Dodaj do ulubionych

przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z

IP: 62.6.68.* 21.05.02, 16:01

...kim sie spotkac! Muzea, parki, ciche puby odpadaja.
Z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 21.05.02, 16:33
      Jezeli nie muzea, parki i puby to co cie interesuje wlasciwie?
      • jot-23 Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z 21.05.02, 16:41
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Jezeli nie muzea, parki i puby to co cie interesuje wlasciwie?

        hehe wlasnie, zaproponowac teatr jakos niezrecznie, bo to nie jest rozrywka dla
        dzisiejszej elity mlodziezowej.
        • Gość: Ania Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 21.05.02, 16:45
          Ciche puby odpadaja, to moze w takim razie puby glosne? Polecam na przyklad
          siec pubow Walkabout, zwlaszcza w sobote wieczorem, wejsc nie mozna, przecisnac
          sie do baru nie mozna, slyszec sie nawzajem nie mozna, sa np. w Covent Garden,
          Angel. Pelno Australijczykow, Nowozelandczykow i przestawicieli RPA.
          • Gość: izabelsk Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z IP: 192.223.158.* 21.05.02, 16:58
            Dosc glosno jest tez na stacji Victoria w godzinach szczytu, meczach
            pilkarskich, przy drogach wylotowych z Londynu typu A, w Richmond Park w
            niedzielne popoludnie.

            izabelski
            • Gość: Ania Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc, gdzie pojsc, z IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 21.05.02, 17:11
              Racja! Ale nie zapominaj, ze parki odpadaja. Tak sobie mysle co ta osoba potem
              powie w Polsce, ze widziala w Londynie, sklepy? stacje benzynowe? No bo juz
              nie wiem co polecac.....
          • Gość: Cariño glosne puby IP: 193.133.143.* 21.05.02, 17:08
            Red Back Tavern w Acton Town. Bije wszystkich innych na glowe i pod wzgledem
            decybeli i antypodyjczykowsmile))

            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Ciche puby odpadaja, to moze w takim razie puby glosne? Polecam na przyklad
            > siec pubow Walkabout, zwlaszcza w sobote wieczorem, wejsc nie mozna, przecisnac
            >
            > sie do baru nie mozna, slyszec sie nawzajem nie mozna, sa np. w Covent Garden,
            > Angel. Pelno Australijczykow, Nowozelandczykow i przestawicieli RPA.

            • Gość: Ania Re: glosne puby IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 21.05.02, 17:13
              W Acton Town bylam kiedys w takim antypodejskim (...?) pubie, ale bylo dosyc
              luzno bo to byla ogromna obora, duzo miejsca do tanca. Ale moze to tam.
              • Gość: sharky Re: glosne puby IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.05.02, 19:03
                Devonshire Arms na Camden Town: pub dla milosnikow muzyki Goth i fetyszystow.
                Nie jestem ani jednym ani drugim ale dla mnie to bomba. Poza tym Camden Town
                rzadzi podobnie jak Soho i okolice.
                • Gość: Cariño nie pub, ale... IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.05.02, 23:13
                  Madame JoJO's ! a zeby jeszce weselej bylo to po Madame wskoczyc na chwilke do
                  (prawie) pobliskiego klubu Propaganda. Jak sie uda bedzie Russian Pop nights, a
                  jak nie to 70's nights. A jak sie napraaaawde uda to bedzie 70's nights z
                  gromada Rosjan, ktorzy sie nie zorientowali ze to nie Russian night i odstawiaja
                  balety znad Moskwy. Ja sie tak nadzialam po kilku lampkach wina i pozniej
                  oskarzalam mojego exa ze mnie spil, takie to bylo surrealistyczne.



                  Gość portalu: sharky napisał(a):

                  > Devonshire Arms na Camden Town: pub dla milosnikow muzyki Goth i fetyszystow.
                  > Nie jestem ani jednym ani drugim ale dla mnie to bomba. Poza tym Camden Town
                  > rzadzi podobnie jak Soho i okolice.

                  • Gość: theend Re: nie pub, ale... IP: *.nas.onetel.net.uk 21.05.02, 23:42
                    Gość portalu: Cariño napisał(a):

                    > Madame JoJO's ! a zeby jeszce weselej bylo to po Madame wskoczyc na chwilke do
                    >
                    > (prawie) pobliskiego klubu Propaganda. Jak sie uda bedzie Russian Pop nights,
                    > a
                    > jak nie to 70's nights. A jak sie napraaaawde uda to bedzie 70's nights z
                    > gromada Rosjan, ktorzy sie nie zorientowali ze to nie Russian night i odstawiaj
                    > a
                    > balety znad Moskwy. Ja sie tak nadzialam po kilku lampkach wina i pozniej
                    > oskarzalam mojego exa ze mnie spil, takie to bylo surrealistyczne.
                    >
                    >
                    >
                    > Gość portalu: sharky napisał(a):
                    >
                    > > Devonshire Arms na Camden Town: pub dla milosnikow muzyki Goth i fetyszyst
                    > ow.
                    > > Nie jestem ani jednym ani drugim ale dla mnie to bomba. Poza tym Camden To
                    > wn
                    > > rzadzi podobnie jak Soho i okolice.
                    >

                    soho nie rzadzi..tam rzadza frajerolowcy..rekinie uwazaj..
                    na camden jest milusio ale plastikowo ..
                    jezeli lubisz muze to wybor potezny..
                    jezeli chodzi o szybkie laski to najlepiej jakis bardzo popularny club odwiedzany
                    przez wycieczki spoza miasta..mowcie tylko ,ze z hiszpani albo meksyku bo wtedy
                    wychodzi za pierwszym razem..
                    jezeli chodzi o dobra zabawe ..to przeciez wszyscy wiedza ,ze liczy sie
                    towarzystwo..bardziej od miejsca..
                    • Gość: sharky Re: nie pub, ale... IP: 5.2.1R1D* / *.ditto.dialup.pol.co.uk 22.05.02, 00:14
                      co to sa frajerolowcy? BTW wb theend
                      • Gość: theend Re: nie pub, ale... IP: *.nas.onetel.net.uk 22.05.02, 00:28
                        Gość portalu: sharky napisał(a):

                        > co to sa frajerolowcy? BTW wb theend

                        frajero-lowcy :"I don't give a shit motherfuckers"
                        • Gość: sharky Re: nie pub, ale... IP: 5.2.1R1D* / *.ditto.dialup.pol.co.uk 22.05.02, 00:30
                          Aha kumam...chyba
                        • Gość: theend Re: nie pub, ale... IP: *.nas.onetel.net.uk 22.05.02, 00:45
                          Gość portalu: theend napisał(a):

                          > Gość portalu: sharky napisał(a):
                          >
                          > > co to sa frajerolowcy? BTW wb theend
                          >
                          > frajero-lowcy :"I don't give a shit motherfuckers"

                          .."I don't give a shit" motherfuckers
                          • Gość: Jacek Re: nie pub, ale... IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 10:45
                            widze, ze ci ktorzy wiedza gdzie sie dobrze zabawic nie odwiedzaja tego forum
                            (wyjatek: theend),pewnie lecza kaca i doly na zejsciu.
                            Wam pozostaje ciulac mamone i huczne zabawy przy BBQ, szkoda bo miasto robi
                            dobre wrazenie i z tego co widze jest sie gdzie wybrac.pzdrowienia jacek
                            • Gość: ds Moze troche wdziecznosci... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 22.05.02, 10:55
                              ...co?

                              Ludzie jednak starali Ci sie tutaj pomoc.

                              Najlepiej kup sobie buteleczke i usiadz w kacie Leicester Sq. Zabawisz sie jak
                              sie patrzy.
                              • Gość: Jacek Re: Moze troche wdziecznosci... IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 11:05
                                Gość portalu: ds napisał(a):

                                > ...co?
                                >
                                > Ludzie jednak starali Ci sie tutaj pomoc.
                                >
                                > Najlepiej kup sobie buteleczke i usiadz w kacie Leicester Sq. Zabawisz sie jak
                                > sie patrzy.

                                Szczegolnie propozycja odwiedzenia Victoria Station w godz. szczytu byla pomocna.
                                Twoja z buteleczka tez jest bardzo na miejscu.
                                Po prostu pogodz sie z faktem, ze nie masz pojecia o dobrych imprezach i nie unos
                                sie bo ci lapki zaczna drzec i poczerwieniejesz
                                • Gość: ds Re: Moze troche wdziecznosci... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 22.05.02, 11:14
                                  > Po prostu pogodz sie z faktem, ze nie masz pojecia o dobrych imprezach i nie
                                  > unos sie bo ci lapki zaczna drzec i poczerwieniejesz

                                  Dzieki za troske o moje zdrowie
                                • Gość: marcin Re: ZABAWA IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 11:16
                                  ATTICA,RED CUBE,CHINA WHITE to lokale gdzie sie mozesz zabawic tylko troche
                                  drogo
                                  • Gość: Jacek Re: ZABAWA IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 11:26
                                    Gość portalu: marcin napisał(a):

                                    > ATTICA,RED CUBE,CHINA WHITE to lokale gdzie sie mozesz zabawic tylko troche
                                    > drogo

                                    Dzieki Marcin ale to nie na moja kieszen, poza tym nie jest moja ambicja
                                    drinkowanie z celebs, czy chocby wannabies. Ale jezeli bedziesz wiedzial o jakims
                                    squat party w ciagu najblizszych kilku dni to daj cynk pozdro
                                    • Gość: Ania Re: ZABAWA IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 22.05.02, 12:23
                                      Sadzac z tonu twoich wypowiedzi, to chyba mam cos dla ciebie, Bad Bobs w Covent
                                      Garden, otwarte chyba do 4am, a do tego pelna obsluga, wszystko do nabycia na
                                      miejscu, i nawet lizaki w toalecie sprzedaja gdyby ci za bardzo szczeki
                                      sciskalo.
                                      Jeszcze The Church na Kings Cross, skrec w lewo przy Burger King, i idz za
                                      tlumem bardzo cool w ubrankach surfingowych.
                                      • Gość: Jacek Re: ZABAWA IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 12:36
                                        Ania, z tonu moich wypowiedzi nie wywnioskowalabys niczego, brakuje ci
                                        ikry.Poza tym jestes nudna i zlosciwa wniosek: nie masz faceta albo masz ale ci
                                        nie dogadza, masz okres, badz po prostu taka juz jestes
                                • Gość: Jaga Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: 212.36.38.* 22.05.02, 11:19
                                  Sluchaj Jacek, po pierwsze moge sie zapytac skad jestes z Polski (chodzi o to,
                                  do jakich klubow chodzisz w Polsce)? A po drugie jaka muzyke lubisz w klubie?
                                  Jestem w stanie udzielic profesjonalnej rady, ale musze miec koniecznie
                                  zwlaszcza ten ostatni element
                                  • Gość: jacek Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 11:32
                                    Gość portalu: Jaga napisał(a):

                                    > Sluchaj Jacek, po pierwsze moge sie zapytac skad jestes z Polski (chodzi o to,
                                    > do jakich klubow chodzisz w Polsce)? A po drugie jaka muzyke lubisz w klubie?
                                    > Jestem w stanie udzielic profesjonalnej rady, ale musze miec koniecznie
                                    > zwlaszcza ten ostatni element

                                    W Polsce nie mieszkam od dobrych kilku lat, wiec klubow nie znam. Goa,hard-
                                    house,techno, rave, up-lifting beats ogolnie
                                    • Gość: Jaga Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: 212.36.38.* 22.05.02, 11:42
                                      Gość portalu: jacek napisał(a):

                                      > W Polsce nie mieszkam od dobrych kilku lat, wiec klubow nie znam. Goa,hard-
                                      > house,techno, rave, up-lifting beats ogolnie

                                      Sorry, z Twojej wypowiedzi zrozumialam, ze jestes tu przejazdem. Wiec na pewno
                                      juz chodzisz do Brixton Academy, Camden Palace itd. Niezly jest tez pod tym
                                      wzgledem The End, nie wiem czy byles.
                                      Nie wiem jak w sobote, ale w niedziele bezkonkurencyjny jest Purple Turtle na
                                      Camden.
                                      Czy slyszales o Captain Cook? Tam chodza wszyscy antypodyjscyy fani house. Bylam
                                      tam raz kiedys, to jest gdzies w okolicach Chiswick/Acton. Wjazd tani (£5),
                                      otwarte do 5am, calkiem fajny uplifting house w stylu 'Euphoria'. Zabawa na
                                      calego.
                                      Ja generalnie preferuje US garage, czyli Ministry, The Cross, Pacha...

                                      • Gość: Jacek Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 11:55
                                        Purple Turtle brzmi zachecajaco ale w Niedziele juz mnie nie bedzie w L
                                        Sprawdz ta stronke, pelna info o wydazeniach tego typu
                                        www.accessallareas.org pozdrawiam
                                        • Gość: Jaga Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: 212.36.38.* 22.05.02, 12:01
                                          Dzieki
                                      • Gość: theend Re: przejazdem w Londynie, co zobaczyc... IP: *.nas.onetel.net.uk 22.05.02, 21:29
                                        Gość portalu: Jaga napisał(a):

                                        > Gość portalu: jacek napisał(a):
                                        >
                                        > > W Polsce nie mieszkam od dobrych kilku lat, wiec klubow nie znam. Goa,hard
                                        > -
                                        > > house,techno, rave, up-lifting beats ogolnie
                                        >
                                        > Sorry, z Twojej wypowiedzi zrozumialam, ze jestes tu przejazdem. Wiec na pewno
                                        > juz chodzisz do Brixton Academy, Camden Palace itd. Niezly jest tez pod tym
                                        > wzgledem The End, nie wiem czy byles.
                                        > Nie wiem jak w sobote, ale w niedziele bezkonkurencyjny jest Purple Turtle na
                                        > Camden.
                                        > Czy slyszales o Captain Cook? Tam chodza wszyscy antypodyjscyy fani house. Byla
                                        > m
                                        > tam raz kiedys, to jest gdzies w okolicach Chiswick/Acton. Wjazd tani (£5
                                        > ),
                                        > otwarte do 5am, calkiem fajny uplifting house w stylu 'Euphoria'. Zabawa na
                                        > calego.
                                        > Ja generalnie preferuje US garage, czyli Ministry, The Cross, Pacha...
                                        >

                                        jaga..jezeli do mnie nie pijesz..prosze o adres albo telefon..do The End..
                                • Gość: izabelsk Re: Moze troche wdziecznosci... IP: 192.223.158.* 22.05.02, 14:41

                                  > Szczegolnie propozycja odwiedzenia Victoria Station w godz. szczytu byla pomocn
                                  > a.

                                  Dziekuje za uznanie, polecam sie na przyszlosc.

                                  izabelski
    • Gość: ds Jacusiu... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 22.05.02, 12:41
      ...wroc na to forum jak troche dojrzejesz.

      I nie pros juz moze nikogo o pomoc.
      • Gość: Jacek Re: Jacusiu... IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 12:51
        Gość portalu: ds napisał(a):

        > ...wroc na to forum jak troche dojrzejesz.
        >
        > I nie pros juz moze nikogo o pomoc.

        Ty glabie nasladujesz Dona!!! Ciekawostka. Byly kiedys w Polsce takie
        papierosy "DS"- mdle, malo oryginalne, ogolnie do dupy. Nikt nie chcial ich
        kupywac! Ty palancie jestes jak te deesy
        • Gość: Ania Re: Jacusiu... - do ds IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 22.05.02, 12:54
          ds, tobie tez sie dostalo, zawsze przyjemniej 'oberwac' w dobrym
          towarzystwie....
          • Gość: ds Re: Jacusiu... - do ds IP: GBLOND* / 194.203.201.* 22.05.02, 13:00
            > ds, tobie tez sie dostalo, zawsze przyjemniej 'oberwac' w dobrym
            > towarzystwie....

            Inwektywy zwykle sugeruja niedojrzalosc emocjonalna i brak argumentow.
            Czyli J. sam potwierdzil nasza "diagnoze".

            A ze go troszeczke sprowokowalismy... No coz - my akurat bawimy sie w ten sposob.
            wink
            • Gość: Jacek Re: Jacusiu... - do ds IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 13:09
              A co z nasladowaniem Dona mdly deesie?
              • Gość: sharky Re: Jacusiu... - do ds IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.05.02, 13:45
                Jacek, skoro cie nie stac na imprezowanie w Londynie, to czemu nie pojdziesz
                sie rozerwac do remizy w swojej rodzinnej wiosce?
              • Gość: theend do jacka IP: *.nas.onetel.net.uk 22.05.02, 23:31
                jacek..to sa kolezkowie, ktorym wydaje sie ,ze pozjadali wszystkie rozumy(wide-
                David Blunkett)..panowie :nozka na nozke, kurcze, do jasnej cholewci, prosze
                nie po oczach..itd..najlepiej ,ze nadaja od wiochmenow i szczeniakow..a sami
                zyja na wsi(stad sugerowanie atrakcji turystycznych jako miejsc dobrych zabaw..
                i sa nieludzko infantylni..wracaj dowalic im czasem..bo to na nic..
                napisz co wybrales...
                i co z tym donem?..wydaje sie ze ty cos wiesz..jak chcialem pogadac..to uciekl..
                • Gość: Jacek do rekina mlota IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.05.02, 13:49
                  Drogi mlocie, widze, ze nalezysz do tej samej grupy milosnikow BBQ co mdly dees
                  i Ania. Moje zasoby finansowe niech cie lepiej nie interesuja, bo moglbys
                  zapluc sie z zazdrosci. Londyn jak najbardziej lezy w ich zasiegu co nie
                  znaczy, ze polece do China White badz Red Cube raczyc sie piwkiem za £10 tylko
                  dlatego, bo pojawia sie tam Mick Jagger. Pozostawie to kabotynom podobnym do
                  ciebie, jednoczesnie ide o zaklad,ze ty mieszkasz w jakiejs dupie godzine jazdy
                  od Londynu a wydaje ci sie, ze zlapales Pana Boga za nogi.
                  Skladaj dalej pensy do skarpety a jak bedziesz mial jeszcze jakies porady dla
                  mnie to przynajmniej postaraj sie zeby to bylo oryginalne. Zagrywka z remiza
                  byla nudna jak flaki z olejem, chociaz dees i Ania smiali sie pewnie do
                  rozpuku...
                  • Gość: Jaga Re: do THEENDA IP: 212.36.38.* 23.05.02, 13:59
                    >jaga..jezeli do mnie nie pijesz..prosze o adres albo telefon..do The End..<

                    Zakladam, ze nie jest to wypowiedz sarkastyczna, wiec podaje:
                    The End (okolice Holborn)
                    tel 020 7419 9199

                    A co to znaczy "jezeli do mnie nie pijesz..."?
                    • Gość: theend Re: do THEENDA IP: *.nas.onetel.net.uk 23.05.02, 16:15
                      Gość portalu: Jaga napisał(a):

                      > >jaga..jezeli do mnie nie pijesz..prosze o adres albo telefon..do The End..&
                      > #60
                      >
                      > Zakladam, ze nie jest to wypowiedz sarkastyczna, wiec podaje:
                      > The End (okolice Holborn)
                      > tel 020 7419 9199
                      >
                      > A co to znaczy "jezeli do mnie nie pijesz..."?

                      pomylilem sie..mialo byc..jezeli ze mna pijesz..dzieki za info..jestem
                      poludniowcem to holborn dla mnie niczym lodz..swietna nazwa..haha..ide tam jutro..
                      • Gość: Jaga Re: do THEENDA IP: 212.36.38.* 24.05.02, 11:08

                        > pomylilem sie..mialo byc..jezeli ze mna pijesz..dzieki za info..jestem
                        > poludniowcem to holborn dla mnie niczym lodz..swietna nazwa..haha..ide tam jutr
                        > o..

                        Dzis tam jest Drum & Base, nie wiem czy lubisz, wiec czuje sie w obowiazku
                        uprzedzic
                        Sorry Theend, ja tak naprawde wcale nie jestem taka glupia, ale nadal nie
                        rozumiem o co chodzi z tym piciem?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka