Gość: ADAM G
IP: *.dial.eclipse.net
14.04.02, 17:19
Wiecie co? szlag mnie trafia! Szlag mnie trafia na to ze My Polacy zawsze
musimy dostawac w d... .Kazdy kto chociaz raz w zyciu staral sie o wize
turystyczna do USA w W-wie,czy w K-owie dobrze wie jakie to bylo
upokarzajace,jak Nas tam traktowano i traktuja.Wiadomo ze na 100% osob
starajacych sie o wize turystyczna ,tylko 2-3% jedzie zeczywiscie
turystycznie,bo oni sa dobrze ustawieni w Polsce,maja dobra prace,swoj
buissnes,dobry dom,auto itd.Niestety,kto tu nie byl,nie przez 0,5 czy przez 1-
den rok,nie moze nic powiedziec,a nawet nie wolno mu sie wypowiadac,bo taki
ktos nie mowi prawdy! taki ktos klamie!Nie mozna przez rok pobytu poznac Tego
Kraju,ludzi tu zyjacych,ich mentalnosci,kultury,nie mozna mowic ze tu wszystko
jest ,,be", i nie mozna mowic ze wszystko jest tu ,,cacy".Ale nie dziwie sie
tez tym osobom ktore przyjechaly po kilku latach do Polski i opowiadaly
znajomym co tu robili,jak mieszkali,ile zarabiali,jesli mowili prawde,to nikt
im nie wierzyl,jesli klamali-wierzyl kazdy!Mowie to tylko z wlasnego
doswiadczenia,a mieszkam w USA juz 13 -ty rok,przyjechalem tutaj bo bylem
jedynakiem,rodzice moi cale zycie pracowali na panstwowej posadzie za marne
grosze,ktos powie: jedynak! to napewno nic mu nie brakowalo! Brakowalo!
brakowalo zawsze pieniedzy! Rodzicow nie stac bylo aby mi kupic wymarzone
przeze mnie jeansy,czy sprzet audio,a mlody czlowiek mial marzenia,tym
bardziej ze tez mial kolegow ktorych rodzice byli naprawde majetni,i to
bolalo.W liceum czlowiek byl takim ,,szaraczkiem",bo kieszen zawsze byla
pusta.I wtedy powiedzialem sobie ze w tym Pieknym kraju nie da sie uczciwie
zyc i pracowac,po wojsku udalo mi sie jakims cudem wyjechac.Poczatek byl
bardzo ciezki,wyladowalem w Chicago,wiadomo druga Warszawa,nie znalem
jezyka,nie mialem znajomych,ani nikogo z rodziny tutaj.Ale jakos sie dostalem
na ,,slawetne JACKOWO",wynajalem pokoik w piwnicy,i po kilku dniach zalapalem
sie do pracy u kontraktora.Sama radosc!12-14 godzin dziennie na dachu,30*C +
100% wilgoci! wiedzialem po co mam rowek na d.... , ale ZAROBILEM W PIERWSZY
DZIEN CALE 50 $ !!!! Wiecie co to byla za radosc po przeliczeniu na zlotowki?
Nie! wiedza tylko ci co przeszli to samo co ja!300$ za tydzien! toz to byl
majatek!I tak przez rok!Ale cos zaczelo sie we mnie burzyc! Zauwazylem ze
tutaj jak jestes dobry ,to sie cenisz i cenia rowniez ciebie!Odlozylem troszke
grosza,zmienilem mieszkanie /na razie na wieksza piwnice/,kupilem
Toyote,?/chcialbym miec ja wczesniej w Polsce,choc miala 9 lat/i zaczalem zyc
jak AMERYKAN!I zmienilem prace,potem druga,szkola j. angielskiego,kursy ,i
szkola przez cztery lata.Po czterech latach mowilem juz swobodnie w j.
angielskim,ktos powie ; az po czterech latach?,tak! po czterech latach mowilem
dobrze po angielsku!!!!Znalem i znam takich co po miesiacu pobytu juz
nie ,,pamietaja" jak sie niektore zeczy nazywaly po polsku,ale to szczegol!Po
szeciu latach kupilem swoj dom!No nie moj w calosci,bo wieksza polowa nalezala
do banku!Poznalem dziewczyne Polke,razem pracowalismy,i dorabialismy sie! ale
tu doszlem do czegos! stac mnie na wszystko! nasze dzieci chodza do
amerykanskich szkol,/do polskich sobotnich rowniez/,mam swoja firme,i poprostu
dobrze mi sie zyje! Charowalem jak wol /i tysiace moich rodakow rowniez/ , ale
czegos sie dorobili w tym kraju! Bo jak sie czegos chce,to mozna to
osiagnac.Mamy z zona z dziecmi obywatelstwo amerykanskie,ale oboje wiemy ze
wrocimy na starosc do Polski,bo to jest nasz kraj,nasze korzenie sa tam.A ja
tak czasami sobie przypomne te moje pierwsze dni na amerykanskiej ziemi,i
mysle tak: czemu nie moglem tego co osiagnalem w USA,osiagnac w Polsce? Bo to
bylo po prostu dla takiego ,,szaraczka' jakim ja NIEOSIAGALNE!!!I prosze
Wszystkich ktorzy tak opluwaja USA w swoich wypowiedziach: zastanowcie sie
chwilke,a potem piszcie! Pozdrawiam!