Dodaj do ulubionych

reklamacje - uk

29.01.05, 11:02
czy moze wiecie ile czasu ma sklep na rozpatrzenie reklamacji?
zanioslam dwie koszule Fat Face ( jak wiadomo nie tania zabawa ) i juz chyba
ze 20 dni jak nic nie robia , widzialam sie z nimi raz to nie wiedzieli o co
chodzi -profesjonalisci , potem zadzwonil facet ze ktos prosil o kontakt a on
jest menagerem sklepu i o co chodzi .zalosne
Obserwuj wątek
    • ewunia_uk Re: reklamacje - uk 29.01.05, 12:19
      Zwykle jesli zwracasz do sklepu wybrakowane ubrania, to zwracaja na miejscu,
      tak przynajmniej mi sie zawsze zdarzalo.

      Fat Face hehe, to jest osobna sprawa. Oni w ogole maja beznadziejny customer
      service, a szkoda, bo ubrania maja swietne. Ja zamawiam od nich glownie przez
      internet, bo nie mam sklepu w poblizu, i tez raz mi sie zdarzylo, ze nie
      odliczyli od rachunku wartosci gift voucher. Pare razy mieli niby do mnie
      oddzwonic, ale nie oddzwonili. W koncu sama zadzwonilam z awantura, ze przy
      takich cenach tego typu customer service to wstyd. Wezwali jakas kierowniczke
      do telefonu i w koncu wszystko zalatwili.

      Natomiast w kazdym innym sklepie, gdzie kiedykolwiek cos reklamowalam,
      zalatwiali wszystko od reki.

      Wlasciwie to powinnam zaczac bojkotowac Fat Face, ale niestety jestem
      uzalezniona od ich ubran wink
      • reed28 Re: reklamacje - uk 29.01.05, 12:59
        Witajcie w czasie swiat spalil sie nam blender zakupiony w argosie lecz nie
        milismy paragonu pojechalismy z nim bez przekonania ze cokolwiek zalatwimy mlody
        chlopak sprwdzil czy kupowalismy go u nich i wymienili za doplata na bruna bo
        tych nie mieli szybko i sprawnie. Niestety ubran nie zdazylo sie nam
        reklamowac.Milego dnia
        • acutecompute Re: reklamacje - uk 29.01.05, 14:37
          wjechalam do fat face jak walikria na koniu i zaostrzonymi zebami
          pan manager wogole nie jarzyl o co chodzi mimo ze rozmawial ze mna dwa razy w
          sklepie
          na moje przemowienie o jakosci , trakrowaniu klienta , serwisie i dobrym
          wychowaniu ( ze jak sie mowi ze sie zadzwoni to sie dzwoni ) wyjal katalog
          kazal pokazc ktore koszule zostawilam .wyszlo mu ze kosztowaly 37 x 2 wiec
          zaproponowal mi vocher za nie , ktory laskawie przyjelam.
          Wiwat JA!
          a moj dobrze wychowany angielski niemaz dal sie odsylac z niczym 3 razy (
          kazali czekac)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka