy jest popyt
na specjalistow, ktorzy zajmuja sie wdrazaniem tego systemu i jego utrzymaniem.
A moze popularne sa inne systemu zarzadzania jakoscia. Czy wogole tematyka
zwiazana z jakoscia (poza branza IT) jest popularna. Przegladajac
przeszukiwarki www nigdzie nie natknelam sie na to by jakas firma poszukiwala
tego typu pracownikow, wiec nie wiem czy zle szukalam czy tez nie bede miala
szans na prace w swoim zawodzie. Dziekuje za wszelkie informacje.

Pozdrawiam
Justyna
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawel Re: Praca w Kanadzie IP: *.honeywell.com 26.03.02, 17:43
      ISO 9000 jest obecnie podstawowa norma uzywana przez wiekszosc duzych i srednich firm. Jest to oczywiscie
      bardzo generalna norma okreslajaca generalne wymagania systemu jakosci ale z powtarzajacymi sie
      wymaganiami testowania i certyfikowania systemu zapewnia wielu ludziom prace. Nie wiem jak jest z rynkiem
      pracy w Twojej dziedzinie, ale jezeli szukasz czegos przez internet to szukaj hasel typu "Qauality Assurance",
      "Quality Control" itp.

      Pawel.
    • Gość: YYZ Re: Praca w Kanadzie IP: *.netcom.ca 26.03.02, 17:51
      W Vancouver to przede wszystkim przyda Ci sie dobra peleryna i z pol
      tuzina parasolek (chinskie najlepsze!). Ponadto najbardziej popularne to
      jest tam ET.
      Nasz dobry kolega Wielokropek tam rezyduje, wiec na pewno chetnie cos
      tu dorzuci. Czy na temat, tego nie wiadomo ...
    • Gość: Januszek Re: Praca w Kanadzie IP: 66.46.155.* 27.03.02, 00:13
      Zastanow sie nad Toronto - duzo wieksze mozliwosci w tej dziedzinie i nie
      pada ... sorry aktualnie za oknem troche sniezy.
      • Gość: Justyna Re: Praca w Kanadzie IP: 217.153.44.* 27.03.02, 09:22
        Hej,
        Co to znaczy, ze sa wieksze mozliwosci w tej dziedzinie? Jak jest z rynkiem
        pracy w Toronto czy latwiej jest tam znalezc prace czy w Van? Dodam jeszcze ze
        moj narzeczony jest programista i bedzie do mnie dolaczal po jakims pol roku i
        tez zastanawiam sie gdzie lepiej szukac....a moze gdzie wieksze mozliwosci.

        Pozdrawiam
        Justyna
    • Gość: Bahia Re: Praca w Kanadzie IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 11:37
      Z tego co mi wiadomo, normy ISO to standardy europejskie...
      • Gość: Nemo Re: Praca w Kanadzie IP: 216.94.245.* 27.03.02, 15:24
        Gość portalu: Bahia napisał(a):

        > Z tego co mi wiadomo, normy ISO to standardy europejskie...

        ...raczej ogolnoswiatowe, wejdz na ten portal: praxiom.com/iso-intro.htm
    • Gość: Pawel Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.honeywell.com 27.03.02, 15:38
      Jezeli chodzi o prace - zdecydowanie Toronto.
      • Gość: johnny Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.client.attbi.com 27.03.02, 15:47
        Jesli chodzi o zycie to nie ma porownania, tylko VANCOUVER.
        Jesli twoj narzeczony jest programista to prace znajdzie rowniez w Vancouver
        a jakosc i styl zycia jest nieporownowalny
        • Gość: Renka Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.home.cgocable.net 27.03.02, 16:01
          Niektorzy maja ISO 9002. Programisci rozwoza pizze za 5/godz
          • Gość: dodo Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 209.226.65.* 27.03.02, 16:07
            renka - prosze cie przestan.
            bezrobocie jest okolo 7% czyli na kazde 100 osob chetnych do pracy co najmniej
            93 (!) pracuje.
            jest wiele zawodow, ktore sa potrzebne lokalnie a ci, ktorzy je reprezentuja
            czesto upieraja sie zeby pracowac np. w toronto - normalne, ze beda miec
            trudnosci w znalezieniu pracy ale jest to kazdego wolny wybor.
            prosze mi pokazac programiste w ktorymkolwiek duzym miescie kanady, ktory
            zarabia $5.00 na godzine rozwozac pizze - jezeli ktos taki jest, to jesli go
            poznam powiem ci dlaczego nie ma pracy. diabel mieszka w szczegolach!
            nie wiem jaki masz zawod i co robisz ale ja szukam ludzi do pracy i przyjmuje
            ich do pracy w roznym zakresie - od sprzataczki po vp wiec przestan tak
            okropnie narzekac na kanadyjska ekonomie, bo jesli nie mieszkasz w newfoundland
            albo nie jestes zatrudniona w przemysle drzewnym w bc, to nie masz powodow do
            tylu skarg.
            • Gość: Witek Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.accesscable.net 28.03.02, 06:41
              Renka wcale tak bardzo nie przesadza.
              Firma w ktorej pracuje (software development) wlasnie oglosila nabor na
              pozycje "Application Specialist". W krotkim czasie przyszlo ponad 150 podan z
              CV. Wiekszosc to programisci ktorzy nie pracuja (juz) i nie tylko ze stosunkowo
              malego Halifaxu. Byli chetni np. z Calgary, Toronto. Zaden z tych ktorzy
              obecnie nie pracuja nie napisal w CV ze rozwozi pizze no ale z czegos musza zyc.
              Czasy sie zmienly - poltora roku czy dwa lata temu programisci mogli w czasie
              lunchu zmienic prace, dostac duza premie i inne dodatki i wtedy powiedzialbym
              komus kto jest programista zeby sie nie zastanawial i przyjezdzal. Moze i dalej
              jest latwiej niz w Polsce ale nie ma gwarancji. Czasem po prostu potrzebny jest
              lut szczescia. Z ponad 150 chetnych u nas wybrano szesc osob na rozmowe i
              przyjeto trzy.

              Nie trzeba straszyc nowych imigrantow ale trzeba przedstawic realia, pozwoli to
              uniknac rozczarowan.
        • Gość: Justyna Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 217.153.44.* 27.03.02, 16:10
          No wlasnie troche tutaj slyszalam o tym, ale czy moglbys troche blizej napisac
          co to znaczy ze jest lepsza jakosc zycia i warunkow? Nie chce tu rozpetywac
          burzy, tylko poznac argumenty obu stron - tych co sa za Toronto i tych ktorzy
          preferuja Van.

          Dzieki i pozdrawiam
          Justyna
          • Gość: dodo Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 209.226.65.* 27.03.02, 16:32
            vancouver jest pieknie polozone - zapiera dech w piersiach - gory i ocean - coz
            wiecej trzeba?
            jesli lubisz narty, whistler pod bokiem. jesli lubisz jakiekolwiek outdoors -
            wspaniale lasy, gory, wyspy, morze - pieknie!
            pada cos ponad 80% dni w roku ale jest przy tym cieplo i wielu ludzi to lubi.
            pod koniec lat 90tych vancouver zapelnilo sie przybyszami z hong kong
            szukajacymi nowego miejsca zamieszkania przed powrotem wyspy do chin - z tego,
            co wiem czesc tych ludzi opuscilo juz vancouver albo wracajac do hong kong,
            albo przenoszac sie do stanow, albo gdzies indziej w kanadzie. wciaz jednak
            ilosc imigrantow z azji jest w vancouver spora. wielu z nich to ludzie bardzo
            bogaci, z ktorych czesc pozakladala rozne biznesy w vancouver i okolicach.
            sporo tez w vancouver tzw. natives, ktorzy zyja czesto w nienajlepszych
            warunkach. to ta druga strona medalu...
            jesli chodzi o zatrudnienie, to vancouver nie ma jakos wybitnie rozwinietego
            przemyslu (i z tego chyba nalezy sie cieszyc ze wzgledu na przyrode), ma za to
            przyzwoite uniwersytety, bliskosc stanow (seattle), calkiem niezle rozwinieta
            turystyke i sporo miejsc przeznaczonych dla emerytow, co tez jest jakims
            swoistym przemyslem.
            bc jako prowincja jest piekna ale ma od lat straszliwe klopoty ekonomiczne - to
            jednak temat sam w sobie, ktory moze bedziesz chciala zglebic jak tu
            przyjedziesz.
            toronto jest najwiekszym miastem kanady. polozone jest raczej paskudnie
            (zwlaszcza w porownaniu z vancouver) ale rozwija sie bardzo dynamicznie - jest
            tu ogromna ilosc mniejszych i wiekszych zakladow przemyslowych o wszelkich
            mozliwych profilach. tez sa wyzsze uczelnie i tez jest turystyka choc
            zdecydowanie o bardziej miejskim charakterze niz vancouverskie "nature". ja
            uwielbiam toronto - nie dla jego urody ale dla tego, czego wielu tu nie lubi -
            "multiculturalism" - to tez temat sam dla siebie smile
            wybor nalezy do ciebie. jesli masz rodzine w vancouver i mozesz liczyc na jej
            pomoc, to wlasciwie nie ma o czym dyskutowac.
            powodzenia
            • Gość: Justyna Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 217.153.44.* 27.03.02, 16:52
              Bardzo Ci dziekuje za ta odpowiedz. W Van bylam przez pol roku 3 lata temu i
              ostatnio przez miesiac. Do tego deszczu w zasadzie mozna sie przyzwyczaic,
              przynajmniej ja pod koniec nie zwracalam na to uwagi a pomoc rodziny na
              poczatku moze byc nieoceniona. Ale w dalszej perspektywie nie wykluczam, ze po
              tym co tutaj przeczytala, wybierzemy sie na wywiad do Toronto. A czy moglbys
              napisac swoja opinie nt. kryzysu ekonomicznego BC? Po tym jak bylam poprzednio
              a teraz rzeczywiscie wszedzie sie o tym slyszy, ale chetnie wyslucham Twojej
              opini.

              Pozdrawiam
              Justyna
          • Gość: johnny Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.client.attbi.com 27.03.02, 16:45
            Vancouver jest jednym z najpiekniejszych miast na swiecie czego nie mozna
            powiedziec o Toronto.
            Ludzie ktorzy mieszkaja w Toronto bo musza, zawsze sie wywyzszaja bo wstyd im
            ze nic nie maja do pokazania. Jedyna atrakcja Toronto to CN Tower.
            W Toronto jest paskudny klimat, sniegi i zimno w zimie i goraco i wilgoc nie do
            wytrzymania w lecie.
            W Vancouver czesto pada deszcz ale zim prawie nie ma a w lecie nie musisz
            wlaczac klimatyzacji bo takowej nikt w Vancouver nie posiada ( nie ma potrzeby)
            Ten deszcz to nie sa ulewy, ktore zalewaja ulice ale deszczyk ktory wprawdzie
            moze padac przez kilka dni bez przerwy ale nie jest uciazliwy.
            Poza tym jest to jedne z niewielu miast na swiecie gdzie w tym samym dniu
            mozesz kapac sie w morzu i jezdzic na nartach.
            Jesli lubisz narty to Whistler jest niedaleko. Miasto to od kilku lat zajmuje
            pierwsze miejsce na liscie najlepszych kurortow zimowych w Polnocnej Ameryce.
            Poza tym prawie caly rok mozesz grac w tenisa na dworze lub jezdzic na rowerze
            czy tez plywac kajakiem.
            Tak ze jesli Twoj narzeczony naprawde jest dobrym programista to nie
            zastanawiaj sie ani przez moment i jedz prosto do raju (prawie) nigdy tego nie
            bedziecie zalowac
            • Gość: dodo bc IP: 209.226.65.* 27.03.02, 17:06
              wejdz sobie na strone www.gov.bc.ca
              tam znajdziesz sporo informacji np. o budzecie prowincji, ktory brzmi jak jedna
              wielka rozpacz (koszmarny deficyt!).
              z powodu braku porozumienia pomiedzy kanada i usa w kwestii softwood lumber -
              przewiduje sie sie, ze w bc okolo 30 tysiecy ludzi moze stracic prace. nie sa
              to, oczywiscie professionals ale tak duza ilosc bezrobotnych w bardzo krotkim
              czasie nie poprawi sytuacji na rynku pracy.
              co nie zmienia faktu, ze jest to przepiekna prowincja i bardzo wielu ludzi zyje
              w niej wygodnie i dostatnio czego i tobie w przyszlosci zycze smile
              • Gość: Bruno piekne polozenie IP: 199.71.64.* 27.03.02, 17:35
                Miasto jest pieknie polozone z jednej strony zatoka z drugiej wysokie gory .Klimat jest paskudny przez wieksza
                czesc roku pada deszcz.Gory zima widac stale zamglone .Jesli chodzi o kapanie w zatoce to woda zimna jak w
                baltyku .Jest centrum z wysokimi budynkami , ale reszta przypomina wies .Miasto ma tylko 600 000 mieszkancow.
                O prace dobra bardzo trudno . Dyplomy z Polski moga zadzialac jak sie wlozy jeszcze ze trzy lata nauki w
                Kanadzie .Wiekszosc mieszkancow tego miasta cierpi na depresje chroniczna .W Kanadzie liczy sie tylko Toronto
                i Montreal .Reszta to wieksza , albo mniejasza wiocha .W Toronto lata sa cudowne woda w jeziorach jak na
                Kubie i zawsze to metropolia na miare swiatowa.Sa to wszystko slowa mojej corki ktora ma masters i pracuje
                w amerykanskiej firmie Herman Miller .
                Bruno Mineta
                • Gość: johnny Re: piekne polozenie IP: *.client.attbi.com 27.03.02, 17:43
                  Jak chcesz zabierac glos to sam pomieszkaj a nie zdawaj sie na zdanie swojej
                  corki, ktora ma tyle rozumu co i ty.
                  Udowadniasz to np mowiac, ze w Vancouver mieszka 600 000 ludzi a tymczasem
                  mieszka tam 1,5 miliona ludzi.
                  Ja mieszkalem w obu miastach wiec jakies pojecie o obu miastach mam i nigdy nie
                  przeprowadzilbym sie z Vancouver do Toronto
            • Gość: johnny Re:Toronto Vs. Vancouver IP: *.client.attbi.com 27.03.02, 17:21
              Jesli chodzi o sytuacje ekonomiczna to rzeczywiscie w Toronto jest obecnie
              lepiej ale nie musi to trwac wiecznie.
              Pamietam lata kiedy z Toronto przyjezdzalo tysiace ludzi bo tam bylo zle.
              Jest to wiec cykliczne
              Brak wiekszego przemyslu w Vancouver oraz kilka lat rzadow socjalistycznej
              partii NDP doprowadzily do tej sytuacji ale moze bedzie lepiej bo NDP przegrala
              ostatnie wybory ale naprawic to co tamci spaskudzili napewno wezmie sporo czasu
              • Gość: Bruno Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 199.71.64.* 27.03.02, 17:47
                Jechali bo nie mieli nic do stracenia .Tam placili wysoki zasilek z opieki spolecznej .
              • Gość: dodo Re:Toronto Vs. Vancouver IP: 209.226.65.* 27.03.02, 17:49
                te lata, o ktorych pisze johnny to byl poczatek lat 90-tych kiedy w calej
                kanadzie bylo po prostu fatalnie. w toronto i ontario wciaz zreszta bylo wtedy
                najlepiej ale o tym mozna sie bylo przekonac dopiero jadac np. do vancouver smile
                wiadomo - wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma. wielu ludzi liczylo wtedy na
                kapital przywozony z hong kong (ceny domow skoczyly niebotycznie, troche wiecej
                sie budowalo, co zawsze nakreca gospodarke) ale bylo to krotkie i niespelnione
                marzenie (juz o tym pisalam w poprzednim poscie).
                z cyklicznoscia czegokolwiek ma to niewiele wspolnego - raczej z kilkoma bardzo
                okreslonymi faktorami: bogactwa mineralne (chocby lasy w bc - i tu kwestia
                padajacego na pysk przemyslu drzewnego lub bogactwo alberty zbudowane na ropie),
                polityka podatkowa stymulujaca inwestycje (wszelkie rzady "za bardzo na lewo"
                jak to mialo miejsce i wciaz troche ma w bc, maja sklonnosc do podnoszenia
                podatkow i tym samym "zabijania kury znoszacej zlote jaja"), populacji czyli
                ilosci ludzi potrzebujacych okreslonych serwisow, ktore z kolei napedzaja
                kolejne inwestycje itd.
                obecnie, i wyglada, ze na kilka/kilkanascie nastepnych lat dwie prowincje radza
                sobie wysmienicie - ontario i alberta.
                to wcale nie znaczy, ze w indywidualnych historiach moze to nie miec zadnego
                odbicia - na pewno sa ludzie, ktorzy odnosza sukcesy w quebec, new brunswick
                czy manitoba - to chyba normalne, ze jednostkowe sytuacje wymykaja sie
                z uogolniajacych statystyk, ktore zreszta tez mozna roznie interpretowac -
                zalezy, co kto chce udowodnic. dlatego juz wczesnie napisalam, ze osobiscie
                uwazam posiadanie rodziny chetnej do pomocy za duzo wazniejszy element
                planowania przyszlosci niz dane ekonomiczne.
    • Gość: Justyna Zmiany przepisow IP: 217.153.44.* 28.03.02, 08:53
      Witajcie, dziekuje za tak wspaniale komentarze. Obecnie zmieniane sa przepisy
      dot. emigracji do Kanady. Ostatecznie uchwala ma byc podjeta do 28.06.2002.
      Ciekawa jestem czy mowi sie cos o tym jakie moga byc zmiany. Podejrzewam, ze w
      zwiazku z masowa emigracja i z sytuacja po 11.09 beda starali sie wprowadzic
      jakies obostrzenia, ale tutaj na razie nie wiadomo co moze sie zmienic. Czy
      osoby mieszkajace w Kanadzie wiedza cos na ten temat. Nad czym sie debatuje i
      jakie zmiany chca wprowadzic? Bede wdzieczna za wszelkie odpowiedzi i opinie.

      Pozdrawiam serdecznie
      Justyna
      • jjarm Re: Zmiany przepisow 28.03.02, 10:11
        Gość portalu: Justyna napisał(a):
        > Witajcie, dziekuje za tak wspaniale komentarze. Obecnie zmieniane sa przepisy
        > dot. emigracji do Kanady. Ostatecznie uchwala ma byc podjeta do 28.06.2002.
        > Ciekawa jestem czy mowi sie cos o tym jakie moga byc zmiany. Podejrzewam, ze w
        > zwiazku z masowa emigracja i z sytuacja po 11.09 beda starali sie wprowadzic
        > jakies obostrzenia, ale tutaj na razie nie wiadomo co moze sie zmienic. Czy
        > osoby mieszkajace w Kanadzie wiedza cos na ten temat. Nad czym sie debatuje i
        > jakie zmiany chca wprowadzic? Bede wdzieczna za wszelkie odpowiedzi i opinie.

        Witaj Justyno!
        Tak sie sklada ze nie mieskzam w Kanadzie, lecz takze jestem zainteresowany
        tematem, dlatego moge sie podzielic informacjami jakie posiadam ( moze ktos
        zweryfikuje?)
        Obostrzenia maja dotyczyc przede wszystkim punktacji, zmienic ma sie ilosc
        punktow wymaganych do uzyskania wizy emigracyjnej, obecnie to jest 70 punktow -
        ma byc 80,
        o samej punktacji dowiesz sie tu:
        www.cic.gc.ca/english/immigr/guide-ce.html
        www.canada.pl/section5b-p.asp

        Ponad to, z dniem 28 czerwca 2002 roku w kanadyjskim prawie imigracyjnym zostanie
        wprowadzony specjalny dokument stałego rezydenta, który ma ułatwić wiele spraw
        życiowych osób z prawem pobytu w Kanadzie.
        Aby nie utracić statusu stałego rezydenta trzeba będzie przebywać w Kanadzie nie
        jak dotychczas przez minimum 183 dni w roku, lecz przez minimum 730 dni w
        przeciągu 5 lat. Dodatkowo do okresu przebywania w Kanadzie zostaje zaliczona
        praca poza granicami jeśli jest to zatrudnienie przez firmę kanadyjską lub
        instytucję rządową, a także towarzyszenie w wyjeździe obywatelowi Kanady (dotyczy
        partnerów w małżeństwie lub konkubinacie, rodziców, dzieci).



        ostatecznie jakie beda zmiany to kwestia dyskusyjna:
        www.emigracja.pl/wiadomosci/index.php?pokaz=90&&button=wiadomosci
        www.emigracja.pl/kanada/index.htm


        pozdrawiamwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka