Zycie polonusa nie jest latwe - zwlaszcza pierwsze 7 lat.
(potem juz z gorki...)
wydaje sie ze trzeba przyjac za oczywistosc ze jest nam trudniej dostac prace
niz tubylcom.
I nie ma sie co obrazac o dyskryminacje: czy w Polsce wiekszosc z nas nie
wolelalaby zatrudnic Polaka niz emigranta z Rosji czy Rumunii???
Ale nie w tym rzecz.
Wlasny biznes to wolnosc, mozliwosc wykazania tego co naprawde jestesmy warci...
Ciekaw jestem historii Polonijnych biznesow (a moze to tez byc biznes za
przyjaznionego Bulgara czy Chinczyka

))) - od innych tez watro sie uczyc...
Nic tak nie inspiruje jak bliski przyklad...
Renka - opowiedz swoja historie

))!
pozdrawiam
Pawel
www.SekretyNegocjacji.com
www.NegotiationSecrets.com