Dodaj do ulubionych

obyczaje-Holandia

IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 07:23
Po prostu musze odgrzac ten watek.Wiem,ze Pola juz zaobserwowala holenderski
brak tendencji do przywlaszczania sobie obcego mienia.(no,moze nie dotyczy to
cudzych rowerow...)Ale do mnie sie wlamano,a raczej wkradziono(bez
wytrycha,tluczenia etc-weszli przerz okno szeroko otwarte)i ...nie zginelo
nic.Ja sie nie dziwie ,ze nie ukradli sprzetu,ktora jest chyba
najpopularniejszym lupem w Polsce,piecioletniego laptopa,ale mam na scianie 3
dziela sztuki!Oczywiscie,dzieki bogu,ze nie ukradli,bo nie moje,tylko nalezace
do mieszkania.

Stad pytanie,czy kiedys wam cos ukradziono zagranica?pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Isatje Re: obyczaje-Holandia IP: *.upc-d.chello.nl 24.05.02, 09:23
      a nawet jakby ci ukradli to co? Holenderskie ubezpieczenia sa bardzo dobre i
      zwracaja sporo kasy za szkode. Wiec o to akurat nie trzeba sie martwic.

      Pozdrawiam
      • Gość: kicius Re: obyczaje-Holandia IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 09:31
        Chodzi o obyczaj...mily skadinad.
      • Gość: Pola Re: Isa... IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 11:22
        dzwonilas wczoraj do mnie?? smile
    • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 09:57
      Ha! A mi zginela 2 dni temu mydelniczka!
      Zostawilam ja w srode wieczorem a w czwartek rano juz jej nie bylo.
      Z tym, ze to bedzie chyba jeden z nielicznych wyjatkow, kiedy cos sie komus
      gubi w Holandii.
      Pomyslec, niech ktos sprobuje zostawic w Polsce rower, zapiety na 5 zamkow, na
      chociaz 3 dni na ulicy. Samobojstwo. Mi ukradli w Polsce rower spod drzwi. A
      tu, na uniw. stoja grzecznie, nikogo nie obchodzi cudzy rower. Zyc nie umierac.
      • Gość: Isatje Re: obyczaje-Holandia IP: *.upc-d.chello.nl 24.05.02, 10:05
        A mnie najbardziej sie podoba ze moge zostawic wszystkie krzeselka i stol
        (plastikowe komplety ogrodowe) w ogrodku przed domem. Stoja tam caly rok i
        zupelnie nikt sie nimi nie intersuje. A w PL...musialam codziennie chowac z
        obawy ze komus sie spodobaja mimo ze ogrod byl otoczony dookola siatka.
      • Gość: kicius Re: obyczaje-Holandia IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 10:07
        Z rowerami mam dokladnie odwrotne doswiadczenia.Przed przyjazdem do Holandii
        mieszkalam na Wegrzech-zawsze mialam rower,nigdy -zamka.Tutaj ,od razu na
        poczatku,dostalam zamek w prezencie,ale wydawalo mi sie,ze zamykanie roweru
        ebdzie wyrazem braku wiary w ludzi etc-rabneli.Pozniej ,nauczona
        doswiadczeniem,zaczelam zamykac na jeden maly zamek,znow ukradli,wiec
        zainwestowalam w dwukilogramowa kobyle i na razie spoko.

        Ale ciagle nie moge zrozumiec po co zadawac sobie trud wchodzenia do cudzego
        mieszkania i nic nie zabrac.Jedyne co mi przychodzi do glowy ,to,ze albo ktos
        pomylil domy,albo z toalety chcial skorzystac....
        • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 10:28
          kurcze, to niezle musialas zainwestowac, jezeli to jest rzeczywiscie 2 kilo. Ja
          mam taki rower, ze nawet nie chce na niego patrzec, stary, bez swiatel, 1,5
          hamulca, rozklekotany tyl, cos mu tam wystaje. ale tak sie ciesze, ze jezdzi!!!
          ale zamek to mam kiepski. kurde, ale jezdzi!!! (rower, nie zamek)
          najfajniejsza rzecz, to jednak to, ze Holendrzy zostawiaja dom zamkniety na
          lichy zatrzask. a drzwi od ogrodu wcale nie zamykaja. hm.
          • Gość: kicius Re: obyczaje-Holandia IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 10:42
            Dokladnie,byla to inwestycja,z ciezkim sercem inwestowalam,teraz mi ciezko
            jezdzic,ale trzeciego roweru nie dam sobie ukrasc!!!!!!

            Z uporem maniaka wracam do "wlaman"-ja sie nie dziwie ,ze oni tylko liche
            zatrzaski stosuje,skoro nawet jak intruz wchodzi do domu,to niec nie
            zabiera.Jak juz wrocilam do siebie po przeszukaniu ,z ciezko bijacym sercem i
            ostrymi sztuccami w reku ,domu,to nawet poczulam sie troche urazona,ze mi nic
            nie zabrali,rozumiem,ze jeden laptop ma 5 lat,ale drugi nowy,a polski
            paszport,a pierscionek zareczynowy z brylantem,to co,pies?
            • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 10:51
              to naprawde dziwne, ze niczego nie ukradli... hmm a moze tylko otworzyli okno?
              a moze im sie laptop nie spodobal? smile nic nie zginelo? hmm...
              to chyba trzeba sie cieszyc. taki swiat piekny.
              mnie tylko denerwuja sznurki zamiast wlacznikow. dyndajace sznurki.
            • baloo1 Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 10:53
              Moze podczas twojej nieobecnosci w TV lecial jakis ciekawy program ? Mecz jakis
              albo Big Brother ? I goscia przypililo, bo mial daleko do domu ... ;oD
              Pozdrawiam
              • Gość: Pola Re: baloo IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 11:21
                dobre smile))))))))

                ja jednak mysle, ze kawa sie komus skonczyla, a sklepy
                byly pozamykane :_)))))))))))))
    • Gość: Pola Re: obyczaje-Holandia IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 11:18
      ukradziono nam dwa rowery w ciagu dwoch tygodni, z
      samochodu ktos sobie wykrecil glosniki, nie mamy alarmu,
      wiec nie bylo to trudne, teraz juz sie nie dziwimy, jak
      wsiadamy np. rano do samochodu, ze jest otwarty...
      Obyczaj Holenderski to to nie jest, mieszkamy w
      nieciekawej dzielnicy, wlasciwie to czasem czuje sie,
      jakbym mieszkala w Turcji, a nie w Holandii.
      Aha, raz ukradziono mi portfel w sklepie - rowniez jakies
      nie-Holenderskie dziewcze, lat ok. 16, z niemowleciem na
      rekach. Portfel odzyskalam, bo zaczekalam przed sklepem i
      zlapalam zlodziejke.
      • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 12:00
        kurde... czemu mi nikt nie kradnie roweru?...
        och, ja glupia, czego tu chciec wiecej od zycia.
        • Gość: Pola Re: obyczaje-Holandia IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 12:10
          > kurde... czemu mi nikt nie kradnie roweru?...
          > och, ja glupia, czego tu chciec wiecej od zycia.

          jak chcesz to nasle chlopakow z sasiedztwa smile))))
          teraz mam nowiutenki rower, ale i tak boje sie nim
          jezdzic do centrum, jak juz jade to zostawiam na parkingu
          strzezonym i na dwa zamki zamykam hehe :_)))))

          • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 12:13

            > jak chcesz to nasle chlopakow z sasiedztwa smile))))

            lepiej nie smile))))) jeszcze potrzebuje troche pojezdzic
            ale dzieki za pomoc smile))))

            a co powiesz na rolki?

            • Gość: Pola Re: obyczaje-Holandia IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 12:20
              > a co powiesz na rolki?

              rolki - jak najbardziej, ale nie po miescie, tylko do
              parku :_))
              >

              • annabl Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 12:30
                jak tu jestem to az mi sie chce polatac na tych rolkach
                a u mnie w domu najpierw musi sie zebrac brygada, potem obrac cel, potem udac
                sie do parku, a potem ... a moze nie o porownania chodzi.
                a juz najbardziej podoba mi sie, ze maja regulowane dno basenu. smile
                • Gość: Pola Re: nieoczekiwana zmiana tematu :) IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 12:42
                  do Polski jade w srode - na dwa tygodnie smile)))

                  juhuuuuu!!!!!!!!!!!
            • mister1 Re: obyczaje-Holandia 28.05.02, 21:30
              kradziez roweru to w NL nie przesteptwo a wykroczenie (jak jazda bez biletu)
        • Gość: zuzia to bylo inaczej... IP: 146.101.134.* 24.05.02, 12:11
          ...wedlug mnie nic ci nie ukradli bo nic nie chcieli - na pewno zalozyli
          podsluch w telefonie albo inne "zabawki" typu kamerki itp... radze przeszukac
          dom. smile))

          pozdraiwam
          • Gość: kicius Re: to bylo inaczej... IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 12:16
            a po co mieliby mnie podlsuchiwac albo kamerowac,przeciez w Holandii moga i
            tak wszystko zabaczyc przez okna?
          • Gość: jachu Re: Holandia - obyczaje IP: *.proxy.aol.com 24.05.02, 12:20
            a lodowke sprawdzalas. Do mnie jak raz sie ktos wlamal, to przede wszystkim
            opedzlowal lodowke ze starej ryby, ktorej nikt nie chcial jesc, a wszyscy
            ciagle zapominali ja wyrzucic.
          • annabl Re: to bylo inaczej... 24.05.02, 12:31
            Gość portalu: zuzia napisał(a):

            > ...wedlug mnie nic ci nie ukradli bo nic nie chcieli - na pewno zalozyli
            > podsluch w telefonie albo inne "zabawki" typu kamerki itp... radze przeszukac
            > dom. smile))
            >
            o rany, to powazna sprawa sie z tego zrobila

            • Gość: zuzia Re: to bylo inaczej... IP: 146.101.134.* 24.05.02, 12:38
              a moze to jakas mafia albo inna grupa zorganizowana...??? kto wie... moze cie
              sledza w zwiazku z jakas sprawa. tongue_out
              • Gość: kicius Re: to bylo inaczej... IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 12:40
                Moze to moja mafia rodzinnna-pruszkowska albo przez przypadek wladowalam sie w
                cos kupujac trawe dla Biednego z watku o biednej polonii...
            • Gość: kicius Re: to bylo inaczej... IP: *.speed.planet.nl 24.05.02, 12:38
              BArdzo powazna,rozwinelam imponujaca paranoje od rana,podejrzewam,ze moj
              wspolspacz nie jest wcale top menagerem,czym usprawiedliwia swoje liczne
              podroze,tylko top terrorysta,ewentualnie nasza arystokratyczna landlady musi
              miec jakies powiazania i cos poukrywala w garazu...
              • annabl Re: to bylo inaczej... 24.05.02, 14:44
                Gość portalu: kicius napisał(a):

                > BArdzo powazna,rozwinelam imponujaca paranoje od rana,podejrzewam,ze moj
                > wspolspacz nie jest wcale top menagerem,czym usprawiedliwia swoje liczne
                > podroze,tylko top terrorysta,ewentualnie nasza arystokratyczna landlady musi
                > miec jakies powiazania i cos poukrywala w garazu...

                wlasnie, wlasnie... co oni tak ciagle podrozuja...? a moze zlodziejom chodzilo o
                zbior lyzeczek z BLOKKERA?

        • windmolen Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 17:58
          annabl napisał(a):

          > kurde... czemu mi nikt nie kradnie roweru?...
          > och, ja glupia, czego tu chciec wiecej od zycia.

          hahaha, a slyszalas ze dla Holendrow: "rower to dobro wspolne a zamek to
          wyzwanie", nie wiem skad stukasz annabl ale ja teraz mieszkam w rejonie Ranstad,
          tu to dopiero to kradna rowery, wczesniej studiowalem rok w Enschede (Twente) i
          tam male zamki wystarczaly a tu..., znow cytuje "jeden "slot" to smiech, dwa to
          podstawa a trzy to dobra inwestycja" wink)))
          no jasne ze wszystko zalezy od klasy roweru, ja jestem zadowolony z mojej starej
          kozy, jezdzi bez zarzutu a i zostawic moge wszedzie (no prawie, ale mam tez 2
          dobre zamki, he, he, he) wiec jakos mi nie spieszno zeby wymieniac na cos
          drozszego...

          pozdr.
          • Gość: Pola Re: obyczaje-Holandia IP: *.extern.kun.nl 24.05.02, 18:23
            No windy, tak sie wlasnie zastanawialam kiedy sie
            pojawisz smile))
            • windmolen Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 18:40
              Gość portalu: Pola napisał(a):

              > No windy, tak sie wlasnie zastanawialam kiedy sie
              > pojawisz smile))

              dzisiaj lece na parapetowke, musze prezent jeszcze kupic wiec nie postukam
              wiecej wink))
          • Gość: annabl Re: obyczaje-Holandia IP: *.athome.tue.nl 25.05.02, 15:45
            w Enschede (Twente) male zamki wystarczaly a tu...,
            ja jestem w Eindhoven i tu tez wystarczaja male zamki
            a mieszkancy (sami o sobie mowia, ze) sa spokojni, zreszta cale miasto tak tu
            wyglada (dopoki Philips nie wykreci zarowki)
            pozdr.
            • windmolen TU 26.05.02, 16:23
              Gość portalu: annabl napisał(a):

              > w Enschede (Twente) male zamki wystarczaly a tu...,
              > ja jestem w Eindhoven i tu tez wystarczaja male zamki
              > a mieszkancy (sami o sobie mowia, ze) sa spokojni, zreszta cale miasto tak tu
              > wyglada (dopoki Philips nie wykreci zarowki)
              > pozdr.

              widze po adresie ze TUEindhoven, u mnie tez wszyscy to "nadwyraz spokojni
              ludzie"... ale to im widac nie przeszkadza zwijac rowerow, a i duzo studentow a
              to niewatpliwie napedza koniunkture, kazdy chce miec wlasne dwa kolka...a moze
              na "buchnietym" lepiej sie jezdzi??? w Amst. czy Rotter. jest podobnie - caly
              Ranstad taki

              psst, tak po cichu zdradze ze Philips przenosi cale Eindhoven do Chin bo tam
              koszty produkcji duzo nizsze, miasto sprzedaja, ludzi w samoloty, kurs
              chinskiego gratis, juz jest inwestor ktory kupi, wyburzy i zaorze cale miasto i
              powstanie wielki park i tereny reakracyjno-rozrywkowe - cala skaplikowana
              operacja logistyczna jest juz opracowana i planowana jest na jedna noc - wiec
              jak zarowki zgasna to...Pekin o poranku .... wink))).... pozdr. od TUDelft

            • Gość: Mister Re: obyczaje-Holandia IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 21:16
              Limburg spokojniejszy - ale mieszkac w A'damie czy R'damie to bym nie chcial.
              Zreszta i Utrechcie sa dzielnice niezbyt - jak Kanaleneiland czy Hoograven.
              • Gość: kicius Re: obyczaje-Holandia IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 21:23
                Tu cie mam.Straszny sie burdel zrobil w tym naszym holenderskim domku,mozeby
                jakis nowy watek?
                • Gość: mister Re: niely bajzel IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 21:31
                  jesli chodzi o forum ,to "wprost" jest o niebo bardziej przejrzyste - kazdy
                  post wskakuje n koniec tematu i latwo sie polapac
                  • Gość: kicius Re: niely bajzel IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 21:36
                    tu sie zrobilo wyjatkowo nieprzejrzyscie...
                    • Gość: Mister Re: niely bajzel - wlasnie ! IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 21:41
                      zajrzyj na www.forum.wprost.pl
                      • jot-23 Re: niely bajzel - wlasnie ! 31.05.02, 21:44
                        Gość portalu: Mister napisał(a):

                        > zajrzyj na www.forum.wprost.pl

                        przestan podrabywac forumowiczow! co za krecia robota!!!


                        WPROST, phi taka gazeta.
                        • Gość: mister Re: WPROST ***************************** IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 21:49
                          Tygodnik jak tygodnik,ale forum jest przyzwoici skonstruowane
      • mister1 Re: zlapanie zlodzieja w NL 25.05.02, 12:48
        uwazaj - uszkodzenie cielesne zlodzieja w NL to przestepstwo.Zlodzieja
        wypuszcza a Ciebie aresztuja i jeszcze zaplacisz mu odszkodowanie.
        Takie prawo...
    • jegelskerdeg Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 19:18
      Mi niestety roweli ukradli a w zasadzie to dwa rowery. Po przyjezdzie do kraju
      tulipanow Ppmna przestrogom kupilam dwa lancuchy - grube i solidne - a
      jezdzilam i parkowalam rower tylko w miejscach wzglednie bezpiecznych, no i po
      4 miesiacach komus sie spodobal i zniknal, a oprocz blokady kola mial byl
      rowniez przymocowany.

      Zatem zrobilam wycieczke na Rokin - rejony "universiteit" i w miejscu dla
      wtajemniczonych nabylam drugi rowerek (z tzw. drugiej reki) wowczas za 25
      guli. Po miesiacu rowniez ukradli - ale ten drugi byl naprawde ladny - jak na
      holenderski standard oczywiscie i byl prawie nowy.

      I to by bylo na tyle.

      W zasadzie, gdy przestalam na stale mieszkac w Holandii i pojechalam tam tylko
      w odwiedziny to rowniez nabylam jeden rower ale jak dotad nikt go nie ukradl.

      Za to w Stanach, gdzie bylam nie moglam sie przyzwyczaic do zostawiania
      wszystkiego otwartego nawet na osciez - samochodu, domu, itp. Stwierdzenie, ze
      jak maja ukrasc to ukradna jakos do mnie nie przemawialo . Dodam, ze byle to
      male miasteczko.

      Groetjes,

      D.
    • goga.74 Re: obyczaje-Holandia 24.05.02, 19:18
      Mnie w Holandii 5 lat temu zwineli rower - spod akademika.
      A raz pomke od roweru, ale to byla moja wina, bo mnie ostrzegano ze
      jak "parkuje" rower to zebym pomke brala ze soba a ja nie uwierzylam.
    • Gość: sylwia Re: daaaaaaaaawno temu............. IP: *.osmez.eu.org / *.gazeta.pl 26.05.02, 17:44
      miałam chłopaka Holendra.
      Przyjechał do Polski, do mnie, wsuwał wszystko (pierogi, nalesniki,
      sałatke jarzynowa etc) w kolosalnych ilościach.
      Po jego wyjeździe, sprzatając po nim pokoj (notabene swoj oddałam)
      znalazłam stertę papierkow po czekoladach, cukierkach itp.
      Tylko, że on to zjadał SAM!!!!!! I skończyła sie znajomość.
      • mister1 Re: zakala Europy 27.05.02, 18:19
        Holendrzy to zakala Europy (jako jednostki,kraj jest niczego) - samolubni,skapi,
        pazerni...
        • Gość: __jan Re: zakala Europy IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.02, 22:01
          mister1 napisał(a):

          > Holendrzy to zakala Europy (jako jednostki,kraj jest niczego) - samolubni,skapi
          > ,
          > pazerni...

          i do tego na kazdym kroku mowia o chujach ::smile)) "chuje morhen" - "chuje midach"
          - "chuje awond" etc:::smile))

          poza tym, wiedzieliscie, zajadaja sie jarmuzem....

        • _szwedka Re: zakala Europy 28.05.02, 22:05
          mister1 napisał(a):

          > Holendrzy to zakala Europy (jako jednostki,kraj jest niczego) - samolubni,skapi
          > pazerni...

          E mister, czyzby naprawde???? Odbierasz Szwedom palme pierwszenstwa? Przeciez tu
          juz bylo dawno udowodnione ze to >Szwedzi sa ta zakala.No... jak to w koncu z tym
          jest?
          • Gość: kicius Re: zakala Europy IP: *.speed.planet.nl 28.05.02, 22:08
            Ja glosuje jednak na Holendrow-wlasnie odkrylam,ze ktos mi zwinal pompke!
            • Gość: mister Re: zakala Europy IP: PROXY* / 145.4.198.* 29.05.02, 21:19
              dobrze ze ci rower zostawili...
              • Gość: kicius Re: mister IP: *.speed.planet.nl 29.05.02, 21:21
                trzeciego nie oddam!NO ,ale naprawde nie przyszlo mi do glowy,ze komus sie
                spodoba pompka...
                • Gość: mister Re: mister IP: PROXY* / 145.4.198.* 29.05.02, 21:26
                  mnie ukradziono tez pare rowerow - teraz mam jakiegos "trupa" na ktorego
                  zaden zlodziej sie nie polaszczy - zreszta rzadko jezdze na rowerze
                  (chyba ze na wakacjach na gorskim)
          • Gość: mister Re: zakala Europy IP: PROXY* / 145.4.198.* 29.05.02, 21:17
            Szwecji to juz nawet nie ma co brac pod uwage - kraj totalitarny...
    • Gość: __jan Re: obyczaje-Holandia IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 22:48
      Gość portalu: kicius napisał(a):

      > Po prostu musze odgrzac ten watek.Wiem,ze Pola juz zaobserwowala holenderski
      > brak tendencji do przywlaszczania sobie obcego mienia.(no,moze nie dotyczy to
      > cudzych rowerow...)Ale do mnie sie wlamano,a raczej wkradziono(bez
      > wytrycha,tluczenia etc-weszli przerz okno szeroko otwarte)i ...nie zginelo
      > nic.Ja sie nie dziwie ,ze nie ukradli sprzetu,ktora jest chyba
      > najpopularniejszym lupem w Polsce,piecioletniego laptopa,ale mam na scianie 3
      > dziela sztuki!Oczywiscie,dzieki bogu,ze nie ukradli,bo nie moje,tylko nalezace
      > do mieszkania.
      >
      > Stad pytanie,czy kiedys wam cos ukradziono zagranica?pozdr.


      ha wiem, ze oni tez jak skandynawowie zra sledzie na slodko, z dzemem,
      fffffuuuuujjjjj, nic tylko sie zerzygac, poza tym bardzo sztywni - to widac
      na dyskotekach w Niemczech, na Dolnym Renie, np. w Geldern,
      ani tanczyc ani pic' lepiej niech siedza w domu, a holenderki to chyba gorsze
      kurwy od polek, z kazdym - wszedzie - wszystko, widzialem to nie raz,
      do tego ich styl bycia kawa litrami wszedzie no i krecone pety, wiecie dlaczego
      one takie popularne.....no po nich lepiej prowadzi sie nie tylko rower....
      a propos roweru jak bylem na moim mountain-bike'u we Venlo, myslalem
      ze zezra mnie tam zywcem jak go widzieli, dla nich ideal to im wiecej rdzy,
      odrapan, skreconej blachy, ot "kuul", najlepsze do tego jest zawsze ta
      gruba "keta",; rower co wyglada jakbybyl wyciagniety z wody z gruba keta:sad((

      nie tylko to, ubieraja sie gorzej od niemcow - jakies zlepy chyba z darmowych
      sklepow na sobie, do tego te kolory jak na karnawal, zreszta nadrabiaja to mina,
      tyle swiat co w niemczech to u nich nigdy nie bedzie

      narod hipokrytow - ciagle narzekania na niemcow, a malo kto wie ze dzieki nim
      ten maly wypierdek europy utrzymuje sie na powierzchni, nie od kozery mowi sie w
      niemczech, ze holendrzy jezdza z jednym workim kartofli przez cale zaglebie ruhr'y
      ...::smile)))

      sknerowaci, zachlanni, wsioki - zapros ich na impeze, zezra wszystko co im podasz,
      zapytaja sie jeszcze bezczelnie, czy moga resztki do domu wziasc - jesli ty
      pojdziesz do nich, tak dlugo nie zapala swiatlka w pokoju az musisz wstac i sie
      robnac o szybe stolu w kolano, poza tym na stole, troszke chrupkow, filizanki
      herbaty lub kawy - to wszystko, a jak gotuja to nawet jarmuz!!!!!!!

      dno kompletne, do tego prymitywy, prawdziwe "rolniki" . a wszystko przez to,
      ze dostali tez cos z planu marszala, dlatego jest im lepiej niz innym nacjom
      europy wschodniej, innego wytlumaczenia na to nie mam

      • Gość: kicius Re: obyczaje-Holandia IP: *.speed.planet.nl 29.05.02, 22:55
        Moze nie potrafilabym tego wszystkiego tak dosadnie wyrazic,ale z grubsza
        zgadzam sie.Decyzje o wyjezdzie do Holandii podjelam po mistrzostwach Europy w
        pilce noznej,bo HOlemdrzy byli najprzystojniesi...Przystojni to oni sa,ale nic
        wiecej...Czasami mam dosc-i wtedy podpisalabym sie obiema rekoma pod tym co
        piszesz,z drugiej strony-to mili ludzie...
        • Gość: __jan Re: kicius - twoi Holendrzy IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 23:31
          Gość portalu: kicius napisał(a):

          > Moze nie potrafilabym tego wszystkiego tak dosadnie wyrazic,ale z grubsza
          > zgadzam sie.Decyzje o wyjezdzie do Holandii podjelam po mistrzostwach Europy w
          > pilce noznej,bo HOlemdrzy byli najprzystojniesi...Przystojni to oni sa,ale nic
          > wiecej...Czasami mam dosc-i wtedy podpisalabym sie obiema rekoma pod tym co
          > piszesz,z drugiej strony-to mili ludzie...

          moze tez i mili, ale chyba bardziej pragmatyczni, zadni hedonisci, jak
          poludniowe nacje czy ostatnio np.mlodzi niemcy, czy przystojni, nie wiem
          prawdziwy holender ma b. jasna cere prawie ze blada, dokladnie taka sama
          jak ich piasek w Scheveningen, brwi i rzesy zazwyczaj rude <ochyda>, sa wysocy,
          jesli nie jedza swego super wynalazku - frytek, tez szczupli,
          ale to wszystko a reszta napisalem w poscie powyzej,

          grontje van Nederrijn <Duitsland>
          • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 07:19
            taa,jak juz pisalam,czasami bardzo na nich klne-sknery,bez polotu i
            minimalnego chociazby poczucia metafizyki,0 poczucia humoru,beznadziejni w
            lozku(badania przeprowadzone na reprezentatywnej liczbie),pedanci
            itp,itd.Ale,moze to ze mna cos nie w porzadku,zreszta sama sie do tej Holandii
            pchalam,tzn.jeden Holender mnie zapraszal,ale reszty populacji o to nie
            pytal.Wszystko jest zreszta relatywne,moze to ja jestem rozrzytna ,rozpustna
            abnegatka i balaganiara...Wiec,reasumujac,maja wiele pozytywnych cech,ale moja
            slowianska dusza zarzuca im,przede wszystkim,nude i brak fantazji!smile
            • Gość: __jan Re: kicius - twoi Holendrzy IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 10:30
              Gość portalu: kicius napisał(a):

              > taa,jak juz pisalam,czasami bardzo na nich klne-sknery,bez polotu i
              > minimalnego chociazby poczucia metafizyki,0 poczucia humoru,beznadziejni w
              > lozku(badania przeprowadzone na reprezentatywnej liczbie),pedanci
              > itp,itd.Ale,moze to ze mna cos nie w porzadku,zreszta sama sie do tej Holandii
              > pchalam,tzn.jeden Holender mnie zapraszal,ale reszty populacji o to nie
              > pytal.Wszystko jest zreszta relatywne,moze to ja jestem rozrzytna ,rozpustna
              > abnegatka i balaganiara...Wiec,reasumujac,maja wiele pozytywnych cech,ale moja
              > slowianska dusza zarzuca im,przede wszystkim,nude i brak fantazji!smile

              no tak ale zyjesz spokojnie, bez zadnych trosk o jutro, tak mi sie wydaje,
              bezrobocie macie w miare niskie, rak do pracy tez szukaja, jesli mieszkasz w
              malym miasteczku to malo kryminalnosci, czyli raczej idylicznie, a teraz
              porownaj sobie to polskich warunkow, bys byla "gola i wesola", no i na nude
              przede wszystkim dnia codziennego nie mozna narzekac.....

              tak wiec gdzie lepiej - odpowiedz chyba jednoznaczna

            • Gość: Mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 14:50
              jesli chodzi o lozko to Holendrzy nie sa najgorsi.Trzeci od konca,przed
              Rosjanami i Finami...
              • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 14:59
                Nic mi nie wiadomo o Finach,ale,ze Rosjanie sa zli,to nie wierze!
                • Gość: Mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 15:18
                  jakas Holenderka napisala kiazke na ten temat.W rankingu zdolnosci seksualnych
                  umiescila swych rodakow na tym zaszczytnym,trzecim od konca miejscu.
                  • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 15:24
                    wiedziala co pisalasmile
                    • Gość: mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 16:00
                      tez masz smutne doswiadczenia ?
                      • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 16:16
                        smutne to za duzo powiedziane,zalosne raczej,napelniajace
                        niesmakiem,rozczarowanie-to jest wlasciwe slowo.
                        • Gość: mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 16:31
                          dlatego tak duzo rozwodow malzenstw polsko-nl
                          • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 16:34
                            Trudno mi sobie wyobrazic,ze ktos sie w ogole na malzenstwo z Holendrem
                            decyduje,przeciez to idealistyczna instytucja i trzeba obiecac wiernosc do
                            grobowej deski!
                            • Gość: mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 16:37
                              zwykle chodzi o poprawienie sobie sytuacji materialnej - nastepnie
                              lub Holender wystawia malzonce walizki na ulice,lub malzonka znajduje sobie
                              innego partnera.I zabawa zaczyna sie od poczatku.
                              • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 16:40
                                Malzenstwo z Holendrem moze chyba poprawic sytuacje materialna jedynie
                                teoretycznie-rosnie liczba zer na koncie,ale tak i tak prawdziwy holenderski
                                maz nie pozwala kasy wydawac.Stosunek Holendrow do pieniedzy jest jeszcze
                                bardziej godny potepienia niz ich stosunek do seksu.
                                • Gość: mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 16:55
                                  to wlasnie mialem na mysli.Pewna znajoma Polka wyszla za maz za Holendra
                                  ktory jeszcze studiowal (a studiowal bardzo dlugo).Przyjmowala niedostaki
                                  finansowe jako rzecz normalna (sama tez niedawno skonczyla studia).
                                  Mezulek wreszcie zaczal pracowac,za calkim przyzwoity szmal.Niestety,w zyciu
                                  Polki nic sie nie zmienilo.Pieniazki szly wylaczni do banku.
                                  Po kilku latach nie wytrzymala.Rzucila "mezczyzne swego zycia" (jak o noim
                                  przedtem mowila).I dobrze mu sk...synowi !
                                  • Gość: kicius Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 17:02
                                    Dobrze,jesli chodzi o stosunek do kasy to wyssalam go z mlekiem matki,pewnie
                                    konta bankowego nikty nawet do polowy objetosci nie zapelnie,ale z Holendrami
                                    bym sie nie zamienila...Ani oni ze mna,ha,ha
                                    • Gość: Mister Re: kicius - twoi Holendrzy (w lozku) IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 17:33
                                      osobiscie niespecjalnie dbam o konto bankowe (ma byc w kazdym razie nie calkiem
                                      puste) i korzytam w miare moznoci z zycia ...
      • Gość: Mister Re: obyczaje-Holandia IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 14:48
        to juz holenderska tradycja narodowa - najesc sie na czyjs rachunek
        O zadnym rewanzu nawet nie bedzie mowy (ew.kawa z herbatnikiem)
        • ulino Holandia pytanie praktyczne 30.05.02, 19:22
          Witam mam pytanie do tych z Was ktorzy obecnie siedza w Holandii, wybieram sie
          tam na pol roku
          chcialam sie dowiedziec ile + - kosztuja kursy jezykowe, (holenderski ale tez i
          inne - nie wiem czy moze byc jakas drastycza roznica) i gdzie sie najlepiej
          zapisac w Rotterdamie na jakas silownie czy inne zajecia sportowe, czy jest
          szansa zeby osoba z zewnatrz mogla chodzic na "wf" na uniwerek?
          dziekuje bardzo
          ulino
          • Gość: mister Re: Holandia pytanie praktyczne IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 19:40
            napisz do Stow.Ekspertow Polskich w NL : step@polonia.nl
            • Gość: kicius Re: Holandia pytanie praktyczne IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 20:49
              JA tez szukam kursu holenderskiego i jedyne co udalo mi sie znalezc do tej
              pory to superintensywny na uniwersytecie w Utrechcie-miesiac,5 razy po 4
              godziny za 600 euro.
              • Gość: Mister Re: Holandia nauka Nederlands IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 21:06
                Wywalone w bloto pieniadze - jak znasz niemiecki i angielski
                to mozesz sie w trymiga nauczyc a na codzien na cholere Ci Nederlands?
                sa zreszta kursy organizowane przez gmine - dowiedz sie w Arbeidsbureau
                (prawie za darmo) - w Utrechcie byly na Kanaleneiland
                • Gość: kicius Re: Holandia nauka Nederlands IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 21:12
                  Wiem,ze to w sumie bez sensu,ale ja jestem filologiem i mam skrzywienie
                  zawodowe.A te gminne sa na bardzo niskim poziomie,przynajmniej w Jisselstein
                  same antylskie gospodynie domowe -tzn.w porzadku,ze gospodynie i antylskie i
                  domowe,ale zupelnie bez checi,zeby poziom kursu ewentualnie podwyzszyc...
                  • Gość: Mister Re: Holandia nauka Nederlands IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 21:29
                    to mieszkasz o dwa kroki ode mnie...
                    • Gość: kicius Re: Holandia nauka Nederlands IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 21:31
                      Tak wynika,mily zbieg okolicznosci,nieprawdaz?
                      • jot-23 Re: Holandia nauka Nederlands 30.05.02, 21:32
                        Gość portalu: kicius napisał(a):

                        > Tak wynika,mily zbieg okolicznosci,nieprawdaz?

                        a dalej ci seksu i ksiazek trzeba? oj mister wyglada jakby mial spora
                        biblioteczke!
                        • Gość: kicius Re: z biblioteki mistera IP: *.speed.planet.nl 30.05.02, 21:42
                          niezmiennie,przeciez gdybym miala fajne ksiazki(albo...seks)nie sleczalabym
                          przed ta maszyna!
                          • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: *.dialup.zonnet.nl 30.05.02, 23:03
                            polsko jezyczna biblio mam calkiem przyzwoita - tak ok. 2000 ksiazek
                            (takie juz mam hobby chociaz filologiem nie jestem)
                            • Gość: jot-23 Re: mister biblioteczny IP: *.dyn.optonline.net 31.05.02, 00:55
                              Gość portalu: Mister napisał(a):

                              > polsko jezyczna biblio mam calkiem przyzwoita - tak ok. 2000 ksiazek
                              > (takie juz mam hobby chociaz filologiem nie jestem)

                              a czytales je wszystkie?

                              pytanie pomocnicze: w jakiej z nich wystepuje "Helka"
                              • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 14:08
                                jasne ze czytalem,po jaka cholere inaczej bym je kupowal ?
                                • jot-23 Re: mister biblioteczny 31.05.02, 14:49
                                  Gość portalu: Mister napisał(a):

                                  > jasne ze czytalem,po jaka cholere inaczej bym je kupowal ?

                                  Hej mister! ja kiedys mialem byc statystykiem...cos mi jeszcze z tego pozostalo...

                                  jak dlugo zajmuje ciprzecietnie przeczytac jedna ksiazke! smile))
                                  • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:10
                                    oczywiscie - nieco dluzej czytalem trylogie Sienkiewicza niz "Morderstwo na
                                    plebanii" Agaty Christi (krymianal: jesli dysponuje akurat wolnym czasem - 1
                                    dzien).
                                    • jot-23 Re: mister biblioteczny 31.05.02, 15:12
                                      Gość portalu: Mister napisał(a):

                                      > oczywiscie - nieco dluzej czytalem trylogie Sienkiewicza niz "Morderstwo na
                                      > plebanii" Agaty Christi (krymianal: jesli dysponuje akurat wolnym czasem - 1
                                      > dzien).

                                      ja mam problemy z koncentracja, moze to byla farba olowiowa... nie pamietam kiedy
                                      udalo mi sie przeczytac cala ksiazke w jeden dzien....
                                      • Gość: Mister Re: czytelnictwo IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:24
                                        kiedy chodzilem do sredniej szkoly,potrafilem przeczytac i 2 ksiazki
                                        dziennie.Teraz czytam ksiazek o wiele mniej - glownie czasopisma,tak polskie
                                        jak i Nl
                                  • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:14
                                    Wiec,niezaleznie od wydajnosci Mistera to jest bardzo ciekawe zagadneinei,nie
                                    tylko dla statystyka-Goethe w 1828 roku czytal codziennie od 1 do 8(sic!)
                                    ksiazek,Schlosser,bedac w gimnazjum przeczytal 3 tysiace ksiazek!!!!
                                    • jot-23 Re: mister biblioteczny 31.05.02, 15:18
                                      Gość portalu: kicius napisał(a):

                                      > Wiec,niezaleznie od wydajnosci Mistera to jest bardzo ciekawe zagadneinei,nie
                                      > tylko dla statystyka-Goethe w 1828 roku czytal codziennie od 1 do 8(sic!)
                                      > ksiazek,Schlosser,bedac w gimnazjum przeczytal 3 tysiace ksiazek!!!!

                                      hmmm i think we're up to something!

                                      myslicie ze istnieje jakas relacja miedzy ogolnie pojetym rozwojem umyslowym a
                                      iloscia przeczytanych ksiazek!
                                      • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:21
                                        od czytania np.serii arlekina mozna powaznie zdurniec...
                                      • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:23
                                        Bardzo enigmatyczny jest ten ogolny rozwoj umyslowy.Mozna na pewno byc bardzo
                                        rozwineitym umyslowo nie przeczytawszy nawet jednej ksiazki ,i mozna pewnie
                                        zupelnie zglupiec,jak sie przeczyta za duzo.To chyba zalezy od
                                        predyzpozycji,wytrzymalosci ,no i od tego co sie czyta.
                                        • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:32
                                          Lech Walesa nie przeczytal zadnej a jaki madry...
                                          • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:37
                                            Hannah Arendt przeczytala wszystkie ksiazki o Holocauscie,zeby zrozumiec i -
                                            klapa.W Sredniowieczu ,ci,co umieli,czytali jedna ksiazke w kolko-i a sie
                                            zrobil Renesans!
                                            • Gość: Mister Re: polskie czytlnictwo IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:43
                                              o ile sie orientuje to statystyczny Polak czyta 3/4 ksiazki rocznie.Moze
                                              jeszcze i w Ojczyznie nastapi renesans ?
                                              • Gość: kicius Re: polskie czytlnictwo IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:45
                                                oby!
                                        • jot-23 Re: mister biblioteczny 31.05.02, 15:45
                                          Gość portalu: kicius napisał(a):

                                          > Bardzo enigmatyczny jest ten ogolny rozwoj umyslowy.Mozna na pewno byc bardzo
                                          > rozwineitym umyslowo nie przeczytawszy nawet jednej ksiazki ,i mozna pewnie
                                          > zupelnie zglupiec,jak sie przeczyta za duzo.To chyba zalezy od
                                          > predyzpozycji,wytrzymalosci ,no i od tego co sie czyta.

                                          enigmatyczny... bo nie chce mi sie pisac calego paragrafu wiec latwiej puscic cos
                                          takiego malo znaczacego liczac ze przejdzie jakos skrot myslowy smile

                                          tzn.. z ksiazkami to byl taki numer, przyklad podany w studium historii toynbee'go
                                          przyklad na to jak powszechna edukacja moze byc "sperwertowana"! odkad zaczeli
                                          gdzies w polowie xix w nauczac wszystkich obowiazkowo w anglii...w okresie 20 lat
                                          pozniej... pojawiolo sie mnostwo wydawnictw , typu "arlekin"! akcja i reakcja w
                                          wolnorynkowym spoleczenstwie... z jednej strony proba edukowania spoleczenstwa i
                                          hehe "ogolny rozwoj umyslowy" od razu jest neutralizowana przez osoby
                                          wykozystujace fakt umiejetnosci czytania, aby, moze nie zamierzenie, ale jednak --
                                          > spowrotem oglupiania tego spoleczenstwa!
                                          • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:56
                                            Wydaje mi sie jednak,ze cos sie czyta ma maly wplyw na"oru",no bo jak ma sie
                                            glowe na karku to ma sie tez zdolnosc oceniania i mozna sobie z bogatej oferty
                                            wybierac omijajac chlam...Niestety,tak juz jest,ze mamy kulture wysoka i
                                            niska...
                                            • Gość: Mister Re: Hemingway IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 16:02
                                              niedawno w rozmowie z jakims kolega w pracy cos wspomnialem o Hemingwayu.
                                              Dowiedzialem sie ze to marna aktorka.O pisarzu nie slyszal ...
                                              • Gość: kicius Re: Hemingway IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 16:06
                                                ach,Holendrzy.Przedyskutowalismy juz seks,kase-teraz kolej na
                                                czytelnictwo.Niby kazdy cos czyta,ale jak przychodzi do rozmowy o ksiazkach,to
                                                nie daj boze.A propos Hemingwaya,czytales Rajski ogrod?To moj ulubiony
                                                hemingway.
                                                • Gość: Mister Re: Rajski ogrod IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 16:23
                                                  za bardzo nie pamietam - o czym to bylo ?
                                                  • Gość: kicius Re: Rajski ogrod IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 16:27
                                                    O amerykanskim malzenstwie w podrozy poslubnej,robi sie z tego trojkat,potem
                                                    znow para,bo zona-wyczerpana nerwowo odchodzi.Cudowne opisy jedzenia,picia i
                                                    ogolnie przyjemnosci roznych.
                                                  • Gość: Mister Re: Rajski ogrod IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 16:34
                                                    prawde mowiac to za bardzo nie pamietam.Gdy sie kiedys wreszcie nauczylem
                                                    po niderlandzku sporo czytalem ksiazek ktore byly niedostepne (albo trudno
                                                    dostepne) w PL. "Rajski ogrod" byl wydany w Polsce dopiero w 1989 roku - wiec
                                                    go pewno przerobilem po Nl.Pewno tez z 15 czy 20 lat temu...
                                                  • Gość: kicius Re: Rajski ogrod IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 16:37
                                                    chyba go w ogole nie ma po niderlandzku.W ogole to pozno wydali,borekopis
                                                    przelezal w jakiejs zagubionej walizce w jakims tajemniczym hoteliku dlugie
                                                    lata,potem nie wiedzieli czy to na pewno jego...A w Polsce,pewnie nie
                                                    wydawali,ze wzgledu na gorszace momenty...
                                                  • Gość: Mister Re: Rajski ogrod IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 16:56
                                                    zajrzalem na www.boeken.nl - jest troche Hemingwayow - ale "Paradisu" niet...
                            • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 07:50
                              O jezu! i masz te wszystkie ksiazki tutaj?
                              • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 14:29
                                oczywiscie ze mam te wszystkie ksiazki tutaj - czesc mi sie nawet
                                w na polkach nie zmiesciala i leza w pudlach na strychu
                                • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 14:37
                                  hmm,no to strasznie fajnie masz!
                                  • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 14:49
                                    dlaczego fajnie ?
                                    przez te wszystkie lata sie troche ksiazek uzbieralo,
                                    prenumeruje tez czasopisma:
                                    Polityke,Wprost,Angore oraz Nieznany Swiat
                                    czyli jest co czytac...
                                    • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 14:55
                                      Dlatego fajnie,ze masz co czytac!Ja tu jestem od 3 miesiecy,wiec jeszcze nie
                                      zdazylam zgromadzic wielkiej biblioteki.Dom ,w ktorym mieszkam wypelniony jest
                                      ksiazkami,ale absolutnie nie czytalnymi;oczywiscie,kupuje ksiazki np.po
                                      angielsku,ale chwilowo chyba wyczerpalam utrechckie zapasy...
                                      • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:05
                                        ja mieszkam w Utrehcie praktycznie od zawsze...
                                        Jesli chcesz kupic niedrogo ksiazki in english zobacz w ksiegarni "De Slegte"
                                        na Oude Gracht
                                        • Gość: kicius Re: mister biblioteczny IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 15:07
                                          znam,znamsmile,ciekawe czy jutro tez bedzie taka ladny pogoda,pewnie nie ,bo
                                          odkad ja tu jestem to jeszcze nigdy nie bylo ladnej pogody w sobote!
                                          • Gość: Mister Re: mister biblioteczny IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 15:19
                                            wedlug prognozy radiowej ma byc sliczny weekend - moze wreszcie wezme sie za
                                            ogrodek...
                          • Gość: jot-23 Re: z biblioteki mistera IP: *.dyn.optonline.net 31.05.02, 00:56
                            Gość portalu: kicius napisał(a):

                            > niezmiennie,przeciez gdybym miala fajne ksiazki(albo...seks)nie sleczalabym
                            > przed ta maszyna!

                            a to poczytaj "Julian" Vidala...jesli np jeszcze nie czytalas.
                      • Gość: Mister Re: Holandia nauka Nederlands IP: PROXY* / 145.4.198.* 30.05.02, 21:33
                        swiat jest maly - na forum "wprost" sa jeszcze dwie dziewczyny z Nl.
                        Znamy sie tymczasem juz osobiscie.
      • Gość: borsuk Niemozliwe IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 17:12
        Hej Jan,
        widze ze piszesz z Niemiec.
        Przeciez to niemozliwe, zeby sie ktos gorzej od Niemcow ubieral.
        Cudze ganicie swego nie znacie.. smile)
        • Gość: mister Re: niemiecka elegancja IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 17:19
          Niemcy swietnie sie ubieraja - zwlaszcza w te krotke,skorzane portki na szelkach
          • Gość: borsuk Re: niemiecka elegancja IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 17:24
            a szorty, gimnastiorka i sandaly na skarpety to pies?
            • jot-23 Re: niemiecka elegancja 31.05.02, 17:25
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > a szorty, gimnastiorka i sandaly na skarpety to pies?

              ej sandaly na skarpety w nowym jorku screams: "Hi, I'm from Europe!"
              • Gość: mister Re: elegancja USA IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 17:31
                pewnej Amerykanki nie wpuscili do niezwykle eleganckiego domu towarowego
                w Londynie - wprawdzie miala z 10 kart kredytowych - ale byla ubrana
                w leggingi co przy wadze ok 150 kg razilo angielskie poczucie smaku...
                • jot-23 Re: elegancja USA 31.05.02, 17:36
                  Gość portalu: mister napisał(a):

                  > pewnej Amerykanki nie wpuscili do niezwykle eleganckiego domu towarowego
                  > w Londynie - wprawdzie miala z 10 kart kredytowych - ale byla ubrana
                  > w leggingi co przy wadze ok 150 kg razilo angielskie poczucie smaku...

                  ha! to anglia nie ma tak rozpasanych prawnikow jak nasi? u nas byl by to dar
                  bozy, zeby jej nie wpuscili do sklepu... 2-3 miliony mysle ze naprawilo by szkody
                  powstale ze stresu emocjonalnego.
                  • Gość: kicius Re: elegancja USA IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 17:40
                    Ale rozpasanie waszego spoleczenstwa jest wlasnie konsekwencja komfortu
                    zapewnianego przez prawnikow...
          • Gość: kicius Re: niemiecka elegancja IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 17:25
            krotkie skorzane portki na szelkach to sa jeszcze nie najgorsze,a poza tym,jak
            wynika z ostatniej Polityki,oprocz walorow estetycznych,maja zastosowanie
            praktyczne-zeby sprawdzic jakosc piwa,nalezy sobie zamowic to bawarskie
            litrowe,wylac troche na krzeslo,usiasc,dokonczyc piwo-jelsi sie spodenki
            przykleja,to znaczy,ze piwo jest dobrej jakosci!
            • Gość: mister Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 17:40
              “CO POLACY MOGA OCZEKIWAC OD SWYCH HOLENDERSKICH GOSPODARZY?
              Istnieje wielka przepasc w pojeciu “goscinnosc” przecietnego Holendra i tego
              samego slowa rozumianego przez Polaka.Nie chce tu takze generalizowac - bywaja
              wyjatki i to moze nie az tak rzadkie.Mimo pozorow istnieje gleboka przepasc
              kulturowa miedzy dwoma przyjaznymi sobie narodami.Dla czlowieka z
              kalwinistycznym swiatopogladem jest rzecza niezwykle wazna oszczedny tryb
              zycia,posiadanie w miare mozliwosci zasobnego konta w banku i skromnosc.Z
              wydawaniem ciezko zarobionych pieniedzy jest juz sprawa trudniejsza
              (grzeszna?).W Holandii niewiele widac pieknych posiadlosci ziemskich (u
              belgijskich sasiadow ile dusza zapragnie),ujrzenie na ulicy blyszczacego Rolls-
              Royce’a czy Cadillaca jest prawie niemozliwe.I tak jest tez z przyjmowaniem
              gosci.Raczej nie nalezy sie spodziewac suto zastawionego stolu z butelka
              czystej, sledzikami i schabowym.Raczej to co jada sie na codzien a niestety
              jest dla przecietnego Polaka mowiac oglednie calkowicie niejadalne.Slyszalem
              historyjke od przyjaciol
              zamieszkalych w malym fryzyjskim miasteczku.Sasiadka gotujac swoj niedzielny
              boerenkool pyta: “a znacie to w Polsce?” - nie.”Oj biedny wy narod jestescie,oj
              biedny..”Biedaczka nie wiedziala,ze jarmuz w Polsce ma przeznaczenie nieco
              inne.Holendrzy w przeszlosci nie byli (mowie tu o tzw.zwyklych ludziach)
              narodem bogatym.Stad tez kuchnia holenderska powstala
              dla potrzeb niezamoznych - nie inaczej jest kulinarnie na kiedys bardzo
              biednym Podhalu - czym jest goralska kwasnica - tak,wlasnie potrawa ludzi
              niezbyt zasobnych.
              Od holenderskiego gospodarza nie nalezy raczej oczekiwac ze wspanialomyslnie
              zawiezie
              swych polskich gosci do pieknych i atrakcyjnych miejsc gdzie za wstep trzeba
              zaplacic,
              bylo by to po prostu trwonienie swych ciezko zarobionych pieniedzy.Za wspolna
              uczte w restauracji gospodarz nie zaplaci (chyba ze zaprosil na nia z jakiejs
              tam specjalnej okazji).
              Troszke tez mozemy sie spodziewac traktowania z gory - nie do kazdego jeszcze
              dotarlo,
              ze przestalismy byc stlamszonym przez komune (tez finansowo) ubogim kuzynem z
              nad Wisly,
              a stajemy sie narodem coraz bardziej zasobnym ,ktorego dzieci niekiedy juz
              jezdza na wakacje na Costa Brava a rodzice coraz czesciej odwiedzaja plaze
              slonecznej Tunezji.”
              (historyjke juz kiedys zamiescilem na forum)
              • Gość: kicius Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 17:46
                wiem,wiem,nie dalej jak wczoraj bylam na obiedzie proszonym-4
                osoby.Zaserwowano:kotleciki krewetkowe(mniam)w liczbie 10(na ogol sama zjadam
                taka paczke w domu),jedno,jak sadze opakowanie rosti i chyba jedno opakowanie
                szpinaku.Tylko mi to podraznilo zoladek.Byl tez aperitif w postaci orzeszkow(5
                na lebka)i jedna kulka lodow.Serio.Mi jest wyjatkowo trudno,bo duzo jem!!!
              • jot-23 Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special 31.05.02, 17:51
                Gość portalu: mister napisał(a):
                przestalismy byc stlamszonym przez komune (tez finansowo) ubogim kuzynem z
                > nad Wisly,
                > a stajemy sie narodem coraz bardziej zasobnym ,ktorego dzieci niekiedy juz
                > jezdza na wakacje na Costa Brava a rodzice coraz czesciej odwiedzaja plaze
                > slonecznej Tunezji.”
                > (historyjke juz kiedys zamiescilem na forum)

                a pamietam pamietam... tuscie sie z Bruno zgadali, on tez o 500000 polakow
                wyjezdzajacych do tunezji pisal... moze pod twoim wplywem...albo i odwrotnie...
                czasami trudno odroznic mistrza od czeladnika
                • Gość: mister Re: Tunezja IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 17:56
                  inna rzecz,ze w Tunezji Polakow od cholery .W hotelu ostanio mialem polskie
                  programy TV a niedaleko byl hotel w 100 % zapelniony przez rodakow...
                  • Gość: kicius Re: Tunezja IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 18:02
                    Moi rodzice jada,bo mowia,ze taniej niz nad Baltyk.Ja ,to co innego-dzieki
                    holenderskim saksom bede mogla sobie chyba pozwolic na Piaski,woj.bodajze
                    elblaskie.
                    • Gość: mister Re: Tunezja IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 18:23
                      ja dopiero wrocilem po miesiacu w PL.Chwilowo mam dosyc...
                • Gość: kicius Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 18:00
                  Ja sie osobiscie czuje bardzo finansowo stlamszona,ale to podobno typowo
                  polskie...Stol sie ugina,ale bieda,bieda panie dziejku.Wole,zeby sie uginal i
                  pusta kieszen ,niz konto w banku i krakersy dla gosci...
                  • jot-23 Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special 31.05.02, 18:05
                    Gość portalu: kicius napisał(a):

                    > Ja sie osobiscie czuje bardzo finansowo stlamszona,ale to podobno typowo
                    > polskie...Stol sie ugina,ale bieda,bieda panie dziejku.Wole,zeby sie uginal i
                    > pusta kieszen ,niz konto w banku i krakersy dla gosci...

                    a co powiecie na temat masowego "yard sale" na urodziny krolowej (czy moze
                    imieniny krola?), mi sie to bardzo podobalo... lazilismy tak po miesicie, troche
                    deszcz padal (to chyba zadkosc tam co?) chcielismy sie gdzies schronic w jakiejs
                    kafejce, zobaczylismy drzwi otwarte na osciez w srodku wlasnie ta wyprzedaz
                    badziewia, mila pani dala nam herbaty... haha troche bylo glupio jak sie okazalo
                    ze jestesmy u kogos w prywatnym mieszkaniu.... ja to milo wspominam.....
                    • Gość: kicius Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: *.speed.planet.nl 31.05.02, 18:11
                      W Anglii,w Suffolk kolo Woodbridge,zyje sobie sobie w duzym domu samotna
                      staruszka,zawsze ma zapas browaru,mozna wejsc,usiasc w salonie,napic sie
                      (niewielka marza),ona tez siedzi,czasami zasnie,jak sie impreza przeciaga.Tez
                      mam zamir cos takiego zrobic,jesli dozyje starosci i ...dorobie sie domu!
                    • Gość: mister Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 18:27
                      dzien Krolowej - 30 kwietnia jest faktycznie milym swietem...
                      • jot-23 Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special 31.05.02, 18:29
                        Gość portalu: mister napisał(a):

                        > dzien Krolowej - 30 kwietnia jest faktycznie milym swietem...

                        wiesz co mi zaimponowalo...heheh ze po milionach butelek i puszek po hainekenie
                        na ulicach, rano nie zostalo ani sladu.
                        • Gość: mister Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 18:45
                          kiedys 30 kwietnia byl spokojnym swietem - teraz zazwyczaj konczy sie rozruchami
                          pijanych sukinsynow...
                  • Gość: mister Re: Goscinnos holenderska - do Kicusi special IP: PROXY* / 145.4.198.* 31.05.02, 18:26
                    ze dwa lata temu bylem (przypadkowo) o 12 w nocy w Sylwestra u pewnych
                    (bogatych dosyc) Holendrow.Mieli 1 (jedna) butelka jakiegos taniego sektu
                    na tuzin gosci oraz dwie miski salatki z kury (nie znosze drobiu) prawdopodobnie
                    z Aldiego.Ucieklem po kwadransie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka