Dodaj do ulubionych

7 plag polskich

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.04, 05:56
W ciagu trzech tygodni wyczytalem tutaj:
1.polska najbardziej skorumpowanym panstwem europy
2.polska najbardziej nielubianym sasiadem
3.polska najbiedniejszym krajem EU
4.polska zmniejszy sie o 6mln i nie bedzie papu
NAprawde nic dobrego sie tam u was nie dzieje?
Moze by tak cos pozytywnego napisac?
Obserwuj wątek
    • edwart_ze_szczecina Re: 7 plag polskich 20.08.04, 06:11
      rzeczywiscie, dobrze zauwazyles. Czy to mzoe wynik artykulow Gazety> Panie
      adasiu, prosze ustawic swoich dziennikarzy zeby napisali cos o kotku ktorego
      straz pozarna sciagnel z wysokiego drzewa albo jak pieskowi pan weterynarz
      przeszczepil nerke za darmo (pies zyl po operacji 2.5 godziny).
      • prawdziwystarywiarus Re: 7 plag polskich 20.08.04, 13:06
        Krótki kurs samoobrony politycznej dla tubylców krajowych:

        Przecież tak samo jest wszędzie!

        Jest dobrze. Mylne wrażenie, że nie jest dobrze, jest skutkiem działań garstki wichrzycieli, w tym polonijnych.

        Samokrytycznie przyznajemy, że są jeszcze pewne obszary niewielkich niedociągnięć, z którymi wszakże energicznie walczymy. Poza tym, państwo działa jak szwajcarski zegarek.
        • szakal25 Re: 7 plag polskich 20.08.04, 17:06
          ciag dalszy kursu samoobrony dla krajowcow :

          1. my juz mamy wszystko jak na Zachodzie !!!

          2. u nas jest juz dobrze bo sklepy pelne.

          3. mozemy jezdzic gdzie sie nam chce i pracowac ,tylko te "kurwy"
          kapitalistyczne nie chca nam polskim "fachowcom" placic tyle co swoim
          tubylcom,to obrazajace !!
          • filipek.us Re: 7 plag polskich --> tumiwisizm 21.08.04, 12:08
            szakal25 napisał:

            > ciag dalszy kursu samoobrony dla krajowcow :
            >
            > 1. my juz mamy wszystko jak na Zachodzie !!!
            >
            > 2. u nas jest juz dobrze bo sklepy pelne.
            >
            > 3. mozemy jezdzic gdzie sie nam chce i pracowac ,tylko te "kurwy"
            > kapitalistyczne nie chca nam polskim "fachowcom" placic tyle co swoim
            > tubylcom,to obrazajace !!

            Filozofia Jana Stachniuka godzi w dwa podstawowe wyznaczniki mentalności polskiej:

            Pierwszy - to płytki, pielgrzymkowo-odpustowy katolicyzm naszych mas;

            drugi - to indyferentny religijnie relatywizm filozoficzny naszej inteligencji.

            Stąd smutny fakt polskiej rzeczywistości: u nas nic nie jest ważne, w Polsce
            nie ma autorytetów.
            Społeczne tego skutki skłaniają socjologa do postawienia pytania: czy zachodzi
            związek, i jaki, pomiędzy zasadą "vanitas vanitatum et omnia vanitas" a
            nagminnie obserwowanym zjawiskiem znanym jako "tumiwisizm".
            Dzisiejsze elity moralne zachodniej Europy, po odkryciu jałowości tradycji
            judeochrześcijańskiej, po przerażeniu się kierunkiem rozwoju swojego
            bezstresowego dziecka - Ameryki, również zaczynają przypominać sobie
            humanistyczne ujęcia kultury. Ruchy te są na etapie odkrywania korzeni Europy
            oraz określania podstaw etyki i filozofii panteistycznej, która wykształciła
            narody europejskie przed inwazją chrześcijaństwa. Odwołują się do tradycji
            Iliady, Odysei, Eddy, a nie Starego czy Nowego Testamentu.
            Nie wiadomo dziś, jak będzie wyglądać kultura jutra, ale filozofia tej kultury
            już jest.
        • filipek.us Re: Potęga Polski a 7 plag polskich 21.08.04, 12:23
          prawdziwystarywiarus napisał:

          > Krótki kurs samoobrony politycznej dla tubylców krajowych:
          >
          > Przecież tak samo jest wszędzie!
          >
          > Jest dobrze. Mylne wrażenie, że nie jest dobrze, jest skutkiem działań garstki wichrzycieli, w tym polonijnych.
          >
          > Samokrytycznie przyznajemy, że są jeszcze pewne obszary niewielkich niedociągnięć, z którymi wszakże energicznie walczymy. Poza tym, państwo działa jak szwajcarski zegarek.

          Potęga Polski:
          "Dotkliwym brakiem, powszechnym w urzędach polskich, a w szczególności w
          urzędach centralnych - była nieznajomość zasad organizacji pracy i
          nieumiejętność rozłożenia czasu. Chaos panował w wielu urzędach. Chaos
          wytwarzały w społeczeństwie dookoła siebie. Mimo słusznego w zasadzie
          pilnowania przez premiera godzin urzędowania - jako podstawy porządku - nikt
          nigdy nie był do uchwycenia w biurze gdzie pracował. Nikt nigdy nic w ustalonym
          czasie nie wykonał."
          5)
          A przecież administrację Polski Odrodzonej organizowali od podstaw fachowi
          urzędnicy polscy, którzy w Wiedniu przeszli dobrą szkołę rządzenia. Liczba
          Polaków w centralnych biurach rządowych w Wiedniu dochodziła do 8%. Tam
          pracowali dobrze. W Warszawie poczuli się jakby na urlopie. Czyżby analogia do
          robotnika polskiego, który u Forda w Ameryce był dobry i chwalony, ale
          powróciwszy do Kraju, z łatwością opadł na poziom rodzimego stosunku do pracy? "
    • Gość: corgan miało być 7 plag a podałeś tylko 4 IP: 217.11.142.* 20.08.04, 18:41
      i gdzie te pozostałe 3?

      aha! a co pozytywnego dzieje się w Stanch? jak nie porywają ludzi kosmici
      [widziałem ostatnio na "Archiwum-X"], to tornada na Florydzie, to strzelają na
      ulicach albo tłuste pasztety leją się po ryjach [wczorajszy Jerry Springer
      Show" albo pożary albo ulewy albo kampania wyborcza.

      Moze napisałbys coś pozytywnego o Stanach?
      • Gość: VIP-1 Re: miało być 7 plag a podałeś tylko 4 IP: *.cwshs.com 20.08.04, 19:02
        Gość portalu: corgan napisał(a):

        > Moze napisałbys coś pozytywnego o Stanach?
        za dluga lista by byla
        poczynajac od pani w sklepie z usmiechem podajaca towar
        poprzez latwosc zrzeczenia sie obywatelstwa
        (o wizach nie wspomne, hehehe)
        a konczac na niskim bezrobociu
        i przyzwoitych zarobkach

        a ty sprobuj cos pozytywnego o Bulandii napisac
        • szakal25 Re: miało być 7 plag a podałeś tylko 4 21.08.04, 07:05
          ok !! podaje nastepne !! zebys zambrowiaku wiedzial gdzie siedzisz !!

          4. kazdy Polak z Polski to najmundrzejszy na swiecie ,ma recepte gotowa
          na wszystkie sprawy swiatowe, tylko jest jeden problem nikt nie chce tego
          sluchac oprocz kolegow od szklanki i butelki piwa.

          5. Polska jest w centrum zainteresowania calego swiata !!!, i kazdy czeka
          tylko na to co powie polski prezydent na temat wszystkich problemow
          swiatowych !!

          6. wszedzie jest syf !! kila !!!! i mogila !!! - tylko w Polsce jest
          najlepiej !!! tu wszystkie magistry dostaja swoja porcje codziennych
          honorow !!! i samouwielbienia !!!! w mysl zasday gierkowskiej ze wystarczy
          przed nazwiskiem mgr. lub inz. i caly swiat musi bic poklony !!

          7. w malych powiatowych miasteczkach dalej rzadza prawa wczesnego
          Gierka lub poznego Gomulki !! ,czyli jak nie dasz w lape !! to nic nie
          zalatwisz !! ,albo inaczej , kto nie smaruje ten nie jedzie !!!!!!


          cdn !!!!!!!!!!
          • filipek.us poczucie błogostanu 21.08.04, 11:43
            szakal25 napisał:

            > ok !! podaje nastepne !! zebys zambrowiaku wiedzial gdzie siedzisz !!
            >
            > 4. kazdy Polak z Polski to najmundrzejszy na swiecie ,ma recepte gotowa
            > na wszystkie sprawy swiatowe, tylko jest jeden problem nikt nie chce tego
            > sluchac oprocz kolegow od szklanki i butelki piwa.
            >
            > 5. Polska jest w centrum zainteresowania calego swiata !!!, i kazdy czeka
            > tylko na to co powie polski prezydent na temat wszystkich problemow
            > swiatowych !!
            >
            > 6. wszedzie jest syf !! kila !!!! i mogila !!! - tylko w Polsce jest
            > najlepiej !!! tu wszystkie magistry dostaja swoja porcje codziennych
            > honorow !!! i samouwielbienia !!!! w mysl zasday gierkowskiej ze
            wystarczy przed nazwiskiem mgr. lub inz. i caly swiat musi bic poklony !!
            >
            > 7. w malych powiatowych miasteczkach dalej rzadza prawa wczesnego
            > Gierka lub poznego Gomulki !! ,czyli jak nie dasz w lape !! to nic nie
            > zalatwisz !! ,albo inaczej , kto nie smaruje ten nie jedzie !!!!!!
            >
            >
            > cdn !!!!!!!!!!
            oGdziwym, pożądanym człowiekiem jest więc ten, który nic nie robi, ma mało pragnień, do niczego nie dąży; musi on odpowiednio organizować swoją psychikę, by zawczasu zdusić w sobie wszelkie zdrożności; stąd wypływa jałowy moralizm.

            pierwszą zasadą polskiego indywidualizmu wegetacyjnego jest poczucie, że
            głównym nurtem życia ludzkiego jest sycenie się szczęściem czystego trwania
            fizjologicznego. Stąd wynika odruch obronny wobec naporu obiektywnych zadań,
            które nam narzuca rytm społeczno-historyczny. Nazwałem to gdzie
            indziej "wzgardą dzieła". Niezależność od czegoś, wolność od wszystkiego, oto
            opiewany ideał życia. Na tym tylko tle może zakwitnąć druga właściwość: kult
            odosobnionej, wolnej od wszelkich obowiązków i zadań, nagiej egzystencji. Stąd
            znów wynika bezodpowiedzialny utylitaryzm, konsumpcyjny stosunek do życia. W
            środowisku, składającym się z takich jednostek, normą naczelną, pozwalającą na
            współżycie, jest tylko bierna dobroć nagich egzystencji, do niczego nie
            dążących poza lubym spokojem. Godziwym, pożądanym człowiekiem jest więc ten,
            który nic nie robi, ma mało pragnień, do niczego nie dąży; musi on odpowiednio
            organizować swoją psychikę, by zawczasu zdusić w sobie wszelkie zdrożności;
            stąd wypływa jałowy moralizm.
            Indywidualizm wegetacyjny jest więc zestalonym wyrazem wspakultury w polskiej
            umysłowości. Zasady jego są następujące:
            a. wzgarda dzieła,
            b. kult nagiej egzystencji,
            c. bierna dobroć nagich egzystencji
            d. jałowy moralizm.
            Zasady powyższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego. Wyznaczają
            one odrębność polskiego profilu. Nim się chlubimy. Na podstawie tych zasad
            oceniamy inne narody i utwierdzamy się w poczuciu własnej wyższości. Uważa się
            te zasady za tytuł do chluby jako wykładnik "prawdziwej", "humanistycznej"
            kultury, będącej przeciwieństwem "zmaterializowania", "zatracenia" osobowości,
            itd. Jednostka ludzka, hodowana w takich zasadach, musi ulec daleko idącemu
            rozstrojowi wewnętrznemu i obniżeniu dynamiki odruchów. To znów umożliwia
            doznawanie cichego szczęścia statyki i odprężenia. Jednostki zużyte, zmęczone,
            starcze, w takiej atmosferze czują się doskonale. Ich sposób doznawania życia
            można więc przyjąć jako coś typowego, "narodowego", "polskiego". Stąd płynie
            duch zadowolenia i sytego spokoju, znajdujący swój wyraz w stwierdzeniu,
            że "uczestniczyliśmy już w wytyczaniu linii Dobra powszechnego chrześcijaństwa -
            i wytyczaliśmy ją odmiennie od społeczeństw Zachodu, a zupełnie dobrze."
            (Feliks Koneczny, "Polskie Logos a Ethos", Poznań 1921, t. II, s. 293).
            Zawsze więc "Dla ogółu Polaków Polska, jako wartość wspólna wszystkim, to
            wartość kościelno-religijna, to system obrzędowy z kastą kopłańską
            inteligencji. Z punktu widzenia całości Polska to nie była wspólnota czynu
            zbniorowego, ożywiona wolą budowy szczęśliwej doli człowieka i ogarniająca
            wszystkich w poczuciu wielkości historycznego zadania i radości współtworzenia.
            W lekceważeniu materialnej cywilizacji widzi się często wyższość duchową
            Polaka." (Józef Chałasiński, "Społeczna genealogia inteligencji polskiej",
            Warszawa 1946, s. 73).
            Na takim podłożu łatwo mogło się utrwalić poczucie błogostanu, ufności w
            przyszłość i wiara w jakieś "nieprzemijające"wartości, które się reprezentuje.
            www.toporzel.gower.pl/teksty/droga.html#Rozdz_III3
    • Gość: Штирлиц Re: 6 plag polskich IP: *.dyn.optonline.net 21.08.04, 15:19
      Rozpad kultury powoduje pojawienie się „pierwiastków wspakultury”. Wymienia się
      ich sześć, są to:

      Personalizm – to czyste trwanie biofizjologiczne. Można go określić jako „wola
      niezmąconej wegetacji jednostki, pragnienie unikania wszystkiego, co tę
      wegetację mogłoby zmącić; to wolność od napięć wewnętrznych, rozsadzających
      równowagę „ja”, to wolność od naporu sił z zewnątrz w postaci dzieł kultury i
      obowiązujących zadań historycznych” . Dla personalisty każdy proces kultury
      jest gwałtem wobec człowieka i niesprawiedliwością. Koncepcja absolutnej
      bierności jest wynalazkiem personalizmu, dzięki temu personalista uzyskuje
      niezależność od falowania historii. „Zdobywa on pełną wolność wewnętrzną, gdy z
      nieograniczoną pokorą i rezygnacją nie sprzeciwia się „złu”, gdy jest posłuszny
      swemu władcy jako niewolnik, gdy wykonuje rozkazy tej lub innej władzy, gdy bez
      sprzeciwu ulega gwałtowi, gdy jest na wszystko obojętny.”

      Wszechmiłość – jest powiązana z pierwiastkiem personalistycznym. U jej podstaw
      leży szczęście fizjologiczne. Wszechmiłość jest czystym trwaniem połączonym z
      uwielbieniem otaczającej rzeczywistości. Jej stagnacja i spłaszczenie jest
      jawnym zaprzeczeniem idei kultury, dla której najważniejszy jest czyn.
      Następuje tu upadek funkcji tworzycielskich jako wartości, gdyż w miłości jest
      równość. Nie ma znaczenia czy ktoś jest dekadentem, czy wynalazcą – jest
      traktowany tak samo.

      Moralizm – po pojawieniu się wartości idealnych (Platon) nastąpił zwrot w
      pojmowaniu powinności człowieka. Od tego momentu nastąpiło zepchnięcie materii
      na plan dalszy. Pojawił się prymat „ducha nad ciałem”, co doprowadziło do
      dziwnego stanu w którym ciało stało się czymś grzesznym, co powinno być
      zwalczone. Moralizmem w tym ujęciu jest ciągłe uprawianie cnot ducha, które ma
      nas zawieść do królestwa niebieskiego. Wszystko co się temu sprzeciwia musi
      zostać zwalczone, jest złem.

      Spirytualizm – polega na przeciwstawieniu świata w jakim żyjemy, ze światem
      idealnym. Wszystko co jest w tym świecie jest marnością, trzeba więc dążyć do
      innego, lepszego świata, w którym wszystko jest szczęśliwe, wspaniałe i piękne.
      Spirytualizm powstał gdy ludzie utracili sens życia, gdy nie posiadali celu, ku
      któremu mogliby dążyć. „Ostry konflikt świata z zaświatem pozwala
      spirytualistom zestalić obrazy tego ostatniego. W jego centrum musi być jakiś
      samowładny, wszystkowiedzący, Bóg, oczywiście całkowicie duchowy.”

      Nihilizm – to walka z grzesznym światem i z siłami godzącymi w moralizm.
      Nihilizm jest stłumieniem i wyparciem podstawowych popędów człowieka, jego
      biologicznej natury. Następuje tu przeciwstawienie człowieka (wymyślonym)
      normom moralnym, to co jest sprzeczne z wartościami jest złem.

      Hedonizm – jest pochodną nihilizmu. „jest to bez odpowiedzialny utylitaryzm i
      konsmpcjonizm. Życie nie jest etapem ku czemuś więcej, lecz spożywaniem.”



      Mamy zatem sześć pierwiastków wspakultury, które są podstawą procesów
      rozkładowych. Nie zawsze jednak wszystkie naraz się uaktywniają, gdyż są czymś
      suwerennym. Ponieważ jednak rodzą się w wyniku tego samego procesu
      rozkładowego, muszą w jakichś sposób pogodzić się i podzielić „władztwem”. Z
      konstatacji tej wynika, że te pierwiastki mają zdolność do łączenia się w
      hierarchiczne zespoły. Układają się one w różny sposób tworząc rozmaite
      struktury.

      www.psf.org.pl/publication.php?pid=213

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka