Dodaj do ulubionych

Australia krajem III swiata!

IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 11:24
Zobaczcie sami: najwieksza pojedyncza pozycja w eksporcie
Australii jest wegiel (ponad 15%), nastepnie welna (ok. 10%),
rudy niezelazne (7%), zboza (6%) i rudy zelaza (5%).
Pozostale skladniki exportu z Australii sa kazdy ponizej 5%...
A w imporcie przewazaja maszyny (29%), polfabrykaty dla
przemyslu (25%), dobra konsumpcyjne (16%). srodki transportu
(14%) i paliwa (4%), a wiec struktura typowa dla krajow III
swiata...
Obserwuj wątek
    • Gość: awe Ty debilu IP: 199.185.26.* 14.01.05, 13:31
      kazdy twoj post zieje nienawiscia do tego kraju ...dlaczego? Jest tylko jedna
      odpowiedz..ludzie ktorym sie w zyciu nie powiodlo, lamagi, debile ..do ktorej
      grupy sie zaliczasz smieciu? Chetnie bym ci naplul w morde
      • Gość: Don2 Awe, czy mozesz powstrzymac sie od inwektyw? IP: *.localdomain / 12.178.143.* 14.01.05, 14:59
        Probujemy oczyscic to forum z elementow asocjalnych, niestabilnych i etnicznie
        smierdzacych. Do ktorego ty sie drogi Ave Maria zaliczasz?
        • Gość: awe Re: Awe, czy mozesz powstrzymac sie od inwektyw? IP: 199.185.26.* 14.01.05, 16:02
          najpierw nalezy oczyscic to forum z debili i nieudacznikow..w polsce zle, w
          niemczech zle, w australi zle...poszedl WON
          • Gość: Don2 Re: Awe, czy mozesz powstrzymac sie od inwektyw? IP: 217.52.247.* 14.01.05, 16:27
            I w Hiszpanii tez zle. Przeciez kazdy ma prawo mowic ze mu zle, dlaczego ci to
            przeszkadza? Moze to zaoszczedzi nastepnych rozczarowan ludziom przyjezdzajacym
            do zbioru truskawek w Hiszpanii czy na szyngle do Jackowa!

            Nie znam detali w Jackowie ale w Hiszpanii do zbioru truskawek nadaja sie
            najbardziej dlugonogie dziewice o rozmiarze biustu D, 90-60-90, w wieku do 21
            lat, z praktyka w zawodzie prostytutki ok lat 10 najlepiej blondynki bo te sa
            zatrudniane na 3 zmiany. Podejrzewam ze do szyngli tez najlepiej zeby to byli
            mlodzincy z reklamy Calvin Klein i waska dupa!
            • Gość: awe Re: Awe, czy mozesz powstrzymac sie od inwektyw? IP: 199.185.26.* 14.01.05, 16:38
              Don ...a czyja to wina ze temu padalcowi zle?
              • himax Re: Awe, czy mozesz powstrzymac sie od inwektyw? 14.01.05, 16:41
                Jemu zapewne jest lepiej niz tobie wiec sie nie rozczulaj za mocno.
                Kazdy ma prawo miec swoje zdanie na kazdy temat.

                Gość portalu: awe napisał(a):

                > Don ...a czyja to wina ze temu padalcowi zle?
      • himax Re: Ty debilu 14.01.05, 16:39
        Czego ublizasz matole, facet daje ci dane ktore mowia same za siebie. Australia
        to wysoko rozwiniety kraj III swiata.

        Gość portalu: awe napisał(a):

        > kazdy twoj post zieje nienawiscia do tego kraju ...dlaczego? Jest tylko jedna
        > odpowiedz..ludzie ktorym sie w zyciu nie powiodlo, lamagi, debile ..do ktorej
        > grupy sie zaliczasz smieciu? Chetnie bym ci naplul w morde
        • Gość: awe Re: Ty debilu IP: 199.185.26.* 14.01.05, 16:59
          napisz skad piszesz kretynie...
          • chardonnay Re: Ty debilu 14.01.05, 17:23
            pdaj kraj III swiata w ktorym kilka miast znajduje sie na czele listy miast
            nalepszych do zycia na ZIEMI ty bezrobotny debilny cieciu
            • Gość: Don2 Panowie, a ja bym bardzo chetnie pojechal na IP: 217.52.247.* 14.01.05, 17:34
              emeryture do Australii. Moze moj punkt widzenia na Australie jest naiwny ale
              jest to duzy kraj, w miare cieply (tak, wiem o zimach) i ma swieze wazywa i
              owoce. Czy naprawde sie ze mna nie zgadzcie?
              • Gość: awe Re: Panowie, a ja bym bardzo chetnie pojechal na IP: 199.185.26.* 14.01.05, 18:24
                widzisz Don ..ty masz normalne podejscie do tego kraju ..niestey bezrobotne
                glupawe ciecie zawsze beda narzekac ...jak juz pojedziesz to przyslij
                pocztowke ..
                • Gość: Don2 Awe, to zaczelo sie od paru wyglupow IP: 217.52.247.* 14.01.05, 18:42
                  jakichs elementow asocjalnych, prawdopodobnie dla zartow. A potem, dolaczyly
                  sie jakies przyglupawe elementu typu huzia na jozia, typu kiboli i zaraz zrobil
                  sie mlyn. Mysle ze ludzie juz sobie w zasadzie powiedizeli wszystko, troche sie
                  juz uspokili ze nie maja wyjscia (tak jak np ja wsiaklem w Hiszpanie) i
                  zaccznie sie normalna dyskusja. Ja widze juz poprawe.

                  Kazdy kraj ma problemy. Najgorzej to maja ci co nie moga zrozumiec ze wszedzie
                  dobrze gdzie nas nie ma. Ludzie maja rozne zainteresowania, tak jak powyzej:
                  jeden lubi grac w tenisa( ja umarlbym po dwoch setach na zawacl... setach
                  tenisa, bo normalne dwie sety to moge wypic raz za razem, hehehe), golf mnie
                  przeraza ze sa ludie ktorzy to potrafia a podrozowac to tez nie za bardzo
                  lubie. Coz mi pozostalo? Do piachu za wczesnie, na lozku niewygodnie i tak
                  czlowiek otwiera te stajnie kazdego dnia myslac ze jutro bedzie lepiej.
                  Pozdrawiam.
                  • starypolonus Re: Awe, to zaczelo sie od paru wyglupow 15.01.05, 07:26
                    i tak
                    > czlowiek otwiera te stajnie kazdego dnia myslac ze jutro bedzie lepiej.

                    zawsze moze byc gorzej
                    o ile walniesz 2 sety po koleji to jeszcze jest dobrze
              • Gość: Sztukmistrz Panowie, a ja bym bardzo chetnie pojechal na ? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 12:22
                Gora 10% Australii nadaje sie do zamieszkania.
                W zimie jest tu (mowa o Sydney i Melbourne, gdzie zyje
                90% imigrantow) zimno, bo domki z patykow pokryte szmatami
                i ze slabym ogrzewaniem lub nawet bez, a w lato upaly czesto
                ponad 40 stopni C.
                Air condition nie jest rozwiazaniem, bo primo drogie w
                eksloatacji, secundo elektryka wysiada w najwieksze upaly
                (przeciazenie sieci). Warzywa sa tu bez smaku, bo sa
                genetycznie manipulowane, aby sie dlugo nie psuly,
                podobnie z owocami. Kilo jablek w supermarkecie
                min. 5 dolarow (dobrze ponad 10 zl) i to w sezonie.
                Imigrantow spoza W. Brytanii tu wrecz nie cierpia.
                Pracy nie ma. Kraj zyje na kredyt. Przybywa kolorowych,
                ubywa bialych. O wize dla Polaka b. trudno.
                Good luck...
                • Gość: Don2 Re: Panowie, a ja bym bardzo chetnie pojechal na IP: 66.213.118.* 15.01.05, 12:52
                  Dziekuje ci za komentarz. Mimo wszystko wydaje mi sie ze mieszkasz w pieknym
                  kraju prowadzisz bardzo ciekawe zycie- wystarczy poczytac twoje posty by
                  zauwazyc ze jestes czlowiek bardzo ineteligentnym o olbrzymiej wiedzy i rowniez
                  masz wielu ci niezyczliwych co dowodzi tylko twojego ogromnego sukcesu!

                  Pozwol ze poprosze ciebie o komentarze do moich komentarzy do twoich komentarzy:

                  Gora 10% Australii nadaje sie do zamieszkania.
                  ++Tak ale to wielki kraj wiec 10% to moze byc bardzo duzo. Dlaczego pozostale
                  90% jest niezamieszkale?


                  W zimie jest tu (mowa o Sydney i Melbourne, gdzie zyje
                  90% imigrantow) zimno,
                  ++Jak zimno jest zimno? I jak dlugo to zimno trwa?

                  bo domki z patykow pokryte szmatami
                  ++Ja wlasciwie taka lekka zabudowe to bardzo lubie i bardzo chcialbym mieszkac
                  w namiocie.


                  i ze slabym ogrzewaniem lub nawet bez, a w lato upaly czesto
                  ponad 40 stopni C.
                  ++rozumiem ze slabe ogrzewanie to problem w czasie tych zimnych zim, tak?
                  Upaly, to jest problem. Jak dlugo trwa goraco 40C?


                  Air condition nie jest rozwiazaniem, bo primo drogie w
                  eksloatacji, secundo elektryka wysiada w najwieksze upaly
                  (przeciazenie sieci).
                  ++ Mowisz o compresorach czy parujacych. Ale czy znasz klimatyzacje oparta na
                  evaporative effect? W istocie jest to micha z woda ktora paruje. Nie kazdy
                  klimat sie do tego nadaje ale moze akurat by dizalalo w AU? Zdaje sie ze nie
                  dziala w klimatach wilgotnych a dziala w suchych. Jest bardzo tanie.

                  Warzywa sa tu bez smaku,
                  ++Tu mnie zalamales. To jest tragedia. zy mozna uprawiac wlasny ogrodek starym
                  PRLowskim zwyczajem? Caly kraj przezyl wiele lat na tych ogrodkach.

                  bo sa
                  genetycznie manipulowane, aby sie dlugo nie psuly,

                  ++tak jest wszedzie: rozkrojone jablko jest swiezutkie przez miesiac+

                  podobnie z owocami. Kilo jablek w supermarkecie
                  min. 5 dolarow (dobrze ponad 10 zl) i to w sezonie.
                  ++Naprawde?! Dlaczego tak jest? Myslalem ze jest duzo ziemi i fajny klimat na
                  uprawe!!!!!


                  Imigrantow spoza W. Brytanii tu wrecz nie cierpia.
                  ++Tak neistety jest wszedzie i tylko np sie hamuja. W Polsce tez.

                  Pracy nie ma.
                  ++ to jest wszedzie taka bryndza teraz. Social engineers rozwalili cale systemy
                  swiatowe. Czy widzisz jakas szanse poprawy/ naprawy za naszego zycia? Czy znasz
                  jakies strony do social engineers? Czy sa takie kierunki studiow? Przyznaje ze
                  jeszcze nie googlowalem tego tematu.

                  Kraj zyje na kredyt.
                  ++jest latwiej powiedziec kto nie zyje. ja nie zyje ale kto mnie slucha?

                  Przybywa kolorowych,
                  ubywa bialych.
                  ++tak jest wszedzie. opetalo ich z tym mieszaniem swiata? Ktos jest chory na
                  umysle przy kierownicy?

                  O wize dla Polaka b. trudno.
                  ++cale szczescie bo w ten sposb pomagaja Polakom w rozwazaniu innych wariantow.

                  Good luck...
                  ++Nawzajem!!!!
                  • Gość: Sztukmistrz Re: Panowie, a ja bym bardzo chetnie pojechal na IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 14:07
                    Mnie sie zyje tu niezle, co nie znaczy, ze jak
                    90% tutejszych Polonusow mysle, ze P. Boga za
                    nogi zlapalem... wink
                    Ok. 90% Australii to pustynia badz pulpustynia, bez wody,
                    albo z silnie zasolona woda i jalowa gleba..
                    Na przedmiesciach Melbourne, Canberry czy Hobart
                    temperatura potrafi spasc ponizej zera.
                    Najzimniej zas w czasie polskiego lata...
                    W namiocie mieszka sie fajnie pare tygodni w lecie
                    i jak sie jest mlodym..
                    Upaly ok. 40 st. potrafia utrzymac sie i tydzien, i wtedy zaczynaja
                    sie te zabojcze (doslownie) pozary...
                    Najefektywniejsze air condition opatrte jest o kompresor.
                    Inne nie zdaja egzaminu w Australii. Nie jestem expertem od
                    air condition, ale zasada jest prosta: im bardziej chcesz
                    schlodzic (ogrzac), tym wiecej potrzebujesz energii.
                    Ogrodek mozna miec, ale skad wziac nasiona? Te na rynku sa
                    tez GM. Poza tym gleba marna, wiec bez nawozow sztucznych
                    nic nie chce rosnac, a one zabieraja smak... I nie wolno
                    podlewac ogrodkow, chyba ze konewka...
                    Ceny dyktuja monopolisci, bo tu sa tylko 2 sieci
                    supermarketow (Coles i Woolwoths/Safeway).
                    Co do reszty to mi rece odpadaja. Kiedys byla socjologia,
                    teraz i ja opanowali liberalowie i globalisci...
                    Pozdr.
                    • Gość: Ogrodnik co do ogrodkow, to IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.01.05, 15:33
                      jeszcze wiekszym problemem, niz woda, sa slimaki oraz pewne muchy. Te pierwsze
                      zwalcza sie przy pomocy chemii, na te drugie nie ma sposobu. Robia one
                      zastrzyki w pomidorach, skladajac jajka, z ktorych wylegaja sie larwy, po czym
                      taki pomidor do niczego sie juz nie nadaje. W sydneyskich ogrodkach nie da sie
                      wyhodowac pomidorow pod golym niebem pomimo, ze klimat dla pomidorow jest
                      fantastyczny... nie da sie - ale jest wyjatek... Luiza-w-Ogrodzie!!
                      • Gość: Aida Re: co do ogrodkow, to IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 15.01.05, 23:12
                        Ciekawy watek .....

                        Oto kilka zaslyszanych ciekawostek ze spotkan z roznymi ludzmi mieszkajacymi w
                        Australii ...

                        1. Spotkanie z Polka - pielegniarka, ukonczone studia w Sydney, praktyka w
                        zawodzie ponad 20 lat:
                        - po czwarty obywatel Australii jest psychicznie chory lub leczy sie na
                        depresje (podobno Australia znajduje sie na pierwszym miejscu W SWIECIE !!!)
                        - co trzeci ma psychiczny problem - pedofilia, sadyzm, homoseksualizm, znecanie
                        sie, zboczenia, itd
                        - Australijczycy to narod przodujacy w nienawisci i zlosliwosci. Potomkowie
                        Anglikow, ktorzy - znajac z historii - byli najbardziej okrutnymi katami w
                        Europie od zarania dziejow. Wlasnie nie Niemcy, ale Anglicy ! Cechy te sa
                        transferowane genetycznie na nastepne pokolenia.
                        - W Australii nie wolno okazywac emocji. Postrzegane one sa jako "mentionaly
                        problem". Okazanie zlosci, czy tez placz , mozna przyplacic pobytem w szpitalu
                        dla psychicznie chorych. Wszystko musi byc "all right". Stad tez , niesamowita
                        izolacja ludzi, zamykanie sie w czterech scianach z wlasnymi emocjami,
                        alkoholizm ...

                        2. Spotkanie z Bulgarka - mieszkajaca 15 lat w Australii:
                        - Polska jest tak biednym i zacofanym krajem, ze Bulgaria od lat musi lozyc i
                        pomagac finansowo Polsce. Oczywiscie strasznie to obciaza budzet tego kraju ...
                        Generalnie - uplasowala Polske za Rumunia ...
                        Prawde mowiac nie udalo mi sie wczesniej dotrzec do takich informacji, aby to
                        wlasnie Bulgaria byla tym zbawiennym finansowo dla Polski krajem.....

                        • Gość: Dr Who Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstwach IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.01.05, 02:13
                          Przeciez slonce swieci i jest cieplo. Ludzie powinni byc szczesliwi w Australii.
                          Moze odleglosci i nuda?

                          • More than 41,000 Australians committed suicide between 1979 and 1998. (p.5)

                          • Male suicides outnumber female suicides by 4 to 1, although women outnumber
                          men 4 to 3 for hospital admissions for attempted suicide and self-harm. (p.5)

                          • In 1998, 2,683 people committed suicide. The number of suicide deaths
                          registered fell by 7 per cent in 1999. (p.5)

                          • It is estimated that between 60% and 90% of young people who attempt suicide
                          are considered to have depression (p.7)

                          • 2,683 people took their own lives in Australia during 1998, which means an
                          average of seven suicides per day. (p.10)

                          • For every completed suicide there are over 30 attempts, therefore there are
                          over 210 people a day attempting suicide. (p.10)

                          • There are 8.5 times more deaths by suicide in Australia than by homicide
                          (2,683 suicides compared to 307 homicides). (p.10)

                          • There are 1.5 times more deaths by suicide in Australia than by road accidents
                          (2,683 suicides compared to 1,713 road accidents). (p.10)

                          • Of the 2,683 suicides in 1998, 2,150 of these suicides were males. Male
                          suicides outnumber female suicides by a ratio of 4:1. (p.10)

                          • Suicide is the leading external cause of death among men. (p.10)

                          • Suicide is the second leading cause of death among 25-44 year old males. (p.10)

                          • Suicide rates for males increased from 16.5 in 1979 to 23.1 in 1998. (p.10)

                          • Suicide rates for females decreased from 6.6 in 1979 to 5.7 in 1998. (p.10)

                          • For every completed male suicide there are five attempts. For every completed
                          female suicide there are 35 attempts. (p.10)

                          • Homosexuality issues may be involved in up to one third of young men under 24
                          who suicide. (p.10)

                          • Suicide is the second leading cause of death among 15-24 year-olds. (p.10)

                          • Youth suicide accounts for 16.6% of the total number of suicides in 1998. (p.10)

                          • Men aged 25-44 made up about 40% of total suicides for 1998. (p.10)

                          • Men aged 25-44 have the highest age specific rate of suicide with an 80%
                          higher suicide incidence rate than that of women of the same age. (p.10)

                          • The number of suicides by men aged 25-44 has risen by 44% since 1979. (p.10)

                          • Men aged over 80 years have a suicide incidence rate six times greater than
                          that of women the same age. (p.10)

                          • Elderly suicide accounted for nearly 20% of total suicides in 1998. (p.10)

                          • 600 Australians over the age of 55 killed themselves in 1997. (p.10)

                          • Suicide is more common amongst males in rural and remote areas. (p.10)

                          • The rate of suicide increases in communities with populations of less than
                          4,000. (p.10)

                          • Approximately 86% of all Indigenous suicides are by males. (Only four States
                          have indigenous death data considered to be of publishable standard.) (p.10)

                          • Aboriginal suicide rates are possibly two to three times that of
                          non-Aboriginal Australians. (p.10)

                          • The four most common methods of suicide among men are: firearms (27%), hanging
                          (26%), carbon monoxide (20%) and poisonings (19%). (p.10)

                          • The most common suicide methods among women are: hanging, poisonings, carbon
                          monoxide and firearms. (p.10)

                          • Suicide rates were highest among men over 80 and those aged 20 to 39. (p.11)

                          • Men aged 20 to 24 had the highest individual suicide rate in 1998, at 42.3
                          suicides per 100,000 people, compared to 18.4 for those aged 15 to 19. (p.11)

                          • Overall suicide rates jumped by about 9 per cent between 1996 and 1997. (p.11)

                          • But Victoria has the lowest suicide rate of the six states, with 12.4 per
                          100,000 people, noticeably lower than Queensland's 16.6 per 100,000. (p.11)

                          • Hanging is the most common method of suicide for men and women. (p.11)

                          • For every female suicide there are four male suicides. (p.11)

                          • Suicide accounted for 33.8 per cent of injury deaths in 1998 and 2 per cent of
                          all deaths.

                          • Married women have the lowest suicide rate in the community. (p.11)

                          • The suicide rate in 1998 for divorced men was 134.1 per 100,000 people,
                          compared to 39.3 for never-married men and 13 for widowed men. Among women,
                          divorcees also had the highest suicide rate, at 11.1 per 100,000 people. (p.11)

                          • Suicide now kills more people than road accidents. (p.11)

                          www.nisu.flinders.edu.au/pubs/reports/2001/suicide.php
                          www.wesleymission.org.au/publications/r&d/suicide.htm
                          • maxxim Re: Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstw 16.01.05, 02:20
                            Stuknietych w Australii nie barkuje nie tylko wsrod tubylcow ale takze
                            emigrantow e.g. Stary Wiarus. Dluzszy pobyt na dole odbija sie na resztkach mozgu
                            • Gość: Dr Who Bylem w Australii kilka razy i nikogo madrego tam IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.01.05, 03:33
                              nie widialem.
                              Smutny kraj z nadmiarem slonca i morderczej nudy
                              • Gość: pitek Re: Bylem w Australii kilka razy i nikogo madrego IP: *.tpg.com.au / *.tpgi.com.au 16.01.05, 12:25
                                jakim kretynem trzeba byc zeby cos takiego napisac...
                                • Gość: Dr Who Re: Bylem w Australii kilka razy i nikogo madrego IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.01.05, 18:23
                                  Gość portalu: pitek napisał(a):

                                  > jakim kretynem trzeba byc zeby cos takiego napisac.

                                  Co najmniej takim jak ty i reszta w Australii
                          • Gość: Sztukmistrz Re: Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstw IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.01.05, 10:08
                            Podobno w Nowej Zelandii jest jeszcze gorzej, jesli chodzi wlasnie o te
                            nieszczesne samobojstwa. Nie pamietam dokladnie zrodla, ale to byla
                            powazna, akademicka ksiega. Epidemia samobojstw w NZ zaczela sie jak Roger Douglas zaczal reformowac tamtejsza gospodrke metodami a la Balcerowicz...
                            A wiec moze byc gorzej nawet niz w Australii!
                            • Gość: Dr Who Re: Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstw IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.01.05, 20:39
                              Tylko ze w biedniejszej Polsce nie ma takiej fali samobojstw jaka jest w
                              Australii. Czytalem gdzies ze Australia pod tym wzgledem jest No.1 na swiecie NZ
                              jeszcze w tyle.
                              • Gość: Sztuk Mistrz Re: Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstw IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 07:42
                                Trzeba by to sprawdzic w statystykach. Mysle, ze NZ ma jednak
                                tu przewage nad Australia... Ostatecznie ludzie uciekaja z NZ
                                do Australii, a nie w odwrotnym kierunku...
                                Pozdr.
          • himax Re: Ty debilu 16.01.05, 05:26
            Gość portalu: awe napisał(a):

            > napisz skad piszesz kretynie...

            Czy ty skretyniales w Edmonto od niskich temperatur?
            • Gość: Dr Who Re: Ty debilu. Poprawka IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.01.05, 23:31
              Czy ty skretyniales w Edmonton (Canada) od niskich temperatur?
              • himax Re: Ty debilu. Poprawka 17.01.05, 03:20
                Gość portalu: Dr Who napisał(a):

                > Czy ty skretyniales w Edmonton (Canada) od niskich temperatur?

                tak mialo byc
                • Gość: Kagan Himax to tez "wiarus"? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 04:15
                  Bardzo prawdopodobne... sad
    • prawdziwystarywiarus PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? 17.01.05, 12:38
      Głupiejątka dezinformacyjne, kiepsko wam idzie!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=19444250&a=19502241

      Jak wytlumaczyc pierwsze miejsce w samobojstwach
      Autor: Gosc: Dr Who IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net
      Data: 16.01.2005 02:13

      ===

      Otóż, głupiejątka dezinformacyjne, w samobojstwach dorownujecie nam bez trudu!
      Jak sie cytuje akademickie opracowania, to trzeba sie chociaz troche wyznawac na
      tym, wedlug jakich wskaznikow sie te dane porownuje miedzynarodowo.

      Otó? akurat w samobojstwach, moje drogie głupiejątka, Polska juz prawie
      zrealizowała wasze ambicje cywilizacyjnego postępu. Idzie bowiem z Australia leb
      w leb: 17.9 do 17.9 samobojstw na 100 000 mieszkancow. Idealny remis! Na podobny
      remis w innych dyscyplinach, takich jak dochod narodowy na glowe, srednia
      dlugosc zycia, etc. przyjdzie wam jeszcze troche poczekac. Brytyjski "The
      Economist" pisal w maju 2004, ze zapewne okolo 59 lat.

      A moze juz nawet nas przescigneliscie? Bo to widzicie, istnieje jeszcze i taka
      mozliwosc, ze wy z przyzwyczajenia falszujecie statystyke miedzynarodowa, kiedy
      tylko macie po temu okazje. Do raportu WHO, ktorego redagowanie trwalo prawie
      dwa lata, wydanego w 2002 roku, panstwa czlonkowskie ONZ mialy zameldowac
      najswiezsze dane, jakie mialy za lata 1990-2000. Wiekszosc danych krajow Europy
      Wschodniej podala dane z 1999 roku. Natomiast najswiezsze dane, jakie
      odraportowala do Genewy Polanezja, byly z 1995 r.

      Co macie do ukrycia w temacie samobojczym na tle transformacji ustrojowej,
      głupiejątka? Nawet Bialorus podala dane z 1999 roku. Natomiast Polanezja, jak
      zwykle, zawsze musi dlubac i manipulowac przy statystyce, przy pomocy
      zatroskanych telefonów: "no bo to, profesorze... wicie, rozumicie...
      niepolitycznie jakos...trza by cos z tym zrobic..."

      Gdyby wam od 1995 roku spadla w Polanezji stopa samobojstw na 100 000 populacji,
      nie omieszkalibyscie sie tym osiagnieciem pochwalic, wiec zapewne w realu wam ta
      stopa wzrasta, zapewne sporo szybciej niz zyciowa.

      No, ale u was tak juz jest, Polanezja juz tak ma, ze jak fakty sa dla niej
      niekorzystne, to tym gorzej dla faktow, nie?

      =====================

      www.who.int/violence_injury_prevention/violence/global_campaign/en/chap7.pdf
      World report on violence and health
      Edited by Etienne G. Krug, Linda L. Dahlberg, James A. Mercy,
      Anthony B. Zwi and Rafael Lozano
      World Health Organization, Geneva, 2002

      National suicide rates vary considerably (see Table 7.1). Among countries
      reporting suicide to the World Health Organization, the highest suicide rates
      are found in Eastern European countries (for example, Belarus 41.5 per 100 000,
      Estonia 37.9 per 100 000, Lithuania 51.6 per 100 000 and the Russian Federation
      43.1 per 100 000). High rates of suicide have also been reported in Sri Lanka
      (37 per 100 000 in 1996), based on data from the WHO Regional Office for
      South-East Asia ( 10). Low rates are found mainly in Latin America (notably
      Colombia 4.5 per 100 000 and Paraguay 4.2 per 100 000) and some countries in
      Asia (for example, the Philippines 2.1 per 100 000 and Thailand 5.6 per 100
      000). Countries in other parts of Europe, in North America, and parts of Asia
      and the Pacific tend to fall somewhere in between these extremes (for example,
      Australia 17.9 per 100 000, Belgium 24.0 per 100 000, Canada 15.0 per 100 000,
      Finland 28.4 per 100 000, France 20.0 per 100 000, Germany 14.3 per 100 000,
      Japan 19.5 per 100 000, Switzerland 22.5 per 100 000 and the United States 13.9
      per 100,000.

      TABLE 7.1: Age-adjusted suicide rates by country, most recent year available.
      Suicide deaths per 100 000 population:

      Australia: 17.9 (1998)
      Kanada: 15.0 (1997)
      USA: 13.9 (1998)
      Polska: 17.9 (1995)
      Wegry: 36.1 (1999)
      Ukraina: 33.8 (1999)
      Rosja: 43.1 (1998)
      Kazachstan: 37.4 (1999)
      Bialorus: 41.5 (1999)
      • Gość: Sztukmistrz Re: PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 14:02
        Czy ty rozumiesz co to sa dane ADJUSTED, w tym przypadku
        age adjusted? Zauwazyles moze, ze Australia raz podaje stope
        bezrobocia "raw" ("surowa"), a raz "seasonally adjusted",
        w zaleznosci, ktora z nich jest akurat nizsza?
        I ze w Australii, w odroznieniu np. od Polski, nie ma
        surowej zimy, ktora pzerywa prace na buowach, wiec
        najprawdopodobniej owe sezonowe zmiany w zatrudnieniu w
        Australii sa tylko wynikiem zbyt bujnej fantazji
        australijskich statystykow, i sluza tylko zaciemnianiu
        obrazu rzeczy?
        • prawdziwystarywiarus Re: PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? 17.01.05, 14:17
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          > Czy ty rozumiesz co to sa dane ADJUSTED, w tym przypadku
          > age adjusted? Zauwazyles moze, ze Australia raz podaje stope
          > bezrobocia "raw" ("surowa"), a raz "seasonally adjusted",
          > w zaleznosci, ktora z nich jest akurat nizsza?
          > I ze w Australii, w odroznieniu np. od Polski, nie ma
          > surowej zimy, ktora pzerywa prace na buowach, wiec
          > najprawdopodobniej owe sezonowe zmiany w zatrudnieniu w
          > Australii sa tylko wynikiem zbyt bujnej fantazji
          > australijskich statystykow, i sluza tylko zaciemnianiu
          > obrazu rzeczy?


          Po pierwsze, WHO o zupie, czyli samobojstwach, a Kagan o doopie, czyli bezrobociu.

          Po drugie, w tym wypadku, profesorze Krawczyk, dane WHO (wedlug tej samej
          metodologii dla wszystkich krajow tej tabeli) sa 'age adjusted' na strukture
          demograficzna kazdego z krajow, aby wynik nie zostal wypaczony przez np.
          nadmierna liczbe samobojstw starcow powyzej 90-ki, ktorych jedni maja wielu, a
          inni prawie wcale.

          Age adjustment jest robiony centralnie, przez WHO w Genewie, w takiej samej
          metodologii dla wszystkich po to wlasnie, zeby dane byly bezposrednio
          porownywalne pomiedzy krajami, i zeby indywidualne rzady nie mogly nimi
          manipulowac. Dlatego Australia i Polska sa w stopie procentowej samobojstw na
          100,000 ludnosci (nie ilosci), leb w leb - 17.9/100 000.

          WHO tez klamie, Kaganini? Zaoferuj im swoje uslugi!

          Albo przyczyn sie osobiscie do wzrostu stopy samobojstw, deklarujac w
          testamencie, czy wolisz byc liczony w Polsce, czy w Australii.
          • Gość: Sztukmistrz Re: PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 14:33
            Czemu nagle "profesorze Krawczyk" a nie np. "rencisto Keller"?
            A na serio: skad te zalozenia, ze najwiecej
            samobojstw popelniaja starcy ponad 90 lat,
            a nie np. mlodziency ponizej 21 lat?
            Znow statystycy manipuluja danymi.
            Czemu nie podadza danych surowych, tylko
            manipulowane? Jesli chcesz, to odpowiednia
            manipulacja moge udowodnic, ze np. najwyszy dobrobyt
            jest na obszarach wiejskich Nowej Gwinei, jesli za miernik
            dobrobytu wezmiemy brak halasu i smrodu generowanego
            przez samochody (Nowa Gwinea nie ma praktycznie drog,
            samochody jezdza tam tylko w stolicy i jej okolicach)... wink
            A taka Grenlandia tez nie ma drog, wiec malo jest tam
            wypadkow samochodowych na 1000 mieszkancow...
            Nowa Kaledonia nie ma zas kolei, stad ma zerowa ilosc
            wypadkow kolejowych i zerowa ilosc ich ofiar. ITP. ITD.


            wezmiemy
            • Gość: Don2 Sztukmistrz IP: *.westln01.mi.comcast.net 17.01.05, 14:45
              www.choice.com.au/viewArticle.aspx?id=101709&catId=100447&tid=100008&p=1
              o tym systemie mowie. Pewnie ze kompresor jest lepszy ale tez kosztuje a
              evaporative AC jest duzo tansze. Wyglada na to ze to dziala w Australii ale nie
              pytaj w lokalnym sklepie bo wiadomo. W prostym wykonaniu to mokry recznik i
              wentylator nawiwajacy na niego. Na parowanie wody odbierane jest cieplo z
              otoczenia i przez to nastepuje obnizenie temperatury. Trzeba uwazac zeby nawiew
              nie byl na sciane bo odlei tapete a moz enawet dykte i dom sie zawali...

              Pamietasz gliniane parowniki na kaloryfer w PRL? Woda parowala nawilzajac
              powitrze. Ta sama zasada. Male rachunki elektryczne! Moze zaloz firme robiaca
              takie proste urzadzenia?
              • Gość: kan_z_oz Don IP: *.mega.tmns.net.au 20.01.05, 11:15
                Nie przejmuj sie tak bardzo tymi problemami chlodzenia bo nie sa takie
                straszne. Zainstalowanie centralnego systemu chlodzenia i ogrzewania nie jest
                zadnym problemem. Sami mamy taki od lat.
                W sumie wiekszosc domow w Sydney i nie tylko ma taki czy inny system. Ceny
                spadaja z roku na rok. Nie jest to wielki problem ani koszt. Systemy te maja
                oddzielna faze i nigdy nie mielismy zadnych problemow z 'korkami'. Upaly sa,
                ale nie trwaja caly czas.
                Nie bedziesz tez zawiedziony jakoscia i cenami owocow, trzeba tylko wiedziec
                gdzie kupowac. Mozna w sezonie kupowac prosto z grzadki, rosnie wszystko. Teraz
                jest sezon na mango; pyszne, soczyste i swieze.
                Nigdy w zyciu nie zaplacilam za jablka $ 5/kg, ale nie przecze, ze jest taka
                mozliwosc. Wokol samego Sydney sa sady, gdzie mozna kupowac skrzynakami, kazda
                odmiane jablka w sezonie jaka tylko istnieje!
                Pozdrawiam z Sydney

                • Gość: Sztukmistrz Re: Don IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.01.05, 13:00
                  Tak, sa tanie, jednofazowe "systemy" chlodzenia typu wiatrak
                  i mokry recznik. Na serio: sa tanie air condition, ale one
                  wytrzymuja gora 2 sezony, i kupa ich jest pozniej wystawiana
                  przy zbiorce smieci, bo naprawa ich jest nieoplacalna ze wzgledu
                  na przepisy ochrony srodowiska.
                  Mango coraz mniej przypominaja ostatnio mango, a coraz
                  bardziej kartofle. Inne owoce w suopermarketach tez. A nie
                  kazdy ma czas jechac po 10-20km na dobry market (bazar), albo
                  50-100km za miasto np. do sadu...
                  Sydney ostatnio nie plonie, ale plonely juz okolice
                  Adelaidy i Perth (po Adelajda 10 osob sie upieklo na smierc
                  w ogniu, bo straz pozarna jest wszedzie tu amatorska,
                  tylko w samym city, gdzie jest rzad i centrale biznesu jest
                  ona zawodowa)...
                  • Gość: Don2 Hmmm IP: *.gim1bem.pcs.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 05:32
                    A wiec dlaczego ludzie nie stosuja recznika i wiatraka? Przeciez to dziala i
                    jest proste. A moz etaniejbyloby wynajac jakiegos goscia do krecenia wiatrakiem
                    i moczenia recznika? Ja luie mango jak jest pomoczone w spirytusie przez pare
                    tygodni, no ale tak to wchodzi mi kazdy owoc, nie tylko mango!
                    • Gość: fmw Re: Hmmm IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 08:13
                      To proste: wiatrak jest na prad (240V~), a recznik mokry.
                      A woda z kranu dobrze przewodzi prad elektryczny.
                      Nie kazdy ma zreszta w domu Hindusa do zmieniania recznikow wink
                      Na serio: jedynie klimatyzator z kompresorem
                      (podobny do samochodowego) jest ekonomiczny i wydajny.
                      Woda jest deficytowa w Australii, stad nie moze byc uzywana
                      do chlodzenia w otwartym obiegu, a tzw. zamkniety
                      tez ma duze straty wody. A kompresor jest drogi, i na to nic nie
                      poradzisz, ale tylko on dobrze chlodzi...
                      Pozdr.
                    • himax Re: Hmmm 23.01.05, 23:43
                      Gość portalu: Don2 napisał(a):

                      > A wiec dlaczego ludzie nie stosuja recznika i wiatraka? Przeciez to dziala i
                      > jest proste. A moz etaniejbyloby wynajac jakiegos goscia do krecenia wiatrakiem
                      >
                      > i moczenia recznika? Ja luie mango jak jest pomoczone w spirytusie przez pare
                      > tygodni, no ale tak to wchodzi mi kazdy owoc, nie tylko mango!
                      • Gość: fmw Re: Hmmm IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 23:50
                        Szybki jestes Himax, czy raczej twoj sprzet? wink
                        pzdr.
          • Gość: Koles Re: PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? IP: 202.147.117.* 18.01.05, 08:52
            Ty wiarus masz sporo czasu na pisanie na forum. A wiesz czemu?
            Jestes bylym ksiadzem katolicki, misjonarzem z Polski, ktory dobieral sie w
            Australii do ministrantow, wiec cie odeslali szybko do klasztoru w Polsce,
            gdzie jestes bardzo nieszczesliwy i pisujesz na forum GW pod loginem, aby nie
            wyszlo, ze piszesz z Polski, na ktora zdechle psy wieszasz ty niewdzieczniku,
            zamiast sie cieszyc, ze nie siedzisz w australijskim pyerdlu.
            • Gość: KAGAN Re: PIERWSZE MIEJSCE W SAMOBOJSTWACH? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 04:14
              A czego cie uczyli w seminarium duchownym na temat samobojcow?
              Pewnie ze od rodziny samobojcy mozna zazadac znacznie wiecej za pochowek...
    • prawdziwystarywirus Re: Australia krajem III swiata! 20.01.05, 06:39
      Ty kutwo.
      • Gość: Forumowicz Re: Australia krajem III swiata! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.01.05, 12:53
        Do kogo napisalas slowa "ty kutwo", opiekunko "wiarusa"?
        • Gość: Kagan Re: Australia krajem III swiata! IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 05:07
          A "prawdziwystarywiarus" to byly ksiadz katolicki, misjonarz z Polski, ktory
          dobieral sie w Australii do ministrantow, wiec go odeslali szybko do klasztoru
          w Polsce, gdzie jest bardzo nieszczesliwy i pisuje na forum GW pod loginem, aby
          nie wyszlo, ze pisze z Polski, na ktora zdechle psy wiesza ten niewdziecznik,
          zamiast sie cieszyc, ze nie siedzi w australijskim pyerdlu. sad
          • Gość: Don2 Re: Australia krajem III swiata! IP: *.gim1bem.pcs.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 05:35
            No, uwazaj. Jak sie prawdziwywiarsu dowie cos tu powypisywal to sie za ciebie
            wezmie!

            Slepy, nieruchomy a to Don-nietoperz z pazurami.
            • Gość: faszywymlodywirus Re: Australia krajem III swiata! IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 06:02
              Ja sie zadnych wiarusow nie boje, szczegolnie starych!
              fakszywymlodywirus
    • pawel_z_melb do Dona: komentarze do komentarzy 21.01.05, 16:07
      czesc:
      widze, ze rzeczywiscie przygladasz sie Australii wiec pare alternatywnych uwag:



      Dziekuje ci za komentarz. Mimo wszystko wydaje mi sie ze mieszkasz w pieknym
      kraju prowadzisz bardzo ciekawe zycie- wystarczy poczytac twoje posty by
      zauwazyc ze jestes czlowiek bardzo ineteligentnym o olbrzymiej wiedzy i rowniez
      masz wielu ci niezyczliwych co dowodzi tylko twojego ogromnego sukcesu!

      >> to ciekaw jestem jakie wnioski bys wyciagnal a masowego wscieklego ataku,
      pelnego wszelkich mozliwych i niemozliwych pomowien na moja skromna osobe?
      (szczyt tego to pare miesiecy temu, ale i pare tygodni temu tez byla porzadna
      fala...
      Kagan=Sztukmistrz wypisuje ciezkie brednie n/t Au, wiec nie dziwota ze wielu
      ludzi to wkurza...


      Gora 10% Australii nadaje sie do zamieszkania.
      ++Tak ale to wielki kraj wiec 10% to moze byc bardzo duzo. Dlaczego pozostale
      90% jest niezamieszkale?

      P: wiekszosc to pustynia - rzeczywisce; ale wez pod uwage ze na terenie
      poronywalnym z cala Europa, czy polnocna Ameryka mieszka cos 18mln ludzi;
      tak wiec warunki zycia sa wiecej niz dobre...

      >>
      i ze slabym ogrzewaniem lub nawet bez, a w lato upaly czesto
      ponad 40 stopni C.
      ++rozumiem ze slabe ogrzewanie to problem w czasie tych zimnych zim, tak?
      Upaly, to jest problem. Jak dlugo trwa goraco 40C?

      Air condition nie jest rozwiazaniem, bo primo drogie w
      eksloatacji, secundo elektryka wysiada w najwieksze upaly
      (przeciazenie sieci).
      ++ Mowisz o compresorach czy parujacych. Ale czy znasz klimatyzacje oparta na
      evaporative effect? W istocie jest to micha z woda ktora paruje. Nie kazdy
      klimat sie do tego nadaje ale moze akurat by dizalalo w AU? Zdaje sie ze nie
      dziala w klimatach wilgotnych a dziala w suchych. Jest bardzo tanie.

      PzM:
      rzeczywiscie, eveporative cooling to obecnie jeden z najpopulraniejszych
      systemow, dominujacy w nowych domach

      >>
      Warzywa sa tu bez smaku,
      ++Tu mnie zalamales. To jest tragedia. zy mozna uprawiac wlasny ogrodek starym
      PRLowskim zwyczajem? Caly kraj przezyl wiele lat na tych ogrodkach.

      pzm: ???

      zabawne...
      my narzekamy jedynie na 'zwykle' pomidory i kupujemy 'naturalnie hodowane'
      - drozsze, ale lepsze...

      >>
      podobnie z owocami. Kilo jablek w supermarkecie
      min. 5 dolarow (dobrze ponad 10 zl) i to w sezonie.
      ++Naprawde?! Dlaczego tak jest? Myslalem ze jest duzo ziemi i fajny klimat na
      uprawe!!!!!

      pzm: i miales racje; ceny jablek to ok 2.70- 3.80, czasem >$4
      wg. mojej zony ceny moga sie wahac od 50 centow do $7

      inne ceny (zx ost. rachunku):
      marchewka: $1.98/kg
      avocado $1.47 szt
      nektarynki: $4.67/kg
      banany: $1.99/kg
      czeresnie (z zasady najdrozsze): 10.89/kg


      Imigrantow spoza W. Brytanii tu wrecz nie cierpia.
      ++Tak neistety jest wszedzie i tylko np sie hamuja. W Polsce tez.

      zabawne.
      w mojej okolicy 40% ludzi urodzilo sie w krajach nie- angielskojezycznych,
      premier stanu pochodzi z libanskiej rodziny, a burmistrz Melb. jest
      Chinczykiem...

      *ZDARZAJA SIE* przypadki rasizmu, uprzedzenia sa rzecza ludzka i jak don@
      pisal '++Tak neistety jest wszedzie';
      z takim zastrzezeniem nalezy jednak posumowac, ze Au jest jednym z najbardziej
      przyjaznych dla emigrantow krajow

      Pracy nie ma.
      ++ to jest wszedzie taka bryndza teraz. Social engineers rozwalili cale systemy
      swiatowe. Czy widzisz jakas szanse poprawy/ naprawy za naszego zycia? Czy znasz
      jakies strony do social engineers? Czy sa takie kierunki studiow? Przyznaje ze
      jeszcze nie googlowalem tego tematu.
      ***
      napewno: specjalista od Lema ma b. male szanse zatrudnienia;
      ale: jedna z dwoch najwazniejszych przyczn ograniczajach rozwoj firmy
      (obecnie) uwazaja... 'lack of suitably qualified emploees'


      Kraj zyje na kredyt.
      ++jest latwiej powiedziec kto nie zyje. ja nie zyje ale kto mnie slucha?
      pzm: prawda. to samo w USA


      O wize dla Polaka b. trudno.
      ++cale szczescie bo w ten sposb pomagaja Polakom w rozwazaniu innych wariantow.
      pzm:
      gdyby bylo latwo (z wizami emigracyjnymi) musielibysmy skoczyc z 18 do 180
      milionow ludnosci...
      wizy turyst/edukacyne - bez problemu...
      • Gość: pzm Re: do Dona: komentarze do komentarzy - kont. IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 21.01.05, 16:23
        jablka
        - jakoby 'min. 5 dolarow (dobrze ponad 10 zl) i to w sezonie.'

        Apples - 4 items Remember Sort: AlphabeticalSizeUnit PricePriceRed Tick

        Apples Pink Lady $6.98/kg
        Apples Red Delicious Medium $4.14/kg
        Farmland Lady William Apples $3.11/kg
        Lady William Apples Medium $3.98/kg

        z: colaph.colesmyer.com.au/fcgi-bin/sam.fcg?aab=dVIEr2R1&aaa=079
        sprawdzone przed chwila...

        i tyle na temat rzetelnosci danych podawnych przez Kagana/Szt-a

        pzdr

        Pawel
        • pawel_z_melb na deser: 21.01.05, 16:38
          moje ulubione:
          Au jest krajem okropnym (zdaniem Kagana) bo...


          i rzeczywiscie.
          ale niewazne, ze skoki narciarskie sa sportem potwornie drogim, ze mamy mnostwo
          pieknych basenow gdzie mozna spokojnie poplywac, ze mamy wspaniale warunki do
          sportow wodnych, ze mamy mnostwo basenow przydomowych
          'nie ma warunkow do uprawiania skokow narciarskich!'

          Kagan, po kiego grzyba to jeszcze siedzisz?
          • prawdziwystarywiarus Re: na deser: 22.01.05, 06:48
            pawel_z_melb napisał:

            > moje ulubione:
            > Au jest krajem okropnym (zdaniem Kagana) bo...
            >
            >
            > i rzeczywiscie.
            > ale niewazne, ze skoki narciarskie sa sportem potwornie drogim, ze mamy mnostwo
            >
            > pieknych basenow gdzie mozna spokojnie poplywac, ze mamy wspaniale warunki do
            > sportow wodnych, ze mamy mnostwo basenow przydomowych
            > 'nie ma warunkow do uprawiania skokow narciarskich!'
            >
            > Kagan, po kiego grzyba to jeszcze siedzisz?
            >
            >


            Fantastyczne! Tylko dlaczego Kagan akurat do Australii wyemigrowal, jesli jego
            priorytetem sa warunki do uprawiania skokow narciarskich? Trzeba bylo do
            Norwegii, chociaz tam z drugiej strony kiepsko sie spaceruje w szortach i
            klapkach w styczniu smile
            • Gość: fmw Re: na deser: IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 08:07
              Siedze, bo juz ponad milion Australijczykow pracuje za granica,
              jako gastarbajterzy. A czemu to zobacz na linku ponizej:
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,3865
        • Gość: pzm ps ps IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.01.05, 06:31
          jablka dzisiaj (Brimbank shopping centre, prywatny zieleniak) - moja zona
          kupila swoje ulubione po 1.97/kg
          - i nie jest to nic niezwyklego; zworoc uwage ze sklep internetowy (dostawa do
          domu) ma oczywiscie wyzsze ceny zywnosci

          tyle kaganowej 'szerokiej wiedzy' i rzetelnosci podawania danych

          pzdr

          Pawel
          • Gość: Applet Re: ps ps IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.01.05, 06:41
            Pawle, na jablkach to zony znaja sie najlepiej juz od czasow biblijnych i
            potrafia przechytrzyc sprzedawce
          • Gość: falszywymlodywirus Re: ps ps IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 07:51
            To twa zona, Pawelku, starcila prace?
            Bo jakby pracowala, to by nie miala czasu
            robic tanich zakupow po marketach...
            Musiala by kupowac w Safeway czy Coles,
            bo tylko one otwarte sa po godz. 17, czyli
            jak ludzie w Australii ZACZYNAJA konczyc
            prace. W Australii teraz pracuje sie min. 10 godzin
            dziennie, od 9 do 19 (pol godziny przerwy na lunch)
            poniedzialek do soboty, czesto w niedziele...
            Jak kto tu pracuje, to nie ma czasu na robienie
            tanich zakupow... sad
            • pawel_z_melb tak, tak... 22.01.05, 22:09
              jak juz wykazano, ze piszemy ciezkie glupoty to zostaja osobiste wycieczki
              prawda??
              • Gość: fmw Re: tak, tak... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 04:16
                Jakie wycieczki? Udowodnilem ad rem, ze piszesz nieprawde
                o Australii. Np. pisales ze zima w Melbourne to jak nieco zimniejsze
                lato w Polsce. Ale w Polsce w lato nie trzeba grzac, a w
                zime w Melbourne trzeba, i to mocno. Jak widzisz, atakuje
                cie zawsze ad rem. Nie moja wina, ze sie sam podkladasz
                zajmujac sie np. lichwa...
        • prawdziwystarywiarus Re: do Dona: komentarze do komentarzy - kont. 22.01.05, 06:45
          Gość portalu: pzm napisał(a):

          > jablka
          > - jakoby 'min. 5 dolarow (dobrze ponad 10 zl) i to w sezonie.'
          >
          > Apples - 4 items Remember Sort: AlphabeticalSizeUnit PricePriceRed Tick
          >
          > Apples Pink Lady $6.98/kg
          > Apples Red Delicious Medium $4.14/kg
          > Farmland Lady William Apples $3.11/kg
          > Lady William Apples Medium $3.98/kg
          >
          > z: <a
          href="colaph.colesmyer.com.au/fcgi-bin/sam.fcg?aab=dVIEr2R1&aaa=079"
          target="_blank">colaph.colesmye r.com.au/fcgi-bin/sam.fcg?aab=d VIEr2R1&aaa=079</a>
          > sprawdzone przed chwila...
          >
          > i tyle na temat rzetelnosci danych podawnych przez Kagana/Szt-a
          >
          > pzdr
          >
          > Pawel


          A na Victoria Market polowe tego, jak sie komus chce pofatygowac do srodka
          miasta zamiast do Colesa za rogiem...
          • Gość: Applet Victoria Market? IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.01.05, 06:59
            a gdzie to jest?
            • prawdziwystarywiarus Re: Victoria Market? 22.01.05, 07:25
              Gość portalu: Applet napisał(a):

              > a gdzie to jest?

              Nie rznijcie glupa, moj dobry czlowieku. W Melbourne. Oficjalnie Queen Victoria
              Market.


              www.liveinvictoria.vic.gov.au/CA256E8400227764/HeadingPagesDisplay/Living+In+VictoriaThe+LifestyleShops+&+RestaurantsShopping+at+Markets
              Queen Victoria Market
              Corner of Victoria and Elizabeth Streets, North Melbourne.

              Melbourne's largest market has almost everything. Discount clothes, jewellery,
              pictures, leather, plants, tourist items, buskers, as well as cheap fruit,
              vegetables and meat, poultry and seafood. A cultural experience in itself! Open
              Tuesday, Thursday, Friday, Saturday and Sunday.
            • Gość: fmw Re: Victoria Market? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 07:58
              W Melburnie. Blisko uniwerku.
          • Gość: fmw Re: do Dona: komentarze do komentarzy - kont. IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 07:56
            Juz pisalem, ze jak ktos pracuje, to nie ma czasu jechac
            na Victoria Market, bowiem otwarty jest on TYLKO w godzinach
            pracy. A w Australii nie da sie zreszta nijak
            urwac z pracy: boss wszystko widzi, i "koledzy" czy "kolezanki"
            od razu by zreszta doniesli starym australijskim zwyczajem...
            Tak wiec jak pracujesz, to placisz 5 dolcow za kilo jablek
            w supermarkecie... Chyba, ze jestes na bezrobociu jak
            Pawel z zona, albo pracujesz part time na uczelni, jak ja...
        • Gość: falszywymlodywirus Re: do Dona: komentarze do komentarzy - kont. IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 07:46
          Pawelek podaje ceny z "wielokulturowych" slumsow w Sunshine,
          gdzie zamieszkuje, a ja ze wschodnich dzielnic Melbourne , ktore
          sa mniej wielokulturowe, a wiec drozsze... Tam jadalne jablka w
          supermarkecie zaczynaja sie od 5 dolarow za kilo (ponad 10 zl)...
          Na bazarach mozna oczywiscie kupic taniej i smaczniejsze,
          co tez ja czynie...
        • kaganowski Re: do Dona: komentarze do komentarzy - kont. 26.05.05, 13:11
          Czy "pzm" to "pawel_z_melbourne"?
      • Gość: falszywymlodywirus komentarze do komentarzy do komentarzy IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 07:42
        Pawelek sie znow odezwal? Audit juz skonczony, szeryf (komornik) zabral
        co wartosciowsze meble i samochod, wiec Pawelek ma czas na pisanie bredni...
        Najbardziej sie usmialem, jak mnie Pawelek nazwal "specjalista
        od Lema", i wyciagnal z tego konluzje, ze tacy nie sa potrzebni
        Australii... No coz, tak samo mozna powiedziec, ze nie sa Australii
        potrzebni historycy, socjolodzy, specjalisci od Wellsa czy Tolstoja,
        bo oni gwozdzia ani marchweki nie wyprodukuja. Pomijajac juz
        "drobne" szczegoly ze jestem z wyksztalcenia ekonomista i politologiem
        oraz ze praktykowalem latami jako informatyk, to jak Pawelek mogl zrobic doktorat (inaczej niz po znajomosci), jesli nie wie, ze panstwa ktore zaniedbuja ogolna kulture i nauki podstawowe, w tym spoleczne, maja
        tez niski poziom rozwoju materialnego, bowiem jak to dawno powiedzial
        tow. Lenin (oczywiscie nie on to wymyslil, ale starozytni Grecy czy
        inni Rzymianie) "WSZYSTKO JEST POLACZONE ZE WSZYSTKIM"...
        • prawdziwystarywiarus Kagan sobie roi, że sobie roi,że sobie nic nie roi 22.01.05, 07:56
          Gość portalu: falszywymlodywirus napisał(a):

          jestem z wyksztalcenia ekonomista i politologiem
          > oraz ze praktykowalem latami jako informatyk,


          No, a owoce tego zbierasz dzisiaj, prawda, skoro zmuszony jestes pieniaczyc sie
          z Centerlinkiem o niepunktualne doplaty do komornego...

          Byc moze gdybys byl z wyksztalcenia przynajmniej pszczelarzem, oraz praktykowal
          latami jako saksofonista w knajpie, znajdowalbys sie obecnie na komfortowej
          emeryturze, zamiast w wieku 56 lat goraczkowo rozgladac sie z Australii za
          chalturami a to w Lublinie, a to w Rzeszowie...

          Spojrzyj prawdzie w oczy, Kaganini. Gdybys byl osiagnal jakikolwiek powazniejszy
          sukces w ktorejkolwiek z dziedzin, w ktorych pobrales wyksztalcenie, olewalbys
          nas wszystkich razem z tym Forum z duzej wysokosci. To ze tu jestes pod tuzinami
          ksyw, to posredni dowod ze w realu ci nie wyszlo - wyraznie cos sobie
          kompensujesz. Coz, bywa.
          • Gość: fmw Re: Kagan sobie roi, że sobie roi,że sobie nic ni IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 08:05
            Daj wreszcie ten link, gdzie niejaki Kagan sie pieniaczy z
            Centrelinkiem o jakies doplaty do komornego, albo sie zamknij
            (put up or shut up).
            Faktem jest, ze w Australii o prace bardzo trudno, chyba, ze sie
            nie ma kwalifikacji. Najwiekszy popyt jest tu na sprzataczki
            i sprzataczy, szczegolnie w domach starcow i na parobkow do
            okresowych prac w rolnictwie, a takze do usuwaczy azbestu.
            Tak wiec juz ponad milion Autralijczykow pracuje za granica,
            jako gastarbajterzy, nad czym mocno boli niejaki Mr Pratt z
            "szetla" gdzies w Polsce w THE AGE z ostatniego czwartku.
            Polecam: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3865
          • Gość: Applet A ty Wiarusie jaki sukces osiagnales? IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.01.05, 08:10
            "Gdybys byl osiagnal jakikolwiek powazniejszy sukces w ktorejkolwiek z
            dziedzin, w ktorych pobrales wyksztalcenie, olewalbys nas wszystkich razem z
            tym Forum z duzej wysokosci."
            • Gość: fmw SUKCES "Wiarusa" IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.01.05, 08:17
              Najwiekszy sukces wiarusa to donos na Kagana, dzieki ktoremu
              Kaganowi nie przedluzyli kontraktu na Monash. Ale nie ma
              dla Kagana tego zlego, co by mu na dobre nie wyszlo, bo zamiast
              sie meczyc z pewna zwariowana a glupia jak but zydowka i ukrainskim
              nacjonalista na Monash, ma on teraz ciekawsza i lepiej platna
              prace (nie powiem gdzie z wiadomych wzgledow)...
              • Gość: yeah Re: No powiedz Kagan...powiedz IP: *.vf.shawcable.net 22.01.05, 09:20
                • Gość: yeah Re: Kagan, moze zamieniles sie ze swoim lekarzem? IP: *.vf.shawcable.net 22.01.05, 09:24
                  Gratuluje!
                  >Co roku w Australii 300 dzieci cierpi z powodu konfliktu immunologicznego

                  Matka Abby, Natasha, szaleje z radości. Dzięki nowatorskiej metodzie ma trójkę
                  dzieci, tak jak zawsze marzyła!
                  FOTO REUTERS
                  Australia. Malutkiej Abigail Skinner miało nie być na świecie. Okazało się
                  bowiem, że organizm jej matki, wytwarzając przeciwciała, dosłownie zabija
                  rozwijające się płody.

                  Ale po raz pierwszy w historii medycyny lekarzom z kliniki w Sydney udało się w
                  warunkach laboratoryjnych wytypować embrion, który przetrwał ten atak. Dziś
                  dziewczynka ma już 14 miesięcy i jest zdrowa jak ryba.

                  - Problem zaczął się w chwili urodzin mojego drugiego dziecka. Przyszło na
                  świat z ciężką anemią. Ledwo przeżyło. Byłam pewna, że nie spełnią się moje
                  marzenia o posiadaniu trójki pociech - opowiada szczęśliwa mama, Natasha
                  Skinner.

                  Nowa nadzieja
                  W sukurs kobiecie przyszła medycyna i specjaliści z Royal North Shore Hospital
                  w Sydney. Zaproponowali zapłodnienie metodą in vitro. Wytworzone w ten sposób
                  komórki zarodkowe poddano testom genetycznym. I tylko te, które - jak się
                  okazało - nie będą powodować konfliktu krwi z matką, wszczepiono kobiecie.

                  Australijscy uczeni, którzy dopiero teraz ogłosili światu o swym osiągnięciu,
                  wierzą, że metoda doboru odpowiednich komórek stanie się niebawem powszechnie
                  dostępna<
                  • Gość: fmw Re: Kagan, moze zamieniles sie ze swoim lekarzem IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 04:13
                    Jesli matka ma ten konflikt, to znaczy, ze natura nie zyczy
                    sobie aby miala dzieci. W Australii mamay sporo kalek,
                    sztucznie utrzymywanych przy zyciu, bo lekarze i pielegniarki
                    zarabiaja na tworzeniu i trzymywaniu przy zyciu takich kalek,
                    ktore sa wielkim obciazeniem budzetu. Nie chodzi mi tu o eutanazje,
                    ale o zaprzestanie produkowania metodami in vitro i innymi
                    sztucznymi a kosztownymi metodami dzieci,
                    ktore nigdy nie beda pelnosprawne, i od poczatku do
                    konca beda tylko ciezarem dla spoleczenstwa. Medycyna niech
                    sie lepiej zajmie profilaktyka, ktora jest bardziej cost effective
                    niz drogie operacje oraz upowszechnieniem uslug dentystycznych,
                    ktore w Australii nie sa na Medicare, a wiec sa dostepne tylko
                    dla 10-20% ludnosci...
    • Gość: Don2 Re: Australia krajem III swiata! IP: *.impsat.com.co 22.01.05, 23:21
      widze ze ominale mnie pokojowa dyskusja. Widze ze temperamenty sie dopasowly i
      moze wrocimy do dawnych dobrych czasow. Pozdrawaiam was, czesc!

      **czepia sie u gluchy a to Don-nietoperz.
      • Gość: Ekonomista Którym krajem jest wtedy Polska IP: 83.233.227.* 23.01.05, 17:41
        Do jakiej kategrii zaliczyć kraj gdzie psy dupami szczekają czyli Polskę
        • Gość: fmw Re: Którym krajem jest wtedy Polska IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 23:05
          Psy dupami szczekaja na zadupiu Australii, ktore
          zaczyna sie w Sunshine, czyli tam gdzie mieszka Pawel,
          co udaje ze jest z Melbourne.
          A z ciebie taki ekonomista jak ze mnie cesarz chinski!
    • Gość: fmw Re: Australia krajem III swiata! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 24.01.05, 10:06
      Dzis na SBS TV w dzienniku potwierdzili ten trend.
      Za 10 lat ma w Australii zniknac przemysl, upasc budownictwo,
      i pewnie tez rolnictwo (brak wody), a kraj ma zyc wylacznie
      ze zwiekszonego jeszcze bardziej eksportu surowcow mineralnych.
      Tak przynajmniej twierdzi firma Access Economics, zblizona
      do kol rzadowych...
    • Gość: Kagan Re: Australia krajem III swiata! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 31.01.05, 09:01
      Ale wytlumaczcie to wiarusowi!
      • kaganowski Re: Australia krajem III swiata! 24.05.05, 08:52
        Tak, wiarus jest wyjatkowo odporny na fakty...
    • miroslaw_krupinski Re: Australia krajem III swiata! 27.05.05, 05:23
      A co to mnie obchodzi? Mi jest dobrze w tym III swiecie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka